Styl.fm - Magazyn o modzie i urodzie

Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Poważne tematy » Porady prawne
  • Gość 2009-06-30 o godz. 06:47, odsłony: 6532 0

    Po co komu zameldowanie?

    Czy ktos moglby mi wytlumaczyc? Jestem juz troche zmeczona tym, ze mieszkam gdzie indziej, niz mam stale zameldowanie (a na razie nie moge tego zmienic) i z kazda urzedowa sprawa musze jechac 100km (a maz ponad 200).

    Nie rozumiem zupelnie. Przeciez obciazenie urzedow i tak bedzie takie samo, jesli ja zalatwie swoje sprawy we Wroclawiu, mimo, ze tu nie jestem zameldowana, bo na pewno ktos, kto jest zameldowany we Wrocku, bedzie chcial to zalatwic gdzie indziej. Bazy danych sa i tak wspolne a za kazdym razem trzeba przedstawic komplet dokumentow.

    A tak to nie moge glosowac, nie moge zlozyc wniosku o prawo jazdy czy paszport, nie moge zalatwic niczego w NFZecie, bo to nie moj urzad/oddzial/komisja.

    A jakbym nie miala stalego zameldowania to co? Nigdzie nie naleze, wiec nic nie moge zalatwic?

    Tak w zasadzie to chcialabym chyba, zeby mi ktos podal jakis rozsadny, racjonalny powod, dlaczego tak jest, zebym mogla to zrozumiec, bo znowu zaczynam sie wkurzac, ze musze jechac po EKUZ do Opola :(

    Odpowiedzi (16) Kategoria: Poważne tematy :: Porady prawne Ostatnia odpowiedź: 2009-06-30, 18:43:18 Tagi: ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Gość 2009-06-30 o godz. 07:47 0

podpisuję się! precz z obowiązkiem meldunkowym!!!

Pucia 2009-06-30 o godz. 07:53 0

Wiesz, ja też tego nie znoszę tym bardziej, że oboje z mężem mieszkamy w innym miejscu, niż jesteśmy zameldowani.

Dlaczego powinno być inaczej? Żeby można było człowieka znaleźć, w bazie adresów, do sądu, do urzędu skarbowego (tu niby liczy się zamieszkanie, ale spróbuj złożyć zeznanie według miejsca zamieszkania a nie zameldowania), żeby można było tych obywateli według jakiegoś klucza obsługiwać.
Niestety mąż ma 300 km do miejsca zameldowania i na razie nie zamierzamy tego zmieniać... więc żeby wymienić dowód osobisty musi jechać taki kawał drogi osobiście, bo tego akurat przez pełnomocnika zrobić się nie da. Ech...

Gość 2009-06-30 o godz. 09:06 0

A jak to jest jesli ma sie stale zameldowanie gdzie indziej niz zamieszkanie i nie chce sie zmieniac na stale? Tzn mozna jakos zmienic adres zamieszkania a zostawic stale zameldowanie ? I co wtedy biega sie z karteczka jakas bo w dowodzie nie ma gdzie tego wpisac

Gość 2009-06-30 o godz. 09:14 0

A może meldunek tymczasowy?
Ale nie wiem czy to się wtedy z karteczką biega, czy jest to jakoś załatwiane inaczej...

Gość 2009-06-30 o godz. 09:50 0

A jak to jest jesli ma sie stale zameldowanie gdzie indziej niz zamieszkanie i nie chce sie zmieniac na stale? Tzn mozna jakos zmienic adres zamieszkania a zostawic stale zameldowanie ? I co wtedy biega sie z karteczka jakas bo w dowodzie nie ma gdzie tego wpisac

Gość 2009-06-30 o godz. 11:10 0

Znam ten ból.
Szczególnie urocze, kiedy nam zarypali tablice rejestracyjne, a my mogliśmy załatwiać sprawy tylko osobiście w miejscu zameldowania. Samochodem bez tablic nie wolno jeździć, więc kilka razy te 4 godziny pociągiem to była rozkosz.

PIT-y na szczęście można pocztą, ale cała reszta do bani. Jeszcze tylko głosować mogę, ale wcześniej muszę pamiętać, żeby pójść do magistratu i pozwolenie wyrobić.

Wkurza mnie to, że nie należę do miejscowego oddziału NFZ i ciągle mam z tego powodu problemy. Wkurza mnie, że każda urzędowa pierdoła, to cała wyprawa na co najmniej dwa dni, bo często w kolejce trzeba się ustawić o świcie, żeby coś w ogóle danego dnia załatwić, więc najlepiej wyjechać dzień wcześniej.

Pucia 2009-06-30 o godz. 12:05 0

Z tym meldunkiem to jest tak, że jak się przebywa gdzieś na bardziej stale to się tam powinno zameldować..., ale to teoria.
Ja się nie przemeldowuję już od dawna. Dlaczego? Wolę dotychczasowy urząd skarbowy, zdecydowanie! I to też powiedziałam w tym roku kobietkom tam pracującym (a w zeszłym roku, gdy moja mama zmieniała miejsce zamieszkania to się musiałam po znajomych meldować, żeby urząd zachować). Mąż też u siebie, co nam się przekłada na wiele zniżek i ułatwień. Niestety, prawo jazdy udało się pocztą załatwić, ale dowodu osobistego szans najmniejszych nie ma...
Na szczęście książeczkowe wygasają dopiero na przyszły rok, więc będzie jeszcze czas na załatwienie.

Zostaje jeszcze to becikowe.... ech, zameldowanie, zameldowanie!

Gatka 2009-06-30 o godz. 12:40 0

No my też ... ja mam 350 km do swoich urzędów ;)

kaja9 2009-06-30 o godz. 12:51 0

Pucia, ale przecież urząd skarbowy masz tam, gdzie miejsce zamieszkania, a nie zameldowania.

Ardabil 2009-06-30 o godz. 13:21 0

Silmarilla napisał(a):podpisuję się! precz z obowiązkiem meldunkowym!!!
Przeczytałam sobie wasze wypowiedzi i jasno z nich wynika, że właśnie tak traktujecie obowiązek meldunkowy - jakby go nie było.
Ja na to patrzę z innej strony - wasze podatki nie trafiają tam gdzie mieszkacie i korzystacie z rozmaitych udogodnień, w tym z infrastruktury, ale ten temat był już wałkowany.
Mnie to osobiście złości.

Gość 2009-06-30 o godz. 13:34 0

Ardabil napisał(a):Silmarilla napisał(a):podpisuję się! precz z obowiązkiem meldunkowym!!!
Przeczytałam sobie wasze wypowiedzi i jasno z nich wynika, że właśnie tak traktujecie obowiązek meldunkowy - jakby go nie było.
Mnie to osobiście złości.

Cóż, może i tak, ale czasami nie ma wyjścia. Byłoby mi dużo wygodniej, gdybym miała meldunek tu, gdzie mieszkam, ale to nie moje mieszkanie, więc co mam niby zrobić? Tymczasowy meldunek i tak niczego nie rozwiązuje, bo wszystkie sprawy i tak trzeba załatwiać w miejscu STAŁEGO zameldowania. Takie przepisy.

Gość 2009-06-30 o godz. 13:36 0

Ardabil napisał(a):Silmarilla napisał(a):podpisuję się! precz z obowiązkiem meldunkowym!!!
Przeczytałam sobie wasze wypowiedzi i jasno z nich wynika, że właśnie tak traktujecie obowiązek meldunkowy - jakby go nie było.
Ja na to patrzę z innej strony - wasze podatki nie trafiają tam gdzie mieszkacie i korzystacie z rozmaitych udogodnień, w tym z infrastruktury, ale ten temat był już wałkowany.
Mnie to osobiście złości.

O, bez przesady. Od trzech lat rozliczam się w miejscu zamieszkania i NIGDY mi nikt nie robił z tego powodu problemów. To wcale nie jest teoria. Nie ma z tym najmniejszego problemu.

Gatka 2009-06-30 o godz. 14:59 0

Ardabil napisał(a):Przeczytałam sobie wasze wypowiedzi i jasno z nich wynika, że właśnie tak traktujecie obowiązek meldunkowy - jakby go nie było.
A ot ... żeby wszystko było takie proste ... Jak będę mogła to się przemelduję ... mąż to samo ... ale ciężko się wypowiadać "za kogoś" jeśli się nie jest w jego sytuacji ...

Pucia 2009-06-30 o godz. 15:57 0

kaja9 napisał(a):Pucia, ale przecież urząd skarbowy masz tam, gdzie miejsce zamieszkania, a nie zameldowania.
Akurat... ja tam podaję, że mieszkam tam, gdzie jestem zameldowana i nie zmieniam US.

A takie inne dane mają też plusy: np. gdyby ZUS chciał skontrolować, czy zwolnienie mam przeleżane czy chodzę to przyjdą do domu, gdzie adres... czyli do mamy! lol Marne to pocieszenie, ale są plusy.
I inne - ubezpieczenie samochodu wyszło nam duuuuuuuuuuuużo taniej!

Gość 2009-06-30 o godz. 16:14 0

Mialam czasowe zameldowanie we Wroclawiu - i co z tego, jak i tak wiekszosc trzeba robic nie tylko w miejscu STALEGO zameldowania, ale w urzedach wojewodzkich wlasciwych do miejsca stalego zameldowania (bo jak w moim rodzinnym miescie to pol biedy, chcociaz rodzine odwiedze). I tak sobie jezdzimy ostatnio - od Wroclawia po Zabrze, z przystankami po drodze na Opole i moje rodzinne miasto.

Gość 2009-06-30 o godz. 18:43 0

Ardabil napisał(a):Silmarilla napisał(a):podpisuję się! precz z obowiązkiem meldunkowym!!!
Przeczytałam sobie wasze wypowiedzi i jasno z nich wynika, że właśnie tak traktujecie obowiązek meldunkowy - jakby go nie było.
Ja na to patrzę z innej strony - wasze podatki nie trafiają tam gdzie mieszkacie i korzystacie z rozmaitych udogodnień, w tym z infrastruktury, ale ten temat był już wałkowany.
Mnie to osobiście złości.

a mnie zlosci obowiazek meldunkowy - dlaczego panstwo MUSI wiedziec gdzie mieszkam? jak sie przemelduje musze wymienic dokumenty - to kosztuje, czemu jestem zmuszana do wywalania kasy w bloto skoro place podatki? Panstwo ma byc dla obywatela, a na razie z cala biurokracja jest raczej przeciw.

Odpowiedz
Podobne tematy
Kategorie pytań