Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-04-30 o godz. 13:50
0

Juz.
M jak mama, numer 2 kwiecień 2007.
strona 9.
Autora brak. Ale jest naczelna....

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 13:44
0

awangarda w stylu retro napisał(a):Maura napisał(a):te ciąże rozpoczete latem miały najnizsze ryzyko przedwczesnego poronienia.
pozwolisz, ze wysmieje te teorie.
Alez prosze cie bardzo. Moge ci jeszcze podac zrodło, zebys mogla wysmiac bardziej personalnie.

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-04-30 o godz. 13:42
0

Maura napisał(a):te ciąże rozpoczete latem miały najnizsze ryzyko przedwczesnego poronienia.
pozwolisz, ze wysmieje te teorie.

Odpowiedz
Inga Bera 2013-04-30 o godz. 13:39
0

krecik napisał(a):nie chciałabym urodzić dziecka w w miesiącach zimowych bo ta przygnębiająca pogoda i krótki dzień bardzo źle na mnie wpływają. co jesień mam podły nastrój do tego stopnia że kończy się to depresją i tabletkami (niestety). gdyby do tego doszło jeszcze niewyspanie i zmęczenie spowodowane nowymi obowiązkami boję sie ze mogłabym sobie nie poradzic a karmiąc nie mogłabym zazywac leków.
dlatego ja starania o potomka rozpocznę w czerwcu. jesli uda sie za pierwszym razem dziecko urodzi sie na przelomie marca i kwietnia i to byłby wariant optymalny. cała wiosna i lato przed młoda mamą. lol
Mam dokładnie ten sam problem. Typ depresyjny, odpowiednie tablety zawsze w szafce "jakby-co".
Dlatego chcemy zacząć starania maj - czerwiec 08, choć to nie jest nijak miarodajne, bo nie jest powiedziane że będziemy tymi szczęśliwcami, którymi od razu się uda.

(Oby, oby... :D )

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 13:35
0

Racja.
Mnie utkneło w pamieci tylko tyle, ze te ciąże rozpoczete latem miały najnizsze ryzyko przedwczesnego poronienia.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-04-30 o godz. 13:34
0

Maura napisał(a):A ja czytałam, ze najlepsze miesiace na zajscie w ciąze to te letnie. Wakacyjne, czesto organizm wypoczety po urlopie, duzo słonca, witaminy...
Najłatwiej wtedy zajść w ciaze - to fakt, tez o tym czytałam. Ale to nie musi się pokrywac z miesiącami najbardziej korzystnymi dla urodzenia dziecka ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 13:31
0

A ja czytałam, ze najlepsze miesiace na zajscie w ciąze to te letnie. Wakacyjne, czesto organizm wypoczety po urlopie, duzo słonca, witaminy...

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 13:29
0

Czytałam gdzies wyniki badań, że najzdrowsze dzieci rodza sie późna jesienią, wczeną zimą, bo ich mamy najzdrowiej się żywiły latem- jesienią (dużo świezych warzyw, owoców itp).

Ja rodziłam w marcu i tez polecam. W zimę chyba łatwiej ostatnie miesiące ciazy przechodzić ( nie ma upałów) A potem szybko robi się ciepło i mozna z dzieckiem na dworzu cały czas siedzieć, gdzie z punktu widzenia niemowlaka jest o wieeele ciekawiej niz w domu. Starsze dziecko chyba łatwiej czyms zając w długie zimowe wieczory... ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-30 o godz. 13:26
0

chciałam zajśc w ciążę we wrześniu lub październiku bo marzyło mi się majowo/czerwcowe maleństwo

udało się w kwietniu więc urodzę w grudniu i też jestem mega szczęśliwa bo już za chwilkę maleństwo be dzie z nami

Odpowiedz
dziubutek 2013-04-30 o godz. 13:23
0

Ja zawsze chciałam mieć wiosennego bajtla (sama jestem wiosenna :D ), ale życie nie uwzględniło moich planów Teraz jestem na etapie, że wszytsko jedno aby sie tylko udało (dzieci rodzą sie cały rok i jakoś żyją :) ) i było zdrowe :prayer: Kiedyś myślałam, ze bliźniaki to koszmar, a teraz bliźniaki są jak najbardziej mile widziane. Ja tak bardzo chce byc mamą, że jeżeli kiedyś się uda bede najszczęsliwsza pod słońcem bez względu na porę roku :D

Odpowiedz
Reklama
ZalEwka 2013-04-30 o godz. 13:19
0

Mi wszystko jedno byle się udało i dzidzia była zdrowa :)

Odpowiedz
Danetka 2013-04-30 o godz. 13:18
0

ja specjalnie nie wybierałam, ale polecam zaciązyć w okolicach lipca, sierpnia, dzidzia jest wiosenna, mozna chodzic na długie spacery ,a zaawansowana ciąża jest na przełomie zimy i wiosny więc nie za bardzo dokuczliwa.

Odpowiedz
olga.m 2013-04-29 o godz. 13:15
0

Pozwolicie ze przylacze sie do dyskusji :)
Niezaleznie od tego czy to bedzie zima (grube ubrania, choroby itp) czy lato (upaly itp), to ja slyszalam ze dla osob majacych alergie (a takich jest coraz wiecej) najlepiej jest poczac dziecko na poczatku jesieni... Nie mozna brac zadnych lekarstw przeciez (oprocz homeopatycznych, ale na przyklad na alergie skorna nie ma chyba nic:( ). Zima nic nie kwitnie, a potem znow jest wprawdzie wiosna, ale jakos chyba moznaby ta koncowke ciazy zniesc. Zakladajac ze w ciaze sie zajdzie na poczatku wrzesnia, to dziecko urodzi sie w maju :).
Czyli wychodzi na to ze jednak ciaza zimą...

Moze wlasnie sprobujemy jesienia tego roku

Odpowiedz
ULA M 2013-04-25 o godz. 10:53
0

Według mojego męża najlepszym miesiącem na zajście jest marzec (wziął sobie do serca poradę profesor Kieszkiewicz, która występowała w "Kawa czy herbata"), ja niestety w marcu nie byłam gotowa (nie miałam ostatniego szczepienia i wszystkich badań), więć uznał, że powinniśmy starania przełożyć na przyszły rok. Przekonałam go jednak, że dzieci rodzą się cały rok.
Moja ginka też jest za wiosennym poczęciem, ze względu na owoce, warzywa, które wiosną i latem mają najwięcej wartości odżywczych.
Już koniec maja , my jeszcze nie zaczęliśmy - może w czerwcu, jeśli nie to na pewno w lipcu.

Odpowiedz
Och 2013-04-21 o godz. 12:36
0

JA urodziłam pod koniec listopada, czyli zaszłam pod koniec lutego. Ja byłam zadowolona z tego terminu. Po pierwsze gdy były upały nie miałam jeszcze wielkiego brzucha i nie było mi ciężko. Po drugie najgorszy dla mnie pod względem wstawania rannego okres w roku przesiedziałam w domku z małą, a po trzecie wróciłam do pracy w okresie, gdy dzień jest długi i rano jak się budzę nie ma egipskich ciemności, a dla mnie to bardzo ważne. No i po czwarte na wakacje mała już nie będzie taka mała ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-21 o godz. 00:09
0

Joaśka napisał(a):A mój kolega twierdzi (...) że najzdrowsze dzieci rodzą się zimą, bo są odchodowane na zdrowej i różnorodnej zywności, którą mamusia pochłaniała przez lato i jesień.

To samo mówi mój ginekolog, no może poza tym, że dzieci się nie hoduje a chowa ewentualnie ;) Moje sobiste zdanie jest takie, że powyższa teoria dotyczy raczej dzieci z ciąż nieplanowanych. W każdym innym przypadku mamy stają na głowie, żeby zapewnić rosnącemu maleństwu wszystko co najlepsze.

Odpowiedz
Gość 2013-04-20 o godz. 21:59
0

ja zastanawiałam się powazne nad tym pytaniem i największy problem widze w ....długości dnia. nie chciałabym urodzić dziecka w w miesiącach zimowych bo ta przygnębiająca pogoda i krótki dzień bardzo źle na mnie wpływają. co jesień mam podły nastrój do tego stopnia że kończy się to depresją i tabletkami (niestety). gdyby do tego doszło jeszcze niewyspanie i zmęczenie spowodowane nowymi obowiązkami boję sie ze mogłabym sobie nie poradzic a karmiąc nie mogłabym zazywac leków.
dlatego ja starania o potomka rozpocznę w czerwcu. jesli uda sie za pierwszym razem dziecko urodzi sie na przelomie marca i kwietnia i to byłby wariant optymalny. cała wiosna i lato przed młoda mamą. lol

Odpowiedz
Gość 2013-04-19 o godz. 08:03
0

A mój kolega twierdzi (nawet nie ojcie i nic wspólnego z żywieniem nie ma, ale być może coś w tym jest), że najzdrowsze dzieci rodzą się zimą, bo są odchodowane na zdrowej i różnorodnej zywności, którą mamusia pochłaniała przez lato i jesień.

Joaśka

Odpowiedz
Liberales 2013-04-17 o godz. 20:29
0

Keito napisał(a):Liberales napisał(a):W obliczu problemów z zajściem w ciążę jest mi wszystko jedno w jakim miesiącu to nastąpi, najważniejsze żeby się to w końcu spełniło i żeby dzidzia urodziła się zdrowa
To prawda Liberales :D :D Rzeczywiście jest to chyba najważniejsze, aby nie mieć problemów z zajściem, i żeby potem ciąża przebiegała OK i dziecko było zdrowe. Ale gdybyś miała wybierać.... ;)
Keito gdybym mogła wybierać to chciałabym żeby to był najbliższy miesiąc....nie ma preferencji pogodowo-temperaturowych ;)

Odpowiedz
Keito 2013-04-17 o godz. 19:51
0

Liberales napisał(a):W obliczu problemów z zajściem w ciążę jest mi wszystko jedno w jakim miesiącu to nastąpi, najważniejsze żeby się to w końcu spełniło i żeby dzidzia urodziła się zdrowa
To prawda Liberales :D :D Rzeczywiście jest to chyba najważniejsze, aby nie mieć problemów z zajściem, i żeby potem ciąża przebiegała OK i dziecko było zdrowe. Ale gdybyś miała wybierać.... ;)

Odpowiedz
Liberales 2013-04-17 o godz. 19:37
0

W obliczu problemów z zajściem w ciążę jest mi wszystko jedno w jakim miesiącu to nastąpi, najważniejsze żeby się to w końcu spełniło i żeby dzidzia urodziła się zdrowa

Odpowiedz
Keito 2013-04-17 o godz. 19:10
0

Carrie napisał(a):Ja wprawdzie jeszcze nie ciężarówka (i chyba jeszcze długo, długo nie), ale powiem, jak sama bym chciała.. :)

Najlepiej chciałabym zaciążyć na przełomie sierpnia/września.. Zima w miarę spokojna.. bez namiotów, jak wspominała Evek.. Wiosną duuuuży brzuchol można już wystawiać (pod warunkiem, że pogoda nie będzie przypominać tegorocznej ).

Dzidzia rodzi się na przełomie maja/czerwca - idealny czas na spacery, no i perspektywa lata przed sobą. Nie trzeba zawijać malucha jak w zimie w tony ubrań i marznąć na spacerach. Zwłaszcza, że dla mniejszych dzieci, to chyba niewskazane?
Ja też nie zaciążona, ale zgadzam się z Carrie - wolałabym ominąć zimę z dużym brzuchem, a móc wystawić go w cieplejsze dni :D

Odpowiedz
m. 2013-04-17 o godz. 16:09
0

A ja rodzę w grudniu i muszę przyznać, że bardzo mi to odpowiada:
1. Nie ominie mnie sezon owocowy (np. truskawki) i warzywny, oprócz przyjemności własnej, dzidzia dostanie dużo świeżych witamin
2. Lato upłynie w 'umiarkowanej' ciąży, bez upałowych męczarni
3. Dzidzia urodzi się w zimie, więc na lato będzie na tyle odchowane, że może gdzieś uda się wyjechać

Jak widzisz nie ma doskonałego miesiąca - ile ciężarówek tyle opinii ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-17 o godz. 14:28
0

Ja wprawdzie jeszcze nie ciężarówka (i chyba jeszcze długo, długo nie), ale powiem, jak sama bym chciała.. :)

Najlepiej chciałabym zaciążyć na przełomie sierpnia/września.. Zima w miarę spokojna.. bez namiotów, jak wspominała Evek.. Wiosną duuuuży brzuchol można już wystawiać (pod warunkiem, że pogoda nie będzie przypominać tegorocznej ).

Dzidzia rodzi się na przełomie maja/czerwca - idealny czas na spacery, no i perspektywa lata przed sobą. Nie trzeba zawijać malucha jak w zimie w tony ubrań i marznąć na spacerach. Zwłaszcza, że dla mniejszych dzieci, to chyba niewskazane?

Odpowiedz
wjola 2013-04-17 o godz. 14:07
0

Biorąc pod uwage moją ciążę strasznie cieszę się ze zaszłam na przełomie września/października. Bo w ten największe mrozy, w ciepłych i grubych kurtkach nie "przeszkadzał" mi jeszcze brzuszek (bo był wtedy mały). Teraz jest ciepło więc mogę chodzić w różnych luźnych koszulkach, a rodzę za 5 tygodni więc będę mogła szybko wychodzić z maleństwem na spacery :D

Gdyby to całkowicie ode mnie zależało i mogłabym zajść w ciążę jeszcze raz to chciałabym zajść może miesiąc wcześniej, tak żeby rodzić w maju (żeby ten ostatni, 9 miesiąc nie przypadał na tropikalne lato). Wg mnie to jest najlepsza pora :D

Odpowiedz
Evek 2013-04-17 o godz. 13:24
0

Mogę się wypowiedzieć na temat mojej, konkretnej sytuacji. Zaszłam w ciąże pod koniec września.
GARDEROBA- Teraz, kiedy mamy wiosnę a ja mam już spory brzucholek mogę sobie pozwolić na bieganie ( ;) akurat !"bieganie"- dumnie brzmi) czyt. turlanie się (od razu lepiej) w polarku, który jako jedyny mogę dopiąć. Żadna cieplejsza kurteczka już nie wchodzi w grę. Nie musiałam więc wydawac kaski na gigantycznych rozmiarów płaszcz.
POGODA- Ponadto jak sie dzidzia urodzi,praktycznie będę mogła od razu z nią spacerować, raczej nie grożą nam wichury i mrozy lipcu :)

Odpowiedz
buniuta 2013-04-17 o godz. 12:59
0

A mi sie zdaje, ze to nie ma żadnego znaczenia kiedy sie zaciązy...
Jak ktoś chce znalezc minusy to znajdzie je w kazdej porze roku ;)
A jak juz dzidziok siedzi w brzuszku to wszystko jest do wytrzymania i siła jest wieguśna i nic, ze puchnie i sie nie mieści, i inne takie.....

Ja zaciążyłam w wigilię i bardzo sie cieszę, ze całe lato ze swoimi smakołykami, truskawami, i innymi pysznościami będę mogła sie nimi cieszyć... A od połowy września do końca karmienia łatwiej będzie mi wytrzymać na diecie karmienowej....

Odpowiedz
Gość 2013-04-17 o godz. 10:48
0

Powszechne jest przekonanie, ze ciężko jest chodzić w ciąży latem. A ja zawsze chciałam mieć duzy brzuch własnie latem. Głównie ze względów ubraniowych, o których pisała Pucia. Fajnie jest eksponować brzuchol, a nie chodzic zakutanym w płaszcze i swetry. Poza tym ja nie lubie zimy i czuje sie uwięziona w tych wszystkich ciuchach

Po przemysleniu stwierdzam, ze kazda pora jest dobra i kazda ma swoje muinusy.
ciąża w zimie - ciuchy jw, choróbska, rodzisz gdy jest zimno i bardziej trzeba uwazac ze spacerami, ale na wiosnę/lato masz już większe dziecko , ktore mozesz karmić swiezymi jabłuszkami ;)
ciąża latem - gorąco, puchniesz itp, ale mozesz sie lekko ubierac, eksponowac brzuszek, gdy dziecko urodzi sie na jesieni, ktora bedzie zimna to znow problem ze spacerami

Ale to takie problemy ze Ja urodziłam sie w zimnym pażdzierniku, był wygwizdów a mam chodziła za mną na spacery, ja też urodzę w pażdzierniku i po wszystkim wypowiem sie jak to bylo chodzic w duzej ciazy latem i urodzic na jesieni :)

Odpowiedz
Pucia 2013-04-17 o godz. 10:38
0

To chyba nie ma większego znaczenia kiedy - zimą jest łatwiej, jak Justa mówiła, bo nogi nie puchną, ale z kolei musisz się wykosztować na większy płaszcz albo kurtkę giganta i więcej ubrań niż na lato, bo latem to 3 sukienki z India-szopu i masz z głowy. Szybko wyschną, koszt mniejszy, butów nie trzeba wiązać, bo kozaki-klapki zimą nie wchodzą w grę. Tyle, że zawsze znajdą się minusy ;)

Osobiście, ja bym chciała już...

Odpowiedz
Gość 2013-04-17 o godz. 09:45
0

Ja bardzo bym chciała zajść w ciążę tak aby urodzić przed ciepłymi miesiącami, bo nie wyobrażam sobie chodzić w zaawansowanej ciąży w lecie przy upale 30 stopni. Ja mam jakoś tak ze przy upałach zawsze puchną mi palce u rąk a bedąc w ciąży puchłyby mi jeszcze bardziej pewnie.
Dlatego planuję zaciążyć się poczatkiem jesieni wtedy urodziłabym w czerwcu, ale nie obrażę się jak zaciąże się teraz czyli jeszcze przed wrzesniem bo przeciez maj jak i czerwiec tez mogą być upalne.
Reasumując wolałabym chodzić w zaawansowanej ciąży zimą niż latenm przy upale 30 stopni

Ale mam wymagania ;) Tak naparwdę to będę się cieszyć nawet jak bym miała rodzic w środku lata, dla dzidzi nawet upały wytrzymam.

Odpowiedz
Gość 2013-04-17 o godz. 07:27
0

Ja zaszłam w lutym, czego nie polecam, bo była wtedy jakaś epidemia grypy i ja też zachorowałam. Ale tak naprawdę to chyba każdy jest dobry, żeby zostac mamusią :D

Odpowiedz
awangarda w stylu retro 2013-04-30 o godz. 13:48
-1

Maura napisał(a):awangarda w stylu retro napisał(a):Maura napisał(a):te ciąże rozpoczete latem miały najnizsze ryzyko przedwczesnego poronienia.
pozwolisz, ze wysmieje te teorie.
Alez prosze cie bardzo. Moge ci jeszcze podac zrodło, zebys mogla wysmiac bardziej personalnie.
dawaj. dzis mam zly dzien to chetnie im wygrane co mysle na ten temat 8)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie