Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-02-08 o godz. 21:04
0

koniec dyskusji, chociaz nie zgadzam sie z Twoja ostatnia wypowiedzia

Odpowiedz
Gość 2009-02-08 o godz. 21:02
0

Nie wiem skąd wzięło się to co chwila zaczyna od nowa....
Problemów też nie szukam, jeśłi ktoś nie lubi dyskusji to nie będę się nażucał, ale jeśli ktoś pisze o mnie coś co nie jet prawdą to cicho nie będę siedział bo szarą myszką nie jestem.
Koniec dyskusji.

Odpowiedz
Gość 2009-02-08 o godz. 20:58
0

ja wlasnie staram sie zakonczyc ta bezsensowna wymiane zdan, ale sasiad co chwila zaczyna od nowa...
wez moze po prostu juz nie odpisuj na moje post'y i bedzie z glowy, co sasiad?

Odpowiedz
Gość 2009-02-08 o godz. 20:56
0

hej nie klocie sie chlopacy

Odpowiedz
Gość 2009-02-08 o godz. 20:54
0

Tylko jedna osoba miala prawo nazwac mnie Werterem i to napewno nie jestes Ty!
Poza tym myslalem, ze juz sobie wszystko wyjasnilismy, a Ty wciaz to ciagniesz. Nie widze tylko motywu.

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-02-08 o godz. 20:50
0

Nie mam zamiaru Cie upominac. teraz zwracam Ci uwage zebys nie sugorowal moich odpowiedzi jako negatywne czy niekulturalne. A jesli w poprzedniej mojej wypowiedzi bylo cos niekulturalnego to mi powiedz co Werterze.

p.s. Robisz z siebie ofiarę ??

Odpowiedz
Gość 2009-02-08 o godz. 17:03
0

oki, skoro tak uwazasz, ale jesli chcesz mnie, hmm... upomniec, to mozesz to zrobic w sposob kulturalny i nie bede mial nic przeciwko
jestem mlody :)

Odpowiedz
Gość 2009-02-08 o godz. 16:48
0

Ser: mnie nnic nie boli, tak samo jak ty wyrazam swoje zdanie.
Nie mam pojecia o co ci chodzi z tym prowokowaniem. Moze jeszcze nie rozumiesz pewnych spraw, ale okreslenia ktorych uzyles NAPRAWDE nie sa niczym milym. NIC nie wyrywam z kontekstu, wszystko co pisalem nie ma zadnych ukrytych przeslanek. Widac za mlody jeszcze jestes na takie rozmowy skoro sam nie wiesz co piszesz.

Odpowiedz
Gość 2009-02-08 o godz. 16:37
0

ja lapie o co Ci chodzi Marti, jak idziecie na impreze razem, to bawicie sie razem. jak chlopak nie tanczy, to coz, dotrzymujesz mu kroku (czy tez na odwrot) ale jako, ze kochasz taniec i jego takze, to podsuwasz pomysl np. wspolnego kursu tanca, aby dodac mu pewnosci siebie - tym sposobem pokazujesz jak bardzo Ci na nim zalezy.

Odpowiedz
Gość 2009-02-08 o godz. 16:34
0

skutek uboczny hodowli pajakow :P

[ Dodano: 2005-03-13, 17:52 ]
Marti20 napisał(a):Serena napisał(a):bez przesady taniec to tylko taniec,a nie romans czy cos
Ale jesteś na imprezie i Twój chłopak, mówi idę sobie z tamtą laska potańczyć... a Ty na to: "dobrze Kochanie baw się dobrze"?
Nie, ale nie bede go posadzac o romans. Poza tym nie mam tego problemu bo nie mam chlopaka ;)

Odpowiedz
Reklama
Marti20 2009-02-08 o godz. 16:33
0

Serena napisał(a):bez przesady taniec to tylko taniec,a nie romans czy cos
Ale jesteś na imprezie i Twój chłopak, mówi idę sobie z tamtą laska potańczyć... a Ty na to: "dobrze Kochanie baw się dobrze"?

Odpowiedz
Gość 2009-02-08 o godz. 16:24
0

sasiad, Ciebie wciaz cos boli, wez sobie na luz
jesli myslisz, ze mnie sprowokujesz to sie mylisz
wyrywasz wszystko z kontekstu, zreszta, nie bede z Toba dyskutowal

Odpowiedz
Gość 2009-02-08 o godz. 16:02
0

Ser_Cheese napisał(a):bierzesz mnie za ogol Sylwus, a ja jestem indywiduum :)

Indywiduum które do określenia związku między kobietą a mężczyzną używa zwrotu "Nie dla psa kiełbasa"? czy kobietę/koleżankę/nieznajomą określa "dupa" ?? To raczej proste i nie nie na miejscu traktowanie obojętnie jakiej kobiety, czy się ją zna czy tylko widzi jak porzechodzi. Co do psa to sie zgodze.

[ Dodano: 2005-03-13, 17:29 ]
Marti20 napisał(a):
Czy według Ciebie taniec z obcym mężczyzną (lub kobietą) w obecności Twojego stałego partnera jest czymś złym?
Dla mnie jest to całkiem normalnie, ze moja dziewczyna tanczy rowniez z innymi chlopakami (tzn z takimi ktorych znam). Jesli sa to jednak obcy no to troche bylbym zazdrosny, ale jesli Ją poprosił jakis do tanca to przeciez jej nie zabronie.
Wszystko zalezy od tego jak obie strony sie znaja i rozumieja (partnerzy)

Odpowiedz
Gość 2009-02-08 o godz. 15:50
0

bez przesady taniec to tylko taniec,a nie romans czy cos

Odpowiedz
Marti20 2009-02-08 o godz. 15:38
0

A teraz zadam Wam pytanie - strasznie mnie to wkurzyło jak usłyszałam zdanie pewnego faceta.
Otóż pytanie brzmi:
Czy według Ciebie taniec z obcym mężczyzną (lub kobietą) w obecności Twojego stałego partnera jest czymś złym?
Pewnien koleś powiedział: "Przecież to normalne, że jak laska chce sie zabawić a ja na to nie mam ochoty, niech idzie sie pobawić z jakim innym facetem! Przeciez taniec to nic złego. Ja w tym czasie siedzę sobie przy barze i piję piwko a ona się bawi z nim"
Czy według Was jest to noramlne?
Czy wyobrażacie sobie taką sytuację w której Wasz facet bawi się z obcą laską na parkiecie tylko dlatego, że Was bolą nogi?
Dla mnie to chore sytuacja! Jeśli jestem z kimś to nie tańczę z obcymi facetami na imprezach, chyba, że są to znajomi.
Wszyscy wiemy doskonale, jak w dzisiejszych czasach wygląda taniec... zwłaszcza, gdy jakiś obcy facet sobie coś wkręci...

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Odpowiedz
Gość 2009-02-07 o godz. 18:48
0

Uważam, że zarówno faceci jak i laski potrafią się podobnie zachowywać. Nie mówcie, że tylko faceci są chamowaci. Czasami jedni warci drugich. Zależy na kogo trafi. A tak wogóle to flirt przyjemna sprawa. Można to robić z każdym i wszędzie, a to jeszcze nie musi o czymś świadczyć. Chyba każdy lubi się podobać, czy być adorowany...

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-01-19 o godz. 14:57
0

AQle u mnie flirt kończy się na rozmowei,żaden chłopak na więcej niech nie liczy bo poprostu nie dostanie.Po drugie podczas rozmowy z chłopakiem nie jestem nachalna,nie ślinię się doniego,to on odbiera to jako flirt więc to nie moja wina :(

Odpowiedz
Marti20 2009-01-19 o godz. 13:22
0

Jeśli chodzi o flirt, to na imperzach dochodzi alkohol...
wtedy większośc dziewczyn zapomina o "UCZCIWOŚCI I WIERNOŚCI"
znam takie, które pod wpływem alkoholu zdradziły chłopaków... a zaczynało się od niewinnego flirtu

Odpowiedz
gosiunia2004 2009-01-19 o godz. 06:21
0

biorac pod uwage to ze mam fajnego faceta
tym bardziej nie chcialabym bawic sie w takie rzeczy
majac wybor sprawic mu przykrosc za cene dobrej zabawy- nie dzieki chyba moglabym sie powstrzymac

Odpowiedz
Esia 2009-01-18 o godz. 23:16
0

Ech flirtowanie, no może jak byłam w liceum, a teraz nie bardzo mam gdzie, jedynym facetem, z którym mogę flirtować to mój 'własny' Generalnie dlatego że już nie chodzę na dyskoteki, nie mam na codzień styczności z rówieśnikami (dobre szkolne czasy), wszyscy moi znajomi koledzy są zajęci, a Ci wolni są tylko kolegami, zresztą moimi i mojego M. Ale tak jak sobie przypomne, mam kilku kolegów nawet tych zajętych, z którymi czasami sobie pożartujemy, jakiś podtekst, ale nigdy flirt, raczej chęć wzbudzenia w naszych partnerach lekkiej zazdrości, chociaż oni i tak wiedzą że to żarty :)

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-01-18 o godz. 22:42
0

Jak flirrtuje to śmiać mi się jacy faceci są wtedy słodcy:czułe słówka,obietnice itp lol Tak gadają jakby myśleli że my się na to nabierzemy.Z tym łóżkiem problem polega na tym że są laski które pójdą do łóżka już po pierwszej rozmowie i przez to faceci myślą że wszystkie takie są

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 21:38
0

brawo :P84

Odpowiedz
gosiunia2004 2009-01-18 o godz. 21:31
0

ja generlnie bardziej lubie sobie z facetami pogadac niz ich kokietowac
wtedy wszystko jest takie bardziej jasne
i nie ma zadny gierek ktore mnie zupelnie nie kreca

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 19:42
0

dolaczam sie do pytania :D
ja to juz mam taka fobie, ze np. spodobala mi sie jedna dziewczyna, poprosilem, zeby mnie kolezanka przedstawila w najblizszym czasie. a jak sie dowiedzialem, ze ona ma chlopaka, to zrezygnowalem...
najgorsze, ze na imprezach gdzie dziewczyny ida bez swoich boy'ow sa bardzo "wyzwolone" choc nie przekraczaja granicy "zaufania w zwiazku". tym samym one sie swietnie bawia a grono facetow juz kombinuje, jedni jakby tu ja zaciagnac, a inni jakby tu sie z nia umowic

Odpowiedz
Akszeinga 2009-01-18 o godz. 19:23
0

Jak poznać że jedna ze stron ma ochotę na coś więcej niż flirt?
Nie chodzi mi tu o sex ale o związek.

Odpowiedz
KAMi_ns 2009-01-18 o godz. 16:29
0

i dobrze ze tak robilas :) bojowa jestes... lol

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 16:27
0

hihi niewarto ze mna zadzierac!!

Odpowiedz
KAMi_ns 2009-01-18 o godz. 16:26
0

o ja ale cham ja bym takie szczelila ze zapamietal by na cale zycie nienawidze takich facetow

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 16:23
0

kiedys poszlam z moim kolega do jego przyjaciela, a ze uwielbiam siedziec na lozku wiec tam tez usiadlam na nim, a ten chlopak do mojego kolegi w tym momencie tak powiedzial: "wiedziala po co tu przyszla". oj myslalm ze mu wlosy z glowy powyrywam. ale mial przynajmniej pozniej pamiatke po moic paznokciach

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 16:22
0

no co? kazdy sie moze pomylic

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 16:19
0

bierzesz mnie za ogol Sylwus, a ja jestem indywiduum :)
nie mysle jeszcze o lozku chyba, zeby sie poprzytulac :) nie spieszy mi sie
w Twojej interpretacji Serena brzmi dwuznacznie ;)

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 16:13
0

uwielbiam flirtowac z facetami! jakie oni wtedy glupoty gadaja. hahaha
a co faceci potrafia wymyslac zeby zaciagnac laske do lozka!! Adas, wy naprawde sie niedomyslacie ze my zazwyczaj wiemy o co wam chodzi?

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 16:08
0

hehe normalnie bylam pewna tylko ta kielbasa mnie zmyliles i zrozumialam, ze zle zinterpretowalam

[ Dodano: 2005-02-20, 17:27 ]
Nie obracaj sie za dupami tylko siedz na dupie
no, ale jest to dwuznaczne, prawda?

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 16:04
0

oj, nie! :)
wersja jest taka jak i z ta kielbasa, zeby stulic uszy, skulic sie, nierozgladac na obkolo, bo a nuz trafi sie jakas sarenka i potem beda z tego znowu klopoty - czyli wzdychanie, przemysliwanie, lzy i mysli "dlaczego?"
czyli lepiej nie patrzec na inne dziewczyny bo sie zaurocze w niewlasciwej :D

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 15:51
0

hehe no dobra- wiec zrozumialam to tak, ze nie masz sie dziewczynami przejmowac tylko je wykorzystac
to jest ta wersja zrozumnienia?

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 15:45
0

powiedz swoja wersje zrozumienia a ja przedstawie swoja :)

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 15:44
0

no wlasnie nie jestem pewna po tym drugim "nie dla psa kielbasa"

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 15:42
0

a jak zrozumialas? wydawalo mi sie, ze dobrze

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 15:37
0

to ja chyba troszeczke zle zrozumialam to co napisales

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 15:34
0

nio, nie raz sobie ta rade powtarzam jak widze jakas dziewczyne, a druga rada to "Nie dla psa kielbasa"

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 15:31
0

ale rada......... tylko pozazdroscic inteligencji........ (nie zebym obrazala twojego kolege)

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 15:28
0

haha :)
az musze to tu napisac, chociaz z lekka wulgarne:
Tomek napisał(a):Nie obracaj sie za dupami tylko siedz na dupie
to rada mojego kolegi :) specjalnie dla mnie

Odpowiedz
KAMi_ns 2009-01-18 o godz. 15:27
0

to jest wlasnie meska naiwnosc... bez obrazy oczywiscie :)

Odpowiedz
Marti20 2009-01-18 o godz. 15:25
0

No proszę jakiś Ty szybki... :oops:

A więc może zabiorę głos...

"W dzisiejszych czasach bardzo cieżko jest znaleśc sobie stałego partnera...
dlaczego?
Większość z MŁODZIEŻY stara sie korzystać z młodości i wykorzystywać, bądź zdobywać doświadczenie....
Flirt może (lecz nie musi) być początkiem nowego związku
Sztuka polega na tym alby wyczuć drugą osobę do czego się zmierza...
czy do miłej znajomości czy do ... (no wiecie)
niestety większość z facetów nie ma tego wyczucia, potem czują się skrzywdzeni i oszukani...
ALE CO MY KOBIETY MOZEMY NA TO PORADZIĆ - CHYBA NIC"

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie