Quantcast
  • Gość odsłony: 16994

    Czy osłabienie na początku ciąży jest normalne?

    Ciężarówki kochane, jesteście bardziej doświadczone ode mnie, powiedzcie mi czy to jest normalne, że na poczatku czułyście się bardzo osłabione? Wczoraj poszłam na spacer i ledwo wróciłam. W domu najlepiej mi jest jak leże, bo jak chce coś zrobic to padam. Nawet tak bardzo mi sie spac nie chce. Wąłściwie to nawet powiedziałabym że kiepsko sypiam... No i oczywiście jest mi notorycznie niedobrze, czasem nawet wymiotuje, ale nie za często.... Czy to wszystko jest normalne???

    Odpowiedzi (20)
    Ostatnia odpowiedź: 2011-07-30, 04:26:55
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
wiewrióra 2011-07-30 o godz. 04:26
0

ja ostatnio kisiel truskawkowy ciągle wsuwam :)

Odpowiedz
Jania 2011-07-30 o godz. 03:34
0

z przed ponad dwóch lat - aale jakże aktualne dla mnie dziś :(

dzis też miałam ochote na truskawki :)

Odpowiedz
wjola 2009-04-24 o godz. 16:43
0

zocha napisał(a):Dziewczyny ale narobiłyście mi ochotki na te truskawki
taaaa, ja od kilku dni nic tylko koktajl z truskawek piję. Co prawda z mrożonych ale też pycha :D

Odpowiedz
Gość 2009-04-22 o godz. 23:08
0

Dziewczyny ale narobiłyście mi ochotki na te truskawki i na te pierogi z jagodami mniam no, ale to wszystko teraz takie nie świeże truskawki mrożone jagody też.To odrazu mi ochota na to wszystko odchodzi.Ale tylko lato przyjdzie lol to chyba kilagromami będe jadła truskawki malinki czereśnie wiśnie mniam a termin mam pod koniec sierpnia to jeszcze się najem bo później to dzicia będzie i nie będzie można bo te różne alergje A co do zmęczenia to też non stop jestem zmęczona ostatnio tylko bym spała leżała a co do gotowania to mój mąż ostatnio gotuje bo tak by nic nie było w domu.Ja nawet do lodówki nie mogę spojrzeć a co tu mówić o gotowaniu.Więc dziewczynki my musimy się teraz oszczędzać i tak namęczymy się później poród ból wstawanie 10razy w nocy do dziecka a nasi panowie co będą sobie spać smacznie więc niech chociasz teraz się trochę po męczą i nie mamy co ich żałować.

Odpowiedz
Gość 2009-04-16 o godz. 03:54
0

No!!!!! GRZECZNA dziewczynka 8)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-04-16 o godz. 03:18
0

Melduję, że jestem w domku, na zwolnieniu. Moja maleństwo zdecydowanie lepiej się czuje w domciu, kiedy może dłużej pospać.... Kuchnia niestety nadal jest wrogiem nr1. Chociaż dziś zrobiłam obiad.... ale taki mało zapachowy ;) Odpoczywamy, dużo śpimy... Dbamy o siebie ile się da. Mam nadzieję, że przyniesie to porządane efekty... :|

Odpowiedz
Gość 2009-04-14 o godz. 21:50
0

:D
ja od 4tyg. ciąży do rozwiązania praktycznie non stop wymiotowałam. sama nie wiem ile razy z tego poowdu byłam w szpitalu. od 28tyg. byłam na podtrzymaniu bo moja niunia strasznie się na ten świat pchała... ale dotrwałyśmy do 37tyg. i uwierz, że teraz-gdy moja Jula ma 8mies. nie pamietam jak beznadziejnie się czułam ( ;) ). a zmęczona byłam też ciągle. także głowa do góry i odpoczywaj ile możesz !!!!

Odpowiedz
Gość 2009-04-12 o godz. 18:13
0

Dziś nie moge oczu otworzyć. Ziewam jak smok...
Siedze w pracy a moja dusza spi w domku w ciepłym łózeczku.... Nie mam siły.
A obiadek dziś.... hm.... może nalesniki z czekoladą.... A może pizza....

Odpowiedz
Gość 2009-04-12 o godz. 17:43
0

Kluski z truskawkami...a co powiecie na pierogi z jagodami... :lizak:

Odpowiedz
gruba żaba 2009-04-11 o godz. 22:40
0

Rudasek napisał(a):Postanowiłąm ugotować obiad... Dziś kluski z truskawkami.... Ambitnie. co lol lol
Oj, ale mi narobiłaś smaku tymi kluskami z truskawkami! :):) W sam raz na mój mięsowstręt. Chyba dziś odwiedzę dział z mrożonkami. MNIAM! :)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-04-11 o godz. 17:15
0

Włąsnie dziś postanowiłam, że chwilkę odpocznę i wziałam urlop na żądanie. Co prawda jeden dziń ale zawsze. Wyspałam się do 11, teraz siedzę przed komputerkiem i jest mi bardzo dobrze. Małę nawet tak bardzo nie dokucza, chyba lubi jak jesteśmy w domciu....
Postanowiłąm ugotować obiad... Dziś kluski z truskawkami.... Ambitnie. co lol lol

Odpowiedz
kokosia 2009-04-11 o godz. 04:45
0

U mnie jest kropka w kropkę tak samo czekam z utęsknieniem na zakończenie I trymestru, bo podobno Później jest lepiej. Narazie najchętniej cały dzień leżała bym w łózku, ale za parę dni wracam do pracki i nie bedzie czasu na słabości. Zyczę Ci i sobie jak najszybszego przypływu energii i zdrowych kruszynek

Odpowiedz
Maggie_rb 2009-04-10 o godz. 22:29
0

Przez cały pierwszy trymestr gotowaniem zajmował się Łukasz, bo ja nie byłam w stanie - powiedz o tym Pawłowi i zagoń go do kuchni ;)

Odpowiedz
Gość 2009-04-10 o godz. 20:53
0

Ja w pierwszych tygodniach byłam strasznie zmęczona a w domu mieliśmy remont,musiałam sprzatać i układać ale było to ponad moje siły.
Teraz siły mam więcej ale śpię do oporu.
Jeśli chodzi o gotowanie to jestem w stanie ugotować zupę pomidorową i makarony przeróżne pod warunkiem że bez mięsa,ryż na gęsto uwętualnie a najchętnie wysyłam D. po pizzę.
Za to w domu są wszystkie możliwe owoce i bobofruity.
Mąż trochę marudzi ale rozumie.

Odpowiedz
Gatka 2009-04-10 o godz. 17:22
0

U mnie gotowanie w I trymestrze w ogóle nie było możliwe :) Jak coś gotowałam to zamykałam to coś w kuchni przy otwartym oknie i ... potem nie zjadałam ;) Mięsa nie mogę do tej pory ;) i czasem jeszcze zapachy mnie męczą ale już nie tak jak wtedy ;)

Odpowiedz
Gość 2009-04-10 o godz. 17:19
0

Dzięki dziewczynki, od razu mi lepiej. Juz myslalam ze coś ze mna nie tak...
Fakt wejscie na 3 piętro w pracy to wyczyn, a odkurzenie mieszkania zajmuje mi chyba z godzinę.... Tragedia Juz nie wspomnę o wejściu do kuchni i ugotowaniu czegoś... To jest wręcz niemożliwe. Zapach jakiegokolwiek mięsa wywołuje we mnie najgorsze emocje no i oczywiście mdłości. Zobaczymy jak szybko mąz mi sie zacznie buntowac. Póki co stołujemy się albo u jednych albo u drugich rodziców. Ale nie powiem zaczyna byc to problemem. Szczególnie, że poza tym, że nie moge zrobic tego mięsa to równiez go jeśc....

Odpowiedz
Gatka 2009-04-10 o godz. 17:10
0

Bardzo normalne :) Ja to nawet czasem nie zdążylam do parku dojść (5 minut) a już byłam zmęczona. Po 16 tygodniu poprawiło mi się znacznie, świetnie się czuję - zwłaszcza po ćwiczeniach i basenie jestem pełna energii :) A sprzątać nadal nie mogę zbyt intensywnie ;)

Odpowiedz
Gość 2009-04-10 o godz. 17:04
0

U mnie to tak w kratkę bylo, w jeden dzień mogłam góry przenosić a w inny nie byłam w stanie nic zrobić, wejście do pracy na 3 piętro było już wyzwaniem ponad moje siły. Zresztą właściwie do dzisiaj mało się zmieniło :D

Odpowiedz
Maggie_rb 2009-04-10 o godz. 16:58
0

Pamiętam, ile kosztowało mnie odkurzenie mieszkania 27 m2 lol lol lol

Odpowiedz
Gość 2009-04-10 o godz. 16:39
0

Rudasku, jak najbardziej normalne :usciski: Twój organizm przestawia się całkowicie na nowego lokatora, zaczną się zmiany, których do tej pory nie było, to dla niego nowość, a reakcje mogą być najróżniejsze. Pamiętaj o tym, że każda z nas reaguje inaczej na ciążę, może być dużo podobnych zjawisk, ale sporo może nas różnić. Pierwsze 3 miesiące będą trudniejsze, bo organizm jeszcze nie wie do końca, co jest grane, stąd zmęczenie, spanie, nudności, ale to minie - całkowicie lub w znacznym stopniu.
Jeśli tylko będziesz miała jakieś wątpliwości - pytaj :D

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie