Quantcast
  • Voluspa odsłony: 6687

    Ile dni urlopu mi się należy?

    Mam do Was ogromną prośbę o pomoc. Nie mogę dojść do porozumienia z pracodawcą. A sytuacja wygląda tak:- w czerwcuroku skończyłam studia licencjackie;- 30 listopadaroku skończyłam studia magisterskie;- od 25 lipcaroku podjęłam pracę, w której pracuję do dzisiejszego dnia.Od kiedy w takim przypadku przysługuje mi 26 dni urlopu? Od 25 lipca (wlicza się licencjat i dwa lata pracy), czy też może od 30 listopada (studia magisterskie i dwa lata pracy)? Od kiedy przysługuje mi ten urlop - od konkretnej daty czy też na przykład od początku następnego miesiąca?Proszę powiedzcie jak to wygląda i najchętniej jakieś namiary na przepisy, które o tym mówią, żebym mogła im pokazać "że o tu jest to napisane".Z góry wielkie dzięki.

    Odpowiedzi (14)
    Ostatnia odpowiedź: 2010-06-28, 00:28:58
    Kategoria: Z życia
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Voluspa 2010-06-28 o godz. 00:28
0

Ehh... strasznie to skąplikowane. Niektórzy próbują jakoś dziwnie interpretować przepisy. Ja przez ostatnie trzy dni siedziałam w internecie i szukałam odpowiedznich przepisów i dzwoniłam do Inspektoratów Pracy i jest tak jak mówicie.

- 26 dni urlopu przysługuje OD dnia uzyskania prawa do niego.
- Liczy się opcje korzystniejszą dla pracownika - czyli jeśli komuś bardziej by się opłaciło policzyć liceum+lata pracy, a nie studia, to liczy sie wg. tego pierwszego
- Po uzyskaniu prawa do 26 dni, przy proporcjonalnym wyliczaniu urlopu (tak jak w moim przypadku, kiedy musiałam się roliczyc ze "starym"pracodawcą") liczy się x/12 z 26 dni (a nie tak jak mi próbowali wmówić, że 6/12 z 20 + 1/12 z 26). Urlop liczy się w skali roku. A 6 dni urlopu uzupełniającego jest zawsze 6-oma dniami, niezaleznie od tego czy prawa do niego się nabierze w styczniu czy w listopadzie.

To tak w skrócie napisałam jeszcze to, czego się dowiedziałam. Może się komuś przyda :)

Odpowiedz
Gość 2010-06-27 o godz. 12:02
0

dziekuje kasiu, no i wszystko jasne - tak tez mi mowiono :)

Odpowiedz
Gość 2010-06-27 o godz. 11:33
0

Tego urlopu nie liczy się proporcjonalnie w danym roku, w którym nabędziemy do niego prawo. Bo można przecież zostać w tym roku zwolnionym (przed upływem 2 lat pracy) i gdyby tak liczono ten urlop to wybrany wcześniej byłby nienależny.
I do tych dodatkowych dni nie nabędziemy prawa 1 stycznia, ale dopiero z upływem tych 2 lat.
Np. 2 lata + 8 lat za studia upływa nam 20 września.
Od 1 stycznia do 20 września korzystamy z 20 dni urlopu; po 21 września nabywamy prawo do kolejnych 6 dni.

Odpowiedz
Gość 2010-06-27 o godz. 10:40
0

Z tego co znalazłam w necie, wynika, że urlopu uzupełniającego nie udziela się proporcjonalnie. Czyli w roku w którym osiągnie się 10 letni staż pracy przysługuje 26 dni urlopu.

To zostałam oszukana, bo jak naliczałam sobie urlop, gdy przekroczyłam 10 letni staż pracy, szefowa powiedziała, że mam policzyć proporcjonalnie

Odpowiedz
Gość 2010-06-27 o godz. 09:30
0

dziewczyny 3 pazdziernika mijaja mi dwa lata pracy, ukonczylam studia mgr wiec nabywam prqawo do urlopu 26 dniowego i dotej pory myslalam ze bedzie mi sie nalezalo dokladnie 26 dni w tym roku czyli tak jakby 6 dni wskoczy mi od 3 pazdziernika.. a wiec jak to dokladnie jest 6 dni czy jakos proporcjonalnie, czy ktos mi moze to policzyc?
do tej pory wszyscy mi mowili juz o 26 dniach na ten rok.. hmm zaniepokoilam sie

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-06-27 o godz. 04:46
0

krotofila napisał(a):kaja napisał(a):pracował przez cały okres nauki?

po studiach licencjackich staż do urlopu wynosi - 8 lat
jeśli po licencjacie przepracował jeszcze 2 lata (a z tego co zrozumiałam to podczas magisterki pracował) to przysługuje mu 26 dni urlopu.
(W 2006 też przysługiwało mu 26 dni urlopu).
a jeśli nie pracował przez całe 2 lata podczas magisterki??
to w momencie kiedy "dozbiera sobie zatrudnienia" do pełnych 2 lat. Np. pracował 16 miesięcy + 8 lat za licencjat. Po ponownym podjęciu pracy 26 dni urlopu będzie przysługiwało po 8 miesiącach pracy u pracodawcy.

Odpowiedz
krotofila 2010-06-27 o godz. 04:39
0

kaja napisał(a):pracował przez cały okres nauki?

po studiach licencjackich staż do urlopu wynosi - 8 lat
jeśli po licencjacie przepracował jeszcze 2 lata (a z tego co zrozumiałam to podczas magisterki pracował) to przysługuje mu 26 dni urlopu.
(W 2006 też przysługiwało mu 26 dni urlopu).
a jeśli nie pracował przez całe 2 lata podczas magisterki??

Odpowiedz
Gość 2010-06-27 o godz. 03:50
0

pracował przez cały okres nauki?

po studiach licencjackich staż do urlopu wynosi - 8 lat
jeśli po licencjacie przepracował jeszcze 2 lata (a z tego co zrozumiałam to podczas magisterki pracował) to przysługuje mu 26 dni urlopu.
(W 2006 też przysługiwało mu 26 dni urlopu).

Odpowiedz
krotofila 2010-06-27 o godz. 03:33
0

to niech ktoś wyliczy urlop mojemu mężowi :)

w czerwcu 2000 roku skończył technikum 5-letnie, pożniej studia - najpierw trzyletnie licencjackie, a po tem w 22 lipca 2005 roku uzyskał tytuł magistra. W trakcie pracował aż do 4 sierpnia 2005, poźniej wyjechał do Irlandii (legalnie, ale nie wiem jak to liczyć) i jak wrócił to od 1 marca 2006 roku pracuje.
Ile mu się należy 20 czy 26dni?

Odpowiedz
Gość 2010-06-27 o godz. 01:58
0

O ile dobrze pamiętam (mogę się mylić) to jest tak: od lipca nabywasz prawo do 26 dni urlopu, ale te 6 dni dostajesz proporcjonalnie. Czyli za 2007 rok należy ci się 23 dni urlopu.

Odpowiedz
Reklama
panna_van_gogh 2010-06-26 o godz. 23:43
0

Voluspa napisał(a):Dzięki.
Też w między czasie się jeszcze dowiadywałam i się okazuje, że licencjat się liczy jako 8 lat.
I generalnie jest zasada, że bierze się pod uwagę to, co jest korzystniejsze dla pracownika, czyli dla mnie licencjat plus dwa lata pracy. Więc z dniem 26 lipca nabieram praw do 26 dni urlopu.
Dokladnie tak :D

Odpowiedz
Voluspa 2010-06-26 o godz. 23:15
0

Dzięki.
Też w między czasie się jeszcze dowiadywałam i się okazuje, że licencjat się liczy jako 8 lat.
I generalnie jest zasada, że bierze się pod uwagę to, co jest korzystniejsze dla pracownika, czyli dla mnie licencjat plus dwa lata pracy. Więc z dniem 26 lipca nabieram praw do 26 dni urlopu.

Odpowiedz
Gość 2010-06-26 o godz. 19:54
0

Sill napisał(a):Voluspa, z tego co się doczytałam w Kodeksie Pracy to powinno się liczyc od 30 listopada. Żeby dostac 26 dni urlopu musisz miec 10 lat pracy. 8 lat nabywasz po skonczeniu studiow wyzszych MAGISTERSKICH
Nieprawda. Po ukończeniu studiów wyższych, tzn. kończących się uzyskaniem odpowiedniego tytułu zawodowego. Tytuł zawodowy to tytuł: licencjata, inżyniera, magistra lub tytuł równorzędny. Studia więc moga być zarówno magisterskie - jeśli kończą się tytułem magistra, jak i licencjackie - jeśli kończą sie tytułem licencjata.
Warunkiem jest uzyskanie dyplomu ich ukończenia.
No i okresów tych się nie sumuje- masz prawo do doliczenia 8 lat pracy już po ukonczeniu licencjackich, ale po ukończeniu magisterskich nie dodaje się już nic więcej.

Ze strony http://www.abc.com.pl/?cmd=problem_wiecej,46&serwis=2:
"Oprócz okresów zatrudnienia, do stażu pracy od którego zależy wymiar urlopu zgodnie z art. 155 k.p., wlicza się okresy nauki pracownika. Warunkiem zaliczenia tego okresu jest ukończenie szkoły potwierdzone świadectwem (dyplomem) jej ukończenia wydanym przez taką placówkę. W przypadku pobierania nauki w szkole wyższej warunkiem zaliczenia tego okresu do pracowniczego stażu jest uzyskanie dyplomu magistra lub równorzędnego. Tego wymogu nie spełnia tzw. absolutorium. Natomiast okres nauki w szkole wyższej zakończony tytułem licencjata jest zaliczany do okresu, od którego zależy wymiar urlopu. Licencjat jest jednym z tytułów zawodowych nadawanych absolwentom szkół wyższych (art. 2 ust. 1 pkt 6 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym - Dz. U. Nr 164, poz. 1365)."

Odpowiedz
Gość 2010-06-26 o godz. 19:01
0

Voluspa, z tego co się doczytałam w Kodeksie Pracy to powinno się liczyc od 30 listopada. Żeby dostac 26 dni urlopu musisz miec 10 lat pracy. 8 lat nabywasz po skonczeniu studiow wyzszych MAGISTERSKICH, a te skonczylas 30 listopada 2005. Tak wiec prawo do 26 dni urlopu nabedziesz 30 listopada 2007.

Dla pocieszenia dodam, ze mnie kadrowa wyliczyla, ze 1 stycznia 2008 (bo tez czekam na zmiane ;) ) bede miala prawo do 20 dni urlopu, a 28 stycznia nabede prawo do 26 i te 26 dni bede miala.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie