Pytania

  • mycha526 2010-08-29 o godz. 18:36, odsłony: 4520

    Jak sobie poradzić z zapaleniem układu moczowego?

    Mamusie, które przeszły to dziadostwo ze swoimi dziecmi, potrzebuje wsparcia:( Zuzia ma to dziadostwo juz drugi raz w przeciagu 2 miesiecy:( w posiewie wyszła bakteria, wg lekarki bardzo trudna w leczeniu:( dzis bede probowała prywatnie umowic sie z innym lekarzem, ordynatorem ,zeby wysłuchac jego opinii. najprawdopodobniej znowu pojdziemy do szpitala. maja Zuzi zrobic cystografie- jak to wyglada dokładnie???? czy dzieko jakos znieczulaja?oprocz tego mała ma dostac antybiotyki w zastrzykach, ktore podaje sie tylio w warunkach szpitalnych, ponoc bardzo silne,ktore negatywnie wpływaja na uszy:(nie wiem, co mam robic, po pierwszym kontakcie małej ze szpitalem i igłami, boje sie przezywac to jeszcze raz- nie chce,zeby moje dziecko tak cierpiało:((((podzielcie sie swoimi doswiadczeniami

    Odpowiedzi (14)
    Ciężarówki i Mamuśki :: Nasze maluchy Ostatnia odpowiedź: 2019-05-30, 11:21:01
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze
Gość 2010-08-29 o godz. 19:36 0

mycha526 znajdz dobrego urologa, zróbcie cystografię mikcyjną, wykluczcie refluks. Koniecznie zakwaszaj mocz, bo w kwaśnym środowisku się trudniej rozwijają bakterie - ja dawałam Cebion 5 kropli x dzień.

Zrób posiew kału bo czasem to własnie jest źródło ZUMów.

Zapraszm Cię tu:
http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22158

niestety jest takich jak Ty i Ja sporo, ale wsparcia mnóstwo i wiedzy też.

Odpowiedz
Gość 2010-08-29 o godz. 20:30 0

Ja miałam cystografie będac 8 letnim dzieckiem. Po ostrym zapaleniu pęcherza.

Opowiem bardzo lakonicznie opierając się tylko na wspomnieniach.
Pamiętam że zakładali mi cewnik. Nie znieczulali. Potem już w sali zabiegowej przez cewnik wpuszczano do pęcherza jakiś płyn(?), to nic nie bolało. Lekarze odwracali moja uwagę pokazując na monitorze, jak napełnia mi sie pęcherz (?), ale skad ten bęcherz sie wziął na tym monitorze nie pamiętam. Może jakieś usg robili w międzyczasie, a może po prostu chcieli odwrócic moja uwagę?. Pameć wybiórcza.

Samo badanie nie jest ciekawe tylko dlatego, że zakładali cewnik, reszta trwa krótko i nie bolało.

Zdrowia życzę.

Odpowiedz
Gość 2010-08-29 o godz. 20:40 0

http://uronef.pl/forum/forum.php/tematy13/3550.htm?sid=af26a291b02611b619f29585bbb19ac9 znalazłam forum o chorobach układu moczowego.
Jest też dokładnie opisana cystografia.

Ja nie pamiętam, żeby mi zdjęcia rentgenowskie wykonywali, przy urografii to wiem, że tak sie robi. Ale mówie ja miałam wtedy 8 lat więc dużo nie pamiętam.

Odpowiedz
Gość 2010-08-29 o godz. 21:06 0

Cystografia to 2 zdjęcia RTG z podanym kontrastem. Pierwsze jest robione gry pęcherz jest pełen kontrastu a drugie w momencie gdy dziecko wysiusiuje kontrast.
Przy zakładaniu cewnika znieczulają ujście cewki żelem lidokainowym - nie mogą raczej podać innego znieczulenia bo to by rzutowało na prace pęcherza.
Matysia była dzielna ale męczyło ją czekanie z pełnym pęcherzem i "zamkniętym" cewnikiem, bo płakała w oczekiwaniu na RTG.
Wynik był na 2 dzień.

Odpowiedz
Majaa 2010-08-29 o godz. 21:57 0

Moja Lenka miała robioną cystografie mikcyjną w wieku 5 dni. Nie powiem żeby to badanie należało do przyjemnych. Darła się w niebogłosy.

Z moich obserwacji wynika, że im starsze dziecko tym gorzej znosi badania (my jesteśmy po 1 cystografii, 2 renoscyntygrafiach dynamicznych - podanie kontrastu i leżenie plackiem przez ok. 1 godzine, 1 urografii). Czeka nas w listopadzie kolejna renoscyntygrafia.

Wada Lenki została stwierdzona prenatalnie. Uważam, że to błogosławieństwo, gdyż unikneliśmy ZUM-ów. Na stałe przyjmujemy 1/2 tabletki furaginy codziennie od bez mała dnia narodzin. ZUM mieliśmy raz gdy odstawiliśmy furagin.

Najważniejsza jest wczesna diagnostyka.

A zapomniałam napisa Lenka ma wrodzone wodonercze.

[url=http://uronef.pl/forum/index.php?redir=1]I jeszcze link do forum

Odpowiedz
Gość 2010-08-29 o godz. 21:58 0

amst napisał(a):Cystografia to 2 zdjęcia RTG z podanym kontrastem. Pierwsze jest robione gry pęcherz jest pełen kontrastu a drugie w momencie gdy dziecko wysiusiuje kontrast.
Taaak i wysikanie się na stole do rtg w obecnosci lekarzy i pielegniarek jest swietne kiedy ma sie np 10 lat i jest sie swiadomym co sie dzieje Urografię tez przeszlam, a potem operację refluksu - ujawnilo sie to (albo lekarze do tego doszli) dopiero w tym wieku po ciaglych infekcjach ukladu moczowego.

mycha - trzymam kciuki zeby malenstwo dobrze znioslo leczenie :usciski:

Odpowiedz
Akna74 2010-08-29 o godz. 22:05 0

Mycha moj Kubus tez mial cystografie mikcyjną. I tez mam opinie ze im wczesniej tym lepiej. Młody popłakał ale szybko zapomniał. Diagnostyka jest bardzo wazna, trzeba to jakos przezyc niestety..
Mamy jeszcze skierowanie na "cos tam" dynamiczne ale narazie zachowujemy sie troszke jak kamikadze bo nie podajemy urotrimu ale młody nie ma nawrotu zumów choc ma przewęzenie przedmiedzniczkowe i powiekszone miedniczki nerkowe. Mi sie wydaje ze on z tego wyrosnie (hmm taką mam nadzije)

Mycha badz dobrej mysli! malutka przezyje to i zapomni a wy bedziecie wiedzieli wiecej!

Odpowiedz
mycha526 2010-08-31 o godz. 13:38 0

dzieki za informacje
wczoraj bylismy prwatnie u polecanego przez kilkoro ludzi lekarza w innym szpitalu, ktory stwierdził, ze wg niego, wg badn, ktore mu pokazałam Zuzia nie miała i nie ma ZUMu. wg niego antybiotyki nie były potrzebne i na raziecystografia tez nie jest potrzebna. kazał podawac furagin, wit c ,multiwit, d3 i zroic posiew za miesiac ale moczłapac do pojemniczka a nie do woreczka.
i ktoremu lekarzowi teraz wierzyc?

Odpowiedz
Gość 2010-08-31 o godz. 14:40 0

mycha uważam że ten nowy ma rację. Posiew z moczu łapanego do woreczka nie jest "miarodajny". Furagin jest trudno połknąć i niektóre dzieci ulewają więcej po furaginie. Zamiennikiem dla małych dzieci jest UROTRIM. Mati go dostaje - ma landrynkowo-gorzki smak ale łatwiej go połknąć a i podać - bo można strzykawką.
Witaminę c- to tak jak pisałam - do zakwaszania moczu - niezły jest cebion.

Widać ze facet się zna i jemu bym wierzyła. Skoro nie popiera antybiotyków - tym bardziej - bo przecież każdy antybiotyk de facto obniża odporność - a na to jest jeszcze czas.

Pozdrowienia i trzymajcie się.

Odpowiedz
Alla 2010-08-31 o godz. 15:01 0

mycha
bardzo CI współczuję, bo wiem co to za nerwy dla mamy

Tosia miała robioną cystografię 4 miesiące temu. Żeby zrobić nieodpłatnie trzeba by było się położyć na 3 dni do szpitala. A żeby nie obciążać służby zdrowia swoją obecnością trzeba było badanie zrobić odpłatnie. Logika nie ma z tym nic wspólnego. Badanie trwało jakieś pól godziny, ale przynam, że przeżyłam to bardzo, tym bardziej , że w ostatniej chwili okazało się, że nie mogę być z nią, bo właśnie byłam na początku ciąży. Podczas badania została z z nią moja koleżanka. Wynik był za 15 minut (refluks został wykluczony)Na pewno łatwiej to przejść jak dziecko jest małe. Po nas był 5 letni chłopczyk, jego badanie trwało o wiele dłużej, był już bardzo świadomy tego co się dzieje.

ALE
Dobrze, że u Was nie jest to potrzebne. Myślę, że nowy lekarz ma duzo racji. Tosia z powodu zakażeń ukł moczowego jescze nigdy nie brała antybiotyku. Leczenie polegało na przewlekłym braniu furaginu i piciu soku żurawinowego.
Lekarz ma na pewno rację z pobieraniem moczu. Ja już na pierwszej wizycie dostałam wykład jak mam pobierać mocz - czyli NIGDY do woreczka. Czasem trwało to długo i przez kilka dni pojemniczki szły na marne, ale zawsze łapiemy bezpośrednio do kubeczka.
Od dłuższego czasu Tosi dolegliwości nie wracają, czego i Wam życzę!
Pozdrawiam Was serdecznie!

Odpowiedz
Gość 2010-08-31 o godz. 15:26 0

mycha wydaje mi się, że ten nowy lekarz może mieć rację.

Alla napisał(a):mycha
Tosia miała robioną cystografię 4 miesiące temu. Żeby zrobić nieodpłatnie trzeba by było się położyć na 3 dni do szpitala.

:o My robiliśmy nieodpłatnie. Nasza wizyta w szpitalu zamknęła się w sumie w 3 godzinach.

Odpowiedz
Majaa 2010-08-31 o godz. 15:30 0

Nam zawsze w posiewie wychodzi jakaś bakteria. Nie wiem czy to nie umiejętnośc moja przy pobieraniu, czy laboratorium wina.

Ja ZUM od zwykłego "zabrudzenia" próbki moczu rozpoznaje po wyniku badania ogólnego moczu i wyniku posiewu. Jeżeli w badaniu ogólnym jest leukocytów powyżej 10 w polu widzenia wtedy uznaje to za ZUM. Jeżeli w samym posiewie bakteria jest oznaczona 10 do np. 3 to to nie jest zakażenie.

Mocz pobieram do woreczka, bo szczerze mówiąc nie mam czasu na czekanie aż Diablica raczy zrobic siku. Z tym, że nigdy nie przelewam go do pojemnika tylko zaklejam worek i wsadzam do pojemnika.
Przed podklejeniem worka myje Lenkę rivanolem.

Co do furaginu, to my rozgniatamy pół tabletki w kieliszku i zalewamy herbatą (wodą nie bo ma gorzki smak i Lenka go nie chce). Wcześniej mieszaliśmy z jedzeniem stałym. W aptece można poprosic o zrobienie proszku z furaginy (chyba trzeba miec recepte). Wypicie "żółtego" to u nas rytuał kąpielowy.
Zdaniem naszego urologa Urotrim jest źle tolerowany przez dzieci ;)

Odpowiedz
Alla 2010-08-31 o godz. 16:50 0

Kama, a gdzie robiliście cystografię? My wersję "szpitalną" miałyśmy mieć zrobioną na Szaserów. A zrobiłyśmy na Marszałkowskiej.

Odpowiedz
AlinaWierzbicka 2019-05-30 o godz. 11:21 0

U mnie zakażenie powracało co kilka miesięcy, a to dlatego, że kilka razy w tygodniu
chodzę na basen. Brałam różne środki, piłam żurawinę, ale to wciąż wracało. Od
kilku miesięcy stosuję Ginjal urit i mam spokój. Mam nadzieję, że już na amen.
Oczywiście również zmieniłam basen

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie