Quantcast
  • Gość odsłony: 13886

    Co radzicie na temat planowanej cesarki?

    W srode ide na planowana cesarke,ze wzgledu na male zwyrodnienia dna oka okulistka sugerowala jednak zabieg (choc mam "tylko" -4 i -4.25).Dziewczyny, ktore mialy planowane cc - czy macie jakies specjalne rady,czy wlasciwie sa jakies roznice miedzy planowana a nie planowana cesarka?Z rozmowy z lekarzem dowiedzialam sie, ze jest to sytuacja bardziej komfortowa dla lekarza,bo spokojnie podchodzi on do operacji, jest tez roznica w nacieciu brzucha - najpierw nacina skore, a reszte tak jakby "rozrywa" (tak to jakos lekarz okreslil),co zapobiega przerwaniu polaczen nerwowych i naczyn krwionosnych, jak to bywa przy szybkich cesarkach,wszystko sie wtedy lepiej goi.Podzielcie sie doswiadczeniami, prosze :)To juz za dwa dni... No chyba, ze zacznie sie wczesniej naturalnie ;)

    Odpowiedzi (41)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-20, 13:39:24
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-11-20 o godz. 13:39
0

Mała - w Żeromskim, dobrze kojarzę?

Odpowiedz
Mała 2013-11-20 o godz. 13:37
0

Blutka napisał(a):Mam na wyjście kopertową kieckę i majtki siatkowe z "golfem" ;) - nie będzie mnie uciskać?

Ja mialam normalne majtki w dniu wyjscia. Nie uciska. Opatrunek dobrze zabezpiecza rane.

Czy przez cały czas ktoś mi musi podawać dziecko do karmienia? Po ilu dniach można je samemu dźwigać?

W szpitalu, w ktorym ja rodzilam, przyniesli mi Anie juz na sale pooperacyjna na pierwsze karmienie i juz tam ze mna zostala. Wszystko bylo w porzadku do momentu, kiedy byl ze mna maz, ktory - kiedy chcialam sie zdrzemnac - odkladal Anie do tego przezroczystego lozeczka dla noworodkow. Kiedy poszedl, Ania spala ze mna w lozku. Bardzo mi bylo niewygodnie - caly czas na plecach, w lozku zapadnietym pod moim ciezarem, z bolaca rana uniemozliwiajaca wieksze wygibasy, z reka polozona caly czas na bok, bo obejmowalam Anie... Najgorzej bylo jednak przelozyc ja z jednej strony na druga, kiedy zmienialam piers, z ktorej ja karmilam. Wygladalo to mniej wiecej tak, ze kladlam ja sobie na klatce piersiowej, potem delikatnie przesuwalam sie bardziej na druga strone lozka, a potem kladlam Anie u drugiego boku. Nad ranem poprosilam polozna, zeby zaopiekowala sie Ania, bo chcialam, zeby mi troche odpoczely rece...
Dzwigalam Anie (a bylo co - 4380) juz od nastepnego dnia rano.

Co po cesarce w ogóle robi się samemu przy dziecku, a co robią położne?

W szpitalu, w ktorym rodzilam polozne zabieraly dziecko tylko na kapiel. W nocy mozna bylo podrzucic im dziecko w tym lozeczku do pokoju noworodkow (taki pokoj, w ktorym sa dzieci pod obserwacja 24h/dobe) kiedy np. szlam do ubikacji w nocy a babeczki z mojego pokoju spaly i nie mogly na Anie rzucic okiem.

Odpowiedz
Gość 2013-11-20 o godz. 13:33
0

Blutka napisał(a):Mam na wyjście kopertową kieckę i majtki siatkowe z "golfem" ;) - nie będzie mnie uciskać?
Kiecka, ok, majtki też - miałam siatkowych dwa rodzaje i te z golfem były duuuużo lepsze niż te drugie.
Blutka napisał(a):Czy przez cały czas ktoś mi musi podawać dziecko do karmienia?
W dzień cesarki podano mi dziecko (nic dziwnego ;) ), następnego od rana był mój mąż, więc mi małego też podawał. Ale już wieczorem poszedł i zostałam sama. Dałam radę podnosic, przebierac (smółkę zrobił w nocy ;) ) - nie było zle.
Blutka napisał(a):Po ilu dniach można je samemu dźwigać?
W sensie dziecko? Niby przez 3 miesiące powinno się oszczędzac, ale wiadomo ;) Generalnie ja dzwigałam od razu.
Blutka napisał(a):Co po cesarce w ogóle robi się samemu przy dziecku, a co robią położne?
Mój szpital bardzo wierzy w rooming-in Więc położne jedynie kąpały dzieci - a całą resztą trzeba się było zając samej. Na noc też nie bardzo można było dziecko oddac (tzn. kręciły nosem) - z perspektywy czasu miałabym gdzies ich złe humory i poprosiła o opiekę nocną i przynoszenie tylko na karmienie (ale wiadomo - hormony, dół pod tytułem "jestem wyrodną matką, bo nie chcę zajmowac się swoim dzieckiem" i brak doświadczenia robią swoje).

Odpowiedz
algaj 2013-11-20 o godz. 13:31
0

Blutka napisał(a):algaj napisał(a):Blutka napisał(a):Podnoszę. 8)
Łaknę informacji.
jakie szczegóły Cie interesują? 8)
WSZYSTKIE. 8)
Mam na wyjście kopertową kieckę i majtki siatkowe z "golfem" ;) - nie będzie mnie uciskać?

nie bedzie ;)
Czy przez cały czas ktoś mi musi podawać dziecko do karmienia? Po ilu dniach można je samemu dźwigać?

ja właściwe jak juz wstałam - czyli w drugiej dobie - to dźwigałam i dziecko, wcześniej po prostu kładli je obok mnie na łóżku
Co po cesarce w ogóle robi się samemu przy dziecku, a co robią położne?

W Krakowie -np w Żeromksim wszystko robisz sama, w Koperniku zależy od pietra - ja byłam na takim gdzie dzieci na noc zabierano, przewijali je i ubierali w szpitalne ciuszki i szczerze mówiąc b.dobrze, nie miałabym chyba na to siły

Odpowiedz
Gość 2013-11-20 o godz. 13:28
0

U mnie w szpitalu pielęgniarki noworodkowe zajmowaly się dzieckiem przez trzy doby. Przewijaly, karmily, kapaly itp. W czwartej dobie wzięlam Olę do siebie na stale. Wczesniej zajmowanie sie nią byloby dla mnie klopotem.

Wychodzilam w ciążowych spodniach - ale miękkich, nie dzinsach. W szpitalu w ktorym rodzilam opatrunek sciaga sie po jakis 12 godzinach od cc i pozniej juz nic na ranie sie nie ma. Ani za pierwszym, ani za drugim razem nie mialam z tego powodu zadnych komplikacji.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-20 o godz. 13:25
0

Blutka napisał(a):algaj napisał(a):Blutka napisał(a):Podnoszę. 8)
Łaknę informacji.
jakie szczegóły Cie interesują? 8)
WSZYSTKIE. 8)
Mam na wyjście kopertową kieckę i majtki siatkowe z "golfem" ;) - nie będzie mnie uciskać?
Nie powinno :)

Czy przez cały czas ktoś mi musi podawać dziecko do karmienia? Po ilu dniach można je samemu dźwigać?
Mi podawano w dniu CC i następnym.
W drugiej dobie po CC zaczęłam ją brac sama - aczkowliek wygodniej było jesli ktoś pomógł 8)

Co po cesarce w ogóle robi się samemu przy dziecku, a co robią położne?

Zależy: od szpitala, od połoznych i od Twojej asertywności ;)
U mnie połozne kąpały i przebierały po kąpieli.
Zajmowały się dzieckiem w nocy.
Przewijaniem na początku zajął się mąż - i tak zostało ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-20 o godz. 13:22
0

algaj napisał(a):Blutka napisał(a):Podnoszę. 8)
Łaknę informacji.
jakie szczegóły Cie interesują? 8)
WSZYSTKIE. 8)
Mam na wyjście kopertową kieckę i majtki siatkowe z "golfem" ;) - nie będzie mnie uciskać?
Czy przez cały czas ktoś mi musi podawać dziecko do karmienia? Po ilu dniach można je samemu dźwigać?
Co po cesarce w ogóle robi się samemu przy dziecku, a co robią położne?

Odpowiedz
algaj 2013-11-20 o godz. 13:21
0

Blutka napisał(a):Podnoszę. 8)
Łaknę informacji.
jakie szczegóły Cie interesują? 8)

Odpowiedz
Gość 2013-11-20 o godz. 13:19
0

Podnoszę. 8)
Łaknę informacji.

Odpowiedz
algaj 2013-11-20 o godz. 13:15
0

katarinka7 napisał(a):
Jakoś nie wiem, co ubrac po porodzie w związku z cieciem casarskim? Czy takie spodnie ciążowe są ok, czy raczej nie - łączenie materiału spodni z rozciągliwym bawełnainym pasem nakładanym na brzuch wydaje się być na linii cięcia..................?
A może jakaś kiecka? Tylko pewnie wtedy taka w stylu indyjskim, rozpinana od góry (żeby można było łatwo karmic)?.
spodnie ciążowe będą OK- zwlaszcza, że po porodzie będą jeszcze luźniejsze
ja - podobnie jak Mała - ubralam na wyjście to co zostawilam w szpitalnej szatni ;) czyli ciążowe dzinsy i bluzkę, w domu wskoczylam w luźne dresy i lniane spodnie i tez bylo OK :)

Odpowiedz
Reklama
Mała 2013-11-20 o godz. 13:14
0

Po porodzie, czyli rozumiem, ze na wyjscie ze szpitala i potem?
Ja na wyjscie ubralam to, w czym przyjechalam, czyli spodnie ciazowe (z zakladanym na brzuch pasem) i szersza koszulke. Rana po cc jest dobrze zabezpieczona opatrunkiem i po 5 dniach pobytu w szpitalu mozna sie z nia oswoic. Ubranie ciazowe w ogole jej nie uraza.

Odpowiedz
katarinka7 2013-11-20 o godz. 13:12
0

Wyciągam wątek, bo niedługo temat będzie mnie dotyczył.

Jakoś nie wiem, co ubrac po porodzie w związku z cieciem casarskim? Czy takie spodnie ciążowe są ok, czy raczej nie - łączenie materiału spodni z rozciągliwym bawełnainym pasem nakładanym na brzuch wydaje się być na linii cięcia..................?
A może jakaś kiecka? Tylko pewnie wtedy taka w stylu indyjskim, rozpinana od góry (żeby można było łatwo karmic)?

Poradźcie.

Odpowiedz
Adamowa 2013-11-20 o godz. 13:09
0

Poczytałam... wzruszyłam się prawie do łez (naprawdę!)... i stwierdzam, że nie nadaję się do macierzyństwa, nawet na te pierwsze dni po narodzinach... nie wytrzymałabym...

Odpowiedz
Gość 2013-11-20 o godz. 13:07
0

Adamowa polecam wątek Wirtualna Szkoła Rodzenia jest przyklejony na górze strony.

Odpowiedz
Adamowa 2013-11-20 o godz. 13:05
0

A jeśli ktoś - tak jak ja - nie planuje karmienia piersią, to ma po co chodzić do szkoły rodzenia??

Odpowiedz
Gość 2013-11-20 o godz. 13:03
0

Ja tez chodzilam do szkoly rodzenia i mialam zaplanowana cesarke ;)

Odpowiedz
surtsey 2013-11-20 o godz. 02:00
0

A bo się wahali do końca stycznia (termin na ostatniego lutego), wiec jak już zaczeła chodzic to zaliczyła w ekspresowym tempie karmienie piersią :D i my przy okazji też, a dopiero potem ciag dalszy porodu dla reszty
http://www.youngnutrition.net

Odpowiedz
Adamowa 2013-11-19 o godz. 20:42
0

Dzięki kobitki za słowa otuchy:) Mam tylko pytanie... Skoro znajoma miała przewidzianą z góry cesarkę z powodów sercowych, to dlaczego chodziła z Tobą do szkółki rodzenia??

Odpowiedz
surtsey 2013-11-18 o godz. 01:00
0

Adamowa
chodziłam do szkoły rodzenie z dziewczyną, która miała problemy sercowe. Miała zaplanowaną cesarkę w klinice w Katowicach.
Ja nie miałam planowanej cesarki, tylko szybka decyzja lekarza w trakcie porodu uratowała mojego syncia. Świetnie się zagoiło i dobrze sie czułam (oprócz otumanienia po pełnej narkozie). Nie martw sie na zapas :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 02:51
0

Nie nastawiaj się tak, nie sądzę, żeby lekarze ryzykowali Twoje życie dla swojego widzimisię… zresztą w Polsce jest teraz tendencja do nadużywania ;) i czasem robią cc bez ważnego powodu…. tak gdzieś czytałam.
Jeśli masz poważne wskazania to na pewno będziesz mieć cc (kurcze, nie chciałam Cię nastraszyć :usciski: )

Odpowiedz
Adamowa 2013-11-15 o godz. 02:43
0

Buuu:( no ale jednak sporo tu w forumi postów o kobietkach, które miały cc - czy im na tym zależało, czy nie - właśnie wzwiązku z problemem wzroku, więc mam nadzieję, że moje serducho teżmnie do tej grupy zakwalifikuje...:( Chciałabym tego zarówno przez wzgląd na to, że przyoszczędziłabym;) (a jak pisałam opcja rodzeniadla mnie zupełnie odpada, już prędzej nie zdecydowałabym się po prostu na dzidziusia), no i rzeczywiście bałabym się rodzić, skoro po niewielkim nawet wysiłku lub zmęczeniu tracę prawie akcję serca...

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 02:30
0

Nie zrozumiałam Cię dobrze, jestem taka roztargniona.
Wiesz generalnie jest to wskazanie do cc, ale znam również przypadek wskazania do cc z powodu wady wzroku gdzie po konsultacji ze specjalistami w szpitalu (czyli innymi niż lekarz prowadzący) stwierdzono brak przeciwwskazań i kazali rodzić naturalnie .

Odpowiedz
Adamowa 2013-11-15 o godz. 01:54
0

Wiem o tym, że na zyczenie u nas się tego nie robi (co uważam za debilizm!) - toż sama napisałam o daniu w łapę... Wiadomo jednak, że jeśli zachodzi taka konieczność, to cesarkę się robi - i o to mi chodzi:czy w przypadku problemów sercowych lekarz to zaleci, czy nie?

Odpowiedz
Gość 2013-11-15 o godz. 01:21
0

Adamowa: W Polsce nie ma czegoś takiego jak cc na życzenie, można tylko dać w łapę ;) i tyle … nikt Ci za to rachunku nie wystawi.
CC robi się w znieczuleniu zewnątrzoponowym, podpajęczynówkowym oraz pod narkozą.

Odpowiedz
Adamowa 2013-11-14 o godz. 23:21
0

Ja wiem, że na pewno będę miała cesarkę, gdy już zajdę w ciążę - nie dopuszczamw ogóle dosiebie takiej opcji, bym miała rodzić.
Mam jednak pytanko do was: wiecie może, czy jeśli ma się dość poważne problemy z sercem, to lekarz zgodzi się na cc bez "dawania w łapę" (oczywiście z tego, ze skoro już mam te kłopoty, to w grę wchodzitylko znieczulenieczęściowe, a nie pełna narkoza)??

Odpowiedz
Gość 2013-10-08 o godz. 23:10
0

Ja miałam. Ale czy boli, czy nie, to Ci nie powiem, bo dostałam znieczulenie w trakcie I fazy porodu, więc nic nie bolało mnie bardziej niż skurcze ;)

Odpowiedz
Zła kobieta 2013-10-08 o godz. 22:48
0

Ja w prawdzie nie ejstem nawet w ciąży, ale z uwagi na wadę wzroku usłyszałam już że w razie czego tylko cc... i mam pytanko, bo ja się boję narkozy , miała ktoraś z Was wkłucie w kręgosłup???

Odpowiedz
krewecia 2013-09-22 o godz. 19:27
0

I ja szykuje się do CC i to pewnie planowanej, ale wszystkiego dowiem się dopiero 11 maja na konsultacji z moim dr. i jego załogą. U mnie wskazaniem jest rozchodzące się spojenie łonowe i nie wiem jak to będzie z cc jak zacznie się akcja porodowa dlatego wydaje mi się ze będzie to planowane cc.
Jeszcze ciężko mi jest się przestawić bo całą ciąże szykowałam się na naturalny poród i to planowałam bez znieczulenia a tu wyszło zupełnie inaczej, na dodatek już mi szkoda ze córci nie dadzą mi od razu no i ze potem ból spojenia + ból po cc.
Mam nadzieje ze nic nie stanie na drodze do rodzenia w szpitalu w którym planuje, razem z moim prowadzącym dr. i położną. eehhh

Odpowiedz
Liberales 2013-09-05 o godz. 20:12
0

Martusia napisał(a):Liberales, w szpitalu w którym rodziłam przed porodem kobietom mierzono miednice i w ogóle sprawdzano, czy dana kobieta może rodzić naturalnie. Może i w Twoim szpitalu jest to praktykowane?!
Owszem wczoraj dowiedziałam się, żeby nie martwić się na zapas.
Będą mi mierzyć miednicę i sprawdzać czy to skrzywienie będzie miało wpływ na poród.
Dzięki :)

Odpowiedz
Gość 2013-09-04 o godz. 19:05
0

Dodam tylko,że trzymam kciukasy!!!
Acha i weź sobie bandaż nieelastyczny chyba, że na oddziale mają drabinki przy łóżkach. Jest taki "delikatny" problem z podnoszeniem się do siedzenia po cięciu...z drabinką łatwiej :)

A wstawaj i chodź jak najszybciej bedziesz w stanie. Jak tylko znieczulenie zejdzie i pozwolą. Dużo ładniej się rana goi i mięsie szybciej wracają do normy.

Odpowiedz
Gość 2013-09-04 o godz. 18:54
0

Martusia napisał(a):Ja nic nie doradzę, bo jestem po cesarce, ale nie planowanej;)
Faktycznie lepiej jak wiesz co Cię czeka. Ja co prawda nie wiedzialam, ale też szybko doszłam do siebie.
Trzymam kciuki!
Podpisuję się pod tym ;)
Ja wszystkim polecam cesarkę i jeśli jeszcze kiedyś miałabym rodzić to tylko przez cc.
Ciesz się, że nie poznasz bólu porodowego (skurczy).
Trzymam kciuki!

Odpowiedz
Gość 2013-09-04 o godz. 18:18
0

kometa napisał(a):Agnes dla mnie to kwestia osobistych odczuc - jakos nie chcialam by mi ktos sie wkluwal w kregoslup, wiec wybralam narkoze - czulam sie potem swietnie i nie mialam zadnych efektow ubocznych.
Dzięki Kometko :) bo właśnie widmo wkłuwania w kregosłup mnie przeraża...brrr

Odpowiedz
Gość 2013-09-04 o godz. 14:30
0

Agnes dla mnie to kwestia osobistych odczuc - jakos nie chcialam by mi ktos sie wkluwal w kregoslup, wiec wybralam narkoze - czulam sie potem swietnie i nie mialam zadnych efektow ubocznych.

Odpowiedz
Gość 2013-09-04 o godz. 13:13
0

kometa napisał(a):Dodi moglam wybrac rodzaj znieczulenia :)
A wybierając rodzaj znieczulenia czym się kierować? Czy można powiedzieć, że jedno jest lepsze od drugiego?

Odpowiedz
Gość 2013-09-03 o godz. 23:35
0

Liberales, w szpitalu w którym rodziłam przed porodem kobietom mierzono miednice i w ogóle sprawdzano, czy dana kobieta może rodzić naturalnie. Może i w Twoim szpitalu jest to praktykowane?!

Odpowiedz
Gość 2013-09-03 o godz. 22:28
0

ja miałam miec planowane cc, ale dzidzi sie pospieszyła o tydzień :) Psychicznie byłam przygotowana niby, bo jak zaczęła się akcja (nagle) to byłam w szoku :)

A to rozrywanie, o którym mówił Ci lekarz ma na celu szybsze i bez komplikacji zrastanie.

Ja byłam na porodówce o 4 rano, o 7.45 weszłam na sale operacyjną, około 8.15 zaczęli operacje a wyjęli Małą o 8.30. JA byłam na sali poporodowej około 9. Ból jest, ale do wytrzymania, najgorzej jest przez pierwsze kilka dni wstawać, bo szwy ciągną. Ale jak się wstanie to juz jest dobrze.

po kilku dniach jest prawie normalnie :)
POwodzenia!!!!! :)

Odpowiedz
Liberales 2013-09-03 o godz. 21:03
0

Przepraszam, że się wtrynię w temat.....
Ja w prawdzie jeszcze nie wiem co mnie czeka, ale ostatnio przypomniałam sobie, że jak byłam nastolatką trafiłam do kręglarza, który stwierdził że mam nieprawidłową postawę ciała co wynika z krzywej miednicy. Wtedy jakoś sie tym nie przejełam.Teraz mi sie to przypomniało i tak się zastanawiam czy mając krzywą miednice można rodzić naturalnie??
Oczywiście zapytam sie mojego gina przy najbliższej okazji, ale może coś wiecie o tego typu przypadkach??

Odpowiedz
Gość 2013-09-02 o godz. 16:57
0

Dzieki, dziewczyny :)
No wlasnie zauwazylam, ze jakas spokojna jestem, zero stresu - w przeciwienstwie do meza :)
Na szczescie juz w domu ponad tydzien bedzie u mnie mama,
potem 2 tyg. urlopu bierze maz, wiec mysle, ze to raczej komfortowe warunki do przychodzenia do siebie :)

Dzieki za kciukasy :)
Kurcze, nie moge sie juz doczekac ;)

Odpowiedz
Gość 2013-09-02 o godz. 15:41
0

Ja nic nie doradzę, bo jestem po cesarce, ale nie planowanej;)
Faktycznie lepiej jak wiesz co Cię czeka. Ja co prawda nie wiedzialam, ale też szybko doszłam do siebie.
Trzymam kciuki!

Odpowiedz
Gość 2013-09-02 o godz. 15:36
0

Dodi po prostu planowana cesarka pozwala przygotowac sie do tego psychicznie :) Ja prawie od poczatku ciazy wiedzialam, ze bede miala CC, wiec moglam spokojnie poczytac co mnie czeka, moglam pogadac z lekarzem, jak to bedzie wygladalo, moglam wybrac rodzaj znieczulenia :) Dzieki temu, w ogole sie nie denerwowalam w szpitalu czekajac na zabieg (co mnie bardzo zdziwilo bo myslalam, ze bede sie stresowac ;)) Bylam rowniez przygotowana psychicznie na bol rany po cesarce i wszelkie niedgodnasci i moze to dzieki temu tak dobrze sobie poradzilam juz po fakcie, dosc szybko wstalam, zaczelam chodzic i opiekowac sie Ola :) Calkiem mozliwe jest to co piszesz, ze po planowanej cesarce sie lepiej goi, bo ja czulam bardzo dobrze, moge miec cesarke drugi raz ;)

Odpowiedz
magdaF. 2013-09-02 o godz. 14:39
0

Ja nic nie poradzę, alę bedę trzymać kciuki za udane cc.
Powodzenia i szybkiego powrotu do zdrowia :D

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie