Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
zaze 2010-11-11 o godz. 15:30
0

Dziękuje za gratulacje :)

Odpowiedz
Gatka 2010-11-01 o godz. 04:49
0

zaze - gratuluję :)

Ja w podobnej sytuacji (duża wada wzroku) nie zdecydowałam się jednak na poród SN ... okulistka wystawiła mi zaświadczenie do cc bo mimo dobrego stanu siatkówki minimalne ryzyko podobno było.

Odpowiedz
Gość 2010-10-31 o godz. 15:54
0

No i pieknie!!! Gratuluję tak OT.

Odpowiedz
zaze 2010-10-31 o godz. 12:21
0

EEEE tam
tak sie przejmowalam:kleszcze prożnociąg????
a koncowy efekt byl taki ze parłam parłam (1,5h)i nie mogłam sobie dać rady nagle zrobil sie wokol mnie niezly tłum i jedna z asystujacych osob pomogla mi naciskajac na brzuch. Gdyby nie ten manewr to bym chyba nigdy nie urodzila...Mała jest zdrowa a na razie nie zaobserwowałąm pogorszenia widzenia :)

Odpowiedz
Gość 2010-10-15 o godz. 08:53
0

No ba :lizak:

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-10-15 o godz. 07:50
0

Kiniak napisał(a):Zawsze można skoczyć po narzędzia i lewarek do samochodu ;)
lol

W takim razie trzeba tam w Wołominie zasugerować coby do listy rzeczy potrzebnych do szpitala dopisali w.w. osprzęt ;)

Odpowiedz
wanda_23 2010-10-15 o godz. 07:10
0

Kiniak napisał(a):lady_of_avalon napisał(a):To musiliby wszystkich ciąć jak leci, bo takich sytuacji jak Wandy nie da sie przewidzieć
jakimś cudem niektórym udaje się urodzić za nim go potną jak leci ;)
A niektórym się nie udaje, a na cięcie jest już za późno...

Odpowiedz
Gość 2010-10-15 o godz. 05:00
0

Zawsze można skoczyć po narzędzia i lewarek do samochodu ;)

Odpowiedz
Gość 2010-10-14 o godz. 15:16
0

Tylko co jeśli jednak nie udałoby się urodzić, a kleszczy czy tam próżnociągu w szpitalu niet.

Odpowiedz
Gość 2010-10-14 o godz. 10:55
0

lady_of_avalon napisał(a):To musiliby wszystkich ciąć jak leci, bo takich sytuacji jak Wandy nie da sie przewidzieć
jakimś cudem niektórym udaje się urodzić za nim go potną jak leci ;)

Odpowiedz
Reklama
wanda_23 2010-10-14 o godz. 10:40
0

lady_of_avalon napisał(a):To musiliby wszystkich ciąć jak leci, bo takich sytuacji jak Wandy nie da sie przewidzieć
Dzięki za poparcie... nie wiem jak to inaczej wytłumaczyć...

Odpowiedz
Gość 2010-10-14 o godz. 10:25
0

To musiliby wszystkich ciąć jak leci, bo takich sytuacji jak Wandy nie da sie przewidzieć

Odpowiedz
wanda_23 2010-10-14 o godz. 08:31
0

Kiniak napisał(a):5 lat temu a teraz jest różnica. I pytanie czy piszesz, tak jak Shiad, o szpitalu w Wołominie.
Tak, jest różnica, jak mniemam na plus dla "teraz" ;)

Nie, nie piszę o tym szpitalu, a nie zgadzam się z tym, że można zawsze przed porodem określić, czy będą jakieś komplikacje :)

Odpowiedz
wanda_23 2010-10-13 o godz. 18:56
0

Shiadhal napisał(a):Z tego co zrozumiałam, wiedząc, że nie stosują kleszczy ani próżnociągu, nie ryzykują porodów sn 'na granicy wykonalności' - przy wynikach na granicy dysproporcji rozmiarów matki i dziecka i pewnie w innych stosownych przypadkach robią cesarkę, a także w przypadku trwającego porodu sn nie czekają jakoś niezwykle długo bo a nuż się uda.

Nie zgodzę się trochę z tą wypowiedzią... Pierwszy poród miałam zakończony kleszczowo. Nie miałam żadnych przeciwwskazań do porodu naturalnego, byłam zdrowa, normalnych rozmiarów, dziecko niewielkie (bo 3120 w chwili urodzenia), 40 tydzień ciąży, postępujące skurcze... Mój poród trwał stosunkowo niedługo, bo urodziłam po 7 godzinach od przybycia do szpitala... Synek stanął w kanale rodnym, ja nie miałam siły, (może umiejętności) żeby go wyprzeć, tętno spadło o połowę, na CC było o wiele za późno... Musiałby przyjść kleszcze, bo musieli go ratować... trwało to może z minutę i już miałam bobaska na brzuchu - 10 pkt, zdrowy, różowiutki... Po 5 latach nadal jest normalny ;)
Lekarze nie wróżki - skąd mieli wiedzieć, że tak się stanie

Odpowiedz
zaze 2010-10-04 o godz. 04:59
0

Dzięki. jestem odrobine spokojniejsza :)

Odpowiedz
Nale 2010-10-03 o godz. 14:27
0

Co do wylewów to są wylewy i wylewy. Te groźne normą absolutnie nie są.
Co do lecenia wady w ciąży - norma i najczęściej naprawdę się cofa. To jest fałszywa wada z mechanicznego wydłużenia gałki ocznej, która po ciązy wraca najczęściej do swoich rozmiarów, a wraz z nią cofa się nadwyżka wady. Oczywiście można mieć pecha, że się nie cofnie, ale dlaczego akurat Ty miałabyś go mieć ;)
Groźniejsza jest właśnie ciąża sama w sobie dla siatkówki - bo jak raz się oczka rozrzedzą, to już do stanu sprzed nie wrócą. Ale znowu w większości wypadków nic się nie dzieje. Natomiast na pewno częsciej ciąża szkodzisiatkówce niż pogarsza wadę.
JUa bym się na Twoim miejscu wybrała do innego okulisty, jak zaszepodkreślam do speca od siatkówek a nie jakiegokolwiek i jeśli nie stwierdzi p-rzeciwskazań do sn w ogóle nic w szpitalu nie pokazywała. A gdyby jednak stwierdził, wywalczyła cc.

Odpowiedz
Gość 2010-10-03 o godz. 12:35
0

Jak siatkówka jest OK to chyba nie masz czym sie tak martwic, bo sama wada nie powinna ci się pogorszyc. Zresztą chyba okulista zna sie na tym lepiej niz ginekolog???

Odpowiedz
zaze 2010-10-03 o godz. 09:07
0

okulista ocenil ze siatkówka jest ok i wypisal na swistku ze nie widzi przeciwskazan do porodu sn. Po tym badaniu postanowilam jeszcze poradzic sie mojej ginki no bo niby siatkowka ok ale wzrok mi niezle polecial a w gadanie ze wada sie cofnie srednio wierze...No i wlasnie to moja ginka kazala pokazac wyniki badania z przed ciazy i to obecne w szpitalu zeby skrocili ta II faze.
Chyba zrobie tak ze nic nikomu nie pokaze bo oczywiscie wole bez tych kleszczy...
Chyba nr2 za dlugo zwlekalam z tym badaniem okulistycznym...

A jesli chodzi o wlewy do ciala szklistego to mam je na bank (no bo to chyba norma u minusowców) ale nikt nigdy mi ich nie ocenial :(

Odpowiedz
Gość 2010-10-03 o godz. 07:37
0

kometa napisał(a):lady_of_avalon napisał(a):Ja miałam zwyrodnienie siatkówki i gin tez proponował mi kleszcze albo próżnociąg. Cesarka z przyczyn okulistycznych w państwowym szpitalu praktycznie jest nie do wywalczenia...
No zartujesz, to czemu niby ja mialam CC z przyczyn okulistycznych?
Przyznam ze sama nie próbowałam tego załatwić, ale po lekturze gazetowego forum, keidy całej masie dziewczyn zamiast cc proponowano kleszcze i próżnociąg nie byłabym tak optymistycznie nastawiona...

Odpowiedz
Nale 2010-10-03 o godz. 03:17
0

Cesarka okulistyczna jest do wywalczenia w państwowych szpitalach, a nawet powiedziałabym, że jest w wielu oczywistościa. Zalezy od stanu siatkówki. Nie na każde zwyrodnienie laser jest dobrym remedium, ale warto go zrobić tak czy siak - zwyrodniałe siatkówki potrafią strzelić z dośc banalnej przyczyny, niekoniecznie aż od porodu. Ciąża zresztą sama w sobie dośc mocno szkodzi siatkówkowym oczom, bo gałka się wydłuża, a siatkówka w wyniku tego naciąga jak pończochy. A tak ma się już kłopot z głowy, czasem na długo albo nawet na zawsze. Niestety po laserze wg ogólnych zasad nadal wskazaniem pozostaje skrócenie II fazy. Ale prawda jest taka, że ginekolog Ci w oko nie zajrzy, więc wszystko zależy od tego, co napisze na opinii okulista. Trzeba brać pod uwagę nie tylko odwarstwienie, ale i i wylewy do ciała szklistego, które w zdrowych oczach wchłaniają się bez śladu, a w chorych pozostawiają męty, które często wymagają witrektomii, czyli dośc skomplikowanej operacji polegającej na wycinaniu zawartości ciała szklistego. Skłonnosć oka do wylewu może być dość precyzyjnie oszacowana przez okulistę i nie zawsze ma związek ze stopniem zwyrodnienia siatkówki - w niektórych rodzajach zwyrodnień jest ona bardzo duża, nawet jeśli samo zwyrodnienie minimalne.
Natomiast tak jak juz napisałam wyżej i ja napisała Patunieczka nie masz co liczyć na jakiekolwiek umowy, jesli to wskazanie pojawi się na kwicie, który przedstawisz. Żaden lekarz nie zaryzykuje, że sitakówka naprawdę Ci się odwarstwi z jego winy, bo nie zrealizował zalecenie specjalisty.
Moim zdaniem kluczowa jest tu rzetelna ocena siatkówki ocena i dopiero potem możesz podjąc jakąś decyzję. Jeśli problem jest nieduży, wzięłabym laser + sn i opinię bez słowa o kleszczach. Jeśli jest większy - cc.

Nie znam kliniki Szaflika osobiście, ale w swoim czasie był to jeden z największych polskich autorytetów w dziedzinie i myślę,że to dobry adres.

Odpowiedz
patunieczka 2010-10-02 o godz. 16:57
0

Shiadhal napisał(a):patunieczka, mozna (na zaś) prosić o link do wspomnianej kliniki?
http://www.okolaser.com.pl/
to jest klinika prof. Szaflika, a osobiście miałam styczność z dr Gadomską i dr Kwiecień i te polecam z całego serca (mam nadzieję, że po porodzie i kontroli oczu we wrześniu nadal będę tak przekonana o trafności diagnozy ;) bo nie chciałabym zapeszyć tym wychwalaniem pod niebiosa...)

Odpowiedz
Gość 2010-10-02 o godz. 12:23
0

lady_of_avalon napisał(a):Ja miałam zwyrodnienie siatkówki i gin tez proponował mi kleszcze albo próżnociąg. Cesarka z przyczyn okulistycznych w państwowym szpitalu praktycznie jest nie do wywalczenia...
No zartujesz, to czemu niby ja mialam CC z przyczyn okulistycznych?

Odpowiedz
Gość 2010-10-02 o godz. 09:52
0

patunieczka, mozna (na zaś) prosić o link do wspomnianej kliniki?

Odpowiedz
Gość 2010-10-02 o godz. 07:40
0

Ja miałam zwyrodnienie siatkówki i gin tez proponował mi kleszcze albo próżnociąg. Cesarka z przyczyn okulistycznych w państwowym szpitalu praktycznie jest nie do wywalczenia...
NAtomiast jest jeszcze jedno rozwiazanie - okulista wysłał mnie na laserowe doklajanie siatkówki ( trzeba je zrobic min. 3 tyg przed porodem) po którym dostałam pisemne zapewnienie od profesroa okulistyki, który mi zabieg wykonywał że nie ma żadnych przeszkód do rodzenia SN.

Odpowiedz
patunieczka 2010-10-02 o godz. 07:24
0

Zaze, a jakie masz orzeczenie lekarza-okulisty?

Bo ja po perypetiach "siatkówkowych" powiedziałam że chcę mieć opinię na piśmie, a nie tylko zapewnienie, że poród SN nie wpłynie na stan siatkówki.
I taką opinię dostałam - najpierw jest opis, co, jak badano, jaki zabieg przeprowadzono i jak wygląda oko na chwilę obecną + zdanie końcowe o braku konieczności skracania drugiej fazy porodu.

Moja ginekolog wytłumaczyła mi, że jeżeli na opinii okulisty jest zalecenie lub nawet możliwość zalecenia skrócenia drugiej fazy (czyli wskazanie do kleszczy czy próżnociągu), to niezależnie od tego, jak cudownie by poród przebiegał, lekarze z pewnością włączą w którymś momencie wspomagania - tak na wszelki wypadek, żeby nikt im nie zarzucił błędu (to z perspektywy szpitala na Madalinskiego).
Także umawianie się nic Ci nie da...

Sama wada wzroku wskazaniem do CC nie jest, liczy się stan siatkówki. A jeżeli z siatkówką cokolwiek jest nie tak (tzn. poród powinna przetrzymać, ale stan nie jest idealny), to i tak warto przeprowadzić na niej zabieg jak najszybciej. Poród to nie jedyny wysiłek w życiu, który Cię czeka...
Osobiście mam -7 i nastawiam się jak najbardziej na poród SN.

Chyba w lipcówkach podawałam link do kliniki, gdzie zrobią Ci i przegląd i ew. zabieg, pójdź tam (albo gdzie indziej...), poproś o pisemną opinię i będziesz chyba miała większą pewność, co dla ciebie najlepsze.

Odpowiedz
Nale 2010-10-01 o godz. 08:17
0

Ja bym się uparła na pewno na cc.
Jesli masz na skierowaniu wskazanie do skrócenia II fazy porodu ze względu na wzrok, to na pewno zrobią Ci vacuum albo kleszcze, bo inaczej to byłby błąd w sztuce - umawianie się na "w ostateczności" będzie fikcją. Możesz jeszcze z góry oficjalnie i na piśmie odmówić zgody - ale zastanów się, czy faktycznie poród totalnie sn nie zaszkodzi Twoim oczom.
Mąż mojej pani profesor od oczu jest ginekologiem. Ona wybitnym specem od siatkówek. Oboje tłumaczyli mi, jak durna jest obecna "ekologiczna" moda na niestosowanie cesarek z przyczyn okulistycznych tylko właśnie tzw. skracanie drugiej fazy. To są zabieg bardzo łatwe dla wprawnego lekarza i z reguły nic się nie dzieje, ale jednak komplikacje są w nie wpisane z natury i zdarzają się najlepszym. Pecha nie przewidzisz ani mu nie zapobiegniesz. Przede wszystkim chodzi o uszkodzenia twarzoczaszki - pikuś jeśli tylko kostne, gorzej gdy oczy albo OUN.

Odpowiedz
zaze 2010-10-01 o godz. 07:12
0

Dla pocieszenia - gin, kiedy rozmawiałam z nim na temat właśnie kleszczy powiedział, że jeśli jest dobry położnik, to nie ma żadnego zagrożenia dla dziecka. Wykonywał mnóstwo takich zabiegów i nigdy nic się nie stało!


No własnie: dobry połoznik - jak sie wczesniej komus nie zaplaci to nigdy sie nie ma gwarancji na kogo sie trafi :(
To samo mam ze szpitalem bo nie stac mnie na płacenie za sale czy osobista położną wiec nie wiem gdzie trafie i kto akurat bedzie na zmianie :(

Odpowiedz
Gość 2010-10-01 o godz. 04:59
0

Z tego co zrozumiałam, wiedząc, że nie stosują kleszczy ani próżnociągu, nie ryzykują porodów sn 'na granicy wykonalności' - przy wynikach na granicy dysproporcji rozmiarów matki i dziecka i pewnie w innych stosownych przypadkach robią cesarkę, a także w przypadku trwającego porodu sn nie czekają jakoś niezwykle długo bo a nuż się uda.

A bardziej szczegółowo to już trzeba zadzwonić i się dowiedzieć.

Odpowiedz
Gość 2010-10-01 o godz. 04:53
0

Shiadhal napisał(a):w Wołominie nie ma ani kleszczy, ani vacuum, w razie problemów z porodem bez takich wspomagaczy - tną. szpital mogę polecić.
Nie ma? A co dzieje w przypadku, gdy w trakcie porodu naturalnego, gdy dziecko zaklinuje się w kanale rodnym i nie ma już opcji cc (dziecka spowrotem nie wciśniesz)?

Odpowiedz
Gość 2010-10-01 o godz. 03:28
0

w Wołominie nie ma ani kleszczy, ani vacuum, w razie problemów z porodem bez takich wspomagaczy - tną. szpital mogę polecić.

Odpowiedz
Gość 2010-10-01 o godz. 03:22
0

Moje dwie znajome rodziły przez próżnocig, nic przyjemnego, u jednej nie było żadnych problemów, u drugiej synek poddawany był przez jakiś czas rehabilitacji, ale teraz nie ma absolutnie żadnych śladów.

Najlepiej zapytać w szpitalu, w którym planujesz poród, czy stosują taki sprzęt i od czego użycie go zależy. Z tego co się zorientowałam to w Boelańskim nie ma próżnociągu.

Odpowiedz
Gość 2010-10-01 o godz. 03:10
0

zaze napisał(a):Mam dużą wadę wzroku ale siatkówka mi się nie odkleja wiec nie mam wskazań do cc za to mogą użyć kleszczy albo próżnociągu.

Mam pytanie czy to jest w 100% bezpieczne dla dziecka ewentualnie jakie mogą być tego konsekwencje dla rodzącej?
Byłam w identycznej sytuacji. Również nie widziano powodu do cc, choć wada spora. W trakcie porodu Młody sie zaklinował, ustawiony był twarzyczkowo. I nadal nie było opcji cc, tylko powiedziano o kleszczach. Urodził się naturalnie w następnym skurczu ;)

Dla pocieszenia - gin, kiedy rozmawiałam z nim na temat właśnie kleszczy powiedział, że jeśli jest dobry położnik, to nie ma żadnego zagrożenia dla dziecka. Wykonywał mnóstwo takich zabiegów i nigdy nic się nie stało!

Odpowiedz
Gość 2010-09-30 o godz. 16:27
0

Na "planowe"CC masz najwyżej 2 tygodnie - bo zazwyczaj robi się je 2 tygodnie przed terminem. Nie wiem czego się bać. Zero bólu, jak poprosisz o narkozę to bedzie narkoza. Jak ZZo to będziesz szybciej widzieć dziecko. Nieco boli po, bo przecinają mięsnie poprzeczne brzucha i ciężko się podnosić ale motywacja jest dziecko więc po 2 tygodniach można w zasadzie bez problemu robić wszytsko.

Niektóre kobiety miewają problemy z karmieniem ale sądzę że prędzej ma to podłoże psychiczne, bo jak ktoś chce karmić to wołami się nie odciągnie.

Poszłabym prywatnie do lekarza, zapąłciłą za wizytę, przedstawiła sytuację i to co dotychczas ci proponowano. Powiedziała o obawach w kwestii CC i vaccum i kleszczy. Zapytała czy masz według niego szanse na komfortowy poród który będziesz miło wspominać a nie traumę o której bedziesz chciała zapomnieć.
Głowa do góry.

Odpowiedz
zaze 2010-09-30 o godz. 15:52
0

no i nie wiem co robic...
moze zaznacze przed porodem zeby w ostatecznosci stosowali takie pomoce bo cc mnie tak samo przeraza jak pogorszenie sie wzroku.
zreszta teraz to wszystkiego sie boje a najbardziej niekompetencji personelu medycznego :(

Odpowiedz
HoneyGirl 2010-09-30 o godz. 15:09
0

mój syn urodził się za pomocą próżnociągu
głównym powodem użycia było spadające tętno dziecka ( dodatkowo był owinięty pępowiną)
na początku miał bardzo wydłużoną główkę , która normalnie wyglądała po ok 1 miesiącu
żadnych krwiaków nie miał ( choć wiem , ze dość często się zdarzają)
jeszcze w szpitalu miał usg główki - wszystko było ok
Dawid super się rozwija , nigdy nie mieliśmy żadnych problemów

jedynie dr . która używała próżnociągu ( który został użyty w sumie w ostatniej chwili , wepchnęła go we mnie na siłę i dzięki temu miałam pęknięcie 3 stopnia - taki mi powiedziano w szpitalu
przez to tez dość długo dochodziłam do siebie ( no doszły jeszcze perypetie z zszywaniem - ale to już inna historia)

Odpowiedz
Gość 2010-09-30 o godz. 15:00
0

Jeśli lekarz się zna na rzeczy - to niczym nie grozi. Ale i kleszcze i próżnociąg - czyli poród drogami natury, a nie siłami - stosuje się gdy dziecko jest raczej 'w połowie drogi' i nie da się go ani wyprzeć, ani 'wcisnąć do środka' że tak napiszę. Czy są do tego wskazania, tak jak do cc - nigdy nie słyszałam. Stosuje się to jako ratunek w sytuacji patowej.

Też bym naciskała na cc!

Odpowiedz
Gość 2010-09-30 o godz. 14:06
0

Oprócz zniekształcenia kości czaszki, zbyt dużego nacisku kleszczy na mózg? Widziałam dzieci z wadami wzroku po takich zabiegach, problemami z zatokami czołowymi, widziałam też upośledzone.
Czy ja Cię straszę - osobiście uparłabym się na CC i zapłaciła za skierowanie. Poród jest w efekcie na tyle "raptownym" wydarzeniem że mimo planów - wiele jego elementów może nie dać się przewidzieć. Zapytaj lekarza jak często używa kleszczy i próżnociągu do odbierania żywych porodów? Jeśli ma wprawę to pewnie można się mniej bać ale są to "dość średniowieczne" metody więc nawet spore doświadczenie nic Tobie i dziecku nie gwarantuje.

Poczytaj w googlach.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie