Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-11-11 o godz. 06:59
0

no wlasnie...spytam bo mnie to zawszed interesowalo - jak to jest, ze jednemu oplaca sie zaplacic prowizje i przyjmowac karte niezaleznie od kwoty, a inny robi ograniczenia?
w sklepie osiedlowym nikt nie kweka kiedy place 3 zl (sic!) za wedline, a wlasnie w rossmannie dopiero od 20zl mimo ze tam kasa dziala non stop i ludzi full...
no i nie wiedzialam ze info musi byc uwidocznione - ale dobrzed wiedziec ;) wroce wiec do pewnego sklepu gdzie mnie zapienili na maxa - niedzielny wieczor, w okolicy brak bankomatu, brak tez otwartego innego sklepu, mialam w koszu rzeczy za ok 15 zl, a pani przy kasie mi mowi ze przyjmie karte za zakupy pow 20zl...myslalam ze ją udusze...

W sklepie gdzie kupujemy rzeczy dla dziecka (a przewaznie sa one drogie jak np wozek czy mata eduk. ostatnio) za gotowke jest nawet 10% rabatu co przy cenie 1500 juz daje milą oszczednosc.

A zbocze jeszzde w inna strone - nie mam zwyczaju wybierania gotowki z bankomatu na zapas i potem zdarza mi sie wsciekac jak nie moge zaplacic gdzies kartą, bo przyzwyczailam sie ze to takie oczywiste...wirtualne spoleczenstwo ;)

Odpowiedz
Gość 2009-11-10 o godz. 20:05
0

Jeszcze nikt nie prosił o okazanie dowodu
Niektóre sklepy dają rabaty przy płatności gotówką wtedy wcześniej odwiedzam bankomat, tam zawsze się opłaca :)

Odpowiedz
Gość 2009-11-10 o godz. 17:41
0

fagih napisał(a):Fajnie temat zboczyl :) Mi chodzilo o to, ze sprzedawca NIE MA PRAWA nikogo legitymowac bo nie ma do tego uprawnien. Ządanie okazania dowodu tozsamosci jest wiec ewidentnie wbrew prawu.
A ja bym chciała, żeby ZAWSZE przy płatności kartą legitymowano płacącego Mi to nie przeszkadza, płacę swoją kartą, mogę pokazać dowód czy prawo jazdy. A złodziej (czy osoba, której wpadnie moja karta w łapy) miałby spory problem.

PS. Gdy pracowałam w Stanach na kasie prosiłam o ID każdego płacącego kartą (na prośbę pracodawcy). Nikt nie prostestował, część nawet chwaliła politykę firmy ;)

Odpowiedz
Gość 2009-11-10 o godz. 17:05
0

Mi chodzilo o to, ze sprzedawca NIE MA PRAWA nikogo legitymowac bo nie ma do tego uprawnien. Ządanie okazania dowodu tozsamosci jest wiec ewidentnie wbrew prawu.
Nie zawsze, nie zawsze :)

Wyjątki z ustawy o instrumentach płatniczych:

Art. 26. Posiadacz i użytkownik karty płatniczej, dokonując zapłaty przy użyciu karty płatniczej, obowiązani są okazać, na żądanie akceptanta, dokument stwierdzający tożsamość.

Art. 10. 1. Akceptant może żądać, aby posiadacz elektronicznego instrumentu płatniczego lub użytkownik karty płatniczej okazał dokument stwierdzający tożsamość w razie uzasadnionych wątpliwości co do jego tożsamości.

Art. 9. Odmowa przyjęcia zapłaty przez akceptanta, o której mowa w art. 8 ust. 1 pkt 4, może nastąpić w szczególności w przypadku:

(...) 4) odmowy okazania dokumentu stwierdzającego tożsamość przez posiadacza lub użytkownika w przypadku określonym w art. 10 ust. 1, albo stwierdzenia posługiwania się elektronicznym instrumentem płatniczym przez osobę nieuprawnioną;

Tak w ogóle to wolałabym gdyby jakaś szanowna pani kasjerka kiedyś nawet poprosiła mnie o dowód,
bo najczęściej oddają mi kartę zanim podpiszę sie na wydruku

To jakaś hipermarketowa mania jest - w ciagu ostatniego roku może z dwa razy pracownik kasy w ogóle rzucił okiem na podpis na karcie

Odpowiedz
Gość 2009-11-02 o godz. 20:38
0

Shiadhal napisał(a):natomiast sprzedawcy NIE WOLNO nie przyjmować jakichśtam dużych płatności kartą (jeśli ma sprawny terminal) motywując, że będzie musiał od tego zapłacić prowizję - czy też żądać z tego tytułu od klienta dopłaty (a bywają takie sytuacje przy próbach płatności np kilkutysięcznej) - za to WOLNO udzielić rabatu od uwidocznionej ceny za płatność gotówkową (i czasem warto taki rabat negocjować - np jeśli kupujemy sprzęt rtv czy agd czy inne 'duże' rzeczy a nie zależy nam na korzystaniu z okresu kredytowania).
Dobrze wiedziec :) Choc odmowy juz sie chyba teraz rzadko zdarzaja? Pod koniec lat 90-tych faktycznie sie zdarzaly, sama pamietam, ale teraz nie slyszalam aby byly takie praktyki.
Fajnie temat zboczyl :) Mi chodzilo o to, ze sprzedawca NIE MA PRAWA nikogo legitymowac bo nie ma do tego uprawnien. Ządanie okazania dowodu tozsamosci jest wiec ewidentnie wbrew prawu.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-11-02 o godz. 19:20
0

z tego co wiem - dolny limit płatności kartą jest dopuszczalny (przez centra autoryzacyjne - bo ustawowo nie ma żadnych ograniczeń) TYLKO WTEDY, jeśli taka informacja jest uwidoczniona w sklepie. w przeciwnym razie można interweniować w centrum (Polcard / BZ WBK / Pekao / cośtam jeszcze jest...)

natomiast sprzedawcy NIE WOLNO nie przyjmować jakichśtam dużych płatności kartą (jeśli ma sprawny terminal) motywując, że będzie musiał od tego zapłacić prowizję - czy też żądać z tego tytułu od klienta dopłaty (a bywają takie sytuacje przy próbach płatności np kilkutysięcznej) - za to WOLNO udzielić rabatu od uwidocznionej ceny za płatność gotówkową (i czasem warto taki rabat negocjować - np jeśli kupujemy sprzęt rtv czy agd czy inne 'duże' rzeczy a nie zależy nam na korzystaniu z okresu kredytowania).

Odpowiedz
Gość 2009-11-02 o godz. 12:21
0

Silmarilla napisał(a):Jedyny taki przypadek, kiedy był ustalony limit poniżej którego tzreba było płacić gotówką, widziałam jakiś czas temu z któryms z Rossmanów w Poznaniu, chyba tym na dworcu.
Tak jest chyba we wszystkich Rosmannach, przynajmniej tych we Wroclawiu - zakupy od 20 zl. To samo zauwazylam w kilku aptekach... Limit jest 20-30 zl

Odpowiedz
Gość 2009-10-21 o godz. 14:07
0

Spotkałam sie ze sklepami w któtych są limity, że od danej kwoty można kartą płacic (najczęsciej to minimum 50 zł) ale zdarzał mi się, że za zakupy o wartosci 5 zł mogłam zapłacic kartą.
Kiedyś z ciekawości zapytałam sprzedawczynie dlaczego dopiero od 50 zł mozna kartą płacic - powiedziała że papier do drukarki jest drogi i tylko za zakupy powyzej iluś tam opłaca im się kasować kartę

Odpowiedz
Gość 2009-10-21 o godz. 08:44
0

Ajka napisał(a):We Francji w hipermarketach pryz kazdej platnosci karta - jezeli jestes obcokrajowcem- trzeba pokazywac paszport.
Jakoś nie zauważyłam, a płaciłam kilka razy w różnych miejscach....

Odpowiedz
Gość 2009-10-21 o godz. 08:35
0

Ajka napisał(a):Nie tylko Polska, w Belgii platnosci karta odbzwaja sie tylko na kwoty wieksze niz 15-20 euro.
W Niemczech cale szczescie nie ma odgraniczen. Ostatnio placilam za bulki i maslo. Jakies 3 euro :)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-10-21 o godz. 08:14
0

Jedyny taki przypadek, kiedy był ustalony limit poniżej którego tzreba było płacić gotówką, widziałam jakiś czas temu z któryms z Rossmanów w Poznaniu, chyba tym na dworcu.

No, ale zrozumiałe, że kwota w wysokości 1 zł jest już trochę niska... Choc ja zazwyczaj płacę kartą i kwoty ponizej 10 zł.

Odpowiedz
Gość 2009-10-21 o godz. 08:00
0

Nie tylko Polska, w Belgii platnosci karta odbzwaja sie tylko na kwoty wieksze niz 15-20 euro.

Odpowiedz
Nezi 2009-10-21 o godz. 07:22
0

A ja ostatnio robiłam zakupy w sklepiku w którym była możliwość płacenia kartą. Ale jak wiadomo prowizja banku to 3-5% od transakcji kartą za którą płaci "sklepikarz".
No więc jaką kartkę ujrzałam? "Transakcje poniżej 50zł nie są realizowane przy użyciu kart płatniczych". Polska rzeczywistość.

Odpowiedz
Gość 2009-10-21 o godz. 07:15
0

We Francji w hipermarketach pryz kazdej platnosci karta - jezeli jestes obcokrajowcem- trzeba pokazywac paszport.

Odpowiedz
angie77 2009-10-19 o godz. 14:22
0

czyli złodzieje kart powinni dokonywać zakupów za 299,90 góra ;)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie