Quantcast
  • Gość odsłony: 6538

    Jak zrobić chłodnik?

    Szukam i nie mogę znaleźć, a na samą myśl cieknie mi ślinka ;) Lubicie? proszę o przepis http://imageshack.us

    Odpowiedzi (32)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-09-20, 12:54:00
    Kategoria: Kulinaria
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-09-20 o godz. 12:54
0

Nale napisał(a):Zepsuć się nie da.
da się :axe:
dochodzę do wniosku, ze buraki pod każdą postacią są moim wrogiem

Odpowiedz
Kasia_S 2013-09-20 o godz. 12:52
0

Najprostszy i najpyszniejszy ;) :
sok buraczany Hortexu
jogurt naturalny (moze być też bałkański lub grecki)
wymieszać.
Dodać koperek, ugotowane jajko i ogórka.
Pychota!

Odpowiedz
Gość 2013-09-20 o godz. 12:50
0

Estella zrobiłam wg Twojego przepisu!
re-we-la-cja!!!

:lizak: :lizak: :lizak:

a wygląda tak:

Odpowiedz
caror 2013-09-20 o godz. 12:48
0

my w sezonie upałow uwielbiamy chłodniki.

najprostszy, najszybszy i zarazem pyszny.

ogórek w plasterki - troszkę posolić, zaby się "przegryzło", do tego rzodkiewka w plasterki. można dodać odrobinę młodej drobno pokrojonej cebuli. następnie siekamy dużo koperku. po czym zalewamy kefirem lub maślanką.
dodaję 3-4 łyżki koncentratu z czerwonego buraka. doprawiamy solą i pieprzem

to wszystko na trochę do lodówki. można jeść z gotowanym jajkiem.
ale ja wolę wersję light.bez jaja
pychota

Odpowiedz
Keito 2013-09-20 o godz. 12:46
0

Zwykly-cud napisał(a):Estella napisał(a):Aaaa no i Gazpacho :lizak:
3 duże pomidory,
2 papryki,
2 świeże zielone ogórki,
4-6 ząbków czosnku,
1 szklanka soku pomidorowego,
1 szklanka kostek lodu,
2 szklanki wody,
1-2 kromki białego chleba bez skórki lub miąższ bułki,
½ szklanki oliwy z oliwek,
ocet winny lub balsamiczny,
cukier, sól, pieprz

Pomidory umyć, sparzyć, obrać ze skórki. Pokroić w ósemki, usunąć pestki.
Papryki umyć, usunąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę.
Ogórki obrać, wydrążyć, pokroić w kostkę.
Czosnek obrać, pokroić w cienkie plasterki lub przecisnąć przez praskę.
Wszystkie składniki gazpacho zmiksować (partiami) na gęsty płyn. Doprawić do smaku octem, cukrem, solą i pieprzem.
Podawać zimne w szklankach jako napój lub na talerzach jako zupę z czosnkowymi grzankami.
Estella- a co robimy z polową szklanki oliwy i chlebem? Dodajemy do zupy? Przepis brzmi pysznie, ale jakoś nie wyobrazam sobie te chleba w tym wszytskim. Moze nie slusznie.... :D
ja nie Estella, ale odpowiem, bo tak robię :)

Chleb kroję w malutką kostkę i wrzucam na patelnię, aby się podrumienił na chrupko, czyli tzw. grzanki. Oliwę dodaję do wywaru pomidorowego, bo wtedy ma lepszy smak :)

Odpowiedz
Reklama
laureline 2013-09-20 o godz. 12:43
0

Ja kiedys jadlam chlodnik, z dodatkiem trzech rodzajow miesgotowanych oddzielnie i odsaczone dodaje sie do chlodnika. Kawalek cielecinki, piersi z kurczaka i kawalek wieprza, zabijcie ale nie wiem co :)
Pysznosc 8)

Odpowiedz
Zwykly-cud 2013-09-20 o godz. 12:41
0

Estella napisał(a):Aaaa no i Gazpacho :lizak:
3 duże pomidory,
2 papryki,
2 świeże zielone ogórki,
4-6 ząbków czosnku,
1 szklanka soku pomidorowego,
1 szklanka kostek lodu,
2 szklanki wody,
1-2 kromki białego chleba bez skórki lub miąższ bułki,
½ szklanki oliwy z oliwek,
ocet winny lub balsamiczny,
cukier, sól, pieprz

Pomidory umyć, sparzyć, obrać ze skórki. Pokroić w ósemki, usunąć pestki.
Papryki umyć, usunąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę.
Ogórki obrać, wydrążyć, pokroić w kostkę.
Czosnek obrać, pokroić w cienkie plasterki lub przecisnąć przez praskę.
Wszystkie składniki gazpacho zmiksować (partiami) na gęsty płyn. Doprawić do smaku octem, cukrem, solą i pieprzem.
Podawać zimne w szklankach jako napój lub na talerzach jako zupę z czosnkowymi grzankami.
Estella- a co robimy z polową szklanki oliwy i chlebem? Dodajemy do zupy? Przepis brzmi pysznie, ale jakoś nie wyobrazam sobie te chleba w tym wszytskim. Moze nie slusznie.... :D

Odpowiedz
Gość 2013-09-20 o godz. 12:40
0

Odnośnie chłodnika moja wileńska rodzina zawsze dodaje do niego śmietanę rozrobioną z ugotowanym żółtkiem. Dzięki temu nabiera wyrazistego smaku. Jako bazy używam jogurtu z dodatkiem kefiru, ale śmietanę dodać należy koniecznie, np. 18% do zup.
Koncentrat buraczany Krakus jest świetny i wystarczy dodać symboliczną ilość, żeby chłodnik nabrał przyjemnego koloru. Im buraczki w botwinie większe, tym koncentratu dodajemy mniej.

Nale, co do przysmaków z szyjkami rakowymi, to w ETC w dziale rybnym można zakupić oryginalne produkty sprowadzane prosto z Litwy. Wśród nich jest bardzo smaczna sałatka z szyjkami rakowymi - polecam.

Gdy jestem u rodziny w Wilnie serwowane są raki właśnie z przydomowego stawu.

Odpowiedz
Gość 2013-09-20 o godz. 12:38
0

Ja dzis sie ozarlam (doslownie ) chlodnikiem wlasnej produkcji - debiutowalam zreszta 8) Bylo pyyyszne, na jutro zostala reszta :P
Dzieki Estella za przypomnienie - nastepnym razem robie gazpacho 8)

Czy ktos wie, ile tak srednio kalorii maja obie te zupki? lol

Odpowiedz
Estella 2013-09-20 o godz. 12:36
0

Aaaa no i Gazpacho :lizak:
3 duże pomidory,
2 papryki,
2 świeże zielone ogórki,
4-6 ząbków czosnku,
1 szklanka soku pomidorowego,
1 szklanka kostek lodu,
2 szklanki wody,
1-2 kromki białego chleba bez skórki lub miąższ bułki,
½ szklanki oliwy z oliwek,
ocet winny lub balsamiczny,
cukier, sól, pieprz

Pomidory umyć, sparzyć, obrać ze skórki. Pokroić w ósemki, usunąć pestki.
Papryki umyć, usunąć gniazda nasienne, pokroić w kostkę.
Ogórki obrać, wydrążyć, pokroić w kostkę.
Czosnek obrać, pokroić w cienkie plasterki lub przecisnąć przez praskę.
Wszystkie składniki gazpacho zmiksować (partiami) na gęsty płyn. Doprawić do smaku octem, cukrem, solą i pieprzem.
Podawać zimne w szklankach jako napój lub na talerzach jako zupę z czosnkowymi grzankami.

Odpowiedz
Reklama
Estella 2013-09-20 o godz. 12:34
0

Ja z botwinki robię tak:
2 pęczki botwinki wraz z młodymi buraczkami
2 średnie świeże ogórki
1 pęczek koperku
1 pęczek szczypiorku
1-2 ząbki czosnku
2 łyżki soku z cytryny
4 szklanki zsiadłego mleka lub kefiru
1/2 szklanki śmietany
2 jajka ugotowane na twardo

Botwinkę oczyścić, opłukać i posiekać. Buraczki cienko obrać i pokroić w drobną kostkę. Włożyć do garnka zalać 2 szklankami osolonej i lekko posłodzonej wody i ugotować do miękkości (15-20 min). Wlać sok z cytryny.
Ogórki obrać i pokroić w drobną kostkę.
Szczypiorek i koperek przebrać, opłukać, osączyć i posiekać.
Jajka podzielić na ćwiartki.
Zsiadłe mleko lub kefir wymieszać ze śmietaną, dodać rozgnieciony czosnek. Połączyć z botwinką.
Dodać ogórki, szczypiorek, koperek, jajka.
Dokładnie wymieszać i mocno schłodzić w lodówce.

Odpowiedz
Nale 2013-09-20 o godz. 12:32
0

możesz w sobotę

Odpowiedz
DobraC 2013-09-20 o godz. 12:31
0

Nale - dzieki :prayer:
bede miala super eksluziv wersje dla dziadka na niedzielny obiad no i moge zrobic wczesniej (moge??) a nie w niedziele...

Odpowiedz
Annia 2013-09-20 o godz. 12:28
0

Ja bardzo często robię wersję błyskawiczną - i bardzo pyszną...
Potrzebne są 2 l maślanki lub kwaśnego mleka
2 słoiczki buraczków konserwowych (wiórki)
pęczek koperku
pęczek rzodkiewek
ogórek świeży
warzywa pokroić i wymieszać z mlekiem i buraczkami (przyprawić do smaku.
można dodać jajko na twardo
Życzę smacznego :D :D

Odpowiedz
Nale 2013-09-20 o godz. 12:26
0

Szyjki kupuję mrożone. Nie wiem skąd się bierze świeże, chyba z czystego stawu w dworskim ogrodzie - a to było przed wojną ;) Na opakowaniu jest łopatologiczna instrukcja, jak je przygotwać.
Botwinka bywa różna - ale takiej małej to minimum 2 pęczki. Zależy tez od preferencji - ja lubię mieć dużo zielska w talerzu, a mój mąż raczej mało.
Cielęciny jakieśpół kilo, może 0,75. Włoszczyzny - 1 marchewka, 1 mała pietruszka, kawałeczek selera, mała cebulka, kawałek pora.
Szyjek - tak po 4-6 na duży talerz.
Kwas zawsze kupuję Krakus, ale nie wiem, czy inne są gorsze. Ten pamiętam z dzieciństwa i już tak mi zostało. Jego wadą jest nadmierna słoność poza tym ok.
Ogórek jeden duży wężowy, koperku spory pęczek, rzodkiewek w zalezności od wielkości 1-2 pęczki.
Śmietany tyle, ile wyjdzie wywaru. Zamiast może być zsiadłe mleko, ale to już nie oryginalnie.

Odpowiedz
DobraC 2013-09-20 o godz. 12:23
0

Nale wersja ekskluziw mnie powalila.. a jak kupujesz szyjki rakowe? a ten zakwas - pamietasz jakiej firmy?
i na 4 osoby to duzo tej botwinki? a reszty skladnikow?
no wybaczcie lopatologie stosowana ...

Odpowiedz
Nale 2013-09-20 o godz. 12:21
0

Zepsuć się nie da. U nas są dwie wersje: eksluziw i leniwa. Obie bardzo dobre.
W wersji eksluziw nalezy przyrządzić lekki taki "rosołkowy" na chudej cielęcinie (ważne - bo jak wywar jest tłusty to te oka w zimnej zupie są raczej odrażające).Włoszczyznę utylizujemy. Mięsko wyciągamy i dzielimy na małe kawałeczki, a w wywarze gotujemy drobno posiekane buraczki i łodyżki od botwinki. Na koniec wywar doprawiamy solą, pieprzem i zakwasem buraczanym - ostatecznie może być z butelki, ale wtedy ostrożnie z solą. Mieszamy w proporcji 1:1 ze śmietaną. Wkrajamy rzodkiewki, ogórka (może być małosolny, ale kiszony już nie) oraz bardzo dużo szczypiorku. Podajey zimne z mięskiem, szyjkami rakowymi i ewentualnie jajkiem. To jest chłodnik litewski prawdziwy, wg przepisu mojej prababci wilnianki.

Wersja leniwa jest taka. Podgotowujemy posiekane buraczki i łodyżki botwiny w małej ilości osolonej wody. Doprawiamy to koncentratem burakowym z butelki, tak, żeby było bardzo buraczane. Mieszamy z gęstym jogurtem, kefirem, maślanką albo mlekiem acidofilnym. Ja najbardziej lubię jogurt. Na mały pęczek botwinki wchodzą mi z reguły 2 opakowania dużej bakomy. Do tego dodajemy pokorojone rzodkiewki, ogórki i koperek. Podajemy z jajkiem. Wykonanie zajmuje góra 30 minut, jak ktoś się bardzo ślamazarzy.

Odpowiedz
Gość 2013-09-20 o godz. 12:18
0

dobrze, że przypomniałyście. W sam raz na upały :D

Odpowiedz
aneczka_kaczorek 2013-09-20 o godz. 12:17
0

Ja Chłodnik robie tak:

Botwinę kroję w kostkę razem z łodygami bez liści zalewam wodą tak aby była przykryta od razu dodaje odrobinę kwasku cytrynowego (żeby nie straciła koloru) kiedy botwina jest już miękka odstawiam do wystygnięcia.
Ogórki i rzodkiewkę kroję w kostkę, szczypiorek i koperek drobno siekam.
Do tego dodaje ostudzoną botwinę następnie kefir ilość w zależności ile chce mieć chłodniku (ja używam tych gęstych Robico) oraz mały kubek śmietany 18% wszystko razem mieszam i doprawiam do smaku.

Ja chłodnik najlepiej lubię z jajkiem i do ziemniaczków.
Robię jutro na 100%

Odpowiedz
agga73 2013-09-20 o godz. 12:13
0

nooo, ja to robię trochę inaczej, patrz wyżej ;)
bez wywaru, a nabiał w postaci łyżki śmietany prosto do talerza.

Odpowiedz
DobraC 2013-09-20 o godz. 12:11
0

agga73 napisał(a):Dobra, nie da się zepsuć lol

ej nie moj "hop" ;)

hm.. czyli rozumiem ze do tego wywaru z warzyw ugotowanego i ostudzonego wlewam nabial? jaki najlepiej?

Odpowiedz
agga73 2013-09-20 o godz. 12:10
0

a i tą botwinkę to dajesz całą, łącznie z zielonym :)

Odpowiedz
agga73 2013-09-20 o godz. 12:07
0

Dobra, nie da się zepsuć lol
botwinka to takie buraczki wielkości fasolki ;)
smacznego :D
ja mam chłodnik jutro i już mi ślinka cieknie 8)

Odpowiedz
DobraC 2013-09-20 o godz. 12:04
0

wyciagam troche bo bede robic po raz pierwszy w weekend...
czy to sie da zepsuc???
i czy botwinka to takie mlode buraczki ?

Odpowiedz
Gość 2013-09-20 o godz. 12:02
0

Dzisiaj bede robic: gotuje w malej ilosci wody botwinke posiekana i mloda marchewke, dodaje tez czasem troche koncentratu barszczu, jak botwinka ma malenkie buraczki. Jak przestygnie wlewam litr malo kwasnej maslanki (Milko), surowego posiekanego ogorka, szczypiorek, koperek, rzodkiewke, sol i pieprz. Jemy z jajkiem na twardo.

Barszcz z botwinki na cieplo tez lubie, gotuje podobnie, ale na rosole i zabielam jogurtem lub lekka smietana. Nie daje tez tylu surowych jarzyn na koniec.

Odpowiedz
Pucia 2013-09-14 o godz. 17:40
0

Ja też uwielbiam chłodnik i robie wersję bez buraczków (bo szybsza, jak przyjdzie ochota to trzask prask i jest): ogórki i rzodkiewkę w drobne kawałeczki (najlepiej na tarce) zetrzeć, posolić, odstawic (puszczą wodę). Potem kefiru mnóstwo lub zsiadłego mleka, trochę czosnku, szczypiorek, wyduśdać + gorące parujace ziemniaki. Pycha!

Odpowiedz
Gość 2013-09-14 o godz. 17:36
0

Uwielbiam chłodnik, robię go w wersji dla leniwych.
Przyrządzam gorący kubek: barszcz czerwony, zimny mieszam z kefirem, dodaję mnóstwo koperku, ogórka, rzodkiewki i się zajadam.

Odpowiedz
focia 2013-09-13 o godz. 13:20
0

Pokroić botwinkę - ja kroję tylko buraczki na najmniejsze listki oraz łodyżki - nie lubie tyh większych liści.

Zalacniewielką ilością wody, posolić i pocukrzyć i poddusić do miękkości - uważać, aby nie rozgotować, ja lubię takie lekko chrupkie

Do wystudzonej botwinki dodać według smaku:
śmietanę/kefir/zsiadłe mleko/jogurt naturalny/maslankę - ja dodaję kefir i jogurt
pokrojony w kostkę lub starty ogórek
rzodkiewkę
posiekaną cebulkę
szczypiorek
koperek

Ja nie daję koperku - nie lubię. Wlewam na talerze i daję ugotowane jajko pokrojone w świartki lub plasterki.

Odpowiedz
agga73 2013-09-13 o godz. 12:40
0

chłodnik uwielbiam :)

a robię go tak:
do garnka z wodą wrzucam botwinkę, jak sie zagotuje dodaję szczaw do zagotowania, doprawiam sola i ociupinkę cukrem. zostawiam do ostudzenia.
do talerzy przygotowuję świeżego ogórka i jajko w kostkę, szczypiorek oraz łyżkę śmietany. chłodnik podaję z lodówki. jest pyszny z podsmazonymi ziemniakami :)

mniam :lizak:

Odpowiedz
Gość 2013-09-13 o godz. 12:02
0

dzięki ama, już myślałam, że wątek nie będzie miał odzewu, będę kombinowała :)

Odpowiedz
ama 2013-09-12 o godz. 22:44
0

hm
moja mama robi najgenialniejszy na swiecie chłodnik, ale ja niestety przepisu nań nie znam
mogę służyć tylko kilkoma cennymi radami:
chłodnik robi się ze zsiadłego mleka, ewentualnie można dać trochę kefiru (zsiadłe mleko można kupić w takich pojemniczkach jak jogurty)
absolutnie nie dawać mleka i nie robić chłodnika ze smietany
buraczki to podstawa, ale nie wiem w jakiej dokładnie postaci -botwinka +małe buraczki chyba ugotowane:oops:
napewno mama daje koncentrat buraczany z buteleczki szklanej
do chłodnika wrzucamy koniecznie ogórka świeżego i kiszonego - może byc starty na grubej tarce

chodnik jemy z jajkiem na twardo

co więcej chwilowo nie pamietam ;)

Odpowiedz
laureline 2013-09-01 o godz. 14:27
0

ja tez sie podpinam :) uwielbiam, ale zawsze jadlam u znajomych i nigdy jakos o przepis nie zahaczyłam...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie