Zgłoś naruszenie


Proszę uzupełnić wszystkie pola.

Pytania » Czas wolny
  • laureline 2009-11-09 o godz. 02:21, odsłony: 1787 0

    Kumac! jacy ludzie sa ku.. nie myslacy!!!

    No kurwa mac jego chuja pana
    co za kurwa wiesniactwo i ograniczenie!!!!!!!!!
    Dzowni do mnie kurwa wiesniara jedna ledwo znam i pyta sie czy mialam ospe(?!)
    mowie ze nigdy nie mialam i moje baby tez nie

    to suka jedna, kurwa mac przylazla do mnie i weszla do domu
    UWAGA pipa bez pukania
    jej dzieciar w lozku z ospa leza i maz tez a ona mi tu do mojego domu franca bakcyla przynosi
    bo kurwa do polski jej sie zachcialo leciec i loty chce sprawdzic,
    OBY TAK KURWA JA NA TYM LOTNISKU ZATRZYMALI I NA ZAKAZNY ZAMKNIETY NA 3 MIESIACE!!!!!!

    wyrzucilam france, ale co miala zostawic to zostawila (choc mam nadzieje ze nie)

    no wciekla jestem, piana mi juz kurwa leci, nie moge no!!!!
    jaik tylko zobacze mala kropke u mnie lub u mojej kruszynki
    to jej kurwa paznokcie powyrywam klaki na ryju
    jak mozna byc tak glupim!!?????
    co za bezmyslnosc!!!!!!

    to ja pytam:
    czy moge ta OSPIARE zaskarzyc o swiadoma szkode? czy cos kurwa takiego?

    aaaaa co najlepsze, sluchajcie mieszkam zaraz obok cholera biblioteki gdzie internet jest za darmo do godz 20.00 CODZIENNIE!!!!!
    to dzialanie bez watpienia z premedytacja!

    Odpowiedzi (30) Kategoria: Czas wolny Ostatnia odpowiedź: 2009-11-10, 19:54:40 Tagi: , , ,

Odpowiedz
Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze

Wybrana odpowiedź

Najwyżej ocenione odpowiedzi

Odpowiedzi

katastrofa 2009-11-09 o godz. 03:21 0

:o :o :o :o

o żesz kurwa

laureline 2009-11-09 o godz. 03:23 0

no i niestety jeszcze to znalazlam:
czyli zarazliwosc ospa jest 100%

http://klio.umcs.lublin.pl/~drumil/pio/ospa.html

Gość 2009-11-09 o godz. 03:25 0

podrzuć jej kopertę z wąglikiem będziecie kwita :D :D

laureline 2009-11-09 o godz. 03:43 0

wlasnie sprawdzilam rozalkowe szczepienia i cale szczescie miala podany mmr2
wiem ze to nie do konca moze uodpornic, ale mam wielka nadzieje ze jej nie zlapie
no gorzej ze mna.....

Kerala 2009-11-09 o godz. 04:48 0

Wiesz, ospa nie jest cholerą ani tyfusem. I powinno się ją przejść w jak najmłodszym wieku, bo potem organizm reaguje o wiele gorzej, jak w przypadku wszystkich chorób zakaźnych.

Kerala

angie77 2009-11-09 o godz. 04:53 0

O właśnie - Kerala mi to z ust wyjęła - i tak Rozalka będzie musiała tę chorobę ,,przejść"...

Gość 2009-11-09 o godz. 04:53 0

Kerala napisał(a):Wiesz, ospa nie jest cholerą ani tyfusem. I powinno się ją przejść w jak najmłodszym wieku, bo potem organizm reaguje o wiele gorzej, jak w przypadku wszystkich chorób zakaźnych.

Kerala

Kerala :o , zgadzam się z Tobą w 100% 8)

laureline 2009-11-09 o godz. 05:06 0

dziewczyny sorki ale to metoda wystawiania dzieci na chorobe to mit
tak robily nasze mamy
a pomyslcie o powiklaniach
moze nie jest to choroba, ktora bezposrednio zagraza zyciu, ale wybaczcie nie mam najmniejszej ochoty przechodzic jeszce raz jakichkolwiek chorob zakaznych jak i moje dziecko nie chce zeby kiedykolwiek chorowalo na cokolwiek
wiec stad moje OGROMNE OBURZENIE!!!!!!!!!!!!!!!!

Gość 2009-11-09 o godz. 05:17 0

laureline napisał(a):dziewczyny sorki ale to metoda wystawiania dzieci na chorobe to mit
tak robily nasze mamy
a pomyslcie o powiklaniach

To, ze cos robiily nasze mamy nie znaczy od razu, ze mit.
Wlasnie powiklania beda u osoby po 30-stce a nie u np. 5 - latki.

Z mojego pokolenia nie znam osoby, która miala jakiekolwiek powiklania chorujac jako dziecko a sporo nas ospe przeszlo. Za to znam doskonale osobe, która chorowala jako dorosla. Nie zycze nikomu. Zachorowala na ospe w wieku 33 lat. Efekt- 4 miesiace zwolnienia, kolejne rzuty wysyki, jatrzace sie bable wszedzie - lacznie z gardlem i drogami rodnymi, w golfach chodzi do dzis ( minelo juz ponad 10 lat ) bo dekoltu nie pokaze, takie blizny.
Ja chorowalam w wieku 12 lat - po tygodniu mialam sw. spokoj a blizna zostala mi jedna malenka- na czole.

Przemysl to.

Kerala 2009-11-09 o godz. 05:24 0

Przepraszam, ale w jakim sensie jest to mit? Zachorowałam na mononukleozę będąc już mocno dorosła. Miałam dwa miesiące wykreślone z życiorysu, nie mogłam wstać do łazienki, wylądowałam w szpitalu. W tym samym czasie mój syn bawił się zabawkami, a jego mononukleoza trwała niespełna dwa tygodnie. Nikomu nie zyczę zachorowania na chorobę zakaźną w wieku dorosłym, bo przechodzi się ją b. ciężko i zazwyczaj kończy się w szpitalu. I wtedy sa jak najbardziej powikłania, w przeciwieństwie do chorób dziecięcych.
Mói brat zachorował na ospę w wieku 25 lat i to był dramat. Chorował ponad 1.5 mca i przechodził to bardzo cięzko.
I pomyśl tez Laureline, że za kilkanaście lat Twoja córa będzie mieć dokładnie ten sam problem co Ty: będzie musiala unikać kontaktu z własnym dzieckiem, jeśli dziecko akurat zachoruje na ospę.
Wybacz, ale unikanie chorob zakaźnych do niczego nie prowadzi. Jak powiedział znajomy Fin: przedszkole jest od tego, aby dziecko się zsocjalizowało i aby przeszło wszystkie choroby wieku dziecięcego. Święte słowa.

Kerala

Gość 2009-11-09 o godz. 05:45 0

Dziołchy no nie straszcie Laureline. przecież Ona właśnie jest dorosła.
równierz nie martwiłabym sie jeśli córcia zachoruje (uważam, że w im młodszym wieku tym lepiej), ale przecież przez sąsiadkę -suczkę może zachorować sama Laureine.

Laureline -trzymam kciuki, żebyś nie złapała wirusa. :D

ps. mnie jak byłam dzieckiem też zaraziła sąsiadka (rówieśnica) lol była w gościach u dzieci chorych na ospę a jej rodzice myśleli, że sama już była chora :o :o ale mimo to pozwolili jej przyjść do mnie się bawić. efekt -obie byłyśmy wypryszczone lol lol

Gość 2009-11-09 o godz. 07:08 0

laureline - ta wstrętna qrwa nie zachowała sie fair i tu fakt- koperta z wąglikiem i kopniak na droge

co do ospy to dziewczyny mają rację - córcia powinna ją przejść teraz, kiedy jest mała i nie ma dużego zagrożenia powikłąniami. tydzien lub dwa, kilka swędzących kropek na ciele i po krzyku, a tak w przyszłości będzie się stresować tak jak ty.

kiedyś to nawet była specjalna sąsiedzka solidarność - jak jedno dziecko na osiedlu chorowało to szła poczta pantoflowa i piesze wyciczki w odwiedziny co byśmy to choróbsko przeszli razem i bezboleśnie ;]

"Trzeba też wiedzieć, że ospa wietrzna jest chorobą wieku dziecięcego i z reguły im później się na nią zachoruje, tym cięższy może być jej przebieg"

"Na ogół przebieg choroby jest łagodny. Po 7 - 10 dniach zmiany goją się całkowicie. Po przebyciu ospy wietrznej pozostaje trwała odporność"
cytatu o powikalniach po ospie w wieki póżniejszym nie chce przytaczać bo nie chce ciebie straszyć....

nic się nie martw ale także zastanów się czy przypadkiem nie zaszkodzisz rozalce swoim postępowaniem.

trzymam kciuki by tym razem było oki ale przede wszystkim ty bądź ostrożna!

Gość 2009-11-09 o godz. 07:48 0

Laureline - może spróbuj podac szczepionkę

Ratunkiem dla osób, które miały kontakt z chorym, a wcześniej nie przechodziły ospy, może być szczepionka podana najpóźniej 72 godziny po kontakcie. Może ona ochronić przed chorobą lub przynajmniej znacznie złagodzić jej przebieg.
Cytat ze strony http://www.szczepienia.pl/media/index.php?id=372

jop 2009-11-09 o godz. 07:49 0

durna q!!! tak narazac Rozalke?? :o buziaczki dla coreczki!!

laureline 2009-11-09 o godz. 09:12 0

co do mitu, chodzi o to ze wlasnie teraz sa juz szczepionki na tego typu choroby zakazne (jak ospa, odra, rozyczka) i rozalka ja dostala,
wiec nawet jesli dostanie ospe nie bedzie przechodzila jej zle, ale wystawianie dziecka na chorobe w dzisiejszych czasach to absurd (bo wlasnie tym sie tlumaczyla ta suczka - to nawet nie sasiadka a kobieta z polski, ktorej jak do tej pory pomagalam z jezykiem etc)
w "naszych czasach" faktycznie moze to byl jedyny sposob.... na uodpornienie organizmu
i to nie prawda jak sie raz przejdzie ospe to jest spokoj,osoby po ospie w pozniejszych latach (oczywiscie nie wszystkie) moga zarazic sie od osoby z ospa polpascem - nigdy nie mialam, ale to niezbyt przyjemne prawda?

no i oczywiscie boje sie o siebie!!!!! to dla mnie oznaczaloby nie ruszanie sie z domu przez pare tygodni(ja w odroznieniu od innych przejmuje sie zeby łancuszek zakaznyw koncu sie przerwal)

co do tej szcepionki - TAAAAK bardzo bym chciala (jutro z rana idziemy do lekarza)

Kerala 2009-11-09 o godz. 12:02 0

Cóż, prezentuję zupełnie inne stanowisko wobec szczepionek i chorób zakaźnych. Przede wszystkim nie jestem zwolenniczką szczepionek i uważam, że z punktu widzenia dziecka korzystniejsze jest przebycie mozliwie największej ilości chorób zakaźnych póki jest jeszcze małe.
POza ospą (własciwie półpaścem) każda choroba zakaźna przechodzona jest tylko raz, a potem wytwarza się odporność względnie drugi rzut jest bardzo lekki. I dzieje się to w sposób naturalny, a nie drogą sztucznej indukcji.
Tak więc dla Ciebie jest absurdem wystawianie dziecka na chorobę, a dla mnie absurdem jest bombardowanie dziecka dodatkowymi szczepionkami, w czym oczywiście nie musisz się ze mną zgodzić. Każda szczepionka jest bodźcem dla odporności dziecka- to po pierwsze. Po drugie: dyskusyjna jest wartość takiej terapii szokowej.
Ok, polio czy gruźlica są oczywiste, ale odra? różyczka? ospa?
Największym obciążeniem dla małego organizmu są oczywiście szczepionki skojarzone, które wcale nie są tak chętnie promowane przez pediatrów.
I w ogóle temat szczepionek nierzadko jest grzaski: ot słynny trimovax czy MMRII. A swego czasu matki po nogach sikały za trimovaxem i MMeRem.
Każda szczepionka niesie ze sobą ryzyko, czego przykładem jest żywa szczepionka polio (całkiem spore ryzyko). Każda jest dodatkową chemią.
A tak w ogóle wszyscy znani mi pediatrzy odradzają szczepienie p/ko ospie ze względu na potencjalne komplikacje poszczepienne i nieuzasadnioną wartość tej szczepionki.

Wybacz rozpisanie się, ale chciałam Ci przede wszystkim napisać, że to, co Ciebie bulwersuje dla kogoś innego jest powodem do ulgi (życzyłabym sobie, aby mój syn przeszedł już ospę). Po drugie chciałam Ci zasygnalizować, że obciążanie dziecka szczepionkami niekoniecznie jest dobrym rozwiązaniem, z czym zgadza się wielu pediatrów. PO trzecie zaś zirytowały mnie nieco epitety pod adresem tej baby, bo wskazują na to, jakby zrobiła coś jednoznacznie podłego i obrzydliwego, a tymczasem (jak widać) sprawa wcale nie jest jednoznaczna.
Aaa, i jeszcze jedno na koniec: część szczepionek jest- powiedzmy- kontrowersyjna ze względu na mutacje i odmiany danej choroby, więc skorka niewarta wyprawki.

Kerala

ps. istnieje pozytywna korelacja pomiędzy natężeniem chorób na tle alergicznym a ilością obowiązkowych szczepień w danym kraju. Zdaje się, że przodują kraje skandynawskie.

Gość 2009-11-09 o godz. 19:07 0

No i tu się zgodzę z Keralą. Szczepiionki nie są niestety remedium na wszystko

Gość 2009-11-09 o godz. 21:04 0

ja sie zgodze z tym ze baba jest rzeczywiscie "grubo ciosana" bo kazdy ma prawo czegos sobie nie zyczyc, nie?
o ile dla Rozalki - choroba nie bedzie tragedia,(choc polecalabym zeby ja przeszla jako 5 latka - bo wtedy latwiej wytlumaczyc dziecku ze nie ma sie drapac bo blizny zostana) to Laureline moze ciezko to przejsc.

Poza tym zgodze sie z Kerala- zarowno w sprawie wczesnego przechodzenia chorob zakaznych, jak i w sprawie szczepionek.popieram :supz:

Gość 2009-11-09 o godz. 21:19 0

ale mnie nastraszyłyście baby (przepraszam że wtrącam swój własny wątek) ale ja już stara jestem i nie przechodzilam ospy tak jak mamusia Rozalki. Kiedyś dla własnego "bezpieczeństwa" przed przechodzeniem jej w dorosłym wieku siedziałam najpierw u przyjaciółki a potem u brata z ospą i nic nie złapałam. Laureline co robimy?

Gość 2009-11-09 o godz. 21:51 0

no cóz, podobno intensywny seks rozprasza bakcyla ospy. Tylko ze trzeba często i do utraty przytomności 8)

laureline 2009-11-10 o godz. 01:21 0

widzisz Skraweknieba - mamy antidotum
Trza sie ino seksic i seksic!!!!!!!!!!!!!!!!!!

no taka szczepionka to mi odpowiada i jaki aplikator hehe lol to ja chce taka

no moj m. (ku mojemu zaskoczeniu w 100% poparl kerale!!!!!!!!!!!grrrrrrrrrrr ;) - takze dla swietego domowego spokoju w koncu [po 15minutowej ostrej debacie.....no dobra przyznam ze moze i macie troche racji, no])
i nie puscil mnie do lekarza!!!!!!!!!
a co do ospiary!!!!!!!! to mi jeszcze nie przeszlo

w dodatku mam teraz obsesje krostek i w dodatku zawialo mi prawa strone glowy i zimno wyszlo!!!!!!!!!!!
Cz ktos sie na mnie cholera uwzial czy co???????!!!!!!!!

Gość 2009-11-10 o godz. 01:23 0

No to hop do łóżka na intensywną godzinę 8)

Kerala 2009-11-10 o godz. 01:23 0

No i własnie szczepionki p/ko ospie mają głęboki sens w przypadxku osób dorosłych, których jeszcze ospy nie przechodziły. Tak więc Skrawek, Laureline- to WY w pierwszej kolejności się zaszczepcie

Kerala
ps drobnym druczkiem, bo treść dość koszmarna: w 2004 roku w Kanadzie wskutek ospy wietrznej zmarły cztery dorosłe osoby, wszystkie były po 30tce. Niegroźna dla dziecka- dla dorosłego ospa może być zabójcza. Polskich statystyk Wam nie podam, bo dokopałam się akurat do kanadyjskich, ale myślę, że w każdym kraju jest kilka takich przypadków rocznie

laureline 2009-11-10 o godz. 01:26 0

no to ladnie Kerala moj m. zabronil mi isc do lekarza i malpiszon juz do pracy poszedl (widze ze trzymacie jedna strone....hm kurde) no i nie przeczyta treaz Twojej wypowiedzi
wiec bym musiala sie szcepnac jednak, kurde chyba jednak pojde do doktorka

Kerala 2009-11-10 o godz. 01:41 0

Laureline, teraz to już odczekaj ze dwa tygodnie (nie pamiętam, jaki jest okres wykluwania się ospy wietrznej) i jeśli nie Jesteś zarażona (oby nie) wtedy się zaszczep. Dopóki nie masz pewności, że Jestes zdrowa- nie bierz tej szczepionki! Prawdziwy problem by powstał, gdyby się okazało, że już Jesteś chora i dodatkowo zaszczepiłaś się p/ko ospie.

Kerala

Gość 2009-11-10 o godz. 05:02 0

Kerala napisał(a):Jak powiedział znajomy Fin: przedszkole jest od tego, aby dziecko się zsocjalizowało i aby przeszło wszystkie choroby wieku dziecięcego. Święte słowa.

Kerala

tak jest! swiete. ja zaliczylam kazdy szczebel edukacji panstwowej, poczawszy od zlobka skonczywszy na studiach. wlasnie w zlobku i przedszkolu zaliczylam wszelkie mozliwe choroby zakazne i jak narazie mam spokoj. a zsocjalizowalam sie tez przy okazji 8)

laureline 2009-11-10 o godz. 09:35 0

Kiniak napisał(a):No to hop do łóżka na intensywną godzinę 8)
sama jestem w lozku
cholera
a sama sobie nie potrafie zaaplikowac
niech mi ktos pomoze

Gość 2009-11-10 o godz. 10:11 0

laureline napisał(a):Kiniak napisał(a):No to hop do łóżka na intensywną godzinę 8)
sama jestem w lozku
cholera
a sama sobie nie potrafie zaaplikowac
niech mi ktos pomoze

cóż za propozycja lol lol

laureline 2009-11-10 o godz. 10:15 0

rękę poda..... 8)

ewa78 2009-11-10 o godz. 19:54 0

Dwa late temu w żłobku do którego uczęszczała moja Emcia była epidemia ospy i dziesiątkowała dzieci. NIESTETY moja Emilka wyszła z tego cała i zdrowa i tego żałuję. Na szczęście ma cztery lata i mam nadzieję, że niedługo przejdzie ospę.

Jeśli chodzi o okres inkubacji ospy to rzeczywiście trwa dwa tygodnie i w tym właśnie okresie zaraża się najwięcej osób. Natomiast zaraźliwość po wystąpieniu pierwszych objawów (tu krostek) jest coraz mniejsza. Więc mogę Cię tylko pocieszyć Laureine, że jeśli rodzina owej pani już chorowała objawowo to jest małe prawdopodobieństwo, że ta pani rozniosła ospę w Twoim domu.

Odpowiedz