Quantcast
  • labi odsłony: 5861

    UŻywane suknie ślubne

    CZeść dziewczyny? Chciałam sprzedaĆ SWOJĄ SUKNIE ŚLUBNA i tu trafiłam na coś czego nie mogę zrozumieć. Więc może wy drogie forumowiczki pomożecie mi rozwiazać ten problem.

    Dlaczego przyszłe panny młode które zdecydowały że nie kupia nowej sukni ślubnej wolą wypożyczyć suknie w wypożyczalni niż kupić od jakiej Młodej mężatki??
    Jak ja byłam w wypożyczalni sukien ślubnych w Piasecznie i w RAdomiu to troszkę załamałam się ich stanem (zniszczone) no i warunkami wypożyczenia (cena-połowa lub więcej nowej sukni ślubnej!).

    HM co wy o tym myślicie?? Czy nie lepiej kupić sobie raz używaną suknię ślubną i nie miec problemów z jej oddawaniem, urwanymi koronkami plamami po winie?

    Odpowiedzi (8)
    Ostatnia odpowiedź: 2015-07-04, 22:55:59
    Kategoria: Ślub
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
strefaslubu 2015-07-04 o godz. 22:55
0

Wszystkie przyszłe Panny Młode zapraszamy do salonu/komisu sukien ślubnych "STREFA ŚLUBU" w Radomiu na ul. Traugutta 62. Posiadamy w swojej ofercie szeroki wybór sukien markowych i unikatowych modeli w bardzo dobrym stanie.
Każdą suknię bezpłatnie dopasujemy do figury Panny Młodej tak, aby czuła się pięknie i niepowtarzalnie :)

Zapraszamy do zapoznania się z oferta: https://www.facebook.com/strefasluburadom
oraz na stronę internetową: www.strefaslubu.prv.pl

Uważamy, że jest to lepsze rozwiązanie niż szukanie sukni na własną rękę, gdyż w jednym miejscu znajdziecie Panie szeroki asortyment oszczędzając przy tym czas i pieniądze :)

Panie, które chcą sprzedać swoją suknie - zapraszamy do zostwienia ich w naszym komisie :)

Serdecznie zapraszamy :)

Odpowiedz
MaryJane 2010-03-11 o godz. 14:12
0

markdottir napisał(a):MSZ łatwiej jest pójść do wypożyczalni czy salonu i wybrać suknię niż znależć mężatke o odpowiednicm rozmiarze, któa chce sprzedać taką suknię, która nam sie podoba i jeszcze jest w odpowiednim kolorze...
Ojj faktycznie nie jest łatwo "znaleźć mężatkę o odpowiednim rozmiarze" .. tym bardziej jak się jest "nietypową" !! ;)

Mi t niemalże idealną rozmiarowo odkupiła sprzed nosa inna PM 8) .. więc znalazłam inną mężatkę mającą TĘ suknię... ale... : ja -159cm wzrostu, a Ona - 170, rozmiar sukni był 38 a ja mam 34 (czasem nawet 32 ).... Ale krawcowa potrafi czynić cuda :D idealnie mi ją dopasowała, a suma sumarum i tak wyszła o połowę taniej niż z salonu!!! :D

A jeżdżenie po komisach nawet mi nie przyszło do głowy...

Odpowiedz
Inga Bera 2010-03-11 o godz. 14:12
0

Ja również kupiłam używaną suknię. Jest w stanie idealnym i jestem naprawdę szczęśliwa, że chciało mi się szukać. Pierwotnym pomysłem było wypożyczenie w Agnes za połowę ceny nowej sukni, ale jakoś zniechęcała mnie informacja, że tę suknię mogą mieć przede mną inne dziewczyny...
Przez parę miesięcy (dłuugo przedtem wzięłam się za szukanie) przekopywałam oferty z Poznania i okolicy i w końcu się trafiło :).

W bardzo miłej atmosferze, przy asyście dawnej właścicielki i jej mamy spokojnie poprzymiarzałam i kupiłam wymarzoną suknię. Polecam

Odpowiedz
labi 2010-03-11 o godz. 13:34
0

ja chyba za bardzo się zniechęciłam do wypożyczalni stąd moje zdziwienie że ktoś z nich korzysta...
Pani w wypożyczalni Panna młoda w Piasecznie najpierw dała mis suknię na 182cm ja mam 165 i powiedziała że rozmiar jest dobry a z długością sobie poradza od dołu 10cm a w pasie gruba gumke się wszyje i podciagnie pod biust :o :o :o i za ta suknie Demetrios (cena nowej 3000) miałam zapłacić 1500 zeta!!!
potem dostałam suknię nr 44 jak puściłam przy piersiach to spadła do kostek a potem pani stwierdziła ze nie wiem czego chcę ....
W wypożyczalni w radomiu były bardzo zniszczone....
I dlatego wolałabym poszukać Panny młodej z suknią.... lub kupić nową (co uczyniłam)

Odpowiedz
Gość 2010-03-11 o godz. 13:27
0

markdottir napisał(a):MSZ łatwiej jest pójść do wypożyczalni czy salonu i wybrać suknię niż znależć mężatke o odpowiednicm rozmiarze, któa chce sprzedać taką suknię, która nam sie podoba i jeszcze jest w odpowiednim kolorze...
Ja znalazłam :D

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-03-11 o godz. 13:22
0

MSZ łatwiej jest pójść do wypożyczalni czy salonu i wybrać suknię niż znależć mężatke o odpowiednicm rozmiarze, któa chce sprzedać taką suknię, która nam sie podoba i jeszcze jest w odpowiednim kolorze...

Odpowiedz
Gość 2010-03-11 o godz. 12:22
0

Gabi ma rację, poza tym nie każdy wpada na pomysł, żeby sprawdzić, czy w ogóle rynek odsprzedaży sukien istnieje, i na dodatek dobrze się po nim poruszać.

Odpowiedz
Gość 2010-03-11 o godz. 11:44
0

labi napisał(a):CZeść dziewczyny? Chciałam sprzedaĆ SWOJĄ SUKNIE ŚLUBNA i tu trafiłam na coś czego nie mogę zrozumieć. Więc może wy drogie forumowiczki pomożecie mi rozwiazać ten problem.

Dlaczego przyszłe panny młode które zdecydowały że nie kupia nowej sukni ślubnej wolą wypożyczyć suknie w wypożyczalni niż kupić od jakiej Młodej mężatki??

Kupno od poprzendiej włascicielko wiaże się z odwiedzeniem każdorazowo poprzedniej wlascicielki sukni w celu przymierzenia jednej sukienki co jest trochę kłopotliwe w salonie komisie masz ileś sukienek.
Jak ja byłam w wypożyczalni sukien ślubnych w Piasecznie i w RAdomiu to troszkę załamałam się ich stanem (zniszczone) no i warunkami wypożyczenia (cena-połowa lub więcej nowej sukni ślubnej!).

Obawiam sie ze te suknie wstawione do komisu są nie tylko wielokrotnie mierzone ale też wypozyczane bez wiedzy i wynagrodzenia dla włąścicielek. Tak przynajmniej twierdzi moja znajoma która wstawiwszy suknię w doskonalym stanie do komisu odebrała ja chyba po roku mocno zniszczoną spraną i czy wrecz porwaną.
HM co wy o tym myślicie?? Czy nie lepiej kupić sobie raz używaną suknię ślubną i nie miec problemów z jej oddawaniem, urwanymi koronkami plamami po winie?

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie