Quantcast
  • kiniutek odsłony: 3186

    Co radzicie na temat jedzenia?

    Zastanawiam sie nad jakas skarbnica o jedzeniu, moze moderatorki jakis zalozylyby temat staly...np ja wlaczam pokarmy, ale przydalyby m isie rady co po kolei jak dlugo i jakie mamy maja doswiadczenia...jakich firm uzywaja np sloiczki itp...ogolnie temat zywienie poczatkowe, stale pokarmy....wlaczylam jabluszko, sloiczek....ile dni podawac to samo, co potem?marchewke? czy w tym samym czasie moge podac np soczek jablkowy rozcienczony?co dalej zupki? desery?i jak to wygladadaje np jabluszko rano a potem jak juz wprowadze zupke np na obiad?jak to poukladac...kaszke tez wlaczac np wieczorem?czyli podsumowujac...za jakis czas...przed poludniem jablko itp, po poludniu zupka itp a wieczorem kaszka?moze jakis dzial nowy? temat?

    Odpowiedzi (57)
    Ostatnia odpowiedź: 2011-06-23, 20:28:33
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Jojka 2011-06-23 o godz. 20:28
0

Dzięki za otuchę. Będę dalej cierpliwie czekać :)

Odpowiedz
Carmen 2011-06-23 o godz. 16:02
0

Ja spotkałam się też z opinią, żeby za wcześnie dziecku nie wprowadzać zwłaszcza soków i owoców/deserków (zupki można powoli), bo zawierają one jakieś kwasy szkodliwe dla układu pokarmowego malutkiego dzidziusia. Najwcześniej ponoć po 6tym miesiącu się powinno zacząć podawać.

Odpowiedz
Gość 2011-06-22 o godz. 21:27
0

Jojka bardzo dobrze, ze czekasz - mi lekarka tez zalecala podawanie zupek na problemy z alergicznym zapaleniem jelit co bylo totalnie bez sensu (Ola miala troche ponad 5 m-cy) Bardzo dobry lekarz gastroenterolog dzieciecy kazal mi czekac do konca 6 m-cy, okazalo sie, ze takie wczesniejsze wprowadzanie pokarmow moglo jeszcze bardziej podraznic jelita. Ja zaczelam Oli dawac inne pokarmy nawet pozniej niz pol roku zycia, bo bylismy na urlopie i nie chcialam eksperymentowac :)

Odpowiedz
Jojka 2011-06-22 o godz. 19:06
0

Ja też mam mętlik w głowie, łącznie z tym co mówi lekarz. Otóż karmię wyłącznie piersią i czytam wszędzie, że tak powinnam do końca 6 miesiąca. Teraz Zosia ma 5 i tydzień, a już miesiąc temu nasza lekarka mówiła, żeby jej zacząć podawać soczki i rozszerzać dietę.
Nie zastosowałam się do tej rady, czekam cierpliwie, ale czasem ogarniają mnie wątpliwości. Chociaż Zosia nie sprawia wrażenia głodującej. I też oczywiście nie wiem od czego zacząć...

Odpowiedz
Gość 2011-06-22 o godz. 15:55
0

Akna ja tez sie strasznie balam ;) W kwestii czasu wprowadzenia pierwszych posilkow niemlecznych to chyba warto porozumiec sie z lekarzem jednak. Ja zaczelam od marchewki, jakos bardziej do warzyw bylam przekonanana niz do owocow czy kaszek. Potem stopniowo wprowadzalam kolejne produkty (teoretycznie mialam jedna rzecz wprowadzac przez tydzien, bo Ola to alergik, ale jakos szybciej to szlo - nie bierz moze ze mnie przykladu w tej kwestii ;) )

Odpowiedz
Reklama
Akna74 2011-06-19 o godz. 01:32
0

Ok to moze pociągniemy ten wątek? Bo ja generalnie jestem ciezko wystraszona jesli chodzi o rozszerzanie diety, bo po pierwsze nie wiem czy mam czekać aż lekarz sam da nam zielone swiatło? czy poprostu zaczac podwac sama? Kubus 3 pazdziernika konczy 4 miesiące a do lekarza na szczepienia udajemy sie dopiero pod koniec pazdziernika. Ale w zwiazku z tym ze Kubus mało je myslałam ze moze zaczac od kaszek? albo kleiku?
No i jak to jest ze niektóre mamy pisza ze jak zaczeły od słodkich soczków to był problem z wprowadzaniem zupek? to moze zaczac od marchewki?
Kurcze ale mam metlik w głowie..:-(

Odpowiedz
Gatka 2010-08-24 o godz. 15:23
0

Nasz Alek byl od poczatku szczuply ale ladnie przybieral. Teraz troche zwolnil i lekarka powiedziala zeby wprowadzic zupki i kleik. Gdyby nie to ze maly jest taki wiecznie glodny to bym sie pewnie tym nie przejela. Zobacze w tym tygodniu na szczepieniu czy tydzien "podtuczania" cos dal ;)

Odpowiedz
Gość 2010-08-24 o godz. 13:29
0

Gatko kazde diecko jest inne..
tak nasz maciek byl od urodzenia na 3 centylu.. przybieral po 400 gr na miesiac.. cxym doprowadzal mnie do depresji bo pokarmu mialam duzo. on jadl ladnie. a gdzie szlam na badania wszystko wychodzilo dobrze..
a co mowi wasz lekarz?

Odpowiedz
Gatka 2010-08-24 o godz. 01:24
0

lizka napisał(a):jesli stale rpzybiera, ale malo.. a lekarz twierdzi ze jest wszystkow normie to nie drecz sie. niektore dzieci po prostu sa chude/szczuple.. :) tak bywa.
Nie martwic sie tym 3-cim centylem?
Alek je niestety czesto .. co 2,5 godziny. Piersia juz nie wyrabiam, zreszta przy piersi marudzi, wiec albo stwierdzil ze z butli latwiej albo mu rzeczywiscie nie starcza. Na razie plan wyglada tak
7:00 piers
9:30 piers lub dwie
12:00 butla od 120 ml do 180 ml modyfikowanego
14:30 zupka+piers lub dwie + butla od 60 do 90 ml
16:30 piers lub dwie
18:03 butla mleka z kleikiem
19:30 po kapieli piers
w nocy jesli sie budzi to raz i wtedy daje ostatnio butle bo szybciej i wypija od 120 do 200 ml

Odpowiedz
Gość 2010-08-22 o godz. 15:24
0

dopiero teraz tu zajrzalam..
maciek rzeczywiscie z tych szczuplutkich
plan podtuczenie byl srednio udany ale generalnie teraz maciek dorownal rowiesnikom (ma 10 miesiecy i wazy 8,5 kg, ma 80 cm)

mniej wiecej po skonczeniu 4-5 miesiecy karmilam go tak

w nocy byla dwa razy piers
6.00 rano piers
9.00 rano piers
12.00 zupka (malutki sloiczek ale dopiero po 5 miesiacu, wczesniej tu dostalwal deserek zageszczeny kleikiem)
15 piers
18 piers (po 5 miesiacu tu jadl deserek - maly sloiczek owocow zageszczonych kleikiem)
20 kaszka na moim mleku (m aciek normalnie klieku nie jead)

sztucznego mleka mu wtedy nie podowalam. ale karmilam wtedy piersia jeszcze. jak karmisz sztucznie to dosypuj mu troszke kleiku do kazdej butli..
jesli stale rpzybiera, ale malo.. a lekarz twierdzi ze jest wszystkow normie to nie drecz sie. niektore dzieci po prostu sa chude/szczuple.. :)
tak bywa.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2010-08-21 o godz. 17:14
0

emma napisał(a):

Moze ktoś ci Lizka ci pomoże ona miała plan podtuczenia Maciusia lol
Jezu ale napisałam lol Miałam napisać może ktoś ci pomoze i sobie przypomniałam o Lizce :)

Myśle ze na początek ok, tak okolo 50/80 gram chociaz moje dziecko nie jest pasjonatem zup chyba ze tak normalną(nasza ) to chetnie zje ale słoiczkowe to tak nie bardzo mu podchodzą z resztą mi też
Zawsze chce jeść to co ja, wiec musze mu pokazać ze to jadalne jest lol

Odpowiedz
Gatka 2010-08-21 o godz. 15:17
0

emma napisał(a):Moze ktoś ci Lizka ci pomoże ona miała plan podtuczenia Maciusia lol
W takim razie bede wolac Lizzzkaaaaaa .... ;)

Soczki (jablko, jablko-marchewka) dawalam juz wczesniej - wczoraj zaczelam dawac zupke wlasnej roboty (marchewka, ziemniaczek, piertuszka) i kleik. Troche zjadl i tego i tego - tak po 10 lyzeczek. Ale nadal nie wiem ile tego dawac :(

Odpowiedz
Gość 2010-08-20 o godz. 20:22
0

Gatka juz nie pamiętam od czego zaczynaliśmy chyba od marchewki i jabuszka i obserwacji czy coś nie dzieje. Kaszki ale zaczelam dawać poźniej jak się zaczął głodny szybciej robić i mleko na noc juz mu nie wystaczało. Ja mam akurat wielkoluda.
Zamów moze poradnik http://www.nutricia.pl/klub_przylacz_sie.php żywienia malego dziecka, mi bardzo pomogło.

Moze ktoś ci Lizka ci pomoże ona miała plan podtuczenia Maciusia lol

Odpowiedz
Gatka 2010-08-20 o godz. 14:59
0

Pediatra kazala nam dzis zaczac przygode z zupkami, kleikami itp bo Alek jest na 3 centylu (5 mcy i 6.400kg). Mozecie mi doradzic ile tego dziennie dawac? Ile zupki a ile kleiku? Maly jest na piersi + mleczku sztucznym (ok 250-300 ml dziennie).

Odpowiedz
Gość 2010-04-09 o godz. 11:50
0

Ja nie podawałam jeszcze jogurtu, oprócz tego w deserkach, więc żadengo nie doradzę.

Ola zjada za to ze smakiem serek Bieluch, podobno najbardziej naturalny. Słyszałam natomiast, że takim maluchom nie powinno podawać się Danonków i Bakusiów.

Odpowiedz
Gość 2010-04-09 o godz. 02:27
0

Moniu dzieki wielkie

jeszcze jedno pytanie
jaki jogurt naturalny (z tych dostepnych) mozna dwac dziecku? chodzi mi o podanie firmy... ktory jest najmniej sztuczny.. danone, bakoma czy moze cos innego?

Odpowiedz
Gość 2010-04-09 o godz. 02:21
0

Mika, to jest takie dość gęste, ja podawałam łyżeczką.

Lizka, ja podawaliśmy wtedy pół żółtka co drugi dzień. Zupki/obiadki raczej na zmianę, raz mięsny i wtedy bez żółtka w tym dniu, na drugi dzień bezmięsny i wtedy dawaliśmy zółtko.

Odpowiedz
Gość 2010-04-08 o godz. 23:55
0

~Mika na lyzeczce podawaj

maciek dzis zjadl po raz pierwszy zupke z mieskiem. smakowala..

mam pytania

1. jak czesto zupki z miesem? bo chyba nie codziennie.. wystarczy np 3 razy w tyg? a w pozosale dni bezmiesne? a moze codziennie trzeba z mieskiem?

2. zoltko (od sierpnia mamy wprowadzic) tylko nie zapamietalam jak
- czy cale zoltko co drugi dzien
- czy pol zoltka co drugi dzien
- czy pol zoltka codziennie

bardzo rposze o porade!

Odpowiedz
Kasiucha 2010-04-08 o godz. 20:48
0

Lepiej podawaj łyżeczką

Odpowiedz
Gość 2010-04-08 o godz. 19:27
0

U nas był dziś debiut innego jedzenia niż mleko, wypadł kiepsko, :|
dwie łyzeczki po ogromnym grymaszeniu,
chyba spróbuję patentu z mieszaniem zupki z mlekiem !

Tylko jaką konsystencje ma taka mikstura ? Podaje sie to łyżeczką czy w butelce ?

Odpowiedz
Asiowa 2010-04-08 o godz. 14:03
0

Kurczaki a mój Jaś wciąga wszystko - byleby tylko dało się zjeść

Jak posmakowały Maciusiowi zupki to może do dań też się przekona :D

Odpowiedz
Gość 2010-04-08 o godz. 13:44
0

Asiowa bedziemy teraz probowac z mieskiem... ale boje sie tych dan bo on je tylko takie plynne juz np ziemniaka z dynia nie che za nic.. :)

Odpowiedz
Asiowa 2010-04-08 o godz. 13:30
0

No widzisz lizko Maciuś załapał e zupki są doooobre :D

Odpowiedz
Gość 2010-04-07 o godz. 02:40
0

maciek wcina juz bez mojego mleka
marchewkowa z ryzem bobovity
i pierwsza zupke krem z dyni i pierwsza zupke krem jarzynowa z bobowity :)

Odpowiedz
Gość 2010-04-07 o godz. 02:29
0

my poradziliśmy sobie w troszke inny sposób, dodawałam do zupki troszkę jabłka dla osłody, co dzienni troszkę mniej no i teraz Oliwia wcina już zupkę bez dodatków :D Co prawda je tylko marchewkową z ryżem z bobovity ale jak narazie może tak być :) :) :)

Odpowiedz
Gość 2010-03-27 o godz. 12:38
0

Agnieszko mama nadzieje ze tego doczekam..
wczoraj zjadl po sloiczka wymieszanego 50/50 z moim mlekiem bez wiekszych rykow i wrzaskow. zobaczymy o bedzie dalej. ja mu nie odpuszcze.. a dzisiaj wyjezdzamy w gory.. ciekawe co to bedzie

Odpowiedz
Agnieszka Kruk 2010-03-27 o godz. 01:12
0

lizka napisał(a): ale ja sama jestem sobie winna bo przywyczailam go do slodkiego smaku owocow.. to teraz musze z nim walczyc..
Lizka,
ja też to przechodziłam.
Troszkę cierpliwości i niedługo Maciuś się przyzwyczai.
Mój Ben nie chciał zupek, a teraz nie może się ich doczekać :)
Smakuje mu każde jedzonko!

Odpowiedz
Gość 2010-03-24 o godz. 01:41
0

Melba napisał(a):a może spróbuj sama mu coś ugotować? Może zasmakuje?
melba probowalam wlasnie na samym poczatku z ziemniamiem z brokulami i marchewka.. (bo dla siebie gotuje na parze) tym plul jeszcze gorzej.. nie jest slodkie i drapie go w gardlo.. ale ja sama jestem sobie winna bo przywyczailam go do slodkiego smaku owocow.. to teraz musze z nim walczyc..

Odpowiedz
Gość 2010-03-23 o godz. 23:42
0

ja dodaje swojego mleka ale maly i tak nie chce jesc zupek :(

Odpowiedz
Gość 2010-03-23 o godz. 14:32
0

Ale np w zupkach Jarzynowych Gerbera jest mleko pełne w proszku. Czy do takiej zupki dodajecie jeszce mleczko modyfikowane?

Odpowiedz
Gość 2010-03-23 o godz. 11:59
0

sabcia napisał(a):Monia napisał(a):Sabcia - ja robiłam tak, że do zupki dodawałam mleko modyfikowane. Najpierw całkiem sporo, z czasem coraz mniej i mniej, aż w końcu została sama zupka. U Oli poskutkowało :)
JAk dodawałaś? Proszek czy gotowe mleczko?
no i ile np na 60 zupki 60 mleka?
Sabciu, ja robiłam tak, że do małego słoiczka zupki (te najmniejsze Bobovity) dodawałam miarkę mleka i 30 ml wody. Tzn. najpierw rozrabiałam je i rozpuszczone dolewałam do zupki. Ale jakby nie smakowało, to spróbuj rozrobić i dodać więcej.

Odpowiedz
Gość 2010-03-21 o godz. 01:24
0

u nas tez zupki sa bee
dzis wmusilam w niego 3/4 sloiczka dyni z ziemniakami.. ale zeby mu smakowalo.. to to to nie.. gryzie go w gardlo..

Odpowiedz
mamrocia_bem 2010-03-21 o godz. 00:13
0

sabcia napisał(a):Monia napisał(a):Sabcia - ja robiłam tak, że do zupki dodawałam mleko modyfikowane. Najpierw całkiem sporo, z czasem coraz mniej i mniej, aż w końcu została sama zupka. U Oli poskutkowało :)
JAk dodawałaś? Proszek czy gotowe mleczko?
no i ile np na 60 zupki 60 mleka?
u mnie natomiast ida same słoiczki miesne, koliczek rulez, kurczaczek

natomiast z deserkami jest kiepsko( musze czasem uzyc podstepu)

zagadywanie, grzechotanie.

dzis był ziemniaczek z marchewka i kiepsko bo kiepsko ale zjadła 304 słoiczka

Odpowiedz
Gość 2010-03-20 o godz. 19:45
0

Monia napisał(a):Sabcia - ja robiłam tak, że do zupki dodawałam mleko modyfikowane. Najpierw całkiem sporo, z czasem coraz mniej i mniej, aż w końcu została sama zupka. U Oli poskutkowało :)
JAk dodawałaś? Proszek czy gotowe mleczko?
no i ile np na 60 zupki 60 mleka?

Odpowiedz
Gość 2010-03-20 o godz. 18:41
0

Sabcia - ja robiłam tak, że do zupki dodawałam mleko modyfikowane. Najpierw całkiem sporo, z czasem coraz mniej i mniej, aż w końcu została sama zupka. U Oli poskutkowało :)

Odpowiedz
Gość 2010-03-20 o godz. 18:27
0

Dziewczyny jak przekonać moją małą do zupek? Deserki wszelkiego typu wcina pięknie a zupki nie chce za nic jeść, już kilka rodzaji wypróbowałam i nic. Krzywi się , grymasi i pluje.

Odpowiedz
mamrocia_bem 2010-03-06 o godz. 17:47
0

dzis ladnie zjadła deserek ale ojejku ile to trawa............. niestety trzeba czasu poswiecic wiecej niz na butlę.

na noc tez podaję butle z mleko+ kleik ew. NAN 2R

Dzis zakupilismy w MAKRO OBIADKI OD 6 miesiąca, troszke deserków, soczków itp.

teraz moja niunia spi czekam zeby wetknąć jej do dziobka soczek. Kurcze narzie podstepem musze bo tylko jeden jej smakuje a wczorajszego jabłkowego nie tknęła. Dzis bede forsowac jabłkowy znowu.

Odpowiedz
Gość 2010-03-06 o godz. 13:08
0

mamrocia
ja kaszke /ostatnio kleik ryzowy podaje wieczorem z butli. podaje na moim mleku (kaszke kupuje ryzowa bezmleczna, czasem smakowa). ale pierwsze razy podawalam z lyzeczki po trochu. tylko na kobiecym mleku nigdy nie gestnieje wiec jest polplynna. na noc podaje z butli.

zaczelam podawac teraz i soczek (pol butelki) i deserek - pol sloiczka(z lyzeczka kaszki ryzowej bezmlecznej zeby troche zagescic). u nas deserek to todatkowy posilek bez mleka. soczek to tylko picie.

ale ja nie mam problemow z jedzeniem. maciek az sie trzesie do lyzeczki i nowego jedzonka (chyba ze to ziemniak jest :D ) i tez widac ze sie najada deserkiem bo potem wlasnie zaczyna pluc wypluwac, wyssuwac jedzenie jezykiem..

Odpowiedz
Asiowa 2010-03-06 o godz. 11:41
0

U nas jest tak, że kaszke robię na wodzie (wybieram taką która nie ma mleka modyfikowanego w sobie).
Początkowo robiłam gęstą i podawałam łyż4eczką ale to jest jedyna rzecz, której Jaś nie chce jeść łyżką. Dlatego teraz robie bardziej rozcieńczoną i podaję z butli.

Deserek Jaś zjada cały - jakbym mu dała więcej to by pewnie zjadł - bardzo lubi.

Zupki czy dania obiadowego podaję mu około 1/2 słoika - u nas widać kiedy Jasiek jest na dobre nafutrowany bo zaczyna się bawić i pluc jedzeniem. Teraz mamy mu do zupki podawać zółtko - zaczynamy od dzisiaj :D

Odpowiedz
mamrocia_bem 2010-03-06 o godz. 01:31
0

no wlasnie a co macie na mysli pisząc kaszka?

czy kaszka taka w butli na mleku taka leista czy tez kaszka taka gesta podawana łyzeczka?

Ponadto zastanawiam sie ile tego deserku powinna zjesc ile łyzeczek bo te ml nic mi nie mówią i nastepny dylemat skad bede wiedziec że sie naje.
I tak nieiwlw tego chce jeść. Mlesio rulezzzzzz

Narazie posmakował hipp marchewkowy soczek przecierowy i deserek jabłko+marchew zamiast 3 malenkich łyzeczek dzis pierwszy raz przeforsowałam prawie 1/3 słoiczka ale sposobem bo była głodna.

No a jak wejda zupki to ile z tego słoiczka mam jej dawac połowa wiecej?

Boje sie żeby nie była głodna no bo jak wyjdziemy gdzies dalej z domu to dopiero będzie heca.

please odpiszcie

Odpowiedz
Asiowa 2010-03-04 o godz. 16:33
0

Dziękuję Och
Własnie zrobiłam nam plan:

6.00 - mleko
9-10 kasza na wodzie
13-14 mleko moje z butli
14,30 deserek
16- zupka lub danie obiadowe + mleko
17- soczek (traktujemy go jak drugi deserek)
19-mleko
20.30 - mleko lub przysmak na noc
24 mleko
3-4 mleko

Przez cały dzień herbatka według potrzeb Jasia

Strasznie często ten mój synalek je a tyc nie chce :D

Odpowiedz
Och 2010-03-04 o godz. 00:13
0

Ja tam żadna doświadczona mama, ale u nas dzień wygląda mniej więcej tak:
7.30 mleko
11 - 12 zupka
15.30 mleko
17-18 deserek
20 mleko
24 mleko
i dalej to już zależy jak często mała budzi sie w nocy.
Jogurtów jeszcze nie wprowadziłam ze względu na skazę białkową, biszkopcików jeszcze też nie. Czasem jak Dominika nie chce za bardzo jeść o 7.30 to teściowa daje jej około 10 mleczko z butli.

Odpowiedz
Asiowa 2010-03-03 o godz. 16:14
0

A jam mam wielka prośbę do doświadczonych mam.
Nie radze sobie z tym karmieniem.
Czy mozecie podać mi Wasz rozkład dnia - oczywicie dotyczacy karmienia.

Ile posiłkow jadaja Wasze maluszki?
Jak często?
Co i w jakiej kolejności?
Od kiedy wprowadziłyście biszkopty, jagurty itp. pokarmy?

Jaś je już sporo nowości ale wciąż rozjeżdza mi sie plan dnia - chciałabym to uporządkować

Odpowiedz
Gość 2010-02-04 o godz. 22:33
0

i my dzisaj dostalismy zielone swiatlo w czerwcu jak maciej skonczy 4 miesiace mozemy wprowadzac powoli soczki a pozniej przecierki owocowe :)
juz sie ciesze!

Odpowiedz
kiniutek 2010-01-07 o godz. 16:48
0

a melbus kaszki podajesz na wieczor? przed snem?

Odpowiedz
kiniutek 2009-12-30 o godz. 21:12
0

melbus juz zauwazam roznice...
na razie marchew, jablko, jagody z jablkiem, morele....
soczki...
ulewa ale juz nie za kazdym razem ;)

Odpowiedz
Gość 2009-12-25 o godz. 22:11
0

Och a karmisz piersia?

Odpowiedz
Och 2009-12-25 o godz. 21:55
0

Ja już od miesiąca podaję Nice soczki, które pije barfdzo chętnie. Dziś pediatra powiedziała, że mam zacząć przyzwyczajać małą do jabłka, marchewki więc od jutra zaczynam

Odpowiedz
kiniutek 2009-12-22 o godz. 15:22
0

Pola nie miala skonczonych pieciu miesiecy apediarta mowila ze juz moge jej wlaczac....
powolutku...
po pierwsze ze wzgledu na to ze mocno ulewa i moze jej to pomoc...
po drugie straszie sie rozgladala za jedzeniem jak sami jedlismy...
podalam jej jak skonczyla 5 miesiecy jabluszko...
ma apetyt wlczy...
marchewka niestety wprowadzila problem z wyproznianiem....
troszke spowodowala zatwardzenia... no ale mowila mi to pediatra... ze moze byc u Poli taki problem skoro ona miala przez pierwsze 3 miesiace problemy z kupka i wyproznianiem...

ale i tak ciesze sie ze jej wprowadzilam, jak ona sie juz slini jak widzi sliniak i lyzeczke w mojej rece ;)

Odpowiedz
Asiowa 2009-12-22 o godz. 13:22
0

Melba napisał(a):Myślę, że trzeba słuchać intuicji i postępować z rozsądkiem.
otóż to :D

Odpowiedz
Gość 2009-12-20 o godz. 01:26
0

Asiowa ja tez chce zaczac jak Macius skonczy 4 miesiace podawac marchewki i jabuszka i inne, ale mam nadzieje obyc sie bez mleka modyfikowanego, ale ja pracuje w domu wiec nie mam ograniczen w karmieniu, zeby tylko sie udalo :)
tez sie zastanawiam co na to powie pediatra..

Odpowiedz
Asiowa 2009-12-20 o godz. 00:44
0

Melba napisał(a):Dlaczego nie można nic podawać dziecku, nie mogę tego zrozumieć? Mój pediatra mówił mi, że dzieci na piersi też powinny jeść owoce i warzywa, jak butelkowe. Przecież marcheweczka z mamy nie wypłynie... ;)
"W przypadku karmienia piersią wprowadzenie pierwszych pokarmów uzupełniających do diety niemowlęcia, przed ukończeniem 6. miesiąca życia, może być uzasadnione jedynie jeżeli:

* Twój maluszek rozwija się nadzwyczaj szybko;
* dopisuje mu duży apetyt. " - ze strony ABC wzbogacanie dirty Nutricii

I tak zacznę wprowadzać Jasiowi nowe pokarmy jak tylko skończy 4 miesiące. Zobaczymy co powie nasz pediatra. W ostateczności Jaś dostanie mleko modyfikowane

Odpowiedz
Gość 2009-12-18 o godz. 15:28
0

z portalu http://www.bajbus.pl/index.phtml?ids=dziecko&kat=jedzonko&tmt=przepisy

Poniżej zestawienie: jak - czyli o co i kiedy należy rozszerzać dietę niemowlęcia:

od 4. miesiąca: 30 - 60 ml soku lub 50 g owoców (jabłko, marchew);
od 5. miesiąca: 60 ml soku oraz do 100 g owoców, do 150 g zupki jarzynowej, 180 ml kleiku ryżowego lub kaszki kukurydzianej - na mleku modyfikowanym (j.w. oraz jagody, maliny, ziemniak, pietruszka, por, dynia, zboża bezglutenowe - ryż, kukurydza);
od 6. miesiąca: ok. 180 ml soku oraz ok. 150 g owoców, ok. 150 g zupki jarzynowej z mięsem, kaszka (j.w. oraz winogrona, porzeczki, jeżyny, agrest, kalafior, burak, cebula, brokuły, seler, kalarepka, indyk, kurczak, królik, cielęcina, jagnięcina);
7. - 8. miesiąc: sok, owoce, zupka jarzynowa z mięsem, kaszka (j.w. oraz morele, brzoskwinie, gruszki, śliwki, pomidory, zielony groszek, słodka papryka, fasolka szparagowa, brukselka, cukinia, kabaczek, wołowina, żółtko, masło, oliwa z oliwek, rosół);
9. miesiąc: sok, owoce, zupka jarzynowa z mięsem, kaszka (dwa posiłki) - w miarę możliwości dziecka zwiększać porcje (j.w. oraz banany, czereśnie, wiśnie, wieprzowina);
od 10. miesiąca: j.w. oraz zboża glutenowe - chleb, bułki, makarony, kasze;
od 11. miesiąca: j.w. oraz całe jajko, chuda wędlina, produkty na bazie mleka krowiego - twarożek, jogurt, kefir;
12. miesiąc: truskawki, cytrusy, ryby, żółty ser, kakao;

Odpowiedz
Agnieszka Kruk 2009-12-18 o godz. 01:38
0

Asiowa napisał(a):Z powyższego wynika iz z uwagi na fakt, ze karmię wyłącznie piersią nie powinnam wprowadzać Jasiowi zadnych nowych pokarmów do 6 miesiąca. To niby co mam mu dać jak będę w pracy. Tyle mleka nie ściągnę
Może mleko modyfikowane??

Odpowiedz
Asiowa 2009-12-18 o godz. 00:24
0

Z powyższego wynika iz z uwagi na fakt, ze karmię wyłącznie piersią nie powinnam wprowadzać Jasiowi zadnych nowych pokarmów do 6 miesiąca. To niby co mam mu dać jak będę w pracy. Tyle mleka nie ściągnę

Odpowiedz
Gość 2009-12-17 o godz. 23:16
0

No to troszke linkow powklejam
http://www.nutricia.com.pl/klub_abc_wzbogacania_diety.php?PHPSESSID=ca5b018d56a109fa1913891b5f92f438

i jeszcze
http://dziecko.nestle.pl/in_menu2_4_dieta.phtml
http://dziecko.nestle.pl/in_menu2_4_sciagawka.phtml
http://www.gerber.pl/publikacje.jsp?idTematy=1
http://kobieta.gazeta.pl/edziecko/8,54930,2321730.html

a na sam koniec tabelka

Odpowiedz
Och 2009-12-17 o godz. 21:47
0

Dołączam się do prośby :) Nie wiem nic na ten temat, nie bardzo wiem gdzie szukać, żadnych książek nie mam Mamy podzielcie się doświadczeniem.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie