Quantcast
  • Gość odsłony: 68616

    Co sądzicie o Szpitalu Bielańskim?

    Ja tam rodziłam prawie 3 miesiące temu, więc napiszę, co wiem i co sądzę :)1. Patologia (leżałam jeden dzień) - oceniam ten oddział dobrze, pielęgniarki OK, lekarze też, pokoje są chyba tylko 4-osobowe, nie wiem, ja w każdym razie leżałam w 4-osobowym. Łóżka - porażka. Są tak wysokie, że ja (wzrost 170 cm) nie dosięgałam do podłogi. Utrudnia to życie kobiecie z wielkim brzuchem, a tam własnie takie głównie trafiają.2. Porodówka - są: 1 sala pojedyncza i chyba 2 albo 3 podwójne. I teraz tak - jeśli rodząca ma "swoją" położną, to obowiązkowe (:!:) jest dokupienie pojedynczej sali (tak zarządził ordynator) za 600 zł. Ale jeśli ta sala jest zajęta, to wtedy już bez dopłacania rodzi się tam, gdzie jest miejsce :) Ja właśnie tak rodziłam :) Poza tym jeśli chodzi o wyposażenie porodówki, to są łóżka regulowane na guziki i nie tak wysokie, jak na patologii. W każdej sali jest łazienka z prysznicem, piłka, taki worek jakby pufa (nie wiem, jak to się nazywa) do dyspozycji rodzących. Poza tym są kanapy dla mężów (bardzo wygodne :) ), stanowisko do obsługi noworodka i to chyba wszystko :) Mąż może być przy porodzie bez żadnych dopłat.3. Oprócz sal na patologii i sal porodowych "zwiedziłam" też blok operacyjny i pooperacyjny. Co do operacyjnego, to niewiele napiszę, bo nie znam się i tak naprawdę niewiele też pamiętam. Za to pooperacyjny pamiętam lepiej. Sala jest jedna, na dwa łóżka, bardzo ciasna. Z tym że ciasnota nie przeszkadza pacjentkom, tylko obsłudze, bo pacjentki leżą plackiem :) I tu się zaczyna problem - ja miałam to szczęście, że 24 h po mnie nie było żadnej cesarki i leżałam sobie w spokoju ponad 30 h na pooperacyjnym. Maćka przynosili mi parę razy, ale ja byłam tak "zdechła", że na pewno nie dałabym rady się nim opiekować cały czas. Ale inne pacjentki nie miały tyle szczęścia. Jedna była taka, którą po 7 godzinach po godzinach już na położnictwo zawieźli i dali dziecko. Może to i dobrze, kontakt z dzieckiem od początku. Ale ja naprawdę byłam wdzięczana losowi za te godziny snu i spokoju. No, ale to już kwestia podejścia do tematu chyba. Ogólnie opieka na pooperacyjnym super - położne delikatne, dyskretne, miłe.4. Położnictwo - wyposażenie sal w porządku. Jest jedna sala pojedyncza (200 zł za dobę) i poza tym sale 3-osobowe. Na sali umywalka i stanowisko do przewijania i kąpania dzieciaków. Poza tym przy każdej sali łazienka z prysznicem. Niestety niektóre położne - porażka. Na mojej sali leżała dziewczyna dość nieporadna we wszystkim, co robiła (w sumie miała prawo - pierwsze dziecko, więc skąd miałaby to wszystko wiedzieć - pewnie nie zaglądała na forum ;) ) i chciała się coś podpytać tych położnych. No to wielka łaska, że coś podpowiedziały. Dziewczyna nie umiała karmić - przychodziły położne jedna po drugiej i każda miała inny pomysł. A to wyciągały jej brodawkę strzykawką, a to przystawiały na siedząco, na leżąco - w końcu stwierdziły, że chyba nie ma mleka i kobieta karmić raczej nie będzie. Za to na obchodzie lekarka-pediatra noworodkowa stwierdziła, że pierś piękna, pełna mleka, tylko trzeba poczekać az maluch załapie o co chodzi z tym ssaniem. Także na pomoc położnych na położnictwie raczej nie ma co liczyć. No, chyba że się trafi na jakąś fajną. Aha, i nie ma mowy o tym, żeby połozne wzięły dziecko na noc, jak matka np. nie daje rady. Komentarz taki: "Sameście chciały, wy matki, żeby dzieci były z wami non stop, to teraz się nimi zajmujcie". Beznadzieja.A ogólnie, to trzeba mieć wszystko swoje. Oprócz podkładów już po porodzie (tych na odchody poporodowe) nie dostałam od nich nic. Nawet nie mieli żadnej koszuli, żeby mi pożyczyć na 20 minut (bo Paweł się wracał do domu po torbę). Ani jednego pampersa nie dadzą. Jak zdarzy im się przewinąć w swoją pieluchę, to sobie odbierają potem :) No i jedzenie. Głównie przed porodem jest to problem, bo dają jeść jak dla noworodków - mało. Poza tym kolacja bodajże o 17, więc radzę zabrać prowiant. Po porodzie też niewiele dają do jedzenia, ale ja tam nie mogłam narzekać, bo byłam po cc, więc i tak tylko suchary i kleik dostałam :) Ale nawet na wodę od nich nie ma co liczyć. Trzeba mieć swoją i już :)To by było na tyle. Jakby się okazało, że jakieś inne info będzie potrzebne, to służę pomocą. Dodam tylko, że oddziały: porodowy, położniczy, patologia i ginekologia są świeżo po remoncie i na tl całego szpitala wyglądają rewelacyjnie :)

    Odpowiedzi (54)
    Ostatnia odpowiedź: 2015-08-25, 19:22:39
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
kasiaolamaja 2015-08-25 o godz. 19:22
0

dzień dobry

Chciałabym wynająć położną by była przy mnie w trakcie porodu... nie mogę w czeluściach internetu znaleźć jakiegokolwiek numeru czy kontaktu.. Czy możecie kogoś polecić lub podać gdzie mogłabym znaleźć jakiś kontakt? będę bardzo wdzięczna za pomoc :))))

kasia_moja@wp.pl

Odpowiedz
Ilona Wojtowicz 2014-08-08 o godz. 00:47
0

ten szpital to jest zlodziejski dzieci uwazajcie na niego

Odpowiedz
ewcia81 2013-08-25 o godz. 19:39
0

Żeby łatwiej dostać się na poród do szpitala trzeba chodzić do szkoły rodzenia.czy jest przez to łatwiej się dostać,czy nie ma to znaczenia?

Odpowiedz
_doris_ 2013-08-25 o godz. 19:35
0

Widze ,że dawno tu nikt nie zaglądał. Sytuacja sal porodowych znacznie sie zmieniła. Nie ma porodów płatnych i kazdy w oddzielnej sali. Jest kolorowo i miło. Położne tez dośc fajne, zawsze się znajdzie taka co nie bedzie nam odpowiadac ale cóż to kwestia różnicy charakterów...tak myśle.
Połozniczy i oddział noworodków kończy sie remontowac i bedzie cos nowego.....i czystego.

Odpowiedz
JoannaN 2013-08-25 o godz. 19:32
0

Anonymous napisał(a):Rudasek napisał(a):Oliśka, a jak nazywała się Twoja położna??

Rudasku, nie wiem, czy mogę podać nazwisko mojej położnej tu na forum. Inicjały B.A. Jeśli chcesz więcej, to daj znać na priv.
jestem bardzo zainteresowana kontaktem do tej p. połoznej B.A. rodziłam przy niej 6 lat temu i nie mam kontaktu a za 6 tygodni potrzebuję :'(

czy możesz mi pomóc: jtw.nikoniuk@op.pl

Odpowiedz
Reklama
jewka 2013-08-25 o godz. 19:28
0

Co do najświeższych informacji o Bielańskim i porodach...
Miałam ostatnio "przyjemność" poleżeć kilka dni na patologii- bez zmian jak na 1 i 2 stronie tematu ( czysto, przyjemnie, wysokie łóżka i mało jedzenia ;)
Zwiedzałam również porodówkę i oddział położniczy. Również wiele sie nie zmienia( 600 zł pojedyncza sala porodowa, znieczulenie 550 zł, pojedyncza poporodowa 200 zł za dobę). To co niestety jest bardzo na niekorzyść dla rodzących to koszmarne przeładowanie. Pół oddziału patologii zajęte jest przez kobiety czekające na wolną porodówkę. Dostanie na oddział graniczy z cudem i nawet posiadanie tam opłaconej położnej i własnego lekarza nie gwarantuje sukcesu w 100%. Szkoła rodzenia rozpoczyna się jakoś w czerwcu ale niestety nie ma już miejsc od połowy kwietnia. Ja mam termin na koniec września i dowiedziałam się, że do tego czasu już niestety kolejna tura nie ruszy ( tak żebym wyrobiła sie przed ). Ogólnie jestem zdecydowana żeby tam rodzić ale awaryjnie przyjrzę sie jeszcze innym szpitalom.

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 19:27
0

Wiemy lol
http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?t=65891

Odpowiedz
ciupaga 2013-08-25 o godz. 19:24
0

Nie wiem czy mogę, ale napiszę... może już wiecie....
Oliśka dziś o 11.15 urodziła sn Grzesia, 3940, 55 cm i 10 pkt!! :D :taniec: :brawo: :rock: :partyman:

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 19:21
0

Z wczorajszych obserwacji - na ktg dostałam się bez problemu, była wprawdzie dopiero 9:00 :) ale się liczy. Po mnie była już lekka kolejka, ale tak ze 3-4 dziewczyny. Lekarz też nic nie mówił, że jest ciasno, czy że nie może przyjąć. Generalnie, nie wyglądało to najgorzej.

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 19:18
0

Oliska - daj znac jak Bielanski tera dziala :)

Odpowiedz
Reklama
TYGRYS 2013-08-25 o godz. 19:15
0

kabyrm napisał(a):
Oj to ja juz zgłupiałam. Dziewczyny ale nie ma takiego szpitala w Warszawie o ktorym nie byłoby złych opini.
O każdym szpitalu słyszałam i dobre i złe opinie .
Ja rodziałm prawie 2 lata temu w bielanskim i podobało mi się wszystko .
Jedynie przyjecie o połnocy mocno mnie wystraszło - niesympatyczna pielegniarka i okropny lekarz a pozniej było już ok .
Podczas porodu zajmowało się mną kilka osób i wszyscy byli super .
Byli opryskliwi lekarze ale kazdy może miec gorszy dzień - ja się cieszyłam ze pomogli mi urodzić zdrowe dziecko a to czy ktoś był sympatyczny czy nie było mi obojetne .

Mi pielegniarki noworodkowe bardzo pomogły . Jak czegoś potrzebowałam to prosiłam o pomoc bo one nie muszą wiedzieć ze ja akurat czegoś nie wiem . Mają takich jak ja kilkanascie i musiałyby chodzic co chwiala po pokojach i pytać czy ktoś czegos potrzebuje a one muszą jeszcze umyć nowonarodzone dzieci , zajmowac się tymi tuż po cesarkach i pilnowac tych nagrzewających się w inkubatorach (z zółtaczką).

Obok mnie lezałą jedna dziewczyna która wczesniej rodziła chyba na karowej i przyszło jej rodzic drug raz w bielanskim i jej się nic nie podobało .
Była niegrzeczna dla pielegniarek , narzekała na jedzenie (mi tam smakowało wszystko) i na to ze jej starsza córka nie moze wejsc na oddział - bo jest zakaz wprowadzania dzieci .
Nie kazda mama może być zadowolona ze na oddział z noworodkami wchodzi obce dziecko które mogło wlasnie wyjsc z przedszkola . Można to zrozumiec i przez dwa dni nie narzekac a ona dzwoniła do całej rodziny i się skarzyła jak jej zle .

A łazienka w bielanskim jest jedna na salę (max 4 osoby w jednej sali) .
Ja miałam farta i trafiłam do pokoju dwu-osobowego więc pełen luksus .

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 19:12
0

Halo. Czy ktoś ma jakieś świeże wieści o Szpitalu Bielańskim? Będę wdzięczną ciężarówką za każdą informację :)

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 19:08
0

zouza napisał(a):Ja rodziłam w sierpniu i jestem na NIE...

Prawie mnie tam zabili, tak mi zrobili CC, że nie komentuję... mój lekarz wyjechał na urlop więc mnie można było olać, położyli mnie na patologii ze skurczami i olali. Dostałam 40 stopni gorączki, trzęsiawki, dreszczy, ciśnienie, które nagle skoczyło do 160/100 a tętno Zuzy zaczęło raptownie spadać... bo tak sobie mnie z porodówki na patologię ze skurczami położyli, bo mieli inne umówione pacjentki...

O opiece na oddziale noworodków nie wspomnę... Teraz może by mi było łatwiej ale przy pierwszym dziecku każdy potrzebuje pomocy a tam panie nie są chętne by pomagać wręcz przeciwnie. No i totalne zero jeśli chodzi o laktację i karmienie piersią oraz o dokarmianie maluchów wbrew mam, byleby były cicho - szczególnie u dziewczyn po cc lub dzieci oddawanych na noc na "płatną opiekę"...
Oj to ja juz zgłupiałam. Dziewczyny ale nie ma takiego szpitala w Warszawie o ktorym nie byłoby złych opini. Własnie czytałam o Kasprzaka i aż włosy sie jeza na głowie. Personel OK ale warunki okropne. Jedna łazienka z 2 prysznicami na 10 sal... :-( no i badz tu mądra. Nie chce oszczedzac na porodzie ale z drugiej strony nie mamy za duzo pieniedzy wiec bardzo sporym wydatkiem byłoby dla nas kombinownie z Żelazną...

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 19:06
0

dodek napisał(a):mam skierowanie do Bielańskiego na 18.02 co prawda pewnie najpierw położa mnie na patologii a rodzic będę przez cc ale dam znać po porodzie jak sytuacja tam teraz wygląda (czego sama nie doświadczę to na pewno usłyszę od innych mam ;) )
Dodek, pewnie już jesteś po wszystkim :) Serdecznie gratuluję i czekam na wieści o szpitalu :)

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 19:02
0

Ja rodziłam w sierpniu i jestem na NIE...

Prawie mnie tam zabili, tak mi zrobili CC, że nie komentuję... mój lekarz wyjechał na urlop więc mnie można było olać, położyli mnie na patologii ze skurczami i olali. Dostałam 40 stopni gorączki, trzęsiawki, dreszczy, ciśnienie, które nagle skoczyło do 160/100 a tętno Zuzy zaczęło raptownie spadać... bo tak sobie mnie z porodówki na patologię ze skurczami położyli, bo mieli inne umówione pacjentki...

O opiece na oddziale noworodków nie wspomnę... Teraz może by mi było łatwiej ale przy pierwszym dziecku każdy potrzebuje pomocy a tam panie nie są chętne by pomagać wręcz przeciwnie. No i totalne zero jeśli chodzi o laktację i karmienie piersią oraz o dokarmianie maluchów wbrew mam, byleby były cicho - szczególnie u dziewczyn po cc lub dzieci oddawanych na noc na "płatną opiekę"...

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 18:58
0

Oliśka_comes_back napisał(a):dodek napisał(a):mam skierowanie do Bielańskiego na 18.02 co prawda pewnie najpierw położa mnie na patologii a rodzic będę przez cc ale dam znać po porodzie jak sytuacja tam teraz wygląda (czego sama nie doświadczę to na pewno usłyszę od innych mam ;) )
No to powodzenia życzę i bezproblemowego rozwiązania :) Trzymaj się dzielnie!
Bardzo chciałabym rodzić w tym szpitalu, nie mam najbliżej - mieszkam na ochocie, ale słyszałam dużo dobrych opini. Niestety nr tel do . Renety Wójcik która prowadzi tam Szkołę rodzenia jest juz nieaktualny. Czy macie może jakis namiar? Mam termin na sierpień ale powoli zaczynam panikować :-( Plis help!

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 18:56
0

dodek napisał(a):mam skierowanie do Bielańskiego na 18.02 co prawda pewnie najpierw położa mnie na patologii a rodzic będę przez cc ale dam znać po porodzie jak sytuacja tam teraz wygląda (czego sama nie doświadczę to na pewno usłyszę od innych mam ;) )
No to powodzenia życzę i bezproblemowego rozwiązania :) Trzymaj się dzielnie!

Odpowiedz
dodek 2013-08-25 o godz. 18:52
0

mam skierowanie do Bielańskiego na 18.02 co prawda pewnie najpierw położa mnie na patologii a rodzic będę przez cc ale dam znać po porodzie jak sytuacja tam teraz wygląda (czego sama nie doświadczę to na pewno usłyszę od innych mam ;) )

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 18:49
0

Oliśka, możemy się spotkać na oddziale. Ja też tam będę rodzić i też w kwietniu :D

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 18:47
0

Oliśka_comes_back napisał(a):Ja będę tam rodzić :) Ale nie w kwietniu, przynajmniej nie w najbliższym kwietniu ;) W każdym razie polecam ten szpital, bo ja mam bardzo dobre zdanie o nim :)
Śmiesznie wyszło :) Otóż, będę rodzić w kwietniu :) I w związku z tym mam pytanko do mam, które ostatnimi czasy rodziły w Bielańskim. Dużo się zmieniło w porównaniu z informacjami pyłnącymi z tego wątku? Będę wdzięczna za informację :) Wprawdzie nie planuję rodzić nigdzie indziej, ale chętnie przygotuję się na ewentualne "nowości" :)

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 18:43
0

irlaaa napisał(a):Nie opłaciłam położnej i wcale tego nie żałuję. Moim zdaniem obydwie (bo trafiłam na zmianę dyżuru akurat) były rzeczowe, miłe i bardzo pomocne.

Ale wykupiłam jedynkę i to uważam było BARDZO dobrym rozwiązaniem. Prawdą jest, że podanie nazwiska lekarza prowadzącego, ze szpitala, zapobiegło odesłaniu ;)
Uff, no to poczułam się zdecydowanie lepiej ;]
Mi lekarz powiedział, że lepiej zapłacić za znieczulenie niż za położną. Pewnie więcej będę mogła powiedzić po szkole rodzenia w szpotalu, poznam pewnie położne i zobacze jakie są relacje.

Odpowiedz
irlaaa 2013-08-25 o godz. 18:42
0

Nie opłaciłam położnej i wcale tego nie żałuję. Moim zdaniem obydwie (bo trafiłam na zmianę dyżuru akurat) były rzeczowe, miłe i bardzo pomocne.

Ale wykupiłam jedynkę i to uważam było BARDZO dobrym rozwiązaniem. Prawdą jest, że podanie nazwiska lekarza prowadzącego, ze szpitala, zapobiegło odesłaniu ;)

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 18:40
0

Ja chodzę tylko do jednego ze szpitala, ale prywatnie.
Do szkoły też się tam zapisałam, zaczynam w maju ;]

Generalnie kiedy rozmawiałam z moim lekarzem powiedział mi byn raczej nie płaciła za położną... Oraz poinformował, że jeśli pacjentka jest prowadzona przez lekarza ze szpitala to ONE MAJĄ OBOWIĄZEK przyjąć do szpitala na poród i trakotować tak samo jak byśy to im zapłaciły. By przy tym bardzo stanowczy. No nic... trza się będzie nad tym ostro zastanowić. Niestety przeraża mnie fakt, że podobno ta sama położna dokąd jej się zapłaci jest totalnie bezczelna, a po "opłacie" staje się wspaniała i troskliwa... ups...

Odpowiedz
irlaaa 2013-08-25 o godz. 18:36
0

Czas szybko leci i ja już po porodzie. Ogólnie polecam, choć tłok panuje tam niemiłosierny. Taka mała fabryczka ;) wszystko tak jak pisały dziewczyny - wszystko super do momentu jak trafi się na oddział noworodków. Dezinformacja totalna!

Panie biorą dzieci na noc ale po "drobnej" opłacie za noc rzędu 180 zł, tzw. prywatny dyżur się to nazywa.

Odpowiedz
meggiess 2013-08-25 o godz. 18:35
0

Do szkoły chodzę w szpitalu. Mam też tam lekarza prowadzącego.
Na wszelki wypadek chodzę zawsze do dwóch ;) Do prywatnej przychodni i właśnie do szpitala, żeby potem mieć mniejszy stres ze nie przyjmą. Ale niestety też moga odesłać ;(

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 18:32
0

meggiess napisał(a):Podbijam, ponieważ sama mam zamiar tam rodzić.
Chodzę tam na szkołę rodzenia i oglądaliśmy sale. Jednoosobowa jest super, polecam.
Czy któraś też ma zamiar tam rodzić w kwietniu? ;)
Ja także jestem bardzo zainteresowana ;]
Gdzie chodzisz do szkoły rodzenia - do szpitala czy na Bemowie?
Masz lekarza z tego szpitala?

Odpowiedz
Gość 2013-08-25 o godz. 18:30
0

Ja będę tam rodzić :) Ale nie w kwietniu, przynajmniej nie w najbliższym kwietniu ;) W każdym razie polecam ten szpital, bo ja mam bardzo dobre zdanie o nim :)

Odpowiedz
meggiess 2013-08-25 o godz. 18:26
0

Podbijam, ponieważ sama mam zamiar tam rodzić.
Chodzę tam na szkołę rodzenia i oglądaliśmy sale. Jednoosobowa jest super, polecam.
Czy któraś też ma zamiar tam rodzić w kwietniu? ;)

Odpowiedz
irlaaa 2013-08-25 o godz. 18:25
0

Hej Dziewczyny :) mam zamiar rodzić tez w Bielańskim.

co prawda mam jeszcze pół roku, ale czy mogę Was prosic na priv o namiary na polecane połozne :) pewnie moja lekarka prowadząca bedzie w stanie mi kogoś polecić, ale wolę mieć szersze spojrzenie na sprawę ;)

z góry bardzo dziękuje!

Odpowiedz
AGA-cka 2013-07-13 o godz. 07:29
0

położna w Bielańskim kosztuje 600 zł, natomiast sala do porodu rodzinnego (jednosobowa) kosztuje albo 900 albo 600 zł, w zależności od tego czy przychodzisz prosto z ulicy, czy jesteś w jakiś sposób ze szpitalem związana (lekarz, wynajęta położna)

Odpowiedz
Gość 2013-07-13 o godz. 05:33
0

Oliśka_comes_back napisał(a):Patty napisał(a):Co do oplaty za polozna to cena jest rozna ja np. placilam 500 zl i nie byla to moja znajoma czy rodzina, mysle ze to zalezy od poloznej, ale stawka zasadnicza to 600 zl (tak jak Tygrys napisala)
Ja króciutko napiszę tylko, że rodziłam w styczniu (zaczynałam rodzić w grudniu ;) ) i płaciłam 500 zł położnej, z którą skontaktowała mnie moja ginekolog prowadząca ciążę (z Bielańskiego). I mogę tę położną po raz kolejny polecić całym sercem :D
Oliśka pls podrzuć namiary na lekarkę i na położną na priv.

Odpowiedz
Gość 2013-07-13 o godz. 05:13
0

Nio
zabierasz wszystko :D bo specjalnie nic nie mają a listy na razie nie mieli i nie dali.
Ale zrobiłam sobie swoją i w poniedziałek mam ćwiczenia z połozną to pokażę jej listę i niech mi powie co sie przyda a co nie.

Na razie to mogę wam napisać jakie chcą badania w bielańskiem przy przyjęciu do szpitala :)

Grupa krwi
Antygen RH
Morfologia
Mocz Ogólny
Glukoza nad czczo
Glukoza po obciążeniu
Aspat, Alant (próby watrobowe)
HBsAg, WR, HIV
P. Toxoplazmozy
Wzrost
Masa ciała
Ciśnienie
Posiew z kanału szyjki (na wszelki wypadek zrobic wczęsniej zeby sprawdzić czy bakterii nie ma - i przeleczyć sie na czas) - Zalecenie a nie obowiazek
Przed Cesarką trzeba jeszcze czas krzepnięcia krwi
I trzeba sobie przypomnieć czy jest się na jakieś leki uczulonym i czy było kiedykolwiek.

Odpowiedz
sylw 2013-07-12 o godz. 09:05
0

a dziewczyny, czy macie może dostęp do listy rzeczy, które należy zabrać do szpitala bielańskeigo na poród?

Odpowiedz
Gość 2013-07-12 o godz. 07:13
0

Wydaje mi się że ten program to dwie rzeczy: Cała opieka + szkoła lub sama szkoła - ja mam opcję tylko szkoły.
I mam skierowanie do szkoły rodzenia od lekrza prowadzącego ze szpitala Bielańskiego. (nawet sie zrymowało :D )

Tu masz o programie http://www.resmedica.pl/nowa_strona/zdart10116.html
http://www.infowarszawa.pl/strony.php?id=787

Odpowiedz
Gość 2013-07-11 o godz. 14:53
0

Patty napisał(a):Co do oplaty za polozna to cena jest rozna ja np. placilam 500 zl i nie byla to moja znajoma czy rodzina, mysle ze to zalezy od poloznej, ale stawka zasadnicza to 600 zl (tak jak Tygrys napisala)
Ja króciutko napiszę tylko, że rodziłam w styczniu (zaczynałam rodzić w grudniu ;) ) i płaciłam 500 zł położnej, z którą skontaktowała mnie moja ginekolog prowadząca ciążę (z Bielańskiego). I mogę tę położną po raz kolejny polecić całym sercem :D

Odpowiedz
Gość 2013-07-11 o godz. 12:45
0

jak sie można zapisać do programu Zdrowie mama i ja? i na czym on dokładnie polega?

Odpowiedz
Gość 2013-07-11 o godz. 12:43
0

Blumendale od tego czy jestes w programie Zdrowie Mama i Ja - dla osob z programu jest bezplatna, inaczej to koszt chyba 500 zl. Co do oplaty za polozna to cena jest rozna ja np. placilam 500 zl i nie byla to moja znajoma czy rodzina, mysle ze to zalezy od poloznej, ale stawka zasadnicza to 600 zl (tak jak Tygrys napisala)
ja rodzilam na sali 2osobowej i bylo super (moze dlatego ze nikt inny tam nie rodzil) ale sale 2-osobowe sa naprawde OK wszystko zalezy od tego czy chcesz jedynke i stac na taki koszt czy nie.
poporodowe sale sa 1 2 3 4 osobowe i z tego co wiem to tylko 1 jest platna

Odpowiedz
Gość 2013-07-11 o godz. 12:05
0

Kika napisał(a):
Właśnie zaczełam u nich darmową szkołę :D
Zajęcia są w poniedziałki i środy i trwaja przez 5 tygodni.
Następna zaczyna się w lipcu.


od czego zalezy czy szkoła jest darmowa czy nie?

Odpowiedz
buniuta 2013-07-11 o godz. 11:16
0

TYGRYS napisał(a):
Sali porodowej jednoosobowej (do porodu rodzinnego) nie polecam .
To zupełnie odwrotnie niż ja...
Rodziłam w jednoosobowej i było super....
Nawet nie zastanawiałabym sie minuty nad poprzednim scenariuszem...
bielanski z polozna i wsali jednoosobowej ;)

Odpowiedz
TYGRYS 2013-07-11 o godz. 09:14
0

Ceny się zgadzają . Nie wiem dokładnie jak to jest z połozną .
Słyszałam , ze jesli przychodzisz do nich ``z ulicy`` czyli Twój lekarz prowadzący nie jest ze szpitala bielanskiego wtedy za polozną płacisz 900pln . Ale moj lekarz nie jest z bielanskiego a płaciłam 600pln .

Sali porodowej jednoosobowej (do porodu rodzinnego) nie polecam .
Ja rodziłam w dwu osobowej (zaoszczedziłam 600pln) a było bardzo dobrze . Sala bardzo przyzwoita . Myslałam , ze ta druga rodząca będzie jakoś ``przeszkadzać`` ale było ok .

Sala poporodowa jednoosobowa to koszt 200pln za dobę . Dużo. Ja byłam w szpitalu 6 dni !
Miałam szczęście bo trafiłam do sali dwu-osobowej . Taka jest chyba tylko jedna . Pozostałe są 3 lub 4 osobowe .

Szpital polecam .

Odpowiedz
Gość 2013-07-11 o godz. 08:30
0

Można się zapisać do szkoły rodzenia trzeba zadzwonić na nr: 502-429-610 to jest telefon do położnej która prowadzi u nich szkołę rodzenia.

Właśnie zaczełam u nich darmową szkołę :D
Zajęcia są w poniedziałki i środy i trwaja przez 5 tygodni.
Następna zaczyna się w lipcu.

Sylw coś mi sie nie zgadza z tą położną i salą jednoosobową.
Mi połozna powiedziała że jak się wynajmuje połozna to ta sala jest tańsza. Będę tam w poniedziałek to się zapytam jeszcze raz.

Lewatywa w Bielańskim jest zalecana dla komfortu pacjetki i dla bezpieczeństwa dziecka (ochrona przed bakteriami) jak powiedziała wczoraj pani doktor.

Odpowiedz
sylw 2013-07-11 o godz. 06:39
0

ja mogę się wypowiedzieć o kosztch - dopytywałam jakieś 2 tyg temu, jak zwiedzaliśmy z mężem porodówkę:
- zzo: 500zł
- sala do porodu rodzinnego: 600zł
- położna 900/600zł (druga wersja, jak znajoma, rodzina, itp. osoby ze szpitala)
- sala poporodowa pojedyncza: 200zł

można jednak rodzić na sali dwuosobowej (przedzielanej parawanem suwanym - kotarą) i wtedy jest bezpłatnie; bezpłatne są też sale 3 i 4 osobowe poporodowe.

co do szkoły rodzenia, to nie wiem. powodzenia.

Odpowiedz
Gość 2013-07-11 o godz. 06:27
0

mam pytanko:

1. może wiecie ile w bielańskim kosztuje zzo, poród w sali 1 osobowej, opieka położnej, poród rodzinny?

2. czy do ich szkoły rodzenia mozna sie jakoś zapisać inaczej niż przez osobistą wizytę? i jakie sa terminy?

próbuje sie do nich dodzwonic od wczoraj ale cos szczęścia mi brak

Odpowiedz
Gość 2013-06-12 o godz. 11:45
0

lezalam na sali z dziewczyna ktora opiekowa sie pani doktor Gojan - serdecznie poleca. Ja moge powiedziec ze byla przy moim porodzie i naprawde bylo OK :)

Odpowiedz
Gość 2013-05-24 o godz. 11:46
0

Ja moge polecić dr Iwonę Szczupacką. Jest cierpliwa (1000 moich pytań co wizyta :) ), miła, dowcipna, dość zaangażowana :) Wprawdzie przy porodzie moim nie była, bo była po nocnym dyżurze, ale rodziła z nią moja koleżanka i zachwalała :)

Odpowiedz
Gość 2013-05-24 o godz. 11:07
0

Blumendale ja polecam Panią doktor Monikę Antepowicz. Kochana, cierpliwa, przemiła i w ogóle oh ach! Jestem jej pacjętką od dawna, teraz prowadzi moją ciążę, naprawdę super lekarz :) Polecam

Odpowiedz
Gość 2013-05-21 o godz. 17:16
0

Czy macie jakiegoś godnego polecenia lekarza który pracuje w bielańskim?
Zastanawiam sie nad rodzeniem właśnie w tym szpitalu i poszukuje kogoś kto mógłby poprowadzić mi ciąże.

Odpowiedz
Gość 2013-05-18 o godz. 09:56
0

To nie ta sama połozna :( Myślałam, że rodziłyśmy z ta samą...

Odpowiedz
Gość 2013-05-17 o godz. 13:18
0

Rudasek napisał(a):Oliśka, a jak nazywała się Twoja położna??

Z tego co wiem, to szpital Bielański został wzmocniony niezła ekipą ginekologiczną. Wiem, bo moja położna i mnóstwo lekarz przeszło pod skrzydła prof. Dębskiego. Podobno ginekologia teraz jest świetnie prowadzona. Nie wiem bo tam nie rodziłam, ale tak jak pisałam moja położna, cudowna kobieta, oraz położnik przyjmujący mój poród, już tam pracują. Jak pisałam w innym poście, nie było mi łatwo urodzić Krzysia a wyszłam bez większych "obrażeń" właśnie dzięki zespołowi, który mi towarzyszył. Chyba nawet pani anestezjolog juz tam pracuje....

Melba, jeśli chcesz, mogę podać Ci telefon do położnej, naprawdę poród to przyjemnośc przy tej kobiecie.
Rudasku, nie wiem, czy mogę podać nazwisko mojej położnej tu na forum. Inicjały B.A. Jeśli chcesz więcej, to daj znać na priv.

Odpowiedz
Gość 2013-05-16 o godz. 20:40
0

Oliśka, a jak nazywała się Twoja położna??

Z tego co wiem, to szpital Bielański został wzmocniony niezła ekipą ginekologiczną. Wiem, bo moja położna i mnóstwo lekarz przeszło pod skrzydła prof. Dębskiego. Podobno ginekologia teraz jest świetnie prowadzona. Nie wiem bo tam nie rodziłam, ale tak jak pisałam moja położna, cudowna kobieta, oraz położnik przyjmujący mój poród, już tam pracują. Jak pisałam w innym poście, nie było mi łatwo urodzić Krzysia a wyszłam bez większych "obrażeń" właśnie dzięki zespołowi, który mi towarzyszył. Chyba nawet pani anestezjolog juz tam pracuje....

Melba, jeśli chcesz, mogę podać Ci telefon do położnej, naprawdę poród to przyjemnośc przy tej kobiecie.

Odpowiedz
buniuta 2013-05-08 o godz. 07:51
0

Ja rodziłam (jak napisała Kika) we wrześniu.
I:
Rodzilam na sali pojedynczej - sala wielka, przyjemna, czysciutka, ze wszystkimi potrzebnymi sprzętami, łazienką z big prysznicem.
Miałam swoja położną - która szczerze polecam.

Po porodzie bylam na sali dwuosobowej, której standard opisała Oliska.

W dwuch zdaniach:
Warunki - extra GIT
Poród superowo do kwadratu
Opieka poporodowa - mocno przeciętna! Pielęgniarki niechętne do wspólpracy i większość o wszytko trzeba prosić (a ja bylam raczej z tych radzacych sobie mam)
Jedzenie- pożal sie Boże.... porcje małe (kolacja- 3 kromki bułki wroclawskiej, ,3 przeźroczyste plasterki wędliny i kostka zdechlego masla :D ), niesmaczne - nieprzystosowane do diety matek karmiących

Konkluzja!
Ogólnie ok, z chęcią rodziłabym tam ponownie!

Odpowiedz
Gość 2013-04-25 o godz. 20:05
0

Rodzić tam będę bez zastanowienia :) Ale pod warunkiem, że towarzyszyć mi będzie ta sama położna :D, którą z całego serca mogę polecić :D

Odpowiedz
Gość 2013-04-22 o godz. 09:58
0

Tak jest wyremontowany bo fundacja polsatu tak to zorganizowałam do spółki w władzami miasta. (Był program o szpitalu na polsacie)
Chwała im za to.
Dobrze jest mieć położna z tego szpitala bo mówili w programie że muszą odsyłać do innych szpitali bo tyle jest chętnych na poród.

Coraz więcej szpitali ma super warunki!

Buniuta rodziła tam we wrześniu.

Odpowiedz
Gość 2013-04-20 o godz. 09:26
0

Ale mi się dużo napisało ;)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie