Quantcast
  • Gość odsłony: 16524

    Mój kot oszalał...

    ... normalnie dostał jakiegoś szaleju
    ma dziewięć miesięcy i jak do tej pory nie sprawiał żadnych większych problemów
    zaczęło się po kastracji - może mu hormony odwaliły??
    przez tego sierściucha nie śpię po nocach (normalnie jakbym małe dziecko miała)
    a co robimy? ano jesteśmy na maxa złośliwi: a to rzucamy czym się da (np. moimi okularami), a to drapiemy ściany (dźwięk jak kredą po tablicy), a to ciągniemy panią za włosy, a to zrzucamy szkło z półek... itp itd.
    czy wasze koty też tak mają?

    Odpowiedzi (57)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-24, 13:21:07
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
alkapalka 2013-11-12 o godz. 18:14
0

Gość napisał(a):... normalnie dostał jakiegoś szaleju
ma dziewięć miesięcy i jak do tej pory nie sprawiał żadnych większych problemów
zaczęło się po kastracji - może mu hormony odwaliły??
przez tego sierściucha nie śpię po nocach (normalnie jakbym małe dziecko miała)
a co robimy? ano jesteśmy na maxa złośliwi: a to rzucamy czym się da (np. moimi okularami), a to drapiemy ściany (dźwięk jak kredą po tablicy), a to ciągniemy panią za włosy, a to zrzucamy szkło z półek... itp itd.
czy wasze koty też tak mają?
dlatego nigdy nie miałam i nie chcę mieć kota. zdecydowanie wolę psy :)

Odpowiedz
nakartki 2013-11-12 o godz. 18:14
0

Poniekąd to prawda, ale czasami jak starszy kot się nakręci to bawi się tak samo jak kiedyś, dodatkowo zaczyna nawet wyglądać przez chwile jak młody, szalony kociak:)

Odpowiedz
HollyGolightly 2013-11-12 o godz. 18:14
0

Zaręczam, że z wiekiem jej przejdzie i nawet zatęsknisz do tych kocich szaleństw :)

Odpowiedz
muszeczka 2013-11-12 o godz. 18:14
0

Aby ogłosić całemu światu, że nie cierpi kotów ;)

A moja kicia 5-miesięczna właśnie zaczyna coraz bardziej broić... A ja naiwna myślałam, że już z tego wyrasta i będzie spokój... :P

Odpowiedz
martasek 2013-11-12 o godz. 18:14
0

no to po co się tu wypowiadasz?

Odpowiedz
Reklama
adi85 2013-11-12 o godz. 18:14
0

nie cierpię kotów i nic tego nie zmieni :P może to dlatego, że jestem facetem, ale po prostu mam do nich wrodzona niechęć :P

________________
http://www.rema.com.pl/

Odpowiedz
Cykoria 2013-11-12 o godz. 18:14
0

Oj, nie każdy kot "po przejściach" się tak zachowuje. Ja mam kotkę znalezioną na ulicy, i co prawda pewne odchylenie od normy występuje (nie wychodzi na dwór-choć mieszkam na wsi), to raczej jest przytulaśna. Popieram radę z drugim kotem. Ale trzeba pamiętać, że może być poprawa, czasem nawet znaczna, ale nie oczekujmy cudów. Tak jak pies będzie szczekał, tak kot będzie wchodził jak wysoko się da, zrzucając wszystko dookoła jak i drapał co mu wpadnie w łapki.

Odpowiedz
Sylwia500 2013-11-12 o godz. 18:14
0

Melodyjka i jak się to skończyło? Bezwględnie trzeba iść do weterynarza w takim wypadku.

Odpowiedz
Melodyjka 2013-11-12 o godz. 18:14
0

moje gg 15783219.. prosze o kontakt

Odpowiedz
Melodyjka 2013-11-12 o godz. 18:14
0

Czy ktos wie co stalo sie z tym kotem?? Moj kot dostal pdobnego wariactwa!! Ja mam dwa koty, nie raz sie gryzly i gonily ale to widac bylo, ze dla zabawy. Dzis nagle starsza kotka rzucila sie na mlodsza!! Nie widzielismy jak to sie zapoczatkowalo, ale jak dobieglism i zaczelismy je rozdzielac to ta starsza na Nas tez byla nabuzowana. Mlodsza ze strachu zaczela biegac po scianach, dalam ja do lazienki. Zauwazylam mocz i kał na podlodze, nie wiem czy atakujacej czy ta mala ze strachu narobila. Starsza sie uspokoila, dziwnie sie rozglondala, jakby szukala tej drugiej, ale dla Nas agresywa nie byla. No i tak chodzila troche nie pewnie ale spokojnie. Kiedy zobaczyla mlodsza znowu sie na nia rzucila i znowu dostala szalu!! :( Co robic?? Boje sie ze weterynarz ja uspi!! Dodam, ze kotka nie byla jeszcze kastrowana.

Odpowiedz
Reklama
turkus 2010-01-04 o godz. 12:06
0

Moja Mruczka też szaleje przynajmniej raz dziennie, lata niczym "perszing" z nastroszonym futrem i postawionym w sztorc ogonem wte i wewte po mieszkaniu (28 m2), na szczęście nie zahacza przy tym pańci (o ile się nie poruszam lol ). Ale zauważyłam, że niedługo po skończeniu gonitwy kićka maszeruje do kuwety na kupkę . Może gonitwa to jest koci sposób na przyspieszenie perystaltyki jelit

Odpowiedz
Gość 2009-11-23 o godz. 15:17
0

Agnesea, a kiedy był wykastrowany?
My naszego kocura wczoraj nareszcie wykastrowaliśmy i weterynarz powiedział, że może miesiąc minąć, zanim mu się w głowie poprzestawia po kastrowaniu, tzn. jeszcze miesiąc może szaleć.
Na razie nam miauczy, mruczy, wyje i wydaje różne dźwięki z siebie (na amory mu sie zeszło), skacze na klamki i po nas łazi :o tzn. wdrapuje się na ramiona.

Młode szaleją jak szalały dwa razy dziennie, no ale jeszcze dwa miesiące musimy poczekac na wykastrowanie.

Odpowiedz
Gość 2009-11-23 o godz. 13:34
0

doniesień z pola bitwy ciąg dalszy
kot nadal szaleje
teraz już nawet włazimy na wysokie szafy :/
ale za to boimy się uderzeń kapcia o podłogę i siedzimy wtedy cicho pod łóżkiem przez większość nocy

cdn. ;)

Odpowiedz
Gość 2009-11-19 o godz. 15:17
0

agnesea napisał(a):najnowsze doniesienia z pola bitwy:
doświadczenie pokazało, że jak zafunduje się sierściuchowi aktywny wieczór to potem w nocy śpi jak zabity :D
chyba częściej będzie trzeba zapraszać piesa mojej siostry
brawo lol

Odpowiedz
Gość 2009-11-19 o godz. 14:12
0

najnowsze doniesienia z pola bitwy:
doświadczenie pokazało, że jak zafunduje się sierściuchowi aktywny wieczór to potem w nocy śpi jak zabity :D
chyba częściej będzie trzeba zapraszać piesa mojej siostry

Odpowiedz
Gość 2009-11-17 o godz. 19:38
0

Sandraa napisał(a):
karolina, jesli możesz nie wpuszczać kota do sypialni i nie chcesz, żeby z Wami spał to zrób to teraz. Moje 3 kocury śpią poza sypialnią i nie ma problemu. Dra sie tylko jak za długo śpie ;) ale nigdy nie miały wstępu do sypialni. Poza jednym, który spał pare tygodni i pamieta i czasem wyje pod drzwiami. Ale cicho ;)
Tylko wtedy musiscie poświęcic mu dużo czasu, bo bedzie miał niedosyt Was :)
No to spróbujemy go ulokować poza sypialnia. mamy wprawdzie kawalerkę ,ale dość spory korytarz i może włąsnie tam? Najbardziej zależy mi na przyuczeniu go do tego, z tego względu że za kilka tyg przyjeżdża do nas kolega mojego męża i będzie pomieszkiwał u na s przez kilkanaście dni...no mam nadzieję, że do tego czasu kot będzie już spał poza pokojem :)

Odpowiedz
Gość 2009-11-17 o godz. 19:35
0

awangarda w stylu retro] [quote="Karolina i Marcin napisał(a):
A co do karcenia to nam wet powiedział, ze kotka należy karcić uderzając czymś miękkim, np gazetą, scierką po pyszczku, lub w ogóle w przednia część kota.
co to za wet????? zmienic!!!! kotow sie nie bije bo je BOLI!
iles tam razy mocnej niz nas.
co za troglodyta, a nie lekarz
Ja się też nie mogę do tego przekonać, na szczęście...aby skarcić podnoszę tylko głos ;) co nie robi na nim oczywiście wrażenia.

Dziś byliśmy na szczepieniu - dostał największą dawkę, tzn. na największą grupę chorób. śpi jak mops cały dzień, jest więc szansa na spokojną nockę :)
Ah i obięlismy mu dziś po raz pierwszy panokcie, bo jednak nie mam ochty aby podczas swoich polowań na mnie zostawiał mi ślady...chyba mu sie podobało, bo podczas zabiegu mruczał :)

Odpowiedz
Gość 2009-11-17 o godz. 12:18
0

Nabla napisał(a):Sandraa - koty mundre sa, jak swojego wywalilam z sypialni to opanowal otwieranie klamka w ciagu jednej nocy Moja walka o prawo do godnej pobudki trwa nadal.

Ja teraz zmagam sie z nadmiarem kociej milosci - ze spychaniem mi laptopa z kolan i ladowaniem sie mi na brzuch podczas cwiczen...
o! od 2 miesięcy mam laptop i najpierw była obraza. Teraz jest walka o pozostałą część nóg lol

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2009-11-17 o godz. 05:34
0

Karolina i Marcin napisał(a):
Pafnucy ma 3 miesiące,
toz to dzieciak jeszcze :) trzeba przeczekac szalenstwa :) przejdzie :)
.Karolina i Marcin napisał(a): , raz dałam gotowany żołądek drobiowy...bawiłsię nim).
no jasne, ze sie bawil bo wlasnie go upolowal lol pokroic trzeba drobno. zreszta z kotami trzeba byc konsekwentnym: jak zmiana jedzenia to zmiana. zadnych ustepstw :) ale trzeba kontrolowac, zeby kot jadl. troche inaczej jest przy odchudzaniu tam nie mozna drastycznych diet wprowadzac.
Karolina i Marcin napisał(a):
A co do karcenia to nam wet powiedział, ze kotka należy karcić uderzając czymś miękkim, np gazetą, scierką po pyszczku, lub w ogóle w przednia część kota.
co to za wet????? zmienic!!!! kotow sie nie bije bo je BOLI!
iles tam razy mocnej niz nas.
co za troglodyta, a nie lekarz
Karolina i Marcin napisał(a):a wczoraj o mały włos a nie powiesiłby się :( uwielbia siedzieć z któryms z nas w łazience i ostatnio wybrał sobie kosz z brudnymu irzeczami i włazi do niego. Wczoraj ja staałm nad umywalką a on z tego koszta usiłował wykonać skok na mnie i skonczyło się to tym, ze zaplątał sie w uchwyt kosza (taka tasiemka) i po wbiciu w moja noge 6 pazurów zawisł nad podłogą :(. byłam pewna ze po nim -bo szarpnał zdrowo, ale nie - otrzepał się i dalej szalał..
bo to jak z malym dzieckiem. trzeba usunac wszystko co moze mu zrobic krzywde :)
Karolina i Marcin napisał(a):.mam nadzieje ze to przejdzie...
:)
przejdzie. wierz mi. :)

awangarda z kilkunastoletnim doswiadczeniem w swiecie kotow ;)

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 17:10
0

Sandraa - koty mundre sa, jak swojego wywalilam z sypialni to opanowal otwieranie klamka w ciagu jednej nocy Moja walka o prawo do godnej pobudki trwa nadal.

Ja teraz zmagam sie z nadmiarem kociej milosci - ze spychaniem mi laptopa z kolan i ladowaniem sie mi na brzuch podczas cwiczen...

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 14:59
0

niech sie ten wet sam bije po twarzy
O co w ogóle chodzi z tym karceniem kotów? za to, że sa kotami?
Koty doskonale wiedza czego im nie wolno, ale mają to w dupie. Bo są kotami. lol
To normalne, że młode kociaki szaleją. Drugi kot pomoże, ale nie zrobi z niego maskotki.

karolina, jesli możesz nie wpuszczać kota do sypialni i nie chcesz, żeby z Wami spał to zrób to teraz. Moje 3 kocury śpią poza sypialnią i nie ma problemu. Dra sie tylko jak za długo śpie ;) ale nigdy nie miały wstępu do sypialni. Poza jednym, który spał pare tygodni i pamieta i czasem wyje pod drzwiami. Ale cicho ;)
Tylko wtedy musiscie poświęcic mu dużo czasu, bo bedzie miał niedosyt Was :)

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 13:01
0

Mój kot zachowuje się podobnie jak Esterki - rano i wieczorem szaleje za całe stado. Nie mam pojecia szczerze mówiąc co tak naprawdę robi sam w dzień, ale podejrzewam , że spi - przynajmniej w weekend tak się dzieje...
Pafnucy ma 3 miesiące, biega jak oszalały, wszelkie zasady ma w nosie, ogon zadarty w górę i totalne szaleństwo...na szczesnie nie wchodzi na meble, tylko na pierwsze półki przy podłodze (narazie...), ale uwielbia biec przez cały pokój, zeby jak skonczy sie dywan jechać tyłkiem po podłodze - to zawsze konczy sie zderzeniem ze scianą i dzikim wrzaskiem.
w nocy to samo...raz go zamknelismy w łazience to miałczał i drapał...a tak bym chciał mieć noc spokojną, choć jedną. Spi oczywiście z nami, choć w dzień kładzie sie w koszu swoim lub wchodzi na półkę i spi na swetrach
Zanim uśnie to wtula sie w moje włosy :o i czesze je łapkami...i głośno mruczy, zanim ja usne to jest okej ale on tak robi w srodku nocy też :( i ja nie moge spać ...
no i zauważyłam, że od poniedziałku to juz totalny z niego szatan - i teraz jak napisałyście o tych puszkach...dajemy mu nową puszkę od poniedziałku - moze to po niej? (obok puszki podajemy mu suchą karmę i wodę, raz dałam gotowany żołądek drobiowy...bawiłsię nim).
A co do karcenia to nam wet powiedział, ze kotka należy karcić uderzając czymś miękkim, np gazetą, scierką po pyszczku, lub w ogóle w przednia część kota.
Nasz ma drapak i go czasem używa, za to wspina sie po boku wersalki i to mnie już wkurza bo pozaciagał ją troche :( musze mu obciąć pazury...a wczoraj o mały włos a nie powiesiłby się :( uwielbia siedzieć z któryms z nas w łazience i ostatnio wybrał sobie kosz z brudnymu irzeczami i włazi do niego. Wczoraj ja staałm nad umywalką a on z tego koszta usiłował wykonać skok na mnie i skonczyło się to tym, ze zaplątał sie w uchwyt kosza (taka tasiemka) i po wbiciu w moja noge 6 pazurów zawisł nad podłogą :(. byłam pewna ze po nim -bo szarpnał zdrowo, ale nie - otrzepał się i dalej szalał...mam nadzieje ze to przejdzie...

Podsumowując niewiel pomogłam - aczkolwiek łączę się w bólu z innymi włascicielami szalonych kotów :)

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2009-11-16 o godz. 12:19
0

agnesea napisał(a):
awangarda - on od zawsze dostaje puchy, a zwariował dopiero teraz, czyżby bomba ze spóźnionym zapłonem? ;)
:
ja nie wiem.
wiem tylko, ze nasza kotka jak przestala dostawac puche to sie uspokoila, ale zaczela tez odmawiac jedzienia czekolowiek ;)wiec znowu je puche :)
kotka kumpeli tez wariowala, przestala jesc puche i na razie jest dobrze :)
zreszta koty maja okresy nadaktywnosci: szczegolnie wiosna

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 12:00
0

musisz być cierpliwa. To minie. Spróbuj go zmęczyć przed pójściem spać, pobaw się z nim, a jak będzie szalał to podnieś głos, krzyknij na niego, klaśnij głośno, koty tego nie lubią. Najpierw wypróbuj nasze rady i napisz jak poszło i czy skutkuje. Kiedy jesteś na niego zła to reaguj zawsze w ten sam sposób żeby wiedział o co chodzi. U nas to jest podniesiony głos, może ty znajdziesz coś innego.

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2009-11-16 o godz. 11:42
0

BARBIE napisał(a):Koty z przeszłością chyba już są takimi oryginałami ale najwierniejszymi na świecie. ;)
ojjjjj tak najwierniejsze to one sa :)
nie tylko koty, psy tez.
i mowiac szczerze to chyba juz nie chce szczeniaka/koteczka
tylko zwierzaka po przesciach.
male zwierzaczki sa slodkie, ale ... to juz nie to.

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 11:40
0

carrie - on i tak teraz je duuuużo mniej niż kiedyś bo 2x50g puchy+chrupki+woda (wet tak kazał bo sierściuszek zaczynał być zapasiony ), na początku strasznie miauczał i szukał jedzenia - teraz jest ok

awangarda - on od zawsze dostaje puchy, a zwariował dopiero teraz, czyżby bomba ze spóźnionym zapłonem? ;)

sandraa - mój kocurek nie mógł dostać rodowodu - jego rodzice byli z rodowodami z tym, że każde innej rasy - taki mezalians ;) mama brytyjka, tata egzotyk, no i mam egzotycznego brytyjczyka 8)

mój na szczęście daje się (jeszcze!!) łapać i głaskać, weta się nie boi i chętnie podróżuje w transporterku lol

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 11:33
0

:( Ryś też jest kotem schroniskowym po przejściach. Czasem chciałabym go wziąć na ręce i przytulić albo popieściochać po brzuszku ale nie z nim te numery. Koty z przeszłością chyba już są takimi oryginałami ale najwierniejszymi na świecie. ;)

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2009-11-16 o godz. 11:24
0

BARBIE napisał(a):no pięknie. To fakt, że w naszym domu rządzi kot, ale aż tak mu na rękę nie pójdę, żeby weta wzywać do domu. Nawet gdybym miała z sierściuchem iść na klaty to się nie poddam. Musi mieć trochę emocji w życiu.
wiesz, moje koty mialy w zyciu, az nadmiar emocji dzieki ludziom.
tak wiec nic sie nie stanie jak im sie go oszczedzi :)

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 10:46
0

no pięknie. To fakt, że w naszym domu rządzi kot, ale aż tak mu na rękę nie pójdę, żeby weta wzywać do domu. Nawet gdybym miała z sierściuchem iść na klaty to się nie poddam. Musi mieć trochę emocji w życiu.

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2009-11-16 o godz. 10:31
0

BARBIE napisał(a):a czy któraś z Was ma kota, który nie pozwala się brać na ręce? to jest dopiero jazda. Przed wizytą u weta ścigam przez godzinę kota po mieszkaniu, a ta cholera kładzie się płaściutko żebym nie mogła go chwycić. Jak już go złapię to chce mnie zjeść w całości. Jakaś recepta?
dwa takie mialam. teraz mam tylko jednego.
recepty brak.
do nas wet przychodzil/przychodzi z wizyta :)

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 10:22
0

a czy któraś z Was ma kota, który nie pozwala się brać na ręce? to jest dopiero jazda. Przed wizytą u weta ścigam przez godzinę kota po mieszkaniu, a ta cholera kładzie się płaściutko żebym nie mogła go chwycić. Jak już go złapię to chce mnie zjeść w całości. Jakaś recepta?

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 10:18
0

A co to za hodowca co sprzedaje kot bez rodowodu? :o
jaka to rasa? Czy brałaś pod uwage charakter rasy zanim akurat ta wybrałaś?

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 08:02
0

agnesea napisał(a):no to dzisiaj za karę sierściuch spał w łazience
ale za to ja za karę mam podrapane drzwi

Nasz duży kocur w nocy śpi w łazience. Nie mógł być na razie wykastrowany i trzeba na noc towarzystwo rozdzielać. Do tego sie przyzwyczaił i nie ma problemu.
Natomiast jak kiedyś w ciągu dnia sie wkurzyłam i go wynosłam (oczywiście razem z posłankiem, kuwetą i miską), to jeszcze drzwi dobrze nie zamknełam jak się ostentacyjnie wysiusiał na swoje posłanko :o

Żywieniowo moja kociarnia jest rozpuszczona. Rano i wiczorem gotowany kurczak albo wątróbka, w ciągu dnia chrupki, od czasu do czasu surowa wolowinka.

Właśnie mi rozciągaja po pokoju torebki foliowe i sie na nich ślizgają

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2009-11-16 o godz. 07:50
0

agnesea napisał(a):od początku ma taką samą dietę: rano i wieczorem pucha w ciągu dnia stały dostęp do chrupek i wody

wiesz co, zrezygnuj z puszek na rzecz mieska gotownego albo surowego, gotowanej ryby i zobacz jakie beda efekty. powinien sie uspokoic
jedzenie z puszek u niektorych kotow powoduje "szalenstwo". cholera wie dlaczego

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 07:35
0

A jakiego dużego masz kota? Mój to zwykła dachówka i aż tyle nie je :o Dwa razy dziennie suche, czasem trochę mokrego lub wędliny i już.Głodny nei chodzi..

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 07:34
0

od początku ma taką samą dietę: rano i wieczorem pucha w ciągu dnia stały dostęp do chrupek i wody
raz na tydzień żółtko i czasem jakiś koci przysmak typu kabanosik lol
żeby nie było - dieta konsultowana najpierw z hodowcą od którego sierściucha wzięłam a potem z wetem :)

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2009-11-16 o godz. 07:23
0

agnesea napisał(a): no to dzisiaj za karę sierściuch spał w łazience
ale za to ja za karę mam podrapane drzwi
ojjj widac, ze to pierwszy kot lol
moja droga kota sie tak nie karze bo to nic nie da

agnesea napisał(a):zastanawiałam się nad tym, co niektóre z was piszą, aby wziąć drugiego - ale chyba przerosłoby to moje siły :Hangman:
drugi kot moze zlagodzic zachowanie, ale nie ma gwarancji, ze tak bedzie 8) .

agnesea a co ty mu dajesz do jedzenia???

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 07:08
0

wczoraj obcięłam
nie miał czym drapać to wziął się za zrzucanie rzeczy z półek
z utęsknieniem czekam aż mu przejdzie bo inaczej nie ręczę za siebie

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 06:57
0

Agnesea, a pazury mu obcinasz?

Mojej zapędy w drapaniu przechodzą, jak się okazuje, że nie bardzo jest czym drapać lol

Odpowiedz
Gość 2009-11-16 o godz. 06:56
0

no to dzisiaj za karę sierściuch spał w łazience
ale za to ja za karę mam podrapane drzwi
heh, nie wiem czemu on do diaska woli meble od drapaka??
mój podobnie jak esterki często urządza diabelskie tańce
zastanawiałam się nad tym, co niektóre z was piszą, aby wziąć drugiego - ale chyba przerosłoby to moje siły :Hangman:

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 19:59
0

czyzby "syjamowaty"? lol

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 17:32
0

Kathinka napisał(a):No cóż, najwidoczniej mam same aniołki, bo ostrzą pazury tylko na swoim drapakau do sufitu, nie włażą na stoły i inne meble w kuchni oraz w gościnnym, nie latają po łóżku. Naprawdę, aniołki :D
zazdroszcze - moje to dwa diabły wcielone :)

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 17:10
0

Moje koty (jeden ma 2 lata, dwa mają po 5 miesięcy) mebli na szczęście nie drapią, mają swój pieniek brzozowy i na nim sie wyżywają, natomiast dwa razy dziennie (rano i wieczorem) coś w nie wstępuje.
Najpierw zaczynają biegać jak opętane, ganiają sie z postawionymi i nastroszonymi ogonami, następnie jest seria podskoków z czterech łap na metr do góry, no i ostatni etap dziczenia się - bieganie, a raczej skakanie bokiem :o z opuszczonymi nastroszonymi ogonami i wspinanie się po zasłonkach

Przy nas na stół nie wchodzą ale wystraczy się tylko odwrócić

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 15:57
0

No cóż, najwidoczniej mam same aniołki, bo ostrzą pazury tylko na swoim drapakau do sufitu, nie włażą na stoły i inne meble w kuchni oraz w gościnnym, nie latają po łóżku. Naprawdę, aniołki :D

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 13:45
0

Kathinka napisał(a):Moje rady:
1. Określić konkretnie i dokładnie zasady, które będą zawsze przez was wymagane (np. zakaz wchodzenia na meble, zakaz drapania tapet), chwalenie za dobre zachowanie. - moje potwory wiedzą, że im nie wolno ale mają to głęboko w powazaniu.
3. Zapewnić mu miejsce do zabawy i drapania (drzewko) moje mają 4 takie miejsca a i tak drapią meble :(

Odpowiedz
Patrilla 2009-11-15 o godz. 12:25
0

2 kociak do wspólnych zabaw to bobry pomyslł ja wieczorem zawsze staram sie moej koty "wybawić" zeby sie zmęczyly i grzecznie spały :)

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2009-11-15 o godz. 11:57
0

agnesea napisał(a): dostał parę klapsów w tyłek , tylko nie wiem czy to dobry pomysł bo podobno koty nie lubią takiego karcenia (to mój pierwszy kot)

nie lubia bo je bardzo boli.

a co do kociaka:) coz, nie pozostaje Ci nic tylko sie przyzwyczaic :). zreszta moze to byc tylko okresowy napad szalu.
moja pucha tak co jakis czas dostaje " tygryska" : bieganie z predkoscia wiatru, lazenie po scianach :o itp atrakcje :)

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 11:16
0

agnesea napisał(a):ostatnio nie wytrzmałam i dostał parę klapsów w tyłek , tylko nie wiem czy to dobry pomysł bo podobno koty nie lubią takiego karcenia (to mój pierwszy kot)
No cusz.. z żalem ale muszę stwierdzić, że czasem jest to jedyny sposób na moją kotę.. najlepiej jak dostaje czymś mocno szeleszczącym, co może nie boli, ale odstrasza skutecznie ;)

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 11:08
0

pół roku? łomatko, ja przez ten czas do wariatkowa trafię
co do mebli to zgadzam się niestety z carrie - wie, że nie wolno a i tak włazi i bóg jeden raczy wiedzieć co wyprawia jak jest sam :/
drzewko ma i to całkiem pokaźne, ma 130cm wysokości, drabinkę, domek, linkę do zabawy i dwie półki a sierściuch i tak woli drapać moje łóżko i ściany
odstraszacz w sprayu nie robi na nim żadnego wrażenia a kocimiętka działa tylko na zabawki :|
ostatnio nie wytrzmałam i dostał parę klapsów w tyłek , tylko nie wiem czy to dobry pomysł bo podobno koty nie lubią takiego karcenia (to mój pierwszy kot)
no nic, czekam na rozwój wypadków
pozdrawiam :)))

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 10:49
0

Kathinka napisał(a):1. Określić konkretnie i dokładnie zasady, które będą zawsze przez was wymagane (np. zakaz wchodzenia na meble, zakaz drapania tapet)
lol

Przepraszam, ale mój kot np. doskonale wie, że nie wolno.. i i tak włazi.. co by sprowokować 8) No i nie wierzę, że jak zostaje sam w domu, to grzecznie po podłodze tylko chodzi..

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 10:35
0

Moje rady:
1. Określić konkretnie i dokładnie zasady, które będą zawsze przez was wymagane (np. zakaz wchodzenia na meble, zakaz drapania tapet), chwalenie za dobre zachowanie.
2. Spędzać z nim więcej czasu, bawić się. Poświęcać mi dużo uwagi, gdy zachowuje się tak, jak tego oczekujecie, w innym przypadku krótko skarcić bez dłuższego zajmowania się kotem.
3. Zapewnić mu miejsce do zabawy i drapania (drzewko).
4. Zapewnić mu towarzystwo w postaci drugiego kota.

Trzymam kciuki za poprawę sytuacji :)

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 10:27
0

nic się nie martw. Mój kot miał taki etap przez jakieś pół roku. Przez pół nocy skakał nam po głowach, atakował, dwa razy tak mi przejechał pazurami po twarzy, że przez kilka dni z domu nie wychodziłam, jeździł na dywanach, myślałam że nas eksmitują taki był hałas. Po kilku miesiącach zaczęliśmy zamykać drzwi w sypialni, smutek był straszny i nostalgia ale teraz śpi z nami grzecznie w łóżeczku. Wiem że nie masz drzwi ale spróbuj na niego nakrzyczeć, na mojego działa. Wystarczy wstać i wrzasnąć- Rysiu nie wolno- popatrzeć mu głęboko w oczy i pogrozić palcem. Bardzo się wtedy wstydzi i idzie spać.

Odpowiedz
Gość 2009-11-15 o godz. 07:41
0

to taki rasowy kocurek bez papierów (rodzice byli "dyplomowani")
chętnie bym zamykała drzwi, ale tak się składa, że mam małe mieszkanko i nie mam drzwi do pokoju (gdy zapadała taka decyzja nie wiedziałam, że będę mieć sierściucha-rozbójnika )
ja ostanio zaczynam się zastanawiać czy on np. nie pokazuje nam, że za mało się nim interesujemy

Odpowiedz
Patrilla 2009-11-14 o godz. 16:09
0

kOCUR tak siez achowuje po kastracji szok moze jedno z jąder jest nadal w jamie brzusznej ale ta zmiana osobowosci ....

Odpowiedz
Gość 2009-11-14 o godz. 16:08
0

e tam ;) to dziecko jeszcze. Rasowy czy dachowiec?
jedna rada: drugi kot, druga rada: zamykać sypialnię.

U mnie tak "działa" rasowy, rozpuszczony i wypieszczony i niestety i stety nauczony spac z nami. Głosik ma donosny i nie odpuści, drze sie dopóki nie wstane i mu nie otworze. Normalnie spi grzecznie, ale ostatnio ma straszne fazy i tez nie daje nam spac. Może czuje, że jestem poddenerwowana.

Odpowiedz
Gość 2009-11-14 o godz. 15:28
0

Ja bym poszła z tym do weterynarza bo mi to wygląda na źle przeprowadzoną kastrację

Odpowiedz
edyta123456789 2013-11-24 o godz. 13:21
-1

O matko, na szczęście z moim sierściuchem nie mam tyle problemów :) po kastracji nawet zamówiłam jej ulubioną karmę JOSERA : http://www.najlepszekarmy.pl/44-josera-karma-dla-kotow ,w nagrodę że wszystko dobrze zniosła :)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie