Quantcast
  • Gość odsłony: 59523

    W którym szpitalu i jak rodziłaś?

    Mamusie.
    Była godzina porodu, tydzień porodu itd...
    Teraz kolej na szpital :)

    Podajcie:

    - Miesiąc i rok w którym był poród
    - Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
    - Czy poród był rodzinny?
    - Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)

    - opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)
    - opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa

    Odpowiedzi (140)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:10:33
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
elzbieta80 2013-11-12 o godz. 18:10
0

*Miesiąc i rok w którym był poród
03.05.2013r.

*Pełna nazwę szpitala i miejscowość w której odbywał się poród
Szpital św. Anny w Piasecznie
http://piaseczno.emc-sa.pl/pl/szpital-sw-anny/oddzialy/oddzial-polozniczo-ginekologiczny

*Czy poród był rodzinny?
Nie, ale był możliwy

*opieka medyczna podczas porodu (jak oceniacie)?
Podczas porodu super, personel miły i wszystko przebiegło jak należy

*opieka nad matką i dzieckiem po porodzie(jak oceniacie)?
Po porodzie pielęgniarki miłe i uczynne, nie trzeba było dwa razy prosić. Opeika nad dzieckiem również bez zastrzeżeń.

*opieka pedaitryczna i noworodkowa.
Bez żadnych problemów.

Odpowiedz
agneska84 2013-11-12 o godz. 18:10
0

Cześć, czy któraś z was wie "jak wygląda" poród w prywatnym szpitalu w medicover? Bardzo interesują mnie opinie na jego temat.
Interesuje mnie jeszcze jedna sprawa - czy możliwe jest aby poród odbył się w szpitalu prywatnym, ale na koszt nfz?

Odpowiedz
Elunia_K 2013-11-12 o godz. 18:10
0

Miesiąc i rok w którym był poród
-- luty 2011

- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
-- Szpital na Lutyckiej w Poznaniu

- Czy poród był rodzinny?
-- miał być,ale zakończył się cesarką

- opieka medyczna podczas porodu (jak oceniacie)
-- opieka bardzo dobra :)

- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
--wszystko ok.

Ogólnie polecam szpital i następny mój poród również odbedzie się tam

Odpowiedz
mysza79 2013-11-12 o godz. 18:10
0

28.03.2011

Szpital "Na Wyspie" Żary

tak, poród był rodzinny, siłami natury (czyli bez kroplówek wywołujących), bez znieczulenia, ale z zastrzykiem przeciwbólowym (Dolargan - otrzymałam go bez proszenia, położna z własnej inicjatywy mi go podała), sala 1 osobowa z wanną do porodów w wodzie (nie korzystałam)

opieka wspaniała zarówno przed porodem, w trakcie, po porodzie oraz już na oddziale położniczym jak i noworodkowym

Odpowiedz
lilianka1233 2013-11-12 o godz. 18:10
0

Kiedy stałam przed wyborem szpitala w którym urodzę swoje pierwsze dziecko czytałam dużo w necie.Wszędzie super opinie o szpitalu św Zofii. Poszłam tam, (miałam wynajętą położną) i przeżyłam koszmar!!! Nie wiem skąd takie dobre opinie... Moje zdanie jest takie : jak któraś dobrze by urodziła na worku kartofli to i tam dobrze urodzi a jak tylko coś jest ciężej to już jest problem. Wywołali mi poród a potem powiedzieli, że nie ma dla mnie sali porodowej !!!, a położna powiedziała, że tylko tam może przy mnie być. A zatem 3/4 porodu przeżyłam w zwykłej sali razem z mężem. Nikt mi nie pomógł w przeżyciu ogromnego bólu, a poród postępował b.szybko.... Urodziłam w 5 godzin. (od pierwszych bóli do porodu).
Dziewczyny szkoda kasy na Zośke!!!! Szpital przereklamowany. Przy Kukulskiej lub Cichopek , które tam rodziły kręcili się bo musieli, a tek to porażka... Mam wrażenie, że ogrom pozytywnych opinii na temat tego szpitala bierze się stąd, że jak któraś jest zadowolona to pisze i pisze na temat cudownego porodu, a jak któraś przeżyła koszmar to chce o tym zapomnieć i nie pisze w ogóle... Mi się też nie chce pisać, ale z drugiej strony wiem, że dużo osób czyta co jest w necie i jest w takiej samej sytuacji jak ja przed kilkoma miesiącami....
Dla czystego mojego sumienia przestrzegam!!!!!

Odpowiedz
Reklama
Beatkos 2013-03-17 o godz. 02:31
0

*Miesiąc i rok w którym był poród
03.03.2008r.
*Pełna nazwę szpitala i miejscowość w której odbywał się poród
Instytut Matki i Dziecka Klinika Położnictwa i Ginekologii. Potocznie szpital na Kasprzaka :)
*Czy poród był rodzinny?
Poród rodzinny(bezpłatny!),siłami natury, w dwuosobowej sali oddzielonej parawanem w pięknych zielonych kafalkach :D (sala nr.2)
*opieka medyczna podczas porodu (jak oceniacie)?
Opieka wyśmienita :) przynajmniej nie uciekłam :p Bez żadnych kosztów można tam liczyć na świetną opiekę oraz fachowe rady :)
*opieka nad matką i dzieckiem po porodzie(jak oceniacie)?
Opieka nade mną - bez zastrzeżeń. Co prawda nie wszystkie położne były tak fajne ale większość oceniam na + :) Jedyny minus to taki że nie zawsze położne pomagały przystawiać do piersi. Opieka nad moją krusznką równiez bez zastrzeżeń :) w nocy kontrole czy wszystko oki bez proszenia się.
*opieka pedaitryczna i noworodkowa.
Również bez zastrzeżeń.

Ogólnie rzecz biorąc POLECAM :) :)


*Miesiąc i rok w którym był poród
03.03.2008r.
*Pełna nazwę szpitala i miejscowość w której odbywał się poród
Instytut Matki i Dziecka Klinika Położnictwa i Ginekologii. Potocznie szpital na Kasprzaka :) w Warszawie
*Czy poród był rodzinny?
Poród rodzinny(bezpłatny!),siłami natury, w dwuosobowej sali oddzielonej parawanem w pięknych zielonych kafalkach :D (sala nr.2)
*opieka medyczna podczas porodu (jak oceniacie)?
Opieka wyśmienita :) przynajmniej nie uciekłam :p Bez żadnych kosztów można tam liczyć na świetną opiekę oraz fachowe rady :)
*opieka nad matką i dzieckiem po porodzie(jak oceniacie)?
Opieka nade mną - bez zastrzeżeń. Co prawda nie wszystkie położne były tak fajne ale większość oceniam na + :) Jedyny minus to taki że nie zawsze położne pomagały przystawiać do piersi. Opieka nad moją krusznką równiez bez zastrzeżeń :) w nocy kontrole czy wszystko oki bez proszenia się.
*opieka pedaitryczna i noworodkowa.
Również bez zastrzeżeń.

Ogólnie rzecz biorąc POLECAM :) :)

Odpowiedz
Gość 2013-03-13 o godz. 18:25
0

- Miesiąc i rok w którym był poród
03.09.2008r
-Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
Szpital Św. Zofii w Warszawie
- Czy poród był rodzinny?
poród sn, bez znieczulenia
poród rodzinny, w sali dwuosobowej, z rodzącą obok parą ;)
- opieka medyczna podczas porodu (jak oceniacie)
wg mnie bardzo dobra
położna naprawdę świetna (pomimo tego, że nie opłacona), poród w pełni aktywny, z ochroną krocza
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
pediatrzy przecudowni, oglądają maluchy od a do z ;)
położne jak to położne- były i takie, które jak widziałam to gęsiej skórki dostawałam, ale i takie, które przychodziły na prawdę na każde zawołanie, doradzały, pomagały przystawić Maluchy do cyca

Odpowiedz
buniuta 2013-03-13 o godz. 02:34
0

Szpital Bielański w Warszawie
11 września 2008
Poród rodzinny w sali dwuosobowej zajmowanej tylko przez nas
Poród SN z zzo
Opieka w czasie porodu i po oraz w sali poporodowej - bardzo dobra
Miałam swoja położną

Odpowiedz
Gość 2013-02-10 o godz. 04:36
0

Poród: sierpień 2008 r.
Szpital Kliniczny im. ks. Anny Mazowieckiej, ul. Karowa 2, 00-315 Warszawa
Poród rodzinny
http://www.szpitalkarowa.pl/

Opiekę w czasie porodu oceniam dobrze, opiekę po trochę gorzej, głównie ze względu na ilość położnic - przy takim tłumie średnio ktoś się interesował, o wszytko trzeba było samemu się nachodzić, naprosić.

Odpowiedz
jarzyneczka 2013-01-30 o godz. 20:59
0

Poród: marzec 2007
Szpital Kliniczny im. ks. Anny Mazowieckiej, ul. Karowa 2, 00-315 Warszawa
Poród rodzinny
http://www.szpitalkarowa.pl/
opieka medyczna podaczas porodu - w miarę dobra, lekarze ok , połozna odbierajaca poród bardzo zwinna babeczka
z atrakcji - korzystal z pilki, niestety nie długo bo miałam podłączenie do ktg,

opieka pediatryczna - nienajgorsza , mogła być lepsza bo nie pomagają przystawić do piersi
opieka noworodkowa - nie zadowolona jestem, nie pomagaja matkom przy kompaniu, wogóle się nie interesuja i tyle :bad:

Odpowiedz
Reklama
agawar 2013-01-18 o godz. 12:08
0

kangurek ja mam termin na grudzień i zastanawiałam sie nad Polna,ale czy warto? zyy to, ze mam lekarza z Polnej to coś da?

Odpowiedz
moniat1 2012-10-23 o godz. 22:28
0

Niestety rodziłam w Szpitalu Miejskim w Bydgoszczy w obecności dr Lacha -
bardzo niesympatyczny, niekompetenty, arogancki, bez uczuć i bez skrupułów.
Mimo, iż miałam wskazanie na cesarskie cięcie, gdyż mam wstawioną zastawkę
Pudensa -= kazał mi rodzić normalnie. Po odejściu wód (tzn. po przebiciu
pęcherza przez niego) kazał mi wstać i przejść o właśnych siłach do gabinetu
zabiegowego. Bardzo mnie to bolało. Po drodze musiałam podpisywać jakieś
dokumenty (wijąc się z bólu wcale ich nie czytałam). Następnie kazał mi wejśc na
fotel ginekologiczny, a gdy tego nie mogłam zrobić (tak strasznie mnie bolało)
Powiedział szyderczo do pielęgniarki "Prosze pomóc wejść tej Pani, bo jak widać
sama nie potrafi!!!", Podczas porodu był bardzo niemiły i niesympatyczny. Karmił
się moim cierpieniem. Wyprosił mojego narzeczonego z sali i zabronił mu
wchodzić. Podczas porodu (był to poród pośladkowy - mimo to kazał mi rodzić
naturalnie) sprawiał mi straszny ból. Kazał mi nie panikować - ja przecież nie
panikowałam tylko płakałam i mówiłam, że mnie boli. Po chwili powiedział, że
histeryzuję i kazał mnie przypiąć pasami. Tak też uczyniono. Czułam się
strasznie. Wogóle nie informował mnie o przebiegu porodu, a kiedy powiedziałam,
że mnie boli on mi na to "Zobaczy Pani jak będzie boleć jak to będzie normalny
poród.." - rodziłam przedwcześnie w 23 tyg. ciąży. Ale kto daje mu prawo do
takich komentarzy!!!!!! Nie było to żadne poronienie tylko normalny poród
natomiast lekarz ten traktował mnie jakbym przyszła to niego wykonać aborcję!!!
W ogóle nie odbierał dziecka. Podczas porodu czułam oddech i ruchy dziecka.
Kiedy moja córeczka "wyskoczyła" (tak wyskoczyła, gdyż nikt w ogóle jej nie
asekurował!!!!!) zapytałam czy z dzieckiem jest wszystko w porządku, gdyż nie
słyszałam płaczu dziecka na to lekarz odpowiedział: "A czy to ma jakieś
znaczenie" -jak tak może odpowiadać lekarz!!!!! Oczywiście,że to miało dla mnie
ogromne znaczenie - przecież urodziłam swoje pierwsze, tak oczekiwane dziecko!!!
Swoją ukochaną córeczkę!!! Moja córeczka zmarła po 40 min - nikt mnie o tym nie
powiadomił. Dowiedziałam się o tym od swojej mamy.Moja rodzina została
powiadomiona o śmierci Wiktorii (moja córeczka) o 1,55. Ja urodziłam Wikusię o
1,50, natomiast mała zmarła o 2,30. Dlaczego moja rodzina została powiadomiona o
śmierci małej podczas, gdy ona ciągle żyła???!!! Co działo się z moją
córeczką??? Dlaczego jej nie uratowano??? Dlaczego nie została włożona do
inkubatora??? Dlaczego nie została zaintubowana???Dlaczego skazano ją od razu na
pewną śmierć??? Cały czas próbuję to usytalić...Sprawa trafiła do Bydgoskiej
prokuratury, gdyż za dużo jest pytań i za dużo niejasnych odpowiedzi...Ktoś musi
odpowiedzieć za śmierć człowieka..Ktoś musi powstrzymać tego człowieka i ten
szpital, aby nigdy więcej nie ucierpiała w nim żadna inna kobieta tak jak
ja...Wszystkie kobiety ostrzegam przed Szpitalem Miejskim w Bydgoszczy!!! A w
szczególności przed dr Jarosławem Lachem!!! Mam także prośbę - jeśli ktoś czuję
się pokrzywdzony przez ten szpital lub przez tego lekarza - bardzo proszę o
kontakt moniat1@op.pl...trzeba zapobiec następnym nieszczęściom...a ja nie
spocznę puki tego nie uczynię

Odpowiedz
Patrilla 2012-10-02 o godz. 05:02
0

http://www.szpital-chelmza.yoyo.pl/oddzial_gin_pol.html
Chełmża malutki kameralny oddział z przemiłymi kompetentnymi ludźmi - dlatego wybrałam ten oddział a nie Toruń moloch zimny i kiepski, co poza tym świetnie wyposażony jak na taki mini szpital w biednym dość miasteczku rodziłam na boku pomagały mi położna i 2 salowe oraz lekarz (+ co jakiś czas pojawiał sie zastępca ordynatora i pytał o przebieg biegał tak do 3 porodów), miałam ciężki poród naturalny i chyba udało sie go zakończyć dzięki nim - niesamowici ludzie.
wizyta dietetyczki jestem chora na celiakię.
mała non stop monitorowana i badana odeszły mi zielone wody.
Po porodzie dokarmiona raz za moja zgodą z kieliszka. Super opieka nad mamą i maluszkiem (tylko przydałby sie im doradca laktacyjny)
dostałam wszystkie materiały higienicznie nic nie musiałam mieć właściwie także dla malucha tylko na wyjście ze szpitala które odbywało sie tak ze położna dokładnie pokazywała co i jak zrobić z maluchem jak oczyszczać oczy, pępek itp

Odpowiedz
Gość 2012-09-07 o godz. 20:51
0

Warszawa Inflancka styczeń 2003
jak za starych czasów...
odmówiłam oxy a oni tylko się śmiali...
narobili niepotrzebnych komplikacji
teraz poród w domu, bo boję się, że coś może mi się stać (albo dziecku) w szpitalu... :(

Odpowiedz
Keito 2012-08-30 o godz. 04:09
0

- Miesiąc i rok w którym był poród: MARZEC 2008

- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród: Szpital Specjalistyczny św. Zofii w Warszawie.
- Czy poród był rodzinny?: TAK
- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie): http://www.szpitalzelazna.pl/

- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie): bardzo sobie chwalę, położna bardzo pomocna, w sali dwuosobowej (w której rodziłam) była piłka, worek sako, drabinki, wanna (z niej tylko korzystałam). Położna bardzo dbała o krocze, dopingowała, gdy nie miałam siły przeć, ale nie forsowała. Mogłam próbować różnych pozycji do rodzenia (kucki, na czworakach, na boku).

- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa: Generalnie ok, ale mam zastrzeżenia. Przez parę godzin leżałam na korytarzu, bo nie było miejsc. Położne miłe, odpowiadały na wszystkie pytania, przychodziły, gdy potrzebowałam pomocy. Lekarze sympatyczni i kompetentni, ale przy wypisie jednak nie dali tylu informacji ilu bym się spodziewała. Np. wolałabym, gdyby ktoś mi powiedział co mam zrobić na samym początku (tzn. kiedy zapisać do pediatry, czyli pierwsze kroki). Dużym błędem jest zero opieki ws. laktacji (może sama nie pytałam, ale chyba po porodzie słabo ma się głowę do takich rzeczy), co skończyło się prywatną wizytą doradcy laktacyjnego, bo terminy w przychodni przy szpitalniej były za ok. 2 tygodni.

Odpowiedz
olakuz 2012-08-28 o godz. 02:21
0

- Miesiąc i rok w którym był poród
-- luty 2008

- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
-- Szpital Powiatowy w Wołominie

- Czy poród był rodzinny?
-- tak był to poród rodzinny w sali o podwyższonym standardzie (wygodne łóżko, wanna, drabinki, piłka, materac, worek sako)

- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)
--www.szpitalwolomin.pl

- opieka medyczna podczas porodu (jak oceniacie)
-- opieka super, cały czas ktoś do nas zaglądał, położna super pomagała w porodzie i była bardzo delikatna chodź stanowcza.

- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
-- opieka po porodowa również super - i lekarze kompetentni a cała reszta personelu miła i pomocna.

Ogólnie polecam szpital i jak by co na pewno następny mój poród również odbedzie się tam

Odpowiedz
Olcia1984 2012-06-26 o godz. 00:09
0

05.08.2007 porod rodzinny silami natury w szpitalu wojewodzkim w gdansku.im . M.Kopernika
koszt rodzinnego porodu to 100zl.
Leżalam przed porodem na patologii- super opieka
Polożna przy porodzie bardzo mila i profesjonalna, odzilam położniczy bardzo mily, i pomocy, na kazde zawolanie,nie lekcewazyly mlodych mam. Gorąco polecam ten szpital!!!

Odpowiedz
aniatimo 2012-06-25 o godz. 06:14
0

Porod-hmmm...Minelo juz 9 miesiecy od tamtego czasu...!
Ja wybralam szpital w Zorach-chociaz mialam w mojej okolice 2 szpitale duuuzo blizej.To chyba byla najsluszniejsza decyzja jaka podjelam.
Szpital dzielil sie na sale dla Pan ktore czekaja na porod i dla swiezo upieczonych mam.Te pierwsze byly w pokojach 3-osobowych,a mamusie w 2-osobowych.Moj porod trwal 36 godz Najgorsze bylo to ze mialam bole od kregoslupa,czego sie wogole nie spodziewalam (do dzis miejsce ktore bylo masowane mnie boli).Porod byl rodzinny.Kiedy to juz lekarz podjol decyzje ze jak do rana nie urodze to ...czeka mnie cesarka.Bylam przerazona,ale z drugiej strony.A rano na zmiane przyszla cudowna polozna i powiedziala mi ze "ciac mnie nie da" i ze do poludnia urodze.Jak powiedziala tak sie stalo.Urodzilam o 10.55!Jak dobrze ze trafilam na taka polozna.Po za tym personel naprawde przesympatyczny i wspanialy.Zawsze chetny do pomocy.Zadnych problemow,dobra opieka.
Gdybym mialam rodzic po raz drugi-tylko tam!!

Odpowiedz
aneczka_kaczorek 2012-05-21 o godz. 19:28
0

- Poród: 08.11.2007r.
- Szpital Kliniczny im. ks. Anny Mazowieckiej, ul. Karowa 2, 00-315 Warszawa
- http://www.szpitalkarowa.pl/
- Poród rodzinny w sali pojedynczej (rumianek)
- opieka podczas porodu świetna położna b.dobrze prowadziła poród
pomagał jej lekarz stażysta, ordynator kontrolował poród, pediatra
przyszedł od razu po przyjściu dziecka na świat
- opieka na bloku położniczym jest słaba to jedyny oddział w tym szpitalu
gdzie położne nie interesują się pacjentami wręcz są opryskliwe za to lekarze jak najbardziej ok.
- opieka pediatryczna nad dzieckiem jest b. dobra zarówno na bloku
położniczym jak i na patologii noworodka.

Polecam ten szpital spędziłam tam 4 tyg. i jestem zadowolona.

Odpowiedz
AsiulekZ 2012-05-04 o godz. 05:52
0

Poród odbył sie w marcu 2007r. w szpitalu ks. Anny Mazowieckiej w Warszawie
www. szpitalkarowa.pl
poród rodzinny
opieka podczas porodu: miałam oplaconą położną, cudową Panią Małgosię Knać, indywidualną salę sosnową :) opieka podczas porodu super, lekarz z dyżuru też ok, noi oczywiście znieczulenie za dopłatą;
opieka po porodzie: mam zastrzeżenia do opieki nad mamusiami, jak nie poprosisz sama to nikt sie tobą nie zainteresuje, im szybciej wyjdziesz tym dla nich lepiej , nikt nie proponuje zajęcie się dzieckiem w nocy, pomocy w przystawianiu (ciężko się samemu doprosić, bo jedna pani od laktacji na cały szpital i to tylko kilka godzin w ciągu dnia), natomiast opieka nad noworodkiem- ok, zdecydowanie bardzie dbają niż o mamy, przynajmniej jestem spokojna, że wszystkie badania były zrobione, przychodza i sami proponują badania, wszystko tłumaczą, jakie, po co , dlaczego :) Ogólnie jestem bardzo zadowolona, chyba dlatego że byłam z dzidziusiem w szpitalu tylko 3 dni i nie zdązyli mnie wkurzyć he he ;)

Odpowiedz
wiewrióra 2012-04-25 o godz. 20:40
0

Misia napisał(a):Mamusie.
Była godzina porodu, tydzień porodu itd...
Teraz kolej na szpital :)

Podajcie:

- Miesiąc i rok w którym był poród
październik 2007

- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
Szpital ginekologiczno - położniczy Inflacka Imienia Krysi Niżyńskiej - „Zakurzonej” w Warszawie

- Czy poród był rodzinny?
tak

- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)
http://www.szpital-inflancka.pl/

- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)
super. Personel miły, pomocny. Znieczulenie zalozone dobrze ;) Nie narzekam.

- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
Też w porządku. Na piętrze są dwa pokoje po dwóch stronach korytarza. Jedna strona dla matek, druga dla niemowląt. Pielęgniarki i lekarze odpowiadają na każde pytanie. Ponadto chodzą po salach i sie pytają czy trzeba pomóc, czy jest kłopot.

Odpowiedz
Gość 2012-04-22 o godz. 20:30
0

Poznań - Polna czyli Klinika...rok 2006...czyli dość dawno, ale choć w kilku słowach napiszę. Wiadomo Klinika to nie szpital nastawiony na pojedyńczego pacjenta i tego nie można tam się spodziewać...ale sprzęt mają najlepszy w regionie, a może nawet i w Polsce...no z pewnością porównywalny z Warszawką. Trafiają tam i najcięższe przypadki kobiet w ciązy i noworodków ( w tym wcześniaków), jak i zupełnie zwykle ciąże i maluszki. Ja miałam cc-ze wskazania, czyli umówiony termin porodu, sam poród wspominam super był przy nim mąż tzn. nie przy cięciu, bo chyba by zemdlał lol lol lol , a poza tym ja bym tego nie chciała, ale tuż po wyjęciu maluszka z brzuszka i tak do końca z nami czyli to wieczora, gdy zamykane są oddziały dla odwiedzających. Opieka na sali porodowej i tuż po świetna, na oddziale po porodowym , choć ślicznym wyremontowanym PG3 (tv, łazienki, prysznice, wanienki do kąpeli, przwijaki i w ogóle wszystko dal dziecka na sali) tragiczna. Położne/pielęgniarki ciągle się zmieniają, nikt nie pomaga, na wezania ne zawsze przychodzą, nikt nie uczy poieki nad dzieckiem, za to chętnie POUCZA młodą mamę, doradca laktacyjny-owszem jest, ale nie pomaga, wygłasza znane z książek stwierdzenia dotyczące naturalnego karmienia, ale nie wspiera, nie uczy,a jak dziecko drugi dzień (48 h) nic nie je, bo brak pokarmu, to nadal ma czekać na pokarm matki głodne i drzeć się w niebogłosy, bo pokarm mamy jest najlepszy........dla mnie po porodówka to był horror..szybko doszłam do siebie i po 2,5 dnia wyszłam ze szpitala...i nagle cudownie w domu odzyskałam pokarm...dziwne, co???? (acha czasem się zdarzy miła polożna np. p. Zielińska bardzo mi pomogła mówiac, że mam w domu dać dziecku butelkę mleka i wtedy ja i dziecko się odstrsujemy i pewnie pojawi się pokarm...tak też się stało...)
Uff to tyle...może komuś się przyda ta wiedza...

Odpowiedz
Gość 2012-04-07 o godz. 21:35
0

Miesiąc i rok w którym był poród

Marzec 2007

- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród

Szpital na Solcu w Warszawie

- Czy poród był rodzinny?

Tak. Nie płaci się nic za obecność męża przy porodzie. Wszytskie sale porodowe sa pojedyncze. W trakcie porodu wynikła konieczność nagłej cesarki - mąż nie mógł wejśc na salę operacyjną, ale to chyba nigdzie nie byłoby mozliwe. Dostał w tym czasie bojowe zadanie znalezienia w torbach ubranek dla dziecka ;) A jak mnie szyli, to mały był juz z nim na korytarzu przed sala operacyjną.

- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)

http://www.cmsolec.pl/

- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)

Nie miałam opłaconej połoznej tylko z dyzuru. Pojawiała sie rzadko i głównie jak się po nią poszło. Na poczatku pokazała mi jak oddychać i podpieła pod KTG pod którym prawie cała pierwsza faze porodu przelezałam - tak od 3 do 8 cm Ale miałam nadciśnienie - więc może przy niepowikłanych ciążach takich akcji nie robią... Cały czas z nami była na sali praktykantka, która odłączała mnie od KTG jak chciałam iśc do toalety, pokazywała jak korzystac z piłki i worka i w ogóle bardzo się przejmowała... ale mnie to jej nadskakiwanie akurat wtedy bardziej przeszkadzało niż pomagało:roll:
Duży minus - brak możliwości skorzystania z prysznica albo wanny. Wanna jest na Solcu tylko w 1 sali (akurat nie w mojej), a pod prysznic mi nie pozwolili pójść, chociaz miałam na to nieziemską ochotę... :(
Lekarze - bez zarzutu. Rodziałam akurat w poniedziałek rano i jak był obchód ( cztrrech lekarzy w tym ordynantor) to małemu tętno zaczęło nagle spadać - natychmiastowa decyzja o cesarce, do której przeprowadzenia tez nie mam żadnych zarzutów. Dziecko sine było z niedotlenienia ( 8 na 10 Apgar) więc decyzja o cc była jak najbardziej słuszna i w porę podjęta.

- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa

2 doby lezałam na sali pooperacyjnej - opieka na kazde skinienie ręki. Silne leki przeciwbólowe w kroplówce ( nic mnie nie bolało po operacji), dziecko zabierane na noc i przynoszone tylko na karmienie. Sala 3-osobowa z łazienką, świeżo po remoncie. Minus to brak możliwości odwiedzin, którego zakazu ściśle tam pilnują. Trzecia doba juz na zwykłym oddziale - sala 5 osobowa, więc o spaniu nie było mowy. Dodatkowo u małego wystapiła zółtaczka i przyniesiono mi takie łózeczko z kaftanikiem w który miałam zapinac dziecko żeby sie naświetlałao - jakiś koszmar generalnie. Młody się darł za każdym razem jak próbowałam go w to ustrojstwo wsadzic i nie wiem czy z pół godziny na całą noc pod tymi lampami spedził Wiem, że w innych szpitalach dzieci się naświetla w inkubatorach na oddziale nowordkowym, a nie w taki sposób
Lekarze pediatzry - be zastrzeżeń, bardzo sympatyczni, udzielają wyczerpujących informacji o wszystkim.
Poradnictwo laktacyjne - kolejny duzy minus. Brak jednego doradcy laktacyjnego. Niby wszytskie połozne sie na tym znają i pomgaja w przystawianu, ale każda mówi co innego. Generalnie jeden wielki chaos. Jedne były milsze inne mniej. Słyszłam awanturę o to że dziewczyna sobie sutków nie przygotowała do karmienia i ma wklęsłe . jeszcze inna wpadła na wspaniały pomysł że będzie nam ważyć dzieci przed i po kramieniu żeby sprawdzić czy się najadają. Wszytskie po karmieniu ważyły mnie niz przed lol lol Dokarmiaja butelką bez żadnych problemów, a niektóre połozne wręcz nam wmawiały że dzieci sa głodne i trzeba dać im butlę

Odpowiedz
Gość 2012-04-07 o godz. 19:29
0

- Miesiąc i rok w którym był poród

Sierpień 2007

- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród

Szpital im. Narutowicza w Krakowie.

- Czy poród był rodzinny?

CC planowe. Obecność męża nie wchodzi w grę. Porody SN rodzinne bez opłat. Znieczulenie do porodu SN odpłatne, ale niedostępne w niektóre dni tygodnia.

- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)

http://www.narutowicz.krakow.pl

- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)

CC zrobione szybko, anestezjolog przejęty moimi problemami z sercem. Lewatywa, golenie - dyskretnie, w osobnym pomieszczeniu specjalnie do tego przeznaczonym (nie musiałam czekać w kolejce do łazienki, bo miałam swoją ;)). Cewnik założony fachowo, bezboleśnie, wkłucia w kręgosłup nawet nie poczułam.

- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa

Leki przeciwbólowe na życzenie (każde, także mocne, żadnego marudzenia, że się karmi, itp.). Dziecko dokarmiane na życzenie, zabierane na noc także (nawet mi to sami proponowali, jak źle się czułam). Żadnego ględzenia o wietrzeniu krocza w przypadku porodu SN, żadnego kręcenia nosem na smoczki itp. Nacisk na karmienie piersią umiarkowany - pomagają bardzo, ale nie ma terroru.

Pediatrzy średni - niezbyt wylewni, czasem opryskliwi. To chyba jedyne zastrzeżenie - nic się nie można od nich dowiedzieć.

Odpowiedz
runaway bride 2012-03-27 o godz. 03:41
0

Szpital na Starynkiewicza - czerwiec 2007

1.Opis szpitala - oddział położniczy po remoncie, raczej przytulny, sale niestety ciasne, wc na korytarzu
sale vipowskie płatne (jedynka 200 zł, dwójka 150 zł) Ja miałam dwójkę i sobie chwalę: łazienka w pokoju, pokoje przestronne, przytulne, sosnowe meble, przewijak, szafa, fotele, telewizor, czajnik
2.Przed porodem -
badania:byłam po terminie i najpierw kilka dni leżałam na patologii, tam miałam codziennie ktg, robili mi też morfologię, usg i takie tam - minus za sprzęt do usg - raczej kiepski bo oceniono ze moja córka będzie ważyć 3 kg a wazyła 4 kg
lewatywa: tylko dla chętnych
golenie : j.w.

3.Poród
znieczulenie: nie ma problemu, kosztuje 600 zł (jeżeli poród skończy się cesarką tak jak mój zwracają kasę) anestezjolog jest zawsze
opieka: dobra, rodziłam 16 godzin, zmieniały się położne ale wszystkie były naprawdę miłe i pomocne, no i świetni lekarze !
czy można pić oraz jeść: nie można, pozwalają tylko zwilżyć usta wodą

czy jest możliwość brania kąpieli lub prysznica:tak, namawiają na prysznic i na korzystanie z piłki
czy informują o przebiegu: sami z siebie nie, trzeba pytać
czy jest udział studentów: u mnie akurat nie było
i jak wyglądają te pierwsze chwile po porodzie: ja skończyłam cesarką więc nie pamiętam pierwszych chwil "po", spałam

4.Po urodzeniu -
opieka:pielęgniarki miłe i pomocne ale jest ich mało, są zabiegane
porady laktacyjne: jak się poprosi to bez problemu
czy dziecko cały czas z mamą: tak

5.Opłaty
ZZO 600 zł
sala 2 osobowa 150 zł/doba
dyżur pielęgniarki na noc (indywidualna opieka) 300 zł
poród rodzinny bez opłat !

6 Inne uwagi
dobra opieka pediatryczna noworodków
wszytsko trzeba mieć swoje - papier toaletowy, ubranka i kosmetyki dla dziecka, pieluchy

Ogólnie polecam, drugie dziecko też chcę rodzić tam, z tym ze od razu przez cc
_________________

Odpowiedz
Gość 2012-03-25 o godz. 01:03
0

Misia napisał(a):Mamusie.
Była godzina porodu, tydzień porodu itd...
Teraz kolej na szpital :)

Podajcie:

- Miesiąc i rok w którym był poród
1- 5.11.2002, 2- 11.10.2006
- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
Wojewódzki Szpital Zespolony w Skierniewicach
- Czy poród był rodzinny?
1- tak ale do czasu c.c. 2- tak do końca byli ze mną mąż i mama (naturalny)
- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)
http://www.rynekmedyczny.pl/pl/skierniewice/rybickiego/ZOZ/1625804,,/wojewodzki_szpital_zespolony_w_skierniewicach
- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)
1- średnia, 2- świetna
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
1 słaba niestety, 2 byłam zadowolona ale też bardzo samodzielna i nie zawracałam im głowy ,więc mnie lubiły ;)

Odpowiedz
mrówka 2012-03-24 o godz. 04:32
0

Miesiąc i rok w którym był poród

09.07.2007 r.

Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród

Szpital Rejonowy w Wołominie

Czy poród był rodzinny?

Tak, choć zakończony cc. bez asysty męża

opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)

Miałam opłaconą położną i opłaconego lekarza więc opieka była bardzo dobra.

opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa

Opieka lekarska zarówno nad matką jak i dzieckiem bardzo dobra, gorzej z opieką położnych :/ notorycznie musiałam się upominac a to o leki które zaordynował mi lekarz, a to o zmierzenie ciśnienia (bo po porodzie mi bardzo skakało). Tak więc opieka położnych kiepska choć na oddziale patologii ciąży tegoż samego szpitala, opieka położnicza była SUPER!!!
Warunki dobre, nowiutka łazienka, niestety nawet w jedynkach za które płaci się duże pieniądze nie ma indywidualnej łazienki.
Fantastyczna możliwość wykupienia takiej właśnie jedynki w której nocuje również mąż (dla niego również przewidziane są posiłki). Idealna sprawa - wszyscy troje byliśmy razem :) pierwsza noc po cc niestety musiałam spędzić na sali pooperacyjnej, ale mąż już nocował w "naszym" pokoiku.
Gorąco polecam takie rozwiązanie szczególnie po cesarskim cięciu, mąż 24 h na dobę jest wówczas naprawdę nieoceniony.

Odpowiedz
elek 2012-03-23 o godz. 02:27
0

styczeń 2007
Szpital na Kasprzaka Instytut Matki i Dziecka w Warszawie

Wybrałam ten szpital bo udało mi się naciągnąć lekarzy ze względu na oczy na planowaną cesarkę...

Warunki kiepskie sale 4-5 osobowe... okna baaardzo nieszczelne.. grzałyśmy pokój promiennikiem nad miejscem do przewijania dzieci za co byłyśmy systematycznie op... (chociaż były sale pojedyńcze odpłatne, ale nie wiem jak wyglądały)
Opieka kiepska... wytrzymałam dzięki dziewczynom na sali i mężowi, który warował u mnie od rana do ciemnej nocy.... o wszystko się trzeba było prosić... opieka neonatologiczna tragiczna... wg pani doktor na "jej oko" moje dziecko nie miało żółtaczki.. chociaż wg mnie miał i mimo moich nacisków nie zrobiono mu badań na poziom bilirubiny... w efekcie niecałe 2 tygodnie później wylądowaliśmy na Niekłańskiej na naświetlaniach plus z infekcją układu moczowego...

Reasumując nie polecam.... na szczęście nie planuję korzystać więcej z porodówek..

Odpowiedz
Meg* 2012-03-23 o godz. 01:45
0

- Miesiąc i rok w którym był poród: maj 2007
- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród: Szpital im. Świętej Rodziny na Madalińskiego w Warszawie
- Czy poród był rodzinny? tak, na pojedynczej, odpłatnej sali z wanną
- Adres internetowy szpitala http://www.szpitalmadalinskiego.pl/
- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)
mieliśmy opłaconą położną, poród naturalny z nią to sama przyjemność ;) po porodze sprawdziła u małej oddruch ssania i pomogła przystawić do piersi. Przed wyjściem ze szpitala sprawdziła jeszcze jak się goi rana po porodzie
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
raczej dobra, kilka razy dziennie ktoś zaglądał, pytał czy wszystko w porządku. Pilęgniarki same kąpały dzieci, jak się o coś zapytało chętniem odpowiadały i wyjaśniały. Miałam przez cały czas poczucie bezpieczeństwa i tego, że cały czas ktoś nad nami czuwa. Zdziwiło mmnie tylko to, że żaden lekarz nie sprawdził jak się goi krocze przez wypuszczeniem mnie do domu - ale może to normalne

Odpowiedz
*ania* 2012-03-22 o godz. 23:21
0

21 luty 2007
Szpital im. Falkiewicza we Wrocławiu

Odpowiedz
Gość 2012-03-18 o godz. 03:03
0

- Miesiąc i rok w którym był poród 15.09.2007
- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród Szpital Kliniczny im. ks. Anny Mazowieckiej (Karowa)
- Czy poród był rodzinny? Tak
- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie) http://www.szpitalkarowa.pl/

- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie) Opieka medyczna ogólnie w porządku, choć pobyt w szpitalu nie należał do świetnych - lekko opryskliwy personel, przez którego pomyłkę i brak organizacji zostałam zesłana na oddział septyczny, przez co o dwa dni opóźniło się wywoływanie porodu. Poza tym 21 godzinny poród ( w tym tylko ostatnie 3,5 godziny ze znieczuleniem) to jednak lekka przesada, ale trudno...
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pediatryczna i noworodkowa. Opieka pediatryczna bez zarzutu. Lekarz może trochę szorstki w obejściu, ale o dzieci walczy jak lew, załatwia usg, echo serca i inne badania na cito, nie spieszy się z wypisywaniem, dopóki na 100% wszystkiego nie sprawdzi - dr Robert Pawluch. Za to opieka położnicza może być. Lekarze ok (codzienny obchód, ale dość rutynowy), ale położne słabe, nie za bardzo pomcne. :|

Odpowiedz
meggi120 2012-03-18 o godz. 02:01
0

- Miesiąc i rok w którym był poród
19 września 2007

- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
Szpital Specjalistyczny Św. Zofii

- Czy poród był rodzinny?
Poród rodzinny w płatnej sali jednoosobowej - cena 800zł (miłam lekarkę z tego szpitala i uczęszczałam do rekomendowanej przez nich szkoły rodzenia). Normalnie cena to 1000zł

- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)
http://www.szpitalzelazna.pl/

- opieka medyczna podczas porodu (jak oceniacie)
Nie wykupowałam położnej (cena 1500zł). Miałam położną z dyzuru. Anioł, nie człowiek. Jestem jej bardzo wdzieczna wdzieczna. Rzeczywiscie walczą o ochrone krocza. U mnie sie udało :) Odkad trafilismy na sale porodowa położna była do naszej pełnej dyzpozycji. W pierwszej fazie wychodziła tylko na małą chwile, ale mi akurat to pasowało, zwlaszcza ze maz byl przy mnie, potem jka juz sie rozkreciło nie opuszczała nas ani na chwile. Ja brałam ZZO - koszt 500zł
W sumie za pobyt zapłacilismy 1300zł

- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
Niestety trafiłam na nawał pacjentek wyladowałam na korytarzu :-(. To był jeden, ale bardzo duzy minus całego pobytu w szpitalu. Na korytarzu spedziłam całą noc (trafiłam tam o 21) i nastepny dzien do 16. Zero intymności, zimno, dłuuuugie wedrówki do toalety z całym ekwipunkiem (bo nie musze chyba mówic ile ludzi, w tym odwiedzjacych, sie tam kreci ). Na korytarzu zaobserwowałam brak jakiegokolwiek zainteresowania moja osoba. Nieomalze ominąłby mnie obchód lekarski. Jak juz trafiłam na sale, było zupełnie inaczej. Miła pomoc, porady laktacyjne. Opieka pediatryczna ok, ale lekarka która akurat miała dyzur jakas taka "chłodna" i dajaca do zrozumienia ze kazdym pytaniem sie jej narzuca.

Geenralnie szpital polecam. Ale ten pobyt na korytarzu pozosawił spory niesmak. Z drugiej strony jestem wdzieczna ze mnie nie odesłali w momencie przyjecia do szpitala. Pewnie nawet gdyby uprzedzili mnie o tym korytarzu to i tak bym nie pojechala do innego szpitala

P.S. Całkiem smaczne obiady. Ale tylko obiady ;)

Odpowiedz
aneczek 2012-03-18 o godz. 01:08
0

Podajcie:
- Miesiąc i rok w którym był poród
16 września 2007 rok

- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
Warszawa - Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Krysi Niżyńskiej "Zakurzonej" (INFLANCKA 6)

- Czy poród był rodzinny?
Tak - sala jednoosobowa, czysta, odnowiona, z prysznicem. Koszt 500 zł obejmuje poród i 2 godziny po nim.

- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)
http://www.szpital-inflancka.pl

- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)
Położna z dyżuru - Pani Małgosia - spisała się na medal. Kompetentna, zdecydowana, wpierająca i rozumiejąca. Podobnie pielęgniarka Pani Krysia, anestezjolog i cały personel. Informowali mnie na bieżąco o przebiegu porodu, o tym jakie czynności będą wykonywac i dlaczego, o ryzyku z nimi związanym (np. przy zzo). Delikatnośc, takt i zrozumienie to cechy, którymi wykazali się podczas całego porodu. Co do ich fachowości i rzetelności nie mam ani jednego zarzutu. Dzięki nim poród (którego bardzo się bałam) przeszedł do moich wspomnień jako niezwykle miłe zdarzenie.

- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
Opieka pediatryczna bez zastrzeżeń. Mam jedną uwagę co do opieki nad matką - przez cały pobyt w szpitalu nie zrealizowano zalecenia lekarza z obchodu aby dac mi maśc na hemoroidy - chyba nawaliły pielęgniarki, a ja zajęta małą nie miałam czasu i siły się upominac i sama wysłałam męża do apteki.

Jest możliwośc wynajęcia sali poporodowej jednoosobwej za dodatkową opłatą (ok 150 zł za dobę), ale my z niej nie skorzystaliśmy.
ZZO jest bezpłatne.
Izba przyjęc -nie mam zastrzeżeń, miło, fachowo i szybko - może dzięki dośc wczesnej, niedzielnej porze dnia.
Jeśli zdecydujemy się na kolejne dziecko, to przydzie na świat również w tym szpitalu.

Odpowiedz
zaze 2012-03-14 o godz. 05:17
0

18 lipiec 2007
szpital INFLANCKA w Warszawie
-poród rodzinny jednoznaczny z tym ze rodzi sie w sali jednoosobowej super wyposazonej oraz zapewniona opieke poloznej -500zł
- opieka poporodowa raczej o.k. z malymi wyjatkami
- opieka pediatryczna -rewelka
Położna odbierajaca porod była super- wspierala, pocieszala i dopingowała
Duzym plusem byl fakt ze jak rodzilam ZZO było gratis

beznadziejna Izba Przyjec zero empatii i 100% łaski :(

Ale mimo drobnych minusów bylam bardzo zadowolona

Odpowiedz
Shannen 2012-03-13 o godz. 02:26
0

13 czerwiec 2007
Szpital Kliniczny im. ks. Anny Mazowieckiej
- sale jednoosobowe i porod rodzinny - bezplatne
- polozna umowiona byla u innej pacjentki, ktora zaczela wczesniej rodzic niz miala termin wyznaczony
- polozne z dyzuru ok do momentu, gdy ja juz zaczelam tracic cierpliwosc po prawie 20h probie porodu sn - wowczas zdazyly sie im 2 komentarze w kierunku mojego meza.
- cc zrobione bardzo sprawnie, potem wyjazd na sale pooperacyjna, gdzie zagladaly do mnie non stop pielegniarki,
- sale poporodowe- nie wiem jak wygladaja , bo w wyniku natloku pacjentek wyladowalam na oddziale obserwacyjnym, dziecko przywieziono mi po 12h
Zastrzezenia mam do tego, ze polozne wiedzac, ze sa problemy z karmieniem malego nie zaproponowaly konsultacji laktacyjnych a ja o nich nie mialam zielonego pojecia, bo nie chodzilam do szkoly rodzenia .
I jeszcze jedna opryskliwa salowa, ktora przyszla i bezczelnie wylaczyla dzwonek, ktorym dzwonilam za polozna :o /nie musze dodawac, ze opierniczylam salowa, ktorej dzwonek przeszkadzal w ogladaniu serialu i wlaczylam go jeszcze raz ;)/.

Odpowiedz
Zwykly-cud 2012-03-08 o godz. 18:16
0

Wrzesien 2007- szpital sw. Zofii
Mialam wynajętą polozną i salę do rodzenia. Opieka w czasie porodu i po super. Nie ma zadnych zastrzezen. ;)
Wielki plus- polozne na odziale poporodowym- sa na kazde skinienie, dzwoni się a one juz są 8) Doradzają w kwestii karmienia, opieki nad dzieckiem. Nie ma tez problemu z oddaniem dziecka na noc na oddzial noworodkowy- ja niestety musialam raz skorzystać z tej opcji :(
A kobiety, ktore dostaly sie do szpitala "z ulicy" sa traktowane tak samo dobrze :P

Następny porod tylko tam :D

Odpowiedz
Gość 2012-03-07 o godz. 18:28
0

Maj 2007 - Szpital św. Zofii w Warszawie.
Różne opinie słyszałam na temat tego szpitala wcześniej ale jak dla mnie rewelacja. Urodziłam siłami natury w sali jednoosobowej (tutaj niestety płatnej) ale bez opłaconej położnej. Położne z dyżuru super, bardzo miłe, pomocne, nie narzucają pozycji rodzenia. Dzięki ich pomocy udało mi sie urodzić "maluszka" ponad 4300 bez jednego nacięcia. Bardzo fajne położne z oddziału noworodkowego, dobre zaplecze jeżeli chodzi o pomoc laktacyjną. Jedynym mankamentem jak dla mnie to płatne sale do porodów rodzinnych

Odpowiedz
Pitu 2012-03-07 o godz. 16:21
0

olimpia napisał(a):Przy drugim dziecku to ja juz sama madra bede i nie bede potzebowala zadnej pomocy!
Kochana, żebyś się nie przeliczyła. Co z tego, że ja po pierwszym dziecku wszystko na temat laktacji wiedziałam: jak przystawiać, jak odstawiać, w jakich pozycjach, co robić gdy boli - karmiłam 1rok i 3 miesiące. A z drugim dzieckiem okazało się, że mam problemy. Sofi jest innym dzieckiem, inaczej ssie, miała większy problem z przystawieniem się do brodawki - cholernie małej. Moja jedyna rada dla wszystkich Matek. Proście co karmienie położne w szpitalu - oczywiście jak się da, bo są takie, co dziwią się, że je zaczepiają. Tylko to daje szanse na normalne karmienie - chyba że dziecko jest z tych łatwiejszych do nauczenia. Sofia taka nie jest :)

A rodziłam na Madalińskiego i jestem zadowolona. Poprzednio rodziłam w IMiDz'u i też byłam zadowolona. W sumie wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. Koleżanka, która rodziła 3 tyg po mnie na Madalińskiego, nie była zadowolona. Myślę, że dużo zależy od samego personelu - w jakim jest nastroju - niestety. Lepiej by było, aby ich nastroje nie przekładały się na obsługę.

Odpowiedz
Gość 2012-03-07 o godz. 16:06
0

Zouza (nota bene super nick, ze ja na to nie wpadlam, z moim charakterkiem lol ) a unormowalo Ci sie z laktacja czy nie. Mi tez malego dokarmili bo strasznie plakal a ja prawie pokarmu nie mialam. Dopiero w domu zaczelam laktatorem walczyc i w 4 dobie sie laskawie sie pojawil. Faktem jest ze laktacyjnie szpital kuleje straszliwie ale cala reszta w sumie moze byc. Przy drugim dziecku to ja juz sama madra bede i nie bede potzebowala zadnej pomocy!

Odpowiedz
Gość 2012-03-06 o godz. 17:45
0

Rodziłam w Bielańskim. CC. Nigdy więcej tam nie pojadę.


a mi w bielanskim strzykawke przyniosla i sobie poszla w cholere bo steierdzila ze z takimi brodawkami dziecko nie da rady. a ikazala nakladki kupic a te mi zaklcily laktacje:( nic sie nie zainteresowala ze w 2 dobie prawie pokarmu nie mialam.
To dobrze, ze dostałaś strzykawkę bo mi dziecko butlą dokarmiły ... nie powiem w jaki sposób. Moja córcia nie miała żadnego odruchu ssania dzięki paniom z oddziału noworodków. Panie od laktacji nie mają pojęcia o przystawianiu do piersi. Jedyne co potrafią to ścisnąć cycka i z wyrzutem powiedzieć: no przecież ma pani pokarm.. po czym wychodzą...

Odpowiedz
Gość 2012-02-27 o godz. 20:17
0

a mi w bielanskim strzykawke przyniosla i sobie poszla w cholere bo steierdzila ze z takimi brodawkami dziecko nie da rady. a ikazala nakladki kupic a te mi zaklcily laktacje:( nic sie nie zainteresowala ze w 2 dobie prawie pokarmu nie mialam.

Odpowiedz
Gość 2012-02-26 o godz. 21:11
0

Ewek napisał(a):. Komentarze dot. karmienia piersią: "tu nie ma brodawek" i pani odwróciła sie i wyszła ! :awantura:
Dobre Na Solcu tez widziałam jak dziewczyne opieprzały ze sobie brodawek przed porodem nie wyciagnęła

Odpowiedz
Gość 2012-02-26 o godz. 20:43
0

Poród - luty 2007
CC
Szpital Brodnowski w W-wie

Opieka lekarska - ginekologiczna i pediatryczna - REWELACJA
Opieka połoznych - zależy od zmiany, ale raczej ok
Opieka pielęgniarek noworodkowych - tragedia. Komentarze dot. karmienia piersią: "tu nie ma brodawek" i pani odwróciła sie i wyszła ! :awantura:

Odpowiedz
Gość 2012-02-25 o godz. 03:26
0

Poród - lipiec 2007

Szpital Miejski w Pruszkowie (Wrzesinek)

Poród wywoływany z powodu braku akceleracji tętna; rodzinny z opłaconą położną. Opieka przy porodzie super

Opieka po porodzie też niezła, niektóre położne rewelacyjne, inne miały ciągle muchy w nosie..

Opieka noworodkowa hmmm o lekarce lepiej nie pisać, a położne całkiem OK.

Odpowiedz
Gość 2012-02-04 o godz. 17:20
0

No to ja też się dopiszę - dopiero.

Poród: Grudzień 2006

Międzyleski Szpital Specjalistyczny w Warszawie

Poród rodzinny do czasu (zakończony cc) Na porodówce suuper naprawdę super położna.

Opieka po porodzie bardzo dobra. Pielęgniarki pomocne, życzliwe.
Pielęgniarki noworodkowe również (no była jedna niemiła, ale nie miałam z nią styczności) Ogólnie ok. Jeśli bedę rodzić drugi raz to też tutaj.

Odpowiedz
panna_van_gogh 2012-01-25 o godz. 18:06
0

Rodziłam siłami natury
w Klinice Św. Rodziny w POznaniu
z lekarzami i położnymi z dyżuru lol
brak jakichkolwiek zastrzeżeń 8)
jak ktoś bedzie zainteresowany - opowiem więcej ;)

Odpowiedz
Gość 2012-01-25 o godz. 18:03
0

kwiecień 2002 i kwiecień 2006
CZK "Femina" w Lubinie
obie cesarki
wszystko jak najbardziej na plus i opieka pielęgniarek i lekarza, pediatra też super
http://www.femina.lubin.pl/

Odpowiedz
Anna Maria 2011-11-30 o godz. 04:12
0

Czy ktoras moze rodzila lub wie jak to wyglada w Anglii( Manchester)?

Odpowiedz
Gość 2011-11-02 o godz. 00:30
0

Ja rodzilam w kwietniu 2007 w Szpitalu Bielanskim wWarszawie.
Mialam prywatna polozna, super babeczka. Rodzilismy rodzinnie, maz bez problemu mogl byc ze mna. Sa dwie sale porodowe dwuosobowe i jedna jedynka- platna. dobieraja tak rodzace zeby na czas samego porodu byc samemu na sali. w salach sa lazienki, wszystko wyremontowane. Sale poporodwe tez sa super, z lanienkami. Salowe sprzataja co chwila. Wiekszy problem jest z pielegniarkami i lekarzami. Oczywiscie jak poprosisz to dostaniesz o chcesz. Mnie wkurzyli ze nie mialam prawie pokarmu i nikt mi nic nie powiedzial ze moge prosic o dokarmienie dziecka. Dopiero moja pani polozna mi wszystko powiedizala. Wypiscili nas z zoltlaczka i szkoda bo z checia polezalabym i sie nie denerwowala ze cos nie tak a tak to jezdzilam w pierwszym tygodniu z malym do pediatry.
a lekarz ktory mnie "oporzadzal po" byl juz 19 godzin na dyzurze i byl straszliwie nieprzyjemny ale to nic. moj lekarz prowadzacy jest z Belanskiego i jest super wiec nastepne dziecko tez bede rodzic w bielanskim!

Odpowiedz
Gość 2011-09-01 o godz. 01:28
0

Sierpień 2006
Spital kliniczny im. ks. Anny Mazowieckiej (Karowa)
http://www.szpitalkarowa.pl

Poród rodzinny, chociaz w nocy nie chcieli wposcic męża na porodówke - tłumacząc mu, że poród jeszcze sie nie zaczął - chociaż trwał w najlepsze (mąż przedarł sie przez "barykady" podstępem)

Opieka medyczna w czasie porodu w nocy (niedziela, wakacje) - fatalna. Połozne opryskliwe i okropne!!! Mój błąd, mogłam wykupic opieke połoznej. Bez tego odradzam ten szpital. Dzienna zmiana ok, chociaz bez rewelacji.

Opieka po porodzie - katastrofa. Nikt nie udziela porad, nie pomaga, chyba że po wyraźnej interwencji wykończonej "połoznicy" - jak nas tam czule nazywano. Lekarz podczas obchodu czesto nawet nie wchodził do sali tylko w drzwiach pytał, czy wszystko w porządku. Pediatra - szkoda gadać.

Ogólnie mam bardzo złe wspomnienia z tego szpitala, podobnie jak pozostałe dziewczyny, z którymi leżałam w sali po porodzie. Ale uratowali mojego maluszka, któremu spadało tętno i za to jestem im wdzięczna :D

Odpowiedz
Basia_80 2011-08-18 o godz. 10:09
0

listopad 2004
Szpital Narutowicza w Krakowie
Poród rodzinny z wszyskimi udogodnieniami - nawet wanna z jacuzzi. Niestety nie skorzystałam, bo w 1,5 h od stawieniu się w izbie przyjęc mały był na świecie. Aż żałuję, że nie zdążyłam ...
Opieka w trakcie porodu i po wspaniała. Trafiłam na nieziemskie położne i pielęgniarki, ale wiem że różnie bywa. Opiekę lekarską "opłaciłam"

Odpowiedz
Gość 2011-08-09 o godz. 21:30
0

Kassandra - rodziłaś z wynajętą położną czy taką z dyżuru??

Odpowiedz
Gość 2011-08-09 o godz. 19:43
0

Luty 2007

Szpital Specjalistyczny św. Zofii w Warszawie
http://www.szpitalzelazna.pl/

Poród rodzinny, w sali jednoosobowej

Opieka podczas porodu świetna, położna daje dużo intymności i możliwości skupienia się na sobie w pierwszej fazie porodu, chociaż cały czas pilnuje. W drugiej fazie pełna opieka. Lekarze mili i fachowi.

Po porodzie opieka też świetna, personel dużo pomaga, co jest ważne szczególnie dla kobiet, które po raz pierwszy zostały mamami. Polecam!

Odpowiedz
Gość 2011-08-09 o godz. 19:37
0

- Miesiąc i rok w którym był poród
grudzień 2006
- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
szpital Falkiewicza we Wrocławiu, Brochów
- Czy poród był rodzinny?
tak, do czasu ;)
- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)
nie znam, można wyguglować :P
- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)
w porządku, wbrew obiegowym opiniom dużo czasu siedział przy mnie lekarz (a właściwie dwóch); jedna położna była super, ale druga fatalna
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
nad dzieckiem ok, nad matką tragedia - ale byłam na to przygotowana

Odpowiedz
Gość 2011-08-09 o godz. 09:56
0

kometa napisał(a):
To w styczniu 2006 tez musiala byc zmeczona :P Taka blond krotko scieta?


no włosy blond ale raczej nie krótko ale tak do ramion, może jej odrosły 8)

Odpowiedz
Zupa 2011-08-09 o godz. 01:26
0

Styczeń 2007
Ginekologiczno - Położniczy Szpital Kliniczny Akademii Medycznej w Poznaniu ul Polna33
Poród rodzinny

Opieka podczas porodu fachowa.
Opieka po porodzie bardzo dobra. Położne, pielęgniarki bardzo życzliwe. Pediatrzy również.

Odpowiedz
Gość 2011-07-27 o godz. 01:44
0

MiuMiu napisał(a):( jedna tylko była taka "służbistka" czyli wszystko oschle bez uśmiechu, ale może zmęczona po prostu bo to noc była )
To w styczniu 2006 tez musiala byc zmeczona :P Taka blond krotko scieta?

MiuMiu napisał(a):- listopad 2006
- szpital Powiatowy im.W.Oczki w STRZELINIE
- poród rodzinny
- http://www.szpital-strzelin.win.pl/

- bardzo dobra, położne serdeczne ( jedna tylko była taka "służbistka" czyli wszystko oschle bez uśmiechu, ale może zmęczona po prostu bo to noc była ) , nie usłyszałam ani jednego złego słowa od nikogo, lekarz dr Sienkiewicz - dałabym mu 6 z duzym uśmiechem ( tak jak w pierwszej klasie się dorysowywało Wink a gdyby się dało to i 7- emkę
- opieka nad noworodkiem swietna - panie wyszkolone a pozatym bardzo serdeczne dla dzieciaczków, obchodziły sie fachowo, nie mam zastrzerzen
moja ulubiona położna mówiła do wszystkich dzieci - misiaczku
W zasadzie moge sie pod tym podpisac ;) Z ta roznica, ze porod mial miejsce w styczniu 2006 (cesarskie ciecie) i mniej bylam zadowolona z opieki noworodkowej

Odpowiedz
koyaga 2011-07-27 o godz. 01:03
0

Ja rodziłam 2 razy ale w tym samym szpitalu.
1. Sierpień 2003 i sierpień 2006

Samodzielny Publiczny ZOZ
Gmina: Miasto Mińsk Mazowiecki
Adres: ul. Szpitalna 37, 05-300 Mińsk Mazowiecki

Oba porody rodzinne.

Opieka medyczna podczas porodu 1 do bani.
Opieka podczas porodu 2 - ZNAKOMITA.

Opieka po porodzie w obu przypadkach SUPER.

Odpowiedz
Gość 2011-07-26 o godz. 07:24
0

zapomniałam dodać że za poród zapłaciłam całe 20 zł ;) i to za strój dla męża
a leżałam w sali 3 osobowej przy czym przez 2 ostatnie 2 pobytu byłam w niej sama :D

Odpowiedz
Gość 2011-07-26 o godz. 07:21
0

- listopad 2006
- szpital Powiatowy im.W.Oczki w STRZELINIE
- poród rodzinny
- http://www.szpital-strzelin.win.pl/

- bardzo dobra, położne serdeczne ( jedna tylko była taka "służbistka" czyli wszystko oschle bez uśmiechu, ale może zmęczona po prostu bo to noc była ) , nie usłyszałam ani jednego złego słowa od nikogo, lekarz dr Sienkiewicz - dałabym mu 6 z duzym uśmiechem ( tak jak w pierwszej klasie się dorysowywało ;) a gdyby się dało to i 7- emkę
- opieka nad noworodkiem swietna - panie wyszkolone a pozatym bardzo serdeczne dla dzieciaczków, obchodziły sie fachowo, nie mam zastrzerzen
moja ulubiona położna mówiła do wszystkich dzieci - misiaczku :)

Odpowiedz
okropna_bratowa 2011-07-24 o godz. 21:17
0

luty 2003
Szpital MSWiA w Warszawie
Poród rodzinny na sali ogólnej.
Kiedy zjawiłam się w środku nocy pani doktor przyjmująca
sprawiała wrażenie wkurzonej, że przerwaliśmy jej sen-
od tej pory myślałam już o tym, żeby jak najszybciej stąd wyjść.
Nie opłacaliśmy położnej, ta która była, była opryskliwa i niemiła
rzucała jakieś dziwne teksty, ale na szczęście nie byłam sama i ją po prostu zlewałam, co najdziwniejsze w miarę postępów w porodzie i kiedy stawało się coraz trudniej i coraz bardziej bolało -ona stawała się coraz milsza i przyjemniejsza-więc mam zupełnie ambiwalentne odczucia:I

Opieka lekarzy nad noworodkiem bardzo dobra,
przemiła pani doktor, nazwaliśmy ją "aniołem", była cudowna.
Więc i dobrze i źle- wszystko zależy od ludzi.

Odpowiedz
kasiakus 2011-07-23 o godz. 03:14
0

8 stycznia 2007
Szpital na Solcu w Warszawie.
Poród rodzinny w sali jednoosobowej (bezpłatny), intymnie i miło.
Opieka położnych i lekarza w czasie porodu bardzo fachowa, miła i pomocna (nie opłacałam położnej).

Opieka lekarzy dla noworodków, pielęgniarek super jestem bardzo zadowolona.
Jedyny mankament to tak jak napisała Matylda, ciasne sale poporodowe. 5 osób + dzieciaczki na jednej sali.
Polecam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz
matylda_zakochana 2011-07-15 o godz. 05:14
0

Data: styczeń 2007
Szpital: na Solcu w Warszawie
Poród: rodzinny w sali jednoosobowej (bezplatny :))
Opieka medyczna podczas porodu: doskonała to mało powiedziane, wszyscy biegali dookoła mnie i wyglądało na zorganizowany ruch. Wszyscy bardzo pomocni i wyrozumiali. Nie miałam opłaconej położnej, ale zupełnie nie było takiej potzreby.
Opieka nad matka i dzieckiem po porodzie: bardzo dobra. Ponad tydzień walczyliśmy z żółtaczką i nie miałam żadnych zastrzeżeń.
Jedyny problem to dość ciasne, przepełnione sale.
Pomoc przy karmieniu oceniam też świetnie. Proponują dokarmianie mieszanką, ale jeżeli chce się karmić piersią, to dokarmiają strzykawką. Mogłam też dokarmiać własnym, odciągniętym mlekiem gdy synek leżał w inkubarorze.

Odpowiedz
hanusek 2011-07-13 o godz. 04:24
0

Poród: 16 październik 2004r
Szpital: Szpital Morski w Gdyni
Cięcie cesarskie, źle ułożone dziecko
opieka medyczna: całkiem dobra, choć jedna z położnych to pracowała tam chyba za karę
opieka noworodka: jak najbardziej na plus, mały był przy mnie, a jak sama jeszcze nie wstawałam, to pilnowano, aby jadł na czas i przystawiano go do cyculka...
Drugi poród też palnujemy tam, tym razem mamy nadzieję, że rodzinny

Odpowiedz
oleńka25 2011-07-12 o godz. 07:05
0

- Rodziłam 16 września 2006 roku
- Szpital św. Zofii na Żelaznej w Warszawie
- Rodziłam z mężem w jednoosobowej sali
- http://www.szpitalzelazna.pl

- Opieka podczas porodu rewela. Nie wykupowałam położnej, a ta na którą trafiłam była świetna. Prowadziła mnie spokojnie przez cały poród. Dzięki niej trwał on tylko 4 godziny. Była miła ale bez przesady, bardzo rzeczowa. Anestezjolog też sympatyczny (choć wyglądał na przemęczonego).

- Od razu dostałam małą na brzuch, potem jak mnie zszyli (nieznaczne nacięcie, ładnie i szybko się zagoiło) przystawiono mi ją do piersi i zostawiono nas z mężem na 2 godziny. Po tym czasie zabrali małą na mycie i ważenie.
Pediatrzy mili i rzeczowi. Położne pomocne, nawet o 3 w nocy przychodziły pomóc jak prosiłam (i nie czekałam w nieskończoność).

Odpowiedz
Pucia 2011-07-09 o godz. 01:20
0

Poród: grudzień 2006 (ostatnie dzień przed sylwestrem, więc specyficzna atmosfera dnia następnego na bloku była... )
Szpital na Solcu w Warszawie.
Poród rodzinny w jednej z 4 sal porodowych, intymne warunki, sala osobna. Był prysznic i łazienka, brak wanny.

WWW: http://www.cmsolec.pl/

opieka medyczna podaczas porodu - oplacona polożna - super babeczka, dochodzacy lekarz (lekarka) fantastyczna, wspaniała pani anastezjolog. Dobrze, że wykupiliśmy położną. Sprawdziła się w więcej niż w 100%, nawet mąż to powiedział.

opieka noworodkowa- całkiem dobra, choć ze zmiany 3 lekarzy, jedna tylko była chętna do wyczerpującego udzielania informacji. Przykre doświadczenia niestety po powrocie do domu - miałam kłopoty, więc zadzwoniłam na neonatologię, bo dopiero co byliśmy wypisani, ale... wtedy to my już byliśmy inna kategoria - mieli nas z głowy.
Dopóki byliśmy w szpitalu - całkiem nieźle.
Pielęgniarki - zależy od zmiany (przeszłam wszystkie).
Pomoc przy karmieniu - średnia, żeby nie powiedzieć że słaba. I ważne: bardzo chętnie proponują dokarmianie dziecka, mlekiem sztucznym, butelka z 4 dziurami (leje się jak z cebra!!!), nie ma opcji dokarmiania własnym pokarmem, brak możliwości pożyczenia laktatora. Nie informują, jakie to mleko ani jakie są konsekwencje rozpoczęcia dokarmiania w szpitalu. Mało się rozmawia o laktacji. W ogóle pomoc przy karmieniu - zależy od tego, ile mama ma siły i przebicia i cierpliwości w wysłuchiwaniu, że "to trzeba ćwiczyć proszę pani". Poradni laktacyjnej brak.

Z dodatkowych informacji - jeśli chcecie znieczulenie trzeba od razu trąbić. I jeśli zdarzy się rodzić w niedzielę to nei ma szans, bo lekarz przyjeżdża do przypadków ze wskazań medycznych a na życzenie niestety nie (na szczęście rodziłam w sobotę, ufff).
Porady laktacyjne dostałam fantastyczne od swojej położnej. To jedyna osoba, która się mną zajęła i jeszcze jedna siostra, ale szybko ją zawezwali do siebie i problem z dodzwonieniem się.
Leżałam na ginekologii a nie na położniczym oddziale i niestety odczułam brak opieki. Pielęgniarki przychodzą z rzadka bardzo. Dodzwonić się po pomoc trudno w nocy, bo dzwoniąc z łóżka zapala się lampka nad salą i jak nikt nie idzie korytarzem - nikt wołania nie zobaczy.

Ogólnie - zadowolona, ale bez kupna położnej nie wyobrażam sobie.
opieka noworodkowa

Odpowiedz
Gość 2011-07-08 o godz. 08:17
0

Miesiąc i rok w którym był poród
wrzesień 2006
Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
Szpital w Wołominie
Czy poród był rodzinny?
tak
opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)
bardzo dobra, miły personel, poza chyba pielęgniarką na izbie przyjęć
opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie)
beznadzieja. Ale szpital był przepełniony, leżałam na patologii i całe towarzystwo z położnego o mnie zapominało. Dziecko cały czas ze mną, jakieś straszne kobiety próbujące młodego przystawić, z brudnymi paluchami. Fu.

Odpowiedz
Betrisa 2011-06-25 o godz. 21:46
0

Miesiąc i rok w którym był poród grudzień 2006
- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród Klinika Szpital specjalistyczny w Wejherowie
- Czy poród był rodzinny? tak
- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie) bardzo dobra, cały czas lekarze do dyspozycji i bardzo miły personel
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - świetna!! Byłam wprawdzie z meżem po porodzie cały czas to tak jej nie potrzebowałam bo on był dla mnie pielęgniarką ale i tak co chwilę ktoś zagladał radził pytał czy wszystko dobrze. Polecam

Odpowiedz
kaga 2011-06-08 o godz. 07:24
0

Poród był w listopadzie 2006 w Powiatowym Szpitalu w Pyskowicach.
Rodzial z mezem, ponad 7 godzin.
Rodzilam naturalnie, bez znieczulenia. Niestety trzeba bylo mnie naciac i szwy najbardziej dokuczaly pozniej.
Mialam opieke wspaniala, przez caly czas pobytu. Porod mialam wywolywany kroplowka, wiec maz wpadl na chwile, zeby zobaczyc jak mi idzie i tak juz zostal, bo bole zaczely sie na powaznie,byl wiec ze mna przez pozostale 5 godzin. Moja Lenka zaraz po urodzeniu nie plakala, wiec maz nie mogl odciac pepowiny. Zaraz mi malenka polozono na brzuszku, a potem wzieto ja do badania. POtem oczywiscie dano mi ja do karmienia. Caly porod choc towarzyszy temu ogromny bol, wspominam jako wspaniale doswiadczenie. Glownie dlatego, ze tak to znioslam, choc balam sie, ze bedzie inaczej. Maly powod do dumy, a dla meza wielki. Ciagle sie tym chwali przed kolegami

Odpowiedz
Asia22 2011-06-08 o godz. 05:03
0

- Miesiąc i rok w którym był poród
2.08.2006r.

Szpital w niemczech

- Czy poród był rodzinny?
tak, ale maz dotarl na sam koniec wczesniej nie kazano go wolac:/

- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie) Synek byl wypychany,
Bylam nacinana, mimo wskazan do cc kazano mi rodzic naturalnie, do tego popekal mi odbyt szwy popuszczaly szyta bylam bez znieczulenia i nie dostalam nawet malenstwa do przytulenia a na informacje czy synek przezyl musialam czekac dzien!!!

- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - nad dzieckiem dobra, do mnie przez 3 dni zaden lekarz nie zerknal:/ a lezalam 2 tygodnie
bardzo dobrze

Odpowiedz
Gość 2011-05-11 o godz. 06:25
0

- Miesiąc i rok w którym był poród lipiec 2006
- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród Klinika Chirurgii i Położnictwa Esculap w Bielsku-Białej
- Czy poród był rodzinny? PN rodzinny
- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie) http://www.klinika-eskulap.pl
- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie) bardzo dobra, cały czas lekarz do dyspozycji i bardzo miły personel
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa świetna!!

Odpowiedz
porky 2011-05-07 o godz. 05:30
0

Miesiąc i rok w którym był poród : grudzień 2004
- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród klinika, ul. Dyrekcyjna, Wrocław
- Czy poród był rodzinny? chcielismy, ale się nie udało załatwić "pozwolenia" od ordynatora...
- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)
nie znam
- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie) bardzo dobra
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa nie byłam zadowolona, nie uzyskałam pomocy przy problemach z karmieniem, kompletny brak zainteresowania niektórych pielęgniarek...

Odpowiedz
Anika76 2011-04-30 o godz. 20:48
0

- Miesiąc i rok w którym był poród - poród 22 lipca 2006
- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
Wrocław, Klinika na Dyrekcjnej
- Czy poród był rodzinny?
Tak, poród SN, po 12h oksytocyny, mąż był cały czas przy mnie.
- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)- nie posiada

- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)- ok, położne super, ale byłam z jedną umówiona nieoficjalnie, bo oficjalnie nie ma takiej możliwości. Lekarze raczej sceptyczni ale mili... biegali wokół mnie we trójkę, bo było ze mna dramatycznie, jak się potem dowiedziłałam- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa- położne ok, pediatryczki niemiłe i nie udzieljące żadnych informacji jeśli się nie zapytało. Brak jakiejkolwiek edukacji dotyczącej karmienia...

Odpowiedz
Szynia 2011-04-29 o godz. 21:23
0

Miesiąc i rok w którym był poród: październik 2006

Szpital: Międzyleski Szpital Specjalistyczny, ul. Bursztynowa 2, Warszawa

Czy poród był rodzinny? mąż był cały czas obecny - opłata za salę z wanną lol - 100 zł (i to wszytko co zapłaciliśmy).

Opieka medyczna podczas porodu - po przyjeździe do szpitala chcieli mi krocze golić, ale po zerknięciu na moje głęboko wylaserowane bikini nie doszło do zabiegu 8) Położna nie była opłacona, ale bardzo mi pomogła, mimo że rodziłyśmy jednocześnie ja i jeszcze jedna pacjentka (jak kilkakrotnie odwiedzałam tenn szpital, to zawsze pustki były, a w czasie mojego pobytu prawdziwy tłok był :| ). W pierwszym okresie mój M się doskonale spisywał (ja siedziałam/ klęczałam w wannie), a położna w czasie parcia miała dopiero z mną robotę. Lekarz mnie ładnie pozszywał. Dziecka nie przystawiono do piersi, bo było zaśluzowane, dostałam je tylko na chwilkę na brzuch. Nie pamiętam czy mnie informowali na bieżąco - nie byłam wstanie się skupić na czymś innym niż nadchodzących skurczach.

Opieka po porodzie i nad noworodkiem- ze mną nie było żadnych komplikacji a co do opieki nad dzieckiem - zabierają dzieci rano do kąpieli, zamiast pokazywać pielęgniarki wolą same też szybko przewinąć, a mi zależało żeby się nauczyć, nikt nie był mi wstanie pomóc przy przystawianiu do piersi, które strasznie bolało - dopiero po wyjściu ze szpitala pomógł mi konsultant laktacyjny. Czułam się niedoinformowana co do stanu dziecka - pediatra nie bardzo miał czas wyjaśnić jakie są skutki zaśluzowania podczas porodu. Wszyscy byli mili i starali się, ale po najmniejszej linii oporu - nikt nie miał czasu żeby się wgłębiać w problemy. Czułam się zagubiona i bardzo się cieszę, że spędziłam tam tyko 2 doby. Brakowała mi możliwości przenocowania męża - niby są indywidualne sale o podwyższonym standardzie (do których i tak się nie załapałam ze względu na tłok), ale tatuś na noc nie może zostać :(

Następnym razem (o ile taki będzie) wybiorę szpital z poradnią laktacyjną na miejscu i bardziej przyjrzę się oddziałowi noworodkowemu.

Odpowiedz
Gość 2011-04-24 o godz. 05:35
0

Miesiąc i rok w którym był poród lipiec 2006

szpital Szpital Powiatowy w Mikołowie- ul. Waryńskiego.
(Oddział jest po remoncie. Ja rodziłam jeszcze w trakcie trwania remontu i wszędzie było pełno "syfu"a teraz mają bałagan papierkowy)

Czy poród był rodzinny? miał być rodzinny (boks za firanką) za co zapłaciłam 150 zł ale pojawiły sie komplikacje wiec męża wyproszono a ja miałam cesarkę ze znieczuleniem ogólnym

opieka medyczna podczas porodu - słaba, nerwowa atmosfera bo zamiast krzyczec plakałam z bólu i połozna nie umiała sobie poradzic, spadało tętno dziecka a ja mdlałam z bólu.
Do porodu SN robią lewatywę (co mnie tez nie ominęło)

opieka po porodzie - miałam jakies zatrucie (do dziś nie wiem skąd) i wymiotowałam przez tydzień. Ponieważ nie wiedzieli dokładnie co mi dolega faszerowali mnie antybiotykami dożylnie przez półtora tygodnia, w ogóle nie słuchali co mnie boli. Za wyjątkim kilku połoznych (bez których nie przetrwałabym chyba tych ciężkich dni bo byłam bliska załamaniu) opieka medyczna fatalna :(
(jedzenie nie wiem jakie bo nic nie moglam tam jeść)

opieka nad noworodkiem - małą widziałam 2 razy ( godzine po porodzie przez ok.20 min. i następnego dnia rano tez chwilę). Potem sie okazało że moja Kruszynka tez wymiotuje. Oczywiście nie wiedzieli co jej jest, leżała w inkubatorze z innym dzieckiem (brak porządnych inkubatorów) i dawali jej antybiotyki. Ponieważ wyniki były coraz słabsze a waga spadała pani pediatra która zajmowała sie Natalka załatwiła przewiezienie na OIOM w Tychach (do końca zycia będę jej za to wdzieczna bo dzięki temu Kruszynka zyje, gdyz okazało sie że zarazili ją w Mikołowie sepsą :( )

Przez cały czas pobytu w szpitalu na oddziale połozniczym, wykończona psychicznie i fizycznie obserwowałam jak szczęśliwe matki mają przy sobie swoje dzieciątka podczas gdy moje walczyło z tymi groźnymi bakteriami we krwi w innym szpitalu :(

Odpowiedz
Gość 2011-04-15 o godz. 05:23
0

poród 25.08.2006

szpital: Centrum Medyczne Damiana

CC - w obecnosci meza (CC ze wskazań lekarskich)

opieka medyczna podczas porodu - Super! Byłam doinformowana w każdym calu, Rewelacyjen podejscie do pacjęta.

opieka po porodzie - Rewelacja - była na każde moje stękniecie

opieka nad noworodkiem - Pielęgniarki świetne o każdej porze dnia i nocy gotowe do pomocy

Odpowiedz
ixi2 2011-04-14 o godz. 06:45
0

poród 04.02.06

szpital Szpital Bielański w Warszawie - ul. Cegłowska nr nie pamiętam. Oddział jest po remoncie, więc warunki dobre

poród siłami natury, bez komplikacji

opieka medyczna podczas porodu - dobra, miałam wynajętą położną, byłam na bieżąco o wszystkim informowana, nie ma golenia i lewatywy; w tym szpitalu nie ma mozliwości wyboru pozycji w II fazie, ale w moim przypadku to trwało ze 2-3 skurcze może, miałam nacięcie krocza. Natomiast miałam przykry incydent - mimo że chciałam mieć ZZO, to dyżurny anestezjolog nie mógł mi się wkluć, a rodziłam w nocy z piątku na sobotę i dostępny był tylko ten z dyżuru; z tego powodu rodziłam bez znieczulenia:-((

opieka po porodzie - nie miałam większych problemów ( na szczęście), ale opieka średnia, niezbyt się interesują pacjentkami, fatalne jedzenie - z ogólnej kuchni szpitalnej (typu kaszanka na kolacje dla matek karmiących)

opieka nad noworodkiem - mała od początku cały czas była ze mną, kąpana, ważona też przy mnie, zabierana tylko do szczepień i pobrania krwi. Ani połoznej laktacyjnej, ani porad odnośnie karmienia, laktacji i tp nie udzielano mi żadnych, nikt też się zbytnio nie interesował tym jak sobie radzę.

Odpowiedz
Nenyah 2011-03-15 o godz. 20:20
0

- czerwiec 2005
- Szpital Polozniczo-Ginekologiczny 'Ujastek' w Krakowie
- Porod rodzinny
- http://www.ujastek.pl

- opieka medyczna podaczas porodu byla znakomita
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie byla bardzo dobra
- opieka pedaitryczna i noworodkowa byla dobra; bardzo silny nacisk na jak najmniejsza utrate wagi noworodka po porodzie - na co matka czasem nie ma wplywu (np. brak pokarmu)

Odpowiedz
Dar_ma 2011-01-29 o godz. 00:11
0

Misia napisał(a):
- Miesiąc i rok w którym był poród
sierpień 2006 r.
- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
Szpital Specjalistyczny św. Zofii
- Czy poród był rodzinny?
tak
- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)
http://www.szpitalzelazna.pl/
- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)
bardzo dobrze. Mieliśmy umówioną położną, całkowita ochrona krocza, bez nacięcia i szwów, świetnie znajdowała dogodną pozycję. Wspaniała atmosfera.
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
bardzo dobrze

Odpowiedz
! Agulka ! 2011-01-11 o godz. 23:06
0

Witam!

Rodzilam w Szpitalu Kolejowym w Katowicach. Mala urodzila sie w kwietniu tego roku, przez cc.

Polozne swietne ( na poloznictwie bo na ginekologii nie bardzo) a lekarze.... no coz.... mozna by wiele o nich mowic .........

Na oddziale noworodkow opieka wysmienita -polozne i pediatrzy na 6+ !!!

Odpowiedz
sylw 2011-01-06 o godz. 20:50
0

poród: 10.07.2006

Szpital Bródnowski w Warszawie - ul Kondratowicza

drogami naturalnymi, ale z interwencją - oksytocyna, rozcięcie i wypychanie malucha od góry (straciłam bowiem przytomność przy 10cm rozwarcia i nie było sensu cc)

opieka podczas porodu suuuuper - mieliśmy własną położną (p. Mariola), która niesamowicie i prawie bezboleśnie prowadziła cały poród - to dzięki niej nie pękłam w kroczu aż do końca (tyle, ze nacinać musieli z innych powodów)

opieka nad noworodkiem - wspaniała, osoby życzliwe, informujące o dziejących się z dzieckiem rzeczach, mozna było poprosić o zabranie na chwilę dziecka, żeby móc odpocząć (nie korzystałam), kąpiel poza salą
- ale to dało chwilkę oddechu

Odpowiedz
Ewa T 2010-12-27 o godz. 23:49
0

poród 21.06.06

szpital Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie - ul. Woloska 137
http://www.cskmswia.pl

CC - w obecnosci meza

opieka medyczna podczas porodu - znakomita, super anestezjolozki, swietny lekrza, wszystko w milej atmosferze (nie chodzilam tam do szkoly rodzenia, nie mialam lekarza z tego szpitala

opieka po porodzie - nie mialam powodow do narzekan, personel uprzejmy i pomocny

opieka nad noworodkiem - to jest slaba strona tego szpitala, niezbyt zyczliwe pielegniarki, pediatrzy sami z siebie rzadko udzielali informacji, mala dostalam do karmienia dopiero po dobie od operacji, noworodki byly zabierane na kapiel i nie mozna bylo asystowac, poloznej laktacyjnej na oczy nie widzialam dobrze ze Malutka sama zalapala co i jak

Odpowiedz
ewka13 2010-12-21 o godz. 02:34
0

POROD: 4.05.2006
SZPITAL: nr 3 Tarnowskie Gory
OPIEKA PODCZAS PORODU: Rewelacyjna!!!, chociaz nie chodzilam tam do szkoly rodzenia, opieka i poloznej i ginekologa byla swietna, dodam ze nie chodzilam tez do lekarza z tamtego szpitala. Nie umialam przec (mimo moich ogromnych wysilkow) nie uslyszalam zadnego przykrego slowa, NIC NIE PLACILAM!!!.
OPIEKA PO PORODZIE: Tez rewelacyjna i dla matki i dla dziecka. Codziennie na obchodzie bada ordynator.

Zastanawialm sie czy Bytom czy Tarnowskie Gory ale teraz nie zaluje. Bylo ciezko:) ale goraco polecam!!

Odpowiedz
surtsey 2010-12-18 o godz. 06:57
0

Poród 2 kwietnia 2006

Szpital Wielospecjalistyczny W Gliwicach, czyli popularnie zwany ginekologicznym

Opieka podczas porodu Przetestowałam dwie zmiany połoznych i jestem bardzo zadowolona. O wszystkim informowały, podawały przyczynę i czy się zgadzam na to i tamto. Nawet zgodziły sie nie nacinać krocza, gdyby nie było koniecznosci (skończyło się cc), uśmiechniete, zyczliwe i pomocne

Opieka po porodzie również super i dotyczy to obu rodzajów pielęgniarek, zyczliwe, pomocne. Codziennie przychodziła pani ds. laktacji i pomagała

Wiem, ze szpital ma zła opinie, ale posłuchałam przyjaciółki, która tam rodziła wcześniej i nie żałuje!! Widocznie dużo się zmieniło i to na lepsze :
D

http://www.youngnutrition.net

Odpowiedz
Gość 2010-12-06 o godz. 16:47
0

Powtórzę tylko za Kamą24, bo rodziłam tydzień wczesniej w tym samym miejscu.

Opieka podczas porodu: bez zastrzerzeń. Wrócę tam bez zastanwienia przy następnym porodze :D

Opieka po porodzie: Lekarze ok, ale pielęgniarki... grr... Właściwie to czułam się zostawiona sama sobie, zwłaszcza jeśli chodzi o problemy z karmieniem

Odpowiedz
Gość 2010-12-03 o godz. 01:06
0

Misia napisał(a):
- Miesiąc i rok w którym był poród
lipiec 2005r.
- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
Szpital Specjalistyczny św. Zofii
- Czy poród był rodzinny?
tak
- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)
http://www.szpitalzelazna.pl/
- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)
bardzo dobrze
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
bardzo dobrze

Odpowiedz
Gość 2010-12-03 o godz. 00:54
0

Misia napisał(a):Podajcie:

- Miesiąc i rok w którym był poród
- Pełną nazwę szpitala i miejscowości w której odbywał się poród
- Czy poród był rodzinny?
- Adres internetowy szpitala (jeśli znacie)

- opieka medyczna podaczas porodu (jak oceniacie)
- opieka nad matka i dzieckiem po porodzie (jak oceniacie) - opieka pedaitryczna i noworodkowa
Rodziłam w czerwcu 2006.
Szpital przy ul. Inflanckiej w Warszawie
poród rodzinny

opieka podczas porodu

(muszę skopiować z innego swojego wątku ;)) Jeśli chodzi o poród na bloku rodzinnym ogromnie polecam Ekipę przy porodzie miałam po prostu rewelacyjną. Trafiłam na bardzo ciepłą i sympatyczną lekarkę. Nie wspomnę już o cudowanej położnej, dzieki której udało mi się urodzić bez nacinania Mówiła mi w jaki sposób mam oddychać, kiedy przeć, a kiedy się wstrzymywać. Przy parciu wszyscy krzyczeli razem ze mną ja, że nie dam rady, reszta, że super mi idzie i że jestem bardzo dzielna
Jeśli będę miała drugie dziecko, to nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej :D

opieka po porodzie
Tu już trochę gorzej. Opieka pielęgniarek średnia. Niektóre bardzo miłe i pomocne, inne wręcz przeciwnie
Opieka pediatryczna bardzo dobra :)

Odpowiedz
małgosia 2010-11-28 o godz. 17:54
0

Styczen 2006
Szpital Bielański
poród rodzinny, naturalny
opieka bardzo miła
Pani pediatra okropna, widocznie na taką trafiłam
reszta lekarzy w porządku

Odpowiedz
Gość 2010-11-28 o godz. 01:29
0

Poród: Kwiecień 2006
Szpital Kliniczny im. ks. Anny Mazowieckiej, ul. Karowa 2, 00-315 Warszawa
Poród przez cc
WWW: http://www.szpitalkarowa.pl/

opieka medyczna podaczas porodu - operacja "na wesolo" choc lekarze wcale zachwyceni nie byli godzina (22:19). Anastazjolog byl moja ostoja i dokladnie tlumaczyl mi caly przebieg operacji.

opieka pediatryczna - lekarze na wysokim poziomie i gdyby jeszcze z wiekszym zapalem, to bylo by super, ale przebadali dziecko dokladnie.

opieka noworodkowa - poza tym, ze pielegniarce na pop'ie nie chcialo sie przystawic mojej cory do piersi przez cala noc i dostala jesc dopiero 12h pozniej jak pediatra zrobila afere, ze musi byc karmiona co 3h oraz poza kapielami trwajacymi 3 sekundy, to calkiem milo. Ale ogolnie matka na poloznictwie jest zostawiona sama sobie i musi sie ostro natrudzic aby ktos jej w czyms pomogl.

Odpowiedz
Gość 2010-11-24 o godz. 19:36
0

Poród:maj 2006
Szpital: Polna Poznań
poród: cc ( tatuś mógł wejść na salę po urodzeniu maluszka)
adres: http://www.gpsk.am.poznan.pl.
Opieka przed i w czasie porodu była super
Opieka po porodzie: no cóż, pielęgniarki zajęte wyłącznie sobą i aż strach o coś prosić, na kilkanaście zmian 2 sensowne osoby
Opieka nad dzieckiem - pediatryczna - ok
Opieka na matką pod tytułem jak się Pani czuje + pomiar temperatury i ciśnienia + przychodzenie i spryskiwanie rany po cięciu jak się komuś przypomniało; po 3 dniach od wyjścia wdało się zakażenie, częściowo już wyleczone, ale jeszcze się sączy;

Odpowiedz
okruszek 2010-11-21 o godz. 04:11
0

poród: maj 2006
Szpital na Solcu w Wa-wie
Poród rodzinny na sali ogólnej
http://www.cmsolec.pl

opieka medyczna podczas porodu: jestem bardzo zadowolona zarówno z położnej (pani Bogusia Stasiewicz - gorąco polecam) jak i z lekarza (nie znam nazwiska ale to chyba Turek); niestety z powodu skoków tętna maluszka (synek był owinięty pępowiną 2 razy) nie mogłam korzystac ani z prysznica ani z piłki czy worka ale moj poród był expresowy więc nie narzekam :)

opieka pediatryczna: codziennie ranne zmiany miała bardzo sympatyczna i rzeczowa pani doktor Decyk (5 dla pani doktor), pielęgniarki bardzo pomocne i sympatyczne; minusem były wieczorne obchody i to, że do zabiegowego nie mogłam wejść razem z maluszkiem (np przy pobieraniu krwi, badaniu słuchu itd)

opieka położnicza po porodzie najgorsza bo obchody to wygladały następująco: zobaczyli na karcie temp, ewentualnie wyniki badań krwi i zapytali sie czy wszytsko ok; ale kiedy powiedziałam lekarzowi ze mnie boli po szyciu to wezwał do gab zabiegowego i zobaczył co i jak

Podsumowując: miałam rodzić na Madalińskiego ale z braku miejsc przewieziono mnie karetką na Solec i nie żałuje, drugie dziecko też będę chciała tam rodzić

Odpowiedz
Gość 2010-11-20 o godz. 20:10
0

`poród:2002
`Wojewódzki Szpital Zespolony ul.Sobieskiego
w Skierniewicach(teraz juz powiatowy)
`poród rodzinny do chwili porodu naturalnego(zakończony c.c.)
`położne miłe ale informacje zdawkowe
`obecna moja lekarka prowadząca-bardzo pomocna
`opieka prenatalna przed porodem na oddziale-tragiczna(pielęgniarki nie miłe,gburowate,wyniosłe)
`opieka neonatologiczna-lekarka bardzo miła i rzeczowa,położne od czasu do czasu sztucznie miłe

Odpowiedz
Gość 2010-11-18 o godz. 19:20
0

maj 2006
Wojewodzki Szpital w Poznaniu ul.Lutycka
Ciecie cesarskie
Opłacony lekarz
Opieka medyczna - rewelacyjna
Położne na bloku porodowym bardzo uczynne i sympatyczne

Odpowiedz
lenna26 2010-11-17 o godz. 23:32
0

marzec 2006
szpital wojewódzki w gdańsku
poród naturalny z mężem
na patologi super na położnictwie tak sobie ale to jak wszędzie zależy od zmiany ;) radzę unikać pani pediatry z wąsami dziwna jakaś kobita

Odpowiedz
Zola 2010-10-28 o godz. 19:04
0

my również poród marzec 2006
-Szpital im. Św. Rodziny na ul. Madalińskiego w Warszawie
-poród siłami natury z podaniem oksytocyny,
-krocze nacięte, gdyż córcia urodziła się duża
-poród rodzinny- mąż baaardzo mi pomógł podczas całego porodu
zapłaciliśmy 300zł za pokój oddzielny
-położna z dyżuru super kobieta- świetnie poprowadziła akcję porodową (P.Anna Kapitan)
-oddział porodowy był bardzo nowoczesny i aż miło było rodzić
-oddział poporodowy mniej komfortowy, ale czysto i wszystko co potrzebne było, większość personelu miła i bardzo pomocna,
jedzenie fatalne i niekoniecznie stosowne dla matek rozpoczynających karmienie

ja raczej dobrze się tam nie czułam, nie mogłam się doczekać wyjścia do domku, na szczęście to tylko 3 doby

Odpowiedz
pasztador 2010-10-07 o godz. 22:41
0

- marzec 2006

- Szpital Ginekologiczno Położniczy im Świętej Rodziny na Madalińskiego w Warszawie

- poród był rodzinny, ale na moja prośbę w trakcie drugiej fazie porodu mąż wyszedł.

- http://www.szpitalmadalinskiego.pl

- opieka w trakcie porodu była świetna.

- po porodzie również : życzliwy personel (jedna zmiana tylko mniej sie nami interesowała), cudowne podejśćie do dzieci.
Naprawdę pierwszy raz w życiu dobrze czułam się w szpitalu.

Odpowiedz
Gość 2010-10-03 o godz. 21:32
0

Poród - kwiecień 2006
Szpital - w Gdańsku na Zaspie

Poród naturalny wywoływany oksytocyną (rozwarcie było, skurczy 0). Opieka podczas porodu super, wielkie dzięki dla położnej P. Beaty.

Opieka poźniej na oddziale to już gorzej. Jedna zmiana położnych tylko fajne. Nie mogłam się doczekać kiedy wyjdziemy do domku.

Odpowiedz
Agnieszka Kruk 2010-09-30 o godz. 05:39
0

e-milka napisał(a):Czytajac wypowiedz Buniuty dochodze do smutnych wnioskow, ze jak nie zaplacisz, to nie masz co liczyc na mila i fachowa opieke szpitalna...:(((
E-milko, nie prawda :)

Ja urodziłam (siłami natury) w sierpniu 2004 r.
Był to poród rodzinny w sali jednoosobowej.
w Szpitalu im. Żeromskiego w Krakowie
nie opłaciłam położnej, która była osobą miłą, ciepłą, radosną, rewelacja!

Opieka nad dzieckiem - fantastyczna, profesjonalna. Przemiłe pielęgniarki, uczące karmienia i pielęgnacji, zawsze uśmiechnięte.

Opieka po porodzie - fachowa, miła, bardzo dobra!
Sale 3-osobowe.
Polecam :)

Odpowiedz
anemonka 2010-09-22 o godz. 21:47
0

CZęstochowa - Parkitka, poród przez cc. opieka dobra. czesc poloznych rewelacyjna z reszta roznie bywalo. ogolnie zadowolona jestem. no i brawa dla mojego lekarza :)

Odpowiedz
edzianej 2010-09-17 o godz. 05:53
0

Poród - 15 marzec 2004
Szpital powiatowy w Wołominie
Poród rodzinny z opłaconą własną położną - cudowną i wspaniałą Małgosią
:) :) :) :) :) :) :)
opieka po porodzie - personel bardzo chętny do pomocy , miły i naprawdę przyjazny matce i dziecku. Mam nadzieje że przez te 2 lata nic się nie zniemniło.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie