Quantcast
  • sylw odsłony: 3413

    Jak z waszą seksualnością po porodzie?

    Jestem ciekawa, jak wyglądała u Was seksualnośc po porodzieja miałąm ciążę zagrożoną i siłą rzeczy współżycie przez 9 miesięcy było niemożliwe :onajpierw myślałam, że to nie do wykonanialol a teraz trudno mi wrócić do formy ;)trochę się boję, trochę jakoś się nie składa, trochę boję się tak szybko kolejnej ciąży, trochę...jakie macie doświadczenia w tej materii

    Odpowiedzi (36)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-06-12, 01:14:16
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-06-12 o godz. 01:14
0

Tak czytając niektóre posty to mam wrażenie, że to jakaś idylla, albo serial, który nic nie ma wspólnego z rzeczywistością.

Minęło dwa lata od urodzin synka. Chciałabym powiedzieć, że wróciłam do formy sprzed ciązy, ale niestety tak się nie stało. Zostało mi 5kg więcej i jakoś się mnie trzyma. Nigdy nie byłam gruba, więc nie wyglądam źle (może zabrzmi to nieskromnie), ale uważam, że naprawde jestem i zadbana i całkiem dobrze wyglądam. Oczywiście mam gdzieniegdzie fałdeczki, ale cóż. Jak się nie chce ćwiczyć, to czego mam od siebie wymagać....

Nie będę udawać, że mój mąż nie zauważył zmiany mojego ciała, zauważył.. nie robi z tego problemu, bo chyba aż tak wielkiej zmiany nie ma, ale też nie chodzi za mną i nie mówi, że kocha moje rozstępy ;)) nie wymagajmy za dużo ^^D
Umówmy się, On też się zmienił :ia:

A co do seksu. Nie wiem czy to tylko u mnie, czy u innych też, ale nawet po prawie dwóch latach od porodu, jakoś już nie jest tak jak było przed ciąża. Ani nie mam ochoty tak często ani nie jest mi tak fajnie jak było. Oczywiści czasem jest fajniej czasem mniej, ale tęskni mi się za tym jak było. Czuję się z tym źle pomimo, że mój mąż jest w tym temacie dość wyrozumiały. To raczej chyba coś we mnie, mnie niepokoi.

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 01:12
0

Zamiast zabijać, lepiej odwdzięcz się tekstem w stylu: "kocham twój piwny brzuch"

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 01:10
0

Ale tylko Klan.
No czasem jeszcze Plebanię :lizak:

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 01:07
0

Lilianna napisał(a):nie wiedziałam, że to taka rzadkość, że mąż kocha ciało swojej żony, przed i po ciąży... i jest ono dla niego równie atrakcyjne... Nie, no co kto lubi 8) To mając dziecko oglądacie seriale? :OAle tylko Klan.

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 01:05
0

Sylwia napisał(a):natalia25 napisał(a):wyobraziłam sobie jak zapraszam Roberta do łazienki na małe masowanko kremem antycelulitowym 8)
zabiłby mnie śmiechem, szczególnie jakbym próbowała nadać temu erotyczny wymiar :lizak:
a sprobuj
O tak, Natalia, koniecznie ^^D I opowiedz nam dokładnie, jak zareagował :D

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-06-12 o godz. 01:02
0

natalia25 napisał(a):wyobraziłam sobie jak zapraszam Roberta do łazienki na małe masowanko kremem antycelulitowym 8)
zabiłby mnie śmiechem, szczególnie jakbym próbowała nadać temu erotyczny wymiar :lizak:
a sprobuj

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 01:01
0

Ahaaaaa... to wszystko wyjaśnia:D

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:58
0

Nienarodzone, Nat, nienarodzone jeszcze ;)

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:56
0

To mając dziecko oglądacie seriale? :O

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:52
0

Lilianna napisał(a):ale ty jestes zgorzkniala... fuj
Jak to Starsza Kobieta

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-06-12 o godz. 00:50
0

ale ty jestes zgorzkniala... fuj

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:49
0

ale bardzo miłe i bardzo lubimy takie wspólne dbanie o siebie...
Też lubię jak mi mąż wągry wyciska i wycina wrastające paznokcie :lizak:

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:46
0

ja nikogo nie zapraszam do łazienki...
nie powiedziałam, że jest to erotyczne...

ale bardzo miłe i bardzo lubimy takie wspólne dbanie o siebie...

tak samo ja ja mężowi smaruje plecy jak się poparzy słońcem, on smaruje mi brzuszek czy uda jak oglądam serial...
tym bardziej, że oboje jesteśmy "winni" tym rozstępom ;)
na prawdę jest super, znamy swoje ciała, nie wstydzimy się i nigdy nie muszę zgaszać światła...

Odpowiedz
Jo76 2013-06-12 o godz. 00:43
0

Zycze wiec jak najdluzej takiej sielanki :)

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:41
0

chyba się nie rozumiemy..

mój nie udaje, on na prawdę kocha moje ciało... nie wiedziałam, że to taka rzadkość, że mąż kocha ciało swojej żony, przed i po ciąży... i jest ono dla niego równie atrakcyjne...

Nigdy nie miałam podstawy aby czuć się mniej atrakcyjnie... a nawet bardziej...
muszę powiedzieć, że wspólne masowanie brzuszka kremikami na te "krechy" sprawia am ogromną frajdę :)

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:38
0

Kiniak napisał(a):Carrie napisał(a):Kiniak napisał(a):Lilianna napisał(a):aż mi się przykro zrobiło, jak przeczytałam o tych rozstępach...

normalny mąż nie zrozumie, on kocha te rozstępy, bo to dzięki nim dałaś mu dziecko :)
To chyba mam kretyna w domu :DD
Nie Ty jedna ;)
Rozumiem, że Twój również nie udaje, że te 16 rozmiarów więcej to wina producenta spodni? :lizak:
I te grube na centymetr fioletowe krechy to nie "wabiki" 8)

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:37
0

Carrie napisał(a):Kiniak napisał(a):Lilianna napisał(a):aż mi się przykro zrobiło, jak przeczytałam o tych rozstępach...

normalny mąż nie zrozumie, on kocha te rozstępy, bo to dzięki nim dałaś mu dziecko :)
To chyba mam kretyna w domu :DD
Nie Ty jedna ;)
Rozumiem, że Twój również nie udaje, że te 16 rozmiarów więcej to wina producenta spodni? :lizak:

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:33
0

Kiniak napisał(a):Lilianna napisał(a):aż mi się przykro zrobiło, jak przeczytałam o tych rozstępach...

normalny mąż nie zrozumie, on kocha te rozstępy, bo to dzięki nim dałaś mu dziecko :)
To chyba mam kretyna w domu :DD
Nie Ty jedna ;)

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:29
0

Lilianna napisał(a):aż mi się przykro zrobiło, jak przeczytałam o tych rozstępach...

normalny mąż nie zrozumie, on kocha te rozstępy, bo to dzięki nim dałaś mu dziecko :)
To chyba mam kretyna w domu :DD

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:27
0

Lilianna napisał(a):wcale...
pędzi przez ulice jak najszybciej do domu zeby byc ze swoja nowa powiększoną rodzina :)
Taaaak.. pożyjemy zobaczymy :lizak:

Szpilka, Ty mało o życiu wiesz ;)

Odpowiedz
szpilunia 2013-06-12 o godz. 00:24
0

Lilianna napisał(a):normalny mąż nie zrozumie, on kocha te rozstępy, bo to dzięki nim dałaś mu dziecko :)
A ja myślałam, że to nie dzięki rozstępom dzieci się biorą :O

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:22
0

wcale...
pędzi przez ulice jak najszybciej do domu zeby byc ze swoja nowa powiększoną rodzina :)

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:20
0

Lilianna napisał(a):normalny mąż nie zrozumie, on kocha te rozstępy, bo to dzięki nim dałaś mu dziecko :)
I fcale się za szczupłymi laseczkami na ulicy nie ogląda 8)

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:19
0

aż mi się przykro zrobiło, jak przeczytałam o tych rozstępach...

normalny mąż nie zrozumie, on kocha te rozstępy, bo to dzięki nim dałaś mu dziecko :)

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:15
0

"i koniecznie gasił światło, co by zdążyć skutecznie ukryć rozstępy i inne rozciągliwości."

:o :o :o :o :o :o :o

Jak normalny maz to chyba rozumie wszystko...

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:13
0

BasiaZ napisał(a):żeby wchodził powoli
I koniecznie gasił światło, co by zdążyć skutecznie ukryć rozstępy i inne rozciągliwości.

Odpowiedz
BasiaZ 2013-06-12 o godz. 00:10
0

Pierwszy raz boli po ciąży, kolejne już mniej. Najważniejsze jest nawilżenie. Na początku przypominaj partnerowi, żeby wchodził powoli, czasem na jeźdźca mniej boli, przy klasycznej więcej.

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:07
0

Dość szybko ok.3-4 tygodnie po porodzie, ale ja miałam cc 8)

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 00:04
0

Wyciagam temat i prosze o odpowiedzi ;)

U mnie do tego momentu po porodzie coraz blizej ;)

Odpowiedz
Liberales 2013-06-12 o godz. 00:02
0

U nas długo trwało powrócenie do "małżeńskiego obowiązku" ;)

NIe chciało mi się, byłam zmęczona, odczuwałam pewien niepokój....W końcu przełamałam się i było ok.....

Myślę, że każda z nas wie kiedy następuje odpowiedni moment na seks :)

Odpowiedz
sylw 2013-06-11 o godz. 14:15
0

mycha, dzięki za podzielenie się - dobrze jest wiedzieć, ze nie jest się osamotnioną w trudnych przeżyciach, bo to dla mnie spory dyskomfort tak NIE CHCIEĆ, NIE MÓC, NIE LUBIĆ

ewasia, wielkie dzięki za namiar, nie wpadłam, że to o "mojej" sprawie; poczytałam sobie i troszkę się uspokoiłam wewnętrznie, choć nie wiem, czy zmieni to moje nastawienie... ale, jak piszą dziewczyny, pewnie przede mną trochę czasu i treningu ;)

Odpowiedz
Gość 2013-06-11 o godz. 08:09
0

sylw
http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?t=39941&highlight=porodzie+kocha%E6

Odpowiedz
mycha526 2013-06-11 o godz. 07:37
0

Sylw, u mnie podobnie z powrotem do przedciazowej i ciazowej seksualnosci. albo jestem zmeczona, albo nie mam ochoty, pierwsze kontakty były bolesne co mnie zniecheciło na jakis czas. no i ciagle w podswiadomosci mam gdzies strach przed kolejna ciaza (nie zebym nie chciałą dtugiego maluszka, ale jeszcze jest troszke za wczesnie)

Odpowiedz
sylw 2013-06-11 o godz. 04:36
0

dzięki, poszperam - tzn. szperałam i musiałam przeoczyć ale znów zajrzę...
pozdrawiam

Odpowiedz
agga73 2013-06-11 o godz. 03:37
0

macierzyństwo dopiero przede mną, więc Ci nie pomogę, ale poszukaj w archiwum, bo byl już taki wątek :)

Odpowiedz
sylw 2013-06-11 o godz. 03:33
0

szkoda, że tylko zaglądacie i nic nei piszecie :(
no nic, dalej będę się biła z własnymi myślami...
jakby jednak kogoś naszłą ochota na podzielenie się doświadczeniami, będę wdzięczna

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie