Quantcast
  • Gość odsłony: 9332

    W jakiej sukni brałabyś teraz ślub? ;)

    Ja stwierdzam, że chyba poszłabym na całość. 8)
    Jakoś ostanio przejadła mi sie szlachetna prostota. lol Może coś z koronki? Ale na pewno z gorsetem.

    Podobają mi się suknie Very Wang




    Amsale Blue Label


    Jenny Lee Bridal


    I ta jest całkiem ciekawa - Atelier Aimee :

    Ale podejrzewam, że wyglądałbym w niej jak snopek siana. lol

    P.S. Chyba mi się nudzi. 8)

    Odpowiedzi (45)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:07:31
    Kategoria: Ślub
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
luluk 2013-11-12 o godz. 18:07
0

Mam 176 cm, jestem szczupła raczej ;p blond, niebieskie oczy.
http://www.desirer.pl/index.php/mon-cheri-2010?start=13
http://www.desirer.pl/index.php/mon-cheri-2010?start=18
http://www.desirer.pl/index.php/model-novias-2010?start=12
No dobra to oceńcie.
ślub juz niebawem.. pomocy.

Odpowiedz
Magda.Mała.Mi 2013-11-12 o godz. 18:07
0

A jakie będą trendy na 2010 rok?

Odpowiedz
Joasia_D 2013-11-12 o godz. 18:07
0

kurczę, strasznie trudny wybór - jak to dobrze, że już nie muszę wybierać...
na chwilę obecną nr 1 to :

Odpowiedz
Joasia_D 2013-11-12 o godz. 18:07
0

teraz w oko mi wpadły takie modele:



Odpowiedz
Li Li 2013-11-12 o godz. 18:07
0

A mnie spodobała się ta suknia -


Zobaczyłam ją na http://terazslub.pl/profile,64-Dom%20mody%20Fulara&%C5%BBywczyk-.html

Odpowiedz
Reklama
Ajuto 2009-05-27 o godz. 15:07
0

Ja nadal poszłabym tylko w moim Piano.


Fakt, że widziałam inne przecudne suknie, ale ja w swojej czułam się wspaniale.

Odpowiedz
Liberales 2009-05-27 o godz. 07:59
0

Tym razem były by spodzieny z kapeluszem


albo takie cudo ale też z kapeluszem :love:

Odpowiedz
bonsai 2009-05-27 o godz. 06:19
0

Ślub dopiero we wrześniu , suknia wybrana, a ja już żałuję że to za mną....

jeszcze bym pobuszowała po przymierzalniach ;)

Odpowiedz
Gość 2009-05-27 o godz. 06:06
0

Suknia ta sama, chyba byla stworzona dla mnie :) ale jak wiekszosc forumek zaluje, ze nie kupilam uzywanej.
Za to bukiet bym zmnienila

Odpowiedz
kasieńka13 2009-05-27 o godz. 05:26
0

teraz juz za pozno cokolwiek zmienic, ale gdybym mogla to bym poszla w takiej sukni jak miala Elek...na pewno widzialyscie jej slubne zdjecia.
po prostu moj ideal...

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-05-27 o godz. 04:04
0

Jeżli chodzi o mnie to nadal na 1 miejscu jest Racine, ale nie wykluczałabym teraz również następujących modeli.

Shapir


Piano


Di gio

Odpowiedz
Keito 2009-04-05 o godz. 04:04
0

Ja tam bym jeszcze raz w swojej poszła :D :D Nadal wisi w domu, nie zamierzam jej sprzedawać, może jakoś fajnie przerobię spódnicę. Natomiast nie obraziłabym się, gdybym sobie pochodziła po salonach i sobie po przymierzała 8)

Odpowiedz
kasiamka 2009-04-05 o godz. 03:59
0

Ja się właśnie wczoraj zastanawiałam razem z koleżanką, która brała ślub 1,5 miesiąca wcześniej niż ja. I wyszło mi, że dalej moja suknia, a jedyne, co bym zmieniła, to chyba zrobiłabym sobie ją jeszcze szerszą. Na dwóch kołach, albo nawet na trzech. A co!

Odpowiedz
pinkivi 2009-04-05 o godz. 03:32
0

Skrzacik!nie denerwuj mnie!Twoja była super, super, super!!!!!!i jeszcze raz super!

Odpowiedz
Gość 2009-02-22 o godz. 02:23
0

Pewnie poszłabym w tej samej, ale próbowałabym ją pożyczyć lub kupić używaną.... kupę kasy, a wisi teraz bezużyteczna w szafie :(

Aga

Odpowiedz
nei 2009-02-22 o godz. 01:49
0

to wszystko zalezy od funduszy ;) gdzybym miala wiecej kasy do dyspozycji to - chulaj dusza lol

a z tym samym co wowczas budzetem to suknia zdecydowanie ta sama ale welon bym zmienila

Odpowiedz
Gość 2009-02-22 o godz. 01:09
0

zdecydowanie zostałabym przy swojej, ale kupiłabym ją używaną - za dużo kosztowała, a teraz wisi w szafie i się marnuje, a mnie się serce kraja

Odpowiedz
Gość 2009-02-22 o godz. 00:56
0

no cóż, gdybym mogła brać ślub jeszcze raz to uparłabym się i uszyła jakimś cudem jedną z sukni di gio:






albo założyłabym taki śliczny komplecik:
[

Odpowiedz
Gość 2009-02-21 o godz. 13:59
0

chyba zostałabym "przy swojej"!!!

Odpowiedz
Gość 2009-02-17 o godz. 05:02
0

na pewno nie zmienilabym fasonu, nadal nie wyobrazam sobie siebie w czyms szerszym od rybki, moze zaszalalabym i wybrala Turner Pronovias - zabojczo mi sie podoba:



a jesli chodzi o dodatki, to druga opcja zamiast klasycznego welonu byl dla mnie zawsze malenki toczek z woalka na twarzy - moja mama miala taki w dniu slubu;
ogolnie mozna stwierdzic, ze wiekszosc z nas wybralaby bardziej odwazne i nietypowe wersje :)

Odpowiedz
CHATOR 2009-01-18 o godz. 12:07
0

ja zdecydowanie poszla bym w tej samej.....nie zmienila bym nic .ani fryzury, ani makijazu...malowalam sie sama.....ani koloru dodatkow...(byly bordowe) ani bukietu......bukiet- torebka....z bordowych roz...

Odpowiedz
Gość 2009-01-18 o godz. 06:52
0

Teraz jest tyle pięknych sukien, że znowu wybór jest trudny. Może zdecydowałabym się prawie na to samo tylko bardziej odważnie? np.:



oczywiście nie mówię tu o fryzurze lol
albo poszłabym bardziej w drugą stronę - w ascetyzm i totalną skromność np:



Pewnie zmieniłabym fryzurę, albo na taką z lat 50-ych, albo całkiem nowoczesną w stylu pompadour.

Nie żałuję, że nei miałam rękawiczek. Zastanawiałam się nad welonem - pewnie bym go nie załozyła. Z drugiej strony dzięki niemu są fajne zdjęcia lol

Odpowiedz
Takietam 2009-01-18 o godz. 05:28
0

Ja w dalszym ciągu uwielbiam moją Semillę Pronovias :love:

Owszem podobają mi się koronkowe suknie Cymbeline. Gdybym mogła mieć parę ślubów to wtedy na jedym wystąpiłabym w sukni Beniaminy Renoir

na drugim pewnie Piano albo Princesse

No i podobała mi się kiedyś szaleńczo Paschmina (której nie udało mi się kupić mimo starań)


Teraz cieszę się z tego, że jej nie dorwałam, bo dzięki temu mam Semillę :D
Teraz za to usilnie myślę jak ją przerobić, żeby dalej mi służyła i zastanawiam się komu powierzyc tą misję.

Odpowiedz
Blusia 2009-01-17 o godz. 22:03
0

Nadal uwielbiam moją :love: ...ale ja wogóle zauroczona jestem sukniami Mariees de Paris i już...
Podoba mi się także bardzoooo suknia, którą miała Zuzanna...chyba Emalia Costa Hivier.....
:love:

Odpowiedz
koraa 2009-01-17 o godz. 14:55
0

jagoda napisał(a):Kasia29, w sumie kto nam zabroni iść do salonu i poudawać panny młode lol lol lol lol lol
lol tylko obrączki zdejmijcie lol

Odpowiedz
Gość 2009-01-10 o godz. 06:32
0

Skrzacik napisał(a):Moja suknia jest dla mnie nadal piękna :love:
Ale ja z góry założyłam, że ma być prosta i skromna, więc nawet nie mierzyłam innych. 8) I mam chęć pomierzyć. lol
Na to mierzenie już sposób mamy lol Tylko obrączkę zdejmij ;) lol

Odpowiedz
Gość 2009-01-10 o godz. 06:27
0

Moja suknia jest dla mnie nadal piękna :love:
Ale ja z góry założyłam, że ma być prosta i skromna, więc nawet nie mierzyłam innych. 8) I mam chęć pomierzyć. lol

Odpowiedz
Gość 2009-01-10 o godz. 04:58
0

Zmora napisał(a):
Ale summa summarum, moja suknia byla strzelona w dziesiatke
Zmora tylko czemu ja nie widziałam Twojego zdjęcia w sukience??????

Odpowiedz
Gość 2009-01-10 o godz. 04:55
0

jagoda napisał(a):Kasia29, w sumie kto nam zabroni iść do salonu i poudawać panny młode lol lol lol lol lol
Tyle, że to salony na ul. Szewskiej w Toruniu i moja sukienka pochodzi z jednego z nich więc babka mnie zna

Odpowiedz
Gość 2009-01-10 o godz. 04:54
0

Ja zawsze miałam dwa typy - swoją bardzo rozłożystą, ogromną i drugą, zupełne przeciwieństwo - rybkę + kapelusz; ponieważ w jednej już wystąpiłaz teraz byłaby rybka. Czasem śmieję się do męża że jak będzie niedobry to poszukam sobie innego, bo sukienkę mam już wytypowaną.

Chyba jednak skończy się na jakiejś rybce na jakiegos szałowego sylwestra za parę lat

Odpowiedz
mamrocia_bem 2009-01-10 o godz. 03:54
0

znów włożyłabym swoją . Nadal mi sie b. podoba .

:)

Odpowiedz
Gość 2009-01-09 o godz. 23:52
0

Ja bym sie chyba teraz zastanawiala nad Bagdadem Pronovias, bo ma ładniejszy (bardziej oryginalny) krój niż moja kiecka a oprocz tego podobnie jak ona jest z jedwabiu i koronki :love: Minus - pewnie bym w tym perlowym kolorze wygladala koszmarnie lol Takze chyba moja kieca by zostala jednak lol

Oprocz tego ciagle chodza mi po glowie cztery opcje, z ktorych nie skorzystalam:
- duzo skromniej
- rybka, ale wlasciwie jeszcze zadna mnie jakos nie powalila na kolana
- suknia koronkowa, ale do tej pory tylko Nankin Cymbleine troche sprostal moim oczekiwaniom, ale nie podobaly mi sie jego ramiaczka
- kapelusz

Ale summa summarum, moja suknia byla strzelona w dziesiatke

Odpowiedz
kasik_cz 2009-01-09 o godz. 23:20
0

No to ruszamy na drugi podbój salonów lol

Odpowiedz
niuniab 2009-01-09 o godz. 07:11
0

jagoda napisał(a):Kasia29, w sumie kto nam zabroni iść do salonu i poudawać panny młode lol lol lol lol lol
Tylko pozdejmujcie obrączki :D

Odpowiedz
Gość 2009-01-09 o godz. 06:37
0

Kasia29, w sumie kto nam zabroni iść do salonu i poudawać panny młode lol lol lol lol lol

Odpowiedz
Gość 2009-01-09 o godz. 06:32
0

Kurcze ja w dodze do pracy mam na jednej ulicy dwa salony ślubne więc codziennie przyglądam się sukienkom. Oj chętnie wparadowałabym jeszcze raz do salonu i poprzymierzala cos - najchętniej jakąś boską kieckę pronovias :D :D :love: :love:

Odpowiedz
Gość 2009-01-09 o godz. 05:44
0

Ja sukienki bym nie zmieniła, na razie przynajmniej ;) Chociaż jak patrzę na nowe kolekcje, to z chęcią bym poprzymierzała :D Śliczności :love:

Kasik_cz ostatnia wklejona przez Ciebie kiecka jest przecudna :love: Posągowej figury co prawda nie mam ;) ale planuję taką sobie uszyć, tylko całą czerwoną 8)

Aneta to forum nie polega na przeklejaniu swoich postów gdzie popadnie ;) Czyżbyś posty nabijała sobie? ;)

Odpowiedz
Aneta* 2009-01-09 o godz. 05:13
0

Jedno bym zmieniła. MNIEJ STRESU
Trzeba sie cieszyć tym dniem, bo jest naprawdę piękny.
Nas nerwówka przedślubna ogarnęła, ale w dniu ślubu wszystko było wporzadku.
JEśli chodzi o suknię miałam Hiszpankę Sposabelli http://www.sposabella.com.pl/katalog/foto46.jpg
Zdjecie nie oddaje sukni w realu.
Moja była biała z domawianymi cienkimi ramiączkami z kwatuszków które sa na gorsecie(oryginał jest bez), gorset był cały kryty nie taki przeźroczysty jak w oryginale, długi dwuwarstwowy welon, rękawiczki do łokcia (teraz może zdecydowałabym sie za łokieć) chociaz Panie w salonie stwierdziły że w lato ciała trzeba pokazać.
Gorset zasuwany i tu jest tylko problem z tym, że sznurowany jak jest za ciasno to można sobie poluzować, a ja troszkę się męczyłam i nie mogłam pojeść sobie przepysznych dań.

I pamietajce, żeby nie mieć za długiej sukni, ja nie mogam iśc do ołtarza, musiłam wziąć sobie w rękę.

Zwróćcie uwagę na fryzjerkę, moja zrobiłą to ładnie, ale nie przyłożyła sie, miałam 3 żywe róże we włosach, do oczepin opadły.
Makijaż robiła mi koleżanka wizażystka, bez próbnego i to był błąd. Dla mnie za ostry zdecydowanie. W domu zmyłam rzęsy, bo tyle kitu na nich miałam że szok. Poprawiłam się i było super, makijaz naturalny jest zdecydowanie lepszy. Teraz umalowałabym się sama.

Ale poza tym wszystko było ok. Mile wspomina się takie chwile, wiecej emocji, potem na zdjeciach czy na kasecie tak miło się to ogląda jeszcze raz. Ogólnie z sukni jestem bardzo zadowolona, oszołomiła moich gości, wszyscy byli zachwyceni.

Odpowiedz
Gość 2009-01-08 o godz. 06:11
0

Sandraa napisał(a):anx napisał(a):Ja żałuję, że nie poszłam do ślubu jednak w strojniejszej sukni ;) miałam do wyboru moją i VIVIEN GALANTHUS:

a ta na zdjęciu to Twoja? Jest prześliczna!!!
Skrzacik dobrze prawi ;) na zdjęciu jest Galanthus. Moja była prawie identyczna w kroju tylko mniej strojna ( no i o połowę tańsza ;) ). Wyglądała tak:

Odpowiedz
Gość 2009-01-06 o godz. 17:46
0

Sandraa napisał(a):anx napisał(a):Ja żałuję, że nie poszłam do ślubu jednak w strojniejszej sukni ;) miałam do wyboru moją i VIVIEN GALANTHUS:

a ta na zdjęciu to Twoja? Jest prześliczna!!!
Na zdjęciu jest VIVIEN GALANTHUS. :)

Odpowiedz
Gość 2009-01-06 o godz. 15:38
0

anx napisał(a):Ja żałuję, że nie poszłam do ślubu jednak w strojniejszej sukni ;) miałam do wyboru moją i VIVIEN GALANTHUS:

a ta na zdjęciu to Twoja? Jest prześliczna!!!

Odpowiedz
Gość 2009-01-06 o godz. 13:18
0

anx napisał(a):na pewno wypożyczyłabym suknię lub kupiła używaną - strasznie żałuję, że wydałam tyle kasy na coś co teraz smętnie zwisa w szafie i nie ma co z tym zrobić
Podpisuję się pod anx. I mniejsza z modelem, może być nawet ten sam (LA SPOSA 9373). Byleby tyle nie kosztowała!!

Odpowiedz
Kola_2 2009-01-06 o godz. 12:50
0

skrzacik ta druga jest boska :)

Odpowiedz
kasik_cz 2009-01-06 o godz. 11:52
0

ja chyba wybrałabym cos kolorowego, np. takie




a gdybym miała posągową figurę to pewnie poszłabym w takiej

albo w innej rybce :D

Odpowiedz
Gość 2009-01-06 o godz. 11:34
0

Ja żałuję, że nie poszłam do ślubu jednak w strojniejszej sukni ;) miałam do wyboru moją i VIVIEN GALANTHUS:

Ale pewnie tylko tak sobie gdybam bo w praktyce na pewno by się znowu okazało, że jednak moja jest de best ;). No i Galanthus ma krój identyczny jak moja tylko ozdoby inne więc nie wiem czy to się liczy lol 8)

Jednak na pewno wypożyczyłabym suknię lub kupiła używaną - strasznie żałuję, że wydałam tyle kasy na coś co teraz smętnie zwisa w szafie i nie ma co z tym zrobić

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie