Quantcast
  • DobraC odsłony: 16836

    Jak wygląda cykl, kiedy są dni płodne, jak je rozpoznać?

    Stara a glupia. niedouczona.i leniwabo nie chce mi sie po sieci biegac ale na Forume wale jak w dym.Wytlumaczcie jak przyslowiowy chlop krowie na rowie.... i nie krzyczcie.Kiedy zaczyna sie cykl (czy dobrze pamietam ze to pierwszy dzien miesiaczki?).. Kiedy sa dni plodne, jak je rozpoznac, skad wiecie ze to moze dzis... Czy dlugosc cyklu to od pierwszego dnia miesiaczki do pierwszego dnia kolejnej?widzicie? mowilam zem glupia:)

    Odpowiedzi (33)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-03, 10:02:06
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Aoi 2013-11-03 o godz. 10:02
0

Ester, serdecznie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Jestem pełna podziwu dla Twojej wiedzy.

Co do objawów przedmiesiączkowych i zaschizowania się 8) ... Takie silne bóle miałam po raz pierwszy no i same myśli przychodzą do głowy. Ale raczej nie jestem z tych, co by przyjmowały że to napewno już ciąża. Tak tylko się zastanawiałam i myślałam, analizowałam. Dzięki temu i Wam dużo się dowiedziałam.
Starania o dzidzie dopiero zaczynamy, a raczej tak sobie próbujemy. Narazie nic nas nie nagli, bo puki co mieszkamy w małej kawalerce z nawiedzoną sąsiadką pod spodem. Więc i ja i dzidzia w brzuchu miałybyśmy za dużo niepotrzebnego stresa. Budowę czas zacząć...

Odpowiedz
Ester 2013-11-03 o godz. 09:58
0

Postaram sie w miare mozliwosci odpowiedziec na Twoje pytania :)

1.Czy jeśli tego dnia czujesz kucie jajników, to jest to ten dzień gdy pęka pęcherzyk i wydostaje się jajeczko?

Nie. Ja bol czuje wczesniej – kilka (ok 4 dni) przed skokiem temp. Generalnie owulacja moze nastapic dzien przed skokiem lub w ciagu 3 dni skoku. Natomiast interesowalam sie tym tematem i bol generalnie po peknieciu powodowac moze plyn, ktory sie wylal z peknietego pecherzyka i podraznil otrzewna – info od instruktora npr. Podobno moga bolec tez pecherzyki, gdy rosna – ta informacja niesprawdzona z netu, ale ja tak mam.

2. Jak długo wędrują plemniki do jajeczka? To pytanie jest dla mnie największą zagatką. Jeśli kilka godzin, to czując pękający pęcherzyk to szybciutkie fiku-miku daje nam szansę na ciążę. No a jeśli wędrują dzień-dwa, to trzeba uwijać się o ten czas wcześniej (wnioskując z wypowiedzi, że tak naprawdę po owulacji jest tylko kilka godzn na zapłodnienie)? Toż można męża "zajeździć' .

Powiem szczerze, ze ja nie interesowalam sie tym „ile dni plemnki wedruja do jajeczka”. Dlatego nie potrafie odpowiedziec konkretnie na Twoje pytanie. Natomiast pwiem Ci, ze chyba wazniejsza informacja jest fakt, ze plemnik od razu po dotarciu do jajeczka (nawet jesli ono JUZ jest) nie jest zdolny do zaplodnienia. Przez jakis czas podlega procesowi kapacytacji (dojrzewania).

Jesli chodzi o to zajezdzanie to lepiej kierowac sie duza iloscia sluzu plodnego lub/i odczuciami wilgoci w pochwi i ochota na seks (co prawda Ty mowisz, ze z powodu boli jej nie odczuwasz..., ale nie wierze, ze nie odczuwasz w ogole w fazie przedowulacyjnej). Sluz plodny wydziela szyjka macicy pod wplywem estrogenow, ktore „emituje” ;) rosnacy pecherzyk Graafa czyli im wiecej sluzu, tym wiekszy pecherzyk, tym blizej owulacji, tym wieksze szanse na ciaze. Oczywiscie plemnik jest w stanie przezyc w sluzie plodnym odpowiednio dlugo (zrodla podaja nawet do 7 dni, ale zdolnosc tego plemnika do zaplodnienia moze byc watpliwa ). Najlepiej, by starajacy zalozyli, dla zwiekszenia szans, ze plemnik jest zdolny przezyc do 3 dni. Slyszalam, ze duzo info o plemnikach jest w ksiazce napisanej b. fajnym jezykiem pt. „Wojna plemnikow”- nie czytalam ;).A teraz pytania już poowulacyjne, pozapłodnieniowe.

3. Po jakim czasie po owulacji (i udanym zapłodnieniu) dochodzi do zagnieżdzenia się jajeczka w ścianie macicy?

Po ok 7-8 dniach. A moze nawet wczesniej. Jesli za prawidlowa dlugosc fazy poowulacyjnej przyjmuje sie min. 10 dni to do zagniezdzenia musi dojsc troche wczesniej. Dlaczgo? Ma to zwiazek z pozostaloscia po peknietym pecherzyku Graafa, ktory uwolnil komorke jajowa. Taki pekniety pecherzyk przeksztalca sie w cialko zolte, ktore produkuje progesteron. Progesteron spelnia b. wazna role jesli chodzi o endometrium, sklania je do wydzielania odpowiednich substancji, ktore beda odzywiac ew. zarodek (dlatego ta faza nazywa sie tez sekrecyjna czyli wydzielnicza). Zagniezdzajacy sie zarodek wydziela wlasnie HCG, ktore jest sygnalem dla cialka zoltego, by zwiekszylo produkcje progesteronu. Cialko zolte powieksza sie i zamienia w cialko zolte ciazowe. Po ok 100 dniach ciazy funkcje produkcji progesteronu przejmie lozysko. Do tego czasu czyli do konca 3 m-ca ciazy progesteron pochodzi gl. Z cialka zoltego ciazowego. Czyli jesli do ciazy nie dochodzi, to w tym 7-8 dniu nie ma sygnalu w postaci HCG, bo nie ma ciazy, cialko zolte zaczyna zanikac, zamieniajac sie w cialko zolte bialawe, a nastepnie zanika calkowicie, nie ma cialka, wiec zachodza zmiany w endometrium, ktore nastepnie sie zluszcza no i mamy okres. A tu masz wszystko narysowane:
http://www.npr.prolife.pl/plansza_17.htm

4. Kiedy wytwarza się HCG? W momencie zapłodnienia jajeczka, czy zagnieżdzenia w ścianie macicy?

W momencie zagniezdzenia. Choc ja slyszalam glosy, ze juz w momencie zaplodnienia zarodek wysyla NIEWIELKIE ilosci HCG – ale tej informacji nie zweryfikowalam.

5. Czy po zagnieżdzeniu się jajeczka, może wystąpić terminowa miesiączka? Czy raczej jeśli już dojdzie do krwawienia, to będzie ono spóźnione?

Trudno powiedziec na to pytanie. Po pierwsze, gdy dojdzie do ciazy, to krwawienie nie mozna nazwac miesiaczka. Jest to krwawienie w ciazy. Podobno cos takiego moze sie zdarzyc – moze np. w przypadku podwojnej macicy? Sposobem na odroznienie czy krwawienie to miesiaczka czy nie jest mierzenie temp. Jak dochodzi do jajeczkowania temp. podnosi sie – za sprawa cialka zoltego, jesli ciaza jest to cialko nie zanika wiec i temp. nie spada mimo krwawienia.

Dlaczego tyle pytań?
W ostatnim cyklu z mężem "zaszaleliśmy". A było to 2 dni po owulacji. Z waszych powyższych wypowiedzi wyniosłam wiedzę, która daje mi podstawy do stwierdzenia, że raczej do zapłodnienia dojść nie mogło.

Owulacja moze nastapic dzien przed skokiem lub w trakcie 3 dnia wyzszej temp. Dopiero 4 dzien po skoku, gdy odpowiednio wczesnie zaniknal sluz plodny uznaje sie za dzien, w ktorym nie moze dojsc do ciazy. Zreszta w ciagu 24h moze peknac nie jeden a wiecej pecherzykow Graafa (stad biora sie bliznieta dwujajowe) tak wiec nawet jesli jedno jajeczko juz padlo, to drugie uwolnione np. 12h pozniej moglo jeszcze przetrwac i byc zdolne do zaplodnienia.

Edziaa napisał:
tak naprawde nie zdawałam sobie sprawy że ta owulacji czy jak jej tam trwa tylko pare godzin

Jednak na 3 dni przed @ cały dzień miałam mdłości, a w 2 i 1 dniu przed miałam silne rwanie w dolnych partiach grzucha. Ale @ przyszła okołoterminowa (pomijając fakt, że mój cykl waha się od 31 do 54 dni), w 31 dniu cyklu.

Jesli dostalas okres to na 90% byla to normalna miesiaczka. Bole brzucha przed okresem i ja czesto mam, mdlosci ze 2 razy, gdy maz byl kilka miesiecy poza domem i do zaplodnienia dojsc nie moglo tez mialam. Nie traktuj takich objawow jako ew. Ciazy, bo popadniesz w schize i co m-c bedziesz w ciazy ;) Oczywiscie czasem dochodzi do zaplodnienia, ale normalnie tez przychodzi okres. Sa to tzw. Mikroporonienia czy tez ciaze biochemiczne (wykrywalne testami, ale niewidoczne w obrazie USG). Poronienia i ciaze biochemiczne wiaza sie najczesciej z ciezkimi wadami zarodka. O ile będziecie w stanie przebrnąć przez moje pytania, będę ogromnie wdzięczna. Maży mi się, aby zrobić taki wykres "co, jak, kiedy, gdzie".

Pozdrawiam
Aoi

Pozdrawiam i powodzenia! Oby Ci ta wiedza w praktyce nie byla potrzebna i bys zaciazyla szybko!!! :D

Odpowiedz
Aoi 2013-11-03 o godz. 09:55
0

Kilka dni zabierałam się do napisania podobnego wątku. Całe szczęście napatoczył się ten.
Mam całe mnóstwo pytań, poprostu głupek ze mnie.

Poprzedzając moje pytania, ze smutkiem stwierdzam, że na seks w fazie owulacji nie mam absolutnie ochoty. Moje jajniki tak bardzo mnie bolą, że jedyne na co mam ochotę, to gorąca kompiel, apap i cieplutka pieżynka. Na męża pieszczoty odpowiadam warknięciem. I jak tu zajść w ciążę? 8)

Więc przystąpmy do pytań. Mam nadzieje, że pomożecie na nie odpowiedzieć.

1. Czy jeśli tego dnia czujesz kucie jajników, to jest to ten dzień gdy pęka pęcherzyk i wydostaje się jajeczko?

2. Jak długo wędrują plemniki do jajeczka? To pytanie jest dla mnie największą zagatką. Jeśli kilka godzin, to czując pękający pęcherzyk to szybciutkie fiku-miku daje nam szansę na ciążę. No a jeśli wędrują dzień-dwa, to trzeba uwijać się o ten czas wcześniej (wnioskując z wypowiedzi, że tak naprawdę po owulacji jest tylko kilka godzn na zapłodnienie)? Toż można męża "zajeździć' .

A teraz pytania już poowulacyjne, pozapłodnieniowe.

3. Po jakim czasie po owulacji (i udanym zapłodnieniu) dochodzi do zagnieżdzenia się jajeczka w ścianie macicy?

4. Kiedy wytwarza się HCG? W momencie zapłodnienia jajeczka, czy zagnieżdzenia w ścianie macicy?

5. Czy po zagnieżdzeniu się jajeczka, może wystąpić terminowa miesiączka? Czy raczej jeśli już dojdzie do krwawienia, to będzie ono spóźnione?

Dlaczego tyle pytań?
W ostatnim cyklu z mężem "zaszaleliśmy". A było to 2 dni po owulacji. Z waszych powyższych wypowiedzi wyniosłam wiedzę, która daje mi podstawy do stwierdzenia, że raczej do zapłodnienia dojść nie mogło.
Edziaa napisał(a):tak naprawde nie zdawałam sobie sprawy że ta owulacji czy jak jej tam trwa tylko pare godzin
Jednak na 3 dni przed @ cały dzień miałam mdłości, a w 2 i 1 dniu przed miałam silne rwanie w dolnych partiach grzucha. Ale @ przyszła okołoterminowa (pomijając fakt, że mój cykl waha się od 31 do 54 dni), w 31 dniu cyklu.

O ile będziecie w stanie przebrnąć przez moje pytania, będę ogromnie wdzięczna. Maży mi się, aby zrobić taki wykres "co, jak, kiedy, gdzie".

Pozdrawiam
Aoi

Odpowiedz
katarinka7 2013-11-03 o godz. 09:53
0

Ja męczę męża, kiedy tylko mamy na to ochotę.
Za nami pierwsze próby i przyznam że uzyłam testów owulacyjnych z czystej ciekawości czy pokryja się z obserwacjami mojego organizmu.
Pokryły się.
Dodam, że obserwacje organizmu polegają na stwierdzeniu sluzu, wiekszych piersi, błysku w oku i pieknego wyglądu w fazie owulacji oraz większej ochoty. Czasem też "pikają" mi jajniki.

Na rysowanie wykresów i mierzenie temperatuty nie mam ani ochoty ani czasu. Przynajmniej na razie.

Odpowiedz
agga73 2013-11-03 o godz. 09:50
0

no a ja akuratnio odwrotnie, początkowo karnie mierzyłam i rysowałam, i wydawało mi się że jedno świadome przytulanko i po sprawie. kiedy okazało sie że jednak nie, to dałam sobie spokój, no bo po co mam rysować i się męczyć, skoro i tak psu na budę...

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-03 o godz. 09:47
0

Wiecie, lenistwo lenistwem - nie przeczę, że jest mi obce 8) , ale mnie się wydaje, że tak "naukowo" do sprawy to można podchodzić, kiedy już dość długi czas nie wychodzi. Za nami póki co 1. cykl i nawet mi do głowy nie przyszło od razu brać się za rozrysowywanie wykresów itp. No, może tylko w połowie cyklu staram się stwarzać więcej sprzyjających sytuacji 8)

Odpowiedz
Gość 2013-11-03 o godz. 09:44
0

agga73 napisał(a):ja tam męczę męża cały czas, gdyż przestałam mierzyć i śledzić kiedy jest owu, no i tak czekamy na cud ;)
to tak jak ja
za leniwa jestem na prowadzenie obserwacji

Odpowiedz
agga73 2013-11-03 o godz. 09:42
0

a kto zacz Nale, DobraC? 8)

no pientkną linijkie se strzeliłaś :D
ja tam męczę męża cały czas, gdyż przestałam mierzyć i śledzić kiedy jest owu, no i tak czekamy na cud ;)

Odpowiedz
DobraC 2013-11-03 o godz. 09:38
0

Hihihihihi :)
W poszukiwaniu fajnego tickera (takiego... hm.... staraniowego ;) znalazlam swoj starenki watek i musze powiedziec ze wcale madrzejsza nie jestem teraz niz wczesniej :) lol
Ale wynikac to moze z faktu ze nie chce mi sie czytac i jak pisala Nale: nie musze. I obym nie musiala, obysmy nie musialy, dziewczyny.

A sliczna linijka Nale, kopiacy kropek Ewasi niech nam przyswiecaja, a co :)

No dobra. Kiedy "meczycie" jak to napisala jedna z dziewczyn Waszych mezczyzn? lol z nadzieja na "cud" (bo dla przyjemnosci to nie pytam lol )W polowie rozumiem cyklu. tia?

I jak sobie wkleje tickerek ktory liczy od pierwszego dnia @, podam dlugosc cyklu (czyli od pierwszego dnia @ do poprzedzajacego kolejna @) to czas ktorymi pokazuje jest czasem prob. tia?

8)

Odpowiedz
Gość 2013-11-03 o godz. 09:35
0

katarinka7 napisał(a):
Obserwuję u siebie śluz tzw. płodny przez dwa dni czasem jeden dzień.
Czyli - kiedy miałabym się kochac z mężem żeby mieć najwięsze szanse na zajście w ciąże? dzień przed? w TEN dzień? dzień po?

Niestety mierzenie temperatury nie wchodzi na razie w grę.
A ja bym kupiła testy owulacyjne. Mozna je kupic na allegro albo w aptece. Testy te pokazują pik LH, a robi je się tak samo jak ciążowe.
A tu link do strony: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=67210606
Warto poczytać, bo oprócz oferty jest wiele pomocnych wskazówek :)
Powodzenia :)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-03 o godz. 09:09
0

jeśli mierzenie nie wchodzi w grę - to najpewniejszym strzałem będą starania w momencie, kiedy występuje śluz najlepszej jakości (także dlatego, że ma on właściwości 'ochronne' dla plemników - mogą w nim przeżyć w oczekiwaniu na jajeczko znacznie dłużej niż w śluzie gorszej jakości, nie mówiąc już o tym, co 'na sucho').

a jeśli chcesz tak precyzyjnie 'trafiać', a temperatura na razie odpada, to może testy owulacyjne?

Odpowiedz
katarinka7 2013-11-03 o godz. 09:05
0

Hm, dziewczyny dzięki za odpowiedzi.
No, ale jak juz tak sobie szczerze rozmawiamy, to mam jeszcze pytanie i od razu przepraszam za dosłowność i "naturalizm" ;)

Obserwuję u siebie śluz tzw. płodny przez dwa dni czasem jeden dzień.
Czyli - kiedy miałabym się kochac z mężem żeby mieć najwięsze szanse na zajście w ciąże? dzień przed? w TEN dzień? dzień po?

Niestety mierzenie temperatury nie wchodzi na razie w grę.

Odpowiedz
Gość 2013-11-03 o godz. 08:55
0

Edziaa napisał(a):My dopiero zaczynamy i jak czytam, te wasze posty jestem przerażona nie mierze tem, nie obserwuje się a chcę mieć dziecko ja to chyba jakaś dziwna jestem myślałam że to takie proste i nic łatwiejszego jak zajśc w ciąże, próbujemy już drugi miesiąc i chyba znowu nic z tego.
Nie nadaję się do mierzenia temperatury i do obserwacji samej siebie nie jestem na to przygotowana i tak naprawde nie zdawałam sobie sprawy że ta owulacji czy jak jej tam trwa tylko pare godzin,

Chyba to dla mnie za trudne.... ( a tak chciałam dzidzie)

Niedługo zapiszę się do waszego wątku starających się ale chyba muszę do tego dojrzeć( mimo że już stara jestem)
Kochana życzę Ci z całego serca abyś nie musiała mierzyć temperatury, stosować leków i "cud witamin" oraz robić innych "dziwnych" rzeczy :) Po prostu wiele z nas stara się naprawdę długo i z biegiem czasu zaczynamy po prostu obserować nasz organizm, jak to nie pomaga musimy próbować własnie tych różnych "dziwact" ;)
Ale wiele forumek zaszło w ciążę w pierwszym cyklu lub stosunkowo szybko i nie robiły nic nadzwyczajnego :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-03 o godz. 07:54
0

Edziaa - nie przejmuj się, te wszystkie pomiary i obserwacje na początku wydają się strasznie skomplikowane i jakieś takie... nieeleganckie, jeśli nie gorzej. Naturalizm w pełnej krasie.

Ale tak naprawdę nie zajmują za dużo czasu i energii, a kwestie estetyczne - zależą od postrzegania... jakby się zacząć zastanawiać, to seks jako taki też za 'śliczny' i 'estetyczny' nie jest...

Trzymaj się i łap fluidki :D.

Odpowiedz
Gość 2013-11-02 o godz. 23:49
0

My dopiero zaczynamy i jak czytam, te wasze posty jestem przerażona nie mierze tem, nie obserwuje się a chcę mieć dziecko ja to chyba jakaś dziwna jestem myślałam że to takie proste i nic łatwiejszego jak zajśc w ciąże, próbujemy już drugi miesiąc i chyba znowu nic z tego.
Nie nadaję się do mierzenia temperatury i do obserwacji samej siebie nie jestem na to przygotowana i tak naprawde nie zdawałam sobie sprawy że ta owulacji czy jak jej tam trwa tylko pare godzin,

Chyba to dla mnie za trudne.... ( a tak chciałam dzidzie)

Niedługo zapiszę się do waszego wątku starających się ale chyba muszę do tego dojrzeć( mimo że już stara jestem)

Odpowiedz
Gość 2013-11-02 o godz. 11:04
0

Trochę ogólnikowa ta definicja, więc trochę dodam. Owulacja to pęknięcie pęcherzyka Graafa i wydalenie komórki jajowej.
"Dominujący pęcherzyk wytwarza rosnące ilości estrogenu, które pobudzają przysadkę mózgową do wyzwolenia napływu hormonu lutotropiny LH, który inicjuje ostateczne fazy dojrzewania komórki jajowej, przygotowując ją do zapłodnienia, wywołuje pęknięcie pęcherzyka Graafa i uwolnienie jaja." (http://www.mediweb.pl)

Komórka jajowa jest zdolna do zapłodnienia tylko parę godzin. Skok LH nie jest równoznaczny ze skokiem temperatury, co możesz zaobserować na wykresach, do których link zamieściłam wyżej.

Odpowiedz
Gość 2013-11-02 o godz. 10:50
0

katarinka7 napisał(a):DobraC, czy ja mogę podpiąć się do Twojego wątku i też zadać kilka pytań, które pewnie niezbyt dobrze świadczą o mojej mądrości i orientacji w tych sprawach.......?

Mam takie pytanie: kiedy dokładnie jest owulacja i co to właściwie jest - wędrowanie jajeczka jajowodem, pękanie pęchcerzyka czy eeee co?
ile czasu trwa?
jeśli obserwuję u siebie charakterystyczny śluz i trwa to dwa dni, a czasem jeden dzień, to znaczy że owulacja właśnie jest? była? będzie? a jeśli bedzie to ile czasu?

oświećcie mnie, please........................
cytat:
"Owulacja
Proces wydalenia dojrzałej komórki jajowej z pęcherzyka Graafa nazywany owulacją (jajeczkowaniem) występuje zwykle w 12-15 dniu cyklu miesiączkowego kobiety i jest podstawą zdolności do zajścia w ciążę. Dla niemal 20% kobiet jest to okres najwyższego poziomu potrzeb seksualnych, co związane jest z tym, że z jednej strony częściej wyrażają zgodę na inicjowanie współżycia seksualnego, a z drugiej strony są w tym okresie bardziej chętne do jego urozmaiceń: wprowadzania nowych pozycji, czy pieszczot. Wahania poziomu potrzeb seksualnych u kobiet w okresie jajeczkowania nie są jednak tak jednoznaczne, ponieważ około 11% kobiet obserwuje u siebie spadek zainteresowania seksem. Owulacja związana jest też ze wzrostem wydzieliny w pochwie, zwanej śluzem płodnym. "
z http://www.zdrowemiasto.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=1660&alt=47

Odpowiedz
katarinka7 2013-11-02 o godz. 09:19
0

DobraC, czy ja mogę podpiąć się do Twojego wątku i też zadać kilka pytań, które pewnie niezbyt dobrze świadczą o mojej mądrości i orientacji w tych sprawach.......?

Mam takie pytanie: kiedy dokładnie jest owulacja i co to właściwie jest - wędrowanie jajeczka jajowodem, pękanie pęchcerzyka czy eeee co?
ile czasu trwa?
jeśli obserwuję u siebie charakterystyczny śluz i trwa to dwa dni, a czasem jeden dzień, to znaczy że owulacja właśnie jest? była? będzie? a jeśli bedzie to ile czasu?

oświećcie mnie, please........................

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 15:54
0

Nezi ma rację, każdy organizm jest inny i różnie bywa z tymi skokami temperatury. Na stronie forum mamo-tato można sobie obejrzeć mnóstwo "ciążowych" wykresów i zauważyć jak to różnie bywa z tym owu i tymi tempkami: http://mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=12&s_id=5&ss_id=8

Odpowiedz
Nezi 2013-10-30 o godz. 15:29
0

Myślę, że każda z nas jest inna i najlepiej jest się przekonać obserwując swój organizm.
Nie wiem czy to anomalia czy nie, wiem że nie ja jedna tak mam.
O tym kiedy dokładnie mam owu zoriernowałam się dopiero robiąc test owulacyjny. I za pierwszym razem myślałam, że coś jest nie tak, ale w każdym miesiacu tak mam... Po prostu być może mam inaczej...

W ostatnim miesiącu miałam tak śmiesznie, że zrobiłam test owu 12dc mysląc że owulacja będzie jak zawsze 14dc. Ale na teście owu 12dc zobaczyłam dwie grube krechy. Zgodnie z tym owulacja powinna nastąpić w ciągu 12-36 godzin. Wieczorem 12dc, a więc po 12 godzinach od testu poczułam silne kłócie w lewym jajniku i nie miałam wątpliwości że to owu. Temperatura podskoczyła mi dopiero na 3 dzień.

Odpowiedz
mrówka 2013-10-30 o godz. 15:27
0

dziewczyny a czy skoro od następnego miesiąca mam brać duphaston to czy mogę też pić te ziółka ojca Sroki???
Bo przeczytałam w tym pierwszym linku Ewasi iż leków hormonalnych nie wolno łączyć z ziołami?? hmmmm i bądz tu człowieku mądry

Odpowiedz
agga73 2013-10-30 o godz. 15:22
0

Nezi napisał(a):- mierząc temperaturę można zauważyć wyraźny skok temp po owulacje (u mnie temp skacze dopiero po trzech dniach od owu)
Nezi, bylam swiecie przekonana, ze w chwili skoku temp. rozpoczyna sie owulacja...
to jak to jest? to ze masz skok temp 3 dni po to jest anomalia czy niekoniecznie???

Odpowiedz
Nezi 2013-10-30 o godz. 15:19
0

DobraC, jakbym wiedziała jak zwiększyć swoje szanse to pewnie też bym z tej wiedzy już dawno skorzystała. Ja w tej chwili jestem w trakcie 10 cyklu starań.

Można pić zioła ojca Sroki. Można brać Castagnus lub Perionorm (specyfiki ziołowe).

Ale zanim cokolwiek się zacznie brać, najlepiej zrobić sobie badania. Czasami są to jednak badania odpłatne, bo lekarze państwowi nie bardzo chcą dawać skierowania na państwowe badania jeśli ktrótko się starasz. Koło się zamyka...

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 15:18
0

DobraC napisał(a):a mozna "zwiekszyc" swoje szanse? jak to zrobic?
http://umamy.homestead.com/koncepcja_nat.html

http://www.mamo-tato.pl/article_show.php?a_id=20&s_id=1&ss_id=3

ZIOŁA O. SROKI , (z: "Poradnika ziołowego" O. Sroki) - pobudzają pracę jajników
lebiodka-50gr
koszyczek rumianku-50gr
macierzanka-50gr
pokrzywa-50gr
dziurawiec-50gr
rdest ptasi-50gr
ruta-20gr
nagietek-20gr
nostrzyk-20gr
Małą łyżeczkę ziół zalać szklanką wrzącej wody, naparzać pół godziny, odcedzić, pić szklankę naparu przed snem

2.ZIOŁA O.KLIMUSZKI - antyzrostowe, likwidacja stanów zapalnych w jajowodach i jajnikach, pobudzenie pracy jajników, stabilizacja układu rozrodczego
wszystko po 50 gr:
szyszka chmielu
ziele przywrotnika
ziele krwawnika
liść ruty
ziele nostrzyka żółtego
kwiat lawendy
kłącze tataraku
kwiat nagietka
owoc róży

Odpowiedz
DobraC 2013-10-30 o godz. 15:06
0

[quote="ewasia]
W zaleznosci od tego ile cykl trwa. Jak np 36 dniowy jest to nawet wiecej niz 16 miesiecy.
Niestety...

U nas juz trwa 20 cykl staran. Od lutego 2004.

Ewasia.... nie rozumiem dlaczego tak jest. Mysle ze Ty tez nie ale mnie bardzo ciesza takie posty ktorych pelno na "jestem w ciazy" - z gatunku "to cud" :)

i mowia ze "wiara cuda czyni"

a mozna "zwiekszyc" swoje szanse? jak to zrobic?

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 15:00
0

A jezeli chodzi o rozpoznawanie dni plodnych to zajrzyj na te strony

http://www.npr.prolife.pl/
http://www.lmm.pl/npr/index.html
http://embrion.pl/npr/metnat.htm

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 14:58
0

DobraC napisał(a):czyli jesli w linijce u ktores z Was widzialam "16 cykl staran" to oznacza to... 16 miesiecy?
W zaleznosci od tego ile cykl trwa. Jak np 36 dniowy jest to nawet wiecej niz 16 miesiecy.
Niestety...

U nas juz trwa 20 cykl staran. Od lutego 2004.

Odpowiedz
DobraC 2013-10-30 o godz. 14:54
0

czyli jesli w linijce u ktores z Was widzialam "16 cykl staran" to oznacza to... 16 miesiecy?

Odpowiedz
DobraC 2013-10-30 o godz. 14:53
0

Nezi... czasem sobie mysle ze jak to mozliwe ze "szast prast" i cud sie ziszcza. i ze to przeciez niemozliwe zeby to bylo tak proste..

tfu tfu, gdzie moja pozytywna afirmacja lol !

kiedys rozmawialam z moja kolezanka ktora powiedziala ze jest w ciazy. i smiala sie ze ktos jej mowil zeby sprobowac bo moga byc klopoty z zajsciem... no to sprobowali :) to sie nazywa strzal w 10 :)

Odpowiedz
Nezi 2013-10-30 o godz. 14:47
0

DC w linijkach i nie tylko tam oznacza - "dzień cyklu"
DPO - "dzień po owulacji"

Życzę Ci byś nie musiała za dużo wiedzieć... bo ja wiedzę nabyłam z miesiącami, które tu już przesiedziałam ;) :D

Odpowiedz
DobraC 2013-10-30 o godz. 14:40
0

dobra. i tylko potwierdze - owulacja to jest TEN czas - i w linijkach ten CD to wskazuje termin... hm.. prob ? ;)

Odpowiedz
DobraC 2013-10-30 o godz. 14:39
0

dzieki
wlasnie szperam

i to co mnie troche przeraza to to mierzenie, obserwacje, foliki, cuda, wianki, lekarze, wizyty, badania.....

i pomyslec ze gdy sie bylo "mlodym" to robilo sie wszystko "zeby nie"....

ktosmi kiedys na szkoleniu z pozytywnego myslenia mowil o pozytywnej i negatywnej afirmacji... a ja mam gleboko gdzies ukryty lek, tak gleboko ze boje sie sama do tego przyznac (dziekuje Forumo....) ze nie uda nam sie zajsc w ciaze....

ech

szperam dalej. musze poobserowac Wasze linijki, fluidy i cuda ktore Wam sie przytrafialy :)

pozdrawiam

Odpowiedz
Nezi 2013-10-30 o godz. 14:26
0

Tak.... hmmmm.... ;) :D :D

Pierwszy dzień miesiączki to pierwszy dzień cyklu. Prawda.

Długość cyklu to ilość dni od pierwszego dnia krwawienia (pierwszego dnia miesiaczki) do dnia poprzedzającego następne krwawienie.

Owulacja najczęściej występuje w połowie cyklu. A więc przy cyklach 28dniowych owu jest przewidywana ok 14dc.

Owulację można rozpoznać:
- kłucie jajnika z lewej lub pawej strony,
- kilka dni przed owulacją śluz wyglądem przypomina jajko kurze i jest rozciągliwy,
- mierząc temperaturę można zauważyć wyraźny skok temp po owulacje (u mnie temp skacze dopiero po trzech dniach od owu),
- można robić testy owulacyjne, które pokazują występowanie pliku LH (występuje przed owulacją). Testy dostępne są w aptece lub na allegro, działają na zasadzie podobnej do testów ciążowych (mocz)...

Polecam jako skarbnicę wiedzy na Forumi wątki:
NPR
Wątek dla starających się (także te archiwalne)
to prawdziwe skarbnice wiedzy. :D

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie