Quantcast
  • Zwykly-cud odsłony: 13441

    Co jest najważniejsze dla faceta w miesiąc po ślubie?

    Dzis mija dokladnie miesiac od naszego slubu i jest to dla mnie najsmutniejszy dzien naszego malzenstwa.Poprostu dotarlo do mnie, ze glupia bylam myslac, ze spedze ten wieczor w jakis sposob razem z moim mezem. Okazalo sie bowiem, ze moj Krzysiek postanowil umowic sie na dzisiaj z kolega na silownie. Zeby on chociaz zapomnial, ze dzis jest ten dzien, ale nie...Zalamal mnie okropnie...Forumowiczki, czy Was tez spotykaja takie przykre niespodzianki ze strony Waszych ukochanych? Czy tylko moj to taki ignorant, ze nie wie, ze jakos wypadalo, by uczcic taki dzien?

    Odpowiedzi (59)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-06-05, 11:09:39
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-06-05 o godz. 11:09
0

Liberales napisał(a):
ktoś jeszcze chce mój numer konta 8)
Zależy, jak pokaźną sumkę masz na nim- i czy na plusie, czy na minusie 8)

Odpowiedz
Gość 2013-06-05 o godz. 07:20
0

Liberales napisał(a):ktoś jeszcze chce mój numer konta 8)
no wiesz... 8)

Odpowiedz
Liberales 2013-06-05 o godz. 04:08
0

alguna napisał(a):Liberales napisał(a):Mój też ma problem z data naszego ślubu. Mamy wspólne konto w banku i cześciowo hasło stanowi data ślubu. Mąż musiał się przy mnie zalogować na koncie. Oczywiscie przy haśle zaczął się pocić i nerwowo na mnie zerkać, w końcu zdjął obroczkę i odczytał grawer lol

Kiedyś wkurzałam się że nie pamięta o rocznicy, urodzinach itp. ale teraz już się do tego przyzwyczaiłam....jak nie przypomne to nie mam 8)
Liberales a jaki masz numer konta lol 8)
ktoś jeszcze chce mój numer konta 8)

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-06-05 o godz. 01:36
0

Dzieki Becja! :D

Odpowiedz
becja 2013-06-04 o godz. 23:48
0

pinkivi napisał(a):Nie wymagaj od faceta, żeby co miesiąc skałdał ci pokłony! O rocznicy misi pamietać ale o miesięcznicy nie. Zaczyna się życie, normalne życie.
normalne życie...

dla każdego to znaczy coś innego, na szczęście nie ma uniwersalnych reguł a człek w zwiazkowym świętowaniu itp. zazwyczaj polega na własnej pamięci i wrażliwości ;)

Jam jest typ jak Zwykły-cud, chłop mnie rozpieścił przed ślubem, więc czasem wymagam zbyt wiele chyba lol Dla mnie bardzo liczy się gest i pamięć, nie widzę nic złego w świętowaniu przy najmniejszej okazji, życie składa się z drobnostek.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-06-04 o godz. 21:13
0

Liberales napisał(a):Mój też ma problem z data naszego ślubu. Mamy wspólne konto w banku i cześciowo hasło stanowi data ślubu. Mąż musiał się przy mnie zalogować na koncie. Oczywiscie przy haśle zaczął się pocić i nerwowo na mnie zerkać, w końcu zdjął obroczkę i odczytał grawer lol

Kiedyś wkurzałam się że nie pamięta o rocznicy, urodzinach itp. ale teraz już się do tego przyzwyczaiłam....jak nie przypomne to nie mam 8)
Liberales a jaki masz numer konta lol 8)

Odpowiedz
jop 2013-06-04 o godz. 09:20
0

Kinia napisał(a):Tak sobie myślę, że my dużo szczęścia mamy z tym "rocznicowaniem":
- zaczęliśmy romansować w Sylwestra - więc co roku jest hucznie ;)

my tez zaczelismy w Sylwestra ;)
ciekawa jestem jak wiele nas jest- tych par sylwestrowych ;)

Odpowiedz
Wiol-ka 2013-06-04 o godz. 05:51
0

Przez pierwsze 3 może 4 m-ce po ślubie mąż przynosił mi w "miesięcznice" czerwone róże. Potem róże były już co 2-3 m-ce :) Obecnie nie ma wcale. Mi do głowy nie przyszlo sie złościć, bo sama najczęściej nie pamiętam. Za to na pierwszą rocznicę zaprosiliśmy rodziców na obiad.

Raz udało się mnie mężowi zaskoczyć (ok 1,5 roku po ślubie, kiedy o różach w "miesięcznice" juz mowy nawet nie było), przyjechał po mnie do pracy, wsiadam do auta - a tam róża :o lol Zeszło chyba z 5 minut zanim zajarzyłam że to z okazji "miesięcznicy" lol

Odpowiedz
pinkivi 2013-06-04 o godz. 05:46
0

Nie wymagaj od faceta, żeby co miesiąc skałdał ci pokłony! O rocznicy misi pamietać ale o miesięcznicy nie. Zaczyna się życie, normalne życie.

Odpowiedz
aga077 2013-06-04 o godz. 05:11
0

U mnie jest tak:
co miesiąc buzi;
co rok kwiaty i na tym świętowanie się kończy. Czasami sam małżonek przypomina mi, że to kolejny miesiąc lol 8) . Dat to on dokładnie nie pamięta, ja mu przypominam o imieninach i urodzinach, ale o "mesięcznicy" sam pamięta. Widocznie ta jedna data sama zapadła mu w pamięć. :P

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-06-04 o godz. 03:47
0

Liberales napisał(a):w końcu zdjął obroczkę i odczytał grawer lol)
wybawienie rowniez dla mojego meza lol

Odpowiedz
Liberales 2013-06-04 o godz. 02:55
0

Mój też ma problem z data naszego ślubu. Mamy wspólne konto w banku i cześciowo hasło stanowi data ślubu. Mąż musiał się przy mnie zalogować na koncie. Oczywiscie przy haśle zaczął się pocić i nerwowo na mnie zerkać, w końcu zdjął obroczkę i odczytał grawer lol

Kiedyś wkurzałam się że nie pamięta o rocznicy, urodzinach itp. ale teraz już się do tego przyzwyczaiłam....jak nie przypomne to nie mam 8)

Odpowiedz
Gość 2013-06-03 o godz. 22:39
0

U mnie natomiast mój brat miał fajnie, w dniu mojego ślubu kończył 31 lat 8) :D , wyprawiliśmy mu niezłą balangę lol
A tak poza tym to my chyba dużo rocznic nie obchodzimy, jakoś mało sentymentalni jesteśmy.

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 01:09
0

Tak sobie myślę, że my dużo szczęścia mamy z tym "rocznicowaniem":
- zaczęliśmy romansować w Sylwestra - więc co roku jest hucznie ;)
- pierwszy miesiąc po ślubie - moje imieniny :D więc kilka osób wpadło i przy okazji wypiliśmy lampke szampana za miesiąc miodowy ;)
- pierwsza rocznica ślubu - wesele naszej świadkowej i jednoczesnie bliskiej sąsiadki, więc hulalismy do białego rana 8) i pewnie co roku przynajmnie we czworkę powspominamy ;)

W przeciwnym wypadku też nie miałabym na co liczyć, bo mój M. jest typowym facetem kompletnie nie przywiązującym wagi do dat ;)

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 00:51
0

Matko, ja nawet nie pamiętam, co myśmy robili . Ach, już wiem :). Siedzieliśmy w domu, a mnie bolał brzuch lol.
Nie mniej wracając do rzeczy. Gdybym sama nie powiedziała o fakcie upłynięcia dokładnego miesiąca od daty naszego ślubu, mój małż pewnie by nawet nie zauważył lol. Zapytany niedawno, w którym dniu się pobraliśmy... uwaga... nie potrafił od razu podać dokładnej odpowiedzi lol lol lol - a ja naiwnie myślałam, że Dzień św. Jana coś tu pomoże lol. Godziny też sobie do końca nie utrwalił, za to zapamiętał, że o mały włos przez nasze spóźnienie byśmy gonili naszego kierownika USC lol. Cóż, za rok będzie już pamiętał, po powtórce z rozrywki :). Nie zapomina natomiast o dacie naszych zaręczyn, tylko dlatego, że odbyły się w Walentynki :), ale z miejscem już gorzej lol.
Także czym tu się przejmować lol. Mężczyźni nie przywiązują wagi do dat, a w szczególności mój lol. Z tej przyczyny był pod tym względem "lewy" z historii hehe lol.

Także się nie przejmuj faktem, że zapomniał, gdyż ma podejście do tych spraw jak większość mężczyzn lol.

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-06-02 o godz. 00:48
0

Lillan napisał(a):Cudzie, pogadaj z mezem, moze na pierwsza rocznice sie poprawi 8)
Maz sie poprawil. Po powrocie z silowni zabral mnie na miesiecznicowy spacer :supz:

Lepiej byc nie moglo :D

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 00:20
0

Nigdy nie swietowalismy zadnych "miesiecznic", co nie znaczy, ze widze w tym cos nienormalnego 8) Pierwszy miesiac malzenstwa, pierwszy rok malzenstwa- coz dziwnego, ze dla kogos to symbolicznie wazne?
Cudzie, pogadaj z mezem, moze na pierwsza rocznice sie poprawi 8)

Odpowiedz
Gość 2013-06-01 o godz. 22:35
0

na samym początku mojego obecnego wziązku świętowałam miesięcznice (chyba 2 albo 3) teraz sie ciesze jak nie zapominamy o rocznicy.

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-06-01 o godz. 22:22
0

amst napisał(a):Ja myślałam, ze było czytelne że afera jest za to a on poprostu myślał, ze mi sie okres zbilża (bo tak było )...
No coz u mnie tez tak bylo. lol

Odpowiedz
Gość 2013-06-01 o godz. 11:51
0

Z-C masz normalkę...cóż tu ukryć. Życzę ci, żeby pamiętał o rocznicach.
Mój zapomniał o 2 rocznicy ślubu, dwa tygodnie potem skojarzył, że "ta afera" to była za to, że zapomniał....

Ja myślałam, ze było czytelne że afera jest za to a on poprostu myślał, ze mi sie okres zbilża (bo tak było )...

Normalka :| wyluzuj. Albo jesli masz szansę na oddźwięk to naciskaj i przpominaj...jak kto woli...

Odpowiedz
Gość 2013-06-01 o godz. 10:10
0

e to ja widze, ze niedlugo tymi "rejonami" to ulice beda. rozumiem, ze ktos sie upiera uzywac tego argumentu, jesli chodzi o spore odleglosci, ale Wolomin? w Warszawie takiego zwyczaju nie ma, w Izabelinie nie ma, w Piasecznie nie ma, nawet spora czesc znajomych z Wolomina miesiecznic nie urzadza. pomyslec, zanim sie cos napisze. jak ktos ma ochote swietowac, niech sobie swietuje ile wlezie, niech mu na zdrowie idzie i niech nigdy nie straci euforii bycia mezatka/ dziewczyna/ studentka/ kobieta ;). tylko dlaczego sie z tej ochoty tlumaczyc? zlego cos w tym? miesiecznic nie obchodze, ani tygodnic, kwartalnic, letnic czy jesiennic ;) ale pewnie gdybym obchodzila, to bym sie zdziwila, dlaczego nagle po slubie przestajemy celebrowac.

Odpowiedz
Gość 2013-06-01 o godz. 09:55
0

Ja tam Cię Cudzie rozumiem lol
SAmi obchodzilismy na początku "miesięcznice" poznania , no bo nigdy nie wiadomo , czy sie wytrwa rok 8) Ale potem z upływem lat takie rzeczy zauwaza sie przypadkiem , po czy następuje cmok i " o kochanie! Dzisiaj 13 - wszystkiego najlepszego" a ja nawet nie wiem licząc w miesiacach która to juz "miesięcznica" ;)
Za parę lat tez pewnie będziecie same rocznice swiętować a tak do roku , to fajnie pamiętac o swej dacie co miesiąc :D

Odpowiedz
ola78 2013-06-01 o godz. 06:01
0

Zwykly-cud napisał(a):Dzis mija dokladnie miesiac od naszego slubu i jest to dla mnie najsmutniejszy dzien naszego malzenstwa.
Poprostu dotarlo do mnie, ze glupia bylam myslac, ze spedze ten wieczor w jakis sposob razem z moim mezem. Okazalo sie bowiem, ze moj Krzysiek postanowil umowic sie na dzisiaj z kolega na silownie. Zeby on chociaz zapomnial, ze dzis jest ten dzien, ale nie...
Zalamal mnie okropnie...

A co ty byś chciała?? Przecież to facet!! lol i to widocznie typowy ;)
Nie załamuj się :D

Odpowiedz
ampa 2013-06-01 o godz. 05:26
0

mokato napisał(a):Ale się uśmiałam z tej miesięcznicy lol
Mój by chyba padł jakbym wyskoczyła z comesięcznym świętowaniem ;)
ale to chyba chodzi o świętowanie pierwszego małżeńskiego miesiąca a nie o uczty co miesiąc IMHO

nie wiem czy dla nas to było ważne?-nie pamiętam najnormalniej w świecie

Odpowiedz
Gość 2013-06-01 o godz. 05:02
0

Ja dygresyjnie: zawsze jak się tylko na chwilę wyściubi nosa poza 'Panny młode' to się ma wrażenie, że na ogólnym jest niemiło 8) A tu jest po prostu normalnie 8)

Odpowiedz
Madzia K 2013-06-01 o godz. 00:30
0

zrobiło sie jakos dziwnie

w moim regionie te sa obchodzone miesiecznice
tak samo obchodzilismy je zawsze / przez piec lat/ wiec i teraz obchodzimy. Wiadomo ze w rozny sposób ale zawsze :D

Wczoraj minal miesiac od slubu :D
zrobiłam ryż z przepisu forumowego :lizak:
kupiłam melenki tort, a maż wracajac z pracy kupił winko
było bardzo miło i wcale nie uwazam tego za glupie mimo ze to dopiero 1 miesiac

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 23:56
0

sylw napisał(a):że niektóre jakoś niemiło oceniają Shocked
gdzie ?

Ja żadnej oceny nie widzę, autorka zapytała nas jak sprawa ma się u nas więc każdy odpowiedział. Tyle.

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-05-31 o godz. 21:52
0

Zwykly-cud napisał(a):Dziewczyny troche wiecej tolerancji!
czego i Tobie zyczymy ;)

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-05-31 o godz. 21:34
0

Ojej!
Szczerze mowiac nie spodziewalam sie takiego zywego odzewu lol
Zreszta juz w momencie pisania posta poczulam sie lepiej i jakos nie mialam do mojego Krzyska zalu o ta silownie. Oni rzeczywiscie tacy sa, ze nie przywiazuja wagi do takich rzeczy, jak daty, a o kwiaty trzeba sie upomniec (choc ja wole sobie sama kupic, bo z kolorami tez maja problemy-"pomaranczowy to nie to samo co rozowy?").
A to ze ja czekalam na uplyniecie tych 30 dni to nie jest chyba powod do krytyki- raczej kwestia wiekszej lub mniejszej romantycznosci, wrazliwosci. Kazdy z nas jest inny...A naczytalam sie tyle postow negatywnych, ze zastanawiam sie czy nie zabilam przypadkiem czlowieka lol
Dziewczyny troche wiecej tolerancji!

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 21:28
0

Faceci juz chyba tak maja lol
My obchodzilismy dopiero druga rocznice slubu. Bo dwa lata wytrzymac ze soba to juz cos ;)
A rok...kazdy moze.

Glowa do gory. To dopiero pierwszy miesiac. Zobaczysz co bedzie pozniej ;)

Odpowiedz
sylw 2013-05-31 o godz. 21:13
0

to ja jeszcze raz.
czytając Wasze posty, też mam wrażenie - co parę osób zauważyło - że niektóre jakoś niemiło oceniają :o
jak ktoś nie chce świętować, to niech nie świętuje a inni lubią małe i duże uroczystości...
i zgadzam się z Rozalindą, świętowanie to może być tylko - a może aż - cieplejszy pocałunek z paroma słowami wspomnień, kwiatek, kartka, meil z pracy... nie musi być zaraz restauracyjka ;)
a o im więcej miłych datach się pamięta i je jakoś świętuje, tytm lepiej dla związku - moim skromnym zdaniem.

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 20:19
0

Na pierwszą miesięcznicę dostałam od męża bukiet kwiatów z oświadczeniem,żebym nie liczyła iż co miesiąc tak będzie ;) bo on nie ma pamięci do dat ;)
Wiem o tym doskonale bo często musze mu sama przypominac o urodzinach jego rodziców czy rodzeństwa a ostatnio nawet o jego własnych imieninach ;)
Przekonałam się,że mężczyźni nie przywiązują wagi do dat.
Zobaczysz,że z czasem sama zapomnisz ,że akurat 12 braliście ślub.
A co do rocznicy my pierwszą świętowaliśmy na grillu z rodzinką i było nam bardzo miło,że tyle osób które gosciły na naszym weselu przysłało nam życzenia.

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 20:11
0

Zwykly-cud napisał(a):Moze to jakis regionalny zwyczaj ;) bo wiekszosc moich znajomych malzenstw jakos to swietowala
Pochodzisz może ze "ściany wschodniej"? Miesięcznice, półrocznice itd. są popularne na przykład w obrzędowości prawosławia.
Mnie się ten zwyczaj podoba, myślę jednak, że może trzeba było uprzedzić męża. Nie każdy ma chęć i potrzebę takiego świętowania.
A tak w ogóle najlepsze życzenia! ;)

Odpowiedz
ewan 2013-05-31 o godz. 19:37
0

awangarda w stylu retro napisał(a):Małgoś napisał(a):Czepiacie się moim skromnym zdaniem 8) .
moi tez ;)


i moim też
każdy robi to co lubi i jak lubi, nic nam do tego...
my nie świętujemy każdego kolejnego miesiąca,ale w pierwszą rocznicę (rok po)zaprosiliśmy do nas naszych rodziców i rodzeństwo, był torcik, winko, było miło :)

p.s.a miesiąc po ślubie symbolicznie kupiliśmy złotą rybkę(mielismy juz jedną,ale nam ze starości zdechła), coby nam szczęście przyniosła ;) ;) ;) moje dwa już się spełniły...

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-05-31 o godz. 16:55
0

Małgoś napisał(a):Czepiacie się moim skromnym zdaniem 8) .
moi tez ;)

to, ze nam by nie przeszkadzalo nie swietowanie miesiecznicy nie znaczy, ze ZC nie moze byc przykro, ze jej maz wolal silownie z kolega zamiast winka z nowoposlubiona zona.

aczkolwiek ZC powiedz to co napisalas tu mezowi bo to z nim masz sobie zycie ukladac, a nie z nami.

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-05-31 o godz. 16:55
0

Małgoś napisał(a):Czepiacie się moim skromnym zdaniem 8) .
moi tez ;)

to, ze nam by nie przeszkadzalo nie swietowanie miesiecznicy nie znaczy, ze ZC nie moze byc przykro, ze jej maz wolal silownie z kolega zamiast winka z nowoposlubiona zona.

aczkolwiek ZC powiedz to co napisalas tu mezowi bo to z nim masz sobie zycie ukladac, a nie z nami.

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 12:08
0

Zwykly-cud napisał(a):Mika_ napisał(a): Ale o świetowaniu pierwszego miesiąca to słyszę po raz pierwszy
Moze to jakis regionalny zwyczaj ;) bo wiekszosc moich znajomych malzenstw jakos to swietowala
Pierwsze slysze o czyms takim

Odpowiedz
Małgoś 2013-05-31 o godz. 10:55
0

Czepiacie się moim skromnym zdaniem 8) .

Odpowiedz
Rosalinda 2013-05-31 o godz. 10:54
0

aaa i swiętowanie niekoniecznie musi oznaczać suto zastawionego stołu, orkiestry, wyjścia do najdroższej restauracji w mieście itp...
świąetowanie może rownie dobrze oznaczać dobre słowo, czy jakis drobiazg np kwiatek

Odpowiedz
mokato 2013-05-31 o godz. 10:29
0

Ale się uśmiałam z tej miesięcznicy lol
Mój by chyba padł jakbym wyskoczyła z comesięcznym świętowaniem ;)

Odpowiedz
Rosalinda 2013-05-31 o godz. 10:13
0

dziewczyny napadłyście troche na autorkę wątku...

uwazam, że ma prawo chciec świętowac takie małe rocznice...
moze nie co miesiąc, ale ... to jest nietypowa sytuacja
niedawno wzięli ślub... mija miesiąc... to pierwszy miesiąc ich bycia razem jako mąz i żona...
nie dziwie się, że jestes zła ... tez bym była... nie znaczy że trzeba świętowac kazdą rocznicę, ale zmienil iswoje zycie, rozpoczeli inny etap... i ten 1 miesiąc (tak zwany miodowy) był inny od wszystkich, ja się nie dziwę że dziewczyna chce świętować

pozostaje mi tylko cię pocieszyć ...

P.S ktras z was tu dobrze napisała: czasem trzeba dac facetowi 5 zl, powiedzieć "kup mi kwiatka" i się jeszcze ucieszyć...
do facetów czasem trudno trafić... są istotami prostymi i trzeba czasem powiedziec prosto z mostu pewne rzeczy...

Odpowiedz
Wonderka 2013-05-31 o godz. 10:13
0

Nabla napisał(a):No to mysmy tez swietowali Rozmowa na gadu: "Wiesz, ze to juz miesiac?" "Aha, szybko minelo."

Koniec swietowania lol
Nabla to się dopiero nazywa - romantyzm, przez duże R normalnie 8)

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 10:09
0

JB napisał(a):My nie swietowalimy, ale oboje pamietalismy i jakos nam bardzo milo bylo ze to juz miesiac :love:. Chyba cos w tym pierwszym miesiacu jest, bo akurat obydwoje specjalnie nie przywiazujemy wagi do rocznic itp.
No to mysmy tez swietowali Rozmowa na gadu: "Wiesz, ze to juz miesiac?" "Aha, szybko minelo."

Koniec swietowania lol

Odpowiedz
JB 2013-05-31 o godz. 10:02
0

My nie swietowalimy, ale oboje pamietalismy i jakos nam bardzo milo bylo ze to juz miesiac :love:. Chyba cos w tym pierwszym miesiacu jest, bo akurat obydwoje specjalnie nie przywiazujemy wagi do rocznic itp.

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 09:57
0

Bardzo regionalny, bo z moich znajomych nikt.

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-05-31 o godz. 09:53
0

Mika_ napisał(a): Ale o świetowaniu pierwszego miesiąca to słyszę po raz pierwszy
Moze to jakis regionalny zwyczaj ;) bo wiekszosc moich znajomych malzenstw jakos to swietowala

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 09:49
0

Zwykly-cud napisał(a):To dziwne zebym musial czekac az rok zeby miec okazje do wyroznienia minionego czasu bycia razem
Sory ale co takiego się stanie jak poczekasz do pierwszej rocznicy i wyróżnienia minionego czasu bycia razem ;)
nic nie rozumiem. Dlaczego ma być ważny pierwszy miesiąc a nie 5, 10 czy 666 ? Też chyba wyszłabym z ignorantkę ale nie widze potrzeby podkreślania, że jest to pierwszy miesiąc po ślubie. Jeśli ktoś świętuje co miesiąc to ujdzie. Ale o świetowaniu pierwszego miesiąca to słyszę po raz pierwszy

Odpowiedz
m. 2013-05-31 o godz. 09:44
0

Mój mąż pół roku po ślubie chciał świętować. Nic w tym niestosownego by nie było gdyby to moje urodziny nie były
Stanowczo mu powiedziałam, że 26 czerwca to ja urodziny obchodzę, a nie jakiś niepełny rok

No cóż... ja też jakaś taka nieczuła jestem

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-05-31 o godz. 09:42
0

a ja jednak bym bronila tego pierwszego miesiaca. To dziwne zebym musial czekac az rok zeby miec okazje do wyroznienia minionego czasu bycia razem. Co do kumulacji dat to przesada. Nie obchodzilismy nigdy zareczyn ani innych rzeczy, bo po co? Jedna data wystarczy, ai ten "5 pazdziernika" darowlismy sobie po pol roku, bo ciezko jest swietowac cos takiego co miesiac. Zrujnowalibysmy sie lol
A poza tym dla mnie wazne jest to, ze minal PIERWSZY miesiac i nie czuje potrzeby przypominania sobie tego co chwile. Raz wystarczy :D

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 09:30
0

Zwykly-cud napisał(a): zawsze co miesiac swietowalismy 5 pazdziernika czyli dzien naszej pierwszej randki
Żartujesz, prawda? Co miesiąc świętowanie? :o Sorry, nie zniosłabym tego sama.

Tak, jak Nabla napisała - do świętowania 5 dnia miesiąca dojdzie jeszcze 12 (bo ślub), imieniny, urodziny, dzień kobiet w ciąży czy mikołajki cholera codziennie można będzie życzenia składać

Ale ok, Twoja sprawa - ale na przyszłość poinformowałabym męża z odpowiednim wyprzedzeniem, że życzę sobie odpowiedniej celebry ;) (zdecydowanie działa dużo skuteczniej niż strojenie fochów post factum).

Zwykly-cud napisał(a):Nie rozumiem dlatego jego zachowania. Do tej pory takie rzeczy mialy dla niego znaczenie. Teraz wazne jest to czy jest dobry obiad i czy jest posprzatane.
A może nie miały znaczenia, tylko udawał? :P
Co do reszty akapitu - niech zacznie sam sprzątać i gotować, a od razu przestanie być to dla niego takie ważne ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 09:28
0

Zwykly-cud napisał(a):Forumowiczki, czy Was tez spotykaja takie przykre niespodzianki ze strony Waszych ukochanych? Czy tylko moj to taki ignorant, ze nie wie, ze jakos wypadalo, by uczcic taki dzien?
Nie tylko Twój mąz jest ignorantem ;)
Ja także jestem ignorantką

Nawet do głowy by mi nie przyszło jakieś szczególne czczenie pierwszego miesiąca małżeństwa lol

Coroczne świętowanie - super, ale comieszięczne?
Dla mnie przesada, spowszedniałoby mi po pół roku i bardziej kojarzyło się z pewną comiesięczną przypadłością niż z czymś ważnym ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 09:26
0

Czy to nie infantylne obchodzic miesicznice?

A na dodatek jak Ci tak bardzo zalezy to chyba trzeba mezowi o tym powiedziec. Oni naprawde nie czytaja w naszych myslach.

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-05-31 o godz. 09:26
0

Wiem, ze dla mezczyzn daty nie sa wazne, ale moj jak na zlosc zawsze pamietal(bardziej niz ja). a teraz gdy myslalam, ze naprawde mamy co swietowac to takie rozczarowanie. O miesiecznicy wiedzial. Niespodzianki nie bylo z mojej strony.
Ja chyba zmykam do mojego" planu doskonalego" lol

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-05-31 o godz. 09:21
0

Dzieki Sylw :D Rzecz w tym ,ze ja taka strasznie sentymentalna nie jestem. Nawet na dowod tego poszlam przed chwila do wypozyczalni dvd i wybralam nie komedie romantyczna, ale "plan doskonaly" z Denzelem Washingtonem.
Moze to bedzie i wygrany wieczor... lol

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 09:17
0

Kochana, ale skoro to takie dla Ciebie wazne, to w swoim wlasnym interesie poinformuj meza o tym.

Ja wiem, ze to nie to samo, ze to juz tak nie cieszy, ale trzeba sie nauczyc dawac im 5pln i mowic "Idz kup mi kwiatka" i cieszyc sie z niego :) Bo mezczyzni czasem tak maja.

A na 5tego byl wspolny obiad? Moze maz sie trzyma tej pierwszej daty na swietowanie (swoja droga to sie zacznie cisno robic, miesiecznica pierwszej randki, zareczyn, slubu...)

Odpowiedz
sylw 2013-05-31 o godz. 09:14
0

a ja Cię rozumem :usciski: ja też lubię sentymentalne roztkliwianie się chcę świętowac wszystko co sie da: miesięcznice ślubu, aż nie minął rok!, pierwszą pracę, pierwszy miesiączek życia naszego dziecka, rocznice naszego poznania się...
I pocieszę Cię, mój mąż też zapominał lub pamiętał, ale nie uważał, ze to istotne... ale po latach dograliśmy się, on chyba załapał, że "ten typ tak ma" i stara się jak może - choć czasem też mu się zdarzy zapomnieć lol a ja z kolei staram się nie mnożyć Imprezek i szanowac, jak waszmość pan skrewi na zadaniu lol

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-05-31 o godz. 09:12
0

Nabla!
Z dwoch przyczyn:
to jest pierwszy powazniejszy odcinek czasu bycia razem
zawsze co miesiac swietowalismy 5 pazdziernika czyli dzien naszej pierwszej randki
Nie rozumiem dlatego jego zachowania. Do tej pory takie rzeczy mialy dla niego znaczenie. Teraz wazne jest to czy jest dobry obiad i czy jest posprzatane.

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-05-31 o godz. 09:07
0

ja obstawiam rower ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-31 o godz. 09:06
0

A czemu niby miesiac po slubie mialby byc wazny? Pierwszy tydzien swietowalas? Zamierzasz swietowac kwartal, polrocze i tak dalej?

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie