Quantcast
  • Shannen odsłony: 2085

    Czy pracownicy mają prawo pobierać opłaty za informacje o produktach?

    Wczoraj pomaszerowalam do:MART-HURTPawilony: 224, 214Mialam pare pytan odnosnie produktow firmy althea - konkretnych , chodzilo mi o umywalke, bidet i wc oraz o informacje techniczne. Panowie, owszem mieli katalog, ale nie do dania klientowi, zadnych konkretnych informacji nie uzyskalam, twierdzili tez, ze nie moga zrobic xero, poniewaz nie maja kserokopiarki, a na moja prosbe, zrobienia zdjecia aparatem cyfrowym informacji technicznych zawartych w katalogu firmy althea panowie zazyczyli sobie kasy,za zrobienie fotek moim prywatnym srzetem :/:o:o:oDoslownie mnie zatkalo! Myslalam, ze zartuja, ale oczywiscie wyprowadzili mnie z bleduOd kiedy pobiera sie kase za informacje, ktore klient powinien od nich uzyskac????Szkoda ze nie poprosilamo fakture :/....Wscieklam sie iNIE POLECAM

    Odpowiedzi (11)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-11-04, 20:15:47
    Kategoria: Dom i Wnętrza
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-11-04 o godz. 20:15
0

Przeniesione do Naszego Domu.

Odpowiedz
Shannen 2009-10-29 o godz. 17:42
0

Mecdor - nie ma problemu :)

My na szczescie problemow z glazura niemielismy, a za to, ze prawie wszystko bylo zamawiane w jednym miejscu to dostalismy bardzo duzy rabat..... :)

Odpowiedz
Mecdor 2009-10-29 o godz. 17:37
0

No żesz...

jak mi to przypomina moje własne przeboje z Bartyckiej (niedawne) z firmą Arcer.

Też straszyłam właścicielem - u mnie poskutkowało.

A wszystko dlatego, że się faciowi w magazynie po jeden kafelek nie chciało iść, który chciałam nabyć, żeby nosić do sprawdzenia, czy różne rzeczy do niego pasują. Nic to, że mówiłam, że mam do urzadzenia dwie całe łazienki plus gres na podłogę w przedpokoju i kuchni i jak mi nie sprzedadzą tego jednego kafelka, to w ogóle nic u nich nie zamówię. Mieli to dosłownie gdzieś.

Acha, ja oczywiście wczesniej dzwoniłam do salonu i się pytałam, czy mi sprzedadzą jeden kafelek - pani powiedziała, że jak najbardziej, mam jechać bezpośrednio do magazynu i tam zakupić. Na miejscu się okazało, ze to straszny problem. Kafelki były sprzedawane na sztuki, nie z metra, nie trzeba było otwierać specjalnego pudełka. Trzeba było natomiast się przejść po magazynie i przyjąc 20 zł zapłaty. I to był problem.

Sorry, Shannen, ze ci się wcięłam do wątku, ale jak przeczytałam o Twoich przejściach, to aż mi się zabuzowało.

Odpowiedz
Shannen 2009-10-29 o godz. 16:55
0

Ajka tez o tym myslalam, ale ta firma miesci sie we Wloszech i nie maja duzego przedstawiciela czy dystrybutora w PL :(, po prostu te rzeczy mozna zamowic na podstawie katalogu, nawet w sklepie nie maja do bezposredniej sprzedazy. Z rysunkami technicznymi jakos sobie poradzilam / pozyczono mi :o katalog z yeti, z prosba o oddanie w ciagu tygodnia - w yeti zamawialismy wloski panel podtynkowy i moze dlatego dostalam ten katalog/, i panow z pawilonu 214 mecze e-mailem, a jak go nie otrzymam, to popytam, kto jest szefem Mart-Hurtu i pojdzie skarga....

W kazdym razie nie zostawie tak tego :)

Odpowiedz
Gość 2009-10-29 o godz. 15:32
0

Moze napisz maila do tej firmy althea, zeby wiedzieli w jaki sposob sa sprzedawane ich produkty.

Odpowiedz
Reklama
Shannen 2009-10-29 o godz. 15:16
0

No wlasnie, sama pojechalam sie zapytac o cene, termin realizacji i o rysunek techniczny wyprowadzenia rur, bo i tak tego produktu nie maja na miejscu, tylko musza sprowadzac. Odeslano mnie z kwitkiem - teraz macze ich e-mailami Bedzie szefostwo wiedzialo o zachciankach pracownikow...., jak sobie dorabiaja w sklepie

Odpowiedz
kapelusik 2009-10-26 o godz. 17:23
0

Paranoja, ale ja już się nauczyłam - czego sama się nie dowiem, tego nikt mi nie powie. Szukałam info o kibelku, miał mieć pewne konkretne cechy. Nikt nie potrafił mi pomóc.
A co do bezczelności i specyficzności - w branży budowlanej, nawet szeroko rozumianej, to norma. Straszne.

Odpowiedz
dodek 2009-10-26 o godz. 16:51
0

bosz............. co sie dzieje na tym swiecie :o

Odpowiedz
Shannen 2009-10-26 o godz. 13:11
0

zastanawiam sie ile by chcieli za tlumaczenie rysunkow technicznych, poniewaz katalog byl w j. wloskim

Odpowiedz
Gość 2009-10-26 o godz. 13:07
0

No, nieźle! :o :o :o

Odpowiedz
Reklama
DobraC 2009-10-26 o godz. 12:52
0

:o :o :o :o

a nie kazali Ci zaplacic za "wejsciowke" - bo moze to jakas galeria byla....

koniunktura nastala w budownictwie to i kfiatki sie zdarzaja

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie