Quantcast
  • Gość odsłony: 6086

    21 letnia dziewica- czy to wstyd?

    Mam do was pytanie: co sadzicie o kobiecie ktora majac 21 lat jest dziewica. moja kumpela sie tego strasznie wstydzi a znajomi sie z niej nabijaja z tego powodu. dokuczaja jej ze jest cnotka.dla mnie to cos normalnego. uwazam ze kazdy "to" robi kiedy znajdzie osobe do ktorej uczuc jest pewny a wiek nie ma znaczenia

    Odpowiedzi (58)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-07-10, 09:09:59
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Dzieffczynka 2013-07-10 o godz. 09:09
0

No ale co ja np mam powiedzieć :\ Zdaje sobie sprawe że pocieszanie że będzie dobrze nic nie daje więc krzycze do was Życzę siły,wiary i szczęścia z całego serca.

Odpowiedz
madziarka84 2013-07-10 o godz. 08:24
0

powiem tyle pieknie napisane.... racja takie gadki nei martw sie wszystko bedzie okey sa nic nie warte...

Odpowiedz
Esia 2013-07-10 o godz. 05:29
0

Wydaje mi się że pocieszanie na nic się tu nie zda. Każdy mówi:' nie martw się, przyjdzie czas i na Ciebie, jesteś jeszcze młoda, jeszcze będziesz mamą'. Powtarzają tak koleżanki, znajome, 'przyjaciółki', często nawet członkowie rodziny. I prawdę mówiąc potrafi to bardziej zirytować i zasmucić niż jakby nic nie mówili. Bo tak naprawdę osoba(szczególnie kobieta) która choć przez chwile nie doświadczyła uczucia, że może nie móc być rodzicem, nie wie jak to jest. Jak to jest kiedy najpierw 'wisi' nad tobą takie podejrzenie, potem okazuje się że podejrzenie się sprawdziło i pojawia się diagnoza i sposób leczenia/zapobiegania, wtedy na chwilę traci się grunt pod nogami, potem wraca energia i rozpoczyna się walka, wtedy nie ważne czy masz środki do życia, czy uda ci się utrzymać dziecko, liczy się jedno: fakt że możesz go nie mieć wogóle. I rozpoczynają sie starania, w międzyczasie leczenie, poddawanie się nowym zabiegom (które notabene mają już na 100% wyleczyć), korzystanie ze wszystkich możliwych sposobów - od zalecaych przez lekarzy, poprzez leki homeopatyczne i ziołowe, po porady koleżanek które 'wróżą' kiedy najlepiej spróbować. Spotykamy dawno nie widziane znajome ze soimi maluchami na spacerach, szwagierka męża urodziła kolejne dziecko, teściowe domagają się wnuków, a ty nie możesz nic poradzić, zaczyna się coraz większa presja, i co każdemu tłumaczyć dlaczego nie macie dzieci?? Lepiej powiedzieć cokolwiek na 'odczepnego', po co mają zadawać dodatkowe pytania, po co się kolejny raz tłumaczyć, rozdrapywać ranę?? Ale tak wewnątrz czujesz jak cię coś rozdziera, pęka serce, pojawia się uczucie zazdrości - czemu inni mogą a ja nie? Czemu mnie to spotkało? I w pewym momencie jak człowiek czegoś bardzo chce i nie ma, nie daje rady, zaczyna wątpić, przestaje wierzyć, traci nadzieję, odbija się to przede wszystkim na psychice. Są tacy którzy mają wzloty i upadki, załamują się, ale zaraz podejmują walkę na nowo - i tego Ci Chwilko życzę, żebyś zawsze po kolejnej porażce, miała siłę się podnieść.

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-07-10 o godz. 03:54
0

Jejku nie mów tak Wypluj natychmiast te słowa Złe dobrego początki pamiętaj Więc głowa do góry :).Pozdrawiam

Odpowiedz
chwilka 2013-07-09 o godz. 15:24
0

Uwierzcie ja mam te 26 lat a już tyle przeżyłam. resekcjęklinową , laparoskopię, HSG, masę badań , upokorzeń tekstów , łzy cierpienie , ból wsłuchiwanie sie w zegar czy jeszcze twój biologiczny zegar bije , walka z depresją , z chorobą . Już to mam za sobą a taka młoda jestem aż się boję starośći a może mnie ona nie dosięgnie

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-07-09 o godz. 12:40
0

jak ja jeszcze malo w zyciu przezylem...

Odpowiedz
Esia 2013-07-09 o godz. 12:36
0

Jakie to przykre że tyle jest przypadków kiedy kobieta nie planuje dziecka, wręcz go nie chce, a jednak je ma, potem je zaniedbuje lub oddaje do adopcji, i że są kobiety które chciałby mieć dziecko, jest to jedyna rzecz jakiej pragną i oddałyby wszystkie pieniądze i luksusy aby móc doświadczyć bycia matką, aby mieć takiego małego człowieczka - cząstkę siebie... i nie mogą :|
Chwilka rozumiem co czujesz... to przykre że ludzie mają tak pod górkę, jedni chcą mieć dziecko a ich nie stać, innych stać ale nie mogą :(
Jedyne to nie tracić nadziei i cierpliwie czekać i tego życzę Tobie i sobie :)

Odpowiedz
madziarka84 2013-07-09 o godz. 12:25
0

napewno bedzie dobrze a szybka jest pewnie ze slabiutkiego szkla ktore w krotce peknie ;] Zycze powodzenia i wytrwalosci

Odpowiedz
Gość 2013-07-09 o godz. 12:19
0

chwilka napisał(a):Jabky dziecko nasze było za szyba której nie potrawimy stłuczycze Ci aby ta szyba w koncu pekla rozbrzmiewajac wesolym chichotem malego szkraba

Odpowiedz
_Kasieńka_ 2013-07-09 o godz. 10:57
0

Mnie się chce śmiać z dziewczyn czy chłopaków którzy w wieku 15-lat uprawiają seks i uważają się z tego powodu za dorosłych. lol lol lol .

Odpowiedz
Reklama
chwilka 2013-07-09 o godz. 10:51
0

Adaś ja Cię rozumiem . zobaczysz jak bedziesz miał 32 lata to już podejdziesz do sprawy inaczej . Mój mąż ma 32 lata i już niby mówi ze nie chce , nie potrzebuje dziecka , ale w tam w serduszku już jakby boi sie ze jego brak może zaszkodzić naszemu małżeństwu , wie że u nas dziecko będzie oczekiwane i czekamy na naszego aniołka już ponad 4 lata , to boli jednak nic nie możemy zrobić poza szukanie przyczyn u nas już ustalono i teraz czekamy na efekty to jest tak . Jabky dziecko nasze było za szyba której nie potrawimy stłuc

Odpowiedz
Gość 2013-07-08 o godz. 13:57
0

tak, dziecko to swego rodzaju przedluzenie zycia (a przynajmniej linii krwi), mozna nawet powiedziec, ze... niesmiertelnosc :)
ja to widze tak: w tym roku zaczynam studia, bede przez kilka lat tyrac, zeby je skonczyc, w miedzy czasie moze poznam swoja przyszla zone. razem bedziemy nastepnie tyrac aby miec dostatnie zycie. razem umrzemy... STOP i co dalej? to wszystko poszlo na marne? wszystkie sukcesy zostana zakopane w ziemi razem z nami? to po co ja cale zycie pracowalem? przeciez nie tylko dla siebie... no wlasnie. sadze, ze mysl o dziecku dopinguje do wiekszego starania sie w pracy, itp. bo robimy to dla kogos, nie dla siebie. to jest ta najczystsza forma bezinteresownej milosci. wiemy, ze zostanie cos po nas.
uwazam, iz najwiekszym sukcesem, spelnieniem jest dziecko. przejsc przez zycie w glorii ale nie miec potomka - to cale zycie traci dla mnie sens.
jest jeszcze egoistyczna czesc tego wszystkiego. stajemy sie coraz starsi i co? ile razy mozna wracac do pustego mieszkania? ile razy wsluchiwac sie w cisze telewizora puszczonego na full?
ahh, no i oczywiscie... wnuki :D wiem, wiem, wybiegam za daleko w przyszlosc, ale w pewnym wieku takie slodkie szkraby napewno ubarwia nie jeden dzien ;)

Odpowiedz
chwilka 2013-07-08 o godz. 11:59
0

Witanko !!!!!!!!!!!!!

Ja akurat nie wpadłam i u nas wrodzinie na 14 wnuków mojej babci tylko dwójka , tym sposobem jesteśmy dobrzy . Ja osobiście planowałam baby po dwóch latach małżeństwa niestety jestem powyżej 4 zaczeliśmy w piątym i baby nie ma , mój mąż twierdzi że mamy czas ja jeszcze młoda , ale przytałacza mnie myśl ,ze nie daj Boże przyjdzie czas zamnąć oczy to nie będzie znaku po mnie wspomień tylko stare zdjecia które zostaną wyrzucone przy najbliżeszj okazji . Mając maleństwo to mamy nadzieje , że ma sie kogoś które będzie do mnie mówić mamo lub tato a nad grobem położy piękną róże i to mi wystarczy

Odpowiedz
Gość 2013-07-08 o godz. 06:56
0

przepraszam, ale tu zaczela sie jakas dyskusja majaca na celu udowodnic mi cos, tylko nie wiem co
nie twierdze, ze dziecko w mlodym wieku jest szczytem marzen, ale wciaz uwazam, ze nie mozna go traktowac jako cos zlego
zycie nie jest wcale takie proste, nie da sie kazdego problemu wlozyc w ramy
sytuacja mlodej mamy i taty jest bardzo trudna, dlatego tez uwazam, iz nieodpowiedzialni "mlodzi dorosli" nie powinni brac sie za sprawy, ktorych konsekwencja potem moga nie podolac. jak to mowi moja mama: kochaj sie z dziewczyna, z ktora w razie czego chcialbys sie ozenic

[ Dodano: 2005-01-13, 13:01 ]
aaa.... napisalem sobie post'a, nacisnalem wyslij i ten glupi szkolny komp popelnil jakis tam blad i post przepadl... jak ja tego nie lubie, bo nigdy drugi raz nie napisze sie tego samego co za pierwszym podejsciem.
coz... point'a mojej wypowiedzi byl cytat mojej mamy Kochaj sie z dziewczyna, z ktora chcialbys sie ozenic

[ Dodano: 2005-01-13, 13:02 ]
aaa... post doszedl :D yeah, przepraszam Cie komputerku #7 na Olimpie

Odpowiedz
Esia 2013-07-08 o godz. 05:13
0

Ok Cheese, to powiedz z czego w takim wypadku żyją i gdzie mieszkają, skoro chłopak robi prace domowe, jeździ do lekarza (swoją drogą wiele badań też kosztuje)?? No chyba ze wygrali w totka Moi rodzice nie byliby szczęśliwi i raczej wogóle by na to nie pozwolili, żeby taka sytuacja jaką opisujesz miała miejsce u mnie

Odpowiedz
Gość 2013-07-08 o godz. 03:30
0

Dzieffczynka napisał(a):dziewczyna je nosi,rodzi,rzuca szkołe.Powiedz mi co robi wtedy chłopak chlopak wtedy przy niej jest. jezdzi z nia do lekarza, spedza z nia cale dnie, wykonuje za nia domowe czynnosci, dba o nia, martwi sie, pilnuje zeby sie nie przemeczala, sam takze rzuca szkole, niestety, to jest chyba najwiekszy problem, ze male dziecko za wczesnie, to koniec nauki (czesto, choc nie zawsze).mlody chlopak w wakacje jedzie za granice tyrac w jakims hipermarkecie sprzatac, zeby po wakacjach bylo za co kupic ubranka dla dziecka. wiele mozna powiedziec, ale po co rozdzielac dwojga ludzi przez jakas tabele "co kto ma robic"...

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-07-08 o godz. 02:14
0

mysle, ze dla obojga jest to trudna sytuacja, jesli chlopak jest normalny i nie zostawia dziewczyny No ale ta sytuacja nie jest do porównania.Małe dziecko jest szczęściem zgodze się ale dziewczyna je nosi,rodzi,rzuca szkołe.Powiedz mi co robi wtedy chłopak Cytat:
gdy dotykam stop mojej zony, nie czuje nic. ale gdy moja zone bola stopy, to takze ja odczuwam bol w swoich stopachbardzo mądra myśl

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 18:29
0

mysle, ze dla obojga jest to trudna sytuacja, jesli chlopak jest normalny i nie zostawia dziewczyny

[ Dodano: 2005-01-13, 00:31 ]
ksiadz dzisiaj zacytowal cos madrego (w koncu...)gdy dotykam stop mojej zony, nie czuje nic. ale gdy moja zone bola stopy, to takze ja odczuwam bol w swoich stopach jest to pewien rodzaj deiinicji milosci miedzy dwojgiem ludzi

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-07-07 o godz. 17:50
0

Nie lubie jak się chłopak wypowiada że ciąża to nic takiego A skąd on to może wiedzieć Sorry ale to nie on zasuwa 9 miesięcy z brzuchem,ma mdłości i najczęście zostawia szkołę.Dla niego jest wszystko piękne a ciekawe czy wziął pod uwagę jak się czuje dziewczyna i co ona sądzi na ten temat

Odpowiedz
madziarka84 2013-07-07 o godz. 17:03
0

hihih nigdy nic nie wiadomo ;]

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 17:00
0

ja jeszcze jednak poczekam z tym dzidziusiem ;]
a myslalm ze zostane internetowa ciocia

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 16:59
0

mi tez sie nie spieszy
co najwyzej wujek, tak!

Odpowiedz
madziarka84 2013-07-07 o godz. 16:58
0

dokladnie ;] najwyzsza pora drogie dziewice ( oczywiscie zartuje )

ja jeszcze jednak poczekam z tym dzidziusiem ;]

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 16:53
0

nie powiem dziwne opinie tutaj znajduje...
ja czekalam baaaardzo dlugo, ale nie przyznam sie wam ile, ale jak juz poszlo, to swiat nabral totalnie innego wymiary i... czasem z rozrzewnieniem mysle o tym, co stracilam - NIE TRACAC CNOTY - duuuuzo wczesniej, ale zyskalam jeszcze wiecej - niesamowity odlot i wiez z moim mezem i poczucie, ze naprawde wskoczy za mna w ogien - bo ja jestem jedna jedyna jego!!!
************************************************************************ale przeciez kazde zycie jest indywidualne!!!! najwazniesze, aby predzej czy pozniej zaznac fajnego s e x u !!!!!

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 16:52
0

to do roboty!!!!

Odpowiedz
madziarka84 2013-07-07 o godz. 16:50
0

tez tak myslalam ;] ale jak moja siostra urodzila Synka to czasami zachowuje sie jak mamcia ;] duzo sie nauczylam te pieluchy, kapanie itd... ;] czesto sie Nim opiekuje ( co najlepsze moj facet dobrze sprawdza sie w roli przyszlego tatusia ;] ma takie dobre podejscie;)

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 16:47
0

niewyobrazam sobie siebie w roli matki lol ja z jakims dzieckiem na rekach, chybabym padla ze smiechu,

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 16:42
0

heh... najlepiej to byc... wujkiem :D ja jeszcze nie jestem, ale juz nie moge sie doczekac :) same plusy! mozna kupowac male kolorowe prezenty, pobawic sie z malenstwem, porobic smieszne miny, ahh... no i nie trzeba sie nim opiekowac ;)

[ Dodano: 2005-01-12, 22:43 ]
mysle, ze male dziecko wprowadza do rodziny poruszenie, sprawia iz chetniej przygotowuje sie do swiat, ze dom jest glosniejszy, taki zywszy... kolorowy
ale sie rozmarzylem :)

Odpowiedz
madziarka84 2013-07-07 o godz. 16:39
0

Ser_Cheese napisał(a):nigdy nie zgodze sie, ze dziecko moze byc najgorsza rzecza. zostalem wychowany w zasadach, iz zawsze rodzicie mi pomoga, ze dziecko to najwiekszy skarb, ze sie trzeba cieszyc gdy sie pojawi.
nigdy nie przeszloby mi przez mysl patrzac na swoje dziecko, iz bylo niechciane.
taka mam mentalnosc, moze na razie za malo przezylem i mam idealistyczne poglady
zgadzam sie z Toba w 100% !!!! Dziecko to najwspanialsza istotka ;] mam malego brzdaca wdomku i jak Go teraz nie ma(bo sobie pojechal do Zakopanego ) to tak bardzo bardzo mocno mi Go brakuje ( chociaz to moj chrzesniak ) Dziecko to taki sens zycia ;]

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 16:38
0

dzieki Esia, wlasnie zastanwialem sie na czym polegaja wpadki

Odpowiedz
Esia 2013-07-07 o godz. 16:34
0

Cheese wiesz wydaje mi się że dziecko może być najgorszą rzeczą kiedy nie jest się dojrzałym emocjonalnie, wtedy nawet rodzice nie pomogą. Jak dziecko może mieć dziecko, skoro samo jeszcze nie dorosło, nic nie przeżyło, nie doświadczyło w życiu. Uważam że w takim wypadku, nawet jak rodzice pomogą finansowo to jest chyba duże obciążenie psychiczne dla obojga (dziecka i jego młodocianej matki).

Swoją drogą wogóle uważam że zrobienie dziecka (oczywiście wpadki się zdarzają, ale przeważnie dlatego że ktoś 'stracił głowę' i poddał się chwili) i wyciągnięcie ręki po pieniądze do rodziców jest bardzo niedojrzałe i gówniarskie. Są wypadki w których wczesna ciąża jest niemal ratunkiem dla kobiety, ale tylko w przypadku choroby. Nie wyobrażam sobie żeby ktoś kto sam się nie jest w stanie utrzymać postanowił zrobić sobie dziecko bo ma taką fanaberię, i żeby dziadkowie dziecka na nie łożyli i je wychowywali (bo młodej mamusi się np. znudzi). A co do wpadek to z moich obserwacji wynika że zdarzają się osobom, które albo się nie zabezpieczają i liczą na farta, albo liczyć nie umieją i sobie źle obliczyły dni płodne (np. nie znając się na tym), rzadko zdarzają sie przypadki że zawiodły prezerwatywy i pigułki, wynika to raczej z nieuświadomienia i głupoty. A niestety jak ktoś rozpoczyna życie płciowe, to MUSI też wiedzieć jakie są konsekwencje.

Odpowiedz
Agnieszkacool 2013-07-07 o godz. 15:51
0

Ja mam znajomą która ma obecnie 29 lat i jest dziewicą, ona poprostu uważa że chce dziewictwo stracić dopiero w noc poślubną :) cóż nie podzielam jej zdania aczkolwiek ona tak uważa i to wcale nie oznacza że jest gorsza od innych i nie daje nikomu prawa do tego aby ją wyśmiewać.

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 15:43
0

nigdy nie zgodze sie, ze dziecko moze byc najgorsza rzecza. zostalem wychowany w zasadach, iz zawsze rodzicie mi pomoga, ze dziecko to najwiekszy skarb, ze sie trzeba cieszyc gdy sie pojawi.
nigdy nie przeszloby mi przez mysl patrzac na swoje dziecko, iz bylo niechciane.
taka mam mentalnosc, moze na razie za malo przezylem i mam idealistyczne poglady

Odpowiedz
Esia 2013-07-07 o godz. 15:30
0

Na dziecko sie nigdy nie jest gotowym, nawet jak sie wydaje że
juz czas. Poza tym dziecko może być zarazem najlepszą jak i najgorszą
rzecza jaka moż się przytrafic.

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-07-07 o godz. 15:03
0

Mojej koleżance w październiku urodziła się śliczna córeczka.Sama dwa tygodnie przed porodem skończyła 18-nastkę.Mieszka teraz z ojcem małej u jego rodziców.Za rok mają się pobrać

Odpowiedz
madziarka84 2013-07-07 o godz. 12:38
0

tez mam kolezanke ktora w wieku 15 lat zaszla w ciaze w pierwszej klasie liceum urodzila...no coz minely juz ponad 4 lata....mieszkaja z rodzicami niby wszystko ok...ale zycie bylo napewno duzo ciezsze

Odpowiedz
Gość 2013-07-07 o godz. 11:46
0

hmm...
w niedziele 9 stycznia 2005 roku urodzilo sie dziecko mojej 17-letniej bliskiej kolezance (nie raz uznawalismy siebie za kuzynow). zachodzac w ciaze w maju miala lekko ponad 16 lat.
jest w drugiej klasie LO i wlasnie swiat sie jej wali. chodzila z chlopakiem, ktory nie byl jej wart, hokeista bez matury. ale chodzila na zasadzie "to i tak nie bedzie moj maz, wiec co szkodzi".
i teraz co dalej? wiec nie wiem czy warto spieszyc sie tak ze wspolzyciem...

[ Dodano: 2005-01-12, 17:48 ]
hmm... przyznam sie, ze uczulem takze dziwna rzecz... mianowicie znam ja od przedszkola, heh... razem nas mamy wozily, itp. wiec mozna powiedziec, ze swiat poznawalismy razem.
nio, a tu nagle wychodzi, ze moja rok mlodsza kolezanka jest mama, a ja wciaz prawiczkiem. nie wiem, takie uczucie, ze mnie przescignela. wiem, ze to glupie porownanie. heh... musze to przemyslec :) ale raczej nie zaluje

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-07-02 o godz. 10:47
0

Nie wyobrażam sobie iść z facetem do łóżka któremu bym nie ufała i nie miała w nim podparcia :| Dla mnie prawdziwy sex jest wtedy gdy obie strony tego chcą,kochają sie no i mają siłe ponieść wszytskie konsekwencje tego kroku

Odpowiedz
Esia 2013-07-02 o godz. 09:15
0

Anusia piszesz o dziecku możesz napisać coś więcej, interesuje mnie ten temat, ponieważ też mam pewne problemy ginekologiczne. Jeśli wolisz możemy pogadać prywatnie.

Odpowiedz
chwilka 2013-07-02 o godz. 09:03
0

Życie to nie tylko sex , wspólne życie to zrozumienie sie każdego dnia . Ja i mój mąz już dużo przeszliśmy i powiem wam szeczerze ,że zaraz po ślubie dokładnie 20 a już mój mąż byłby wdowcem . Jesteśmy małżeństwem po 4 letniem ponad stażu i wiemy co oznacza , cierpienie ból, starch, pomówienia , niedoprztrzenia . Jesteśmy młodzi a już mamy gruby zeszyt wspomniej np: jak rodzina nie mogła pogodzić się ze u nas dziecko to poważny problem . Jak był przy mnie kiedy obudziłam sie po zabiegu , jak płakałam i cierpiałąm w trakcie filmów rodzinny , jak reagowałam na słowo dziecko , ciąża . on ze mną był jak miałam poważna depersję . Sex tez był i jest , ale potrafimy sie tulić godzinami jak dzieci do misia kiedy żle . POZDRAWIAM.

Sorry za te smety ale chciałam wam powiedzieć namiastkę zycia w małżeństwie takich małżeństw jak my jest 20 % wszystkich małżeństw w Polsce.

Odpowiedz
Esia 2013-07-01 o godz. 17:59
0

ale zycie bez seksu byloby straszne
No wiesz dopóki ktoś nie spróbuje nie wie co traci :)

Odpowiedz
Gość 2013-07-01 o godz. 16:38
0

oj musze jej koniecznie pokazqac ta meska opinie, bo ona najbardziej wstydzi sie tego faktu przed facetami,
ja uwazam ze lepiej cos zrobic zapozno niz zalowac zawczesnie podjetego kroku ,bo tak wypadalo

Odpowiedz
Gość 2013-07-01 o godz. 16:18
0

no no no Adas ladnie powiedziane
w pelni sie zgadzam

Odpowiedz
Gość 2013-07-01 o godz. 15:05
0

ja jestem na etapie kiedy wystarcza mi przytulanie, spacery za raczke :)
nie widze sensu spieszyc sie, zwlaszcze, ze w moim wieku bardzo malo potrzeba aby przejsc od milosci do nienawisci...
napewno nie chcialbym tego robic z pijana dziewczyna (swoj stan wykluczam - nie pije), ani z nowo co poznana
nie bac sie rodzicow, ani ze jakis kumpel zaraz wejdzie.
tylko romantycznie, zeby caly ten dzien i noc byla szczegolna, zeby bylo co wspominac
moj kolega chodzil z dziewczyna ponad rok zanim zdecydowali sie na wspolzycie i mysle, ze to jest ok. przeszli juz nie jedno (a napewno wiecej niz po pierwszym miesiacu znajomosci), a decyzja byla ich wspolna.
boje sie takze, ze gdyby mi sie spodobalo i rozstal sie ze swoja wybranka, to nie interesuje mnie zaliczanie... :/ wiec bylbym wciaz na glodzie ;) jak juz poznac, to wiedziec, ze pozniej bedzie to mozna kontynuowac - ale tylko z osoba, ktora sie kocha i... ktora kocha, a nie zawsze tak jest
hmm... byla taka dziewczyna, bardzo ladna, milo sie z nia przytulalo, flirtowalo, ale byla zajeta. pozniej sie ze swoim chlopakiem rozstala i zastanawialem sie nad nia, ale hamowalo mnie to, iz wiedzialem, ze ona jest po swoim pierwszym razie i ma swoje potrzeby, a mi sie nie spieszy. zyskalem na tym tyle, ze mam wspaniale wspomnienia, bez cienia smutku na jej temat :) i nie chce tego zmieniac
mysle, ze na razie otrzymuje od losu to co powinienem, nie bede rozmyslal jak tu w koncu byc "po" - ufam, iz to samo przyjdzie, a czym pozniej tym bedzie bardziej wyczekiwane i mam nadzieje, bardziej przemyslane, takie ukoronowanie wspaniale rozwijajacego sie zwiazku, naturalne

[ Dodano: 2005-01-06, 22:08 ]
a jeszcze jedno!
jesli ona ma 20 lat to fakt, iz jest dziewica wcale nie jest ani dobry, ani zly - to po prostu naturalne w jej wypadku - nic na sile, bo co to wlasciwie zmieni, ze przezyje swoj pierwszy raz? a ile na tym straci, jesli bedzie wspominac, ze zrobila to bo kolezanki, bo wypada, itp

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-07-01 o godz. 14:19
0

ALe to nie chodzi o to żeby nie uprawiać sexu bo to nie ładnie.Jest Twoja i Twojego chłopaka decyzja.Chodzi o to żeby była dobrze przemyślana na trzeźwo.Każdy robi co chce i nie należy śmiać się czy krytykować osób o innych poglądach na świat

Odpowiedz
Gość 2013-07-01 o godz. 07:39
0

zgadzam sie z wami w 100%, ale to taka przyjemnosc...

Odpowiedz
Gość 2013-07-01 o godz. 03:45
0

A tak wam powiem z sekrecie czy przed ślubem czy po do bez różnicy grunt jeden . Jak TO robiliśmy to na 1000% wiedzieliśmy że będziemy małżeństwem i teraz mamy fajnie .POZDRAWIAM
zgadzam sie najwazniejsze zeby kochac sie z osoba na ktorej nam naprawde zalezy a nie tak dla sportu.
przynajmiej ja tak uwazam

Odpowiedz
chwilka 2013-06-30 o godz. 18:13
0

HEJ !!!!!!!!!

Dziewictwo cóż , w moim przypadku to było bardzo szalony pomysł straciłam to z moim mezem . Czy warto było ? WARTO. Miałam wtedy 20 lat i powiem szczerze że już myślałam o moim chłopaku już poważnie . To nie był kumpel z klasy , ani podlotek .Miał 26 lat i ja 20 a co najważniejsze byliśmy pierwszymi poważnymi . To był nasz wspólny pierwszy raz i jego i mój . Poprzednie związki nie było pomyłką . A tak wam powiem z sekrecie czy przed ślubem czy po do bez różnicy grunt jeden . Jak TO robiliśmy to na 1000% wiedzieliśmy że będziemy małżeństwem i teraz mamy fajnie .POZDRAWIAM

Odpowiedz
panna_nikt 2013-06-30 o godz. 18:08
0

Dokładnie, teraz niektóre panny się wogóle nie przejmują jak ktoś o nich mówi, że są puszczalskie. Wręcz dążą do takiej opinii... Straszne. Osoba, która w takim wieku jest dziewicą to osoba na prawdę godna szacunku, jak teraz 13-latki piją i idą do łóżka z kimś i potem nic nie pamiętają...

Odpowiedz
cytrynka 2013-06-30 o godz. 18:00
0

Wsydzić by się mogła tylko wtedy gdyby rozdawała d*** na prawo i lewoteraz sie juz tego nie wstydza wcale

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-06-30 o godz. 17:59
0

Wsydzić by się mogła tylko wtedy gdyby rozdawała d*** na prawo i lewo.A to że się szanuję jest wielkim atutem

Odpowiedz
panna_nikt 2013-06-30 o godz. 17:42
0

Myślę, że Twoja koleżanka robi dobrze, choć takie zachowanie to rzadkość. Jeśli straci dziwictwo z osobą, którą kocha to przynajmniej nie będzie żałować, jak nie jedna dziewczyna, która za wczesnie poszła z kimś do łóżka

Odpowiedz
cytrynka 2013-06-30 o godz. 17:07
0

ale zycie bez seksu byloby straszneswiete slowa ale dopoki nie pozna sie jego smaku niewiadomo co sie starci

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-06-30 o godz. 16:56
0

generalnie wedlug mnie jest to decyzja tylko i wylacznie dziewczyny
jak dla mnie to ktos moze tracic dziewictwo majac 13, 70 lat lub w ogole,
ale zycie bez seksu byloby straszne

Odpowiedz
cytrynka 2013-06-30 o godz. 16:23
0

dokladnie to zadkosc ale niektorzy uwazaja to za cos zlego bo dziewictwo teraz modnie jest stracic w wieku 15 lat

Odpowiedz
fruta 2013-06-30 o godz. 15:59
0

Jestem tego samego zdania...... kazdy decyduje o sobie i o swoim ciele,dlatego uwazam,ze Twoja kumpela nie ma sie czego wstydzic poprostu niespotkala jeszcze odpowiedniej osoby.... co za roznica czy ktos ma 17 czy 20 lat najwazniejsze by do tej decyji dorosl emocjonalnie ...
Pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2013-06-30 o godz. 15:55
0

niestety wiekszosc ludzi uwaza ze wtym wieku to juz nie wypada albo cos zlego z toba, cos nie tak

Odpowiedz
Gość 2013-06-30 o godz. 15:51
0

like a virgin :D nic złego, wręcz żadkość nikt nie może robić tego na siłe, albo dlatego, ze koleżanki mają już to za soba

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie