Quantcast
  • enya83 odsłony: 4080

    Jaki kupić prezent ślubny?

    Za miesiac ide na wesele kolezanki i nie mam pomyslu co jej kupic. nie chce jej dawac piatego czajnika lub trzeciego zelazka tym bardziej ze dziewczyna ma juz swoje mieszkanko calkiem fajnie urzadzone. z kolezanka wpadlysmy na pomysl ze kupimy 2 golebie i damy im przed kosciolem z textem "uwolnijcie swoje marzenia" czy cos w tym stylu... i druga rzecz to kronika... innej kolezanki wujek jest plastykiem i nam odstawi taka kroniczke od strony artystycznej. jak juz pewnie sie kapnelyscie bedziemy sie z ta druga kolezanka skladac na prezent wiec to co wyzej opisalam to zdecydowanie za malo a fundusze mamy okrojonechcialybysmy aby to bylo cos niepowtarzalnego i zeby bylo pamiatka na cale zycie.... moze podpowiecie cos? jakies pomysly? bo mi juz nic do glowki nie przychodzi....

    Odpowiedzi (30)
    Ostatnia odpowiedź: 2015-03-24, 21:58:28
    Kategoria: Pozostałe
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
bonge 2015-03-24 o godz. 21:58
0

Ja nie jestem za takimi pomysłami, bo uważam że para młoda potrzebuje raczej czegoś do domu. Wesele to duży wydatek. Coś z tego można wybrać http://www.mango.pl/dla_domu/kuchnia

Odpowiedz
Gość 2010-12-08 o godz. 18:54
0

ja kupiłm mojej koleżance przepiękny komplet kieliszków i jest z niego bardzo zadowolona lol

Odpowiedz
mariolcia_1 2010-12-04 o godz. 18:17
0

odnawiam temacik w przyszłym tygoniu ślub bierze moja koleżanka z pracy pojedziemy w kilka osób pod kościół i chcemy coś jej dać na pamiątke nie drogiego, coś śmiesznego ale żeby zapiętał ana dłużej i mamy dylemat . taka kronika to niezła myśl można by zdjęcie osób z pracy i każdy coś dopisał ale może macie inne pomysły

Odpowiedz
Gość 2010-04-03 o godz. 23:09
0

jestem juz kawalek czasu po moim slubie, wiec wam cos poradze...moze komus to pomoze :D Ze wzgledu na to, ze slub i wesele wyprawialismy w Polsce,a mieszkamy gdzie indziej, to nie chcielismy dostawac zadnych prezentow, poniewaz ciezko byloby nam je zabrac do siebie. Wszyscy o tym wiedzieli, wiec z gory bylo wiadomo, ze chcemy pieniadze. W czasie zabawy poszlismy do siebie do pokoju chwile odpoczac, postanowilismy luknac na nasze "koperty". Moja uwage przykulo sliczne pudelko- serduszko zawiniete w ta taka specjalna przezroczysta folie i przewiazane wielka kokarda(jak niektore cukierki). Gdy to wkoncu odpakowalismy, otworzylismy to serduszko, w srodku niego bylo mnostwo malutkich zasuszonych paczkow rozy. To wygladalo cudownie!A posrod tych rozyczek byly pieniadze... Naprawde jest to wspanialy pomysl na danie pieniedzy, ale troszke w innym stylu. To pudelko zawsze bedzie lezalo na meblach,bo samo w sobie jest sliczne. I teraz kiedy juz jestem PO mowie wam...kiedy nie macie pomyslu na prezent dajcie pieniadze. .Oni zrobia z nich najlepszy uzytek. No chyba, ze mlodzi maja puste mieszkanie itp to wtedy wiadomo, ze lepiej kupic im jakies sprzety domowe. Zalezy od sytuacji.

Odpowiedz
enya83 2010-01-11 o godz. 02:34
0

o maskotkach tez slyszalam swietny pomysl :) moja mama byla w zeszlym roq na weselu i tam mlodzi zaznaczyli ze zamiast kwiatkow beda zbierac w puszke pieniazki na prace nad sztucznym sercem, poniewaz ojciec pana mlodego niedawno przeszedl taka operacje i to mu uratowalo zycie-wiec chcieli sie odwdzieczyc i tez byc moze komus uratowac zycie....

Odpowiedz
Reklama
Dzieffczynka 2010-01-11 o godz. 00:49
0

ja to słyszałam o maskotkach a także o słodyczach typu cukierki i lizaki

Odpowiedz
Keighty 2010-01-10 o godz. 21:41
0

magdo649 mowisz o tych maskotkach? tu chodzi tylko o symbol-zamiast kwiatka, ktory i tak zwiednie niedlugo, bo tyle czasu bez wody... A tak to pieniazki ktore mialy zostac wydane na nie, przeistocza sie w male fabryki radosci dla chorych dzieci To mile, naprawde.. Symbolicznego kwiatuszka pewnie kazdy da tak czy siak dla zasady :D

Odpowiedz
Gość 2010-01-10 o godz. 21:09
0

ooooo to zaskoczenie ja tez o takich prezentach nie slyszalam.

Odpowiedz
Keighty 2010-01-10 o godz. 20:57
0

Akurat z kwaitami to zaden problem bo w wawie jest tzw hala mirowska , gdzie wielgachny kosz roz kosztuje 20 zlotych, za co w kwiaciarni placi sie 100... Tylko zyczenie mlodej pary jest takie, zeby zamiast dostawac kwiaty prosza swoich gosci o maskotki, ktore chca oddac do domu dziecka badz hospicjum. Wiec jesli kwiatek- to tylko symbolicznie plus maskotki :D Bardzo mnie ich pomysl zaskoczyl i w sumie jest swietny, bo co zrobisz z taka kupa kwiatow..sa piekne, ale strasznie ulotne. A mamy wielka rodzine, wiec naprawde szkoda tych kwiatow, bo nawet sie na tym ich pietrze by nie pomiescily..

Odpowiedz
Gość 2010-01-10 o godz. 20:14
0

co do tego kosz mozna przeciez kupic kwiaty na gieldzie czy bazarze.
tam sa kwiaty tanie.
fajny pomysl z tymi golabkami.

Odpowiedz
Reklama
enya83 2010-01-10 o godz. 19:45
0

tylko zauwazcie ze taki 'kosz kwiatow' tez sporo kosztuje
a co do flecika-mnie ten pomysl sie bardzo podoba :D i moze pomysl jeszcze o golabkach? koszt niewielki (ok 10zl/szt) a jakie to urocze :)

Odpowiedz
_cZaRnA_ 2010-01-10 o godz. 19:39
0

Keighty takie zagranie na flecie jest bardzo dobrym pomyslem. Przecież siostra i wszyscy wiedża, że nie pracujesz to skąd masz wziąść pieniądze. A po zagraniu na flecie wręczyłabym jej piękny duży bukiet kwiatów, lub kwiatuw koszu i to naprawdę by wystarczyło. Przecież każdy zrozumie zaistniałą sytuację.

Odpowiedz
Gość 2010-01-10 o godz. 18:54
0

napewno siostra sie obrazi jak jej kupisz kosz kwiatów i skromna drobnostke od was dwojga. wiadomo ze nie kazdy moze sobie pozwolic na wyszukane i drogie prezenty.

Odpowiedz
Keighty 2010-01-10 o godz. 18:23
0

Ja wlasnie mam problem co kupic siostrze, ktora wychodzi za maz w lipcu. Ide z chlopakiem, obydwoje jestesmy studentami(mamy po 21 lat) na utrzymaniu rodzicow(tzn mieszkamy normalnie u nich), ale nie pracujemy, stad tez nie zarabiamy..Wiec kwota pieniezna z naszej strony raczej nie wchodzi w rachube, gdyz tez nie mozemy sobie na to pozwolic.. A prezent? mlode malzenstwo zamieszka razem z rodzicami pana mlodego, ale beda miec dla siebie cale drugie pietro domu,. Zatem meble maja, wszelkie sprzety takze.. I tu problem zamiast zniknac moze i narasta.. Bo tym latwiej kupic cos co juz maja. Myslalam moze o czyms ze szkla, jakims efektownym wielgachnym wazonie na podloge, ale to chyba tez nie ten styl. Co mam na sile im wciskac cos, co niekoniecznie pasuje do wystroju.. No caly czas mieszka tam jej narzeczony, wiec pewnie nie jest to charakter umeblowania i ogolnego wygladu pietra "pod malzenstwo".. i nie wiem. planowalam niespodzianke, ale narazie nie to mi w glowie przez sesje... Chcialam zrobic tak, zeby na jej slubie zamiast zwyklej gry organisty(niestety spotkalam sie z tak tragicznym graniem, ze prawie sikalam ze smiechu, jak czlowiek w klawisze nie trafial grajac marsz weselny lol ...) sama zagrac (gram na flecie poprzecznym) cos dla mlodej pary oczywiscie z takiego slubneggo repertuaru, czyyli np aria na strunie G Bacha, moze Ave Maria.. sama nie wiem.. Z drugiej storny takie solowe granie tez nie bedzie efektowne, musi byc z towaryszeniem organow.. A ja niestety organisty nie znam, teoretycznie znam ze szkoly paru, ale ja skonczylam a ne mam jak sie skontaktowac z kimkolwiek, bo akurat nie bylo to moje towarzystwo.. Z jednej storny jest to jakis prezent, gdyz wynajecie skrzypka albo innego muzyka takze kosztuje, wcale nie grosze.. Ale czy tak to zostanie potraktowane? To juz dla nich do przodu przynajmniej ze 100 zlotych... Oczywiscie jakis drobiazg takze moge kupic, tylko wtedy co, zeby nie bylo jakos lipnie...

Odpowiedz
Gość 2010-01-10 o godz. 17:44
0

ja wychodze za mąż w sierpniu i teraz juz wiem ile takie całe przedsiebwziecie kosztuje. nie chcialabym dostac kilka zelazek wiec jak sie mnie ktos pyta co chcemy na prezent mowie ze kase. splacimy troche pozyczki a reszta na nowe meble.

Odpowiedz
niebieska 2010-01-10 o godz. 06:39
0

tak tylko czy powiedza Ci czego chca? watpie. a to dlatego, ze nie wiedza ile pieniedzy chcecie na to wydac i poza tym ludziom jest glupio powiedziec: kupcie mi to czy tamto...

Odpowiedz
Gość 2009-10-15 o godz. 03:59
0

Czasem czlowiek powie cos madrego:)

Odpowiedz
Gość 2009-10-15 o godz. 02:27
0

zgadzam sie z Larcia w calej rozciaglosci ;)

Odpowiedz
Gość 2009-10-14 o godz. 07:05
0

Proponuje, zeby zawsze pytac mloda pare, co chcieliby dostac. Potem okazuje sie, ze maja wiele niepotrzebnych rzeczy. A jesli mowia-wszystko jedno- to jestem za dawaniem pieniedzy. Oni najlepiej nimi zagospodaruja.

Odpowiedz
Gość 2009-10-08 o godz. 19:19
0

ad lista prezenow z netu:
-drobny sprzet AGD np. ekspres do kawy, robot kuchenny
-pieniadze
-garnki
-zastawa stolowa
-sztudzce
-posciel
-szklo
-bizuteria
-sprzet RTV
-duze AGD

Odpowiedz
enya83 2009-10-08 o godz. 07:14
0

wiecie co.... ja jak bede wychodzila za maz to chyba zrobie liste zeby ludzie takich problemow nie mieli :)

Odpowiedz
cytrynka 2009-10-08 o godz. 07:06
0

ja ostatnio dawalam kase i mysle ze to byl dobry pomysl
chyba ze mloda para by sie zadeklarowala ze cos konkretnego chce

Odpowiedz
Gość 2009-10-08 o godz. 06:38
0

w przypadku wesela - staram sie ofiarowac kase, bo wiem, ze mloda para jak zbierze sobie niezla kupke kasy sama bedzie wiedziala na co ja przeznaczyc, co im po moim 7-mym czajniku za 250, jak moga pojechac do grecji na wakacje (?) PLUS oczywiscie zawsze dolaczam cos symbolicznego (jesli sa to przyjaciele = nie ma problemu w wyborze) dla dalszych znajomych i rodziny, sa to zwykle jakies szklane (raczej niepowtarzalne w kolorach i ksztaltach - rzezby, wazony, kielichy.... faktycznie trudno wybrac ;(

Odpowiedz
Gość 2009-09-26 o godz. 04:17
0

zgadzam sie w zupelnosci ale milo jest jak zwroci sie jakas sumka za wesele.nawet grosze a prezenty sa mile wiedziane zawsze

a tata ma absolutna racje, ja tez tak sadze

Odpowiedz
gosiunia 2009-09-25 o godz. 01:22
0

oczywiście, że tak. tylko jak ktoś nie pracuje (a jednak część młodych do tej grupy należy) to głupio dać "grosze". wg mnie ;) jakoś bym się dziwnie czuła dając niewiele (bo serio nawet 100 czy 50 zł nie mogłabym włożyć) wolę dać jakiś prezent - nawet skromny jak ta zrobiona przeze mnie kronika i kartka czy też zbierałam przez dłuższy czas grosiki i im również dałam.
piszę grosze choć dla każdego może byc to inna kwota. Mojej Psiapsióły Tato zawsze twierdzi, że na wewsele do koperty powinno się dać mniej więcej tyle, ile Młodzi musieli wydać na ich zaproszenie (tzn On przelicza sobie ile Młodzi muszą - oczywiście mniej więcej bo nigdy nie wiesz ;) - zapłacić za 1. osobę na weselu. do tego dodaje jakąś kwotę i tyle wkłada do "magicznej koperty"

zresztą ślub i wesele (wg mnie - oczywiście każdy może mieć inne zdanie) nie są po to aby się wzbogacić, ale aby przed Bogiem i najbliższymi coś sobie obiecać (nazwijmy to tak :) ) więc tak naprawdę nie liczą się pieniądze ale qrcze wydaje mi się, że bardziej to aby za kilka lat można otworzyć kartonik z pamiątkami ze ślubu i powspominac jak to fajnie było, pośmiać się - najczęściej ;)

Odpowiedz
Gość 2009-09-25 o godz. 01:09
0

tak ale kasa jak sama wiesz zawsze sie przyda
nigdy jej nie za wiele a tez nie mozesz miec pewnosci ze strarsi obsypia cie fortuna

Odpowiedz
gosiunia 2009-09-25 o godz. 00:45
0

Rodzice kasę mogą dać no ale tu chodzi o jakis prezent od "młodszego pokolenia" ;) hehe
a te gołębie to też pomysł ślubny cudny :)

Odpowiedz
Gość 2009-09-25 o godz. 00:42
0

swietny pomysl z ta kronika

moj brat na slubie juz przed resteuracja wypuscil dwa biale golebie.
efekt powalajacy

Odpowiedz
Gość 2009-09-22 o godz. 08:07
0

fajny pomysl ale jak ja bylam na slubie mojej kuzynki to moi rodzice dawawli kase bo dawanie zelazka czy tez czajnika jest bez sensu

Odpowiedz
gosiunia 2009-09-16 o godz. 19:43
0

ja jak byłam na śłubie mojej Qzynki to też ni wiedziałam co kupić. A że byłam niepracującą osobą, więc nie chciałam się porywac na coś wielkiego. Kupiłam im satynową pościel - zawsze się przyda i Qzynka była bardzo zadowolona :) Pościeli niegdy nie za dużo i jeszcze satynowych nie ma się w domu wiele ;)
A z tą kroniką to bardzo dobry pomysł :D Ja niestety nie mam zdolności plastycznych , ale sama zrobiłam taką mini kronikę dla Qzyna na zaślubiny. Zeskanowałam ich zdjęcia, napisałam wierszyki na tą okazję i wyszło całkiem całkiem:) Na weselichu poprosiłam każdego gościa aby coś wpisał dla młodej pary i o północy im to wręczyłam :) Byli bardzo zaskoczeni i bardzo ucieszeni. Mają w jednym miejscu wpisy wszystkich weselników ;)
Tak więc uważam że ta księga jest cud pomysłem.
Sama bym coś takiego chciała dostać - serio :)
pozdrawiam

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie