Quantcast
  • Aoi odsłony: 170121

    Jak sobie radzić z Helicobacter pylori?

    Witajcie,kieruję się do was z pytaniem, prośbą...Moja mama namówiła mnie, abym zrobiła sobie badanie na obecność bakterii Helicobacter pyroli. W sumie miałam kłopoty żołądkowe, ale zawsze zrzucałam to na stres. Badanie na H.pyroli jest bardzo proste, bo jest to albo badanie z oddechu albo z krwi (ja miałam z krwi).Niestety, wyszło że mam to paskudztwo (przekracza dopuszczalną normę dwukrotnie) i na dodatek igg - aktywne przeciwciała.Próbuję się teraz dokształcić poprzez internet na temat H.pyroli.I włosy mi dęba stają.Nieleczony i aktywny H.pyroli może prowadzić do (a raczej chyba napewno prowadzi):zapalenie błony śluzowej żołądka i dwunastnicy,choroba wrzodowa dwunastnicychoroba wrzodowa żółądkarak żołądkachłoniak żołądka - choroba nowotworowa, na szczęście występuje żadkoniestrawnośćchoroba refluksowa żołądkowo-przełykowapolipu żołądkaHelicobacter pyroli przenosi się drogą pokarmową, a do najczęstrzych zakarzeń dochodzi głównie poprzez spożywanie pokarmów "brudnymi" rękoma. Wystarczy, że nieumyjemy rąk przed posiłkiem, a zdarza nam się jeść rękoma. Do zakażenia dochodzi najczęściej w okresie dziecięcym, co powoduje, że bakteria żyje w naszym organiźmie latami zanim zostanie wykryta (o ile wogóle ktoś się pod tym kątem przebada) i wyleczona. Do zakażenia dochodzi również przez ślinę (np podczas pocałunków).Szacuje się, że w Polce 60-80% populacji jest zakażona H.pyroli.Wszystkie te i inne informacje można znaleźć w internecie.Najmniej informacji znalazłam o dolegliwościach związanych z zakażeniem H.pyroli. Ponieważ bakteria atakuje żołądek i dwunastnicę, mogę wywnioskować (ale są to tylko moje podejrzenia), że głównymi doleglowościami są mdłości po posiłkach, bóle żołądka, parcie na stolec (?) przy jednoczesnych trudnościach oddania stolca (?).Co robić?Po zdiagnozowaniu obecności H.pyroli, konieczna wizyta u lekarza i leczenie (to dopiero przedemną).Leczenie wydaje się szalenie proste, a tak dużo może zdziałać.Na H.pyroli stosuje się leczenie:- dwa antybiotyki i inhibitor pompy protonowej lub- antybiotyk, metronidazol i inhibitor pompy protonowej.Najczęściej stosowane są:antybiotyki- amoksycylina- klarytromycynachemioterapeutyki- metronidazolinhibitory pompy protonowej (IPP)- omeprazol- pantoprazol- lanzoprazolI właśnie tutaj kieruję się do was z prośbą.Jeżeli któraś z Was leczyła się z powodu H.pyroli, proszę o informację:- jakie zastosowano leczenie (jakie leki, czy z inhibitorem pompy protonowej ?),- czy kolejne badanie krwi wykazało aktywne przeciwciała, czy już nieaktywne?- czy robiłyści/liście dodatkowe badanie, np gastroskopie, usg?- czy przebadaliście swoją rodzinę: męża, dzieci; namówiłyście/liście rodziców na badanie i leczenie?Jeżeli krępujecie się o tym pisać na forum (choć nie widzę takiej potrzeby, bo to tylko mała bakteria;) ) to proszę prześlijcie informację na priv.W miarę upływającego czasu moich poczynań z H.pyroli, będę umieszczać tu informację.Serdecznie pozdrawiamAoiPoprawilam tytul Kometa

    Odpowiedzi (62)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-05, 10:39:29
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
sonia_30 2013-11-05 o godz. 09:54
1

a z czego robiłaś test? z krwi z palca, czy z wycinka? bo ja miałam test najpierw z krwi z palca (kupiłam go w aptece) i wyszedł pozytywny, brałam leki bardzo mocne i świrowałam przez nie, co chwilę zmieniał mi się nastrój, ciągle chciało mi się pić, miałam gorączkę (hagada - wydaje mi się że to przez te leki, a nie przez HP tak cierpisz), Kilka tygodni później podczas gastroskopii zrobili mi test z wycinka na HP i wyszedł negatywny (a z założenia jak już raz wyjdzie pozytywny to powinien taki być przez cały czas, bo ciało cały czas wytwarza przeciwciała), także polecam Ci zrobić sobie test jeszcze z wycinka, bo możliwe, że testy z krwi nie zawsze są prawdziwe, albo może zrób jeszcze jeden z krwi Jeśli szukacie jeszcze informacji o HP to przeczytajcie: http://pastylka.pl/zakazenie-helicobacter-pylori

Odpowiedz
Gość 2021-02-13 o godz. 17:03
0

ja robiłam test z apteki z krwi i wyszło że nie mam ale miałam silne dolegliwości wiec zrobiłam gastroskopię i wyszło że mam i to silnie .Teraz mam 2 antybiotyki i biorę ale słyszałam że miód manuka dobrze działa

Odpowiedz
Ilonka09 2013-11-05 o godz. 10:39
0

Juz wolałabym mieć to paskudztwo jak je nazywacie niż raka jelita grubego. Na poczatku obawiałam sie iść do lekarza i miałam rację. Szukałam z początku po objawach w necie. natrafiłam na stronę caretest i postanowiłam sprawdzić Caretest FOB- krew utajona. Szok test wyszedł pozytywny. Umowiłam się na wizyte u lekarza rodzinnego, który dal skierowanie na szczegółowe badania. Wiadomosc o tym ze mam raka była dla mnie wstrząsającą, choć wcześnie został wykryty to i tak obawiam się leczenia i ze mogą byc przerzuty o których strasza tylko.

Odpowiedz
magillo 2013-11-05 o godz. 10:38
0

Ogólnie rzecz ujmując, nie ma niestety panaceum na wyleczenie takich problemów. Nie jest nim także antybiotyk. Polecam artykuł na http://leczenie-helicobacter.blogspot.com Chodzi o to, że najważniejszym jest, aby skoncentrować się raczej się na autoregulacji własnego organizmu, systemu odpornościowego itp. W innym wypadku infekcje oraz podatność na choroby mogą się utrzymywać - nie rzadko tworząc swoiste błędne koło. Oczywiście nie ma konkretnej recepty na wyleczenie, bo każdy przypadek jest inny... Warto po prostu spróbować odnaleźć bardziej podstawowe źródło problemu (i nie liczyć na zbyt łatwe i szybkie efekty be wysiłku) - wtedy nasz organizm poradzi sobie na ogół sam.

Odpowiedz
Kanda 2013-11-05 o godz. 10:36
0

Maniutka napisał(a):witajcie! czy któraś z was dziewczyny robiła może jakiś test na ten helicobacter w domu? takie paskowy, aby szybko w domu sprawdzić obecność bakterii lub wykluczyć?
Poszukaj w googlach po nazwie helicobacter antygen test i masz tam wszystkie info o takim domowym teście na pylori. To jest test z kału, nie z krwi.

Odpowiedz
Reklama
mimurka 2013-11-05 o godz. 10:34
0

Ja zrobiłam sobie prawie wszystkie możliwe badania.Na początek był test z apteki , później USG, następnie kolonoskopia i gastroskopia. Bardziej to chyba moja psychika była chora. przed tymi wszystkimi badaniami brałam tabletki które przepisał mi lekarz i nic nie pomagało.Boleści jak były tak były. Wymusiłam te wszystkie badania żeby wiedzieć na czym stoję. Po badaniach się okazało że mam zespół jelita drażliwego. Nie chciałam już tych wszystkich tabletek brać. Poszperałam troszkę w necie i natrafiłam na te miody manuka. One w zasadzie pomagają na wiele dolegliwości. Do tego jeszcze dieta, ograniczyłam używki i mniej stresów przede wszystkim.

Odpowiedz
Maniutka 2013-11-05 o godz. 10:33
0

witajcie! czy któraś z was dziewczyny robiła może jakiś test na ten helicobacter w domu? takie paskowy, aby szybko w domu sprawdzić obecność bakterii lub wykluczyć?

Odpowiedz
loni 2013-11-05 o godz. 10:29
0

witam wszystkich ja mam tą bakterie wykryto umnie ją dwa miesiące temu i dotego wrzód na dwunastnicy przeszedłem już dwie kuracje antybiotykami wsumie 20 dni po 4 antybiotyki dziennie dumox i metrodinazol czy coś podobnego i miałem 3 gastroskopie i czekam już na następną po dwóch leczeniach antybiotykami miałem cały czas stan podgorączkowy przez ponad 1,5 miesiąca i nikt mi nie pomógł i brałem cały czas polprazol 2x 40mg i przez te lekarstwo po jakimś czasie brania wysuszyło mi skórę że się łuszczy i mam suchą skurę na dłoniach.Aż w końcu pojecha do gastrologa to sie złapał za głowę jak mnie leczyli przepisał mi XIFAXAN(lek na bakterie) i po tygodniu gorączka znikneła no i kazał mi brac priobriotyki bo antybiotyki mnie wyniszczyły i biorę polprazol ale 1x20mg skóre nadal mam lekko wysuszoną(efekt uboczny) po trzeciej gastroskopi wyszło mi że mam zapalenie śluzówki bakterie HP a wrzód sie goi.I jeszcze jedno schudłem z 12kg ponieważ lekarz rodzinny kazał mi byc na diecie porażka,gastrolog kazał mi jeśc wszystko tylko 7 razy dziennie,w przyszłym tygodniu mam 4 gastro zobaczymy czy bakteria sie wyniosła?

Odpowiedz
ronna 2013-11-05 o godz. 10:26
0

pesstka a jak długo stosujesz ten miód? Po jakim czasie nastąpiła poprawa. Zastanawiałam się nad zakupem słoiczka ale nie jestem jeszcze do końca przekonana, cena jednak nie jest niska. A nasz miód? Próbowałaś np. zastosować nasz miód?

Odpowiedz
studentkai 2013-11-05 o godz. 10:23
0

Hej. Odebrałam wyniki z krwi na helicobacter pylori, wynik mam dodatni dokłądnie 77.05 RU.ml. Czy ktoś może mi powiedzieć czy mam się martwić? dodam że na te badanie wysłałą mnie dermatolog, stwierdziła że problemy z cerą i czesta zgaga mogą być objawem tej bakterii. Pozdrawiam.

Odpowiedz
Reklama
Pesstka 2013-11-05 o godz. 10:20
0

Na problemy z tą bakterią wiele osób poleca miód manuka w diecie- wspomaga leczenie bo utrudnia przyczepianie się bakterii do ścian żołądka. Ja akurat stosuje ten miód z innego powodu (zespól jelita drażliwego), ale myślę, że warto spróbować.

Odpowiedz
slawic 2013-11-05 o godz. 10:19
0

PoCaHoNtAz napisał(a):
No nie powiedzialabym :x
Co człowiek, to opinia.

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-11-05 o godz. 10:17
0

slawic napisał(a):
Jarzynowa napisał(a):
fedzbi napisał(a):
Jeżeli chdzi o samo badanie to bułka z masłem (ludzie wyolbrzymiają) jak psikną znieczulenie do jamy ustnej to nic się nie czuje.

jesli piszesz to o gastroskopii to się z Toba zdecydowanie nie zgodzę, "psikanie: lignokaina gardła w ogóle mnie nie znieczuliło, ból i dyskomfort był potworny wręcz :|

Polecam badanie gastroskopowe żołądka lub dwunastnicy przez nos. Badanie metodą przez nos wydaje się pozornie jeszcze bardziej drastyczną i bolesną metodą niż badanie przez usta, ale tak nie jest.
Odczucie w czasie wkładania sądy jest takie jak psikanie sobie inhalatorem do nosa w czasie kataru. Nie ma uczucia dławienia i obrony wymiotnej organizmu z powodu przesuwającego się obcego ciała w gardle, dlatego bo sonda wchodzi do przewodu pokarmowego kanałem nosowym poniżej przełyku.

No nie powiedzialabym :x

Odpowiedz
slawic 2013-11-05 o godz. 10:15
0

Jarzynowa napisał(a):fedzbi napisał(a):
Jeżeli chdzi o samo badanie to bułka z masłem (ludzie wyolbrzymiają) jak psikną znieczulenie do jamy ustnej to nic się nie czuje.

jesli piszesz to o gastroskopii to się z Toba zdecydowanie nie zgodzę, "psikanie: lignokaina gardła w ogóle mnie nie znieczuliło, ból i dyskomfort był potworny wręcz :|
Polecam badanie gastroskopowe żołądka lub dwunastnicy przez nos. Badanie metodą przez nos wydaje się pozornie jeszcze bardziej drastyczną i bolesną metodą niż badanie przez usta, ale tak nie jest.
Odczucie w czasie wkładania sondy jest takie jak psikanie sobie inhalatorem do nosa w czasie kataru. Nie ma uczucia dławienia i obrony wymiotnej organizmu z powodu przesuwającego się obcego ciała w gardle, prawdopodobnie dlatego bo sonda wchodzi do przewodu pokarmowego kanałem nosowym poniżej przełyku.
Zaglądnąłem na to forum w poszukiwaniu recepty na skuteczne zwalczenie helicobacter pylori bo jestem zarażony tą bakterią nie wiem od jak dawna i nie wiem jak się jej pozbyć.

Odpowiedz
wibatbg 2013-11-05 o godz. 10:12
0

Witam ! Mam pytanko Co można jeść jeśli sie ma tą bakterie ? bo jak tu czytam te Wasze wypowiedzi to chyba będe musiał z głodu wykitować . Mnie skierował na badanie krwi laryngolog bo mnie bolało gardło przeważnie w godzinach przedpołudniowych i dusił mnie kaszel od 2 miesięcy no i wyszedł wynik dodatni .

Odpowiedz
pietruszkin 2013-11-05 o godz. 10:09
0

Witam,mam powazny problem,a nawet kilka przez ta bakterie! a mianowicie bakteria ta przyczynila sie do powstania u mnie wielu innych chorob! mam nadrzerke,refluks, do tego doszly jeszcze hemoroidy odbytu!mecze sie z usranstwem juz rok odkad wykryto u mnie ta bakteria brak mi juz sily na walke z tym!czy jest ktos kto wygral z ta bakteria?czasami mam wrazenie ze jest ona nieuleczalna!

Odpowiedz
wojteg0 2013-11-05 o godz. 10:05
0

bralem doumox, metronidazol ,controloc przez 10 dni

po leczeniu na hb na dodatek mam teraz proble,my ze sluzem w kale bo przed leczeniem nie mialem a teraz mam i juz nie wiem co sie dzieje..

Odpowiedz
kropas 2013-11-05 o godz. 10:03
0

a jakie leki otrzymałeś? czy z jelitami tez coś masz?

Odpowiedz
wojteg0 2013-11-05 o godz. 10:01
0

Czesc ... czy sa moze na forum jeszcze osoby ktore lecza sie na heliko bo ja juz przechodze 3 kuracje ale bez skotkow?

Odpowiedz
mama_oskara 2013-11-05 o godz. 09:59
0

hej dziewczyny, też miałam tą bakterię,
widzę ze niektore z was naprawde ciężko to przechodzą, mi dokuczał bol żoładka i brzucha, do tego stopnia ze trafiłam do szpitala, nie wiedzieli co mi jest więc połozyli i wymyslali, to bylo dobre 7 lat temu, mialam ok 20 lat. wtedy jescze nie bylo takich testow, - albo przynajmniej o nich nie wiedziałam,
będąc w szpitalu zdiagnozowali u mnie wyrostek ktory przyrosł mi do nerki, nie wiedziali dokładnie w ktorym miejscu wiec mnie otworzyli i niby się okazało ze faktycznie (podobno) ale ból żoładka jak był tak był, wtedy wpadli na helikobakter, w sumie to juz sama nie wiem czy mnie badali pod tym kierunkiem, miałam tyle badań ze juz nie wiedzialam co do czego.
z tego co pamietam dostałam 2 lub 3 antybiotyki ktore sie jakos naprzemiennie brało. w tydzien w szpitalu schudlam 10 kg, jak wychodziłam ważyłam 38 kg, wyszłam -tata musiał mnie wynieść bo siły nie mialam. i od tego czasu trzymam diete, tzn unikam tłustego, przekąsek typu chipsy, ostrych potraw. chodz po takim czasie nie mając juz za często jakichkolwiek dolegliwości poprostu się zapominam, a wtedy zoładek daje znać. mam nadzieję ze juz nie wroci.

Odpowiedz
kwiatek7 2013-11-05 o godz. 09:56
0

Moje problemy zaczęły się parę miesięcy temu. Ogólnie czułam ucisk w żołądku, brak apetytu, ucisk i napompowane jelita, wzdęcia w całej jamie brzusznej... ogólnie mówiąc koszmar. Miałam robione badanie krwi, z którego wyszedł dodatni wynik na obecność helicobacter pylori. Gastrolog bez przeprowadzania gastroskopii przepisał mi leki: duomox 2x1g, polprazol 2x20mg i metronidazol 2x500mg. Leki miałam zażywać przez 14dni. Kurację zakończyłam wczoraj. Dodatkowo brałam i w dalszym ciągu zażywam Dicoflor 1x1tab. Lekarz był bardzo pewny siebie i zapewniał mnie, że po tej kuracji wszystko będzie dobrze. Pozostało mi teraz poczekać i poobserwować czy rzeczywiście będzie jakaś poprawa. Miód manuka znam doskonale, także jeśli nie zaobserwuje poprawy zaczne go zażywać :) Czytając jednak różne posty widzę, że walka z tą bakterią wcale nie jest taka prosta...

Odpowiedz
pannafilozof 2013-08-26 o godz. 19:06
0

heyy, no ja właśnie też mam te cholerne bakterie ; / Ogólnie, to dzień w dzień mnie brzuch nie bolał, a jak już bolał to jadłam sobie coś ' dużego ' lub piłam mleko i mi pomagało. Mam 2 antybiotyki i jeszcze jakieś lekarstwo, ale po tym mnie brzuch to mnie nieźle boli i w dodatku nie mam dużego wyboru w jedzeniu, bo ' szanowna pani diedetyk ' , która mi udzieliła wywiadu na temat diety zakazała mi prawi wszystkiego ; / To prawda, że nie absolutnie nie można nic smażonego, zero surowych owoców i warzyw ? Piję tylko wodę, bo nic mi właściwie nie wolno oprócz niej. A słyszał ktoś, że to powoduje raka ? Byłam w szpitalu, i lekarze tak jakoś zaczęli o tym gadać, ale nic konkretnego nie chcieli powiedzieć ?

Z góry dziękuję za odpowiedzi ; >>

Odpowiedz
gabin 2013-07-22 o godz. 21:00
0

Dziewczyny u mnie już znacznie lepiej. Ten miód manuka, rzeczywiście coś daje bo teraz czuję, że żyję. Dolegliwości zmalały do tego stopnia, że czasem się zapominam. W ogóle to okazuje się, że substancje zawarte w tym miodzie utrudniają przyczepianie się tej bakterii do ścianek żołądka. Ha! Jem go dalej, pozbędę się tego paskudztwa.

Odpowiedz
kropas 2013-07-06 o godz. 06:24
0

bo wiesz czym jest chemoprewencja i po co jest?

Odpowiedz
kropas 2013-06-29 o godz. 06:32
0

chodzi mi o chemoprewencję w Twojej sytuacji

Odpowiedz
kropas 2013-06-22 o godz. 07:24
0

i tutaj naprawdę trzeba uważać i się badać by ta choroba nie przekształciła się w raka w sowich powikłaniach, zalecam częste wizyty u lekarza

Odpowiedz
Jojo-anna 2013-06-01 o godz. 13:50
0

Ale ...dopiero teraz zauważyłam ze wyżej jest reklama tych miodów!!!!:)))))))))

Odpowiedz
Jojo-anna 2013-06-01 o godz. 13:37
0

Moja mama od lat narzeka na wrzody, gastroskopia raz w oku to norma. Gdy stany zapalne się nasilają dowalają jej lekarze antybiotyki, które mam wrażenie jeszcze bardzie osłabiają florę bakteryjną żołądowo-jelitową. Żeby wzmocnić medyczny proces leczenia doszukałam się na forach o miodach leczniczych z Nowej Zelandii z krzewu manuka. wg strony miodymanuka.pl udowodniono, że miód Manuka przyspiesza rozwój korzystnych dla pracy jelit bakterii i jednocześnie zmniejsza ilosc bakterii chorobotwórczych występujących w jelitach. Miód Manuka o stężeniu methylglyoxalu powyżej 400 mg/kg posiada tak silne właściwości zdrowotne, że może nawet spowodować wyginięcie szkodliwych bakterii.
Kupiłam jej juz kolejny słoiczek (MGO 400+ ), bo nawet jesli efekt uleczenia jest niemożliwy (65 lat ma moja mama), to zaleczenie myślę szybciej, a warto próbować.
polecam lekturze.

Odpowiedz
Jarzynowa 2013-03-23 o godz. 14:09
0

fedzbi napisał(a):
Jeżeli chdzi o samo badanie to bułka z masłem (ludzie wyolbrzymiają) jak psikną znieczulenie do jamy ustnej to nic się nie czuje.

jesli piszesz to o gastroskopii to się z Toba zdecydowanie nie zgodzę, "psikanie: lignokaina gardła w ogóle mnie nie znieczuliło, ból i dyskomfort był potworny wręcz :|

Odpowiedz
Jarzynowa 2013-03-23 o godz. 14:06
0

Aoi brałam dwa antybiotyki i coś jeszcze, w sumie kuracja 3 lekami przez 2 tygodnie, jak na razie jest ok :)

Odpowiedz
fedzbi 2013-03-17 o godz. 09:39
0

Witam!
Moje objawy były takie, że męczyłem się przez 12 lat i nie wiedziałem co mi jest, odejmowało mi myślenie, byłem słaby, nogi mi się trzęsły, płó roku niewyobrażalne zatwardzenie (teraz bym sobie zrobił lewatywę, wtedy tego sposobu nie znałem), potem pół roku rozwolnienie i tak wkoło a przy tym roztrzęsienie i dygotanie nóg. Podkrążone oczy, aż sine, i sine pod paznokciami. Ciśnienie wzrosło z 110/70 na 130/90 lekarze twierdzili, że jest w normie a mi rozrywało głowę. Spałem po 18 godzin dziennie, byłem nie do życia.
U mnie ponownie jest nawrót heliko. W tamtym roku robiłem gastro i wyszło zapalenie śluzówki oraz bardzo duże nasilenie heliko. Po leczeniu wróciła ponownie. Wczoraj zrobiłem gastro, wyszło lekkie przekrwienie sluzówki przedoddwziernikowej - ponoć mam tym się nie przejmować, ale leczenie należy wdrożyć, Jeżeli chdzi o samo badanie to bułka z masłem (ludzie wyolbrzymiają) jak psikną znieczulenie do jamy ustnej to nic się nie czuje. Z mojego doświadczenia tj. u mnie heliko objawia się bardzo dużymi wzdęciami i lekkim pieczeniam śluzówki. Jak sobie z tym radzę ? Wzdęcia ustąpiły od razu gdy odstawiłem nabiał - Głównie twarożek ziarnisty oraz cukry pod każdą postacią (cukierki, ciasta guma do zucia, napoje, miód itp) a jeżeli chodzi o pieczenie żoładka to spowodowane jest to tym, że mam pracę siedzącą i jeżeli zjem posiłek, wówczas wydzielają się kwasy, które trawią treść pokarmowa w wyniku braku ruchu jelit pozostająca w żoładku treść zaczyna podrażniać śluzówkę, która jest w stanie zapalnym. Ja robię tak, że po kolacj stosuję 1 tabletkę ranigastru, rano kaszka manna na wodzie z dużą ilością płatków pszennych lub owsianych i ziarnem sezamu, po godzinie, dwóch pieczywo z wędliną, po dwóch objadek dla dzieci za 5 zł. lub wcześniej upieczone jabłko, dużo świeżo gotowanych buraków czerwonych, surówki itd. odstawić poączki, drożdżówki i przy okazji leci waga. ALE NAJWAŻNIEJSZE JEST PRZELECZYĆ SIĘ Z HELIKOBAKTERII. Rozmawiałem ze znajomą laryngolog i powiedziała, że heliko trzeba bezwzględnie leczyć, tak samo mówi mój lekarz znany onkolog. Pozdrawiam

Odpowiedz
anjuta 2013-03-12 o godz. 08:57
0

To jest okropne, że ta bakteria się tak trzyma i nie ma ochoty uciec :/

Odpowiedz
Darcoooo 2013-03-09 o godz. 17:08
0

czesc ta bakterie tez mialem 2 llata temu i znow dzialo sie to co zwykle zrobilem ponowne badanie z krwi i wyszlo ze wrocila a zrobilem badanie dmuchajac i jej nie ma a z krwi mi lekarz mowi ze zawsze wyjdzie ze jest pozdrawiam

Odpowiedz
anjuta 2013-03-02 o godz. 21:09
0

Ja się zdecydowałam i zacznę kurację tym suplementem Pylox.
Słyszałam pozytywne opinie na temat tego, że objawy się zmniejszyły. Co do zmniejszania bakterii Helicobacter to pewnie indywidualna sprawa i trzeba na sobie spróbować ;)
Liczę na wsparcie

Trzymajcie się zdrowo :)

Odpowiedz
dd1dd 2013-02-04 o godz. 20:21
0

Oj tak byleby się pozbyć ! :(

Odpowiedz
kasia2377 2013-02-04 o godz. 17:25
0

Ja dopiero drugi dzień biorę leki, narazie nie mam żadnych dolegliwości, tylko czasami coś jakby kłuło mnie w żołądku, ale to tylko tak przez momencik, potem przestaje, i tak z 3 razy w ciągu dnia mi się robi. Ale skutki uboczne mogą dać o sobie znać dopiero za jakiś czas, tak jak miałam w przypadku contixu. Zresztą, nieważne skutki uboczne, byleby się pozbyć paskudztwa!

Odpowiedz
dd1dd 2013-02-04 o godz. 15:32
0

:( ja też miałam... Najpierw robiłam z krwi i wyszło mi słabo dodatni-więc lekarze olali bo stwierdzili że miałam ale już nie mam:o No i gdy nie przechodziło poszłam na gastroskopię [koszmar] i z tego badania wyszedł dodatni wynik... Gdyby przejęli się troche z tej krwi nie męczyłabym się pół roku jeszcze:/ Ale cóż takie lekarze.. Dostałam metronidazol,novamox i polprazol na 10 dni wszystko... W trakcie kuracji było strasznie..:( niedobrze, ciągłe wymioty, nie spałam po nocach bo tak mnie męczyło i góra i dołem jak sobie przypomnę... i po tej kuracji mam dalej brac polprazol żeby wyciszyć żołądek... Najgorsze jest to że cały czas jest mi niedobrze :o Oczywiście omijam tłuste jedzenie , słodkości... Ehh byleby przeszło..
Pozdrawiam wszytskich

Odpowiedz
kasia2377 2013-01-28 o godz. 21:59
0

I ja mam HP :(( Dowiedziałam się kilka dni temu. Nie miałam gastroskopii ale wykryto mi to cholerstwo w badaniu kału. Dostałam metronidazol, duomox i lanzul. Wcześniej zanim wykryto HP lekarz przepisał mi na moje dolegliwości żołądkowe contix ale niestety miałam po nim działania niepożądane typu mdłości, wymioty, biegunka, bóle brzucha. Lekarz ostrzegł mnie że ta kombinacja leków też może dawać różne tego typu efekty ale radził abym jednak wybrała je do końca. Potem jakiś czas sam lanzul. No a potem to chyba jednak zrobię sobie gastroskopię żeby sprawdzić czy się tego pozbyłam i czy nie ma jakiś zmian w żołądku typu nadżerki, wrzody czy nie daj Boże jakieś inne paskudztwa. Pozdrawiam wszystkich "helicobakterowców":))

Odpowiedz
gabin 2013-01-27 o godz. 21:58
0

Dobrze was "helikobakterowców" rozumiem. Też mam to świństwo i leczyłam go różnymi antybiotykami. Niestety dolegliwości powracają. Teraz dodatkowo stosuję coś alternatywnego do leków - miód z krzewu manuka, który ponoć jest skuteczny jako wsparcie w leczeniu tej bakterii. Nie wiem jeszcze jak będzie to u mnie - bo jestem dopiero po tygodniowej kuracji.

Odpowiedz
hagada 2013-01-27 o godz. 09:38
0

Ten Helicobakter to ogromno śwństwo, nie dość że są bóle w brzuchu (uczucie wzdęcia, sciskania) to jeszcze po jedzeniu sie to nasila, poza tym mozna miec z powodzeniem rozwolnienie, dreszcze,i kołowanie w głowie.
Ja przyjmuje dziennie
2x1 novamox
2x1 nolpaze
2x2 metronidazol.
Biore te leki juz 5 dzień i bóle sie troszke wyciszyły, ale niestety po jedzeniu wracają i skreca mnie tak że juz mam dosyc, wychodzi na to ze nic nie moge jesc. Może ktoś coś na ten temat wie, ile czasu te bóle moga trwac i kiedy ostatecznie sie wycisza? :(

Odpowiedz
zygi 2013-01-25 o godz. 10:55
0

Witam.
Znalazłem gdzieś informację, że srebro koloidalne niszczy Helicobacter ale nie mogę znaleźć na to potwierdzenia. Jeżeli ktoś ma informację na ten temat to proszę o pomoc.
Pozdrawiam

Odpowiedz
anjuta 2013-01-20 o godz. 12:31
0

Witam wszystkich :)

Odnośnie Helicobactera. Ja zastanawiam się czy nie zrobić eksperymentu i spróbować taki nowy środek na to paskudztwo Chodzi o Pylox nie wiem czy ktoś słyszał - jak tak to może jakieś opinie? Na stronie jest napisane, że zawiera wyciąg z żółtek jaj od kur udopornionych na Helicobacter pylori – immunoglobulinę IgY. (przyp. http://www.pylox.pl). Szczerze mówiąc ciekawie to brzmi i w końcu to nie jest kolejny antybiotyk :> lol
What do You think ?

Pozdrawiam
Anja

Odpowiedz
tina1960 2012-10-15 o godz. 20:24
0

agnies1986FR, Czy poradziłas sobie z tym bólem,pewnie tak bo minęło już trochę czsu od tego faktu.Jeśli nie to się odezwij.

Odpowiedz
gonia309 2012-09-03 o godz. 14:48
0

Ja właśnie zaczełam kurację na to cholerstwo, a dała mi małpa do wiwatu jak pierun!
Moje leczenie wygląda tak:
-2 x dziennie po 1 tab. Amoksiklav ( antybiotyk gr.zwana penicylinami )
-2 x dziennie po 2 tab. Metronidazol Polpharma ( przeciw bakteryjny )
-2 x dziennie po 1 tab. Lanzul S ( hamuje aktywnośc pompy protonowej )
I ta kuracja trwa 1 tydzień, potem 1 tydz. przerwy i kuracja etap 2.
W zależności od powodzenia leczenia etapu 1, zależy jakie leki będą w etapie 2.
Za tydzień będę wiedziała jakie leki dostanę na etap 2.
Poza tym, ścisła dieta:
- 0 pieczonego
- 0 surówek, sałatek oraz surowych owoców
- 0 soków, napojów gazowanych i wyskokowych tym bardziej
- 0 kawy, raz na jakiś czas ewentualnie, ale z mlekiem.
I to narazie tyle.
Mam nadzieję, że ci minie to cholerstwo i sobie życzętego samego, narazie PA. ;)

Odpowiedz
agnies1986FR 2012-03-24 o godz. 22:55
0

Witam wszystkich mam prośbe o pomoc i rade od jakiegoś roku cierpie na bardzo silne problemy żołądkowe :'( miałam helicobacter poprostu horror jednak wyleczyłam sie jednak nadal mam problemy z żołądkiem tj głośne "burczenie po żołądku "zwłaszcza po jedzeniu biegunka i silny ból czasami gdy nacisne na brzuch to wywołuje jeżdzenie po żołądku to bardzo uciążliwe mam dość chodziłam z tym do lekarza jednak mi nie pomógł zaprzestałam kiedy zobaczyłam bezradność w jego oczach mam 22 lata chce żyć normalnie a przez te dolegliwości nie moge czy możecie mi pomóc osatnio znowu zrobiłam badanie na obecność helicobacteri jednak wyszło ok ......... nie wiem co mi jest BŁAGAM O POMOC MOŻE MACIE JAKIEŚ METODY ??????????????????????

Odpowiedz
anetus1511 2012-03-17 o godz. 15:02
0

Ja z helicobacterem borykam sie od 3 lat.
Nie jest łatwo sie z tego wyleczyć. Seri leków miałam 20.
Nie działają. Stan zapalny z zolądka przeniósł mi sie również na dwunastnice.
Mam 15 lat. Miałam już 3 gastroskopie. Mieszkam na mazurach w małej miejscowości o nazwie "Pisz". Tutejsi lekarze nie potrafia mnie już leczyć. Leżałam z tym w szpitalu 4 razy.
Powiedzieli mi że jeżeli będe miała mocne bóle mam dzwonić do szpitala w Olsztynie i tam jechać. Podano mi numery do poradni gastrologicznej. I ludzie mówie wam nie róbcie testów na krew to jakaś bójda. One wykrywają tylko zawartość tej bakteri we krwi. Ale nie koniecznie musisz miec ja w błonie osłonowej żołądka. Bakterii we krwi nie towarzyszą bóle. Tą bakteria nie zarazisz nikogo z twojego otoczenia. Ona jest w powietrzu. Nie bójcie sie o to. Moim dolegliwościa towarzysza również silne ataki w jamie brzusznej pod wpływem nerwów. Nie panuje wtedy nad ciałem robie sie sztywna i wykreca mna we wszystkie strony. Wygląda to jaak opetanie i jest okropnie bolące. Tego typu ataki trwają 20 min. Ale nie każdy muusi to mieć. Jeżeli ktoś chce porozmawiać i dowiedzieć sie o mojej chorobie czegoś wiecej piszcie na nr gg : 672514. Pozdrawiam :)

Odpowiedz
Martos 2011-08-02 o godz. 17:10
0

a ja tak się z ym bujam i bujam... wiem, ze mam H.Bacter od ponad 2 lat może dłużej, najgorzej jest gdy muszę wstać wczesnie rano, mam wtedy niesamowite mdłości i bóle doslownie zwalające z nóg :/
i te wszystkie inne objawy o których pisała zieleniack :) ehh te wizyty u znajomch i wielki brzuch, dobrze to znam.
Zbieram się żeby pójść na gastroskopię, ale boję się strasznie i póki o bardzo mnie nie boli, to jakoś tak o tym zapominam i odkładam wizytę.
u mnie jest niestety pewnien problem ponieważ mam tzw. skutki uboczne od antybiotyków, którymi jest leczony H.Bacter, więc nie bardzo wiadomo jak zareaguję biorąc oba antybiotyki naraz ehh no ale kiedyś trzeba będzie tą sprawę zakończyć... czekam na dobry moment

Odpowiedz
Gość 2011-07-13 o godz. 15:36
0

Ja już po usg. wyszło pozytywnie. Leczyłam tydzień helicobacter antybiotykiem. Podczas leczenia czułam się gorzej niż przed, ale teraz (juz tydzien po antybiotyku) czuję się świetnie:) jeszcze mnie czeka gastroskopia zeby sprawdzic czy nie mam zadnych zmian w zoladku:(
powodzenia w leczeniu:*)*

Odpowiedz
zieleniack 2011-07-04 o godz. 18:18
0

to psikane znieczulenie jest tylko po to, aby łatwiej było połknac rure - no i po to, aby niee bolalo przy polykaniu. Bo ze boli, to wiem stad, ze kiedy zniczulenie zeszło, bolalo gardlo ze 2 dni, jakbym miała rane.

Odpowiedz
madzik44 2011-07-04 o godz. 17:43
0

Eh Laski, mnie dopadło ponownie... :(
2,5 roku temu leczylam sie 2 miesiace, supcio wyleczylam, a teraz mam znowu :(((
już 2 tydzień boli mnie żołądek, miałam grypę żołądkową, przeszło na 3 dni i od wczoraj znów. Teraz już "tylko" jest mi niedobrze i żołądek boli.
W poniedziałek idę na usg brzucha, a we wtorek do gastrologa i wtedy zobaczymy, co mi powie... najprawdopodobnej mam znów nawrót bakterii.
Na helicobakter leczyła się już moja mama i brat, bo u nas to w rodzinie musimy niestety z tym walczyć.
I coś mi się wydaje, że gastroskopia mnie nie ominie... grrr.
Kiedyś poszłam prywatnie, bo słyszałam, że wtedy dają "cieńszą" rurę... kituś bajduś. Dali mi "znieczulenie" (miałam wrażenie że to jest jak tantum verde do gardła) i czułam się potem jak na horrorze... nie mogłam zamknąć ust, do których się zbliżał "świetlny wąż"... masakryczne uczucie, a potem to "włażenie" do żołądka...brrrrrrrrr
Jak sobie o tym pomyślę, to mi słabo.

Powodzenia w zwalczaniu cholerstwa... ;)

Odpowiedz
Gość 2011-06-29 o godz. 11:06
0

poszlam dzisiaj po wyniki badan na helicobacter pyroli, bo ostatnio mam problemy z zoladkieem... przede wszystkim mdlosci przed steresem. patrze na wynik a tu DODATNI a pod spodem "test w kierunku przeciwciał IgG. " Wiecie moze co to znaczy??
we wtorek ide na konsultacje do lekarza bo czekam jeszcze na USG.

Odpowiedz
zieleniack 2011-06-27 o godz. 22:52
0

btw, jesli to znieczulenie, o ktorym jedna z Was wyzej wspomniala, to tylko to psiknięcie czyms w gardło, to nie ma sensu isc na "ze znieczueniem", bo to praktycznie nic nie znieczula;/ gastroskopia byla ohydna, mialam wrazenie, ze jestem na łożu tortur i w ogole, ale WARTO bylo pojsc!

Odpowiedz
zieleniack 2011-06-27 o godz. 22:48
0

miałam. Zabiłam paskude! :D

Zaczęło sie to tak: około 1,5 roku temu zaczęłam mieć straszne wzdęcia. strasznie mnie to krępowało, kiedy byłam na uczelni lub u kogoś w domu, no bo przeciez nie bede za przeproszeniem bąków puszczac, wiec musiałam sie na siłe powstrzymywac. W rezultacie cały dzien czułam sie, jakby walec przetaczał mi sie przez brzuch, strasznie bolało, czasem sie az skrecalam z bolu, a pod koniec wiekszosci dni wyglądałam jak w ciąży. :/

Myslalam, ze to jelita, bo lekarz ogolny zdiagnozowal u mnie zespol jelita drazliwego na podstawie wywiadu rok wczesniej. Niemniej jednak leki przestaly dzialac i pani dr. skierowala mnie do gastrologa.

U gastrologa tez pierw jelita, pani zrobila anoskopie, za pol roku mialam kolejny termin i wtedy mialam miec gastroskopie-aby sprawdzic, czy te gazy nie sa przypadkiem spowodowane zoladkiem, a nie jelitami. No i rzeczywiscie, gastroskopie mi zrobiono i okazalo sie, ze mam przekrwiony zoladek i dwunastnice - od bakterii. Anoskopia tez wykazala przekrwienie, czyli najprawdopodobniej od zoladka po odbyt mialam wszystko przekrwione. nic dziwnego, ze mnie tak brzuch bolał

dostałam seryjkę leków. Niestety, kartka ze spisem została chyba u ginekologa i nie przepiszę szczegółowo, ale bazując na recepcie, postaram sie odtworzyc to z pamięci.

zaczęłam od 2 antybiotyków, metronidazolu i duomoxu, bralam je przez tydzien. Jednoczesnie bralam lanzul, taka tabletka na wrzody. Kiedy to skonczylam, zjadlam 2 paczki tabletek controloc, a potem paczke tabletek salofalk. Łącznie leczylam sie kilka miesięcy, nie pamiętam, ile dokladnie, chyba 2,5 albo 3. I jestem bardzo zadowolona, bo od skonczenia tabletek minelo kilka ms, a ja nie mam bóli brzucha ani wzdęć, cokolwiek zjem i wypiję !!! :D

Odpowiedz
dami10 2011-06-27 o godz. 15:46
0

Helicobacter leczy się silnymi antybiotykami, typu metranidazol, amoksycylina, i inne, przeważnie dwoma łącznie plus jakiś specyfik ochraniający błonę śluzową żołądka. ja miałam jeszcze famogast. Objawy typu mdłości po posiłkach, dyskomfort w żołądku, bóle brzucha-to typowe objawy. Pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2011-06-27 o godz. 08:18
0

Byłam dzisiaj na pobraniu krwi bo mam podejrzenie helicobacer pyroli. tak naprawde nie wiem co to jest i boje sie leczenia... moje objawy to mdłości, zaparcia(juz 5 dni), zimne ręce, nasilone mdłości przy stresie, jeżdżenie w brzuchu naokrągło:(, bóle żołądka, częste odbijanie nawet jak nic nie jadłam... Możliwe ze mam?? Na czym polega leczenie błagam pomózcie:*

Odpowiedz
Gość 2009-10-18 o godz. 18:11
0

miałam, leczyłam się antybiotykiem i potem długo jeszcze bo kłopoty dróg pokarmowych to moja specjalność, w sumie ponad 3 lata brania lekarstw, badanie gastroskopii (państwowo, ze skierowaniem od lekatrza rodzinnego, ze znieczuleniem, bo chyba nie ma bez znieczulenia!), usg. Nie badałam nikogo z rodziny pod ty,m kontem. Starm się myś ręce przed każdym posiłkiem, nie jeść od nikogo z talerza itp. Trzeba uważać na to co się je, szczególnie na potrawy wymienione przez kasieńkę 13.

Odpowiedz
Loxia 2009-10-14 o godz. 20:56
0

Aoi napisał(a):Dziś dowiedziałam się, ile kosztuje badanie gastroskopiczne - 160zł ...
ale to ze znieczuleniem?

a u nas 190 bez znieczulenia.. razem ze zeniczuleniem od 250 wzwyż..

Odpowiedz
Aoi 2009-10-14 o godz. 20:53
0

kasieńka13 napisał(a):Ograniczylam (bo nie powiem, ze wyeliminowalam):
- wędliny
- smażone
- mocno pikantne
- mocno słodkie
- herbatę miętową (bo tylko pogarsza takie wrzodowe stany) i w ogóle mocną herbatę
- kawę
O jezu, to są rzeczy, które kocham (no może poza słodkimi).
Smażone, pikantne, herbata mocna... A na dolegliwości żołądkowe zawsze piłam herbatki miętowe . Już nie będę...

Dziś dowiedziałam się, ile kosztuje badanie gastroskopiczne - 160zł ...

Odpowiedz
kasieńka13 2009-10-14 o godz. 12:51
0

Ja byłam u państwowego. W dodatku test na Hp sobie zrobiłam sama w domu. Powiedziała mi tak - powinna pani najpierw isc na gastro, ale jeśli na własna odpowiedzialność woli pani wziąć porcję antybiotyku, to pani sprawa. Jak pani przejdzie po antyb. to znaczy ze wszystki objawy powodowala bakteria. Jesli nie przejdzie - konieczna bedzie gastroskopia.

No i przeszlo...

Ale diete sobie zrobilam. Ograniczylam (bo nie powiem, ze wyeliminowalam):
- wędliny
- smażone
- mocno pikantne
- mocno słodkie
- herbatę miętową (bo tylko pogarsza takie wrzodowe stany) i w ogóle mocną herbatę
- kawę

Piłam dużo siemienia lnianego. Można kupić teraz zmielone w sklepie lub w aptece. Daje się pić w przeciwienstwie do niezmielonego :)

Odpowiedz
Aoi 2009-10-14 o godz. 12:22
0

Byłam wczoraj u lekarza.
Zdenerwował mnie facet.
Ja mu badania pokazuję, gdzie H.p. przekracza normę dwukrotnie i jest Igg (aktywny), a on mi mówi, że wcale to nie znaczy, że ja tego Helikobaktera mam . A co kurna znaczy! Jak wół napisane, pod tym kontem badanie robione, i co kurna znaczy, że mam ptasią grypę czy co.

No i odrazu gatka, że on nie będzie przepisywał antybiotyków, ale najpierw leczenie wstępne, potem gastroskopia (no pewnie, takie badanie chyba sporo kosztuje ) a potem zobaczymy, czy faktycznie go mam.

Nosz byłam wściekła jak nie wiem co. Niedość że tyłek skrobiemy szkłem, to mam wydawac na gastroskopię... Już sama nie wiem co mam myśleć, robić.

Czy to próba nabicia sobie kabzy, czy troska o pacjęta? Acha, i jeszcze jeden tekst: "To jakie leczenie Pani wybiera?" !!.
No i nie było mowy nic o diecie.

Chyba przejdę się jeszcze do państwowego.

Odpowiedz
kasieńka13 2009-10-14 o godz. 07:51
0

miałam silny antybiotyk + ompeprazol + famogast. nie robiłam żadnych dodatkowych badań (głównie przez to, że na gastro to chyba tylko można mnie siłą doprowadzić). rodzinie też nie robiłam, bo mogą bć nosicielami, ale niekoniecznie musi się ujawnić. skoro nie maja dolegliwosci....

jest tylko jeden problem. leczenie daje gwarancja na 2 lata. potem cholerstwo może wrócić.

coś mi się ostatnio dzieję z ukł. pokarmowym...być może powtórka z rozrywki :(

Odpowiedz
Aoi 2009-10-13 o godz. 13:47
0

Właśnie zadzwoniłam do Luxmedu.
Na dziś mam wizytę.
Zabaczymy co dalej... 8)

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2009-10-13 o godz. 13:31
0

mialam 8)
jakis tam antybiotyk jadlam no i trzeba bylo bardzo mocno zmienic diete.
ale sobie chwale :)

generalnie teraz nie mam juz objawow ostrych czasami jak sie zapomne to zoladek daje o sobie znac ;)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie