Pytania

  • Gość 2013-03-08 o godz. 01:11, odsłony: 46985

    Rak jelita grubego- jaki lekarz godny polecenia?

    Czasami przydarza nam się coś co myśleliśmy, że dzieje się tylko gdzieś daleko od nas.I tak jest właśnie w tym momencie u mnie.Wyjeżdżając z mężem do Włoch nawet nie przypuszczaliśmy, że tydzień później będziemy już z nich wracać i to w tępie błyskawicznym.Moja mama trafiła nagle do szpitala i po badaniach okazało się, że ma raka jelita grubego. Badania histopatologiczne wykazały, że jest on złośliwy.Operacja wycięcia guza się udała i teraz mama nabiera się już w domu.Etap I mamy za sobą, ale teraz czekamy na ciąg dalszy.Nie piszę pesymistycznego scenariusza, ale zastanawiam się co dalej.Wizytę u onkologa mamy na 7 października - jest to lekarz skierowany przez szpital.Chciałabym jednak móc skonsultować wyniki z jeszcze innym lekarzem.I stąd mój post. Może ktoś Was ma już takie doświadczenia za sobą, albo słyszał o lekarzu, którego mógłby polecić.Jestem z Warszawy i byłabym wdzięczna za wszelkie wskazówki.

    Odpowiedzi (48)
    Zdrowie :: Choroby i leczenie Ostatnia odpowiedź: 2016-02-27, 20:12:28
    Tagi: , ,
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze
asia_asica 2013-03-08 o godz. 02:11 0

Jestem z Krakowa wiec nie mogę pomóc Ci podając namiary na lekarza. Moja babcia przeszła niedawno operację usunięcia raka jelita grubego. Obecnie ma stomię. Bardzo cierpiała po operacji z powodu ropniaków które powstały jej w ranach. Teraz na szczęście wszyko jest już OK. Wiele zależy od stopnia zaawansowania choroby. Babci nie podadzą już chemioterpii ponieważ jest po 65 roku życia. Młodszym osobom podają czasem nawet gdy nia ma w już w organiźmie komórek rakowych. Leczenie trwa dość długo. Zwłaszcza ze względu na oczekiwanie na kolejne pobyty w szpitalu. Podobno ciężko żeby przyjęli kogos tak od razu gdy tylko się dowie, że jest chory. Babcia czekałą pół roku na samą operację :(

Odpowiedz
Gość 2013-03-08 o godz. 03:04 0

Asiu,

Moja mama już jest szczęśliwei po operacji. I udało się tak wszystko zrobić, żeby nie miała stomii. To szczególnie dla Jej stanu psychicznego było ważne. Moja mama też już nie należy do "najmłodszego" pokolenia.
Ma dokładnie 65 lat i zdaję sobie sprawę, że to może również być przeszkodą w uzyskaniu pełnego (ewentualnego) leczenia. Z drugiej strony to strasznie okrutne, że na ludzi w pewnym wieku tak naprawdę stawia się krzyżyk :-(
Jestem dobrej myśli.
Operacja się udała. Ale słowo "złośliwy" nie rokuje za dobrze.
Denerwuję się przed tą październikową wizytą i nie ukrywam, że chciałabym już coś więcej wiedzieć wcześniej.

A jak Twoja babcia funkcjonuje po operacji?
Domyślam się tylko, że stomia nie jest najprzyjemniejsza, ale słyszałam, że po jakimś czasie robią operację i wszystko zamykają w środku.

Odpowiedz
Gość 2013-03-13 o godz. 13:25 0

Muppet, mój wujek miał nowotwór i leczył się (w zasadzie nadal się leczy) w Centrum Onkologii na Roentgena. Bardzo chwali lekarzy, pracują tam fachowcy i wiem, że szybko i fachowo się nim zajęli. Może spróbuj z mamą tam pójść ?

Mogę jeszcze odradzić przychodnię onkolgiczną na Andersa. Jeden wielki koszmar.

Odpowiedz
Kerala 2013-03-13 o godz. 13:58 0

Słowo "złośliwy" nikomu nie konotuje się dobrze, ale większośc nowotworów jest uleczalna. Jeśli Jesteś z Warszawy, to pewnie mama jest pod opieką Centrum Onkologii, o którym pisała Ania. Ja akurat nie mam rozeznania w jelicie grubym, więc konkretnie Ci nie pomogę. Wystarczy jednak zapytać się w Centrum o specjalistów od nowotworów przewodu pokarmowego i tam szukać. Zresztą praktyka jest dziś taka, że wszyscy lekarze przyjmują zarówno państwowo jak i prywatnie, więc z prywatną konsultacją nie powinno być problemu.
Rak jelita grubego ma dośc dobre prognozy, więc nie martw się na zapas. Wszystko też zależy od stadium choroby, ale skoro guz był operacyjny to rokuje to pomyslnie.

pzdr
Kerala

Odpowiedz
asia_asica 2013-03-13 o godz. 21:10 0

Muppet napisał(a):
A jak Twoja babcia funkcjonuje po operacji?
Domyślam się tylko, że stomia nie jest najprzyjemniejsza, ale słyszałam, że po jakimś czasie robią operację i wszystko zamykają w środku.

Babcia jest osobą niezwykle odporną psychicznie i nigdy nie załamała się faktem, że ma raka. Szybko nauczyła się radzić sobie ze stomią. Ona wogóle bardzo rzadko wychodziła z domu więc nie przeraża jej tez fakt, że ze stomią mimo, że wychodzić można nie jest się najprzyjemniejszym towarzystwem dla otoczenia ze względy na zapach - wiadomo jaki.
To bardzo dobrze, że Twoja mama nie ma stomii.
Piszesz, że denerwujesz się przed październikową wizytą. No niestety tak to już jest, że lekarze nie chcą nic wcześniej mówić, o niczym informować. My też próbowaliśmy się dopytywać jednak byliśmy zbywani przez lekarzy i odsyłani na kolejne terminy. Sprawa ciągnęła się ponad rok Baliśmy się, że babcia ze względu na swoje pozostałe dolegliwości ( ma 72 lata więc jest ich sporo) moze nie dożyć operacji. Najważniejsze jest tp czy Twojej mamie operacja się w 100% udała i czy nie ma przerzutów. Moja babcia miała przerzuty do płuc. Zostały usunięte. Teraz sytuacja wygląda tak, że komórek nowotworowych już nie ma, przerzutów również więc można być dobrej myśli. Mam nadzieję, że Twojej mamie również operacja pomoże i obędzie się bez komplikacji.

Odpowiedz
Miau 2013-03-14 o godz. 04:59 0

Rak jelita grubego ma dośc dobre prognozy
Nie wiem, skąd te dane. Rak żołądka i jelit należy do najgroźniejszych, ale mniej znanych. Stąd zapewne Twoje stwierdzenie. Zgadzam się jednak z tym, że wszystko zależy od zaawansowania choroby i np. od tego, czy ktos w rodzinie już chorował (pochodzenie genetyczne).
Życzę aby Mamy, Babcie i Wujkowie wszystkich tu piszących wyszło pomyslnie z tego koszmaru.

Odpowiedz
Kerala 2013-03-14 o godz. 05:40 0

Cóż, te dane są stąd, że rak jelita grubego wykryty w stadium operowalnym daje dobre rokowania dzieki leczeniu skojarzonemu, zaś w stadium nieoperowalnym jest leczony własciwie tylko paliatywnie. Jeśli zaś o najgroźniejsze nowotwory przewodu pokarmowego chodzi, to niewątpliwie jest nim nowotwór trzustki, który jest nowotworem nieuleczalnym, o wysokiej progresji i agresji, a jego diagnostyka jest trudna i zazwyczaj przychodzi za późno.
Dodatkowo rak jelita grubego nie nalezy do "mniej znanych", a zachorowalność na niego systematycznie wzrasta. Na rok 1996 było ok. 8000 zachorowań, zaś kilka lat wczesniej liczba ta wynosiła o połowę mniej.
Moje stwierdzenie zaś pochodzi stąd, że nie tylko dwie osoby z mojej rodziny zmarły na nowotwór jelita grubego w ostatnich 10 latach, ale też stąd, że jestem częstym gościem w centrum onkologii.
Jesli kogoś na to stać to istnieje lek o nazwie avastin dopuszczony do leczenia raka jelita grubego. Lek jest angiostatykiem, został wprowadzony na rynek w styczniu 2004 i ma bardzo dobre wyniki potwierdzone przez badania kliniczne w USA i Polsce. Na pewno jest to najskuteczniejszy obecnie lek na raka jelita, ale jest też bardzo drogi- ampułka wystarczająca na jedną serię chemii kosztuje ok. 20 000zł

Kerala

Odpowiedz
Miau 2013-03-14 o godz. 20:57 0

Nie na miejscu jest spierać się, czy nowotwór ten jest groźny czy groźniejszy. Odsetek przeżyć pięcioletnich zależy od wielu czynników i tak waha się od 5 (złośliwość nowotworu, pochodzenie genetyczne, wiek, wielkość guza, czy można zastosowac radio-chemioterapię, umiejscowienie guza) do 90 %.
Pisząc, że nowotwór ten jest mniej znany, nie mam na mysli powszechności jego występowania, a jedynie społeczną wiedzę na jego temat. Nie oskarżajcie mnie o cynizm, ale media non stop trabią o nowotworach piersi i narządów rodnych u kobiet. Ze świecą szukać innych akcji - w prasie czy telewizji - które uczulałyby na ryzyko zapadnięcia na raka nerki, jąder u mężczyzny lub właśnie przewodu pokarmowego.
Pozdrawiam, i tylko dobrych wyników każdemu z serca życzę!

Odpowiedz
anulab 2013-03-15 o godz. 06:10 0

Koniecznie!!!
Centrum Onkologii w Warszawie na ulicy Roentgena 5
Trzeba zglosic sie do rejestracji chorych pierwszorazowych (wejscie D)

Rejestracja chorych czynna jest
od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-15.30.

Zgłaszający się pacjenci po raz pierwszy są rejestrowani i mają zakładaną dokumentacje (kartę ambulatoryjną) i kierowani są na badanie do gabinetów narządowych. Pacjent zobowiązany jest do okazania dowodu osobistego lub innego dokumentu stwierdzającego tożsamość zawierającego nr PESEL oraz dokumentu potwierdzającego prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej (ostatni odcinek renty, aktualnie poświadczoną legitymację ubezpieczeniową itp., lub dokument ubezpieczania indywidualnego.

Osoby nieubezpieczone pokrywają koszty przeprowadzonych badań.

Od razu skieruja na badanie do ktoregos z gabinetow narzadowych, w tym przypadku do poradni kliniki nowotworow jelita grubego.
Będzie dobrze!!!
głowa do góry

Odpowiedz
curiosidad 2013-03-16 o godz. 04:24 0

mój wujek leczył się w Centrum Onkologii na raka j.grubego, niestety wczoraj zmarł.
to chyba najgorszy typ tej choroby, poniża ludzi silnych i wytrzymałych...

wujek miał dobrą opiekę w Centrum, fachowcy.

Odpowiedz
Gość 2013-03-28 o godz. 22:26 0

Dzięki za słowa wsparcia.
Mama jest już po wizycie u onkologa i od najbliższego wtorku ma rozpocząć chemię jako leczenie uzupełniające.
Operacja na tyle była pomyślna, że wszystko udało się wyciąć. Nie ma żadnych przeżutów.
Chemia ma wyglądać w taki sposób, że będzie ona się ciągnąc przez pół roku. Każdego miesiąca mama będzie przebywać prze 5 dni w szpitalu i będzie Jej podawana chemia - dożylnie. Po 2-3 chemiach będą robić markery. Jeśli będzie się dobrze czuła będzie mogła dochodzić na chemię, ale myślę, że ze względów bezpieczeństwa lepiej będzie jak te kilka dni w tym szpitalu pobędzie.

Mama na razie leczona jest w szpitalu Banacha. Nie chę za bardzo stamtą uciakać, ponieważ widzę, że ma tam dobrą opiekę i możliwość kontaktu z różnymi lekarzami specjalistami. A mama oprócz raka jest chora dość poważnie na serce i dlatego to dla mnie ważne, żeby miała opiekę innych lekarzy.

Boję się chemii, a raczej jak mama Ją zniesie.
Lekarka u której byliśmy na wizycie poświęciła nam sporo czasu, wszystko pokolei wytłumaczyła. Podobno nie jest to tak bardzo inwazyjna chemia i nie powinno być dużych dolegliwości ubocznych.
Ale jak to będzie zobaczymy.
Mamę chyba najbardziej zasmuca fakt, że dopiero co odzyskała w pełni (no może w 90%) siły, a chemia je znów zabierze.

Myślę, że będzie dobrze - Musi być!!!!
Staram się do tego podchodzić spokojnie, tym bardziej, że widzę jak wraca do sił - a dla człowieka jest to jednak wyznacznik (choć pewnie nie zawsze racjonalny).

Odpowiedz
Kerala 2013-03-29 o godz. 02:14 0

Jaką chemię będzie dostawac mama?

Kerala

Odpowiedz
Gość 2013-05-25 o godz. 02:42 0

A ja mam takie pytanie trochę z innej beczki
Jakie objawy dają podejrzenie raka jelita grubego? Oczywiście wiem, że taką chorobę mogą potwierdzić tylko badania, i że nie ma objawów, które jednoznacznie wskazują na raka ale napewno są jakieś sygnały, które powinny nas zaniepokoić .... Jakie to sygnały?

Odpowiedz
Shady 2013-05-28 o godz. 08:46 0

Np krew w kale.

Odpowiedz
curiosidad 2013-06-04 o godz. 05:39 0

ale to oze tez być oznaką hemoroidów..
nie ma jednoznacznych obajwów wg mnie, choc pewne badania np.:z krwi (podzyższone ob) świadczą o nieprawidłowościach.

Odpowiedz
pinkivi 2013-06-14 o godz. 06:33 0

czasem brak objawów, sa niejednoznaczne, moja znajoma poszła do lekarza z bólem brzucha, mysała o watrobie, nietsrawności,a po badaniach okazało się, że to rak jelita grubego. Za trzy miesiace zmarła. To podstępna choroba

Odpowiedz
JB 2013-08-11 o godz. 13:44 0

Rak jelita jest rowniez bardzo prawdopodobny u osob z pewnymi chorobami np przewlekle owrzodzenie jelita grubego.
Chce jeszcze dodac cos na temat stomii, mozna z tym zyc. Mpja bliska znajoma ma stomie i gdybym tego nie wiedziala, nigdy bym nie zgadla. Kobieta w wieku 60ciu lat, regularnie biega, duzo podrozuje. Wiec glowy do gory dziewczyny, ze wszystkiego mozna wyjsc calo.

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 13:46 0

zgadza się osoby chore na WZJ są zagrożone ryzykiem zachorowania na raka jelita ale dlatego stosuję się u tych osób chemoprewencję

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 13:47 0

chemoprewencja jest forma zapobiegania powstawania raka jelita grubego

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 13:49 0

i to ważne by rozmawiać o chemoprewencji

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 13:52 0

mało kto w Polsce mówi o chemoprewencji

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 13:54 0

może podejmiecie ze mna rozmowę na temat chemoprewencji, czy Wasz lekarza z Wami o tym rozmawiał?

Odpowiedz
mi_ 2013-08-11 o godz. 13:58 0

kropas napisałaś PIĘĆ postów pod rząd na temat chemoprewencji

o co w tym chodzi?

Odpowiedz
kilio 2013-08-11 o godz. 13:59 0

jeśli chodzi o chemoprewnecję to nie jestem specjalistą w tej dziedzinie, ale wiem, że chemoprewencja jest metodą leczenia nowotworu poprzez wykorzystywanie lub syntetycznych substancji w celu zahamowania, odwrócenia lub opóźnienia zmian zachodzących w komórkach, które prowadzą do powstania nowotworu.
Niestety jak mówiłam wcześniej nie jestem specjalistą od tej metody, ale mam nadzieję, że osoba, która rozpoczęła dyskusję na ten temat wkrótce się pojawi i wyjaśni nam, na czym dokładnie polega chomoprewencja.
ale wracając do tematu głównego i tego, czy można zapobiec rakowi jelita grubego, to chciałabym was zapytać, czy znacie jakieś metody, które mogą ustrzec nas przed tą groźną chorobą.
Jakiś czas temu zaczęłam nico głębiej zapoznawać się z tematem nowotworów i trafiłam na bardzo ciekawą rzecz. Mianowicie, że przed rakiem jelita grubego, podobnie, jak przed innymi chorobami można ustrzec się dzięki specjalnej diecie. Że to, w jakiś sposób się odżywiamy w dużym stopniu przyczynia się do tego, czy będziemy zdrowi, czy nie.
Na stronie jednej z klinik znalazłam bardzo ciekawe informacje na ten temat. ( gdybyście chciały poczytać trochę więcej na ten temat to odsyłam was tutaj http://www.vimed.pl/dieta-w-profilaktyce-chorob-nowotworowych.html )
jestem ciekawa waszego zdanie na ten temat. czy myślicie, że dieta, to co jemy ma tak bardzo duży wpływ na nasze zdrowie ??

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-08-11 o godz. 14:02 0

kropas napisał(a):
zgadza się osoby chore na WZJ są zagrożone ryzykiem zachorowania na raka jelita ale dlatego stosuję się u tych osób chemoprewencję

Bzdura kompletna!!!

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 14:05 0

dlaczego dla Ciebie chemoprewencja jest bzdurą?

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 14:07 0

przecież badania mówią o tym jak o 70% mniej jest zachorowań na raka jelita grubego dzięki chemoprewencji!

Odpowiedz
Keighty 2013-08-11 o godz. 14:09 0

kropas co drugi Twoj post jest o chemoprewencji, troche to irytujące, gdy c chwile o tym piszesz nic wiecej nie dodajac..

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 14:13 0

przepraszam pisze o tej chemoprewencji dlatego że jestem w amoku ratowania się przed rakiem...

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-08-11 o godz. 14:15 0

kropas napisał(a):
dlaczego dla Ciebie chemoprewencja jest bzdurą?

Jestes chora na WZJG? Chyba nie, bo inaczej takich glupot bys nie pisala. Zaloz moze jakies poradnictwo i nie szerz takich teorii nawiedzonych na forum zeby przypadkiem kogos chorego nie wprowadzic w blad i nie skusic do pogarszania sobie zdrowia :| :| :| :|

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-08-11 o godz. 14:17 0

kropas napisał(a):
przecież badania mówią o tym jak o 70% mniej jest zachorowań na raka jelita grubego dzięki chemoprewencji!

W CU, badz CD?

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 14:18 0

hej! zapobiec rakowi jelita w niektórych przypadkach możemy właśnie dzięki chemoprewencji, ale niestety nie zawsze bo czasami jest za późno, ja myślałam że to jest choroba genetyczna nie nie! nie wiadomo dlaczego ona się pojawia.

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 14:20 0

jeszcze co do tego że 70% jest mniej nawrotów choroby i rozwinięcia CU czy WZJ w raka dzięki chemoprewencji to podeślę artykuł, byś nie mogła mnie tu oskarżać o brak znajomości tematu

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-08-11 o godz. 14:23 0

kropas napisał(a):
jeszcze co do tego że 70% jest mniej nawrotów choroby i rozwinięcia CU czy WZJ w raka dzięki chemoprewencji to podeślę artykuł, byś nie mogła mnie tu oskarżać o brak znajomości tematu

Jestes chora? Masz stycznosc z setkami osob i najlepszymi profesorami w Polsce? Bo artykul to dla mnie nie jest wiarygodne zrodlo. Odpowiedz na moje pytania.

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 14:26 0

w swoim przypadku jest to CU, łacińską nazwę też podać?rozmawiałam z moim lekarzem i twierdzi, że asamax czy inne tego typu leki powodują remisje choroby więc...nie rozumiem Cię, a styczności z tysiącami chorych nie mam , profesorów znam 2 bo an więcej konsultacji mnie nie stać

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-08-11 o godz. 14:30 0

kropas napisał(a):
łacińską nazwę też podać?

Nie musisz, choruje od lat na te chorobe, a pytania byly konkretne i takiej odpowiedzi oczekiwalam. Co do Asamaxu to nie wiem o co w ogole Ci chodzi, bo o tym leku dyskusji nie bylo. Jest to LEK na te chorobe, ktory przyjmuje kazdy chory na CU lub CD (Salofalk, Asamax, Jukolon, Pentasa itp.) i jest zwiazany z wyciszeniem objawow choroby, a nie z rakiem.

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 14:33 0

jeśli nie leczymy skutecznie czyli póki co tak jak sama piszesz nie wyciszamy objawów choroby to może ona prowadzić i najczęściej tak jest do powstania raka jelita grubego, stosowanie mesalazyny według lekarzy w 70% zapobiega rozwojowi raka, dlatego o tym pisałam.

Odpowiedz
kropas 2013-08-11 o godz. 14:36 0

a ile lat bierzesz już asamax? próbowałaś tez innych leków?

Odpowiedz
EwelinkaOp 2013-08-11 o godz. 14:39 0

Podejrzewam ze mam to samo, przynajmniej same objawy o tym swiadcza. a ja strasznie się boję isc do lekarza. Jak sobie z tym radzicie? Jakie jest wasze leczenie?

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-08-11 o godz. 14:41 0

EwelinkaOp napisał(a):
Jak sobie z tym radzicie?

Nie da sie poradzic sobie z ta choroba bez opieki gastroenterologa.

Odpowiedz
EwelinkaOp 2013-08-11 o godz. 14:45 0

A może nim pójdę to bym sie upewniła takim testem, którego bym mogła zrobić w domu? Nazywa się Caretest FOB- krew utajona. Co o nim sądzicie?

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-08-11 o godz. 14:47 0

Ja nie uzywalam, robilam normalny posiew na krew

Odpowiedz
stylistkowa 2013-08-11 o godz. 14:51 0

W dzisiejszych czasach coraz więcej się słyszy o raku jelita grubego. To nie są żarty,czasami żyjemy z tym latami, a czasami pomoc chirurga jest potrzebna i to natychmiast, bo wiadomo, że może to być "coś" złośliwego. Znam kobietę z tym schorzeniem,ale czuje się dobrze, nie korzysta z wizyt u lekarza i żyje . Widocznie tak jest jej pisane, ja w to osobiście wierzę. Ale zawsze jest lepiej się upewnić, żeby nie było potem niespodzianek.

Odpowiedz
miruna 2013-08-11 o godz. 14:55 0

Witaj. Mam na imię Darek. Czytając wiadomości na tym portalu natknąłem się na historię Twojej Mamy (odnośnie leczenia nowotworu jelita grubego). Leczenie, stadium zaawansowania jest niemal identyczne jak u mojej mamy. Wiesz, zależy mi bardzo żeby z Tobą porozmawiać - wiem, że to ciężki temat ale będę wdzięczny za kontakt. Poniżej podam swojego maila i nr gg. bardzo Cię proszę o kontakt. Pozdrawiam.
miruna@autograf.pl
10337878 - nr gg

Darek

Odpowiedz
miruna 2013-08-11 o godz. 14:56 0

@(G) Muppet: Powyższą wiadomość kieruję do osoby o nicku - (G) Muppet

Odpowiedz
PoCaHoNtAz 2013-08-11 o godz. 14:59 0

@miruna: a widzisz, ze tamten post jest sprzed 8 lat? Ta osoba juz tu na pewno nie zaglada.

Odpowiedz
biedronka31 2015-08-10 o godz. 23:29 0

nie można dodać postu...

Odpowiedz
Smoczek81 2016-02-27 o godz. 20:11 0

Bardzo współczuję tego strachu o mamę.Niestety co do wskazania jakiegoś konkretnego lekarza nie jestem w stanie pomóc jednak moja dobra rada-jeśli mama zachorowała zabezpiecz się przed tym samym.Nowotwory niejednokrotnie są przekazywane genetycznie ale na szczęście medycyna jest tak postępowa,że możesz wykonać badanie DNA genetic lab w celu weryfikacji czy jesteś w grupie ryzyka zachorowania na nowotwór nie tylko jelita.Jak będziesz mieć chwile zajrzyj na stronę geneticlab.com w celu poznania szczegółów badania.Życzę dużo zdrowia dla mamy a dla Ciebie cierpliwości.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie