Quantcast
  • sarabe odsłony: 4244

    Dość mam swojej pracy!!!

    Kolejny raz mam dośc swojej roboty, podejścia szefów, tego, że i tak najgłówniejszy szef ma swoją koncepcję i chce zeby wg niej toczyły się sprawy, chociaż czesto się tak nie da............

    krew mnie zalewa jak coś można zrobić "normalnie" ale koncepcja szefa jest inna, kombinacyjna,

    mam raczej odpowiedzialne zadania do zrobienia i staram się je robić dobrze, zgodnie z przepisami i w ogóle, ale co z tego jak taka koncepcja jest "nieprawomyślna"

    i za to wszystko dostaje marne grosze - mimo że pracuje tu ponad 2,5 roku, mam wyższe wykształcenie, i na każdym kroku szef podkreśla jakiego to ma dobrego pracownika, tylko, kurcze czemu go tak słabo wynagradza???

    pracuje w niewielkiej instytucji, osób po studiach jest niewiele, wiekszośc z nich zaocznie porobiła jakieś licencjaty albo magisterki lub są w trakcie

    a ja studiowałam dziennie, wzięłam kredyt studencki, z nadzieją ze to się opłaci, ze będą z tego jakies profity później - i tak też na początku mojej pracy miało być, świetlana przyszłośc przedstawiana przez szefa, wrrrrrrrrrr a teraz co - kierownik zarabia 2 razy tyle co ja i bierze jeszcze 800 zł dodatku funkcyjnego )a stażem pracy różnie się ode mnie może o jakieś 4 lata) to mnie dobija najbardziej, to tak - jakbym zaczynała pracę po liceum...

    a teraz co, spłacam ten kredyt, mieszkam nadal z rodzicami, odłożyć na mieszkanie czy jakiekolwiek inne większe wydatki nie ma z czego, co chwilę słysze o polityce prorodzinnej, szef popiera macierzyństwo - "tak, jak najbardziej, żadnych problemów z powrotem do pracy po urodzeniu dziecka itp" tylko kurcze, za co???

    Od jakiegos czasu myślę o zmianie, ale taka głupia lojalność mnie tu trzyma, bo to jakieś rozpoczęte zadania, które trzeba zakończyć, bo to, bo tamto...........

    ale nie można tak - w pracy trzeba być egoistą - ktoś mi kiedyś tak powiedział i zapewne miał rację. Zadania, które mnie tu trzymały - prawie się pokończyły, perspektyw większych raczej tu nie ma...

    cały paradoks tkwi w tym że od razu dostałam umowę na stałe, i tego się teraz trochę obawiam, bo przecież stałośc zatrudnienia to duży plus jeśli chodzi np o kredyt (chociaz moja zdolnośc kredytowa raczej niewielka), także jeśli myśli się o założeniu rodziny ...

    ale z drugiej strony moje nerwy (a i coraz częściej członkowie rodziny) po prostu mają dość...

    jestem rozgoryczona tym wszystkim...... coraz bardziej zestresowana i nerwowa, nie dośc że nie zanosi się na żadną poprawę w pracy to i w domu nie moge się odpręzyć, zrelaksowac, bo cały czas towarzyszy mi ta p******** praca

    no to się choć trochę wygadałam...

    Odpowiedzi (7)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-03-24, 15:28:43
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-03-24 o godz. 15:28
0

jakbym siebie czytała. gdyby nie inne województwo pilnie bym sprawdzała która z moich kolezanek tez forumuje ;o)

Odpowiedz
sarabe 2009-03-24 o godz. 06:54
0

Madeleine napisał(a):To zmień pracę.
zamierzam :) i przymierzam się do tego mniej lub bardziej skutecznie

aczkolwiek mając w perspektywie wspólne życie z moim Ł. i biorąc pod uwage realne szanse na mieszkanie - krąg poszukiwań się trochę zawęża

ale będę "twardka" i mam nadzieję że już napisze w poście "mam nową pracę "

Odpowiedz
Gość 2009-03-24 o godz. 06:48
0

To zmień pracę.

Odpowiedz
sarabe 2009-03-24 o godz. 06:45
0

byłam niedawno na trzytygodniowym urlopie - oczywiście nie obyło się bez telefonów z pracy... a teraz znów te same wariackie papiery ...

Odpowiedz
Gość 2009-03-24 o godz. 06:39
0

mnie ostatnio też dopadł "dół"
do tego stopnia wszystko mnie drażniło, że myślałam że jak szefowa koło mnie przechodzi to wezmę długopis i ją nim zamorduję
byłam wypalona zawodowo, dopadła mnie jesienna depresja
psychicznie byłam wykończona
a teraz jestem na l-4 i sie powoli uspokojam :)
może potrzebujesz oderwania się od tego wszytskiego, odpoczynku przez kilka dni
wrócisz do pracy wypoczęta i od razu spojrzysz inaczej na to wszystko
nie ma jak dobre odstresowanie
:)

Odpowiedz
Reklama
sarabe 2009-03-24 o godz. 06:28
0

wiem, że nie ja jedna :(

w sumie to praca (czyli zadania które mam do zrobienia) jako praca nie jest zła - tylko ta cała otoczka, organizacja i styl szefowania...no i płaca, ehhh

szkoda gadać

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2009-03-24 o godz. 06:23
0

nie Ty jedna :(

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie