Quantcast
  • roza_pustyni odsłony: 13052

    Jaka dieta jest najskuteczniejsza?

    Dziewczyny pomozcie-chcialabym schudnac chociaz 3-5 kg,ale nie daje rady,doradzcie jaka diete zastosowac, zalezy mi aby do slubu do czerwca zdazyc, zamiast chudnac kilogramy przybywaja-wydaje mi sie ze jem mniej ale niestety nie ubywaja kg, moim problemem jest zaladek (odziedziczony po mamie) jak za duzo zjem to zaraz wyskakuje mi brzuszek i wygladam jakbym byla w 3 miesiacu ciazy :) i rowniez caly tluszczyc odklada sie w brzuszku , wszytsko przez ten zaladek..co robic???cwiczenia nie pomagaja-chodziloam na aerobik-i powiem ze nie dawalo efektow jedynie skora zrobila sie bardziej napieta, probowalam tez elektrostymulacji-co prawda kilogramowo nie dalo efektow ale w cm byly efekty, stracilam 3 cm w brzuszku i 2,5 w udach i pupie..tylko ze te zabiegi troszke kosztuja, jeden 18zl za 45minut zabiegu, przy karnecie na 10 zabiegow wychodzi 150zl(bo wliczony jest rabat)-i teraz nie wiem czy koszystac dalej z tych zabiegow bo one jako jedyne dajy efekt czy mze jakas super dieta(jednak na taka jeszcze nie trafilam) wiec zwwracam sie do was drogie forumowiczki o wskazanie jakiejs metody na chudniecie. jestem jeszcze w wiekszym dolku bo w salonach z sukiniami mowia ze sdziewczyny duzo chudna przed slubem..a ja co :(

    Odpowiedzi (68)
    Ostatnia odpowiedź: 2014-07-04, 15:21:07
    Kategoria: Ślub
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Kompletny 2014-07-04 o godz. 15:21
0

Ćwicz troche, jedz mało węglowodanów, ogólnie mało jedz i -pij dużo wody/ soków fitness ;)

Odpowiedz
fafana 2014-07-03 o godz. 09:38
0

Zero słodyczy i ruch :)

Odpowiedz
kasiajotka 2014-06-24 o godz. 09:49
0

Rozsądna :) Ja się odchudzam z głową przede wszystkim, czyli staram się dostarczać organizmowi wszystkie niezbędne składniki, nie podjadam między posiłkami, wycięłam z diety to, co jest śmieciowe. Do tego chodzę dwa razy w tyg na basen. Zrzuciłam 6kg w dość krótkim czasie, ale fakt, że też wspomagam się takim suplementem, który przyspiesza spalanie tkanki tłuszczowej figura extraslim.

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 16:08
0

Ja tez schudłam 14 kg (ważyłam 74 teraz ważę 60 kg czyli to prawie 20%), zajęło mi to 2 lata. Ale polecam serdecznie forum na http://www.dieta.pl (grube listy klikacie) dziewczyny dają niesamowite wsparcie

Odpowiedz
kkarutek 2013-11-04 o godz. 16:04
0

jeju, ja bym nie mogła bez makaronów żyć :( ziemniaki mogą nie istnieć, kasze tym bardziej, ryż lubię, a makarony po prostu pasjami uwielbiam. No i słodycze - chyba dlatego też jest mi dośc trudno zrzucić (choć chwilowo, odpukać, nie narzekam na wagę). Sqarbqu podziwaiam picie wody, mi jakoś ciągle brak cierpliwości i zapału....

Odpowiedz
Reklama
sqarbeq 2013-11-04 o godz. 16:03
0

Justyna82 napisał(a):sqarbeq napisał(a):Ja od dokładnie 42 dni nie jem pieczywa, ziemniaków i makaronu efekt jest taki, że schudłam 5 kg bez większego wysiłku. Męczy mnie jedynie picie wody niegazowanej bo postanowiłam, że będę wypijać 2 l dziennie i już mi nosem wychodzi, ale efekty są :D
wypłuczesz sie ;)
być może ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 16:01
0

sqarbeq napisał(a):Ja od dokładnie 42 dni nie jem pieczywa, ziemniaków i makaronu efekt jest taki, że schudłam 5 kg bez większego wysiłku. Męczy mnie jedynie picie wody niegazowanej bo postanowiłam, że będę wypijać 2 l dziennie i już mi nosem wychodzi, ale efekty są :D
wypłuczesz sie ;)

Odpowiedz
sqarbeq 2013-11-04 o godz. 15:57
0

Ja od dokładnie 42 dni nie jem pieczywa, ziemniaków i makaronu efekt jest taki, że schudłam 5 kg bez większego wysiłku. Męczy mnie jedynie picie wody niegazowanej bo postanowiłam, że będę wypijać 2 l dziennie i już mi nosem wychodzi, ale efekty są :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 15:56
0

jagoda napisał(a):Justyna82, a ćwiczysz jeszcze jakoś poza tym stepperem?
specjanie nie ćwicze. moge w ramach ćwiczeń doliczyc 1,5 godziny tygodniowo wycisku na kursie tańca. szczególnie po rock'n' rollu jestem wycieńczona,ale zadowolona.

w domu też powtarzam, to co było na zajęciach..męczy to, nogi bolą.czuje efekt miłego zmęczenia..ale nie chudne:(

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 15:52
0

jagoda napisał(a):Justyna82, a ćwiczysz jeszcze jakoś poza tym stepperem?
specjanie nie ćwicze. moge w ramach ćwiczeń doliczyc 1,5 godziny tygodniowo wycisku na kursie tańca. szczególnie po rock'n' rollu jestem wycieńczona,ale zadowolona.

w domu też powtarzam, to co było na zajęciach..męczy to, nogi bolą.czuje efekt miłego zmęczenia..ale nie chudne:(

Odpowiedz
Reklama
awangarda w stylu retro 2013-11-04 o godz. 15:50
0

awangarda w stylu retro napisał(a):najlepsza metoda na schudniecie to
- dieta MŻ czyli mniej żreć
- cwiczenia - konsekwencja czyli nie podjadanie
- zmiana nawykow jedzeniowych
- nie jedzenie po 18
- najszybciej chudenie sie tez jezeli odstawia sie weglowodany.
chcilam tylko powiedziec, ze stosujac swoje wlasne rady schudlam o 1,5 rozmiaru.
jedzac od czasu do czasu slodycze :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 15:49
0

A ja 2 lata temu schudłam 16 kg, stosując dietę 1500 kalorii, jedząc ostatni posiłek o 19.00, eliminując zupełnie produkty smażone, tłuste oraz białe pieczywo i pijąć 4 razy dziennie czerwoną herbatkę "phu- erh" lisciastą cytrynową.
Bez żadnych ćwiczeń i nie rezygnując ze słodyczy.

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 15:46
0

sprężyna napisał(a):hej mam pytanko co do herbatki phu- erh, własnie ja dzisaj zakupiłam tylko nigdzie dokładnie nie pisze czy jest ona np. przeczyszczajaca, nie chciałabym kurcze żeby na mieście mnie cos złapało
i czy ona w ogóle działa???

To ja się wypowiem słowami mojego teścia lekarza i farmaceuty "nie ma gorszego g... na odchudzanie niż herbatki". Z pierwszej najprostszej przyczyny - niszczą florę bakteryjną w jelitach i potwornie je podrażniają, po regularnym używaniu i odstawieniu ma się bardzo nieprzyjemne kilkudniowe zaparcie.

Jeśli już ma się ochotę na szybko wspomóc przemianę (i to też nie codziennie, tylko jak się człowiek złamie i oszmie coś tragicznie ciężkostrawnego) to lepiej zapodać sobie syropek Lactulosum. Przynajmniej nie podrażnia. Tylko też nie wolno przesadzać, bo jeśli się będzie wspomagać codziennie to logika nie chce inaczej - będą potem zaparcia

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 15:43
0

Justyna82, a ćwiczysz jeszcze jakoś poza tym stepperem?

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 15:41
0

no widze,ze nie jestem sama.
ja od roku jestem tylko na ciemnym pieczywie.
raz w miesiącu zdazy mi sie zjeśc zwykłą bułkę.
jem jak na mnie mało.jem 2-3 razy dziennie,ale naprawde niewiele.
kupił mi mój Michaś steper. ćwicze na nim codziennie. i nic.

bardzo mi zalezy żeby schudnąc jak najszybciej,a ja wyobraźcie sobie przytułam!!2 kg!

nie wiem jak to sie stało

załamana tym jestem totalnie!
idziemy na sylwestra w tym roku na impreze, chciłabym sie wscisnąć w moją czarna sukienkę,ale brzuch mi chyba nie da.
istna katastrofa!
ima bardziej się staram tym gorzej

juz nie wiem co robić

a!
zapomanilabym, od 1,5 miesiąca łykam błonnik.

Odpowiedz
sprężyna 2013-11-04 o godz. 15:39
0

hej mam pytanko co do herbatki phu- erh, własnie ja dzisaj zakupiłam tylko nigdzie dokładnie nie pisze czy jest ona np. przeczyszczajaca, nie chciałabym kurcze żeby na mieście mnie cos złapało
i czy ona w ogóle działa???

przede mna jakieś 15 kilo mam na to ok pół roku no mam nadzieje, że sie uda na razie stosuje dietę 1000 kalori (mam nadzieje że jej nie przekraczam- wszystkiego tak na 100%nie da się niestety policzyć)

powodzenia dziewuszki w trzymaniu formy

Odpowiedz
MonikaT 2013-11-04 o godz. 15:38
0

pinkivi napisał(a):nie jeść, nie jeść nie jeść, po wielokroć nie jeść, omijać na maxa posiłki. Najlepiej się czymś zestresować, ja teraz mam remont i schudłam 4 kg!
Pinkivi, Ty tak serio? Czy nie zrozumiałam żartu?

Odpowiedz
AGABORA 2013-11-04 o godz. 15:35
0

Znam te stronę
:D powiem wiecej -moja najserdeczniejsza przyjaciółka udziela tam porad na temat stylizacji
Ba ,powiem nawet wiecej -ja jej strzeliłam fotkę na swojej własnej ex.podłodze ;)

Odpowiedz
myszka9977 2013-11-04 o godz. 15:34
0

ja tez od tam byłam na tej stronie *** suprer strona i tam znalałm switenego lekarza napisłam maila potem poszłam do lekarza i od kilku tygodni biore meridie naprawe jest dobrze, po ciazy tak sie roztyałm ze nic nie pomagało dopiero meridia pomaga mi zrzucic zbedne kilogramy a jest ich naprawde duzo mam ponad 30 kilogramów nadwagi, i co tez wazne obnizono cene meridi, mozna ja kupic juz za 165 zlotych polecam czuje no jest dobrze

*) Usunęłam adres polecanej strony. Jagoda

Odpowiedz
pinkivi 2013-11-04 o godz. 15:32
0

nie jeść, nie jeść nie jeść, po wielokroć nie jeść, omijać na maxa posiłki. Najlepiej się czymś zestresować, ja teraz mam remont i schudłam 4 kg!

Odpowiedz
mekow 2013-11-04 o godz. 15:31
0

Ja tez probowalam sie wielokrotnie odchudzac i nigdy mi do konca nie wychodzilo, co najwyzej na krotki czas. Zawsze najbardziej zalezalo mi na schudnieciu, jak poznawalam faceta. W koncu poznalam tego jedynego i znowu zaczelam eksperymentowac. Przed slubem postanowilam zdecydowanie schudnac, juz raz na zawsze. Za namowa kolezanki poszlam do lekarza. Lekarz ze mna porozmawial, wytlumaczyl mi, na czym polega moj problem i przepisal lek. Schudlam 10 kg i waga nie wrocila!!!!!!!!!!! Oczywiscie lekarz mi powiedzial, ze lek mi pomoze schudnac, ale nie moge po nim jesc tlusto i kalorycznie. Ale udalo mi sie, teraz jem w miare normalnie i kontorluje waga. Mam cudownego, kochanego meza, nie wstydze sie rozbrac w s ypialni i jest naprawde super. lol

*) Usunęłam linkę do polecanej strony. Jagoda

Odpowiedz
aniffka 2013-11-04 o godz. 15:28
0

A ja uparcie będę polecała dietę 1000kcal.

W tej diecie nie chodzi o to, aby każdy - niezależnie od wzrostu, wieku i wagi - jadł codziennie tylko 1000kcal. Chodzi o to, aby codziennie doprowadzić do deficytu 1000kcal - tzn. dostarczyć organizmowi o 1000kcal mniej od całkowitego dziennego zapotrzebowania na kalorie.

Całkowite dzienne zapotrzebowanie na kalorie można w przybliżeniu wyliczyć tutaj:
http://www.forumginekologiczne.pl/mdo/calc/sc5.php
Dla mnie wynosi ono przy średniej aktywności (dwa razy tygodniowo) 2424 kcal, a to oznacza, że jedząc 1300kcal doprowadzam do deficytu 1100kcal. Dlatego najlepiej chudnę przy takiej własnie dziennej dawce kalorii. Gdy dorpowadzamy do wyższego deficytu, po dłuższym czasie organizm przestawia się na tryb głodowy, tzn. chroni zapasy tłuszczu.

To tyle z moich mądrości :) Dwa lata temu jadłam dokładnie 1000kcal dziennie, schudłam 12kg w 3 miesiące. I dopadło mnie gignatyczne jo-jo.

Teraz wcinam 1300-1400kcal dziennie i chudnę powoli, acz skutecznie :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 01:42
0

Ja zaczęłam w styczniu i do czerwca jeszcze jest trochę czasu, żeby sprawdzić, czy utrzymam :) A jest co: otóż o 2 numery pozwężałam ciuszki dolne i o jeden numer górne! hip hip!

Zmierzam do tego, że 3 miesiące to kupa czasu na sukcesy dietetyczne!
Różyczko, na pewno się uda!

Do pomysłów, co koleżanki wcześniej (z liczeniem i racjonalizowaniem - co czynię skrzętnie, latam wszędzie z zeszycikiem i kalkulatorem kalorii w torebce) dodałam sobie oczyszczanie kaszą jaglaną:

Za:
- oczyszcza zdrowotnie (podobno to tradycyjna metoda leczenia dla tych, co biorą dużo leków i mają zniszczony przewód pokarm.)
- oczyszcza urodowo (bez przypraw, minimum soli: pomaga na cerę i ogólnie ma się więcej energii, bo nie organizm jej nie zużywa na trawienie)
- żołądek się kurczy, co pomaga po zakończeniu jeść mniej normalnego jedzenia
- ja zaczęłam mniej solić po, bo smak mi się wyostrzył, ale nie wiem, czy to reguła
I uwaga: pod koniec przez moment waży się mniej niż się schudło, bo w brzuszku niewiele zalega - w końcu ile można tego zjeść? ;)

Przeciw:
- ciężko wytrzymać
- trzeba lubić tę kaszę, a jest, bądźmy szczere: w pierwszym kęsie jest paskudna, ale daje radę przywyknąć :)
- trzeba uważać po, coby się nie rzucić spowrotem na przysmaki w ilościach hurtowych

Podsumowując: jako uzupełnienie do diety racjonalnej, jakiejkolwiek typu NŻ - polecam. Dobrze wytrzymać kilka dni. Podobno ludzie 2 tygodnie dają radę. Ja dałam 4-5. tzn. ostatni dzień to już ze śliwkami.
Czyli:
Kasza jaglana, odrobina soli, jako przyprawy: siemię lniane albo sezam: uprażone i zmielone w młynku.
Wersje łatwiejsze do zrealizowania: z suszonymi owocami, typu śliwki, morele, pestkami słonecznika, dyni.
Wtedy pić można tylko: wodę bez gazu lub zieloną herbatę.

Czekam na komentarze do kaszki ;) ;)

Odpowiedz
Gość 2013-10-23 o godz. 03:05
0

Mi nawet nieźle idzie z tym odchudzaniem - 10 kg w prawie 3 miesiące. :D To sporo, ale i moja nadwaga też była spora - przy wzroście 165 cm ważyłam 75 kg, a czasami, w momentach kulminacyjnych nawet 78! Do odchudzania miałam już kilkanaście podejść i za każdym razem kończyło się to porażką, aż do momentu, gdy ortopeda do którego chodzę zrobił mi bardzo makabryczny i zarazem dobitny wykład na temat mojej nieodpowiedzialności i niedbałości o własne zdrowie. Nadmienię tylko, że od kilku lat choruję na zanik chrząstki stawowej w kolanach i odpowiednia waga to podstawa w takim przypadku Wizja wózka inwalidzkiego w przyszłości po prostu mnie powaliła :o i stwierdziłam, że najwyższy czas coś z tym zrobić ... Niezła motywacja, nie?!?
Teraz jestem lżejsza i myślę, że ciut szczęśliwsza, dlatego zachęcam do odchudzania (oczywiscie mądrego odchudzania!!!).
Pozdrawiam
Monika

Odpowiedz
misia_misia 2013-10-22 o godz. 13:08
0

Róza stosujesz norweska, tak ? Podobno działa. Ja niestety nie wytrzymałam na niej :( Trzymam kciuki.

Ja naleze do osób, które schudnac nie moga, tzn na dietach typu mayo, norweska tak, ale tez długo nie wytrzymam. Od 2 tygodni odchudzam sie prawie racjonalnie, na obiad fura warzyw, sniadanie jogurt i tyle. Plusem jest, że żoładek mi se skurczył i nie chce mi sie jeśc. Nawet nie mam ochoty na wiecej. Ale tez nie chudne Przez całe 2 tygodnie zrzuciłam pk 1,5 kg - to stanowczo za mało jak na tyle wyrzeczeń :(

Ogólnie musze sie pochwalic schudłem juz 3,5 kg.. bo 2 zrzuciłam sama o tym nie wiedzac :) Zostało mi jeszcze 8 kg. Mam na to ponad 4 miesiące - wierze, że dam rade...

Pozdrawiam odchudzajece sie dziewczyny!

Odpowiedz
xandra 2013-10-21 o godz. 22:55
0

Rózo, słyszałam o tej diecie a szczegołowiej o diecie jajeczno-grapefruitowej.
I powiem ze dla mnie jedno jajko dziennie to jest max, bo co z tego ze zapycha zoładek jak nie jest to zdrowe?
Trzeba jesc to co zdrowe i na tym chudnąc a nie oszukiwac organizm bo sie odbije predzej czy pozniej.
Kolejny raz pobłogosławie Montiego ale i tak zapewne nie posłuchasz rady.

Odpowiedz
roza_pustyni 2013-10-21 o godz. 20:41
0

dziewczyny zaczyna dzialac
dieta oczywisice
kolezanka poradzial dieta oparta na jajkach
tzn ramno 2-3 jajka, herbatka(zamiast tego nadal jem na sniadanko platki kukurydziane z mleczkiem-uz takie przyzwyczajenie
na obiadek znowu 2-3 jajka i troszke zupki, mieso wolowe, badz drobiowe, chlebek moze byc
i oczywiscie bez kolaji
powiem ze jajka jadlam i jem nadal co do reszty to sobie proszke podjadam, ale widze efekty na wagdzi w brzuszku:)
i jestem szczesliwa ze wkoncu ruszyla sie waga

Odpowiedz
Gość 2013-10-21 o godz. 04:36
0

ja również polecam montiego. To jedyny sposób żywienia (bo to nie dieta ;) ) , dzięki któremu chudne !! Marchewke od czasu do czasu można, ale najlepiej w towarzystwie innych warzyw o niskim indeksie - własnie np ogórek, czy pomidor. Naprawdę serdecznie polecam. I wszystkie diety cud ograniczające kalorie, tłuszcze czy węglowodany to bajki. Wszytsko to jest potrzebne naszemu organizmowi. A ograniczając kalorie organizm stopniowo przyzwyczaja się do zmniejszonych dawek jedzenia i przestaje chudnąć. Musiałybyśmy cały czas zmniejszac dawki jedzenia... To jest bez sensu. Magazynowanie tłuszczu tylko i wylacznie....

Polecam Montiego :)

p.s. jak się stosuje bez błedów, można chudnąć w tempie ok. kg na tydzien nawet. Sprawdzone na sobie ;)

Odpowiedz
xandra 2013-10-21 o godz. 00:13
0

Monika to juz lepiej pokrojony ogórek, ma niski IG

Marchewka ma 85
Pomidory 15
Warzywa zielone 7

zerknij tu
http://www.montignac.pl/warzywa.htm

nie sztuka jest stosowac diete liczac kalorie jesli sie łaczy produkty które sie nawzajem nie trawią (dosłownie i w przenosni)
i ja unikam owoców, nawet tych niskokalorycznych bo pobudzają wydzialanie insuliny

ogolnie polecam montiniaka, a lepiej jego ulepszona wersję czyli moniniak z forum Zuzla

Odpowiedz
monia76 2013-10-20 o godz. 22:25
0

Alencio, sorry, ze pytam, ale cos Ci sie stalo?

Odpowiedz
Gość 2013-10-20 o godz. 22:16
0

:o nie można marFewki ???? A ja w ciągu dnia tylko w zasadzie dzięki niej poskramiam głód!!! Siedzę sobie w pracy i chrupkam kawałek po kawałku, a ile mój żołądek musi się napracować, żeby ją strawić !!! No załamałam się normalnie ...

Odpowiedz
xandra 2013-10-20 o godz. 15:44
0

jestesm od 2 dni na montim
ogolnei sobie bardzo chwale bo mozna sie naprawde wrecz nażreć ;) małymi kaloriami
je sie 3 razy dziennie o stałych porach by zoładek nie bał sie ze nie dostanie jedzenia - biały ser, jajka, dobre wedliny bez polepszaczy, rybki... no i kupa warzyw (choc tez nei wszystkie!)

ja dopiero zaczynam wiec mam pewne obsuwy produktowe ale jzu czuje (po 2 dniach) ze mnie troche mneij chocby w brzuchu ;)

i chciałam odradzic marchewkę jako bardzo słodki "owoc" a gotowana to juz... jest bardzo słodka i kaloryczna, tez nie wiedziałam - juz wiem ;)

przede mną 10 kilo a jak sie uda to i 15, mam czas do czerwca, licze tez na to ze jak sie zrobi cieplej to bedzi ełatwiej o diete i ruch bo jak na razie to ciągle choruję

Odpowiedz
Aliencia 2013-10-13 o godz. 18:55
0

Diety cud...
Ja osobiście takowym dietom nie wierzę,
bo nigdy żadna mi nie pomogła..
A znajome, które były na przeróżnych dietach
nie dość, że zamęczały się wyrzeczeniami
to owszem - gubiły kilogramy-
ale po miesiącu, dwóch, wracały do starej wagi
a nierzadko tyły bardziej niż przed dietą..

W moim przypadku najlepiej odchudza stres..
lol
A kiedy stresu mało,
a czuję, że przydałoby się troszkę odchudzić
wtedy ostawiam słodycze, makarony, ziemniaki,
jem mniejsze porcje..
podchrupuję w ciągu dnia marchewkę
jem dużo owoców, piję dużo wody
ewentualnie soków (rozcieńczanych wodą)
zielona herbatka, mniej cukru..
Dzień zaczynam porządnym śniadaniem,
żeby energii starczyło na cały dzień..
i staram się nie jeść po 19

Więcej się ruszam - spacery, rowerek, aquarobic
no i szaleństwo przy ulubionej muzyce..
(Nie dość, że spalam kalorie,
to jeszcze poprawiam sobie humorek..)

Myślę, że podstawą każdej "diety"
jest pozytywne nastawienie
i przede wszystkim dobre chęci
zaczynając dietę z nastawieniem -
"nie chce mi się"
"na pewno nie schudnę"
dieta i wyrzeczenia nie mają sensu..
Więc zamiast szukać magicznego sposobu na schudniecie
Sio na aerobic..!

Mój sposób mi jak najbardziej pomaga
Bez dołowania, bez większych wyrzeczeń,
a z rewelacyjny skutkiem..:)
Polecam.

Odpowiedz
Gość 2013-10-13 o godz. 17:16
0

dieta 13 dniowa - to typowa głodówka 500 kalorii dzienni - odwadniasz się
jedynie - niestety stosowalam tę dietę z koleżanką - schudłyśmy owszem - ale potem wrociłyśmy do swojej wagi plus nadwyżka, której teraz nie moge się pozbyć - czyli typowy efekt jojo. Dodatkowo zaczęły się problemy zdrowotne - wypadające włosy, rozdwajające paznokcie, zaburzenia cyklu. Zeby się skutecznie i zdrowo odchudzic trzeba jeść 5 razy dziennie małe posiłki - najlepiej do 1000 kalorii w sumie. Takie diety jak 13dniówka powodują utratę wody z organizmu i dlatego pozornie się chudnie - masa tłuszczowa zaczyna się spalac dopiero po 2 tygodniach a wtedy ta niby dieta cud się kończy. Organizm podczas tej diety dostaje sygnał, że brakuje mu wartości odżywczych i kiedy wracasz do normalnego jedzenia zaczyna gromadzić tłuszcz na zapas - taki mechanizm obronny - proponuję poczytac i odradzam tę dietę.

Odpowiedz
kasia! 2013-10-13 o godz. 16:11
0

ja na tej szwedzkiej 13 dniowej ledwo zylam...musialm ja przerwac bo moj organizm strajkowal...i z tego co wiem nie tylko ja mam takie doswiadczenia z ta dieta... oj wole sobie tego nie przypominac
Nelca gratuluje ze nie mialas jojo lol ale zgadzam sie z monika....efekt jojo bardziej prawdopodobny niz przy innych dietach....

Odpowiedz
Gość 2013-10-13 o godz. 08:24
0

mo_nicka wszystko zależy od silnej woli i samozaparcia, ja owszem przytyłam ale jedynie z 2-3kg (ale dopiero ok rok po zastosowaniu tej diety), i to tylko przez własne łakomstwo, a więc już znasz osobę, która wcale z nawiązką nie przytyła, po stosowaniu szwedzkiej diety!

a zresztą kto nie pokocha swojej wagi jak straci tyle kg?
ja po prostu polubiłam wówczas swoją figurę! więc wygrałam z dietą!!!

i nie chciałam stracić tak ciężko, ale i szybko uzyskanego efektu odchudznia!, naprawdę lizy się silna wola - a najlepiej robi odchudznie w grupie - ja odchudzałam się wtedy z przyjacółką - obie marudziłyśmy jak to już nie możemy wytrzymać i takie tam...i co dalo radę!
a więc silna wola - chęci, a w lodówce tylko salata i piersi z kurczaka!!!!;)

Odpowiedz
Gość 2013-10-13 o godz. 05:30
0

Prawdę mówiąc to ja osobiście nie znam osoby, która by po zastosowaniu kopenhaskiej w późniejszym czasie nie przytyła z nawiązką Sama do nich niestety należałam...
13 dni to za krótki okres czasu, by na stałe zmienić nawyki żywieniowe, a co za tym idzie raz a dobrze pozbyć się nadwagi.

Odpowiedz
Gość 2013-10-13 o godz. 01:05
0

dla mnie najlepsza dieta to tzw. szwedzka (czy 13-dniowa - inaczej mówiąc), jak ktoś chce to mogę wysłać jadlospis na @

dla mnie bomba bo:

trwa tylko i aż: 13dni

chudnie się błyskawicznie i na stałe (pod warunkiem że nie zaczniemy się od razu zajadać bo jojo murowane (najlepiej wtedy przejść na inną mniej restrykcyjną dietę!)-> gwarantuję, że po tych 13 dniach każda kolejna dieta to będzie pryszcz!

posiłki nie są wyszukane - nie trzeba gotować żadnych zup itp.!!!

zaczyna się dzień od kubka kawy (bez śniadania) bo przez te 13 dni tyle wysiłku w nią wkładam, iż potem bardzo szanuję mój wysiłek i wytrwałość i się już tak nie objadam jak łasuch
w zeszlym roku schudlam na tej diecie ok. 8 kg (po 13-dniowej, przeszlam na 2 tyg. zwykłego MŻ) i po miesiącu z 62kg ważyłam ok.55kg! (wzrost 166cm)

teraz przed ślubem planuję wrócić na 13 dniową, ale raczej nie po to by się w suknię wcisnąć (bo jestem gruszeczką-chuda góra+gruby dół), więc suknia co trzeba zakrywa!;
raczej chodzi mi o nagranie na kasecie-randki przed ślubem (w normalnych strojach)

Odpowiedz
kasia! 2013-10-12 o godz. 17:09
0

to i ja sie troche powymadrzam.... lol
mam praktyke i wiedze poniewaz 2 lata temu schudlam(pod okiem lekarza)13kg... ;)
I tak zgadzam sie ze bardzo wazne sa godziny jedzenia...i kolejna wazna zasada chudniesz od jedzenia pewnych produktow a nie od niejedzienia(tak twierdzi pani dietetyk no i chyba ma racje ;) )
Ja jadlam makaron i ryz i bylo ok.Fakt nie biale pieczywo ale nie mozna wyeliminowac pieczywa calkowicie(musi byc ale ciemne!)
A i ktoras z was pisala o sokach....wykluczone...chyba ze te marchwiowe 1 dniowe...(trzeba zwracac uwage czy nie sa slodzone)
ja od wczoraj jestem na diecie...zobaczymy ;)

Odpowiedz
Gość 2013-10-01 o godz. 20:13
0

Twarda będę jak Roman Bratny!!! ;)

A ta herbatka jest całkiem niezła i faktycznie powoduje uczucie sytości - polecam!

PS.Zaczęłam się gimnastykować!!! :o Ale mam słaba kondycję!!! Po 10 "brzuszkach" wymiękam... Ale to się wkrótce zmieni! :D

Odpowiedz
agga73 2013-10-01 o godz. 15:22
0

Oleta, trzymam kciuki :) bądź twarda! :D

Odpowiedz
Gość 2013-10-01 o godz. 00:43
0

No dziewczyny - pierwszy krok uczyniony ;)
Zakupiłam herbatkę Pu-erh i popijam zamiast coca-coli i slodkich soczków. (wybrałam taka o smaku cytrynowym, żeby dało się pić!) ;)

Następne postanowienia : koniec z bułeczkami i białym pieczywem z grubą warstwą masełka :( , koniec ze slodyczami :( (no, może raz na 2 tyg.kawałeczek czekoladki...). W chwilach napadów głodu - marchewka surowa, jabłko, ogórek i pomidorek.

Zapisuje sie na basen i bedę wysiadać z tramwaju przystanek wcześniej - żeby się przejść!

A na wątek "zrzuć parę kilo" zajrzę na pewno! :D

Pozdra - (jeszcze) okrągła ;) Oleta :D

Odpowiedz
agga73 2013-09-30 o godz. 21:22
0

każdy radzi co innego, bo na każdego co innego działa najlepiej 8)
MŻ to najprostsza metoda, trzymam kciuki :D

Odpowiedz
roza_pustyni 2013-09-30 o godz. 21:06
0

jery..kazda z was radzi cos innego...chce dodac ze moj wskaznik BMI jest w normie, nie mam nadwagi ani niedowagi(chodz chcialabym) jestem w normie, chodzi mi tylko o zrzucenie paru kg dla lepszego samopoczucia i lepszego wygladu ( w niektorych miejscach), dlatego zabralam sie za diete MŻ zobaczymy co z tego wyjdzie...

Odpowiedz
Sylvana 2013-09-30 o godz. 18:00
0

Różo zapraszam cię na wątek "zrzucić pare kilo " w spa i fit. Tam wspólnie się odchudzamy (a chyba cie tam nie wiedziałam). Najprostrzy sposób na pozbycie się kilku kilogramów to z miesiąc przed slubem jeść tylko białka i warzywa(najlepiej nie łącznie). Nie jest to długotrwały efekt(zreszta nie można długo tej "diety" stosować), ale na slub zrobi się z ciebie szczupła laska. W 2 tyg mozna 3-5 klilo pozegnać. mnie sie udało 4 w półtora tyg. :D

Odpowiedz
marzenia1982 2013-09-30 o godz. 16:13
0

Oleta mój luby też mówi, ze wyglądam świetnie i nie musze schudnąć. Jak się poznaliśmy to miałam figurkę jak modelka, a teraz po kilku latach przybyło troche tłuszczyku tu i ówdzie -jakieś 10kg. Cieszę się ze mu to nie przeszkadza :) ale ja sie źle czuje z tym.Nie mogę już zakładać obcisłych krótkich luzeczek w lato, ani na imprezkę, bo brzuszysko mi wyłazi :x noi wogóle chce troszke schudnąc, tylko jakoś nie moge sie zebrać.Slub we wrześniu, wiec jeszcze troche czasu,ale szybko minie.
Kiedyś uprawiałam wyczynowo sport, a teraz czuję się jak"flak", nie chce mi sie ruszać-najlepiej to leżałabym przed telewizorem
Myślałam, żeby pójść na aerobik, ale nie moge nic znaleźć blisko mnie i tanio-bo z kaską krucho :| -na ślubik trzeba odkładać. Czytałam też o zielonej herbacie, że pomaga przy odchudzaniu ( i nie tylko-na mnóstwo innych rzeczy też) i nie jest to żadna chemia tylko naturalna herbatka-moja siorka ją pije bo lubi,nie odchudza się, ale fakt faktem że jest szczupła. Więc chyba zacznę od tego, i mam nadzieję, że znajde jakiś fajny tani fitness w mojej okolicy.
A jeść lubię i nic na to nie poradzę. Nie mam czasu na częste jedzenie więc ten sposób odpada(próbowałam już tego).
Jednak myślę, że w moim przypadku troche ruchu wystarczy i nie bede musiała zmieniać diety.
Obym tylko sie zmobilizowała. :)

Odpowiedz
Gość 2013-09-30 o godz. 06:55
0

PS.Tak mi sie napisało, że on we mnie patrzy jak "sroka w gnat" - to on ma chyba rentgena w oczach :o bo te gnaty przykryte słuszną warstewką sadełka... ;)

Odpowiedz
Gość 2013-09-30 o godz. 06:53
0

Oj dziewczyny - to jest wątek dla mnie!!! ...niestety...
Co prawda mój luby wpatruje sie we mnie jak sroka w gnat ;) i twierdzi, że mam idealna figurę ;) ;) ;) (i tak trzymać) :D

Ale ja jednak chciałabym zrzucić do sierpnia te 5 - 7 kg...

A tak kocham jeść!!! :chlip:

No nic - trza sie wziąć za siebie!

LIczę na Wasze wsparcie! :)

Odpowiedz
Anca_ 2013-09-29 o godz. 23:02
0

aniaaalka przerażasz mnie swoim prostactwem, bo nawet prowokację można użądzać bardzoej "z klasą"...
Róża jest tłusta ??? hahahah śmieszne... Normalna szczupła, dziewczyna. Przed ślubem każda z nas chce wyglądać jeszcze szczuplet nie dziwię się :)

Różo mam dokładnie te sam problem co ty jestem raczej szczupła, ale ten brzchol... ;/

I powiem Ci, że jedyne rezultaty widzę po regularnych ćwiczeniach na wszystkie partie mięśni brzuszka, w momencie gdy stosuję dietę chudnie wszystko tylko nie brzuszysko ;/

Odpowiedz
mako.mako 2013-09-29 o godz. 20:24
0

Chyba zadomowię się w tym wątku bo też musze się odchudzać

Mam 164 cm i waże 60kg.

60kg to jest taka granica do której jak dochodzę to czuję się tak źle we własnym ciele,że muszę się odchudzać

Niby wszytko wiem co zrobic zeby schudnąc ale jakoś nie mogę się zmobilizować

Chciałabym schudnąc 5 kg. Wtedy już byłoby bardzo dobrze ;)
Od wczoraj próbuje się ograniczać z jedzeniem zobaczymy jak mi będzie szło dalej.

Pozdrawiam

Odpowiedz
aniffka 2013-09-29 o godz. 20:01
0

Witaj Różo,
Ja od początku tego roku schudłam 4kg. Trzymam się diety 1000kcal, ćwiczę regularnie co najmniej 3 razy tygodniowo, nie jem po 18-tej, a w ciągu dnia jem 5-6 mały posiłków dziennie.
Nie ma bata, gubisz kilogramy tylko wtedy, gdy wytwarzasz w swoim organizmie ujemny bilans energetyczny - to znaczy gdy spalasz więcej kalorii niż zjadłaś. 1 kilogram to 7 tysięcy kalorii do zgubienia. Organizmu nie da się oszukać - żadne elektrstymulacje nie pomogą, bo nie spalają one kalorii.
Pozdrawiam ciepło i życzę powodzenia,
Anita

Odpowiedz
Gość 2013-09-28 o godz. 21:59
0

Unikac słodyczy- w moim przypadku są efekty, udało mi się od nowego roku zrzucić 3 kg.

Odpowiedz
algaj 2013-09-28 o godz. 21:24
0

Ja chudnę najszybciej kiedy nie jem po 18, za to duuuże sniadania, troche ćwiczeń - brzuszki, szybkie spacery
no i powtarzam za dziewczynami - umiar, umiar i jeszcze raz umiar, im dalej w noc tym mniej jeść :)

Odpowiedz
agga73 2013-09-28 o godz. 17:07
0

róża, trzymam za Ciebie kciuki :)

moim zdaniem też najskuteczniejsze jest MŻ, a jak już to mało, chudo i często :) a najważniejsza sprawa to konsekwencja!
ćwiczenia na pewno Ci nie zaszkodzą, mogą tylko pomóc ;)

ja przed slubem tez nic nie schudłam, ale też nic w tym kierunku nie robiłam...

diet w życiu przerobiłam całe mnóstwo, ale żadnej szczególnie nie polecam, bo im bardziej rygorystyczna, tym jo-jo później większe.

kiedyś udało mi się schudnąć 16 kg w 3 miesiące za pomoca herblife'u, ale tu tez była niezbędna konsekwencja. prócz tego ćwiczyłam intensywnie. jo-jo nie wystąpiło, natomiast powolny przyrost wagi na przestrzeni ładnych paru lat.
i znów musiałąm się wziąć za siebie, niestety H. dość kosztowny, więc postanowiłam obejść się bez niego i też mi się udało z takim samym rezultatem 16kg w 3 mc-e! tylko MŻ i ćwiczenia. no i silna wola :)

więc jest to możliwe, trzeba się tylko zaprzeć na poczatku, później jest już tylko łatwiej :)
powodzenia :D

Odpowiedz
Gość 2013-09-28 o godz. 16:02
0

różyczko, to ja na przykład jestem strasznym łakomczuchem i lubię sobie dobrze zjeść więc i żołądeczek był u mnie pożądnie rozciągnięty, a co za tym idzie uzbierało mi się aż 15 kilo nadwagi. Pierwszy etap mojego odchudzania polegał na zmniejszeniu porcji posiłków i ograniczeniu ich do trzech dziennie. Już po tygodniu miałam mniejszy apetyt :P , a to według mnie podstawa jeśli chce się zrzucić trochę ciałka. Teraz staram się nie jeść po 18-tej, nie jeść słodyczy i tłustych potraw, a przede wszystkim pić dużo, dużo wody, herbatek, soków... acha i ćwiczę przynajmniej pół godziny dziennie (rowerek i rozciąganie). Żadne rewelacje jeśli chodzi o odchudzanie , a jednak działają (patrz na linijkę ;) ). Druga sprawa - tak przeglądałam Twoje perypetie z poszukiwaniem sukni i osobiście uważam, że wyglądasz bardzo dobrze i w zasadzie nie masz się z czego odchudzać, a i twoja linijka odchudzania też nastraja optymizmem!!!

Odpowiedz
Gość 2013-09-28 o godz. 15:51
0

Na kazdego dziala cos innego. Dla mnie najlepsza jest dieta nie laczenia - sniadania z obiadem i obiadu z kolacja ;) Moge jesc wiecej, byle nie podjadac. Od podjadania chroni mnie zajecie sie czyms, najlepiej przebywanie poza domem (nie jest to pewnie za zdrowe, ale w pracy nie jem, wychodze po sniadaniu, wracam na obiadokolacje). Do tego troche ruchu - chocby chodzenie na piechote. No i oczywiscie robienie zakupow po jedzeniu - jesli nie kupie slodyczy/przekasek to ich zwyczajnie w domu nie ma, zatem nie jem.

Odpowiedz
Gość 2013-09-28 o godz. 15:32
0

aniaaalka napisał(a):no niestety nie chcę cię martwic ale tak to juz jest jak ktos ma predyzspozycje do tycia to nawet sto diet mu nie pomoze:( ja mam szczescie byc chydą osobą, ale mojakuzynka jest taka gruba jak ty i ona po prostu postawiła na swietne ciuchy które optycznie wyszczuplają-i powiem ci ze jest bardzo szczęsliwa-nie musi sie zastanaiwac przed zjedzeniem kazdego samkołyku-moze to tez dobra rada dla Ciebie? tłuste też moze byc piekne! uwierz mi! jesli chcesz to ci wyslę zdjęcia mojej kuzynki z ostatniego balu karnawałowego:))))
... bez komentarza

Odpowiedz
Made Of Sun 2013-09-28 o godz. 05:25
0

aniaaalka napisał(a):no niestety nie chcę cię martwic ale tak to juz jest jak ktos ma predyzspozycje do tycia to nawet sto diet mu nie pomoze:( ja mam szczescie byc chydą osobą, ale mojakuzynka jest taka gruba jak ty i ona po prostu postawiła na swietne ciuchy które optycznie wyszczuplają-i powiem ci ze jest bardzo szczęsliwa-nie musi sie zastanaiwac przed zjedzeniem kazdego samkołyku-moze to tez dobra rada dla Ciebie? tłuste też moze byc piekne! uwierz mi! jesli chcesz to ci wyslę zdjęcia mojej kuzynki z ostatniego balu karnawałowego:))))
:o

Odpowiedz
Gość 2013-09-28 o godz. 04:45
0

aniaaalka napisał(a):no niestety nie chcę cię martwic ale tak to juz jest jak ktos ma predyzspozycje do tycia to nawet sto diet mu nie pomoze:( ja mam szczescie byc chydą osobą, ale mojakuzynka jest taka gruba jak ty i ona po prostu postawiła na swietne ciuchy które optycznie wyszczuplają-i powiem ci ze jest bardzo szczęsliwa-nie musi sie zastanaiwac przed zjedzeniem kazdego samkołyku-moze to tez dobra rada dla Ciebie? tłuste też moze byc piekne! uwierz mi! jesli chcesz to ci wyslę zdjęcia mojej kuzynki z ostatniego balu karnawałowego:))))
spierdzielaj z tą zabawą

Odpowiedz
aniaaalka 2013-09-28 o godz. 00:17
0

no niestety nie chcę cię martwic ale tak to juz jest jak ktos ma predyzspozycje do tycia to nawet sto diet mu nie pomoze:( ja mam szczescie byc chydą osobą, ale mojakuzynka jest taka gruba jak ty i ona po prostu postawiła na swietne ciuchy które optycznie wyszczuplają-i powiem ci ze jest bardzo szczęsliwa-nie musi sie zastanaiwac przed zjedzeniem kazdego samkołyku-moze to tez dobra rada dla Ciebie? tłuste też moze byc piekne! uwierz mi! jesli chcesz to ci wyslę zdjęcia mojej kuzynki z ostatniego balu karnawałowego:))))

Odpowiedz
Gość 2013-09-27 o godz. 19:11
0

Ajka napisał(a):A z tym chudnieciem przed slubem to nie zawsze sie sprawdza. Ja nic nie schudlam.
A ja dopiero jakieś 2 tygodnie przed ślubem. Było to na tyle dużo, żeby sukienka wisiała mimo kolejnych skracań; ale jednocześnie zbyt mało, żeby pozbyć się wystającego brzuszka ( ten ejst zawsze najbardizje oporny w chudnięciu ).
MŻ, regularne jedzenie i ćwiczenia niekoniecznie samych brzuszków a bardziej mięśni skośnych brzucha dadzą lepsze efekty.

Odpowiedz
Gość 2013-09-27 o godz. 19:01
0

A z tym chudnieciem przed slubem to nie zawsze sie sprawdza. Ja nic nie schudlam.

Odpowiedz
Gość 2013-09-27 o godz. 18:40
0

Powiem Ci, że ja mam rok podzielony na dwie części. Przez 6mc gubię 10-15kg a przez kolejne 6 wracają mi aż miło z powodu mojej niekonsekwencji.
Chudnę gdy jem praktycznie tylko warzywa i chude białe mięsko. Nic smażonego. Tylko gotowane, duszone, pieczone. Używam tylko oliwy z oliwek. Jem mnóstwo sałatek ale bez majonezowych sosów. Sery tylko chude. Jogurty naturalne z otrębami. Dużo świeżego ananasa i grapefruita. Często na śniadanie jem zupki z dietyCambridge. Piję 1litr herbaty pu-erh dziennie i do każdego posiłku połykam kapsułkę Cla-Max (wiąże tłuszcze).
Ostatnio dopiero się zmobilizowałam i zaczynam te sprawdzone metody wcielać w życie.
Tyłek i grube nogi mam zawsze, bo tak mnie natura stworzyła, że mam klasyczną figurę gruszki. Nie rozpaczam już mocno nad tym, bo i po co? Nie mam łydek tylko grube łydy, ale przy odpowiednio dobranym bucie da się wizualnie tę sloniowatą nogę wyszczuplić.
Aaaa no i gdy jestem bardzo głodna jem zupki warzywne albo popijam warzywny bulionik ze słoiczka.
To naprawdę działa.
Nie możesz jeść białego pieczywa, białego ryżu, białych makaronów, czerwonego mięsa, winogron.
Trzymam kciuki za Ciebie i siebie.

ps. nie kupuj pu-erh w torebkach, bo to smieci są a nie herbata. Najlepiej kupować na wagę. Polecam wersję o smaku wiśni w rumie. Nie śmierdzi błotem i jest prawie smaczna :)

Odpowiedz
Gość 2013-09-27 o godz. 17:06
0

3-5 kilo to nie jest tak duzo, mysle ze do czerwca spokojnie uda Ci sie to zrzucic, ja zreszta mam podobne zalozenie ;)
Moja metoda, to rzeczywiscie regularne posilki w ciagu dnia (sniadanie, drugie sniadanie w pracy i popoludniowy lunch) i rezygnacja z kolacji.
Oczywiscie jesli jestem naprawde glodna wieczorem, to jem, ale zamiast kanapek siegam po jogurt i owoce.
A oprocz tego duzo ruchu. W moim przypadku juz raz taki sposob zadzialal i mam nadzieje ze tym razem tez mi sie uda.
3-mam kciuki zeby podzialalo i w Twoim przypadku 8)

Odpowiedz
Gorza 2013-09-27 o godz. 02:14
0

Hej:)
Ja moge polecić sposób sprawdzony przeze mnie. W trzy miesiące schudłam 5 kg. Podstawą odżywiania było liczenie kalorii. Jadlam tak by nie przekraczac dziennie 1500 kcal. Nie omijałam produktów, które lubie, żeby się potem na nie nie rzucić. Ale bilansowałam to na przykład mniejszą kolacją. Piłam min litr wody niegazowanej dziennie. Dwa razy w tygodniu chodziłam na basen a każdego wieczoru robilam ok. 20 brzuszków.
Założyłam sobie zeszyt w którym wpisywałam co tydzień swoją wagę, spisałam tam swoje motywacje, wklejałam fajne przepisy, spisałam produkty dozwolone i kategorycznie niedozwolone (np.frytki). Taki zeszyt bardzo motywuje:)
Zamiast piwka na spotkaniach piłam wino albo cole light. Pieczywo tylko ciemne, zamiast masła serki typu almette. Dużo warzyw, kaszy, kurczak,ryby,owoce,jogurty. Zrezygnowałam z ziemniaków, makaronów i jasnego pieczywa.
Nie wierz w żadną dietę cud, która najczęściej doprowadza do tracenia wody i mięśni a nie tłuszczu

Masz dużo czasu żeby stracić pare kg i jestem pewna, że Ci się uda! Dzień ślubu to ogromna motywacja by czuć się wspaniale ze swoim ciałem :D
Pozdrawiam ciepło :)

Odpowiedz
Gość 2013-09-26 o godz. 22:55
0

Myślę, że nie trafiłaś na dietę-cud, bo takiej po prostu nie ma :) . Chyba żeby w ogóle nic nie jeść, ale przecież nie o to chodzi. Ostatnio zwróciłam się o porade do kumpla, który trenuje trójbój siłowy i zna się na tych wszystkich dietach, węglowodanach, hormonach itd. Powiedział, że Bardzo ważne jest jedzenie posiłków o tych samych porach, mniejsze porcje, ale za to częściej. Jeśli je się nieregularnie to organizm "nie wie" kiedy dostanie kolejną porcję, dlatego zamiast spalać to wszystko, magazynuje w postaci tłuszczu (tak na czarną godzinę ;) ), czego efektem jest właśnie rosnący brzuszek, tyłek itd. Natomiast kiedy je się regularnie to organizm przyzwyczaja się, że o tej i o tej godzinie dostanie kolejną porcję pokarmu i nie ma wtedy potrzeby magazynowania, wszystko jest spalane od razu i nie nie przybywa naprogramowych kilogramów.
Pytałam go też jakie ćwiczenia trzeba wykonywać żeby schudnąć. Powiedział, że ćwiczenia aerobowe. Natomiast jeśli chodzi o robienie brzuszków (dziewczyny chcące zrzucić troche tłuszczyku często je robią) stwierdził, że są dobre wtedy kiedy chce się ładnie wyrzeźbić mięśnie brzucha, ale niestety nie powodują one ładnego wcięcia w talii.
Ja zamierzam sprawdzić, czy z tym regularnym jedzeniem to prawda. Może akurat przyniesie to jakieś efekty.Może też spróbuj.Może nie będzie potrzeby wydawania tyle kasy na tą elektrostymulacjię.
To tyle ode mnie (a właściwie od mojego kumpla :) ).Może inne kobitki mają jeszcze jakieś rady i pomysły.

Życzę powodzenia i wytrwałości w walce :D

P.S. A z tym samoczynnym chudnięciem przed ślubem to się nie martw zbytnio. Przyjdzie i na Ciebie pora. W końcu do Twojego wielkiego dnia jeszcze dłuuuuuuugie 4 miesiące. Poczekaj aż zostanie miesiąc...stres, emocje...będziesz chudła w oczach (zasłyszane od tych, które mają to już za sobą ;) ).

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-09-26 o godz. 22:45
0

awangarda w stylu retro napisał(a):roza nie chce Cie.
mialo byc ;)

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-09-26 o godz. 22:44
0

roza nie hcce sie martwic, ale najlepsza metoda na schudniecie to
- dieta MŻ czyli mniej żreć
- cwiczenia
- konsekwencja czyli nie podjadanie
- zmiana nawykow jedzeniowych
- nie jedzenie po 18
- najszybciej chudenie sie tez jezeli odstawia sie weglowodany.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie