Quantcast
  • kasia_ewa odsłony: 3228

    Już nie mogę a jem dalej - też tak macie?

    Wczoraj ugotowalam cala puszke mleka slodzonego 8) , na karmel...Mdli mnie, bo juz od sniadania z karmelem zaczelam ;), a i tak co 10min chodze do lodowki i podjadam...Tak samo mam z dobra pizza, onion rings ;), czekolada i mleczkiem w tubce...Prosze powiedzcie, ze nie tylko ja tak mam;)

    Odpowiedzi (41)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-10-15, 08:24:10
    Kategoria: Kulinaria
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
WhiteRabbit 2013-10-15 o godz. 08:24
0

fagih napisał(a):Wczoraj- smażone kanie.
Niemal pekłam ale twardo jadłam dalej lol
Dzielna dziewczynka 8)

Ja właśnie siłą woli staram się powstrzymać przed wyżarciem garnka ogórkowej...

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 08:18
0

Wczoraj- smażone kanie.
Niemal pekłam ale twardo jadłam dalej lol

Odpowiedz
Gość 2013-10-15 o godz. 06:18
0

Cale mnostwo rzeczy ;) Choc czasem uda mi sie oderwac.
Wiekszosc to mojej mamy wyroby, zupy, grzybki w smietanie (tutaj niemalze mozna peknac), pierogi wigilijne.
Slodyczy moge sobie juz pozalowac (uff), moze oprocz m&m ktorych nie zostawie w torebce.
:)

Odpowiedz
Gość 2013-10-14 o godz. 08:33
0

Orzechy w lukrze, takie kolorowe z Reala. Będe tkwic przy miseczce dopóki nie zeżrę ostatniego. Potem nie jem juz nic innego, bo mi niedobrze, a po jakims czasie sie dziwię, ze tyłek mi rosnie.

Odpowiedz
Gość 2013-10-14 o godz. 08:18
0

Zupe jarzynowa, zapiekanke ziemniaczana, truskawki, arbuza i wiekszosc owocow - bede jesc az wydrapie dno miseczki. Chocbym miala pec ;)

O, i koktajl bananowy. Od kiedy odkrylam pod domem przecenione banany po 1pln za kilo to potrafie wlac tego w siebie dobry litr

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-10-14 o godz. 00:30
0

Ja to mało wykwintnie: świeży chleb z masłem pomidorowa z kluseczkami lanymi, sałatka jarzynowa (ta klasyczna, z majonezem), sałatka tuńczykowa, kluski śląskie.
No i oczywiście słodycze: nic słodkiego się przede mną nie uchowa lol Jem, jem, jem dopóki nie zobaczę dna pudełka po ptasim mleczku czy ostatniego okruszka po szarlotce 8)

Odpowiedz
Gość 2013-10-12 o godz. 08:16
0

agnilinda napisał(a): :o :o juz są ?? te świeże, mokre??
Uhm.... :D
I bielusieńkie w śroku. Skórka sama odchodzi :)

Odpowiedz
Gość 2013-10-12 o godz. 08:07
0

fagih napisał(a):Przypomniało mi się - orzechy... właśnie siedzę i kolejne łupię, mimo że po obiedzie jestem i miejsca brak.
:o :o juz są ?? te świeże, mokre??
nie może to być- w poniedziałek zaraz z rańca lecę na jakiś targ- orzechy uwielbiam
nie mogę sie od nich oderwać, nawet jak mam już paluchy zielono-żółte

Odpowiedz
Gość 2013-10-12 o godz. 07:54
0

Przypomniało mi się - orzechy... właśnie siedzę i kolejne łupię, mimo że po obiedzie jestem i miejsca brak.

Odpowiedz
Gość 2013-10-12 o godz. 07:52
0

katarinka7 napisał(a):Willow, normalnie robię pierogi (przypomnniałas mi - kto wyżera najwięcej pierogów w święta - ja!) i lecę do Ciebie na pomidorówkę! :D :D :D
Czekam :D :D :D Tylko uważaj, bo ja przy pierogach zamieniam sie w bezrozumne zwierzę ;)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-10-12 o godz. 07:34
0

Mogę oddać trochę swojej. Jakoś nie mam dziś ochoty na pomidorówkę.

Odpowiedz
katarinka7 2013-10-12 o godz. 06:22
0

Willow, normalnie robię pierogi (przypomnniałas mi - kto wyżera najwięcej pierogów w święta - ja!) i lecę do Ciebie na pomidorówkę! :D :D :D

Odpowiedz
asiulka27 2013-10-12 o godz. 06:03
0

ja pochałaniam bób w każdych ilościach a potem miszczę się tylko w dres
i pomidory z mozarella zawsze wszędzie i w każdej ilości, własnie zrobiłam i czekam aż dojdą i skręca mnie niemiłosiernie
kabanosy też i zakąskę serową w papryce, zjadam opakowanie czasem dwa na raz a potem mi niedobrze
ale cóż trzeba mieć w życiu jakieś przyjemności
a ze słodyczy żelki haribo, a potem bolą zęby lol

Odpowiedz
Gość 2013-10-12 o godz. 05:51
0

katarinka7 napisał(a):Willow, pomidorowa!!! :supz:
Właśnie ugotowalam cały wielki gar - zapewne pęknę w szwach lol

Fagih przypomniała mi o pierogach - ja kocham te z kapustą i grzybami, w święta zamieniam się w opętanego łakomstwem potwora z obłędem w oczach - nie spocznę, dopóki nie pochłonę wszystkich...

Odpowiedz
katarinka7 2013-10-12 o godz. 04:02
0

Willow, pomidorowa!!! :supz:

poza tym - kabanosy, winogrona.
i chipsy ( a na drugi dzien straszne boleści żołądka).

Chyba jestem bardziej mięsno-słona niż słodyczowa.

Odpowiedz
Och 2013-10-12 o godz. 02:03
0

Ja jestem typową cukrówą więc wszystko co słodkie jem póki się nie skończy ;)
A teraz zasiadłam przy drobnych, słodkich jak miód winogronach, zjadłam pół kg i dalej wsuwam.....mdli mnie już

Odpowiedz
Gość 2013-10-12 o godz. 01:09
0

Dżem truskawkowy
I czekolada z truskawkami
I pomidorowa
I botwinka
I bigos
I pierogi ruskie ze śmietaną
I bób
I kiełbaski z ogniska
I karkówka z grilla
I kanapki z mortadelą, majonezem, ogórkiem kiszonym i cebulą
I całe mnóstwo jeszcze ;)
:lizak:

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 12:12
0

kreeeeeeeeeeeeeeeem sniiiiiiiiiiickerrrrrssssssssssss... właśnie sięrozpłakałam, bo nie mam pod ręką :(

Odpowiedz
mokato 2013-10-11 o godz. 11:30
0

Ja też z tych pospolitych ;)
Zupa pomidorowa- jem dopóki jest
Zupa ogórkowa- jw
Spaghetti napoli ;) wyrobu własnego-tyż
Pasta z makreli- nie mogę sie opanować(właśnie pochłaniam druga kanapkę )
A ze słodyczy- Kinder Schoko Bons- zjadam za jednym posiedzeniem

O wejściu na wage nie wspomnę

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 10:26
0

To ja jestem strasznie pospolita - mam tak z ... zupa pomidorową lol Nie umiem się zatrzymać na jednym talerzu, jem, dopóki nie zacznę pękać w szwach, dopóki nie wylewa mi się uszami...

Zaraz potem - spaghetti w sosie serowym własnej roboty...

Odpowiedz
poohatka 2013-10-11 o godz. 09:37
0

agnilinda napisał(a):jeśli chodzi o snickersa w słoiku- to ja wyjadam ( w czasie około 5-8 minut ;) )tylko tę część z karmelkiem
reszta leży tygodniami, aż ktoś się zlituje i ją doje
ooooj... najchętniej tez bym tam zrobila... moja mama tak samo :) ale mam ogólnie hiperaktywne sumienie i poczucie sprawiedliwości (4 młodszego rodzeństwa - przeciez trzeba się dzielić! 8) ) i czułabym się bardzo głupio gdyby ktoś mial za mnie wyjadać to "niedobre" ;) pewnie w końu by mnie zmogło i bym dokoczyła - więc po co zostawiać sobie to "gorsze" na koniec...? :D

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 08:41
0

jeśli chodzi o snickersa w słoiku- to ja wyjadam ( w czasie około 5-8 minut ;) )tylko tę część z karmelkiem
reszta leży tygodniami, aż ktoś się zlituje i ją doje

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 08:10
0

Też tak mam, że wyjadam póki się nie skończy... Prócz mleczka w "dupce", nutelli, chipsów (paluszków i precelków) pojawia się groszek i kukurydza z puszki...czasem ser żółty...ehh, a potem boje się wejśc na wage

Odpowiedz
poohatka 2013-10-11 o godz. 07:07
0

mnie poza snickersem w słoiczku (ostatni, ten 3-dniowy to duży był 8) mały by tak długo NA PEWNO nie wytrzymał) ze słodyczy tylko jakaś dobra czekolada wciąga :) ale jak jakies mięsko z obiadu zostanie na przykład... bo my z siostrą takie mięsozerne po naszym kochanym dziadku :D

Odpowiedz
Alma_ 2013-10-11 o godz. 05:57
0

Ja zabraniam wnosić takich rzeczy do domu, bo nie ma siły, nie odpuszczę, póki nie zjem całego słoika nutelli, blachy ciasta, czy innych słodkości

Odpowiedz
WhiteRabbit 2013-10-11 o godz. 05:56
0

poohatka napisał(a):(...)snickers krem kanapkowy w słoiczku :) ostatnio "zajął" mi 3 dni(...)
Mały słoik mi starcza na dzień lol A właściwie na 2h

Też jestem na diecie... 8)

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-10-11 o godz. 05:50
0

Dorcia22 napisał(a):rosołek z lanymi kluskami
ja tez :lizak:

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 04:49
0

kasia_ewa napisał(a):Wczoraj ugotowalam cala puszke mleka slodzonego 8) , na karmel...
a ja otwarłam, bo ugotowane juz mialma daaawno :) Tak mnie jakos naszlo i 2 (czyt. dwie!!!) porzadne lyzeczki sobie nałozylam..... :-(

Dodam, ze aktualnie jestem na diecie.....

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 04:48
0

ja tak mogę wcinać rosołek z lanymi kluskami i spaghetti własnej roboty :love:

i leczo od koleżanki :lizak: które właśnie w pracy konsumuję :D

Odpowiedz
poohatka 2013-10-11 o godz. 04:41
0

ja też z grnka wyjadam - i z patelni też... a z gotowców - to np. snickers krem kanapkowy w słoiczku :) ostatnio "zajął" mi 3 dni, bo za każdym razem pomyślałam o lustrze i odstawiałam (a tak anprawdę to jak mi się herbatka kończyła ;) )

pozdrawiam podjadki-wyjadki :D

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 04:22
0

SkrawekNieba napisał(a):zawody z Puzlem na najszybsze zjadanie mleczka w dupce
Ech, Skrawku, padłam... lol

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 04:02
0

Ja tak mam z potrawami nieslodkimi Chipsy, pizza, sushi, sery, salami...

Odpowiedz
WhiteRabbit 2013-10-11 o godz. 03:28
0

Aoi napisał(a):Oj, mam swoją ulubioną zupę, którą mogłabym jeść, jeść i jeść. (...)
A ja mam swoje ulubione: spaghetti, zupę, słodycze, pierogi, dania obiadowe... Mogę wyliczać w nieskończoność

No nie umiem się pohamować! Jem tak długo, aż zniknie - nie z talerza, tylko z garnka/patelni

Odpowiedz
Aoi 2013-10-11 o godz. 03:23
0

Oj, mam swoją ulubioną zupę, którą mogłabym jeść, jeść i jeść. Za każdym razem gdy wchodzę do kuchni, podjadam ją, nawet gdy jest już zimna. :lizak:

Odpowiedz
kasia_ewa 2013-10-11 o godz. 03:15
0

No wlasnie... jeszcze nutella 8) i ptasie mleczko... i kulki marcepanowe tez... mniam!

Ide po kolejna lyzke ;)
A na sniadanie chyba obiad bede miala...

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 03:14
0

jacieeee

dzisiaj przez Was muszę urządzić zawody z Puzlem na najszybsze zjadanie mleczka w dupce, bo nie wytrzymam ;)

Odpowiedz
becja 2013-10-11 o godz. 03:11
0

...nutella, ptasie mleczko, marcepan...

idę

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 03:07
0

Silmarilla napisał(a):Aaa, jak mogłaś mi przypomniec... Idę do lodówki. 8)
a ja do sklepu ;)

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 02:58
0

Aaa, jak mogłaś mi przypomniec... Idę do lodówki. 8)

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 02:44
0

mleczko w tubce :supz: uwielbiam i też nie dam spokoju jak nie skończę
właśnie je jem/pije (?) ( dziś naturalne, słodzone)

Odpowiedz
Gość 2013-10-11 o godz. 02:13
0

nie jesteś sama, nie zostawię w spokoju dopóki wszystkiego nie zjem :) :) :)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie