Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Czas wolny
  • Gość 2009-05-19 o godz. 02:35, odsłony: 1115 0

    Małysz prowadzi!

    Wszyscy zajeli się siatką, a tutaj niespodzianka!!
    Małysz prowadzi po pierwszej serii!!!!!!!! :D
    Ktoś ogląda?

    Odpowiedzi (12) Kategoria: Czas wolny Ostatnia odpowiedź: 2009-05-19, 22:41:34 Tagi: ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Gość 2009-05-19 o godz. 03:35 0

No, i jest trzecie miejsce!
Ale chyba nikogo to nie interesuje... :( Kres małyszomanii nastąpił już wcześniej i skoro nie jest tak dobrez, jak wcześniej, to nie warto się tym ekscytować... Hmmm...

Gość 2009-05-19 o godz. 03:41 0

brzoza1 napisał(a):No, i jest trzecie miejsce!
Ale chyba nikogo to nie interesuje... :( Kres małyszomanii nastąpił już wcześniej i skoro nie jest tak dobrez, jak wcześniej, to nie warto się tym ekscytować... Hmmm...

Interesuje interesuje :)
Choć osobiście cieszę się, ze zdarzyło się coś co odrobinę oderwało od niego oczy publiki i wyciszyło nieco atmosferę.
Dobrze, że Małysz odpocznie sobie trochę od tej fali małyszomanii- to musi być potwornie stresujące. A Ci co naprawdę lubią dany sport - śledzą i oglądają i kibicują szczerze niezależnie do tego, które miejsce on zajmie.

Co do małyszomanii - mam wrażenie, że w Polsce po prostu jest głod sukcesów. Nieważne kto, nieważne w jakiej dziedzinie - ważne, że wreszcie mamy z kogo być dumni. Stąd małyszomania, kubicomania, teraz ten boom na polskich siatkarzy.

Gość 2009-05-19 o godz. 03:54 0

no cóż - zgadzam się ze wszystkim co napisała Fagih 8)

bardzo się cieszę z sukcesu Małysza, bo 3. miejsce jest bardzo dobre szczególnie w kiepskich warunkach :) ale cieszę się też, że sukcesy innych sportowców zdejmą trochę brzemię ciążące na barkach Adama. W odrobinie mniejszym stresie może trochę zluzuje i bedzie miał dzięki temu jeszcze lepsze wyniki - czego bardzo mu życzę :)

Gość 2009-05-19 o godz. 04:04 0

Ależ nie zrozumcie mnie żle! Ja też się cieszę, że mógł sie wreszcie wyciszyć i przez to może będzie miał lepsze wyniki.
I zgadzam się że
Co do małyszomanii - mam wrażenie, że w Polsce po prostu jest głod sukcesów. Nieważne kto, nieważne w jakiej dziedzinie - ważne, że wreszcie mamy z kogo być dumni.
Tylko denerwują mnie niektóre komentarze (bardzo często samych komentatorów), kiedy człowiekowi po wielu sukcesach coś nie wychodzi... Wydaje mi się, że szybko zapominamy o tych dobrych chwilach...

Gość 2009-05-19 o godz. 04:36 0

brzoza1 napisał(a):
Tylko denerwują mnie niektóre komentarze (bardzo często samych komentatorów), kiedy człowiekowi po wielu sukcesach coś nie wychodzi... Wydaje mi się, że szybko zapominamy o tych dobrych chwilach...

niestety coś takiego w naszym narodzie jest niefajnego jak są sukcesy, to człowieka noszą na rękach i zapominają, że to tylko człowiek, a nie maszyna. Jak przychodzą gorsze chwile, to zamiast wspierać i pamiętać o sukcesach, zaraz się na biednego sportowca najeżdża - smutne to :(

Gość 2009-05-19 o godz. 04:50 0

Lexa napisał(a):brzoza1 napisał(a):
Tylko denerwują mnie niektóre komentarze (bardzo często samych komentatorów), kiedy człowiekowi po wielu sukcesach coś nie wychodzi... Wydaje mi się, że szybko zapominamy o tych dobrych chwilach...

niestety coś takiego w naszym narodzie jest niefajnego jak są sukcesy, to człowieka noszą na rękach i zapominają, że to tylko człowiek, a nie maszyna. Jak przychodzą gorsze chwile, to zamiast wspierać i pamiętać o sukcesach, zaraz się na biednego sportowca najeżdża - smutne to :(

abstrahujac o Malysza.
przegiecie w druga strone, keidy w kazdej porazce doszukuje sie jakichkolwiek sukcesow jest rownie denerwujace.

Gość 2009-05-19 o godz. 05:09 0

K2 napisał(a):Lexa napisał(a):brzoza1 napisał(a):
Tylko denerwują mnie niektóre komentarze (bardzo często samych komentatorów), kiedy człowiekowi po wielu sukcesach coś nie wychodzi... Wydaje mi się, że szybko zapominamy o tych dobrych chwilach...

niestety coś takiego w naszym narodzie jest niefajnego jak są sukcesy, to człowieka noszą na rękach i zapominają, że to tylko człowiek, a nie maszyna. Jak przychodzą gorsze chwile, to zamiast wspierać i pamiętać o sukcesach, zaraz się na biednego sportowca najeżdża - smutne to :(

abstrahujac o Malysza.
przegiecie w druga strone, keidy w kazdej porazce doszukuje sie jakichkolwiek sukcesow jest rownie denerwujace.

a i owszem - nie należy przesadzać w żadną stronę - przegięcie to przegięcie :|

Gość 2009-05-19 o godz. 20:11 0

a może po prostu być fanem i kibicować bez względu na wszystko?
bez usprawiedliwiania porażek i z radościa z sukcesów?
"fani sukcesowi" są byli i będą na to nic się nie poradzi moze wiec po prostu oglądać skoki trzymać kciuki i cieszyć się fajnym widowiskiem sportowym ? :)
my z mężem oglądalismy zawody, kciuki trzymaliśmy i z trzeciego miejsca wczoraj bardzo się ucieszyliśmy :D
zwłaszcza ze ten brąz spotkał się z urodzinami Małysza :D

Gość 2009-05-19 o godz. 21:09 0

Ja generalnie jestem fanką skoków już od dlugiego czasu (ojciec mnie w to wszystko wciągnąl), czyli zaczęlo się dlugo przed Malyszem, bo jeszcze kilkanaście lat temu jego kariera byla w powijakach. Nigdy nie byl więc to dla mnie sport narodowy lol chociaż oczywiście bardzo cieszyly mnie sukcesy Adasia. Wczoraj bardzo chcialam pooglądać, ale Puzel stwierdzil, że sportu na niedzielę wystarczy .

Gość 2009-05-19 o godz. 21:18 0

Hmmm... a mnie wczoraj podobała się wypowiedź jednego z komentatorów ze studia, który stwierdził że wczorajszy występ był wielką porażką Małysza, który w tych warunkach i z taką formą i z taką przewagą powinien te wczorajsze zawody wygrać. Może ja się nie znam, ale siłę fachową mam zawsze u boku ;) ale on po prostu skiepścił ten drugi skok z czego chyba sam sobie zdawał sprawę. I choć cieszę się bardzo z tego że jest na podium to jednak pewien niedosyt został, szczególnie że napewno jest lepszym i bardziej doświadczoym zawodnikiem niż złoty i srebrny medalista.

Gość 2009-05-19 o godz. 21:47 0

Agusiek napisał(a):Hmmm... a mnie wczoraj podobała się wypowiedź jednego z komentatorów ze studia, który stwierdził że wczorajszy występ był wielką porażką Małysza, który w tych warunkach i z taką formą i z taką przewagą powinien te wczorajsze zawody wygrać. Może ja się nie znam, ale siłę fachową mam zawsze u boku ;) ale on po prostu skiepścił ten drugi skok z czego chyba sam sobie zdawał sprawę. I choć cieszę się bardzo z tego że jest na podium to jednak pewien niedosyt został, szczególnie że napewno jest lepszym i bardziej doświadczoym zawodnikiem niż złoty i srebrny medalista.
krew się jednak burzy jak słyszę lub czytam takie wypowiedzi - na pewno Adam wie, że skiepścił ten skok, ale przecież skoki narciarskie to bardzo kapryśna dyscyplina - ułamki sekund i minimalne uchybienia decydują o wyniku, a powtórki nie ma - przecież wiadomo, ze chłopak chciał skoczyć jak najlepiej - nie wyszło, szkoda, trudno, ale żeby zaraz o wielkiej porażce gadać

Gość 2009-05-19 o godz. 22:41 0

Ja tam skoki zawsze wiernie oglądam, czy adasiowi idzie lepiej czy gorzej... Zreszta mam tez kilku swoich ulubieńców innych narodowości i rzadko się zdarza, żeby wszytskim na raz nie szło :D
A w Adasia nadal wierzę - początek sezonu jak na razie ma bardzo obiecujący :D

Odpowiedz