Quantcast
  • Gość odsłony: 1663

    ZUS - czyli jak życ bez pieniędzy

    Witanm musze się wyżalić. ZUS nie chce mi wypłacić pensji, bo moje miesięczne wynagrodzenia bardzo się wahają Tzn. w mojej firmie mamy jakieś tam podstawowe zarobki i premie uznaniową, a ponieważ projektujemy szef daje nam pieniądze za wykonane projekty po otrzymaniu za nie zapłaty, no i tak się składa, że wychodzą większe wynagrodzenia raz na 2 do 4 miesięcy. ZUS wypłaca chyba średnią z trzech ostatnich no i musiałby dać mi więcej niż moje podstawowe wynagrodzenie i to im się nie podoba. Teraz sprawdzają moje umowy o pracę i zarobki z ostatniego roku. Kurczę premię mam opodatkowaną i odprowadzam od niej składki do ZUSu, brać biorą, ale teraz jak mi się należy to robią pod górę
    A tak apropo, jaka ustawa reguluje wynagrodzenia dla ciężarnych na chorobowym, bo oni chcą mi wypłacać nie średnia z ostatnich trzech miesięcy, ale z roku. Czy maja takie prawo? No i czy maja prawo nie płacić mi w terminie dziś już 5 decyzji żadnej nie ma no i na moim koncie pustki, dobrze że mam męża, bo tak zęby w ścianę, ale i tak wesoło nie jest bo mamy duże opłaty za mieszkanie i jeszcze spłacamy kredyt studencki, no i zawsze żyjemy od pierwszego do pierwszego, ale czy kogoś to obchodzi.
    Czy mogę też wystapić do nich pod odsetki, bo bank weżmie ode mnie jakies pieniadze za debet na koncie, a oni obracaja moja gotówką bezkarnie, pewnie by mnie wyśmiali ?
    A wiedzieli, że będą za mnie płacić, bo przejmowali moje wypłaty po 28 lipca i mieli wysłane wszystkie zwolnienia. Aż się wyć ze złości chce
    Najważniejsze, że urzędasy maja pieniadze i że budynki ZUSów są wyj... w kosmos, a Ty szary człowieku sobie radź

    Odpowiedzi (6)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-05-04, 23:11:50
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-05-04 o godz. 23:11
0

Dzięki Marchefka za pomoc. Okazało się, że moja ciocia która jest radca prawnym zna się na tym troszke i chętnie mi pomoże także nie dam sie wpuścić w maliny, ani grosza im nie daruję

Odpowiedz
Gość 2009-05-02 o godz. 20:29
0

uuu, dopiero zauwazylam ze jestes nie z Wawy ;) no ale jak bede dzwonic do pracy, zapytam o to co cie nurtuje.

ps - zycze cierpliwosci :)

Odpowiedz
Gość 2009-05-02 o godz. 20:28
0

Doriss, ja juz nie odbieram tego personalnie (na szczescie ZUS to nie ja ;) ) choc przyznam, ze na poczatku bolały mnie takie uogólnienia. Fakt faktem góra sie niezle ustawia, a ci co zbierają joby, "wylizują miski z panskiego stolu".... ja nie cierpie zalatwiania spraw w urzedach, robie sie wtedy agresywna, przoduje u mnie urzad skarbowy... wierze ze to co sie wyprawia min w zusie moze dobic. tym bardziej, ze biurokracja zabija czlowieczenstwo po jakims czasie i w pracownikach - najpierw jestes przerazona podejsciem wspolpracownikow do petentow, a po bezskutecznych walkach z wiatrkami sama dajesz sobie spokoj...

PS niestety w kwestii merytorycznej raczej nie pomoge, bo na zasilkach znam sie bardzo srednio, ale gdybys chciala sie poradzic to podesle ci na priv tel do kolezanki pracujacej w zasilkach - powinna pomoc :) ja sie jej zawsze radze.

Odpowiedz
Gość 2009-05-02 o godz. 06:31
0

Marchefka napisał(a):Najważniejsze, że urzędasy maja pieniadze
dlatego nie lubie mojego miejsca pracy i nie identyfikuje sie z firmą
Przepraszam moze głupio to zabrzmiało, ale tak mamy skonstruowane prawo w tej cholernej Polsce, prawo które pomaga tylko bogatym, a najbiedniejszych skubie na maksa.

Odpowiedz
Gość 2009-05-02 o godz. 06:18
0

Najważniejsze, że urzędasy maja pieniadze
dlatego nie lubie mojego miejsca pracy i nie identyfikuje sie z firmą

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-05-02 o godz. 03:14
0

Doriss napisałam Ci priv.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie