Styl.fm - Magazyn o modzie i urodzie

Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Ślub
  • awangarda w stylu retro 2009-07-17 o godz. 21:32, odsłony: 15550 0

    Panny Mlode z wrzesnia

    Zaloze nam ten watek, a co ;)
    aczkolwiek nie obiecuje, ze w nim wytrwam do konca 8)

    w chwili obecnej przyjmijmy, ze slub bedzie 29 wrzesnia, ale tylko dlatego, ze jak to mowi moj kolega
    "taka wersje przyjelam i takiej bede sie trzymac" 8)

    zapraszam :)

    Wrzesień

    01.09.07 - myka, Bombka80, egrata, Agunia7, panna Kachna, Katarina100, egrata, AniaC, Inga Bera
    08.09.07 - monia78, kudłat@, misia_sert, _moNika_, bee_m, juless
    15.09.07 - myszka01, Loki, justyna_dz, dzi-dzia
    22.09.07 - Anovi
    29.09.07 - KinGro, niemra

    zrobilam liste PM wrzesien . gdyby trzeba bylo ja uaktulanic prosze o wiadomosc na priv.awa

    Odpowiedzi (365) Kategoria: Ślub Ostatnia odpowiedź: 2010-08-04, 15:31:53 Tagi: , , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

KinGro 2009-07-17 o godz. 22:32 0

Awa - nie zmieniaj daty, przecież jest świetna. Szczególnie, że ja tego samego dnia stane na ślubnym kobiercu, będzie pięknie :D

kudłat@ 2009-07-18 o godz. 00:27 0

To i ja sie melduję :D
Moja data tak jak w podpisie 08.09.07.
Mamy już kościół, salę, fotografa, kamerzystę, zespół i nauki, i póki co przerwe w przygotowaniach :D

Agunia7 2009-07-18 o godz. 01:09 0

To i ja się dopisuję lol

Nasz ślub 01/09/2007 - oby była ladna pogoda ;)

Gość 2009-07-19 o godz. 12:12 0

To ja też się melduję!

15.09.2007

KinGro 2009-07-19 o godz. 15:25 0

Akurat wczoraj miałam poważną rozmowę z przyszłymi teściami. Dostalismy mały opierdziel i koniecznie chcą się spotkac z moimi rodzicami żeby omówić szczegóły wesela, późniejszego mieszkania razem (gdzie, jak itd) Coś czuję że to nie będzie miłe spotkanie - moi rodzice i rodzice G mają całkiem inne światopoglądy, inaczej nas wychowali i naprawde to różni ich chyba wszystko. Aż sie boję tego spotkania i najchętniej nie uczestniczyłabym w nim ale niestety musze.
Jestem ciekawa czy po tym spotkaniu dojdzie do ślubu - i wcale nie żartuje.

kudłat@ 2009-07-19 o godz. 15:38 0

KinGro nic się nie martw, rodzice rodzicami, ale najważniejsze jest to żebyście to Wy ( w sensie Ty i Połówek) potrafili się porozumieć.

Mi ojciec też zapowiedział, ze jak teraz na weekend do nich przyjadę to będzie chciał porozmawiać ze mną i moim T., oczywiście niebardzo chciał zdradzić na jaki temat :o
Ja oczywiście mam o czym myśleć :x i już zła na samą myśl jestem

Gość 2009-07-19 o godz. 16:56 0

Długo szukałam swojego miejsca, bo po prostu nie wiedziałam w który wątek się wpisać. Wychodzi na to, że ten... Znaczy jest szansa na to, że to będzie ten...
Generalnie na razie padło hasło: jesień 2007. Zależy jeszcze od pracy Mojego P. i warunków mieszkaniowo-pieniężnych. Mam nadzieję, że się zdąży wszystko poukładać :)
Konkretną datę to pewnie w przyszłym roku dopiero ustalimy. Na razie rodzice o niczym nie wiedzą. Może to i dobrze, bo byłoby miliony niepotrzebnych pytań zaraz.
A tak się teraz zastanawiam, że mnie ominie stres związany ze spotkaniem naszych rodziców. Mama P. mieszka na stałe za granicą i nie wiem nawet czy na ślub przyjedzie :( Nawet się jeszcze nie znamy i mam wątpliwości czy ona wie o moim istnieniu ;) Najbliższa rodzina Mojego P. to babcia. Hmm, jakoś nie wyobrażam sobie jej rozmowy z moimi rodzicami, bo to dość specyficzna osoba... Ale pozyjemy zobaczymy :)

Agunia7 2009-07-19 o godz. 23:42 0

Dziewczyny trzymajcie sie dzielnie - rozmowy z rodzicami nie należą do najłatwiejszych ale co nas nie zabije to nas wzmocni lol powiedział kiedys ktoś ;)

Błękitna Lara - świetny wybór - wrzesień przyszłego roku będzie bajecznie piękny lol

niemra 2009-07-20 o godz. 09:28 0

To ja też się zamelduję :)

Nasza data: 29.09.2007

KinGro 2009-07-20 o godz. 11:25 0

Agunia7 napisał(a):Dziewczyny trzymajcie sie dzielnie - rozmowy z rodzicami nie należą do najłatwiejszych ale co nas nie zabije to nas wzmocni lol powiedział kiedys ktoś ;)

Błękitna Lara - świetny wybór - wrzesień przyszłego roku będzie bajecznie piękny lol

To naprawde nie będzie łatwe - skomplikowana historia, az odechciewa mi się tego wszystkiego i myslę sobie że może tak byśmy poczekali jeszcze jakiś czas. Rodzice G chcą niejako zmusić moich aby razem kupili nam mieszkanie z jednej strony jest to fajne że chcą tak zrobić ale skoro mają taki gest to powinien on być z serca a nie jeśli my damy pół to i twoi rodzice muszą dać pół - tylko moi nie mają a nie mam zamiaru nawet ich o takie coś prosić bo w tej sytuacji jaka jest to mi będzie łatwiej spłacić kredyt niż im. Natomiast rodzice G mimo iż ich też na to nie stać to uważają że tak powinno być i koniec. W czasie tej rozmowy usłyszałam nawet że " no tak twoich rodziców wogóle nie obchodzą ich dzieci oni myślą tylko o sobie" - mało nie wybuchłam płaczem. Tylko że jak moja siostra brała ślub rodzice (ponieważ mieli po babci) dali im mieszkanie i nigdy nie żądali od rodziców jej męża żeby cokolwiek spłacał bo cieszytli sie ich szczesciem.

Gość 2009-07-20 o godz. 18:22 0

Tak, sytuacja z rodzicami czasem potrafi być bardzo dziwna. dlatego my na razie nic nie mówimy. Powiemy chyba dopiero po zaręczynach, na które czekam z utęsknieniem...
Po co drażnić? Zaraz by się zaczęło, że "musisz pomagać, żeby zarobić pieniążki na wesele, balablabla"... Tak, jakbym nie pracowała. I tak jakby huczne wesele było czymś o czym marzę najbardziej, pff
Marzy mi się takie ciche skromne przyjątko...
Jakie będziecie miały wesela? I czyja to decyzja?

KinGro 2009-07-20 o godz. 18:39 0

Apropo wesela też już usłyszałam pół żartem pół serio a może nawet 1/4 żartem a 3/4 serio że oni płacą to my nie mamy nic do gadania. Kurde moi rodzice powiedzieli że mogą doradzić ale nie wybierać a teściowie uhh normalnie rozszarpała bym najchetniej. I sale mi już wybrali - i jestem załamana ale ze mnie taka ci....a że oczywiście nic nie zrobiłam.

Agunia7 2009-07-20 o godz. 22:23 0

Kingro ja miałam bardzo podobną sytuację do Twojej hmmmm no może nie do końca bo odwrotną tj. moi rodzice mieli na mieszkanie a mojej połówki nawet grosza nie chciel / mieli skąd dołozyć. W efekcie mimo, iż na początku nie chcialam od razu zaczynac życia od: to jest moje, to jest Twoje... mieszkanie figuruje tylko na mnie. Jedyny plus w tym, ze teściowa skoro nic nie dała to nie ma się w co wtrącać do nas lol

Na wesele zbieramy sami - jak będzie taka potrzeba to mamy na kogo liczyć w ramach pomocy finansowej ale chcemy sie bardzo postarać bo i tak sporo dobrego dostaliśmy ;)

Byc może Kingro wyjściem z sytuacji byłaby sytuacja w której tylko rodzice Twojego małża - skoro tak bardzo chcą - wyłożą kasę i zapisza mieszkanie na syneczka. Skoro nie stać Was (Ciebie i Twoich rodziców) jeszcze teraz to uważam, zę na silę nie powinni brac kredytu.

Błękitna Lara mi się marzy weselicho z prawdziwego zdarzenia - piękna suknia, najbliźsi znajomi, rodzina, orkiestra, tańce do rana, oczepiny .. taka z tradycją jestem ;)
O wszystkim decydujemy sami - bo i sami chcemy wszystko opłacić... Wszystko co wybraliśmy to nasza wspólna decyzja: sala, kościół, orkiestra, kamerzysta, fotograf.

kudłat@ 2009-07-21 o godz. 10:53 0

błękitna lara napisał(a):Jakie będziecie miały wesela? I czyja to decyzja?
U mnie będzie tradycyjnie, takie polskie wesele na ok. 100 osób. W tej kwestii nikt raczej nie decydował, jak dla nas po prostu nie było innej opcji;) Potem miałam małe zawahanie czy nie łatwiej byłoby urządzić malutkie przyjęcie, po czym doszłam do wniosku, że mogłabym kiedyś żałować że nie miałam wesela i zostało tak jak postanowiliśmy na początku.
A co do decydowania o wszystkim co już bezpośrednio dotyczy wesela to palmę pierwszeństwa mam ja i mój T., niektóre decyzje podejmujemy w porozumeniu z rodzicami.

awangarda w stylu retro 2009-07-21 o godz. 11:58 0

błękitna lara napisał(a):Jakie będziecie miały wesela? I czyja to decyzja?
slub cywilny i mini obiad "po"
. moze zrobiny tez impreze dla znajomych, ale w chwili obecnej to ja jestem na "nie".

a decyzja o formie jest nasza wspolna :)

Gość 2009-07-21 o godz. 12:13 0

błękitna lara napisał(a):
Jakie będziecie miały wesela? I czyja to decyzja?

U mnie będzie tradycyjnie. Ślub kościelny i wesele. Przyjęcie na ok. 80 osób, bez poprawin. Sporo nas to będzie kosztować, ale przecież "raz się żyje" :D

KinGro 2009-07-21 o godz. 18:40 0

U nas- jeśli do tego dojdzie :) będzie tradycyjne wesele nawet z poprawinami. Wiem że to dziwne ale ja uwielbiam wesela w pełnym tego słowa znaczeniu, kapela, oczepiny itd.

Gość 2009-07-22 o godz. 14:00 0

A my wczoraj ustaliliśmy, że jednak wrzesień :) Cieszę się bardzo. Ciekawe tylko czy do tego czasu nic sie nie zmieni ;)
Załatwianie i tak pewnie zaczniemy dopiero po nowym roku, mam nadzieję, że jakiś lokal się znajdzie. Do tego czasu może uda nam się policzyć ilu mniej więcej będzie gości. Będziemy twardzi i nie damy sobie zrobić wesela na 160 osób, tak jak miał mój brat. Lekka przesada dla mnie. Wolę zdecydowanie skromniej. Na szczęście P. ma małą rodzinę ;)
A i co do kościoła się zgodziliśmy wczoraj właśnie. Wybraliśmy stary zabytkowy kościółek w pobliżu parku, więc będzie blisko na plener. A że kościółek świeżo wyremontowany ( w tamtym roku odnawiali na zewnątrz, w tym wymieniali posadzki) to ślicznie być musi :)
Szkoda, że to jeszcze tyle czasu...
No i suwaczek bym sobie zrobiła, ale nie znam konkretnej daty :(

awangarda w stylu retro 2009-07-22 o godz. 15:15 0

błękitna lara napisał(a):No i suwaczek bym sobie zrobiła, ale nie znam konkretnej daty
ustal sobie suwaczek na 29.09 to ostatni wekkend. a pozniej zmienisz :)

KinGro 2009-07-22 o godz. 15:46 0

Tak Tak ustaw sobie na 29.09 a potem może nawet nie bedziesz musiała zmieniać - piękna data lol

niemra 2009-07-22 o godz. 16:21 0

My robimy tradycyjne wesele na ok 60 osób z poprawinami.
Moi rodzice finansują salę , ciasto, owoce, napoje ( mam nadzieję, że i trochę do sukni dołożą :)

A mój przyszły Pan Młody resztę ( tzn na tę resztę pójdzie z naszych wspólnych pieniędzy :)

Gość 2009-07-22 o godz. 19:01 0

Ale jak zrobię suwaczek to zaraz się zacznę stresować :)
Poczekam może do zaręczym chociaż...
A czekam juz niecierpliwie... I do końca roku pewnie poczekam jeszcze. Chociaz mój P. potrafi być czasami nieobliczalny... :)

Agunia7 2009-07-22 o godz. 23:39 0

Błękitna Lara ja też mam we wrzesniu i już miesiąc temu wszystko załatwialiśmy - z orkiestrą już byl problem więc radze nie czekac na ostatnią chwilę...

Gość 2009-07-23 o godz. 00:33 0

Dwa miesiące nikogo nie zbawią. A jak już powiemy oficjalnie rodzinie co planujemy, to się powolu wszystko załatwi :)
Najważniejsze, że jest już ten plan :D

Agunia7 2009-07-23 o godz. 00:47 0

Oki to w takim razie trzymam kciuki za wspaniałe zaręczyny no i czekamy tu na Ciebie ;) jak na wrześniowa pannę młodą lol

panna Kachna 2009-07-24 o godz. 22:40 0

Witajcie!

Jam tez wrzesniowa panna przyszla mloda!
Moj termin to 1.9.07, chcielismy 8.9 bo to rocznica slubu rodzicow mojego Polowka, ale juz byl ten lokal w ktorym chcemy zrobic wesele zarezerwowany. Dodam, iz rzecz dzieje sie w Poznaniu.
Nie moge sie juz doczekac!
Rozmowa z przemilymi mymi tesciami przyszlymi juz za mna i prawie znalazlam juz sukienke!
Zwiariowalam !!!!
:)

Gość 2009-07-27 o godz. 13:11 0

Co jest Dziewczynki? Taka cisza od kilku dni? To się nie godzi. Miesiąc się kończy, tak więc o miesiąc mniej w odliczaniu do ślubu ;) A skoro zaraz listopad, to zaraz i grudzień, a zaraz po grudniu nowy rok i będzie można rozpocząć przygotowania na całego. I będzie można powiedzieć, że ślub w tym roku :D

panna Kachna Witaj! Wychodzi na to, że ja jestem jedynym nie tylko bezterminowcem, ale i bezsalowcem, bezsukniowcem i w ogóle ;) Ale wszystko po kolei... Pozdrawiam

kudłat@ 2009-07-27 o godz. 14:04 0

Witam po kilkudniowej przerwie :D

W ten weekend duuużo się u mnie działo:
W piątek zostałam narzeczoną...

W sobotę byłam na ślubie i weselu u mojej przyjaciółki, pięknie było i tak baardzo wzruszająco, chyba z 4 razy się popłakałam na ślubie.
Juz się boję swojej własnej reakcji w tym jedynym dniu, pewnie będę ryczeć jak bóbr. Tato tez już mi powiedział, że bedzie płakał....tacy z nas twardziele.... :o lol
Cieszę się ze jest coraz bliżej TEGO dnia, ale też bardzo się boję, będe zestresowaną i zapłakaną panną młodą. Przerażające :o

Wszystkie koleżanki pytają mnie czy już mam wybraną suknię...niby mam tyle że nie wiem czy będę dobrze wyglądać w takiej jaką sobie wymyśliłam, chciałabym koronkową rybkę :)
Z mierzeniem chciałabym poczekać do kwietnia, bo moze mi się wizja jeszcze kilka razy zmienić ;)

Gość 2009-07-27 o godz. 14:30 0

kudłat@ GRATULACJE!!!
Ja jeszcze czekam, aż P. sie zdeklaruje oficjalnie, ale ostatnio sam napomyka coraz częściej na ten temat, więc nie jest źle :)

A ja ostatnio też się wzruszam ciągle, ryczę nawet jak czytam Forumę - to już szczyt nienormalności :D I P. też się ze mnie śmieje, że ja na własnym ślubie to ryczeć będę w głos. Niewykluczone... ;)

A z rzeczy nieślubnych to wybraliśmy ostatnio płytki do łazienki, choś remont też bezterminowy póki co :) My to mamy wszystko na odwrót, hihi

KinGro 2009-07-27 o godz. 15:08 0

Dziewczyny nie macie chwil zwątpienia w to wszusyko - znaczy nie chodzi mi o miłość i narzeczonego tylko ten cały ślub. Ostatnio coraz częściej myślę "po co nam to było, mogliśmy poczekać jeszcze ze dwa lata przecież tak jest dobrze" kurde a z drugiej strony odliczam i nie moge sie doczekac. Ogólnie chyba mam doła ślubnego

kudłat@ 2009-07-27 o godz. 15:36 0

Ja nigdy nie zwątpiłam czy jest nam to potrzebne, a to wszystko pewnie przez to, że ja nie mieszkam z moim połówkiem, ba! mieszkamy od siebie 200km i ślub oznacza dla nas m.in. możliwośc zamieszkania razem i przebywania ze soba na codzień, co w obecnym czasie jest nie do końca możliwe.
Przeprowadzając się do Bełchatowa chciałabym mieć już pracę, póki co szukam...jak tylko znajdę to bez zawahania wracam do rodzinnego miasta :)...choćby jutro ;)

katrina100 2009-07-27 o godz. 20:40 0

Ja się dołączam do tego wątku z datą 1.09.2007 :)

kudłat@ 2009-07-27 o godz. 21:23 0

Witamy!! :D

Agunia7 2009-07-27 o godz. 23:58 0

Panna Kachna i Katrina100 gorąco witam i mocno ściskam - ślubujemy w ten sam dzień lol

Błękitna Lara Ty się nie stresuj - ja też jestem jeszcze bezsukniowiec chociaż... jedną na oku mam ;)

Kudłat@ GRATULACJE - opisz jak było, bardzo romantycznie ;) U mnie było bajecznie ale już tak dawno...
Co do placzu w kościele w ten jedyny dzień to ja i mój K. pewnie tez uderzymy w ryk - no ja szczególnie chyba, ze sobie kieliszeczka na odwagę ze świadkową wypiję mimo, ze kocham i wiem, ze chce to ten moment przysięgi zawsze wywoluje u mnie szczękościsk - nawet u kogoś na slubie potrafię łze wytrzeć... ehhh taka beksa już ze mnie

Kingro ja nawet przez chwilę nie zwątpiłam - tym bardziej, ze już prawie wszyscy nasi znajomi po ślubach i teraz czas im na dzieci nadszedł a my ... wprost odmierzam czas zacierając rączki lol

kudłat@ 2009-07-29 o godz. 01:06 0

Cóż było dość romantycznie jak na mojego T., bo romantyk z niego kiepściutki lol
Pojechaliśmy w miejsce, w którym mamy mieć wesele (sala znajduje się na terenie ośrodka wypoczynkowego) ciemno było strasznie...i tak jak ogólnie tam jest bardzo ladnie (sztuczne zbiorniki wodne, lasek, i wiele różnych atrakcji), tak nic nie było widać lol
Potem po pięknych słowach skierowanych do mnie, padło wiadome pytanie i tak samo oczywista odpowiedź ;) dostałam bukiet kwiatów no i pierścionek, który teraz dumnie noszę na plcu 8)
Moje Kochanie chciało jak to powiedział "zabrać mnie w miejsce dla nas w jakiś sposób ważne, no i padło na Wawrzkowzinę opisaną jw.
Potem była kolacyjka w restauracji i inne rzeczy, o których pisac nie mogę ;)

Gość 2009-07-29 o godz. 02:02 0

To ja się pożalę. Z dzisiejszych spotkań rodzinnych wynikły dwie sprawy.
Po pierwsze moja siostra cioteczna nosi na palcu takie złotko, które jej narzeczony podarował i prawdopodobnie w przyszłym roku będzie ślub. Chyba w sierpniu...
Po drugie brat cioteczny P. też planuje ślub na przyszły rok. No nie mieli kiedy normalnie, no! I żadne z nich nie zna jeszcze daty. To czy my mamy z nimi ustalać naszą datę?? Bez sensu przecież! I teraz stresa będę miała, że ta sama data przyjdzie do głowy im i nam... Uhhh!!!

Agunia7 2009-07-29 o godz. 11:06 0

Gratuluję - no to pięknie było (w dniu ślubu jeszcze wspomnisz) - a o szczegóły z wiadomych powodów nie pytam ;)

Błękitna może wybierzcie pierwszi i ogłoście w rodzinie co - kto pierwszy ten lepszy a jak wypadnie w tym samym czasie to mniej za wesele zaplacicie - chociaż ja bym wolala miec wszystkich u siebie ;)

kudłat@ 2009-07-29 o godz. 11:35 0

błękitna lara napisał(a):To ja się pożalę. Z dzisiejszych spotkań rodzinnych wynikły dwie sprawy.
Po pierwsze moja siostra cioteczna nosi na palcu takie złotko, które jej narzeczony podarował i prawdopodobnie w przyszłym roku będzie ślub. Chyba w sierpniu...
Po drugie brat cioteczny P. też planuje ślub na przyszły rok. No nie mieli kiedy normalnie, no! I żadne z nich nie zna jeszcze daty. To czy my mamy z nimi ustalać naszą datę?? Bez sensu przecież! I teraz stresa będę miała, że ta sama data przyjdzie do głowy im i nam... Uhhh!!!

Myślę, że uda się to wszystko jakoś ładnie zgrać, jeśli padnie na tą samą datę, to ktoś będzie musiał ze tak powiem ustąpić, no bo dwa śluby i jak domniemam wesela w jednym dniu to chyba nie najlepszy pomysł. A czy WY poinformowaliście rodzinkę że planujecie wrzesien 2007??? może niektórym dałoby to coś do myślenia :)
Tak czy inaczej wierzę, ze wszystko pójdzie po Waszej myśli, czego oczywiście Wam życzę :)

Gość 2009-07-29 o godz. 13:58 0

Jeszcze nikomu nie mówiliśmy oficjalnie. Tylko siostrze w tajemnicy ;)
Myślę, że powiemy po zaręczynach.
Ślubu w jednym dniu raczej bym nie chciała, bo planujemy zaprosić tylko najbliższą rodzinę, a ta się raczej nie podzieli... Wiem, że nie ma się co martwić na zapas, bo sobót w ciągu roku kilkadziesiąt i małe prawdopodobieństwo wybrania akurat tej samej, ale ja tak mam, że się zawsze na zapas stresuję...

A teraz coś z innej beczki: Wczoraj oglądaliśmy film z wesela na którym byliśmy niedawno i po obejrzeniu mój P. stwierdził: Uff, tylko przetrwać wesela, a potem to już z górki :D hihi, to się nazywa pozytywne podejście :)

misia_sert 2009-07-29 o godz. 15:31 0

Ja właśnie się waham miedzy 1 a 8 września... Wydaje sie, że 1-go będzie cieplej, ale trudno tu o jakąś regułę. Z kolei 1-go ludzie mogą nie wrócić jeszcze z wakacji albo być zaoferowani szkołą dzieci... Sama nie wiem :-(

kudłat@ 2009-07-29 o godz. 16:01 0

8 wrzesień będzie the best 8)

Co do pogody to faktycznie reguł brak. Mój Kolega miał ślub w zeszłym roku w drugą sobotę wrzesnia i tak jak w sobotę nie było zbyt gorąco, tak w niedzielę w poprawiny była istna patelnia.

Ja liczę na 23 stopnie ;)

Anovi 2009-07-31 o godz. 21:11 0

hej! dołączam do wrześniowych panien. moja data to 22 września. sala kościół i muzyka prawie dograna. zanim to jednak nastąpiło spotkało mnie i mojego K. chyba wszystko o czym piszecie. ale mamy to juz za soba i szczerze pisząc bardzo się cieszę. kibicuję jeszcze niezdecydowanym.

katrina100 2009-08-01 o godz. 00:18 0

misia_sert ja mam ślub 1-szego i naprawdę nie ma się co obawiać o to czy goście wrócą z wakacji. Jeśli odpowiednio wcześnie dasz zaproszenia i wszyscy będą znali datę i godzinę to na pewno powracają z wakacji i stawią się wszyscy na twoim ślubie i weselu. O to się nie martw. I ja też liczę na to,że pogoda będzie śliczna :)

Gość 2009-08-01 o godz. 00:58 0

Pogody nie da się niestety przewidzieć. Ja bym tylko mrozu nie chciała :)

Agunia7 2009-08-01 o godz. 01:16 0

We wrześniu mrozy nam chyba nie grożą... mam nadzieję lol

W tym roku specjalnie patrzyłam na pogode 01/09 tak dla porównania (chociaz nie ma zasady, ze za rok bedzie identyczna) ale bylo pięknie, ciepło, słonecznie ale nie za gorąco.

egrata 2009-08-01 o godz. 03:18 0

Witam wszystkie wrześniówki :) u mnie data usatlona już rok temu na 01.09.
już od roku mamy zarezerwowaną salę, orkiestrę i kamerzystę a w przyszłym tygodniu idziemy do kościoła zmówić mszę i dokładnę godzinę (moja wymarzona to 14.00) :)
Teraz jesteśmy w trakcie kupowania mieszkania więc ślub narazie schodzi na dalszy plan, no bo 10 m-cy przed to tak praktycznie nie ma co zalatwiać. Już mam zaplanowane że na luty kupujemy zaproszenia, w maju zaczniemy je roznosić i w maju kupowanie sukni :)
Ciekawe jak to będzie.
pozdrawiam

p.s. jest jakaś dzieczyna ze śląska co bierze w ten sam dzień ślub ??

Agunia7 2009-08-01 o godz. 12:32 0

Witaj ;)

Już w maju zaproszenia na 01/09 - ojoj a ja mam zamiar dopiero w lipcu ... może za późno co...

My zarezerwowaliśmy ślub na 18:00 żeby wesele trwalo do bialego rana ;) Jak o 14:00 to troszke ryzyko, ze nie wytrzymają długo w noc... zresztą u nas najwcześniejsze sluby na jakich byłam to 16:00

A reszta wrześniowiczów jak ślubuje - na która godzinę macie zarazerwowany kościol ?

niemra 2009-08-01 o godz. 13:41 0

My ślubujemy o 16 :)

kudłat@ 2009-08-01 o godz. 16:42 0

Agunia7 napisał(a):
A reszta wrześniowiczów jak ślubuje - na która godzinę macie zarazerwowany kościol ?

My chcieliśmy na 16 lub 17, ale niestety jak rezerwowaliśmy godzinę w kościele to została nam 18. Dla mnie to troszkę późno,no ale nie mieliśmy wyjścia.

Zaproszenia bedziemy rozdawać jakieś 3 miesiące wczesniej, a co do sukni ślubnej to zacznę się rozglądać juz w marcu, bo jak to moja kuzynka stwierdziła zanim sie zdecyduje to miną jakieś 2 miesiące. ;)
Czasem bywam wybredna ;)

Gość 2009-08-01 o godz. 18:35 0

Ja bym chciała ślub o 13, żeby jakoś zaraz po północy, no około 2 może skończyć imprezę. Jakoś zawsze mnie męczyły długie wesela. Na szczęście mój P. ma podobne poglądy :) U mojej siostry sprawdziło się to rewelacyjnie. Też miała ślub o 13, a przed 2 w nocy juz byli w domku i mogli... umyć podłogę :D
A póki co myślimy o zaproszeniach - mamy już pomysł jak maja wyglądać. W wolnej chwili porobimy próby i zobaczymy jak to wygląda. Problem w tym, że ja ciągle mam nowe pomysły. Wczoraj odkryłam nową technikę zdoienia papieru - embossing, czyli tłoczenie. Świetne efekty daje i aż mnie korci, żeby się w to pobawić...
A P. pilnie poszukuje odpowiedniego pierścionka...

panna Kachna 2009-08-02 o godz. 17:14 0

niemra napisał(a):My ślubujemy o 16 :)
ja tez o 16 :) !
czemu do wrzesnia tak daleko ? :(

egrata 2009-08-03 o godz. 01:57 0

Agunia7 napisał(a):Witaj ;)

Jak o 14:00 to troszke ryzyko, ze nie wytrzymają długo w noc... zresztą u nas najwcześniejsze sluby na jakich byłam to 16:00


U mnie w mieście śluby zaczynają się już o 12.00. Moja godzina 14.00 to zdecydowanie godzina późna. Ale i tak się martiwmy że za późno, bo za nim skończy się msza, to po niej musimy jeszcze jechać na cmenatarz do mamy mojego Narzeczonego, potem trzeba jeszcze na salę dojechać (20 minut jazdy autem od kościoła) a to już będzie po 16.00 . Na sali ktorą wynajmujemy jest tak, że wesele trwa do 03.00 jeśli jest II dzień, a my go właśnie mamy. Jednak wątpię aby goście zebrali się o 03.00, to jest teoretycznie i praktycznie nie możłiwe znając biesiadność mojej rodziny :) Za każdą następną godzinę jest 50 zł dopłaty :( beznadzieja, no ale cóż zrobić jeśli w okolicy to jedna z jedynych wolnych sal na tyle osób.

kudłat@ 2009-08-03 o godz. 13:06 0

Podpatrzyłam w którymś wątku... ;)

Ile dziewczyny bedziecie miały lat wychodząc za mąż, a ile Wasi mężczyźni???
Ja 25, mój T. 27, póki co jesteśmy ze sobą prawie 14 miesięcy ;) :D

Gość 2009-08-03 o godz. 13:15 0

Ja 31, mój D. 34. a znamy się również 14 miesiecy :D

awangarda w stylu retro 2009-08-03 o godz. 13:32 0

kudłat@ napisał(a):Ile dziewczyny bedziecie miały lat wychodząc za mąż, a ile Wasi mężczyźni???
hmmm jak bog da: to bede miec 30 :love: , pan g. 27. a bedziemy juz ze soba 39 miesiecy 8)

Gość 2009-08-03 o godz. 13:58 0

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem to ja będę mieć 27, a P. 32 latka. Stare konie znas :)
A ile się znamy? Hmm, to bardziej skomplikowane. Poznaliśmy się przed moją osiemnastką, kiedy P. był z moją Przyjaciółką... Potem spotkaliśmy się w marcu 2005, a tak naprawdę jesteśmy razem jakoś od czerwca tego roku, czyli jakieś 4 miesiące... Albo jak kto woli półtora roku ;) Sama nie wiem jak to liczyć...

panna Kachna 2009-08-03 o godz. 14:40 0

Ja bede miala 25 ukonczone, a Pan mlody bedzie chwilke przed 24 urodzinami. Rocznikowo dzieli nas rok ale jakby spojrzec na miesiace, to prawie dwa ! A jestesmy razem od 18 mcy, w momencie slubu bedzie 28.

Mam za to problem. Otoz nie mieszkamy razem, mimo, ze moj chlopak ma swoja kawalerke (duza), ale on nie chce. Wciaz mu tlumacze, ze to wskazane, ale u niego to kwestia ideologiczna, z ktora ja sie kompletnie nie zgadzam. Czeka mnie rozmowa z nim podczas ktorej mam zamiar wymusic kompromis : 1.3.07 wprowadzam sie, czy tego chce, czy nie !
Dodam, ze to bardzo odpowiedzialny czlowiek i nocuje u niego przynajmniej 2 razy w tyg. Wkurza mnie to wieczne wozenie wszelkich gratow :(
Echhh...

awangarda w stylu retro 2009-08-03 o godz. 14:48 0

panna Kachna napisał(a):Czeka mnie rozmowa z nim podczas ktorej mam zamiar wymusic kompromis : 1.3.07 wprowadzam sie, czy tego chce, czy nie !
ja bym olala temat.
jak przestaniesz o tym mowic podobnie jak o slubie to nagle zapragnie, zebys zamieszkala znim ;)

Gość 2009-08-03 o godz. 15:05 0

panna Kachna - jak ja doskonale rozumiem. Widzę, że nie tylko ja jestem taka niecierpliwa :) Ja bym się natychmiast wprowadziła, ale nie mamy możliwości na raize. Wolę mieszkac z moimi rodzicami jednak niż z Jego babcią U mnie męczące jest to ciągłe jeżdżenie do siebie, wciąż nie mamy dla siebie czasu, bo On wraca późno z pracy i przychodzi do mnie na obiad, albo tylko na chwilę i zaraz musi iść, żeby w domu choć godzinę spędzić przed snem. Ile by człowiek czasu zaoszczędził, gdyby nie to dojeżdżanie...

panna Kachna 2009-08-03 o godz. 17:09 0

Moze i racja, moze oleje temat i wprowadze sie po slubie. W ogole przestane tam nocowac to mnie zacznie blagac, zebym sie przeprowadzila :)
Tylko kurka mnie tam takie potezne magnesty ciagna... :(

Gość 2009-08-04 o godz. 14:28 0

Czesc dziewczyny,
to ja sie dopisze do wrzesniowych panien mlodych - my mamy termin 15 września. Wszystko juz zaklepane wiec zmian nie przewidujemy ;)

Aha, pogode tez juz zarezerwowalismy, taka jak w tym roku, bo 15 wrzesnia byl cieplym slonecznym dniem. Ale jestem przekonana ze caly wrzesien 2007 taki bedzie :)

kudłat@ 2009-08-04 o godz. 14:29 0

Jestem w szoku :o
Wczoraj wspomniałam mojemu T. o zaproszeniach, ze może byśmy poszukali odpowiednich, a on na to, ze zrobimy je sami i że ma już w głowie kilka projektów, które mi przedstawi jak tylko do mnie przyjedzie.
Naprawdę nie sądziłam, że aż tak bardzo będzie się angażował w przygotwanie zaproszeń.

:o :o :o

jestem mile zaskoczona 8) :love:

Gość 2009-08-04 o godz. 14:36 0

Witaj loki

Ślubujemy tego samego dnia :D

Gość 2009-08-04 o godz. 14:49 0

Loki witamy! :)

kudłat@ u nas od samego początku było wiadomo, że zaproszenia będziemy robić sami. Doświadczenie mamy, bo robiliśmy na czerwcowy ślub Przyjaciółki. To znaczy P. zajął się częścią komputerową, a ja manualną :) Teraz będzie tak samo podejrzewam. P. wymyślił kolor, razem mamy pomysł na wygląd. Szukamy odpowiednich materiałów teraz i będziemy robić próby ;)
U nas nic się nie zmieniło pozornie, ale w ustaleniach posunęliśmy się o krok milowy - ślub pod koniec sierpnia albo na początku września, na dniach szukamy sali i ... pierścionka :D No i postanowiliśmy powoli przygotowywać na tę radosną wieść moich rodziców ;)
A ja doczekać się nie mogę...

Gość 2009-08-04 o godz. 15:07 0

myszka01 napisał(a):Witaj loki

Ślubujemy tego samego dnia :D

Myszka, a o ktorej godzinie slubujesz?
My o 17, pozno bo musze miec czas zeby sie wyspac, umalowac, uczesac i posiac jeszcze troche paniki przed... lol

kudłat@ 2009-08-04 o godz. 16:20 0

Błękitna mi przeszło przez myśl, że możnaby spróbować zrobić samemu, ale nie sądziłam, że mojemu T. tez chodzi to po głowie.
:o
Do tej pory nie rozmawialiśmy na temat zaproszeń, bo do wrzesnia jeszcze sporo czasu zostało.

A co do poinformowania rodziców, to ojciec przyją to mniej więcej tak, jakbym do sklepu wychodziła, a nie za mąż, a mama była w szoku. Nadmienię, że spotykaliśmy się od wrzesnia 2005, a decyzję o ślubie podjęliśmy gdzieś na początku kwietnia 2006.
Pamiętam jak mi mój T. zaproponował jakoś w grudniu, żebysmy poszli do rodziców i powiedzieli 'bierzemy ślub', to mało z krzesła nie spadłam
:o lol jeszcze wtedy nie sądziłam, że tak się wszystko potoczy lol

Ciekawa jestem reakcji Twoich rodziców ;)

Ja jak wiedziałam, że 'kroją się' zaręczyny to spać po nocach nie mogłam, ale to tak jest jak się dosłowanie wszystko przeżywa ;)

Gość 2009-08-04 o godz. 17:44 0

kudłat@ A my zaczęliśmy trochę za przeproszeniem "od dupy strony" ;) bo najpierw zajęliśmy się projektowaniem zaproszeń :D O ślubie tak na poważnie zaczęliśmy rozmawiać na początku października, kiedy to P. zaciągnął mnie niespodziewanie do jubilera i kazał pokazywać sobie jakie pierścionki mi się podobają :)
Myślę, że moi rodzice przyjmą wszystko na spokojnie, bo ich zdaniem i tak za długo ze sobą chodzimy (teoretycznie od maja/czerwca 2005). Ale nie chcemy o tym za wcześnie mówić, bo jedne moje zaręczyny już przeżyli... Myślę, że zaraz się zaczną się martwić o kasę, bo właśnie kończą dom i trochę kredytów spłacają...

O niespaniu po nocach nawet nic nie mów, ostatnio się przewracałam do czwartej nad ranem w łóżku... Myśli miliony mi się kłębią... :)

Gość 2009-08-05 o godz. 13:41 0

loki My slubujemy o 15.00.

misia_sert 2009-08-06 o godz. 15:41 0

Jestem pod wielkim wrażeniem tego na jakim już jesteście etapie przygotowań... My nie mamy jeszcze nic. Co do zaproszeń, to zrobią nam nasi znajomi - grafik i fotograf. Muszę im tylko o tym powiedziec ;)

Mam tez do Was pytanie, kiedy chcecie zacząć formalności kościelne - te wszystkie metryki etc. ?

Gość 2009-08-06 o godz. 16:05 0

misia_sert Nie przejmuj się, też jeszcze nic nie mamy załatwionego. Nawet pierścionka odpowiedniego na moje małe zgrabne paluszki mój P. nie może znaleźć ;) A o naszych niecnych zamiarach nikt jeszcze nie wie (poza Siostrą i Przyjaciółką). Ale spokojnie. Mamy dużo czasu... Dziś idziemy oglądać salę. Zobaczymy na jakie koszty się musimy narazić... A formalności to potem, na kilka miesięcy przed. Metryka musi być chyba nie starsza niż 3 miesiące, więc spokojnie :)

egrata 2009-08-06 o godz. 23:25 0

Cześć wszystkim,
ja się muszę pochwalić, że wczoraj byliśmy zarezerwować datę i godzinę ślubu w kośćiele. Nauki przedślubne mamy zaplanowane na luty/marzec 2007, a spisać protokół musimy w czerwcu 2007 roku. Więc do lutego narazie mam spokój z załatwianiem spraw weselnych, no bo już mi nic nie zostało. Sala, kamerzysta i orkiestra już dawno ustaleni no i teraz kościół.

Tak na marginesie to bardzo się dziwię tym parą, które teraz dopiero biorą się za załatwianie spraw związanych z weselem i ślubem, bo ja salę rezerwowałam z październiku 2005 roku na wrzesień 2007 to już to był ten "ostatni dzwonek". Z opowiadań znajomych wiem, że ci którzy chcą na jesień przyszłego roku wynająć salę to są wolne terminy ale w tygodniu. Wekeendy już dawno zajęte. Więc napiszcie dziewczyny jak to u was jest.

senega 2009-08-07 o godz. 00:04 0

Witajcie!
Forumę od dłuzszego czasu obserwuję, ale jakos nie miałam wcześniej śmiałości się odzywać. W każdym razie nasza data to 8/9/2007 i prawie wszystko mamy załatwione oprócz fotografa i kamerzysty/operatora. Suknia jest wybrana ,zaliczka wpłacona.
Pozdrawiam was wszystkie :)

Gość 2009-08-07 o godz. 02:31 0

Byliśmy dziś dowiadywać się o salę. I do wybowu został 16 czerwca albo cały październik... W tygodniu jeszcze popatrzymy w innych miejscach, ale wstępnie zapisaliśmy się na 6 października...
egrata niektórzy dwa lata przed ślubem nie myślą jeszcze o rezerwowaniu sali. Niektórzy się nawet nie zdążyli pokochać na dwa lata przed ślubem...

misia_sert 2009-08-07 o godz. 05:08 0

Droga Egrato, oczywiście każdy postepuje według własnych opinii, ale wydaje mi sie że troche przesadzasz. Wydaje mi się, że półtora rou wczesniej w przypadku miesiecy bardzo obleganych i rok wczesniej w przypapdku tych mniej zupełnie wystarczy. Mnie też koleżanki straszyły, że nie dam rady -ale nigdzie, a dzwonilam w wiele miejsc nie powiedziano mi, że nie mają już na ten termin miejsc. Może wynika to z faktu, że dzwoniłam do tych droższych, ale nie sądzę. Zaczęłam dowiadywać się o to pod koniec października - czyli na 10 miesięcy przed planowanym ślubem. Tak więc nie szalejmy :) Bo tak naprawdę to sami to napedzamy rezerwując przed czasem. Na pewno nie zdecydowałabym sie na wybor sali na dwa lata wcześniej. Prędzej kościoła, które są faktycznie oblegane - np. Wizytki czy Św.Anny w Warszawie, ale akurat mi na nich nie zależało. Ale oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania :)

Gość 2009-08-07 o godz. 15:23 0

My zaczelismy szukac sali na rok wczesniej.
Wnioski sa dwa jak dla mnie:
- ciezko jest z terminami na czerwiec, lipiec - wrzesien
- jak zacznie sie zalatwiac pozniej to oczywiscie jakies miejsce sie znajdzie, tylko moga zostac nam miejsca w salach, ktore niekoniecznie beda tymi "wymarzonymi" ;)

Jak szukalismy to juz w miejscach ktore nam sie podobaly, terminy byly obsadzone do pazdziernika. Nasza date mamy dzieki temu ze sie zwolnila rezerwacja. Ja osobiscie wole zalatwiac wszystko wczesniej, zeby miec spokojna glowe i wiekszy wybor. Co i wam polecam bo w koncu to ma byc TEN JEDYNY DZIEN, wiec lepiej zeby przebiegl bez zadnych zaklocen :)

misia_sert 2009-08-07 o godz. 16:47 0

Loki, zgadzam się w całej rozciągłości - tak jak pisałam ponad rok w przypadku miesięcy popularnych, a zwłaszcza czerwca i sierpnia :)

kudłat@ 2009-08-07 o godz. 18:58 0

U mnie był spory problem z wolnymi terminami na 2007 r i to już w kwietniu 2006, były sale gdzie wolne były jedynie weekendy majowe i październikowe, dlatego my zdecydowaliśmy się na rezerwowanie sali już w maju 2006, no ale to ze względu na 'realia bełchatowskie'.
Nie udało nam się zarezerwować naszej 'wymarzonej' sali, bo oczywiście terminy nas interesujące były już zajęte.

Dla mnie osobiście co najmniej dziwne jest rezerwowanie sali 1,5 roku czy dwa lata wczesniej, no ale musiałam się z tym pogodzić. Gdybym wiedziała, ze nie bedzie problemu z rezerwacją, zajęłabym się tym dopiero na początku przyszłego roku.

Gość 2009-08-07 o godz. 20:59 0

kudłat@ napisał(a):Dla mnie osobiście co najmniej dziwne jest rezerwowanie sali 1,5 roku czy dwa lata wczesniej, no ale musiałam się z tym pogodzić.
Dokladnie, dla mnie tez to bylo dziwne... dopoki nie zaczelismy szukac sali ;)
I ciagle slysze ze strony rodziny i znajomych slowa zdziwienia ze my "juz" i "tak wczesnie" mamy sale zarezerwowana. To niech sami sprobuja zarezerwowac cos fajnego. Madrale :P

niemra 2009-08-08 o godz. 22:31 0

Ja będę miała 29 a mój małż prawie 28 :)

katrina100 2009-08-09 o godz. 18:04 0

Ja będę miała 23 lata, a mój mąż 26 lat. A jesteśmy ze sobą prawie 6 lat (w styczniu minie) :)

Gość 2009-08-09 o godz. 20:07 0

katrina100 napisał(a):Ja będę miała 23 lata, a mój mąż 26 lat. A jesteśmy ze sobą prawie 6 lat (w styczniu minie) :)
Dlugo :)

Ja bede miec 24, maz 30.

senega 2009-08-09 o godz. 23:14 0

Ja będę miała 24 a mój mąż 25 :D

misia_sert 2009-08-10 o godz. 03:56 0

Będę miała 26 lat, a mój miły 27 :)

egrata 2009-08-10 o godz. 15:04 0

ale po mnie pojechałyście....ja tylko piszę, że koleżanki które teraz rezerwują salę na czerwiec, sierpnień, wrzesień 2007 muszą mieć wesele w tygodniu ponieważ już dawo są zarezerwowane wekeendy, tak przynajmniej jest u nas na Sląsku.

Jeśli chodzi o rezerwowanie sali 1,5 roku przed to dla mnie to nie jest dziwne, bo przynajmniej ja i mój Kochany śpimy teraz spokojnie, bo mamy taką salę jaką sobie wymarzyliśmy.
Takie są realia na Śląsku, zwłaszcza, że teraz bierze ślub dużo par z roczników wyżu demograficznego ( 1981, 82, 83 i 84) , poprostu jest wysyp :)

suziliu 2009-08-10 o godz. 19:11 0

Na poczatek przywitam się - tym postem dołączam do Was :D
Mój termin slubu 21 wrzesnia 2007 (piatek). Niestety jak rezerwowałam salę, a było to ponad miesiąc temu, sobót wolnych nie było praktycznie do końca roku (za wyjatkiem listopada). A więc pozdrawiam wszystkie forumowe Panny Młode i zycze powodzenia w przygotowaniach

awangarda w stylu retro 2009-08-10 o godz. 19:28 0

czesc suziliu
a gdzie bedziesz miala w bydgoszczy wesele?

Gość 2009-08-11 o godz. 15:55 0

Czyżbym jednak miała zostać wrześniówką? Taką prawdziwą?
Znaleźliśmy wczoraj śliczną salę z wolnym terminem na 1 września. Salę odpowiednią na około 70 osób, co dla nas jest zaletą, a dla innych moze być wadą. Pozostaje tylko poinformować niczego nieświadomych rodziców i mieć nadzieję, że nie zachce im się zrobić wieelkeij gali tylko skromne przyjątko... Nie wiem tylko jak przekonać moją mamę, że nie musimy zapraszać WSZYSTKICH z rodziny... Mam nadzieję, że argumentem będzie wielkość sali.
Jeśli wszystko będzie dobrze to pod koniec tygodnia chcemy podpisać umowę z lokalem.
A potem mam szlaban na mówienie o ślubie. Na jakichś kilka miesięcy... Bo Przyszły Mąż jest lekko przerażony...

Ale linijeczkę sobie będę mogła wreszcie zmajstrować :D

suziliu 2009-08-11 o godz. 18:35 0

Wesele będzie w Hotelu Pałac w Myślęcinku.

Niestety zabraliśmy się nieco późno za organizowanie, a zależało mi bardzo na tej lokalizacji, stąd ten termin. Wydaje mi się że w Bydgoszczy w ogóle jest dość niewielka ilość miejsc na oraganizację wesela.

Pozdrawiam serdecznie

kudłat@ 2009-08-12 o godz. 11:29 0

to ja się chwalę 8) ;)

Wczoraj przymierzaliśmy obrączki i już mamy prawie wybrane. Wahamy się między tymi,

http://imageshack.us

a tymi

http://imageshack.us

z naciskiem na całe z żółtego złota (ładniej wyglądają na dłoni).

Dzisiaj też jak dobrze pójdzie to pojadę oglądać suknie ślubne, a jak coś mi wpadnie w oko to może i przymierzę.... :D

panna Kachna 2009-08-13 o godz. 14:10 0

Bardzo ladne te obraczki !
Kurcze, my chyba bedziemy sie rozgladac za obraczkami dopiero po nowym roku. A moze jeszcze pozniej ..? Na pewno bedziemy robic u tego samego pana ktory zrobil pierscionek zareczynowy dla mnie :)
Za to mam juz sukienke !!! :D :taniec:

kudłat@ 2009-08-13 o godz. 16:19 0

panna Kachna napisał(a):
Za to mam juz sukienke !!! :D :taniec:

Fajnie masz...ja wczoraj przymierzyłam 8 i póki co nic dla siebie nie znalazłam. Jedynie upewniłam się że fason rybki (lub zbliżony) jest dla mnie ;) , długaśny welon też :D :D

panna Kachna 2009-08-13 o godz. 17:06 0

Sukienke "wynoralam" na allegro i kupilam ja naprawde bardzo bardzo korzystnie. Moze dlatego tak predko... Podarowalam sobie nie-przyjemnosc chodzenia po salonach i komisach i dostawania zawalu na widok cen ;) Pewnie i zaplacilabym te 2-3 tys za nowa, ale jakos tak oslabia mnie swiadomosc, ze to tylko na jedna noc.
Swoja droga - jest chyba z 10 sukienek, ktore chcialabym ubrac :D Ale i tak ta, ktora kupilam podoba mi sie najbardziej :)

misia_sert 2009-08-13 o godz. 17:17 0

Kachna pokaż sukienkę i pierścionek tyż :)

misia_sert 2009-08-13 o godz. 17:22 0

Pierścionek juz znalazłam, bardzo ładny. A co do obrączek to mi sie najbardziej podobają wzory Gold Commerce, pewnie wybierzemy się tam po nowym roku.

panna Kachna 2009-08-13 o godz. 17:26 0

Poki co pierscionek :
:D

Sukienke musze gdzies znalezc :)

panna Kachna 2009-08-13 o godz. 18:30 0

A oto sukienka :

Na zdjeciu nie jestem ja tylko pani od ktorej ja odkupilam.
A kosztowala mnie 400 zl.
Teraz polezy troche w kartonie a pozniej, w okolicach maja pewnie wezmiemy sie z mama za ozdabianie, ulepszanie, odswiezanie itp :D

misia_sert 2009-08-13 o godz. 18:39 0

Ładna, delikatna i oryginalna :)

egrata 2009-08-16 o godz. 21:25 0

cześc wszystkim,

bardzo jestem zaskoczona , że wy już sukienki szukacie na wrzesień. ja ostatnio weszłam u mnie w mieście do salonu KArina i sposobała mi się tylko jedna a reszta to takie "szmaty"były. wydaje mi się że będę miała duży problem z sukienką. W ogóle boję się tak szybko przymierzać, oglądać itd bo boję się, że jak już wybiorę "tą" to później znajdę jeszcze ładniejszą i co wtedy?
my obrączki to będziemy dopiero wybierać na przełomie maja/czerwca.

egrata 2009-08-16 o godz. 21:35 0

Chciałam się Wam pochwalić jaka na dzień dzisiejszy podoba mi się suknia taką bym chciała, ale jak piszę to jest mój gust na dzień dzisiejszy. Boję się, że się zmieni:)
przód


a to tył, tylko musiałby być zmieniony, bez trenu i takiej wielkiej kokardy a także suknia musi być białą, to nie ulega wątpliwości

panna Kachna 2009-08-17 o godz. 14:54 0

Rany, piekna jest. Szczegolnie mi sie podoba ta prosta spodnica. I koronka.

Odpowiedz