Styl.fm - Magazyn o modzie i urodzie

Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ciężarówki i Mamuśki » Ciąża, poród, połóg
  • Gość 2009-01-24 o godz. 00:39, odsłony: 33230 0

    Majowo - czerwcowe mamy (3)

    Jestem taka szczesliwa :love:
    Bylismy na USG - mamy kolejne 2 zdjecia do albumu, kruszynka ma 41mm, ma glowke, raczki, nozki, widac oczodoly i zuchwe, fika koziolki i jest wszystko w jak najlepszym porzadku. Widac juz gdzie wytworzy sie lozysko- na przedniej scianie macicy, takze to tez OK. :D :D :D
    Mozemy nareszcie :sex:
    Jesli chodzi o sluz to lekarz powiedzial, ze to normalne, ze to bariera dla bakterii i nie ma sie czym martwic :D :D :D
    Pokazalam mu wyniki badan i powiedzial, ze wszystko OK :D :D :D
    Mamy z mezem taka sama grupe krwi i to tez dobrze :D :D :D
    Chcemy jechac na Slowacje na termalne baseny i lekarz powiedzial,ze basen jak najbardziej poleca, tylko absolutnie tej cieplej wody, tylko letnia :D Bylismy juz na termalnych, ale nie wiedzialam, ze jestem w ciazy :)
    Pytalam o przeziernosc - powiedzial, ze on nie namawia, bo wskazan nie widzi, ale jak chcemy to mozemy zrobic i we wtorek ide do niego po skierowanie. W 20 tygodniu ciazy mamy zrobic polowkowe 3D :D
    Nie macie pojecia jak sie ciesze :D :D :D

    Odpowiedzi (1557) Kategoria: Ciężarówki i Mamuśki :: Ciąża, poród, połóg Ostatnia odpowiedź: 2009-03-18, 21:04:08 Tagi: , , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

Meg* 2009-01-24 o godz. 01:39 0

minisia gratuluję :D A jest jakaś różnica z tym łożyskiem, bo u mnie kształtuje się na tylnej ścianie. To na coś wpływa

Gabingo to super , że już w grudniu spotkasz się z rodziną.

runaway znalazłam tą stronkę, o której wczesniej pisałam http://www.babyboom.pl/ciaza_i_porod/odzywianie/racjonalne_zywienie_kobiety_ciezarnej.html

Gość 2009-01-24 o godz. 02:03 0

Meg* jesli chodzi o to lozysko, tzn to jeszcze nie jest lozysko nazwal to jakos inaczej, ale wlasnie z tego za jakis czas zrobi sie lozysko powiedzial, ze jest na przedniej scianie macicy i ze to dobrze, wiec wiecej nic na temat ci nie powiem.

Nezi 2009-01-24 o godz. 02:52 0

Jedynie łożysko przodujące jest niebezpieczne. Łożysko położone na przedniej bądź tylnej ścianie jest łożyskiem położonym prawidłowo. Może należałoby bardziej uważać by nie udeżyć się w brzuch kiedy łożysko jest na przedniej ścianie. Ale nie jest to niebezpieczne czy groźne dla dziecka.

xenia_e 2009-01-24 o godz. 13:57 0

Minisia, pozdrawiam Cię bardzo i wiem jakie to szczęście widzieć maleństwo.
Dzidzie rosną tak szybko i każde kolejne USG to niesamowite przeżycie. Widac już coraz więcej i dokładniej.

Życzę wspaniałego relaksu na Słowacji.
Też bym tak chciała ;)

margo203 2009-01-24 o godz. 15:46 0

a ja idę do lekarza w poniedziałek i już się nie moge doczekać!!

Gość 2009-01-24 o godz. 16:25 0

margo - ja też mam wizytę w poniedziałek, już się trochę denerwuję

Gość 2009-01-24 o godz. 20:20 0

Od dzis nie biore juz kwasu foiliowego tylko kupilam sobie inne witaminki dla kobiet w ciazy wedlug wskazania lekarza - kupilam Prenetal Clasic :D
Mam pytanko czy na przeziernosci byli z wami mezowie i ile trwa takie badanie A na Slowacje to pojedziemy raczej po nowym roku :)

katarinka7 2009-01-24 o godz. 22:29 0

Wiecie zainspirował mnie wątek mam marcowych - dyskusja o łóżeczkach m.in.
Faktem jest że to trochę wcześnie, ale......
Zawsze myślałam, że taki baldachum nad łózeczkiem to fanaberia jakaś........ale teraz sobie myślę, nasze dzieci się urodzą, komaru, muchy itd - czy nie dobrą rzeczą byłoby coś w stylu moskitiery na łóżeczko?

Gość 2009-01-24 o godz. 22:56 0

Moskitiera to dobry pomysł ale baldachim takiej funkcji nie spełni. Są podobno specjalne moskietiery na łóżeczka - sama zamierzam się za czymś takim rozejrzeć i kupić więc dam Wam znać jak coś gdzieś wypatrzę :)

Meg* 2009-01-25 o godz. 01:50 0

Nezi dziekuję za wyjasnienia, rozjaśniłas mi sprawę z tym łożyskiem :D

minisia napisał(a):
Mam pytanko czy na przeziernosci byli z wami mezowie i ile trwa takie badanie

Ja byłam razem z mężem. Z tego co pamiętam ze wczesniejszych dyskusji w naszym wątku, to większośc dziewczyn tez poszła z mężami :D Co do czasu to nie mam pojęcia, byłam pod takim wrażeniem, że nawet nie spojrzałam na zegarek :love:

Byliśmy dzisiaj z mężem rozejrzeć się w sklepie Chicco. I wiecie co, dziwnie się tam czułam. Fajnie popatrzeć na te wszystkie śliczne rzeczy dla maluszków, ale był taki wybór wszystkiego, a my nawet nie wiedzielismy, o co pytać sprzedawczynię Kompletnie zieloni jesteśmy. No i stwierdziliśmy, że chyba jeszcze za wczesnie dla nas na takie chodzenie po sklepach.

Gość 2009-01-25 o godz. 02:06 0

to my juz trzeci watek mamy ? :o dzisiaj mijaja mi 2 miesiace odkad test ciazowy zrobilam 8)

Gość 2009-01-25 o godz. 02:17 0

Jesli chodzi o moskitiere to ja poprostu zamiast tego bede miala siatki przeciw owadom w oknie tak jak co roku zreszta. Sluza extra, bo zaden podstepny owad sie nie przedostanie
Trzeci watek, ale to leci to tak sobie mysle, ze do porodu to bedzie chyba z 6 czesci :D
Gabingo ja mam pamietna date zrobienia testu - 13-go pazdziernika w piatek :D i jednak dla nas nie byl on pechowy :D

xenia_e 2009-01-25 o godz. 02:19 0

Ale ten czas płynie...

A tak sobie myslę Gabi, czy na Gwiazdkę będzie nam już widac brzuszki ? To będzie 17 tc ...
Pewnie to cecha indywidualna, ale ja bym chyba chciała, bo będe informować resztę rodzinki przy okazji świątecznych odwiedzin :P .
No i chciałabym zrobić sobie prezent w postaci nowych ciuszków, ciążowych oczywiście ;)

Gość 2009-01-25 o godz. 02:23 0

minisia napisał(a): ja mam pamietna date zrobienia testu - 13-go pazdziernika w piatek :D i jednak dla nas nie byl on pechowy :D
Ja zrobiłam test 13 września :D Czasem trudno mi uwierzyć, że to już 4 m-c :o I zdarza się już, że zaczynam się bać... Nie weim sama czego, porodu, wychowywania, problemów...

Gość 2009-01-25 o godz. 02:50 0

xenia_e napisał(a):Ale ten czas płynie...

A tak sobie myslę Gabi, czy na Gwiazdkę będzie nam już widac brzuszki ? To będzie 17 tc ...

no ja mysle, bo wprawdzie wieczorami cos widac, ale chcialabym zeby juz zostal i zebym miala sie czym chwalic na sylwestra jak bede w Polsce 8)

margo203 2009-01-25 o godz. 03:10 0

dziewczyny a ja jestem sama zła na siebie bo zaczęłam się wypytywać koleżanek które już rodziły jak to jest z tym porodem i nie potrzenie sama się nastraszyłam :(((

moja rada lepiej wiedzieć mniej

Gość 2009-01-25 o godz. 12:50 0

margo203 dlatego jak ktoś zaczyna mi opowiadać ze szczegółami o porodzie - ucinam rozmowę i mówię, że nie chcę wiedzieć a przynajmniej nie szczegóły - pewnie o poród będę się dowiadywała pod koniec ciąży.

Co do brzuszków - też jestem ciekawa kiedy bedzie widać - a jeszcze bardziej jestem ciekawa kiedy poczujemy pierwsze ruchy - już nie moge się doczekać!

Gość 2009-01-25 o godz. 13:00 0

Ja sie duzo nasluchalam o porodach i wogole traktowaniu w szpitalach - wyslucham, ale jakos to na mnie wrazenia nie robi i powiem szczerze, ze jak narazie to sie porodu nie boje i napewno nie bede sie na ten temat rozczulac, bo kazdy porod jest inny i wiadomo, ze wszystko trzeba przezyc, aby nasza istotka, ktora stworzylismy przyszla na swiat i szkoda mi czasu na dyskusje, ktore ktos probuje zaczac i pyta - "A nie boisz sie porodu Tego bolu Tego traktowania w szpitalach A jak bedziesz rodzic kilkanascie godzin A jak bedziesz miala cesarke to co " I wtedy krotko odpowieadam, ze sie nie boje. Wiem, ze zniose wszystko dla naszej kruszynki :D
Jesli chodzi o brzuch to chcialabym, zeby juz bylo widac i chcialabym juz czuc dzidziusia, jakos nie umiem sie doczekac :D

katarinka7 2009-01-25 o godz. 13:52 0

Ja też bardzo chciałabym poczuć już ruchy dziecka - byłabym spokojniejsza.

Co do porodu to kiedyś się bałam bardzo , ogromnie. A teraz jakos nie. Musi być dobrze, dlaczego ma być źle. Odkąd obejrzałam prodówkę i prozmawiałam z przesympatyczna połozną - jakos przestałam sie bać.

Pewnie zacznę pod koniec ciąży, ale na razie o tym nie myslę. To jak maura - trzeba przez to przejśc i już.

Gość 2009-01-25 o godz. 16:28 0

ja tez przed ciaza tyle rzeczy o porodach sie nasluchalam, ze mialam ostrego stracha chyba w ogole w ciaze zajsc, juz kiedys pisalam, ze w zeszlym roku we wrzesniu bylam z kolezanka prawie przy porodzie, doszlam kiedy ja zszywali i jakis szok doznalam tam, ona taka zmeczona, drzala

teraz mysle o porodzie jak o przygodzie, jedynym sposobie spotkania z dzidzia, na dzien dzisiejszy sie nie boje, mam na to wszystko straszna ochote, na ta przygode jaka jest ciaza ;)

margo203 2009-01-25 o godz. 20:57 0

ja już też się nie mogę doczekać kiedy będzie mi widać brzuszek ale taki typowo już ciążowy bo teraz to wyglądam tak jakbym się objadła! a ruchy to już bym chciała czuć, ale pewnie już niebawem bo podbno pierwsze ruchy czuje się pomiędzy 16-20 tygodniem!

Gość 2009-01-26 o godz. 03:03 0

HELO:)
POZDRAWIAM...................

NIE MAM CZASU ZAGLADAC DO WAS....:(

rachelka78 2009-01-26 o godz. 14:02 0

o rany ale nam sie watek rozrasta! nie nadazam z czytaniem:-)

ja bylam na usg w piatek , wszystkie wymiary w normie :taniec: dzidzia ma 43 mm serduszko bije w zawrotnym tempie i wg usg byl to 11t4d, szkoda tylko ze leniuszek spal cale badanie ...

ale zeby nie bylo tak radosnie to pojawily sie jakies plamienia i leze teraz na zwolnieniu i dostalam duphaston i zobaczymy, mam nadzieje ze za tydzien wroce do pracy i wszystko bedzie w porzadku.

no i nie moge sie juz doczekac kiedy wrocimy do naszego mieszkanka ale mysle ze remoncik potrwa jeszcze ze 2-3 tygodnie.

Gość 2009-01-26 o godz. 14:58 0

a dzisiaj w koncu po 3 miesiacach ide do fryzjera na balejaz, w sobote wyjezdzamy na urlop 8)
waga pokazuje juz 3 kg na plusie, chco brzucha nie mam, posladki mam pulchniejsze, bioderka i uda, cos mi sie wydaje ze ja cala w ciazy sie rozrosne a brzcha pewnie za duzego nie bedzie. podobno tak sie tyje na chlopca ;) 8)

agapuchatek5 2009-01-26 o godz. 15:10 0

dziewczyny a ja w ostatnich dniach czuje się bardzo źle...chyba zapisze sie do ginki, bo jestem bardzo słaba. Czuję dziwną pełność w brzuchu, jakby od środka był spuchnięty, w ustach smak gorzkości, bóle głowy i w ogóle czuję sie przemęczona...
A w pracy trzeba jakoś normalnie funkcjonować...jak znosicie pracujące dziewczyny ciąże? czy czujecie się podobnie jak ja?
Słyszałam, ze drugi trymestr jest dużo przyjemniejszy i łagodniejszy w objawach, ale u mnie chyba zapowiada się odwrotnie...

Gość 2009-01-26 o godz. 15:10 0

rachelka78 napisał(a):ale zeby nie bylo tak radosnie to pojawily sie jakies plamienia i leze teraz na zwolnieniu i dostalam duphaston i zobaczymy, mam nadzieje ze za tydzien wroce do pracy i wszystko bedzie w porzadku.
ja miałam identycznie, też po USG w 11 tc następnego dnia rano miałam plamienia i groźba szpitala, ale jednak udało się i leżałam 2 tyg w domu u rodziców a na L4 byłam miesiąc

A co do brzuszka to ja mogę powiedzieć, że u mnie już widać, tzn. jeżeli ktoś nie wie to sie raczej nie zorientuje, ale tzw. objedzony brzucholek, nawet baardzo objedzony, utrzymuje się już na stałę i mam wrażenie, że jest co raz większy po każdym posiłku :) nie mówiąc już o tłuszczyku, którym obrosłam i pokaźnym biuście :)

Natomiast jeżeli chodzi o ruchy dzidzi to wiem, że mogę je juz czuć, ale narazie może wydawać mi się, że to burczenie, przelewanie się i inne sprawy jelitowo-żołądkowe, ale myślę że już lada dzień poczuję, ... też nie mogę się już doczekać

Ginka 2009-01-26 o godz. 15:41 0

mnie tez dzisiaj mijaja 2 miesiace od testu... ale to bylo dziwne uczucie - ja spanikowalam i ogarnal mnie jakis iracjonalny strach (mimo, ze ciaze planowalismy i bardzo jej chcielismy), ale za to moj maz stanal na wysokosci zadania i od poczatku byl szczesliwy :D

dziewczny, a jak wyglada u was trawienie - ze sie tak intymnie spytam? Ja od jakis 3 tygodni mam klopoty, zywie sie juz jogurtami actvia, napojami typu actimel, ginka polecila mi sok z suczonych sliwek, popijam tez sok z kiszonej kapusty.... - istny cyrk. W sumie to dziala, ale od czasu do czasu mam bole brzucha (trawienne) i wzdecia - czuje sie wtedy jakbym byla juz w gigantycznej ciazy ;)

poza tym pracuje i mimo, ze dalej jestem zmeczona, to dobrze mi to robi. 2 tyg temu bylam troche przeziebiona i siedzialam 3 dni w domu - i myslalam, ze 2. i 3. dnia umre z nudow i zrobilam sie strasznie leniwa... Wiec mimo, ze nie lubie swojej pracy (to bardzo delikatnie powiedziane) i tylko czekam, az z niej odejde na macierzynski, postanowilam wziac sie w garsc i wytrzymac do konca (oczywiscie, jak wszystko bedzie ok :D ).

Gość 2009-01-26 o godz. 15:52 0

Kalina' napisał(a):
A w pracy trzeba jakoś normalnie funkcjonować...jak znosicie pracujące dziewczyny ciąże? czy czujecie się podobnie jak ja?

U mnie generalnie dużo lepiej niż było (i tak ma zostać lol ) ale są czasami takie dni że mam wszystkiego dosyć, chce mi się potwornie spać, boli mnie kręgosłup a do 16 wtedy jest najczęściej jeszcze dużo czasu ;)
Mimo to ogólnie cieszę się że pierwszy trymestr już za mną 8)

Gość 2009-01-26 o godz. 16:02 0

Hej dziewczyny,
Bylismy dziś u lekarza, ale niestety nie robił mi usg. Mówił że nie ma takiej potrzeby wogóle, więc odrazu umówiliśmy się na usg genetyczne w 13 t.c. czyli dokładnie na 13 grudnia. Dostaniemy też płytkę nagraną :D
Dziś miałam zatem zwykłe badanie , odrazu przynajmiej mi cytologię zrobią. Omówilismy wszytskie wyniki moich badań. Jak również pogadalismy o wielu innych sprawach mnie nurtujących (typu długa podróż samochodem, częstotliwośc wykonywania usg i inne). Doktorek jest naprawdę super. Bardzo mi odpowiada jego sposób podejścia do pacjenta :)
Ginka - miałam dokładnie te same problemy co ty (ale wypicie wody z kiszonej kapusty mnie przerosło, sam zapach spowodował natychmiastowe przywitanie z porcelaną niestety ). Znalazłam inny sposób, stosuję regularnie od dwóch tygodni i jest super. Wieczorem zalewam 3-4 śliwki suszone wrzatkiem i odstawiam na noc, rano tą wodą popijam na czczo dwie tabletki zwykłego organicznego błonnika (w aptekach dostaniesz) - tylko błonnik musi być bez dodatków (np. bez chromu). A potem normalnie jem śniadanko i tyle. Super uregulowało przemianę materii i nie ma złego wpływu na maluszki.

Gość 2009-01-26 o godz. 16:05 0

A ja leżakuję, wcinam czosnek i inne takie smierdziuchy :( Dostałam 3 dni zwolnienia i dopiero w piątek idę do pracy. Czuję się fatalnie ... No ale muszę jakoś to przetrwać :)
Niestety mdłości i inne podobne mam nadal więc moja waga narazie stoi w miejscu. Zobaczę w czwartek co powie na to ginka
Trzymajcię się wszystkie cieplutko, żeby Was żadne choróbsko nie dopadło

Dell 2009-01-26 o godz. 16:09 0

Kalina' napisał(a):A w pracy trzeba jakoś normalnie funkcjonować...jak znosicie pracujące dziewczyny ciąże? czy czujecie się podobnie jak ja?

Mi jakoś w pracy jest ok, zmęczenie, senność czuję popołudniem. Tak do godziny 16 funkcjonuję całkiem normalnie.
Znowu powróciła mi szybka senność wieczorami... tak o 21 muszę już być w łóżeczku, a przed 22 śpię.. Moje życie towarzyskie w tygodniu umarło ;)

Przyszło mi 2 kg dodatkowo już nawet porankiem (waga przed śniadaniem). Mi najwyraźniej idzie w brzuch i niestety trochę w uda :(
Brzuch już na stałe jest duży, ale też nie wygląda na typowo ciążowy, a na "objedzeniowy"...

Meg* 2009-01-26 o godz. 16:10 0

Ja test zrobiłam dokładnie w dniu imienin męża - to był prezent - 2 miesiące miną za dwa dni. Spodziewałam się takiego wyniku, bo okres spóźniał mi się dwa tygodnie, a zawsze miałam regularnie.

Odkąd weszłam w drugi semestr czuję się dużo lepiej. Nie mam problemów z trawieniem, ale stram sie jeść dużo produktów zawierających błonnik - to podobno pomaga :D

Porodu się nie boję, co ma być, to będzie. Nie wpłynę na to, więc nie będę się martwic na zapas. Szpital wybrałam taki, żeby mieć zaufanie do lekarzy i położnych. Staram się tez nie słuchać strasznych porodowych historii i być dobrej myśli.

Wczoraj byliśmy u moich rodziców i Tata uparł się, żeby zrobić mi zdjęcie z brzuszkiem. Ale na fotce jeszcze nie wiedać, że to ciążowy. Ale ucoieszyło mnie to, że rodzice się juz nie mogą doczekać widocznych objawów :D Też już sie nie mogę doczekać. Podobno to jest tak, że najpierw długo nie widać, a potem jak już widać, to od razu duży :D

xenia_e 2009-01-26 o godz. 16:59 0

Dell napisał(a):
Przyszło mi 2 kg dodatkowo już nawet porankiem (waga przed śniadaniem). Mi najwyraźniej idzie w brzuch i niestety trochę w uda :(
Brzuch już na stałe jest duży, ale też nie wygląda na typowo ciążowy, a na "objedzeniowy"...

Mnie rano wyświetla już 1 kg na + i tez niestety uda jakby większe...
Poza tym brzuszek, ale również okolice żołądka-jest dziwnie wysadzony.

No i mdłości męczą nadal

Gość 2009-01-26 o godz. 17:56 0

Własnie wróciłam od fryzjera - świeżutki baleyage - czuję się jak nówka :)) Tego było mi trzeba! Brzuch powoli jednak widać i cieszę się, że kupiłam spodnie ciążowe - niebo a ziemia w porównaniu ze zwykłymi - nic nie ciśnie i jakoś tak swobodniej.

Gość 2009-01-26 o godz. 18:17 0

:P Z TYM MOIM BRZUSZKIEM TO RÓŻNIE..........CZASEM JEST....WIELKI.......CZASEM GO BRAK..........ROBI MI FIGLE:)

ALE DOPIAC W SPODNIE SIE JUZ NIE MOGE...........TAKI GRUBAS ZE MNIE

Gość 2009-01-26 o godz. 18:31 0

BYlam u fryzjera :D obciac wlosy i zmienic troszke fryzurke, bylam u kosmetyczki i odrazu lepiej sie czuje :D Na poczatek grudnia umowilam sie na delikatne ocyszczanie twarzy i zrobie balayage :D
Jesli chodzi o brzuszek to zauwazylam, ze troche z dolu jest wiekszy, a na gorze to chyba z jedzenia ;) Wieczorami staje sie wiekszy ;) i czuje sie taka pelna. Mam 1,5 kg na plusie ;)

Dell 2009-01-26 o godz. 18:34 0

Ja na styk się jeszcze mieszczę w spodniach "normalnych", ale mam jeszcze parę takich luźnych i w nich troszke pochodzę. Ale jak tylko wchodzę do domu wskakuję w dresiki :)

Wiecie, co? Tak się cieszyłam, że mam już w szafie dżinsy ciążowe, a teraz mam lekkiego stresika przed ich założeniem lol ;)

Gość 2009-01-26 o godz. 18:44 0

Widzę ze większość ma teraz etap zmian pt fryzjer, kosmetyczka itp lol I tak trzymać ;)
Co do ubranek to muszę ewidentnie pomyśleć o jakiś ciążowych ciuchach. W swoje nie dopinam się od dawna (przed ciążą nosiłam wszystko bardzo dopasowane) ale do tej pory nosilam ciuchy siostry mojego małża bo jest ode mnie trochę grubsza. Ale jakiś tydzień temu wywaliło mi brzuszysko i chyba długo w nich nie pochodzę 8) Czas wybrać się na zakupy ale powiem Wam ze podobnie jak Dell chyba trochę się krępuję przed założeniem ciuchów takich typowo ciążowych. Oj chyba stuknięta jestem i to dlatego lol

mycha80 2009-01-26 o godz. 18:46 0

Ja niestety muszę stwierdzić że w spodnie już się nie mieszczę wagowo -1,5kg nadal ale brzucholek już się zaokrąglił.

Mdłości brak ;) ale ta drakońska dieta zaczyna mnie pmału wykańczać

Bezsenność nadal mi towarzyszy,mampytanie co do pozyci spania zosytałam nastraszona że nie powinno się spać na wznak czy to prawda, a co sądzicie o spaniu na brzuchu ?????????????????????????
Nawet zamówiłam sobie poduszkę do spania taką specjalnie dla ciężarówek czekam aż przyjdzie zdam relacje czy warto ;)

Dell 2009-01-26 o godz. 18:55 0

Mycha - ja to śpię w każdej pozycji - i na wznak i na połowie brzucha... nie słyszałam, że jakoś nie można spać. śpię tak jak mi wygodnie jest i już.
ja nie mam żadnych problemów z zasypianiem, śpię jak małe dziecko :)

Ulusia - my w zasadzie na tym samym etapie ciążowym :) ja ci powiem, że chodziłam tylko troszkępo sklepach ciążowych - H&M i Mothercare - nie ma dużego wyboru i jest problem z rozmiarówką, więc cieszę się, że znalazłam spodenki w rozmiarze M.

Musze przejść się po takich małych sklepikach "osiedlowych" - tam pewnie wygląda to lepiej.

Gość 2009-01-26 o godz. 18:59 0

Jesli chodzi o poycje spania to wiem, ze w ciazy zalecane jest spanie na lewym boku, poniewaz poprawia sie krazenie i praca serca, ktore zaczyna pompowac coraz wiecej krwi ze wzgledu na lozysko i ponoc dobrze jest miec pod stopami poduszke, zeby nogi byly troche wyzej :D
Jesli chodzi o ciuchy to narazie "wyroslam" ze spodni po domu i kupilam nowe polarkowe z gumka :D Jesli chodzi o jeansy to jeszcze sie mieszcze, ale mysle, ze przed swietami kupie jakies ciazowe eleganckie spodnie. Kupilam sobie juz dwie bluzeczki ciazowe :D
Jesli chodzi o sennosc to o godz. 21:00 staram sie juz lezec w lozeczku, cos poczytac i ok 22:00 ide spac :D Mdlosci przeszly calkowicie, moge jesc wszystko oczywiscie jesli mam na to ochote ;)

Dell 2009-01-26 o godz. 19:10 0

minisia napisał(a):Jesli chodzi o sennosc to o godz. 21:00 staram sie juz lezec w lozeczku, cos poczytac i ok 22:00 ide spac :D
o to, to!! mam identycznie!

A pozycje spania to mają chyba znaczenie w bardziej zaawansowanej ciąży, albo się mylę

Gość 2009-01-26 o godz. 19:18 0

Dell napisał(a):Ulusia - my w zasadzie na tym samym etapie ciążowym :) ja ci powiem, że chodziłam tylko troszkępo sklepach ciążowych - H&M i Mothercare - nie ma dużego wyboru i jest problem z rozmiarówką, więc cieszę się, że znalazłam spodenki w rozmiarze M.


Ja byłam tylko w H&M ale mam jeszcze gorzej bo potrzebuję rozmiar S a takich właściwie nie było. Najwięcej rzeczy jest w rozmiarze L lub XL

Ginka 2009-01-26 o godz. 19:20 0

Co do pozycji do spania, to ja dalej spie, jak mi pasuje, a najchetniej na brzuchu... Od jakis 2 tyg czuje, ze cos w tym brzuchu sie zmienilo, jakbym miala mala pilke w srodku. Ale znajomy osteopata powiedzial mi, ze mam robic wszytko tak jak do tej pory, a moj organizm sam mi powie, kiedy mu zle. Wiec czekam na znak (i zgniatam nasze Baby... lol )

zbieram sie powoli do fryzjera, zeby zrobic balejaz, bo od poczatku ciazy nie robilam odrostow i zaczynam straszyc.... ale lekarka mnie postraszyla, ze farba to jest trucizna i mam sie wstrzymac. Tylko, ze juz nie moge wytrzymac i strzele sobie chociaz maly balejazyk :D

dzisiaj zarezerwowalismy ostatni urlop we dwoje - 30.12. lecimy na Teneryfe!

Dell 2009-01-26 o godz. 19:35 0

Ginka - fajnie ci z tą Teneryfą :)

A ja to sie leniuszek zrobiłam, może przez to że tak ciemno szybko się robi. jakoś nie mam ochoty na wizyty, imprezy itp, a na spacerku to też wytrzymuję max godzinkę.. a kiedyś potrafiliśmy z mężem schodzić pół Kampinosu :)

Ulusia - właśnie, właśnie - nie ma małych rozmiarów. Przynajmniej z tego co widziałam to problem jest ze spodniami. Mniejszy jest z bluzeczkami - tutaj rozmiarówka jest.

Pitu 2009-01-26 o godz. 19:40 0

No nieźle - weekend leżenia i co? ... tyle do czytania :) Super. Mamy już trzeci wątek i ciekawe na ilu się skończy :)

Co do porodu, to jeżeli mogę, to opowiem Wam o sobie. Jak byłam w 7 miesiągu, urodziła siłami natury moja koleżanka. Poszłam do niej do szpitala i ... koszmar. Ominę szczegóły, dość że tak się przestraszyłam, że na najbliższej wizycie u gina powiedziałam, że ja chcę cc. Lekarz mi powiedział, że nie mam co się bać i że będę miała lekki poród. Im bliżej było porodu, tym mniej sie bałam. Rzeczywiście poród był lekki i szybki, bez znieczulenia. Wiem, że każda z nas będzie miała inny poród. Ale myślę, że nie ma co się teraz bać. Zawsze jest jeszcze znieczulenie lub cc. Co komu sądzone :) Będzie dobrze, nie my pierwsze i nie ostatnie :) Nie martwcie się. na pewno poradzicie sobie i staniecie na wysokości zadania. Dodam, ze ta koleżanka niecałe dwa lata później znowu rodziła i nie wyobrażała sobie, zeby rodzić inaczej niż naturalnie :)

A propos spania, to słyszałam, że w zaawansowanej ciąży nie można leżeć na wznak, bo brzuch może ucisnąć tętnicę i może dojść do niedotlenienia i u matki i u dziecka.

Gość 2009-01-26 o godz. 19:52 0

Ze spaniem właśnie mam problem - o 4 sie budzę nieraz i nie mogę usnąć. Z reguły wstaję przed mężem o 6 rano i już nie śpię. Śnią mi się głupoty straszliwe. Zauważyłam ostatnio, że mam bardzo podwyższony puls ponad 100 - serce wali mi jak młot - macie może podobnie?

Gość 2009-01-26 o godz. 20:01 0

Ginka Ty tez sie na Teneryfe wybierasz ?

zauwazylam ze od tygodnia strasznie sie poce, dzisiaj zalozylam swieza bluzeczke, 2 godziny i juz musze ja prac
wrocilam od fryzjera, super sie czuje w swiezej fryzurce i farbie, taka zadbana ;) 8) w piatek znowu szaleje i robie menicure i pedicure :D

katarinka7 2009-01-26 o godz. 20:02 0

Wiecie a ja dziś sobie uświadomiłam, że zostało pól roku.......i w sumie nie tak duzo na przygotowanie wszystkiego. Zakładając, żeby od połowy kwietnia (coby przez ostatnie póltora miesiąca się nie męczyć) już było wszystko przyszykowane, uprane wyprasowane, to chyba trzeba zacząc na dobre w połowie lutego?

No, ja jeszcze doliczam remont, bo musimy cos wymysleć z naszym mieszkaniem.

O rany.................

Gość 2009-01-26 o godz. 20:07 0

Ginka napisał(a):
zbieram sie powoli do fryzjera, zeby zrobic balejaz, bo od poczatku ciazy nie robilam odrostow i zaczynam straszyc.... ale lekarka mnie postraszyla, ze farba to jest trucizna i mam sie wstrzymac. Tylko, ze juz nie moge wytrzymac i strzele sobie chociaz maly balejazyk :D

dzisiaj zarezerwowalismy ostatni urlop we dwoje - 30.12. lecimy na Teneryfe!

po pierwsze co nas wszystkie naraz naszlo na fryzjera i w dodatku balejaz ? lol
po drugie ta Teneryfa :D ja lece w sobote 2.12., ale podroz mam po wszystkich wyspach kanaryjskich. Ginka wydepcze grunt dla Was 8)

margo203 2009-01-26 o godz. 20:49 0

Ja dziś byłam u ginekologa i wszystkow porządku ale ostatnio mam dziwne bóle brzucha i się pyatałam lekarza czy to normalne a on mi powiedzial ze raczj w ciazy nic nie powinno bolec ale u niektórych kobiet szybciej się brzuch rozrasta więc to może być tym spowodowane..

pytałam się również o spanie na brzuchu i on mi odpowiedział żę można tak długo spać póki dzidzia nie da tak spać i to powiedział żę jeszcze długo a długo mogę tak spać, więc bardz się cieszę :)

Gość 2009-01-26 o godz. 21:09 0

Ja musialam odwiedzic fryzjera i kosmetyczke, bo tak jakos mialam poczucie, ze jestem brzydka i postanowilam, ze w ten sposob poprawie sobie samopoczucie :D Teraz czuje sie rewelacyjnie :D i czuje sie piekna :D

Ginka 2009-01-27 o godz. 00:16 0

Gabingo na Teneryfie bedziemy gdzies na poludniu, nie pamietam dokladnie gdzie. Moj maz dzisiaj to zabukowal i na razie oswajamy sie z kosztami - ale mamy wymowki, ze tej zimy nie bedzie nart i w lecie pewnie nie bedzie wakacji z Malym, no i ostatniego lata tez mielismy tylko 1 tydzien urlopu... Ale bardzo sie juz cieszymy na ten wyjazd.

Wczoraj bylismy na 1,5h spacerze w gorach i dzisiaj mnie boli krzyz... Nie ma co, stara baba z tej ciezarowki....
Ale mimo to dzisiaj poszlam na spinning - grupowa jazda na rowerach w klubie. Bardzo to lubie, ale od kiedy wiem, ze jestem w ciazy troche sie jednak oszczedzam. Szczegolnie, ze potem tez mnie pobolewa krzyz. Ale lekrka powiedziala, ze to normalne, bo sie wszystko rozciaga, ale zeby nie przesadzac. Wybieram sie tez ciagle na basen, ale jakos nie bardzo mi sie chce w to zimno isc do mokrej wody - ale od stycznia, jak bede juz miala brzuch, to koniecznie musze chodzic (to pewnie bedzie postanowienie noworoczne :))

Gość 2009-01-27 o godz. 00:27 0

ym tez cieszymy sie z tego urlopu, tym bardziej ze nigdzie razem nie bylismy oprocz wizyt w Polsce i w przyszlym roku tez zadnej podrozy nie bedzie ;)

wiecie, ze mnie pragnienie ugasza tylko mleko lol najlepiej mi wchodzi, wiec pije najczesciej mleko, ale nie wiem czy nie za duzo pije, okolo 1 litra dziennie poza tym jak nigdy jablka wcinam, choc przed ciaza mogly dla mnie nie istniec :P

Gość 2009-01-27 o godz. 00:41 0

ale Wam dziewczyny fajnie z tymi wyjazdami do słońca i ciepła, zazdrodszcze 8)
ja co prawda też biorę urlop, od 18.12 do końca roku, ale pojedziemy jedynie do rodziców i może tam na jakies spacery górskie będziemy chodzić, bo póki co to raczej stacjonarny tryb życia prowadzimy, mój mąż jest po operacji kolana i kuśtka o kuli, ale już niedługo a ja po pracy marzę jedynie o kanapie/łóżku i kocyku, ale myślę, żeby się zapisać na jogę, to może zmobilizuje mnie do ruchu

natomiast jeżeli chodzi o spania, to ja póki co (tfu tfu) nie narzekam, ale potrafię i 3 razy w nocy wstać do kibelka no ale zaraz potem znowu zasypiam, więc większego problemu nie ma i jakaś dziwna rzecz sie dzieje, bo wtedy zawsze popijam wodę i tylko w nocy mi smakuje, zdarza się, że wypiję i pół butelki, dziwne....

Ginka 2009-01-27 o godz. 12:03 0

Famke ja tez nie moge spac w nocy... od kiedy wiem, ze jestem w ciazy, prawie kazdej nocy budze sie kolo 3 i dlugo nie moge zasnac, albo budze sie o 5 i juz do rana nie spie... I to bez jakiegos powodu. Troche to jest meczace, ale prawie sie juz do tego przyzwyczailam :D

Domino joge dla ciezarowek bardzo polecam - zapisalam sie 2 tyg temu i bardzo mi sie to podoba - dzisiaj tez sie wybieram i juz sie nie moge doczekac.

Gość 2009-01-27 o godz. 13:23 0

hej dziewczynki

mam piasek w nerkach :( podobno to częsta przypadłość ciężarówek
mam zażywać Furagin i dużo pic i dużo sikać- żeby ten piasek wysikać

ale Wam zazdroszczę ciepłych klimatów, wakacji, odpoczynku ehhhhhhhhh się rozmarzyłam

co do zachcianek- kilogramami -jabłka, mandarynki-klementynki ( ale słodkie) i winogrona ( tylko czemu mam tak drogą zachciankę?)

zaczęłam panikowac z ciuchami ciążowymi jak p oczytałam wątek lipcówek- w 6 tygodniu zakupione spodnie- przestraszyłam się i w tym tygodniu wyciągnę męża do sklepów ciążowych- a co! niech płaci- w końcu współodpowiedzialny jest :D

co do szkolenia- wyjaśniłam szefowej, ze to jest jakaś pomyłka i to duża- wysyłanie osoby, która NIGDY projektami unijnymi nie miała wspólnego i mieć nie będzie na szkolenie ściśle związane z tym zagadnieniem
chyba zrozumiała i cofneła swoja decyzję- z tego się bardzo cieszę-ale co się wydenerwowałam w piatek to moje
ja i mój "Marian" jej tego nie wybaczymy ;) :P

macie jakieś plany na Sylwestra?
Nas znajomi strasznie namawiają na bal Sylwestrowy- mąż powiedział, że ja decyduje
zastanawiam się, bo jeszcze nie mieliśmy Sylwestra domowego- chciałabym iśc , ale z drugiej strony jest wiele "ale"
-kreacji raczej na siebie juz nie znajdę, a nie jestem zwolenniczką opiętych ciuchów na brzuchu i eksponowanie brzucha całemu światu
- moje objawy ciążowe- są głównie wieczorem- padam zmęczona juz około 21-22- więc nie wiem jak wytrzymam do późna
- ani się nie wytańczę, ani nie napiję
hmmmmmmmmm
koleżanka namawia, mówiąc, że za rok na Sylwestra to już napewno nie pójdziemy ( z jej dosiadczenia-matki 5 letniej córy)
a Wy macie jakieś plany? czy też domowe zacisze we trójkę?

Gość 2009-01-27 o godz. 13:30 0

aha i tez wstaję w nocy ze 4 razy na wizytę z ubikacją

Dell 2009-01-27 o godz. 13:40 0

agnilinda napisał(a):koleżanka namawia, mówiąc, że za rok na Sylwestra to już napewno nie pójdziemy ( z jej dosiadczenia-matki 5 letniej córy)


Agnilinda, a dlaczego za rok miałabyś nie iść na sylwestra "na pewno"?
ja to myslę, że prędzej pójdę za rok niż w tym roku. teraz jestem tak jak ty piszesz wieczorkami bez energii, więc raczej nie szykuje się żebym była duszą towarzystwa :) Pewnie spędzimy go we dwójeczkę (prawie w trójeczkę lol ), obejrzymy jakiś film i napiję się szampana picollo.

A za rok to myśle, że moi rodzice chętnie poniańczą wnuka, a my pójdziemy na kontrolowane tant-tany ;)

Gość 2009-01-27 o godz. 13:41 0

Jesli chodzi o nocne wedrowki do kibelka to u mnie srednio jest to 2-3 razy wciagu nocy
Z typi cieplymi krajami to wam zazdroszcze ;)
Jesli chodzi o zachcianki to mialam czas na banany i mandarynki- przed ciaza nie ich nie jadlam, ale w sumie to juz sie teraz tak nimi objadlam, ze mi sie zbrzydly 8) Dalej moglabym jesc zupe pomidorowa i calymi dniami moglabym jesc slodycze, a szczegolnie Twixy 8) ale staram sie nie rzesadzac ze slodyczami 8)
Jesli chodzi o sylwestra to robimy domowa impreze z sasiadami-przyjaciolmi w jednej osobie :supz: :rock: :partyman: :taniec: :magic:

Dzis ide zalozyc karte ciazy :D i przedluzyc L4 8)

Gość 2009-01-27 o godz. 13:42 0

Ginka Gabingo zycze udanego urlpiku :rock:
odpocznijcie dziewczyny :D moze troche slonka nam przywieziecie ;)
co do sportu to ja przy naszym synu nie narzekam ciagle go gdzies nosi lol jak przyjdzie z przedszkola to slysze mamo..mamo a moze na basen pojdziemy a ze jest spod znaku Barana to energi mu nie brakuje :D do przedszkola mam rowniez spory kawalek tak wiec przymusowe spacerki dziennie sa ;)
agnilinda ja wybieram sie w Polsce na Sylwestra ze znajomymi na zorganizowana impreze i bardzo sie ciesze :taniec: brzuszek nie jest jeszcze tak duzy a przy pierwszym bylam w 5 miesiacu i tez sie bawilam :D moze nie do konca bo mi nogi wysiadly ale swoje oddtanczylam :D kupilam sobie jedynie bluzeczke taka luzna nie chcialam
wydawac pieniedzy zbyt duzo a ta wykorzystam na rozne okazje ;)
kochana pij duzo to naprawde pomaga nawet przy lekkich zapaleniach pecherza :usciski:

Gość 2009-01-27 o godz. 14:09 0

Dell -wydaje mi się, że koleżanka miała na myśli sytuację, że za rok nie będę chciała zostawic 7 miesięczne dziecko i iśc hulać na całą noc
nie wiem- mówiła to ze swojego doświaczenia, jak ona spędziła sylwestra ciążowego i kolejnego -juz dzidziusiem

zabawne ( ale sympatycznie zabawne) jest określenie- "pij dużo"-fajnie brzmi i dwuznacznie :P
piję, oj piję :) :drinkers:

wrócę do tematu witamin- mam spisaną liste witaminek, których nazwy "padły" w różnych wątkach- pójdę do samoobsługowej apteki- spokojnie sobie wszystkie przeglądnę i porównam- głównie pod kątem skłądników, ale też pod kątem wielkości i łatwości zgniecenia ( oj ta moja ułomność z połykaniem pastylek- wsyztskie muszę rozgniatać- jest to bardzo uciążliwe i niewygodne)

xenia_e 2009-01-27 o godz. 14:29 0

Ginka, Gabingo życzę miłego relaksu na Teneryfie. 8)

Zazdroszcze słoneczka :stokrotka: , bo ja już taka blada jestem, na solarium nie można,
chyba po mału z umiarem zacznę używać samoopalacza.

Odnośnie ruchu, to najbardziej spacerki mi odpowiadają.
Mam w domu rowerek treningowy, ale gdy dowiedziałam sie, że jestem
w ciąży bałam się go używać. Chyba jednak zacznę, po tym jak przeczytałam, że Ginka na spinning chodzi !
Poza tym zauważyłam, że uda troche mi sie większe zrobiły . To w brzuszek ma przecież iść !

Poruszacie temat nocnych wędrówek do kibelka. Ja równiez chodzę, ale raczej 1 raz, czasem 2.
Jak śpię to ostatnio ciągną mnie chyba te wiązadła, czuję niewielki ból w pachwinach
przy przewracaniu się z boku na bok, z boku na brzuch i tak w kółko.
Latam w nocy po całym łóżku :D . Potem budzi mnie siusiu i odczuwam to jak przeziębienie pęcherza, taki mocniejszy ucisk.

Dziewczyny, która już pożegnała sie z mdłościami, bo zastanawiam się kiedy wreszcie to nastąpi ?

Gość 2009-01-27 o godz. 14:31 0

sylwestra planuje z rodzicami w domu, pelna kulturka, pyszne jedzonko i wreszcie w domu :love: a o polnocy pewnie na rynek pod Kopernika :supz:

w nocy wstaje tylko raz na siusiu i podbrzusze po srodku mam twarde nawet rano jak wstaje 8)

Gość 2009-01-27 o godz. 14:39 0

xenia_e napisał(a):
Dziewczyny, która już pożegnała sie z mdłościami, bo zastanawiam się kiedy wreszcie to nastąpi ?

Ja nie mam juz mdlosci tak od 9 tygodnia ciazy i bardzo sie z tego powodu ciesze :D Spotkania z porcelana nie mialam ani jednego i z tego powodu sie tez bardzo ciesze :D Mialam mdlosci przez 2 tygodnie, ale takie calodniowe 8)

Gość 2009-01-27 o godz. 14:40 0

My z mężusiem planujemy krótki wyjazd w góry na sylwestra. Tak strasznie mam ochotę gdzieś pojechać, gdziekolwiek na kilka dni. W sumie będę mogła poleniuchować :)

Gość 2009-01-27 o godz. 14:44 0

Jeśli chodzi o sylwestra to uznalismy, że nie idziemy w tym roku na żadną imprezę. Co roku spędzalismy sylwestra a to w knajpie a to u znajomych a to na wyjeździe, zawsze zabawa do samego rana a potem niezły kac ;) W tym roku uznaliśmy, że nadarza się świetna okazja do tego aby trochę odetchnąć od tych szaleństw i spędzamy go tylko we dwoje (hmm w sumie to w czwórkę ;) ). Dlatego wpadłam na pomysł i idziemy do teatru na bardzo zabawną sztukę, ok 21 bedziemy w domku, zjemy sobie we dwoje ładnie przygotowaną kolację przy świecach. Obejzymy może jakiś film. Po prostu to będzie tylko nasz wieczór :)

Gość 2009-01-27 o godz. 14:50 0

xenia_e napisał(a):Dziewczyny, która już pożegnała sie z mdłościami, bo zastanawiam się kiedy wreszcie to nastąpi ? ja juz od jakiś 2-3 tyg. mam spokój, więc wytrzymaj jeszcze troszkę :) wiem, że to trudne, mnie też się wydawało, że to sie nigdy nie skończy - ale sie skończyło :supz:

a my o sylwestrze jeszcze w sumie nie myślimy, impreza raczej nie wychodzi w grę, nie dałbym rady raczej jakaś domówka ze znajomymi, może u nas, sie zobaczy.... :)

Shannen 2009-01-27 o godz. 14:56 0

Domino napisał(a):xenia_e napisał(a):Dziewczyny, która już pożegnała sie z mdłościami, bo zastanawiam się kiedy wreszcie to nastąpi ? ja juz od jakiś 2-3 tyg. mam spokój, więc wytrzymaj jeszcze troszkę :) wiem, że to trudne, mnie też się wydawało, że to sie nigdy nie skończy - ale sie skończyło :supz:

a my o sylwestrze jeszcze w sumie nie myślimy, impreza raczej nie wychodzi w grę, nie dałbym rady raczej jakaś domówka ze znajomymi, może u nas, sie zobaczy.... :)

A ja wogole nie mialam mdlosci :)- no moze od czasu do czasu mnie lekko mulilo, ale spotkania z porcelanowym uchem jeszcze nia mialam ;)

Dell 2009-01-27 o godz. 14:58 0

Ja wstaję w nocy zazwyczaj tylko 1 raz do kibelka.

Mam za to takie dziwne coś - muszę co jakiś czas "przeciągąć sobie brzuch", nie wiem jak to wytłumaczyć, ale tak jak się rano człowiek przeciąga to ja tak muszę brzuszek :D

Gość 2009-01-27 o godz. 15:09 0

Lotka bardzo fajne i romantyczne plany sylwestrowe macie, teatr...z checia bym poszla

Ginka 2009-01-27 o godz. 15:59 0

jak czytam o Waszych zachciankach zywieniowych, to zaczynam wierzyc, ze moze cos jest w przesadach :D
Ja mam stereotypowe zachcianki ciazowe - moglabym ciagle tylko jesc kwasne i "octowe" - np sloiczek grzybow w occie pochlaniam w 3 minuty ;) Nie moge patrzec na jablka (ktorymi wczesniej sie objadalam), ale za to sos vinegret moglabym pic szklankami....
Moja bratowa, obeznana w przesadach od razu podsumowala, ze to bedzie chlopak (tak samo twierdzi moj maz)... Moze cos w tym jest, bo nasza kolezanka, ktora pod koniec grudnia rodzi dziewczynke, objada sie od paru miesiecy tylko owocami....

margo203 2009-01-27 o godz. 16:03 0

ja też wstaję w nocy do kibelka! i się budzę co chwilkę ale odrazu zasypiam więc nie jest tak źle!

Na Sylwestra miałam jechać do siostry do Anglii ale chyba jednak zrezygnuję z tej męczącej podróży!

Shannen 2009-01-27 o godz. 16:08 0

A ja nie mam zachcianek :| . Zauwazylam, ze zminil mi sie sposob odzywiania - wiecej jem miesa, czego wczesniej nie robilam, siegam po kwasniejsze rzeczy a soku pomaranczowego czy jakichs wynalazkow w postaci napoj z ananasa, mango i czegos tam jeszcze powoduja u mnie mdlosci

Dell 2009-01-27 o godz. 16:50 0

Mi też zmieniły się kubki smakowe - przed ciążą mogłam zjeść prawie wszystko z majonezem, a teraz jak sobie o nim pomyśle to bleee.....

Przed ciążą nie jadłam prawie wogóle słodyczy, a po ostatnich zakupach mąż się ze mnie śmiał, że w życiu u nas w domu nie było tyle słodkości.
Codziennie muszę skonsumować malutką czekoladkę, batonika, orzeszki w czekoladzie itp.

Gość 2009-01-27 o godz. 17:06 0

Gabingo napisał(a):Lotka bardzo fajne i romantyczne plany sylwestrowe macie, teatr...z checia bym poszla
Gabingo - przecież wy też możecie iść :) i do tego możecie zabrać ze sobą rodziców :) grunt to znaleść dobrą sztukę, najlepiej jakąs farsę aby się pośmiać :)

Co do tematu nudności - moje utrzymują się cały czas, do tego wymioty standardowo 2-3 razy dziennie :( Lekarz mówi że to sprawa hormonów, mam tak wysoki progesteron, że jeszcze ze dwie inne ciąże mogłabym nim obdzielić. Więc to jest gówny winowajca takiego samopoczucia. Zauważyłam natomiast, że bardzo pomagają mi grejfruty. Teraz po prostu nie ma dnia bez grejfruta, a kiedyś one w zasadzie mogły dla mnie nie istnieć 8) Piję też herbatkę imbirową, ale jest do niczego...

agapuchatek5 2009-01-27 o godz. 17:51 0

Shannen napisał(a):A ja nie mam zachcianek :| . Zauwazylam, ze zminil mi sie sposob odzywiania - wiecej jem miesa, czego wczesniej nie robilam,
Podziwiam podziwiam i jeszcze raz podziwiam. Ja odkąd zaszłam w ciążę nie mogę znieść nawet myśli o mięsie, nie mówiąc o jego zapachu i smaku...bleee....

A zawsze byłam bardzo mięsożerna :)

Gość 2009-01-27 o godz. 17:55 0

Dell napisał(a):Mi też zmieniły się kubki smakowe - przed ciążą mogłam zjeść prawie wszystko z majonezem, a teraz jak sobie o nim pomyśle to bleee.....

Przed ciążą nie jadłam prawie wogóle słodyczy, a po ostatnich zakupach mąż się ze mnie śmiał, że w życiu u nas w domu nie było tyle słodkości.
Codziennie muszę skonsumować malutką czekoladkę, batonika, orzeszki w czekoladzie itp.

Mam dokladnie tak samo. Slodycze to moglabym jesc ciagle i dzien bez czegos slodkiego uwazam za stracony 8) Musze zjesc batona, ciasteczka, chalwe lub chociaz kostke czekolady, paczka lub drozdzowke :D Oczywiscie nie wszystko na raz. Jem te slodycze z umiarem :D Mowia, ze slodkie to na dziewczynke :D Czyzby Bardzo bym sie cieszyla :D Dell jak myslisz sprawdzi sie w naszym przypadku

Shannen 2009-01-27 o godz. 17:58 0

Kalina' napisał(a):Shannen napisał(a):A ja nie mam zachcianek :| . Zauwazylam, ze zminil mi sie sposob odzywiania - wiecej jem miesa, czego wczesniej nie robilam,
Podziwiam podziwiam i jeszcze raz podziwiam. Ja odkąd zaszłam w ciążę nie mogę znieść nawet myśli o mięsie, nie mówiąc o jego zapachu i smaku...bleee....

A zawsze byłam bardzo mięsożerna :)

Sek w tym, ze przed ciaza nigdy nie brakowalo mi miesa, moglam go miesiacami nie jesc, a teraz poprosu je jem - moj malz tez jest tym zaskoczony nie mniej niz ja. Za kapusta kiszona ze sklepu tez moglam sie obejsc, nawet jak byla w domu, to jej nie ruszalam, a kiedys wtrynilam malzowi to co sobie kupil na "deser"

hehe, chociaz moj malz czasami mnie zastanawia, bo on ciasto czy slodkosci przegryza z ogorkiem kiszonym lol lol

Shannen 2009-01-27 o godz. 18:09 0

zastanawiam sie czy cos juz kupilyscie maluszkom???

Ja nie wytrzymalam, po odebraniu wynikow badan/pozytywnych/ pojechalam z malzem do Smyka i kupilismy 2 pary bucikow - kapciuszkow
potem kupilam na allegro to:
http://photos.allegro.pl/photos/oryginal/13/1387/138705/13870509/138705094
i to
http://photos.allegro.pl/photos/oryginal/13/1372/137268/13726823/137268235

Gość 2009-01-27 o godz. 19:22 0

a ja tez sie pochwale co kupilam dla dzidzi, ale juz jakis rok temu, nie moglam sie opanowac lol
kurteczka jest troche ocieplana na 80 cm :

Gość 2009-01-27 o godz. 19:51 0

Gabingo napisał(a):a ja tez sie pochwale co kupilam dla dzidzi
Dla dzidzi? Gabingo, dla SYNKA jak widzę ;)

Gość 2009-01-27 o godz. 20:04 0

amelani napisał(a):Gabingo napisał(a):a ja tez sie pochwale co kupilam dla dzidzi
Dla dzidzi? Gabingo, dla SYNKA jak widzę ;)

no synka :D ale dziewczynka tez by slodko w tym wygladala, wiecie ze ja rozu nie cierpie ;) mojego meza bratowa dla swojej corki ma wszystko rozowe wlacznie z meblami, posciela, rowerem :o flaki mi sie przewracaja jak tam ide lol

Gość 2009-01-27 o godz. 20:16 0

Nie, no ja tez nie zamierzam zaróżowić naszej córci (?), ale jednak ta katanka to taka bardziej chłopacka mi się wydaje 8)
Dziś ustaliłam już termin egzaminu na prawo jazdy i... od razu zaczęłam się stresować Już czuję, że to nade mną wisi i strasznie się boję... Termin: 10 I :Hangman:
Poza tym znaleźliśmy takie mieszkanie, że zasnąć wczoraj z emocji nie mogłam, ale babka na razie nie chce nic podpisywać, bo kwestia zakup nowego domu stanęła u niej pod znakiem zapytania - do Świąt, ew. Nowego Roku mamy mieć odpowiedź, czy będą sprzedawali mieszkanie, czy nie. Strasznie się boję, że ktoś nas podkupi w międzyczasie lub coś w tym stylu, a w ogóle to nie wytrzymam z emocji do tego czasu...

margo203 2009-01-27 o godz. 20:27 0

dziewczyny ja też nie przepadam za różowym kolorem i nawet jak urodzę dziewczynkę to będę ją ubierać w niebieskie ciuszki bo to mó ulubiony kolor

Gość 2009-01-27 o godz. 20:35 0

Wlasnie wrocilam od lekarza :D
Dal mi nastepne L4 do 19.12 :D
I zalozyl karte ciazy :D
Wyszlo, ze przytylam 1kg, cisnienie dobre :D
Gabingo kurteczka przecudna - taka slodziutka, ale tez mi bardziej pasuje dla chlopca :D
Shannen spioszki tez przeslodziutkie :lizak:
Jesli chodzi o kolory to ja absolutnie nie przepadam za rozowym, mam znajoma, jej mala bedzie miala w styczniu roczek, ktora ma same rozowe ciuszki i jak z nia bylam ostatnio na zapupach to az mi glupio bylo jak zaczela przebierac i wybrzydzac, ze ona chce tylko rozowe :vom:

Dell 2009-01-27 o godz. 21:27 0

minisia napisał(a):cieszyla :D Dell jak myslisz sprawdzi sie w naszym przypadku
Hmmm... ja bym się nie obraziła, zawsze myślałam o dziewczynce. Chociaż.... moja mała cheśnica powiedziała, że ciocia będzie miała chłopca a i mi jakoś to chodzi po głowie... Zobaczymy - już po nowym roku powinnam poznać płeć :)

Gość 2009-01-27 o godz. 22:03 0

minisia napisał(a):
Shannen spioszki tez przeslodziutkie :lizak:

mi sie nie chce otworzyc i nic nie widzialam

Gość 2009-01-27 o godz. 22:28 0

ja też nie mogę otworzyć :-(

runaway bride 2009-01-27 o godz. 22:59 0

oj fajnie tak do ciepłych krajów w grudniu ... :)

my dopiero w styczniu lecimy na 5 dni do Paryża na romantyczną podróż poślubną / przedślubną ;) chcemy trochę pozwiedzać, ale bez przesady, raczej spokojne spacerki, kolacje w kameralnych knajpkach i rejs po Sekwanie... w 5 miesiącu ciąży nie nastawiam się na rajd po zabytkach :)

no i w Paryżu jest Gap Maternity - może jakiś ciuszek ciązowy sobie przywiozę ;)

a właśnie dziewczyny, co mówią wasi lekarze o lataniu samolotem - moja ginka oczywiscie jest raczej przeciwna temu żeby ciężarne latałay ale ona w ogóle ciągle mnie tylko straszy jak nie samolotami to moją wagą :( podobno inni lekarze nie zabraniają latać
co mówią wasi ?

Gość 2009-01-27 o godz. 23:04 0

runaway bride napisał(a):
a właśnie dziewczyny, co mówią wasi lekarze o lataniu samolotem - moja ginka oczywiscie jest raczej przeciwna temu żeby ciężarne latałay ale ona w ogóle ciągle mnie tylko straszy jak nie samolotami to moją wagą :( podobno inni lekarze nie zabraniają latać
co mówią wasi ?

nie przesadzajmy z tymi cieplymi krajami, na Teneryfie jest teraz 20 moze 25 stopni, wiec kapieli nie bedzie, a Paryz to moje marzenie, ale moj maz jakos boi sie tego miasta, wiec sami samochodem nie pojedziemy, a psa nie mamy z kim zostawic zeby autobusem pojechac

ja pytalam mojej ginki czy moge leciec, pytala tylko jak dlugo bedzie lot trwal, spojrzala w karte ciazy i powiedziala, ze nie widzi przeciwskazan, do 12 tygodnia by mi raczej odradzala. bez przesady niedlugo z domu sie nie bedziemy mogly ruszyc ;)

runaway bride 2009-01-27 o godz. 23:36 0

Gabingo napisał(a):
ja pytalam mojej ginki czy moge leciec, pytala tylko jak dlugo bedzie lot trwal, spojrzala w karte ciazy i powiedziala, ze nie widzi przeciwskazan, do 12 tygodnia by mi raczej odradzala. bez przesady niedlugo z domu sie nie bedziemy mogly ruszyc ;)

no właśnie :) w książkach ciązowych też pisza że można latać, dopiero po 34 tygodniu to już trzeba miec zezwolenie od lekarza - tzn podobno linie lotnicze tak wymagają
ehhh...zmieniam niedługo lekarza bo ta moja ma poglądy przedpotopowe ;)

Gość 2009-01-28 o godz. 00:23 0

Rozmawiałam z lekarzem na temat latania, mówił że co do zasady gdy matka jest zdrowa i wszytsko jest ok, to nie ma przeciwskazań by do 32 tygodnia latać. Grunt tylko by lot nie był zbyt długi. Ale to akurat tyczy się każdej podróży. Z Warszawy do Paryża lot mija bardzo szybciutko więc na pewno nie bedzie problemu :)

runaway bride 2009-01-28 o godz. 01:34 0

dzięki :)

Pitu 2009-01-28 o godz. 02:48 0

Hej Dziewczyny :)

I do Paryża i na Teneryfę by się poleciało :) Cieszę się, że będziecie mieć takie fajne odpoczynki:) Życzę udanych pobytów i koniecznie zdajcie potem relacje.

A my dzisiaj byliśmy na USG z przeziernością i lekarz napisał, że wad płodu niet. No i widzieliśmy serduszko, rączki, nóżki i kręgosłupik. Mamy też pierwsze duże zdjęcie do albumu. Dzidzia ma 47 mm i całkiem ruchliwa była. Najpierw ułożyła się na boku, a potem bardzo ładnie pokazała buzię. Następne większe dopiero w 24tc. No i z USG wyszło, że termin porodu wypada na 13-14.06. Zobaczymy jak będzie

Gość 2009-01-28 o godz. 12:37 0

Runaway może faktycznie powinnaś zmienić lekarza bo mam wrażenie że obecny to tylko Cię straszy i tylko niepotrzebnie się denerwujesz

Gość 2009-01-28 o godz. 12:49 0

A tak wogóle to już chyba nigdy nie napiszę ze u mnie wszystko ok i że czuje się bardzo dobrze W poniedziałek prawie zaraz po tym jak to napisałam zaczęła boleć mnie głowa. Pomyślałam sobie spoko, moze od komputera, może zmęczona jestem. A wieczorem? Dziewczyny myślałam ze umrę i głowa mi rozleci się na kawałeczki. Nigdy w życiu mnie tak nie bolała głowa. Efekt ::toimonster:. Wzięłam 2 apapy i trochę przeszło. A rano Nie byłam wstanie pójść do pracy, co ja mówię: nie byłam w stanie wstać nawet z łóżka. Nie wiem od czego to wszystko, ale to było straszne. A najgorsze jest to że nadal mnie boli, juz nie wiem co mam zrobić :chlip:

Ginka 2009-01-28 o godz. 12:53 0

z tym lataniem samolotem, to podobno mozna latac, jak wszystko jest w porzadku. Ja lecialam do Polski w 5. tyg, 3 dni po tym, jak sie dowiedzialam, ze jestem w ciazy. Wtedy postanowilam, ze bede sie dopiero wtedy cieszyla Maluszkiem, jak oboje cali wrocimy do domu ;)Ale "obca" (moja byla na urlopie) ginka, ktora zdiagnozowala mi ciaze i pokazala 1,2mm babelek na usg, powiedziala, ze nie ma problemu.
Potem pytalam sie swojej, czy bede mogla leciec w piatym miesiacu, to powiedziala, ze jak wszystko bedzie ok, to nie widzi przeciwwskazan, tylko przed rezerwacja mam do niej zadzwonic i skonsultowac sie jak dlugo bede leciec (ryzyko zapalenia zyl) i na jakiej wysokosci!!! Ta wysokosc mnie zbila z tropu, przeciez samoloty lataja na ogol na 9000-11000 m i w samej kabinie nie ma takiej roznicy cisnienia. Na wszelki wypadek spytalam sie w biurze podrozy, na jakiej wysokosci bedziemy leciec na teneryfe, to panienka sie na mnie spojrzala jak na wariata...
Zadzwonilam tez do ginki, ale ona na urlopie, a jej asystentka nie bardzo wiedziala o co mi chodzi Tak wiec na wszelki wypadek wykupilismy ubezpieczenie na wypadek niemoznosci podjecia podrozy.
Jak moja szwagierka w zeszlym roku byla w ciazy, to mogla latac samolotem, tylko nie mogla jezdzic taka szybka winda (np podczas wizyty w Wawie nie mogla wjechac na palac kultury), bo tam nie ma wyrownania cisnienia.

Wracajac do tematu jedzenia, przed ciaza bylam strasznie lasa na slodycze i nie rozumialam, jak mozna nie lubic slodkiego- teraz mi prawie zupelnie przeszlo - oby mi tak zostalo tez po ciazy!!!

Gość 2009-01-28 o godz. 12:57 0

mam pytanie- czy występuje u Was skurcz łydek?
u mnie prawie co noc
skurcz łydki trzyma jakieś 15-20 sekund , później "puszcza" ale ból jest duży
macie coś takiego?

Ginka 2009-01-28 o godz. 13:20 0

agnilinda ja miewalam skurcze lydek po sporcie i czasem gornych miesni brzucha na jodze i ginka powiedziala mi, ze mam podwoic na jakis czas dzienna dawke magnezu (do tej pory kazala mi brac tylko kwas foliowy i magnez raz dziennie)

Odpowiedz