Quantcast
  • fonia odsłony: 69935

    Przeskakiwanie głów żuchwy- co to jest i jak to leczyć?

    Czy ktos ma taka przypadłośćba ja mam...dentysta zwrocil na to uwage,gdy siedziałam na fotelu z rozdziabioną paszczą. I powiedział: zajmiemy się tym :o:ono jak to sie zajmiemyjeszcze koło zuchwy mi będzie operował :ono i boję się tam wrócić, a rzeczywiście czuję jak mi wyskakujeczy ma ktoś też tak jak ja

    Odpowiedzi (40)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-07-25, 14:15:06
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Ona85 2013-07-25 o godz. 14:15
0

mam ten sam problem co Wy , najgorzej gdy szeroko otwieram usta :( podczas jedzenia czy ziewania tez oczywiscie to slychac...no coz dentysta powiedzial mi ze poki mi nie wyskoczyla to powinnam kupic jakas tam szyne i nie decydowac sie na zadna operacje zuchwy ale ja mysle o czyms innym...otoz mam fobie na punkcie porodu naturalnego , strasznie sie tego boje a do tego jak pomysle o mojej szczece to pozniej mam nawet dreszcze i koszmary nocne...nie potrafie przestac o tym myslec i zastanawiam sie czy ta moja"wyskakujaca" szczeka nie moze byc wskazaniem do ciecia cesarskiego...ostatnio bedac u dentysty , podczas otwierania ust , szczeka mi sie zawiesila a co dopiero podczas porodu gdy kobieta krzyczy i otwiera szeroko usta :(((prosze o wypowiedz na ten temat kogos kto mial juz takie przejscia badz lekarza ...dodam tylko ze w ciazy nie jestem ale czesto o tym mysle i nie ukrywam ze gdybym sie dowiedziala ze jest to wskazanie do cc -odetchnelabym z ulga ...

Odpowiedz
firenza 2013-07-25 o godz. 14:11
0

przede wszystkim wybrać się do poradni dysfunkcji narządu żucia , jeśli nie znajdziesz takiej w swojej okolicy , to najlepiej do protetyka - on powinien wychwycić przyczynę i wprowadzić odpowiednie leczenie lub pokierować Cię do innego specjalisty celem leczenia przyczyny (bo to schorzenie zawsze należy leczyć począwszy od wyeliminowania przyczyny) ;) , a potem i skutków

Odpowiedz
anitram2021 2013-07-25 o godz. 14:10
0

Blutka napisał(a):Hmmm... trochę się przestraszyłam. :/ Ostatnio też mi przeskakuje, ale tak, że nie mogę szeroko otworzyć, a nie "zawiesza" mi się, kiedy mam otwartą. :/

Ponoć mam tak dlatego, że jem częściej jedną stroną, bo po drugiej nie mam piątki i to mi utrudnia życie trochę :/
mam ten sam problem . wie ktoś co zrobić ? prosze o odp ;)

Odpowiedz
Gość 2013-07-25 o godz. 14:08
0

Chyba przejdę się do mojej dentystki
Ja za przyczynę tego podejrzewałam moje genialne posunięcie na basenie jakoś na początku liceum. Mianowicie wzięłam sobie gipsową deseczkę (taką do nauki pływania), zanurzyłam ją w wodzie no i mi się wymknęła uderzając w szczękę :P

Odpowiedz
fonia 2013-07-25 o godz. 14:05
0

To jest wypowiedź z innego forum, odpowiada stomatolog:

No to moze i ja wtrace swoje "trzy grosze"...
To o czym mowicie to zespol skroniowo-zuchwowy, ktory jest na tyle czesty, ze kazdy stomatolog powinien go rozpoznac na tyle wczesnie, aby nie skonczylo sie szczekosciskiem (to moze byc konsekwencja zaniedbania).
Do kogo udac sie, gdy zauwazysz pierwsze objawy? Przede wszystkim do stomatologa, kktory, w zaleznosci od typu schorzenia powinien skierowac pacjenta albo do ortodonty (jesli jest to problem natury powiedzmy funkcjonalnej) albo do chirurga (jesli jest to problem wymagajacy korekcji chirurgicznej).
Co moze byc przyczyna tego zespolu? Jest ich wiele. Najczesciej, niestety stress, i jako konsekwencja zwiekszone napiecie miesni zwaczy. Z inych przyczyn mozna tu wymienic nieprawidlowe "ulozenie" stawu skroniowo-zuchwowego, zwyrodnienia lub inne zmiany w zakresie dysku, itd. Trzeba rowniez wziac pod uwage zmiany po-traumatyczne (czesto niezauwazone przed wystapieniem objawow), reumatyzm, zakazenia w obrebie stawu.
O objawach nie bede pisal, poniewaz juz zostaly one dokladnie opisane.
Co z tym zrobic?
Przede wszystkim udac sie do lekarza (stomatolog, ortodonta, chirurg). Dokladna diagnostyka, lacznie z MRI, moze wyjasnic przyczyne schorzenia, a wtedy postepowanie bedzie tego konsekwencja (czy jest to koniecznosc lecznia farmakologicznego, chirurgicznego, czy tez odpowiednie cwiczenia i masaz).
Radzilbym unikania zucia (gryzienia) "twardych" rzeczy (jablka, marchewki, nic innego nie przychodzi mi do glowy). Unikac zucia gumy (to chyba najgorsze co moze byc, poza tym to moze byc rowniez przyczyna zespolu). Masaz miesni zwaczy (tu radzilbym sie skontaktowac z doswiadczonym masazysta, bowiem masaz obejmuje nie tylko miesnie i powiezie z zewnatrz, ale rowniez wewnatrz jamy ustnej), cieple oklady (okolo 15 minut dziennie) dla rozluznienia miesni, oraz cwiczenia (tu rowniez radzilbym skontaktowac sie z masazysta lub fizjoterapeuta). Cwiczenia nie sa skomplikowane, ale wymagaja odrobine cierpliwosci. Otwieranie i zamykanie ust z oporem moze byc bardzo pomocne.
Rowniez masaz miesni potylicznych jest konieczne, bowiem bardzo czesto konsekwenja tego zespolu jest "przednie przesuniecie glowy" (brzmi to troche smiesznie).

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-07-25 o godz. 14:03
0

Ja też tak mam od paru lat. Myślałam, że jestem jakimś ewenementem ;) A tu proszę ile osób na to cierpi... Strzela mi szczęka przy jedzeniu czasem i 2 razy mi się zacięła ale tak, że nie mogłam jej prawie otworzyć. Ciężko się wtedy je. Nawet truskawki nie mogłam zmieścić :( I bolało. Ale nic z tym nie robię bo bym musiała iść do lekarza i by musiał mi nastawić co niekoniecznie pomoże...

Odpowiedz
Gość 2013-07-25 o godz. 14:00
0

Hmmm... trochę się przestraszyłam. :/ Ostatnio też mi przeskakuje, ale tak, że nie mogę szeroko otworzyć, a nie "zawiesza" mi się, kiedy mam otwartą. :/

Ponoć mam tak dlatego, że jem częściej jedną stroną, bo po drugiej nie mam piątki i to mi utrudnia życie trochę :/

Odpowiedz
Iwonia 2013-07-25 o godz. 13:56
0

ja zapisałam się w związku z tą przypadłością niestety pogłębiającą sie na wizyte w szpitalu na lindleya w poradni na chirurgi szczękowo twarzowej. Podobno zeby lekarz ocenił co sie dzieje trzeba zrobić zdjęcie rentgenowskie przy otwartej i zamkniętej szczęce w ujęciu skroniowo-rzuchwowym. Niech lekarz oceni co robić. Przyznam się szczerze ze tez swego czasu dałam sobie z ty spokój ale ostatnio zdarzało sie ze tak poprostu bez ziewania i innych takich blokowała mi się i nie mogłam jej otworzyć. Czasem towarzyszy temu bół "zawiasu", czasem mam wrazenie jakby mi przy tym drętwiały zęby, ostatnio brałam proszki przeciwbólowe nawet. Ciekawa jestem co powie mi lekarz.

Odpowiedz
fonia 2013-07-25 o godz. 13:53
0

Ostatniej nocy myślałam, że oszaleję...
Czułam przez sen, jak kilka razy działo się coś okropnego z moją szczeką.
Po prostu tak jakby ślizgała mi się na boki To było straszne

Czy myślicie, że może to być skutek dużego stresu ( wciągu ostatnich dni).
W poniedziałek idę do dentysty, bo mam wrażenie, ze jest coraz gorzej :(

Odpowiedz
Iwonia 2013-07-25 o godz. 13:51
0

słuchajcie ja nawet nie wiedziałam, że to tak częsta dolegliwość. Moja dentystka wytłumaczyła mi, że przyczyną jest rozciągnieta torebka stawowa w której jest właśnie wcześniej wspomniana maź i dlatego żuchwa nie jest na swoim miejscu i nie porusza sie tak jak powinna. Chętnie zrobiłabym coś z tym ale nie bardzo wiem jak :(

Odpowiedz
Reklama
moskirz 2013-07-25 o godz. 13:50
0

nie tyle wytarcie mazi cio przestawienie lub zuzycie samej chrząstki...

wasza przypadłość to dysfunkcja stawu skroniowo-żuchwowego... objawia się :trzaskami, przeskakiwaniem, ruchami "koła zębatego" .. towarzyszy temu pób albo i nie...

wy dokładniej mówiąc macie zwichnięcia stawu (to wtedy gdy staw wysakuje i nie można dzioba zamknąc.. lub gdy przy ziewaniu się klinuje)- jest samokorygujące albo i nie (wtedy musi staw nastawić lekarz).. jest to nietyle wada krążka stawowego co więzadeł utrzymujących staw... któreś jest rozciągnięte?? dlaczego??? uraz, wrodzone albo inna przyczyna.. trudno utrafić...

nakładka na zeby (szyna relaksacyjna) niewiele pomoże.. bardziej przy zgrzytaniu, nadmiernym zuzywaniu zebów przednich (wycieraniu ich) i przy zaciskaniu zebów...

co może pomóc???

nie ma idealnej metody.. jednemu może pomóc ćwiczenie a inny przypadek wymaga operacji..

ćwieczenia - to musi wam pokazać w realu stomalolog.. sam opis jest zagmartwany zważywszy na to,że żadna z was nie zna budowy anatomicznej i trzeba niektóre rzeczy pokazać palcem..

wielkim skrócie... z rodzynkiem lub bez.. jak kto woli..

kładzie się czubeczek języka na podniebieniu-( w miejscu gdzie kończą się fałdy podniebienne) i bez odrywania języka(tak żby rodzynek nie spadł) otwieramy i zamykamy buzię.. poczatkowo robimy 3 x po 10 codzienni stopniowo wydłużojąc czas otwierania i zamykania buzi...

już po miesiącu widać efekty.. wyrównuje się obustronnie napięcie mięśniowe i dzięki temu zmniejszają się dolegliwości stawowe...

ma też inna zaletę.. jeśli jecie czesciej jedna stroną (prawą lub lewą) napewno macie jedna ze stron bardziej wypracowaną.. mięśnie powiększyły się.. to tak jak kulturysta.. gdyby ciągle ćwiczył jedną stronę to z drugiej strony mięśnie nie byłyby tak duże.. to samo i w buzi.. dzięki tym ćwiczeniom stopniowo cofa się przerost mięśni

i tyle na temat...

Odpowiedz
mamrocia_bem 2013-07-25 o godz. 13:48
0

miałam tak- nie wie chyba samo przeszło. To troszke boli jak wyskakuje prawda??? PORZESŻŁO SAMO. tak jak i sie pojawiło

Odpowiedz
Gość 2013-07-25 o godz. 13:44
0

Mi też szczęka przeskakuje i to od kilku już ładnych lat. Myślałam, że tak już moja uroda ;)

Odpowiedz
Gość 2013-07-25 o godz. 13:42
0

MI TEZ KIEDYS SZCZEKA WYPADLA!! ale to bylo dawno temu, akurat sie smialam.
Ale ostatnio moj stomatolog to zauwazyl i tez powiedzial ze moze mi zrobic taka nasadke do zakladania na noc. Powiedzial ze sa dwa rodzaje miekka i sztywna. Ale jeszcze nic nie wiem na ten temat bo dopiero sie do niego wybieram.
A mi szczeka przeskakuje za kazdym razem kiedy nia ruszam, jak jem, jak ziewam i jak sie smieje z szeroko rozdziawiona buzia!!
Juz sie do tego przyzwyczailam ale stomatolog powiedzial ze to sie moze z wiekiem pogarszac (nie wiem co tu jeszcze moze sie pogorszyc...)

Odpowiedz
Gość 2013-07-25 o godz. 13:41
0

Myslę że to indywidualna sprawa, którą oceni lekarz, wiesz, wlasciwie jakiś powaznych konsekwencji nie ma.

Odpowiedz
Gość 2013-07-25 o godz. 13:38
0

Oleńka napisał(a):WIęc.. najblizej byl lekarz Joaśki. Jest to efekt wytarcia sie mazi w stawach(mowie to jak blondynka tak jak ja to zrozumialam a nie fachowo) TO jest tak samo jak w kolanie, w lokciu czy kazdym innym stawie, i co?? tez sie wtedy nic nie robi?? no niestety robi. Ja jestem w trakcie oczatkowej kuracji czyli biore suplementy tej "mazi" , nastepny krok - wyciecie osemek i rezonans szczeki zeby zobaczyc jak bardzo zniszcona jest żuchwa. Wsyztko groznie brzmi, ale nie ma groznych efektow. W najgorszym wypadku po prostu z wiekiem bedzie to slychac;-)
Oj, brzmi groźnie :o A jeśl powiedzmy nie przeszkadza mi ta dolegliwość, to czy koniecze są te wszystkie zabiegi ?

Odpowiedz
Gość 2013-07-25 o godz. 13:36
0

ten brak edycji postow mnie dobija oczywiscie choroby nie horoby

Odpowiedz
Gość 2013-07-25 o godz. 13:34
0

WIęc.. najblizej byl lekarz Joaśki. Jest to efekt wytarcia sie mazi w stawach(mowie to jak blondynka tak jak ja to zrozumialam a nie fachowo) TO jest tak samo jak w kolanie, w lokciu czy kazdym innym stawie, i co?? tez sie wtedy nic nie robi?? no niestety robi. Ja jestem w trakcie oczatkowej kuracji czyli biore suplementy tej "mazi" , nastepny krok - wyciecie osemek i rezonans szczeki zeby zobaczyc jak bardzo zniszcona jest żuchwa. Wsyztko groznie brzmi, ale nie ma groznych efektow. W najgorszym wypadku po prostu z wiekiem bedzie to slychac;-)
Jesli ktoras jest zainteresowana podam namiary do pani doktor o specjalizacji horoby stawów skroniowo zuchwowych. w warszawie

Odpowiedz
karlot 2013-07-25 o godz. 13:31
0

A mnie to dalej wkurza I niestety pogłębia sie- teraz juz odczuwam przeskakiwanie po obu stronach. Jak u was dziewczyny ( z tym samym schorzeniem) robicie jakieś ćwiczenia?Pomogło wam coś?

Odpowiedz
Gość 2013-07-25 o godz. 13:28
0

Dentysta stwierdził, że wytarła mi się maź przy chrząstce (czy jakoś tak) i teraz trochę trze i przeskakuje.
Nic z tym nie będę robić. A zakleszczyć się nie powinno.

Prawie zapomniałam się zapytać, ale jak już siedziałam z rozdziawioną gębą po leczeniu mogłam ją zamknąć, to oczywiście przeskoczyło mi coś i od razu sobie przypomniałam ;)

Joaśka

Odpowiedz
m. 2013-07-24 o godz. 19:13
0

Też to mam, strzela mi przy większym rozdziawieniu gęby, nie zawsze, ale często się zdarza

Nie przeskadza mi to na tyle, żeby po lekarzach łazić, ale jak widzę to może się źle skończyć (wyskoczenie szczęki :o ), więc chyba będę starać się ograniczać strzelanie ;)

Odpowiedz
Gość 2013-07-24 o godz. 17:41
0

Ja też to mam i nawet nie pamietam od kiedy. Objawia sie to najcześciej przy jedzeniu zwłaszcza gryzieniu - i w sumie sie do tego przyzwyczaiłam. Kiedyś sobie strzelałam na zawołanie ale odkąd dowiedziałam się od tesciowej która jest protetykiem że może mi wyleciec szczęka to sobie dałam spokój.
Chyba można z tym życ więc na żadne zabiegi nigdy sie nie zdecyduje.

Odpowiedz
Gość 2013-07-23 o godz. 17:13
0

No i masz! Mnie też dopadło w ostatni weekend.

Ale czy kstoś może wie, co można samemu zrobić z tą przypadłością?
Jakieś ćwiczenia (albo wręcz przeciwnie, to może się uspokoi) ?

Do dentysty wybieram się w środę, więc zapytam się go, co z tym robić. Operacje średnio mi się uśmiechają więc wolałabym coś mniej inwazyjnego.

Joaśka

Odpowiedz
asiaw 2013-07-15 o godz. 18:58
0

No to nie jestem osamotniona w swoim problemie...
Ja tam sobie strzelam przy ziewaniu, czasami przy jedzeniu a czasami dla zabawy zeby podenerwowac innych.
Chyba tego zaprzestane, wizja wypadajacej szczeki nie brzmi dobrze.

Raz lekarz mi zasugerowal, ze leczy sie to poeracyjnie.a ze juz raz mnie kroili i to nie za dobrze wiec stwierdzilam ze sie nie dam i z moja szczeka beda zobie zyc.
Ogolnie bardzo mi to nie przeszkadza, staram sie to kontrolowac.

Odpowiedz
Gość 2013-07-05 o godz. 00:19
0

o rany, ja tez to mam tzn. nie jest to jakies bardzo uciazliwe, bo tylko czasem cos mi strzela ale np przy jedzeniu nie jest to tez przyjemne
moskirz, co to za cwiczenia? to moze chociaz bez lekarza sie obedzie ;)

Odpowiedz
karlot 2013-07-04 o godz. 23:28
0

moskirz to nie ja wymyśliłam tą nazwe. Naprawdę "zwykły" stomatolog skierował mnie do gnatologa i byłam u niego na paru wizytach (bez rezultatów niestety ) Jeśli znasz sie na tego typu przypadłości to ja bardzo prosiłabym o jakieś wskazówki, gdybyś mogła mi udzielić :) Moze na priva
Pozdrawiam
Karlot

Odpowiedz
moskirz 2013-07-04 o godz. 19:22
0

ja proponuje moim pacjentom ćwiczenia mięśniowe... wyrównują one napięcie mięści obustronnie... może siesznie te ćwiczenia wyglądaja ale są skuteczne....

Odpowiedz
moskirz 2013-07-04 o godz. 19:20
0

karlot napisał(a):Hej- ja tak mam i po roku czasu niestety musialam sie przyzwyczaic do nieustannego przeskakiwania po prawej stronie za kazdym razem jak wysune brode do przodu lol . Wiesz co zwykly stomatolog to mysle ze nie wiele bedzie mogl ci pomoc. Ja sie udalam i tu uwazaj na nazwe do stomatologa gnatologa. Za kazda wizyte ( chyba z 4)placilam po 60 zł + zrobienie specjalnej nasady na zeby- 250zł, poprawka tej nasady- kolejne 50, zakladanie na noc przez jakies 3 miesiace i ...................................nic. Zrezygnowalam, ale utrudnia mi to zycie, szczegolnie przy calowaniu
nie ma takiej specjalności... gnatolog....

Odpowiedz
ko_mika 2013-04-23 o godz. 18:19
0

fonia napisał(a):Ko-miko, właśnie tego najbardziej się obawiam - doznania psychicznego.
I czasu zanim dotrze się do lekarza.
Juz kilkakrotnie snilo mi sie, ze zuchwa mi wypadla- ale tak calkiem,ze trzymalam ja w dloni, albo ze mi sie polamala na kwalalki - brrr....
A odnosnie bliskosci lekarza- to wtedy mialam to szczescie, ze byl doslownie w pokoju obok :D
Najbardziej boje sie, ze kiedys spotka mnie to np. w pociagu, albo w samolocie i bede czekac godzine albo i wiecej......

Odpowiedz
Gość 2013-04-23 o godz. 01:16
0

:o dziewczyny ale mnie nastraszyłyście :o Moja szczęka strzyka przy ziewaniu, czasami się tym bawię i wkurzam A. tym strzykaniem lol :D Ale nigdy nie myślałam że szczęka może wylecieć z zawiasów :o Już teraz nie będę się tak bawić lol

Odpowiedz
Gość 2013-04-21 o godz. 06:14
0

A mi się zakleszcza przy ziewaniu, albo jak się śmieję i otwieram usta. Jeden jedyny raz zakleszczyła mi się chyba na 2 minuty, dla mnie to była wieczność.. brrrrrr Akurat wygłupialismy się z moim chłopakiem i on mnie łaskotał, ja zaczęłam coś krzyczeć i mi sie zakleszczyła, on myśłał że się wygłupiam i jeszcze bardziej mnie łaskotał. Ja nie mogłam nic powiedzieć, dopiero jak go ostro trzasnęłam w głowę to zaskoczył, że to nie żarty. nie wiem jak on to zrobił ale złapał mnie za policzki i ją nastawił. Śmieje się teraz, że jak kiedys będzie czeba to poród też odbierze :D Ale tak na poważnie to bardzo nieprzyjemne uczucie, teraz uważam żeby to się nie powtórzyło.

Odpowiedz
fonia 2013-04-18 o godz. 03:01
0

gnatolog lol lol
mniej smieszna przypadłość.
Za dużo o tym myślę, i nie wiem czy w nocy we śnie mi przeskakuje, czy na prawdę.
Ko-miko, właśnie tego najbardziej się obawiam - doznania psychicznego.
I czasu zanim dotrze się do lekarza.

Odpowiedz
karlot 2013-04-17 o godz. 18:27
0

No czasami jak zaczne o tym myslec to jest wkurzajace. Mi przeskakuje nie tylko przy ziewaniu ,ale za kazdym razem jak przesune brode do przodu. Takie wypadniecie szczeki to dla mnie nic smiesznego lekarz mi mowil ze nie daje gwarancji ze ta nasada na zeby pomoze no i nie pomogla, a moze ja za szybko zaprzestalam jej zakladania. Najgorzej jest na poczatku- strasznie wkurza, a z czasem przestaje sie o tym myslec :)

Odpowiedz
Gość 2013-04-17 o godz. 18:17
0

Mojej koleżance też kiedyś wyskoczyła. Nie za fajnie to wygląda:) Szłam z nią do lekarza i ona taka biedna, z rozdziawionąna prawie całą szerokość buzią...
Ja miałam tak kiedys, ze nie mogłam do końca domknąć buzi i cały czas miałam wrażenie, że coś mi się "krzywo" przymknęła. Ale samo mi się naprawiło ;)

Odpowiedz
ko_mika 2013-04-17 o godz. 17:48
0

oooooo nie jestem sama z moim problemem- a dla mnie jest to powazny problem.

U mnie zuchwa "strzelala" za kazdym razem przy ziewaniu, az pewnego razu... po prostu wyskoczyla :o
To bylo okropne doznanie- przede wszystkim psychiczne!
Nie moglam zamknac buzi i do tego paskudny bol...
Jak to komus opowiadam to sie smieje i ja sama teraz tez sie z tego smieje, ale naprawde przezycie bylo straszne.
Na szczescie w poblizu byl lekarz i mi wstawil zuchwe na miejce :)

Narazie zdarzylo sie to tylko raz, ale musze uwazac przy ziewaniu, bo moze sie powtorzyc......
wrrrr.....

Odpowiedz
karlot 2013-04-17 o godz. 17:25
0

Podobno najwazniejsze zeby sie nie poglebialo. A z tym calowaniem to bardziej mi przeszkadza niz mojemu lubemu

Odpowiedz
Gość 2013-04-17 o godz. 03:03
0

Ja mam też :) Kiedyś na jakiś czas usztywnili mi szczękę i musiałam być na diecie płynnej, ale nie wytrzymałam:)
Mi też to szczególnie nie przeszkadza. Czasem trochę pobolewa, no i "strzela" jak np. ziewam ;)
A przy całowaniu....cóż...mąż się przyzwyczaił ;)

Odpowiedz
Gość 2013-04-17 o godz. 03:03
0

o kurcze że tak rzekne, a to jest jakas powazna przypadłość?? Pytam bo mnie prawa strona przy jedzeniu normalnie hałasuje- ja to słysze i nie tylko ja czasami mogę tez tak "poszczelać" na zawołanie nawet sobie sprawy nie zdawłam że to cos poważnego , hmmm - stomatolog nie zauważył , ale moja mama po porażeniu nerwa twarzowego ma coś podobnego i jej kazano jakieś tabletki na to łykać - w każdym razie z chęcia poczytam co z tym począć jeśli nakleży

Odpowiedz
Gość 2013-04-17 o godz. 02:58
0

a czym to sie objawia?

Odpowiedz
karlot 2013-04-17 o godz. 02:27
0

Hej- ja tak mam i po roku czasu niestety musialam sie przyzwyczaic do nieustannego przeskakiwania po prawej stronie za kazdym razem jak wysune brode do przodu lol . Wiesz co zwykly stomatolog to mysle ze nie wiele bedzie mogl ci pomoc. Ja sie udalam i tu uwazaj na nazwe do stomatologa gnatologa. Za kazda wizyte ( chyba z 4)placilam po 60 zł + zrobienie specjalnej nasady na zeby- 250zł, poprawka tej nasady- kolejne 50, zakladanie na noc przez jakies 3 miesiace i ...................................nic. Zrezygnowalam, ale utrudnia mi to zycie, szczegolnie przy calowaniu

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie