Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
MrsJagger 2017-12-31 o godz. 11:47
0

Te biedronkowe Paryskie delicje są jakby teraz przesłodzone :/ Galaretka galaretką nie jest tylko żelem :( Czemu oni zmieniają produkty dobrej jakości na gorsze ?:(

Odpowiedz
HerreraCa 2017-11-26 o godz. 20:15
0

Ja mam własnie takie samo wrażenie co do delicji paryskich :/ Biszkopt jest znacznie mniejszy objętościowo , mniejszy od tych "starych " ciastek

Odpowiedz
DemiDi 2017-09-26 o godz. 10:50
0

Ja miałam ostatnio taka sytuacje ;) Musiałam szybko zrobić sałatke gyros z kurczakiem , do tego frytki kupne do piekarnika z aviko najlepiej i gotowa gorąca kolacja ;) Potem kupiłam jeszcze coś ,zeby oczywiście było co nieco do kawy ;) Więc był to mały kawałek ciasta i do tego moje ulubione ciastka Paryskie z biedronki . Z tym ,że ... no właśnie . Moja siostra po zjedzeniu tych ciastek zażyczyła sobie gorzką kawę bo tak jej było mega słodko po nich , ze wzgledu chyba na ta galaretkę . A właśnie - Jada ktoś je czasami ? Bo ogólnie tak jak były kiedys bardzo dobre , pochłaniałam szybko jedną paczkę :P mówię tu o smaku morelowym , to teraz zjadłabym tylko jedno :/ co Wy na to ? Jak u was to wygląda z odczuciami smakowymi jesli chodzi o Paryskie >?

Odpowiedz
dankasm 2016-02-22 o godz. 14:52
0

Ja w takich sytuacjach zawsze robię przekąski.
1. paszteciki z ciasta francuskiego (z parówkami lub z pieczarkami i cebulką - ale mogą być dosłownie ze wszystkim. Kupujesz gotowe ciasto, wkładasz do środka cokolwiek znajdziesz w domu, zawijasz i wkładasz do piekarnika)
2. tortille (małe rollsy z tortilli - najczęściej z serkiem, łososiem i rukolą, ale tu też zupełna dowolność)
3. koreczki z tego co znajdę w domu
4. Fajnym pomysłem też są zapiekanki (zwykły chleb z masłem czosnkowym, serem i ziołami - jeśli masz cały chleb krojony mozna pomiędzy kromki powkładać właśnie masełko z serem i ziołami- włozyc caly chlebek do piekarnika i podac w całości- ładnie potem taki cały bochenek chleba wygląda na stole, i jak pachnie)

Tak na szybko w sytuacji kryzysowej ;)
Chociaż 2 godziny to kupa czasu... ale ja wiem trzeba jeszcze posprzątać i zrobić fryzurę ;)

Odpowiedz
dobrowka 2015-09-15 o godz. 16:15
0

mowie, ze mnie w domu nie bedzie :D

Odpowiedz
Reklama
Katharine 2015-09-14 o godz. 23:04
0

Nic nie robię, najwyżej pójdę do sklepu po ciasto albo ciasteczka ;) Do tego nastawiam wodę na herbatę i trochę ogarniam jak mam jakiś wielki burdel w domu (a zazwyczaj mam do umycia podłogi, bo pies lata), nic więcej nie robię.

Odpowiedz
BeataSzydlo 2015-09-14 o godz. 12:58
0

Jeśli mam mały bałagan szybko zabieram się za sprzątanie.
Jeśli mam duży bałagan, mówię, że nie ma nie w domu :D

Odpowiedz
Paula32 2013-06-28 o godz. 23:24
0

2 godziny?! Przecież to mnóstwo czasu, szybkie ciasto można zrobić i do sklepu się udać po większe zaopatrzenie!

Odpowiedz
lawa 2013-06-28 o godz. 21:57
0

jeśli goście głodni to wrzucam pizzę ristorante do piekarnika bo zawsze mam zapas w zamrażarce a jeśli niegłodni to jakieś ciacha zawsze w szafce mam schowane na takie właśnie okazje :)

Odpowiedz
szalona_kapusta 2013-06-13 o godz. 20:20
0

A ja mam dla Was szybki przepis dla gości co za późno dzwonia ja to generalnie się ciesze jak ktos przychodzi i nigdy nie odmawiam bo zawsze to w domu weselej. A przepis pyszny!!!!i szybki i tani:

-polędwiczki kroimy na nieduze kawałki
-bierzemy krakersy, wkladamy do torebki foliowej i rozbijamy w drobny mak;D żeby były jak bulka tarta
-maslanke wlewamy do talerza głębokiego
-taczamy polędwiczki w maślance a potem w krakersach
-i na patelnie
Mówie Wam, SA pyszne, kiedys w TV zobaczyłam ten przepis, do tego wszystko pasuje, można z bulka jesc jak hamburgera, z ryzem, makaronem i,t.p.
I co wazne ma „odswietny” smak, wiec goscie będą zadowoleni, że ich schabowym nie czestujecie;D

Powodzenia i pozdrawiam serdecznie


A ja mam dla Was szybki przepis dla gości co za późno dzwonia ja to generalnie się ciesze jak ktos przychodzi i nigdy nie odmawiam bo zawsze to w domu weselej. A przepis pyszny!!!!i szybki i tani:

-polędwiczki kroimy na nieduze kawałki
-bierzemy krakersy, wkladamy do torebki foliowej i rozbijamy w drobny mak;D żeby były jak bulka tarta
-maslanke wlewamy do talerza głębokiego
-taczamy polędwiczki w maślance a potem w krakersach
-i na patelnie
Mówie Wam, SA pyszne, kiedys w TV zobaczyłam ten przepis, do tego wszystko pasuje, można z bulka jesc jak hamburgera, z ryzem, makaronem i,t.p.
I co wazne ma „odswietny” smak, wiec goscie będą zadowoleni, że ich schabowym nie czestujecie;D

Odpowiedz
Reklama
lawa 2013-03-21 o godz. 20:54
0

sprawdzam tylko czy to forum działa ;) bo widzę że czyjś post czeka na akceptację od lutego

Odpowiedz
tliszka 2013-02-02 o godz. 02:38
0

U nas goście nie spodziewają się nigdy nie wiadomo czego :)) Lecimy do sklepu po jakieś ciastka i cole. A jak mają być za 10 minut - błyskawicznie ogarniam, herbata w domu zawsze jest :)

Odpowiedz
Ramonia 2012-11-29 o godz. 07:25
0

Wszystko zależy od gości .Czy mialby to byc obiad cczy deser. Szybko i tanio zrobisz sobie jakieś mrożonki na obiadzik może być polecana przez stinga5 owocowa Floryda, na deser to może ciasto francuskie. Do tego dobrze mieć jakieś winko :)

Odpowiedz
sting5 2012-11-16 o godz. 08:54
0

A ja polecam makaron penne z sosem pesto zielonym plus parmezan plus oliwki. Uwielbiam włoskie żarcie! :P A na deser lody z sałatką owocową Floryda. Pycha.

Odpowiedz
lawa 2012-11-16 o godz. 00:32
0

no ja obiadu bym nie robiła tylko upiekła bym ciasto albo mufinki i do tego herbata lub kawa jak kto lubi. w szafce zawsze mam jakiegoś gotowca na wszelki wypadek, teraz spojrzałam i mam 2 paczki babeczek jogurtowych dr oetkera a je się robi błyskawicznie i są bardzo dobre, więc jestem zabezpieczona :)

Odpowiedz
sloneczniki 2012-11-14 o godz. 22:50
0

wyciagam jedzenie z zamrazarki. a tam zawsze mam jakis sosik do spaghetti domowej roboty zamrozony, albo rybke albo jakies gotowe danie mrozone, ryz z warzywami albo warzywa na patelnie.

Odpowiedz
Licho 2012-11-07 o godz. 03:38
0

ania_ napisał(a):No wlasnie albo makaron albo ryz z jakims sosem mi chodzil po glowie...
pomysłów może być dużo...

ja wiele lat nie jadłam mięsa i znakomicie bez tego funkcjonuję...

jeśli przy gościach nie chcę "nic" robić - to spagetti (z sosem do spagetti łowicza) jest idealne...
sos ze słoików (przygotowujesz wcześniej ;) ) do tego cebula, kukurydza, może papryka... ewentualnie przesmażony granulat sojowy (uwaga, nie wszyscy jedzą), jak ktoś lubi to czosnek...

ser żółty wcześniej zetrzeć albo kupić starty...
jako "sałatka" pomidory krojone w ćwiartki lub ósemki

przy gościach trzeba tylko ugotować makaron i odgrzać sos.

Odpowiedz
Gość 2012-11-07 o godz. 01:53
0

No wlasnie albo makaron albo ryz z jakims sosem mi chodzil po glowie...

Odpowiedz
Licho 2012-11-06 o godz. 23:48
0

...informuję gości, że jak mają na coś ochotę, to po drodze jest sklep 8)


ania_ napisał(a):Chcę jednak podać coś na ciepło, co nie wymaga zbyt dużo czasu i raczej bez mięsa - co byście poradziły?
spagetti :D
makaron, sos ze słoika... można dorzucić do środka oliwki (i co kto lubi - cebulę, kukurydzę, paprykę...)

Odpowiedz
Gość 2012-11-05 o godz. 08:01
0

Planuję małą parapetówkę dla kilku znajomych, ale w piątek po pracy, wiec czasu na przygotowanie posiłku zbyt wiele nie będzie. Oczywiście postawię na stole tzw. przegryzajki, typu czipsy, paluszki, orzechy, jakieś 2 sałatki (które zrobię dzień wcześniej) plus pieczywo i wędliny. Chcę jednak podać coś na ciepło, co nie wymaga zbyt dużo czasu i raczej bez mięsa - co byście poradziły?

Odpowiedz
Gość 2012-04-21 o godz. 22:03
0

czekoladowe rogaliki 8)
Wystarczy opakowanie ciasta francuskiego i pół czekolady + jajko do posmarowania rogalików. Z ciasta wykrawamy 6 kwadratów, każdy kwadrat kroimy na pół na 2 trójkąty. Na najdłuższy bok kładziemy kostkę czekolady, zawijamy formując rogalik, smarujemy rozbełtanym jajkiem.
15 min. w piekarniku nagrzanym do 220 stopni i gotowe :lizak:
Do tego dobra kawa lub herbata :D

Odpowiedz
gryjtka 2012-04-21 o godz. 21:57
0

pizza dobry pomysł,ale nie koniecznie zamawiana z pizzeri.
Jak tylko mam w domu drożdże to sama robię. Przygotowanie zajmuje góra pół godzinki, a piec można zacząć jak już goście przyjdą. A na pizzy oczywiście przegląd lodówki - co kto ma, lub co kto lubi - pełna dowolność.

Odpowiedz
Gość 2012-01-25 o godz. 06:42
0

wyciagam chipsy na stol i czekam ;)

Odpowiedz
Gość 2012-01-25 o godz. 02:39
0

Ostatnio miałam mniej czasu - 30 min. Zrobiłam kolorowe kanapeczki. W zapasie zawsze mam ciastka i jakieś chipsy, więc nie było problemu :)

Odpowiedz
Viazia 2012-01-25 o godz. 02:31
0

niezawodna pizza :)
ewentualnie danie meksykańskie, szybko się je robi i sporo wychodzi ;p

Odpowiedz
Jo76 2012-01-24 o godz. 23:02
0

Wysylam chlopa po wino do piwnicy i czekam. Ewentualnie woda mineralna, albo herbata.
Jak glodni - zamawiamy pizze juz po ich przybyciu.

Odpowiedz
joasia_de 2012-01-23 o godz. 00:40
0

właśnie znalazłam się dziś w takiej sytuacji, że znajomi dzwonią, że będą za godzinę lol wyjęłam ciastka i czekam na nich lol lol lol

Odpowiedz
marcia15 2012-01-21 o godz. 22:28
0

Ja mam przepis na idiotycznie proste ciasto, które zawsze wychodzi:
4 jajka
1szkl cukru
1,5szkl mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szkl oleju
Część ciasta mieszam z kakaem, polewam polewą i w godzinke ciasto gotowe :D

Polecam (dla antytalentów kulinarnych też:) )

Odpowiedz
DobraC 2012-01-17 o godz. 02:22
0

az dwie godziny? :)
zalezy, jak pora "kawowa" to jakies szybkie ciacho z gotowca (duza blacha czekoladowa plus wlasna polewa). brzoskwinie z puszki pod pierzynka bezowa. zapiekane jablka. wszystko zajmuje max 30min.

jesli cos bardziej konkretnego - salate lodowa mam zawsze, a reszte - co fantazja podpowie.
czasem nawet sushi zdaze ;)

a tak naprawde wszystko zalezy od rangi gosci. jesli sa to tacy co wiedza ze moga zadzwonic i powiedziec ze za chwile beda to czesto sami przychodza z jedzeniem 8)

Odpowiedz
ritka 2012-01-17 o godz. 02:07
0

heh, ja też zawsze improwizuje na zasadzie co mam w szafce ;) z tym że zwykle mam sporo ;) zawsze mam w lodówce dużo serów, bo moja druga połowa jest serożercą, mam masę owoców i warzyw (to z kolei dla mnie ;), trochę puszek z wszelakimi rybami i gotowych dipów (serowy delecty mniam lol ) coś się z tego zawsze da wyczarować :D

Odpowiedz
Gość 2011-12-08 o godz. 01:07
0

baskent napisał(a):Nabla napisał(a):Jakby tak miało być to machnęłabym jakieś ciastka (muffinki)
Nabla, te http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?p=1102561&highlight=muffinki#1102561 ?
Magdalenki wymagają miksera, błyskawiczni goście zasługują jedynie na bełtanie widelcem lol Żartuję, zależy, czy bym miała składniki. Pewnie bym coś stworzyła na zasadzie CoMamyWSzafce.

Odpowiedz
baskent 2011-12-06 o godz. 04:27
0

Nabla napisał(a):Jakby tak miało być to machnęłabym jakieś ciastka (muffinki)
Nabla, te http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?p=1102561&highlight=muffinki#1102561 ?

Odpowiedz
Alma_ 2011-12-05 o godz. 09:01
0

Nabla napisał(a): zbiorowe gotowanie.
To też praktykujemy, bardzo lubię :)

Poza tym skąd przekonanie, że goście przychodzą koniecznie jeść? ;)

Odpowiedz
Gość 2011-12-05 o godz. 08:38
0

Jakby tak miało być to machnęłabym jakieś ciastka (muffinki) i uraczyła herbatą w różnych odmianach. Albo piwem, zależy jacy goście.

Jakby się pakowali na kolację to bym powiedziała co mają kupić po drodze i byłoby zbiorowe gotowanie.

Odpowiedz
Alma_ 2011-12-05 o godz. 08:32
0

A ja się szczerze cieszę z każdej wizyty, także niezapowiedzianej :)

Sery, owoce, warzywa, dipy - to mam w domu prawie zawsze, a jak nie, to do sklepu 5 minut, w porywach kwadrans, zawsze można wysłać męża ;)
Wino jest zawsze.
Telefon do pizzerii też znam ;)

Odpowiedz
Takietam 2009-10-02 o godz. 06:33
0

A ja już od paru lat miewam tyko takie wizyty. Zupełnie niezapowiedziane. Najczęściej goście przychodzą razem z nami do domu spotkani przypadkiem i zgarnięci z ulicy (zalety i wady mieszkania w centrum :) ). Nawet jeśli przychodzą zapowiedzeni, ja zazwyczaj nie mam czasu na wielkie przygotowania i i tak gotuję w ich obecności.
Część osób gotuje razem ze mną - lubię mieć towarzystwo w kuchni, a część spokojnie poddaje się zabawianiu przez mojego męża - on może to robić godzinami, więc ja zawsze mam czas na przygotowanie jakiegoś jedzenia :D

Nie przeszkadza mi taki tryb życia. Za dużo pracuję, żeby móc przewidzieć kiedy będę w domu, ale za to staramy się, żeby nasz dom był domem otwartym. Każdy może wpaść kiedy chce i kiedy mu wygodnie, a ja zazwyczaj znajdę coś do jedzenia.

Najczęściej po prostu gotuje więcej i zawsze coś zostaje. A jeśli robię danie od zera to są to dania szybkie, np tortellini, i w ogóle wszelkie odmiany makaronu, grzanki francuskie, naleśniki na słodko, tortilla itp.
Właśnie zdałam sobie sprawę, że ostatnio robię głównie dania "na szybko".

Odpowiedz
Sylvana 2009-10-02 o godz. 05:14
0

Jeżeli to zdazyło by się wieczorem, to proponuję herbate i ciasteczka(zawsze jakies mam), albo piwo i chipsy(tez zawsze sa)
Jak w środku dnia to juz gorzej zostaje sałatka z ryżu, tuńczyka, jabłka, kukurydzy i majonezu...albo coś z torebki!! Jestem mistrzynia w te klocki. Dodaje troche przypraw, włoszczyzne mrozona i mam zupe, sosik itd. I nikt sie nie połapie i zawsze smakuje :D

Odpowiedz
angie77 2009-09-27 o godz. 06:01
0

kometa napisał(a):Nigdy w zyciu nie mialam takiej sytuacji, wiec nie moge udzielic odpowiedzi :) Moi goscie zawsze zapowiadaja sie z duzym wyprzedzeniem :)
to tak jak u mnie...

Odpowiedz
Gość 2009-09-27 o godz. 03:47
0

Nie lubię niezapowiedzianych gości !
Ale gdy zadzwonią że za 2 godz będą to nie jest tak żle, zdążę jeszcze męża wysłać do sklepu :)

Odpowiedz
Gość 2009-09-27 o godz. 02:52
0

Nigdy w zyciu nie mialam takiej sytuacji, wiec nie moge udzielic odpowiedzi :) Moi goscie zawsze zapowiadaja sie z duzym wyprzedzeniem :)

Odpowiedz
Gość 2009-09-27 o godz. 02:34
0

Jak zadzownia i poinformują że bedą za 2 godziny to pół biedy ;)
W takim czasie można duzo przygotować
Gorzej jak dzownią bezpośrednio do drzwi ;)
ale i z tym sobie radzę
nigdy u mnie nie brakuje napojów ciepłych i zimnych no i jakiś ciastek - a więc na dzień dobry proponuję coś do picia i kładę ciastka na stół.
Jesli mam podać coś do zjedzenia
to najczęsciej jest to sałatka którą robie na poczekaniu
czyli wszystko to co znajduje w lodówce
np: ser feta + pomidory + ogórek + papryka + cebula
lub
tuńczyk + kukurydza + ogórek kiszony + jajka

Czasem podaje na ciepło tortille bo mam duży zapas placków tortilli, piersi z kurczaka tez zazwyczaj mam no i warzyw tez mi nie brakuje

A chyba najszybciej jest zrobic kanapki - oczywiscie nie robię typowych kanapek tylko robie półmisek wędlin, półmisek serów, pólmisek warzyw pomidory ogórki papryka - kłade na stół i niech każdy sobie nakłada co mu pasuje

Odpowiedz
Gość 2009-09-26 o godz. 21:38
0

Nie jestem mistrzynia kuchni, wiec moi goscie raczej nie spodziewaja sie po mnie zadnych wymyslnosci lol W domu zawsze/prawie zawsze mamy: camembert, mozarelle, oliwki, puszke tunczyka, makaron, pomidory, czosnek, bazylie itp., a z tego zawsze mozna cos na szybko wyczarowac. Czasem przygotowuje wiec jakas salatke ( z tunczyka, oczywiscie ;)), grzanki z mozarella, pomidorkiem i swieza bazylia, tapenade lub makaron z sosem pomidorowym- szybko i pysznie. A jak mi sie nie chce, to robie kawe i z najglebszego zakatka szafki (tam ich miejsce, zeby mnie nie kusily) wyciagam paczke ciasteczek. Tak czy inaczej, i tak przewaznie jest milo :)

Odpowiedz
focia 2009-09-26 o godz. 21:01
0

Wychodzę. Chyba że jest to przyjaciółka, która wpada na ploty i wystarcza jej kawa/herbata.

Odpowiedz
Gość 2009-09-26 o godz. 07:48
0

Nie mam takich barbarzyńskich gości ;)
Lubię gotować powoli, zajadać z przyjacółmi cos nowego, smakować. Mieć czas na nowe potrawy.
Nie lubię pospiechu w kuchni, szamotaniny.

Odpowiedz
Kerala 2009-09-26 o godz. 06:30
0

Spóźniłam się, jak widzę, bo tez chciałam napisac, że wychodzę z domu.
Ogólnie moi goście nie wpadają bez uprzedzenia z bardzo prostego powodu: wiedzą, że jeśli się zapowiedzą to będzie galeria smaków, a jeśli się nie zapowiedzą to będzie herbata.
A ilez można herbaty wypic?

Kerala

Odpowiedz
Gość 2009-09-26 o godz. 05:59
0

Sprzątam mieszkanie i idę do Żabki po napoje ;)

Odpowiedz
Gość 2009-09-26 o godz. 04:17
0

Ja mam w lodowce mieszanke meksykanska,do tego gotuje jajka na twardo, ryz,dodaje czerwona fasole,kukurydze,starty ser zolty,majonez z musztarda i mam pyszna,malo czasochlonna salatke :D

Odpowiedz
kasiamka 2009-09-26 o godz. 04:09
0

Od jakiegoś czasu w takich sytuacjach wyciągam kawałek zamrożonego "na zaś" ciasta i wkładam do mikrofali. Goście mogą być nawet za 15 minut.

Odpowiedz
Gość 2009-09-26 o godz. 03:47
0

Wino, ser pleśniowy, oliwki i winogrona. :)

Odpowiedz
Gość 2009-09-26 o godz. 01:39
0

sprawdzam co mam w spiżarce i jest to albo zapiekanka z makaronu plus wszytskiego co pod ręką, albo sałatka (może byc też z makaronu :D )

Odpowiedz
Gość 2009-09-25 o godz. 21:17
0

Zalezy kto i po co przychodzi ale zwykle:
- pizza na telefon (jesli nie sa to rodzice ;)
- ciasto i slodkosci (z torebki)
- robie kotlety z piersi kurczaka, kartofle (jesli goscie sa glodni i jedza tradycyjne potrawy tylko)

Odpowiedz
Gość 2009-09-25 o godz. 21:09
0

Wysyłam męża do sklepu po mrożonkę warzywną - brokuły, kalafior, marchewka; obgotowuję to, zazwyczaj mam w domu ziemniaki, jakąś kiełbaskę i ser żółty, więc ma szybko robię z tego zapiekankę :D

Odpowiedz
Gość 2009-09-25 o godz. 21:09
0

Nie otwieram drzwi. Normalni sie tak nie pchaja w gosci. Chyba ze przynosza Zarcie.
A na powaznie....małe kanapeczki, nieśmiertelna pizza, sałatka ze wszystkiego...wino, herbata. kawa w ilosciach przechodzacych ludzkie pojecie.

Odpowiedz
joanna221 2009-09-25 o godz. 21:01
0

ale dobre z tą pizzą no i dobre rozwiązanie, cos zamówić na mieście z dowozem do domu.

Odpowiedz
Gość 2009-09-25 o godz. 20:59
0

siadam na środku i zaczynam się dołować...

sori, wiem, że to nie jest konstruktywna rada...

Odpowiedz
Loxia 2009-09-25 o godz. 20:57
0

ponieważ jestem ciągle na diecie więc w domu mam wyłącznie warzywa i echo w lodówce.
dobrzy znajomi to wiedzą :)

Odpowiedz
Nezi 2009-09-25 o godz. 20:55
0

Mówię, że właśnie wychodzimy i że jest nam bardzo przykro ale już byliśmy wcześniej umówieni. Dodaję, że bardzo szkoda że nie zadzwonili choć dzień wcześniej, może wszystko dałoby się jeszcze odwołać.

Jeśli jest to jednak ktoś mega ważny, to sprawdzam zawartość szafek kuchennych, lodówkę i jak znam siebie dochodzę do wniosku że zamówimy pizzę. Do tego chłodne wino, które zawsze mamy pod ręką i z głowy. :D

Odpowiedz
joanna221 2009-09-25 o godz. 20:49
0

a co na talerz?

Odpowiedz
Loxia 2009-09-25 o godz. 20:46
0

wkładam butelkę z winem do lodówki..

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie