Quantcast
  • Gatka odsłony: 16343

    Czy mężczyzna powinien chodzić do kosmetyczki?

    Czy Wasz mężczyzna był kiedykolwiek u kosmetyczki np na oczyszczenie twarzy? Jeśli tak - poradzcie - jak mojego na to namówić ... Ma tysiąc czarnych kropek ;) i twierdzi że kosmetyczka temu nie podoła :(

    Odpowiedzi (31)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-09-11, 22:22:55
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Adamowa 2013-09-11 o godz. 22:22
0

Podobają ostatnie dwie męskie wypowiedzi (chyba jest jeszcze coś pośredniego miedzy brudem i potem a łażeniem na zabiegi upiększające do kosmetyczki ). Mój Mężczyzna pewnie sprawę ująłby w podobny sposób - i bardzo się z takiego podejścia Jego do sprawy cieszę :D

Odpowiedz
Daag 2013-09-11 o godz. 22:20
0

ja wreszcie namówiłam mojego narzeczonego na oczyszczanie twarzy mając 2 argumenty:
1. będzie świadkiem na ślubie i musi ładnie wyglądać ;)
2. nasz dobry kumpel był dwa dni wcześniej (jego dziewczyna się wygadała, bo on w życiu by się nie przyznał) :D

więc z trudem bo z trudem, ale cel osiągnęłam :)

Odpowiedz
luskan 2013-09-11 o godz. 22:18
0

ja również nie chodzę do kosmetyczki i w domu nie stosuje żadnych kremów czy innych takich specyfików. Gdybym miał iść do kosmetyczki to myślę że czułbym się później nieswojo na ślubie i weselu - co innego gdybym chodził regularnie. Z myciem nie mam problemów jak to często sie podejrzewa mężczyzn, uchodzę nawet za nadmiernego czyściocha:) Cały ten temat chodzenia do kosmetyczki przez mężczyzn zauważyłem że pojawia sie od czasu do czasu w mediach i jest chyba nagłaśniany przez przemysł kosmetyczny...

Odpowiedz
misUszatek 2013-09-11 o godz. 22:16
0

ulla napisał(a):No jasne, bo najfajniej, jak facet pachnie potem, ma brud za paznokciami i myje włosy szarym mydłem.
Do kosmetyczki chodzą tylko zniewieściałe pedały, nie?
pozwolę sobie przedstawić mój (męski) punkt widzenia:

Nie chodzę do kosmetyczki, nie pachnę potem, nie mam brudu za paznokciami, a włosów nie myję szarym mydłem.
I nie pójdę do kosmetyczki bo uważam że mi nie wypada, ani nie jest mi to potrzebne. Mężczyzna może i powinien zadbać o siebie w domu a kosmetyczki zostawić dla kobiet. Jeśli posiada wymienione przez Ciebie objawy to znaczy że ktoś nie dba o siebie a nie potrzebuje kosmetyczki.

A czy chodzą tam zniewieściałe pedały? Nie wiem, niech się wypowiedzą te osoby które tam chodzą.

Odpowiedz
owca.te 2013-09-11 o godz. 22:13
0

Adamowa napisał(a):Mój by nie poszedł na pewno. Ale i chwała Bogu! Chłop u kosmetyczki... No, chyba że miałby jakieś poważniejsze problemy np. skórne, to wtedy pewnie sama bym go namawiała. Ale żeby facet myślał o manicure lub innych tego typu rzeczach...! Litości:shock:
Mojego męża nie trzeba namawiać na kosmetyczne zabiegi, a trudno byłoby mi o nim powiedzieć, że jest 'zniewieściały'. Wprawdzie do kosmetyczki (do gabinetu) nie chodzi, ale dość często przy okazji moich zabiegów upiększających (które nota bene pomagają jak umarłemu kadzidło) stara się nadstawić i swoją buzię, co bym mu coś niecoś na nią nałożyła.

Nie jest mi go żal, nie ogarnia mnie litość i w ogóle dziwię się sobie, że nie zaczęłam się jeszcze poważnie zastanawiać nad tym, czy mój mąż jest aby na pewno 'prawdziwym chłopem'.

Adamowa napisał(a): Ale i chwała Bogu!
Właśnie. lol :brawo:

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-09-11 o godz. 22:11
0

Wojtekl napisał(a):Okiem mezczyzny wydaje mi sie, ze najlepszym sposobem jest odrobina przebieglosci lol Pod przykrywka romantycznego weekendu mozna zabrac mezczyzne do SPA i mysle, ze sa duze szanse, ze sam sie rpzekona do wielu zabiegow, z ktorych chetnie bedzie regularnie korzystal po powrocie.
Mowie to rowniez z wlasnego doswiadczenia... ;)
My tu rozmawiamy.
My tu się nie reklamujemy.
Usuń lepeij linka z podpisu albo zniknij na zawsze.

W przypływie dobrotliwości wklejam Ci fragment regulaminu

XV. Reklama na forum

1. Aktualny cennik oraz wykaz opcji reklamowych znajduje się w dziale Reklama

2. Umieszczenie materiałów reklamowych bez uzgodnienia z administratorem jest zabronione z wyjątkiem:
- reklam instytucji lub akcji charytatywnych (Pajacyk, Caritas, Czerwony Krzyż etc.),
- reklam instytucji non-profit (SETI, United Devices, Mozilla etc.),

3. W sytuacji, gdy ktoś aktywnie poszukuje informacji na dany temat odpowiedź można wysłać wiadomością prywatną.

4.W działach "Forumowy słup ogłoszeniowy" (kupię, sprzedam, inne),
oraz „Sprzedam - ślubne” „Kupię - ślubne” (z ograniczeniami wynikającymi z opisu działu), można umieszczać ogłoszenia o charakterze niekomercyjnym.

5. Za reklamę niedozwoloną uznaje się również:
- umieszczanie zdjęć lub tekstów z odnosnikami do stron o charakterze komercyjnym
- wszelkie polecanie na forum ogolnodostepnym usług, niebędące bezpośrednim wynikiem pytania jednego z użytkowników,
- wysyłanie informacji reklamowych na priv użytkownikom, ktorzy nie wyrazili aktywnie chęci ich otrzymania, takie postępowanie będzie uznawane za spam,
- zakładanie wątków reklamujących własne produkty czy usługi o charakterze komercyjnym,
- wklejanie zdjęć własnych produktów (w tym makijaży, ksiąg, zdjęć, obrazów) wykonanych w celach zarobkowych; wyjątek stanowią zdjęcia i galerie pozbawione jakichkolwiek informacji dotyczących miejsca i formy sprzedaży.

6. Treści reklamowe będą automatycznie i bez ostrzeżenia usuwane z forum.

7. Decyzja Moderatorów co jest reklamą lub kryptoreklamą jest ostateczna.

Ustalenia powyższe (punkty 1-7) stosują się do wszystkich miejsc, w których użytkownik może wprowadzić informację widoczną na Forum Forumi za wyjątkiem opcji w profilu Strona WWW.

Opublikowanie wypowiedzi na forum lub chacie jest tożsame z akceptacją regulaminu forum.

Odpowiedz
Wojtekl 2013-09-11 o godz. 22:09
0

Okiem mezczyzny wydaje mi sie, ze najlepszym sposobem jest odrobina przebieglosci lol Pod przykrywka romantycznego weekendu mozna zabrac mezczyzne do SPA i mysle, ze sa duze szanse, ze sam sie rpzekona do wielu zabiegow, z ktorych chetnie bedzie regularnie korzystal po powrocie.
Mowie to rowniez z wlasnego doswiadczenia... ;)

Odpowiedz
Wonderka 2013-09-11 o godz. 22:07
0

Kinia napisał(a):Mój kolega z pracy dodawał jeszcze " ... i uryną" :vom:

No na to, to najlepsza z najlepsiejszy kosmetyczek nie pomoże. 8)

Odpowiedz
Gość 2013-09-11 o godz. 22:05
0

Wonderka mówiłam Ci już, że jesteś moją "najulubieńszą prostaczką" :love:

ulleczka napisał(a):bo najfajniej, jak facet pachnie potem
Mój kolega z pracy dodawał jeszcze " ... i uryną" :vom:
Na szczęście zmienił swój pogląd na te sprawy, bo niestety nie tylko takie opinie wygłaszał, ale również się do nich stosował (dodam, że facet jest Z-cą Dyrektora ).

Odpowiedz
Wonderka 2013-09-11 o godz. 22:03
0

Adamowa napisał(a):Aż mi szkoda dyskutować z takim uproszczonym stawianiem sprawy przez Ciebie, Ulleczko...
Riposta Ulleczki była odpowiedzią na Twój post, który ewidentnie wieje uproszczonym stawianiem sprawy.

Dlaczego facet u kosmetyczki dla Ciebie=litość? Nie rozumiem tego? Jaki to ma związek? Oświeć mnie może, bo widzę, że Twój pogląd na świat jest o wiele bardziej złożony i skomplikowany niż nasz, prostaczek.

Odpowiedz
Reklama
Adamowa 2013-09-11 o godz. 22:00
0

Aż mi szkoda dyskutować z takim uproszczonym stawianiem sprawy przez Ciebie, Ulleczko...

Odpowiedz
Gość 2013-09-11 o godz. 21:57
0

Adamowa napisał(a):Mój by nie poszedł na pewno. Ale i chwała Bogu! Chłop u kosmetyczki... No, chyba że miałby jakieś poważniejsze problemy np. skórne, to wtedy pewnie sama bym go namawiała. Ale żeby facet myślał o manicure lub innych tego typu rzeczach...! Litości:shock:
No jasne, bo najfajniej, jak facet pachnie potem, ma brud za paznokciami i myje włosy szarym mydłem.
Do kosmetyczki chodzą tylko zniewieściałe pedały, nie?

Odpowiedz
Gość 2013-09-11 o godz. 21:55
0

Mój P. był.
Jakis czas temu wygrałam kupon na wizytę u dr Eris dla mężczyzny. Powiedziałam o tym P. to zaczął się miotać jak piskorz. A że nie ma czasu, a że pójdzie i zamieni kupon na wersję kobiecą... Ale w końcu poszedł. I nawet nie narzekał po powrocie. I podziękował ;)

Odpowiedz
Adamowa 2013-09-11 o godz. 21:53
0

Mój by nie poszedł na pewno. Ale i chwała Bogu! Chłop u kosmetyczki... No, chyba że miałby jakieś poważniejsze problemy np. skórne, to wtedy pewnie sama bym go namawiała. Ale żeby facet myślał o manicure lub innych tego typu rzeczach...! Litości:shock:

Odpowiedz
agacik 2013-09-11 o godz. 21:51
0

Właśnie zapytałam. I odpowiedział na pytanie, czy dałby się zaciągnąć do kosmetyczki, że "może i by się dał". Ale ile w tym prawdy?

Odpowiedz
Gość 2013-09-11 o godz. 21:47
0

Ja chciałam swojego wysłac przed ślubem na usunięcie kaszaków, bo ma ich mnóstwo w okolicy oczu, ale nie było nawet mowy

Odpowiedz
agacik 2013-09-11 o godz. 21:45
0

Zobaczyłam, hmmm... chyba się coś komuś pokiełbasiło.

Co do kosmetyczki mój małżon sam mógłby być kosmetyczką(?), bo chyba nie kosmetykiem... ale czy dałby się zaciągnąć do salonu? Hmmm, muszę przetestować, choć wątpię.

Odpowiedz
Gość 2013-09-11 o godz. 21:41
0

Maryjka, specjalnie dla Ciebie http://forum.styl.fm/s2/viewtopic.php?t=42523&start=105 ;)

Odpowiedz
Gość 2013-09-11 o godz. 21:39
0

Oresteja napisał(a):Madzia K napisał(a):nie chciał wogóle o tym słyszeć ale jak mu wizażysta dobrał super fryzurke na jego krotkich wloskach i zobaczyl co moze dac kilka wizyt w solarium to powiedzial ze z czsem da sie namowic na manicure i moze cos jeszcze........
Madzia K...a po co Ty piszesz trzy razy to samo w roznych watkach?
Przyznam, ze ten sam post w watku gratulacyjnym Nezi jest co najmniej dziwny lol
Muszę to zobaczyć lol

Odpowiedz
Gość 2013-09-11 o godz. 21:36
0

Madzia K napisał(a):nie chciał wogóle o tym słyszeć ale jak mu wizażysta dobrał super fryzurke na jego krotkich wloskach i zobaczyl co moze dac kilka wizyt w solarium to powiedzial ze z czsem da sie namowic na manicure i moze cos jeszcze........
Madzia K...a po co Ty piszesz trzy razy to samo w roznych watkach?
Przyznam, ze ten sam post w watku gratulacyjnym Nezi jest co najmniej dziwny lol

Odpowiedz
Madzia K 2013-09-11 o godz. 21:33
0

nie chciał wogóle o tym słyszeć ale jak mu wizażysta dobrał super fryzurke na jego krotkich wloskach i zobaczyl co moze dac kilka wizyt w solarium to powiedzial ze z czsem da sie namowic na manicure i moze cos jeszcze........

Odpowiedz
katastrofa 2013-09-11 o godz. 21:31
0

kosmetyczka zdecydowanie odpada , no chyba że by polazł gdzieś w obcym mieście a najlepiej kontynencie, gdzie nikt go nie pozna

a na razie ja robię za kosmetyczkę 8) i baaardzo lubi jak się go pielęgnuje, jakiś taki niedopieszczony ;)

Odpowiedz
Gość 2013-09-11 o godz. 21:28
0

Mojego chlopa nie idzie na razie zaciagnac do kosmetyczki :(

Odpowiedz
CHATOR 2013-09-11 o godz. 21:26
0

no to ja mam chyba wyjątka.....moim drugim zawodem jest własnie zawód kosmetyczki i ja nie mogę sie od mojego męza odgonić bo on by mi się bez przerwy nadstawiał a to na czyszczenie a to na manicure a to na regulację brwi czy maseczkę......przychodzi i mówi " zrobiła byś mi cos ...." pieszczoch straszny !!! heheh

Odpowiedz
paweldaw 2013-09-11 o godz. 21:22
0

A to przypadkiem nie jest zarost... To takie cos czego kobiety (przynajmniej mlode) nie maja... na twarzy oczywiscie (zwrocono mi uwage)

Odpowiedz
Gatka 2013-08-21 o godz. 16:01
0

jania21 napisał(a):musisz przekonać go, że mężczyźni tez chodzą do kosmetyczek, najlepiej na przykładach jego kolegów!!!

no i wjechac mu na ambicje, ewenetualnie zaproponować mu , że na wieczór może sie zapisac zeby nikt nie widzial jak wychodzi z salonu
Przykład zastosowałam ... ale to nie był jego kolega więc to nic nie dało :( Jego koledzy nie chadzają do kosmetyczek.

Na ambicje też się nie da :(

Urabiam go jednak powoli. Poniewaz on twierdzi że kosmetyczka nie da sobie rady z jego zanieczyszczeniem cery (troszkę zaskórniaków) to mu powiedziałam że mu udowodnię na podstawie plastrów oczyszczających do nosa - tam ładnie widać jak syfy wyłażą ;) Zgodził się ...
Pierwszy krok więc za nami ;)

Odpowiedz
Gość 2013-08-21 o godz. 13:46
0

Hmm, zaden argument na mojego M nie podziala. Ale zgodzil sie, zebym mu przed slubem sama twarz traktowala odpowiednimi specyfikami. To jest i tak pol cudu :)

Odpowiedz
Jania 2013-08-21 o godz. 05:52
0

musisz przekonać go, że mężczyźni tez chodzą do kosmetyczek, najlepiej na przykładach jego kolegów!!!

no i wjechac mu na ambicje, ewenetualnie zaproponować mu , że na wieczór może sie zapisac zeby nikt nie widzial jak wychodzi z salonu

Odpowiedz
Gość 2013-08-21 o godz. 01:35
0

moj tez poszedl bez oporow :)

Odpowiedz
Beniamina 2013-08-21 o godz. 01:23
0

mój jeszcze nie był ale jak spytałam czy chce iść to wykazal pewne zainteresowanie

Odpowiedz
Gość 2013-08-20 o godz. 18:30
0

Mojego A. nie trzeba było namawiać. Poszedł bez gadania :)

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie