Quantcast
  • Justa_lublin odsłony: 25916

    Czy na wesele kupić buty na zmianę?

    Chciałam się Was zapytać czy planujecie zakup butów na zmianę podczas wesela...Moze mężatki wypowiedzą się czy taka "awaryjna" para butów przydaje się...Ja szczerze mówiąc zastanawiam się nad zakupem czegoś na zmianę, ale takich butów, w których będę później mogła biegać po mieście (płaskie a'la balerinki ;) ).Nie jestem przyzwyczajona do chodzenia w butach na obcasie, poza tym miałam skręconą kilkukrotnie nogę. Chyba w takim wypadku zakup wygodnego obuwia będzie konieczny....

    Odpowiedzi (18)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-06-30, 01:28:34
    Kategoria: Ślub
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Pucia 2009-06-30 o godz. 01:28
0

Ja też planowałam buty na zmianę, ale zdecydowałam się na takie, które naprawdę nie uwierały. Były super wyprofilowane ... a zgubiło mnie trochę chodzienie w nich od 9 rano do późnej nocy. Wcześniej pojechaliśmy na zdjęcia a ponieważ miejscem były ruiny to każde buty zaczęłyby uwierać po takich wygibasach... Około drugiej nie mogłam już zrobić kroku, nogi mi spuchły i .............. zdjęłam buty i tańczyłam boso! Było fantastycznie!!! Różnicę w wysokości, bardzo niewielką z resztą, zamaskowałam podciągając spódnicę wyżej pod gorset. Najgroszy był powrót, bo wtedy remonotwali elewację u nas w domu i bałam się, że bosą nogą w coś wdepnę - typ: wkrętak, gwóźdź, szkło itp.
A jak już doszłam do łóżka to nogi do góry i chłodny okład. I tak usnęłam i to pomogło,bo nazajutrz mogłam znowu je założyć i biegać!

Odpowiedz
focia 2009-06-29 o godz. 14:16
0

Miałam swoje stare białe sandałki :) Spódnicę podwinęłam na pasku i było ok :)

Odpowiedz
Joasia_D 2009-06-20 o godz. 03:00
0

Ja tez bedę miała butki na zamianę.
Będą na takim samym obcasie co "te właściwe", ale z odkrytymi palcami, miękkie i idealnie dopasowane, bo szyte na miarę do tańca towarzyskiego.
Nie będą się co prawda nadawały jak to napisałaś do "biegania po mieście", ale może wykorzystam jeszcze na jakis potańcówach...

Tylko moje będą ze skórki w kolorze ecri.

Odpowiedz
Dar_ma 2009-06-20 o godz. 02:48
0

W ostatniej chwili sie rozmyslilam i nie kupilam zapasowych. I jak sie okazalo bardzo dobrze. Mialam niewysokie i niezbyt szpiczaste, wiec w sam raz na harce do rana lol

Odpowiedz
Gość 2009-06-20 o godz. 01:11
0

Ja mam zamiar kupić buciki na zmianę.
Mimo iż moje slubne butki są bardzo wygodne to maja wysoki obcas na szpilce 0k.8 cm i wąski czubek , dlatego na wszelki wypadek wezme butki na zmianę.
Upatrzyłam juz sobie sliczne pantofelki z okrągłym noskiem na niewielkim obcasie.
Mam nadzieję,że nie bedę musiał zmieniać butów na weselu ale wole dmuchac na zimne ;)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-06-20 o godz. 01:02
0

Ja nie mialam zadnych butow na zmiane ale miala wg. mnie rewelacyjny wynalazek czyli wkladki zelowe Schola (nie wiem jak to sie pisze) te z nazwa party i powiem rewelacyje. W butach na obasie od godziny 12.00 poprzez szalone tance do momentu jak je zdjelam o 5.00 nie mialam zadnych problemow z nogami.

Odpowiedz
pinkivi 2009-06-18 o godz. 01:54
0

ja narazie kupiłam jedną parę:)) z obcasem 6cm., na którym długo wytrzymam, nie będę brałą jakichś płaskich na zmianę, bo ich chyba nie ubiorę(aż tak chyba się nie zmęczę do diabła!), ale biorę pod uwagę kupno drugich na takim samym obcasiku, na wypadek złamania lub odpadniecia obcasa lub urwania paska na kostce itp.

Odpowiedz
Gość 2009-06-17 o godz. 00:46
0

brak butów na zmianę to jedyna rzecz z mojego wesela której żałuję.
przyjęcie skończyło sie dla mnie o 3 nad ranm bo wąski czubek butów tak mi sie dał we znaki że prawie z płaczem szłam do pokoju sie położyć.

teraz gdybym mogła cofnąć czas wzięłabym stare sprawdzone wygodne buty na zmianę, choćby nawet miały to być czerwone klapki... bo potem i tak nikt na to nie zwraca uwagi a nogi uchroniłabym przed zmasakrowaniem

Odpowiedz
karola78 2009-06-17 o godz. 00:30
0

Ja miałam bardzo wygodne buty, na niewielkim obcasie. Nie było potrzeby zmiany, nawet nie brałam tego pod uwagę. Wcześniej trochę chodizłąm w nich po domu żeby je "rozchodzić".

Odpowiedz
lucienka 2009-06-16 o godz. 23:29
0

Tez sie zastanawiam nad butkami na zmianę to czy się zdecyduję zalezy od tego jaki będę miała obcas butów wyjściowych no i lato więc nózki mogą puchnąć

Odpowiedz
Reklama
Pucka 2009-06-16 o godz. 12:47
0

A ja byłam farciarą nie z tej ziemi!
Zapomniałam wziąć buty na zmianę, ale za to wzięłam komplet plastrów. I wiecie co? Ani plastry, ani zmienne buty nie były potrzebne!!! Nie wiem, jak to się stało, bo przez całe życie każdą nową parę butów, choćby nawet sportowych, muszę odchorować, tzn. mam poobcierane wszystko co się tylko da, a tu taka niespodzianka. :D :D :D

Odpowiedz
szpilunia 2009-06-16 o godz. 11:48
0

Ja tez mysle o butach na zmiane ale wlasnie obawiam sie tego ze jak kupie buty na niskim obcasie to bede zamiatac podloge suknia....

Odpowiedz
Beniamina 2009-06-16 o godz. 10:58
0

ja miałam buty na zmianę i bardzo się z tego cieszyłam. w pantoflach wytrzymałam do 24 a po oczepinach założyłam japonki. miałam tak stopy spuchnięte, ze japonki były wsam raz (a i tak spod sukni ich nie było widać 8) )

Odpowiedz
Gość 2009-06-16 o godz. 10:08
0

Ja kupiłam sobie buty na zmiane. Zamierzam w nich przed ślubem i weselem normalnie chodzić bo raczej nie ma możliwości, żeby uległy jakiemukolwiek zniszczeniu, a poza tym może się nie przydadzą. Są to typowo letnie sandałki bez pięt i palców - bardzo wygodne, kolor identyczny jak butów ślubnych, obcas też prawie identyczny, czyli taki jak lubię. Ja wychodzę z założenia, że ' lepiej nosić jak się prosić' ;) Poza tym i tak miałam sobie kupić tego typu sandałki do biegania.

Odpowiedz
kasik_cz 2009-06-16 o godz. 10:01
0

ja miałam buty na zmianę (na koturnie ;) ) Były trochę niższe od tych "właściwych" więc podwinęłam spódnicę na pasku i wszystko grało :D

Odpowiedz
Justa_lublin 2009-06-16 o godz. 09:32
0

kasia_kl napisał(a):Justynko głowna przeszkoda w zmienieniu butów na obcasie na zupełnie płaskie jest długość sukni ślubnej która bedzie dopasowana do butów ślubnych i jeżeli suknia bedzie sie ciagnela po ziemi to nie bedzie Ci wygodnie się w niej poruszac!

Już o tym pomyślałam... Mam suknię z gorsetem i przy przymiarce zobaczę czy dam radę podciągnąć sukienkę wyżej. Poza tym myślę że buty zmienię po północy więc już niewiele czasu mi zostanie na zabawę i będzie mi wszystko jedno, a moje stopy na pewno odczują ulgę
Poza tym kupuję do butów specjalną wkładkę która jest mieciutka i w razie czego na pierwszy tratunek pozbędę się jej właśnie. Od jutra zaczynam po domu chodzić w butach na obcasie mam 3 miesiące na przyzwyczajenie się do bycia wyższą o te kilka cm

Odpowiedz
Gość 2009-06-16 o godz. 09:25
0

Buty na zmianę to jest bardzo dobry pomysł. Ja wprawdzie mam jeszcze sporo czasu do mojego wesela ale juz o tym myslałam. Ogólnie lubie na codzień chodzić w jasnych butach, mam np biale klapki. Pewnie kiedy bedzie bliżej wesele sprawie sobie dodatkowa parę butów na zmianę, w ktorych bede mogła używac też po ślubie.

Odpowiedz
kasia_kl 2009-06-16 o godz. 09:22
0

Justynko głowna przeszkoda w zmienieniu butów na obcasie na zupełnie płaskie jest długość sukni ślubnej która bedzie dopasowana do butów ślubnych i jeżeli suknia bedzie sie ciagnela po ziemi to nie bedzie Ci wygodnie się w niej poruszac! Ja planuje sobie kupić na lato buty na obcasie ecru i jeżeli buty ślubne bedą mnie obcierać (co mi sie często zdaża) zamianię je na te letnie na podobnym obcasie jak ślubne, bo one beda już rozchodzone i nie powinny mnie obcierac!

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie