Quantcast
  • kasiamka odsłony: 106018

    Jak argumentować prośbę o podwyżkę?

    Będzie dłuuugo :)W związku z ostatnimi wydarzeniami w firmie zdecydowanie postanowiłam pisać podanie o podwyżkę. I teraz mam problem, bo to pierwsza moja praca na etacie i pierwsze podanie o podniesienie płacy. Potrzebuję porady, sprawa wygląda tak:- zostałam zatrudniona 7 m-cy temu na na 2 miesięczną umowę próbną z najniższą możliwą stawką i obietnicami szybkiego podniesienia płacy.- musiałam właściwie sama wszystkiego się nauczyć i poprawnie prowadzić oddział.- po 2 miesiącach miałam rozmowę z zarządem, na której ponoć wypadłam dobrze, stawkę podniesiono mi o 1 kategorię zaszeregowania i tak mam do dziś (dodam, że wszyscy z mojego naboru - 7 osób - otrzymało po rozmowie identyczne warunki).- ponad miesięc temu dostałam na placówkę nową osobę do przyuczenia. Nauczyłam ją wszystkiego, co powinna umieć, łącznie z tym, że zaczęłam przyuczać do dalszych rzeczy niż miałam. To tak na zaś z własnej - żeby potem miała łatwiej.- tydzień temu ta dziewczyna wraz z dwoma innymi osobami miały rozmowę z zarządem, bo kończył się ich okres próbny.- "moja" podopieczna wypadła najlepiej z całej trójki, dostała obietnicę podniesienia pensji o dwie stawki w górę (czyli o jedną wyżej ode mnie). Wczorej okazało się, że całej trójce tak podnieśli - nawet dziewczynie, która miała złą opinie wystawioną przez kierownika i groziło jej w ogóle podziękowanie za współpracę - a już na pewno nie podwyżki.- oczywiście gratuluję całej trójce, ale też krew nagła mnie zalewa. Oni się od nas uczyli, pracują krócej, a będą zarabiać więcej. Dodatkowo ja ponoszę odpowiedzialność fianansową za placówkę, oni nie.Teraz tak:- Czy mogę użyć m.in tego argumentu w podaniu? Tzn, że osoba, którą ja uczyłam (ona poświadczy, że uczę dobrze) i ma mniejsze doświadczenie zarabia więcej ode mnie?- Startować o jedną stawkę wyżej (wtedy zrównam się z nimi), od razu o dwie?- A może siedzieć cicho i nie podskakiwać? Bo mój kierownik przy ocenie rocznej powiedział, że jest zadowolony, wszystko ok - ale nie będzie wnosił o podwyżkę dla mnie (tyle, że to było przed akcją z nowymi). A takie podania są u nas opiniowan przez kierowników...Co robić??:(

    Odpowiedzi (10)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:27:59
    Kategoria: Z życia
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-11-12 o godz. 18:27
0

polecam wzór podania o podwyżkę, który znajduje się na stronie pisma.com.pl

Odpowiedz
Gość 2010-06-07 o godz. 22:12
0

Ech, co za zlosliwy babsztyl. Niestety realia w wiekszosci firm sa takie przykre. Wyciska sie z biednego pracownika co sie da i placi sie Mu za ta Jego ciezka charowke, nedzne kase, nie dajac nawet zadnych perspektyw i mozliwosci rozwoju.

Ale przynajmniej probowlas!

Odpowiedz
Gość 2010-06-07 o godz. 17:25
0

kasiamka, nie przejmuj się :usciski:
Współczuje bardzo, nie myślałam, że sprawa może się tak źle zakończyć.

Kurcze, że są tacy wredni ludzie, którzy uwazają, że skoro oni nie mają innym się też nie należy

Odpowiedz
kasiamka 2010-06-07 o godz. 12:46
0

!@#$%^&*^$&*@#$!!!!!!!
Teraz to ju się wątek na pomyje będzie się nadawał, a nie dla kulturalnych ludzi!

Dziś odwiedziła mnie ku... kierowniczka moja! I zapowiedziała, że podwyżki żadnej nie będzie, bo ona tego nie zaopiniuje pozytywnie - i oczywiście nie pośle na Zarząd! Bo po co!!
Dowiedziałałam się, że przecież:
a) nie robię nic specjalnego
b) inni w firmie zarabiają mniej (Kto?? Pytam:kto??)
c) żeby dostać podwyżkę, trzeba się wykazywać: latać po festynach - rzecz jasna po pracy, odwalać robotę za marketing (a im ciekawe za co płacą!), sprzedawać najwięcej z wszystkich 54 oddziałów w Polsce, itd...
Jednym słowem: zawsze znajdzie się 100 zrgumentów, żeby podwyżki nie dać. Jeszcze mi powiedziała, jak to niezmiernie się mną rozczarowała!!
No w ogóle jak ja śmiałam upomnieć się o coś?

Najbardziej boli to, że Zarząd nawet się nie dowie o naszych podaniach. Czuje się wbita w ziemię i opluta. Nie usłyszałam jeszcze od niej jednego bezinteresownego dobrego słowa. Cały czas wszystkich opiernicza, za absurdalne po prostu rzeczy. A ja czuję, że nic nie mogę z tym zrobić...
Na argument: mamy największą sprzedaż tego i tego w całym regionie słyszę: ale przecież nie z największą w całej Polsce, nie?
A najbardziej rozwalił mnie tekst: ja nie mam premi, wy tez nie będziecie mieć

Odpowiedz
Gość 2010-05-25 o godz. 16:06
0

Powodzenia!
Kciuki zaciśnięte :D

Odpowiedz
Reklama
kasiamka 2010-05-25 o godz. 13:16
0

Jutro wręczam kierowniczce podanie. Trzymajcie mocno kciuki!!

Odpowiedz
Gość 2010-05-21 o godz. 04:15
0

Lepiej, albo napisać prośbę o podniesienie stawki zaszeregowania o 2 kategorie, albo nie pisać wcale o ile chcesz żeby została podniesiona. I tak dadzą ile będą uważali za słuszne, a jak napiszesz, że 1 kategorię to daczą ci jedną wyżej :D

Argumentu, że inni zarabiają więcej, nie używaj, przynajmniej nie wprost. Możesz wspomnieć, że ty przyczyniłaś się do sukcesów osób, które teraz mają lepiej ;) Wygląda to lepiej i nikt ci nie będzie udowadniał, że tamci są lepsi.

Odpowiedz
Gość 2010-05-21 o godz. 03:12
0

Oooo, ten ostatni agrument jest super :) Nie wspominaj, że inni mają lepiej (bo są też tacy, którzy lepiej nie mają), ale umiejętnie podkreśl swój wklad w wyedukowanie tej nowej dziewczyny. Startuj co najmniej o 2 stopnie, zwłaszcza, jeśli faktycznie masz rozkręcać nową placówkę. Pomyśl też może nad innymi potencjalnymi bonusami. Zawsze będziesz miała większe pole do negocjacji. Powodzenia :)

Odpowiedz
kasiamka 2010-05-20 o godz. 18:58
0

Wiem, że to nie jest dobry argument, a już na pewno nie jedyny (dlatego napisałam "m.in"). Ale zastanawiałam się, czy napisać to jakoś tak podobnie do ciebie, czy w ogóle odciąć się od tego, ile zarabiają inni?
I jak myślisz, startować o jedną kategorię wyżej (będziemy wtedy płacowo na równi, choć obowiązków przynajmniej przez jakiś czas będę miała więcej; czy starać się o dwie kategorie (będzie bardziej satysfakcjonująco, ale boję się, żeby nie przegiąć).
Mam jszcze jedene argument (jak to się mogło stać, że zapomniała, to nie wiem): tydzień temu kierowniczka poinformowała mnie, że w ramach "zaszczytu i docenienia" przerzucają mnie na nowo otwarty punkt, który trzeba rozkręcić (dwa razy więcej roboty i o wiele dalsze dojazdy). Nada się?

Odpowiedz
Gość 2010-05-20 o godz. 16:05
0

kasiamka, chyba nie zaszkodzi napisać podanie o podwyżkę, ale argument, że inni (nowi) zarabiają więcej nie jest moim zdaniem zbyt dobry.
Napisałabym, że:
- pracuje w firmie od 7 mc i przez ten czas podniosłam swoją wiedzę/kwalifikacje.
- dzięki własnemu zaangażowaniu/wysiłkowi w podnoszenie swoich kwalifikacji, mogłam pomóc wykształcić nowych pracowników. (Moja podopieczna uzyskała najlepsze wyniki, została doceniona i otrzymała podwyżkę).
W związku z tym, że ponoszę odpowiedzialność finansową za placówkę, proszę o docenienie mojego wkładu w rozwój firmy i o podniesienie kategorii zaszeregowania.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie