Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2022-01-20 o godz. 17:04
0

Witam mam podobny kłopot obiecałem coś swojej dziewczynie jest najwspanialsza cudem co mnie w zyciu spotkało jest wyjatkowa . to moja bratnia dusza chciała mi pomóc w czymś . A ja nie mogłem dotrzymać obietnicy nie to ze nie chciałem ale nie mogłem tego wykonać z pewnych przyczyn . Najgorzej jest jak komuś coś się obieca i nie mozna dotrzymać słowa z tych przyczyn Nie odpisuje nie wiem wiem jedno kocha mnie a ja ją

Odpowiedz
Gość 2009-10-28 o godz. 05:23
0

oj dzieffczynko to musialo byc straszne

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-10-27 o godz. 05:56
0

Ja się dzisiaj popłakałam z ze złości bo złamałam akrylka Mi do szczęścia wystarczy żr kocha mnie mój Miś,na niego zawsze mogę liczyć,reszta to tylko zwykli ludzie którzy na chwilę pojawiają się w moim życiu i zaraz po tym znikają

Odpowiedz
Anja 2009-10-27 o godz. 04:12
0

Sylwia* napisał(a):albo zaczynam wrzeszczec albo placze
Skąd ja to znam
Ale ogólnie to ja się na nikogo nie wkurzam, a może i sie wkurzam ale nie pokazuje tego w jakiś specyficzny sposób całemu światu
Łagodny Lewek ze mnie

Odpowiedz
Gość 2009-10-27 o godz. 01:57
0

chyba kazdy tak ma, jak jestem wsciekla to lepiej do mnie nie podchodzic bo mam 2 reakcje: albo zaczynam wrzeszczec albo placze

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-10-27 o godz. 00:24
0

no moi znajomi mowia ze potrafie czasami komus dopiec bo jak kts mnie na maksa wqrzy to nie u8miem opanowac nerwow :P

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-10-27 o godz. 00:20
0

Ja naj;lepiej jak oczy mocno podkreślę czarną kredką to wyglądamjakbym chciała wszystkich dookoła pouszkadzać lol a ja jestem łagodna jak baranek

Odpowiedz
_Kasieńka_ 2009-10-27 o godz. 00:03
0

Moja znajoma też mi kiedyś powiedziała, że boi się mojego wzroku bo patrze się jak bym chciała zabić lol

Odpowiedz
Gość 2009-10-26 o godz. 18:47
0

Ser_Cheese napisał(a):ja ostatnio podbiegam do kolezanki i mowie, ze ja obgadywali w jednej klasie. ta na to spokojnym glosem: "a co Adas? myslisz, ze Ciebie tez nie obgaduja?"
skarzypyta z ciebie!!

moi znajomi boja sie mojego wzroku jak jestem wsciekla i porownuja go do wzroku bazyliszka hihi

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-10-26 o godz. 05:59
0

Oj ja też jestem bardzo często na językach z powodu oryginalnego sposobu ubierania się i ogólnego bycia :| Ale z góry mówię że jestem normalna

Odpowiedz
Reklama
mysza1000 2009-10-26 o godz. 03:00
0

o mnie wiecznie mowia ale ja sie juz tym nie przejmuje :)

Odpowiedz
Gość 2009-10-26 o godz. 02:00
0

przeciez wiem

Odpowiedz
Gość 2009-10-26 o godz. 01:58
0

bym powiedziala, ze normalka

Odpowiedz
Gość 2009-10-26 o godz. 01:51
0

ja ostatnio podbiegam do kolezanki i mowie, ze ja obgadywali w jednej klasie. ta na to spokojnym glosem: "a co Adas? myslisz, ze Ciebie tez nie obgaduja?"

Odpowiedz
panna_nikt 2009-10-26 o godz. 01:45
0

O mnie różnie mówią, ale raczej nie jestem mściwa i pamiętliwa

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-10-26 o godz. 01:30
0

Dziękuję ::kw01 To znaczy ja jestem mściwa i kłótliwa ale to tylko wtedy jak ktoś mi bardzo zagra na nerwach :| To znaczy mściwa jestem przez najbliższe pół godziny po kłótni później mi wszystko przechodzi i jest już wszystko O.K No chyba że ktoś mnie bardzo skrzywdzi to oj jestem bardzo nie miła

Odpowiedz
Gość 2009-10-25 o godz. 23:27
0

Ja podobno tez jestem wredna

Odpowiedz
panna_nikt 2009-10-25 o godz. 21:59
0

Dla mnie, Dzieffcynko, wydajesz się sympatyczną osóbką :)

Odpowiedz
Gość 2009-10-25 o godz. 16:06
0

nie, nie jestes ;)

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-10-25 o godz. 06:41
0

A ja podobno jestem wredna i mam podobno bardzo wredny wzrok Ale czy ja jestem wredna

Odpowiedz
mysza1000 2009-10-25 o godz. 06:35
0

ja jak sie poklucilam z moim miskiem to bylam nie do zniesienia ale teraz na szczescie juz dlugo jest wszystko ok i jestem szczesliwa :D

Odpowiedz
Anja 2009-10-18 o godz. 07:53
0

ale bardzo trudno jest zapomniec o tych wszystkich slowach...
i własnie to najbardziej boli...

[ Dodano: 28-02-2005, 22:04 ]
A mi sie dzis humorek poprawił
"Mój" D. sie odezwał ...
Juz mysłałam ze nigdy nie pogadamy ze soba, ale zadzwonił...Aż mi ulzyło
Nie odzywał sie bo miał problemy w domku (ma chorą mame ), na początku chciałam sie wydrzec na niego, ale potem mi sie go szkoda zrobilo bo mial taki smutny glos : (( Pogadalismy sobie chwile (prawie 2 godz ) i fajnie mi sie zrobiło na serduszku mam nadzieje ze i jemu sie humorek poprawił
Ostatnimi dniami bylam zla na caly świat, ale juz jest OK

Odpowiedz
Gość 2009-10-18 o godz. 07:47
0

chodzi mi o to, ze jesli "rozmawiamy" przez telefon, gadu gadu, smski, itp. to "To tylko słowa..."
bardzo latwo jest powiedziec za duzo (co nie znaczy, ze cos zlego), bo nie bierze sie tego do konca na serio. bardzo latwo potem sie jest tego wyprzec. bardzo latwo jest nie odbierac telefonu, nie odpisywac na smsy, byc niedostepnym na gg.
ale bardzo trudno jest zapomniec o tych wszystkich slowach...

Odpowiedz
Anja 2009-10-18 o godz. 07:42
0

Słowa, słowa... Ale czy to nie dzieki nim rozumiemy czyny?
Mi juz przeszło (czyt. przeeeechooodziiiii)......
Jestem naiwna - i wiem o tym doskonale. Mimo wszytsko miło było Go słuchac i czytać :(
I brakuje mi tych Jego "głupich" słów...
Ale fuck-t, dobra to tylko "tylko" słowa.

Odpowiedz
Gość 2009-10-18 o godz. 07:34
0

tez znam to z autopsji
na dzien dzisiejszy moge tylko powiedziec:
"To tylko słowa..."

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-10-18 o godz. 01:22
0

Oj nie ma za co ::kw01

Odpowiedz
Anja 2009-10-17 o godz. 06:56
0

Dzieffczynka dziekuję

Odpowiedz
_Kasieńka_ 2009-10-17 o godz. 03:42
0

Zawiodłam się na swojej "przyjaciółce" nie raz. Przestałam się z nią tak blisko trzymać i zapomniałam o tym.

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-10-16 o godz. 21:43
0

Też kiedyś spotkałam chłopaka co mnie tak omotał Ale mniej wiecej wiem jak to jest być tak zakręconym,wiesz Anja powiem tylko że słowa to nie wszystko,ważne żeby ta oso a była przy Tobie,czego Darek Ci nie zagwarantował Tak więc życzę szybkiego i bezbolesnego rozwiązania tego problemu

Odpowiedz
Anja 2009-10-16 o godz. 08:02
0

Dzieffczynka u mnie to standard

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-10-16 o godz. 08:01
0

Oj zakręciłam się

Odpowiedz
_cZaRnA_ 2009-10-11 o godz. 01:46
0

Ehh niestety ludzie są fałszywi. Parę razy tego doświadczylam . Były osoby, które sprawiały wrażenie bardzo miłych, jednym słowem wyskoczyłyby mi na głowę, tylko dlatego abym zawsze uważała, że są miłe i można na nie liczyć niestety w praktyce wyglądało to gorzej i te same osoby za moimi plecami robiły całkiem co innego. A później...było tylko wielkie zdziwienie. Dlatego tez teraz staram sie nie ufać osobom (zresztą mało kiedy ufałam), gdyż "nie wiadomo co w trawie piszczy..."

Odpowiedz
mysza1000 2009-10-07 o godz. 23:50
0

ja czesto mialam "przyjaciolki" ktore potem okazywaly sie wredne i nie warte przyjazni ale wkoncu znalazlam taka z ktora sie rozumie i nie mam juz z tym problemu ale w zyciu jest wiele ludzi ktorzy zawioda w najbardziej nieodpowiednim moemncie no coz tak juz jest i nic na to nie poradzimy

Odpowiedz
Gość 2009-09-04 o godz. 22:57
0

sarrin napisał(a):prawda jest taka ze mam niesamowita ilosc kumpli i chociaz zawsze sa chwile gdy w kogos watpimy to im ufam i tak na powaznie to jeszcze nigdy sie na nich nie zawiodlam. zaliczam sie do nich? ;)

fruta napisał(a):na jednej z imprez na ktorej mnie nie bylo calowala sie z nim . Nastepnego dnia wszystko mi opowiedzial,przepraszal i mowil,ze zaluje jednak ja zakonczylam ta znajomosc hmm... przeciez zrozumial swoj blad, po tym zdarzeniu moglby byc Ci naprawde wierny. Sam sie przyznal i okazal skruche. Chyba zaczne zaraz topic na ten temat :)

Dzieffczynka napisał(a):A ja nie mam przyjaciółki ani jednej.Mam tylko jedną dobrą koleżankę.Pasuje mi taka sytuacja.Jak mam problem to do Miśka idę i mi pomaga nawet w pierdołach
nio, ja sobie wlasnie tak wyobrazam zwiazek. przyjechac na kazde, nawet najcichsze zawolanie. ale zeby to bylo w obie strony - wsparcie

Na dzien dzisiejszy najwazniejsza dla mnie jest RODZINA. Ona nigdy mnie nie zawiodla. Zwlaszcza z mama mam dobry kontakt. Przyjaciele? Jesli sie nie myle, to czesc z nich jest tymi samymi co Sarrin, stala paczka kumpli. Szanuje ich za to, ze nie raz potarfili przyjsc do mnie kawal drogi na piechote o polnocy w zimie, ot tak, odwiedzic. Szkoda, ze teraz nie ma tyle czasu co dawniej, ale to ja sie ucze. Ostatnio (czy raczej w wakacje) przestalem opowiadac im o wszystkim, nio niestety, ale czasem tak bywa, ze jednak potem latwo moze sie ktos wygadac, z czegos co uwaza za wcale nie wazne i sa problemy.
Mialem kiedys takiego przyjaciela, w podstawowce :) Wszystko mu mowilem. On tylko sluchal. Pod koniec szkoly rozgadal wszystko znajomym, bo sie poklocilismy o jakies glupstwo. Pogodzilem sie z nim dopiero 8 marca 2003 roku. Pomyslalem, ze juz nie czuje do niego gniewu, ale przyjacielem juz nie zostal spowrotem. W ogole wiele dobrych rzeczy tego dnia zrobilem :)

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-09-01 o godz. 08:53
0

Czyli dokładnie jak ja.Ale wolę nie mieć przyjaciółki bo mogłabym się na niej zawieść a to nie należy do przyjemności

Odpowiedz
cytrynka 2009-09-01 o godz. 07:08
0

faceci niestety niestety niszcza kazda przyjazn :|

Odpowiedz
styska 2009-09-01 o godz. 02:31
0

Ja tez nie mam zadnej prawdziwej przyjaciolki, utrzymuje kontakt z dziewczynami z liceum, jestesmy we 3,bylo dobrze dopoki kazda z nas nie znalazla chlopaka, teraz one nie maja czasu by sie spotkac, ba nawet by czasem odpisac na gg. Przez 4 lata skakalam i wysylama smsy zeby zegrac sie a one i tak z pierdol potrafily wymigac sie ze spotkania i teraz juz im nie naskakuje, jak beda chcialy sie spotkac to dadza znac. Moim przyjacielem jest moj facet, mimo ze musze go uswiadamiac co to jest french i do czego sluzy puder w kulkach:) itp to jest najlepsza psiapsiola jak narazie:) Ale smutno mi sie robi jak slysze jak ktoras z kolezanek ze studiow opowiada o swoich przyjaciolkach badz dobrych kolezankach, no ale moze kiedys ktos sie pojawi w mym zyciu godny zaufania:)

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-09-01 o godz. 02:01
0

A ja nie mam przyjaciółki ani jednej.Mam tylko jedną dobrą koleżankę.Pasuje mi taka sytuacja.Jak mam problem to do Miśka idę i mi pomaga nawet w pierdołach

Odpowiedz
Gość 2009-08-31 o godz. 18:17
0

ja myslalam juz tyle razy ze to jest moja przyjaciolka ta i ta ale jednak caly czas byly to pomylki. mam niestety ale tylko kolezanki :(

Odpowiedz
fruta 2009-08-31 o godz. 10:14
0

Ja niestety na jednej,teraz tewierdze ze pseudo przyjaciolce zawiodlam sie strasznie,mianowicie .........
Krecila sie obok kazdego faceta,ktorego mialam na oku ....najpierw zaczela sie spotykac z chlopakiem ktory strasznie mi sie podobal a ja nie bylam mu obojetna,ale jesli uslyszalam,ze ja cos z nim laczy to odpuscilam. A co sie okazalo ?? Po roku czasu od tej sytuacji spatkalam go przypadkiem i okazalo sie,ze nigdy sie znia nie spotykal !! (Teraz jestesmy razem od 4 lat i niedaruje jej tego,bo moglo by byc juz 5 lat za nami cudownego zwiazku)
Ale na tym sie nie skonczylo bo przez ten rok zanim przypadkiem wpadlam na swojego Misiaczka spotykalam sie z innym chlopakiem..... i co robila pseudo przyjaciolka spytacie ?? Codziennie odwiedzala go w domu jak mnie nie bylo i skonczylo sie tym,ze na jednej z imprez na ktorej mnie nie bylo calowala sie z nim . Nastepnego dnia wszystko mi opowiedzial,przepraszal i mowil,ze zaluje jednak ja zakonczylam ta znajomosc, a ona potrafila do mnie przyjsc i powiedziec prosto w oczy "nie zaluje tego co sie stalo" .........straszne!!!!!!! Ale za swoje numery oberwalo jej sie od zycia, bo zaszla w ciaze,a tatus dzieciaczka ja zostawil........ i czasem tak mysle chciaz wiem,ze zle,ale moze jej sie nalezalo
I wiem jedno,ze mam tylko dwie swietne przyjaciolki swoja mamusie i kochana Asie ktora znam juz "x" czasu i nidny sie na zadnej nie zawiodlam :)

Odpowiedz
Gość 2009-08-20 o godz. 23:16
0

Ja i moje PRAWDZIWE przyjaciółki znamy się od przedszkola
ps. z nieprawdziwymi przyjaciólkami tez znam sie od przedszkola

Odpowiedz
Gość 2009-08-20 o godz. 22:37
0

ja zmoja przyjaciolka planujemy nawet wspolna przyszlosc. tzn zamierzamy razem z naszymi przyszlymi mezami zamieszkac w jednym domu, tak zeby nasze drogi nigdy sie nie rozeszly :P

Odpowiedz
agusia199 2009-08-20 o godz. 20:19
0

Ja z moją przyjaciółką znamy się od 4 klasy szkoły podstawowej. Po skończeniu podstawówki myślałam, że nasze drogi sie rozejdą, bo najczęściej tak bywa. Chodziłyśmy razem do liceum, razem, zdałyśmy maturę. Obecnie chodzimy na różne uczelnie, ale nasza przyjaźń nadal trwa. Czasami się śmieje, że przez moje życie przewinie się wiele koleżanek i kolegów, ale ona zawsze będzie moją przyjaciółką.

Odpowiedz
cytrynka 2009-08-16 o godz. 06:28
0

magda649 napisał(a):ja ufam tylko mojej mamie i chlopakowi bo wiem ze moge im powiedziec wszystko a oni nie wypaplaja. :P

[ Dodano: Sro 22 Gru, 2004 ]
mialam juz tyle przyjacioleczek a kazda lepsza od poprzedniej ja mam tak samo , moze dlatego ze jeszcze nie spotkalam takiej przyjaciulki od serca jeszcze

Odpowiedz
madziarka84 2009-08-16 o godz. 06:13
0

ja z moja Justysia znamy sie od 14 lat a przyjaznimy od 4 klasy podstawowoki czyli jakies 9 lat ;] mieskzamy kilka domow od siebie ;] tylko ostatnio jakos siebie zaniedbujemy :P1 praca...szkola..ale teraz wolne wiec to nadrobimy!!

Odpowiedz
Gość 2009-08-16 o godz. 00:45
0

ja ufam tylko mojej mamie i chlopakowi bo wiem ze moge im powiedziec wszystko a oni nie wypaplaja. :P

[ Dodano: Sro 22 Gru, 2004 ]
mialam juz tyle przyjacioleczek a kazda lepsza od poprzedniej

Odpowiedz
cytrynka 2009-08-11 o godz. 22:33
0

Sylwia* napisał(a):ja ma jedna przyjaciolke z ktora znam sie 13 lat a przyjaznie 7. jeszcze nigdy mnie nie zawiodla i mam nadzieje ze tego nie zrobi :)tylko pozazrosciic

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-08-11 o godz. 04:57
0

A ja tam już nie szukam.Już się przyzwyczaiłam.Znam parę przyjaciółek które znają się już bardzo długo i kiedyś jedna mi się zwierzała i tak obgadała tą drugą od serca że prawie oczy mi na wierzch wyszły

Odpowiedz
Gość 2009-08-11 o godz. 02:40
0

wiem, ale tez mialysmy te gorsze i lepsze dni. panna_nikt, na pewno kogos takiego znajdziesz :P

Odpowiedz
panna_nikt 2009-08-11 o godz. 02:37
0

Sylwia, to masz bardzo duze szczęście. Też bym tak chciała, zwłaszcza w ostatnim czasie nie mam się komu wygadać

Odpowiedz
Gość 2009-08-11 o godz. 02:30
0

ja ma jedna przyjaciolke z ktora znam sie 13 lat a przyjaznie 7. jeszcze nigdy mnie nie zawiodla i mam nadzieje ze tego nie zrobi :)

Odpowiedz
panna_nikt 2009-08-11 o godz. 02:21
0

Ja chyba przestałam wierzyć w serdeczna przyjaźń damską. Osobą, której dużo się zwierzałam i z którą dużo rozmawiałam był mój starszy ode mnie o 10 lat znajomy. Wiem, ze jemu mogę powiedzieć bardzo wiele, a on zachowa dyskrecję. Niestety widuję się z nim tylko w wakacje, a teraz bardzo rzadko :(

Odpowiedz
Esia 2009-08-10 o godz. 09:50
0

Ja wyznaje zasadę ograniczonego zaufania, chyba w stosunku do wszystkich :)

Odpowiedz
cytrynka 2009-08-10 o godz. 06:43
0

Ja więcej więc mam już nieprawdziwych przyjaciół serdecznie dosyć
i na sam idok wale prosto z mostu co o nich mysle wlasnie bo czlowiek pozniej sam zostaje z problemami :(
mialam kolezanke ktora mi sie ciagle zalila a jak ja mialam problem to ona nie miala czasu fajna przzyjaciolka szkoda ze tylko jedno stronna

Odpowiedz
Gość 2009-08-10 o godz. 02:17
0

cytrynka napisał(a):Serena napisał(a):ja też, bo ile razy można znieść taką "przyjaźń" ja 2 razy probowalam
Ja więcej więc mam już nieprawdziwych przyjaciół serdecznie dosyć
i na sam idok wale prosto z mostu co o nich mysle

Odpowiedz
Gość 2009-08-09 o godz. 11:58
0

ja nigdy nie potrafilam tak do konca ufac dziwczynom i moze dobrze robie bo i tak z tego nic dobrego nie mam. mialam kilaka kolezanek z ktorymi trzymalam sie od podstawowki, ale wszystkie co do jednej po prostu nie chcialy juz ze mna utrzymywac kontaktu, to wyszlo tak powoli, jedna ktora uwazalam za najlepsza powiedziala mojej siostrze ze nie chce ze mna utrzymywac kontaktu, jak to uslyszalam to do tej pory nie moge uwierzyc, strasznie mi przykro, zwlaszcza ze nie znam powodu, druga wciaz mnie oklamywala przez 10 lat i w koncu powiedzalam dosyc, bo ile mozna zniesc??? Po moim wyjezdzie do usa probowalam utrzymywac kontakt z trzecia i czwarta, dzwonilam dosyc czesto, po powrocie do polski znow dzwonilam chcialam trzymac to wszystko, ale pewnego dnia dostalam olsnienia- ani jedna ani druga z nich sama nie zadzwonila do mnie, pomyslalam sobie ze im nie zalezy, powiedzialam im: sluchajcie dziewczyny ja do was ciagle dzwonie ale zadna z was do mnie nigdy, jak chcecie to zadzwoncie bo ja juz wiecej nie zadzwonie... I nie zadzwonilam, one tez... plakac mi sie chce do tej pory, ale dobra. prawda jest taka ze mam niesamowita ilosc kumpli i chociaz zawsze sa chwile gdy w kogos watpimy to im ufam i tak na powaznie to jeszcze nigdy sie na nich nie zawiodlam. Jestem szczesliwa tak jak jest teraz, no i mam swojego Ukochanego, mimo ze jestem tak daleko to jemu moge powierzyc cale moje zycie ...

Odpowiedz
Gość 2009-08-09 o godz. 08:02
0

a ja ostatnio zawiodlam sie na dobrym koledze. przynajmniej tak myslalam ze dobrym. otoz mialam egzamin na studiach z matematyki, i niestety go oblalam , a moj kumpel zdal. wiec poprosilam go zeby poszedl za mnie na poprawke. wiem ze to niebylo fer ale co mialam zrobic, musialam zdac a tego materialu, pomimo korepetycji, nie zrozumialam. ale on stwierdzil ze sie boi. i dzis na poprawce kogo zobaczylam :P73 wlasnie jego. az mi oczy wyszly . wiec pytam go co tu robi :P73 a on caly wesolutki :P72 mowi mi jagdyby nigdy nic ze przyszedl napisac poprawke za nasza inna kolezanke poprostu az mi sie slabo zrobilo :P2 tak zagotowalam ze mnie trzymali zebym go nie pobila
teraz go nienawidze, strasznie mnie zawiodl :P60

Odpowiedz
cytrynka 2009-08-09 o godz. 07:15
0

Serena napisał(a):ja też, bo ile razy można znieść taką "przyjaźń" ja 2 razy probowalam

Odpowiedz
gosiunia2004 2009-08-09 o godz. 05:48
0

kiedys zalozylam post o przyjazni z facetem

i tam tez troche jest ogolnie o przyjazni iitp

Odpowiedz
Marti20 2009-08-09 o godz. 05:40
0

Dzieffczynka napisał(a):A ja tak szczerze powiedziawszy już bardzo długi czas nie mam przyjaciółki takiej od serca bo nie mogę jakoś żadnej tak zaufać.Mi się wszyscy zwierzają i trzymam język za zębami ale komuś nie umiem powiedzieć swoich sekretów
Tak naprawdę nikomu nie mozna ufać w 100%... Człowiek może polegać tylko na sobie!!!
Jasne, że każda z nas zwierza się SWOIM MIŚKOM ze wszystkiego, ale jeśli oni zawiodą to co wtedy? Ale oni oczywiście są kochani i się starają.
Moje zdanie jest takie "NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK PRZYJAŹŃ OD SERCA POMIĘDZY DWIEMA KOBIETAMI"

POZDRAWIAM!!!!!!!!!!!

Odpowiedz
Dzieffczynka 2009-08-09 o godz. 04:31
0

A ja tak szczerze powiedziawszy już bardzo długi czas nie mam przyjaciółki takiej od serca bo nie mogę jakoś żadnej tak zaufać.Mi się wszyscy zwierzają i trzymam język za zębami ale komuś nie umiem powiedzieć swoich sekretów

Odpowiedz
Gość 2009-08-09 o godz. 03:29
0

ja też, bo ile razy można znieść taką "przyjaźń"

Odpowiedz
cytrynka 2009-08-09 o godz. 03:27
0

Serena napisał(a):Tak, niektóre "przyjaciólki" potrafią byc baaaardzo wredne oj tak tak dlatego ja juz nie jestem taka ufna jak kiedys hehee

Odpowiedz
Gość 2009-08-09 o godz. 03:23
0

Tak, niektóre "przyjaciólki" potrafią byc baaaardzo wredne

Odpowiedz
cytrynka 2009-08-09 o godz. 03:21
0

ja sie najczesciej zawodze na dzieczynach byc moze jeszcze nie spotkalam takiej ktorej mozna w 100% zaufac
najwiekrzym przyjacielem dla mnie jest teraz moj facet ale i tak nie zastopi kolezanki

Odpowiedz
Agnieszkacool 2009-10-26 o godz. 06:15
-1

Ja kilka lat temu zawiodłam się na człowieku którego wydawało mi się że bardzo kocham i od tamtej pory nie umiem nikomu 100%zaufać

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie