Quantcast
  • Gość odsłony: 3004

    Biblia wedlug Lobo- Tomaszu , zapraszam;)

    ...Pan Bóg zebrał wokół siebie wszystkich mężczyzn proszących o wrażliwość i rzekł: "Będziecie albo gejami, albo alkoholikami jeśli chcecie zachować własną autentyczność"...

    Odpowiedzi (26)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-06-03, 08:49:34
    Kategoria: Z życia
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2009-06-03 o godz. 08:49
0

Tomasz_Lis napisał(a):Lobo napisał(a):Tomuś, mocz sobie lepiej analizuj a nie ludzi lol
napewno Twojego nie zanalizuję ! :) nie licz na to!
czemu?
słodki podobno...wiesz , ostatnio cukier wykryli lol

Odpowiedz
Gość 2009-06-03 o godz. 08:48
0

Melba napisał(a):Taa...a "Psychopatę" oglądałeś ;)?
Lisopsychol? lol

Odpowiedz
Tomasz_Lis 2009-06-03 o godz. 08:48
0

Lobo napisał(a):Tomuś, mocz sobie lepiej analizuj a nie ludzi lol
napewno Twojego nie zanalizuję ! :) nie licz na to!

Odpowiedz
Gość 2009-06-03 o godz. 08:47
0

Tomasz_Lis napisał(a): Oczywiście! Ja osobiście Lisowego nawet polubiłem, co do zaufania mu... no cóż , wejście miał kiepskie wiec trza poczekać

nieprawda. to było "Wejście Lisa" - oskarowe :)
mi to raczej z Fredrowskim Papkinem się kojaży :P

Odpowiedz
Gość 2009-06-03 o godz. 08:47
0

Tomuś, mocz sobie lepiej analizuj a nie ludzi lol

Odpowiedz
Reklama
Tomasz_Lis 2009-06-03 o godz. 08:46
0

Oczywiście! Ja osobiście Lisowego nawet polubiłem, co do zaufania mu... no cóż , wejście miał kiepskie wiec trza poczekać

nieprawda. to było "Wejście Lisa" - oskarowe :)

Odpowiedz
Gość 2009-06-03 o godz. 08:41
0

Melba napisał(a):A mogę krótko, bo śniadanie na mnie czeka?

Uważam, że skoro sa internetowe małżeństwa, to czemuż nie miałyby powstać internetowe przyjaźnie? Ok, człowiek szybciej się zakochuje niż zaprzyjaźnia, ale...wszystko przed nami. Ja całe grono osób traktuję tu po przyjacielsku....

ja ciebie też Mebuś lol

A co do podglądania - nie lubię, nie rozumiem, boję się.

też nie lubie, nie rozumiem , bać to raczej nie przecież Oni są żalośni

Cieszę się, że Tomasz Lis w końcu się ujawnił i nawet całkiem miło się nam chyba wszystkim gawędzi, prawda?

Oczywiście! Ja osobiście Lisowego nawet polubiłem, co do zaufania mu... no cóż , wejście miał kiepskie wiec trza poczekać

Natomiast zastanawiam się, ilu jeszcze podglądaczy siedzi sobie teraz przed komputerami, śledzi nasze życie, pdgląda, oglada, wyrabia sobie opinie, zbiera informacje

ja to skomentuje po Lobowemu... mnie to wali lol

...i po co to robią?

strech, kompleksy, niska samoocena i inne takie

Odpowiedz
Tomasz_Lis 2009-06-03 o godz. 08:35
0

LOBO PISAŁ:

Ciekawość w twoim przypadku miesza się z ignorancją jednostki, zastanawia mnie jakim prawem uzurpurujesz sobie miano forumowego cenzora?

Nikogo nie ignoruję. Tylko analizuję od ogółu do szczegółu.
Mam szacunek dla każdej osoby.

widze że okres podglądactwa dał ci możliwość osądu co do kompleksów innych forumowiczyczów (gratuluje smaku), w piśmie twojego Boga (pisałeś coś o jakiś tam sakramentach) jest napisane "nie sądz bo będziesz osądzony"

Czerwona lampka! Lobo manipuluje! :) Nie mówiłem o forumowiczach ale o kompleksach przecietnego Kowalskiego. A poza tym jesli kogos sądzę, to siebie ewentualnie.

Tomasz_Lis: Wrażliwość - radzę sobie. Lobo: to co wybierasz? gejostwo czy alkoholizm?

Miłość.

Tak, mam inne zdanie :) Jest tu gro ludzi których moge nazwać przyjaciółmi... a co do twoich intencji to wciąż nie rozumiem...wytłumacz mi prosze bo zamkne się w sobie

Mam czyste intencje i spokojne sumienie.
Nie zamykaj sie - choć z drugiej strony zawsze to jeden rewolucjonista mniej :)

Odpowiedz
Gość 2009-06-03 o godz. 08:29
0

Melba napisał(a):Ja mam inne zdanie. Jeśli kobiecinie na tym watku wolno :P
No Melbuś!
Dawaj Melbowe zdanie

Odpowiedz
Gość 2009-06-03 o godz. 08:10
0

Tomasz_Lis napisał(a):
Co mnie skłoniło? Ciekawość drugiego człowieka, to taki wielki zbiorowy blog pokolenia 20/30 latków w kraju na rozstajach. W ważnym momencie zycia ludzi - moze w najważniejszym.

Ciekawość w twoim przypadku miesza się z ignorancją jednostki, zastanawia mnie jakim prawem uzurpurujesz sobie miano forumowego cenzora?

Kompleksy?
Mam jak każdy, ani mniejsze ani większe.

widze że okres podglądactwa dał ci możliwość osądu co do kompleksów innych forumowiczyczów (gratuluje smaku), w piśmie twojego Boga (pisałeś coś o jakiś tam sakramentach) jest napisane "nie sądz bo będziesz osądzony"

Wrażliwość?
Wyższa od przecietnej ale radzę sobie :)

to co wybierasz? gejostwo czy alkoholizm?

Przyjaciół mam kilku sprawdzonych w bojach - nie po to się wchodzi na forum by szukać przyjaciół. Czy mozna ich tak znaleźć, raczej wątpię. Może masz inne zdanie...

Tak, mam inne zdanie :) Jest tu gro ludzi których moge nazwać przyjaciółmi... a co do twoich intencji to wciąż nie rozumiem...wytłumacz mi prosze bo zamkne się w sobie

Wrogów nie szukałem :) To by chyba świadczyło o jakiś anomaliach moich.
Zrozum Tomaszu, musze dbać o swój mikrokosmos 8)

Odpowiedz
Reklama
Tomasz_Lis 2009-06-03 o godz. 07:20
0

Melba napisał(a):Ja mam inne zdanie. Jeśli kobiecinie na tym watku wolno :P
Nie kokietuj tylko pisz!

Odpowiedz
Tomasz_Lis 2009-06-03 o godz. 07:16
0

Lobo napisał(a):
Opowiedz mi teraz o swojej wrażliwości, co skłoniło Cie do długiego życia w roli czytaczo-podglądacza?
Wrażliwość?
Kompleksy?
Chęć poznania potencjalnych wrogów (bo przecież nie przyjaciół)
Odpowiedz mi prosze, bo brak odpwiedzi strasznie burzy mój forumowy mikrokosmos :)
Co mnie skłoniło? Ciekawość drugiego człowieka, to taki wielki zbiorowy blog pokolenia 20/30 latków w kraju na rozstajach. W ważnym momencie zycia ludzi - moze w najważniejszym.

Kompleksy?
Mam jak każdy, ani mniejsze ani większe.

Wrażliwość?
Wyższa od przecietnej ale radzę sobie :)

Przyjaciół mam kilku sprawdzonych w bojach - nie po to się wchodzi na forum by szukać przyjaciół. Czy mozna ich tak znaleźć, raczej wątpię. Może masz inne zdanie...

Wrogów nie szukałem :) To by chyba świadczyło o jakiś anomaliach moich.

Odpowiedz
Gość 2009-06-03 o godz. 07:09
0

Tomasz_Lis napisał(a):Lobo napisał(a):Tomaszu, z gracją Lisa odbiegasz od tematu. lol
Zrozum że społeczenstwo technokratyczne i konsumpcyjne nie sprzyja rozwojowi duchowemu. Zawsze trzeba coś poświęcic - myśle, ze każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu sprzedaje kawałek swojej duszy. Własne poglądy, gusta, czesto nasze najgłebsze priorytety spadają na drugi plan w imie "przetrwania". Nie mam oczywiscie prawa wypowiadac sie za ogoł, to co pisze jest jednak poparte doświadczeniem. Czesto trzeba byc twardym i bezwzglednym żeby osiagnąć cel, albo przynajmniej nie zostać skrzywdzonym. Nie ma miejsca na wrażliwosc w wyścigu szczurow.
Mysle jednak, ze zawsze mozna pokierowac swoim zyciem w taki sposob, aby stworzyć sobie prywatny przyjazny "mikrokosmos". Jesli robi się to co naprawde się lubi (a można, przynajmniej znalezc sobie najbardziej pokrewną dziedzine) i otacza wartościowymi i waznymi dla nas ludzmi, to można byc szczęśliwym wszedzie.
Życie jest okrutne, ale takie po prostu jest. Dopóki nie zaakceptujemy rzeczywistości nigdy nie bedziemy szczesliwi.
Nie uwierzysz w to co napiszę - ale - ZGADZAM SIĘ Z TOBA W 100 proc.

Tylko małe zastrzeżenie - ten mikrokosmos można budować również w warunkach globalizacji - myślę, że np. ogromna popularność Adama Zagajewskiego na swiecie nie byłaby możliwa bez transferu informacji, a jednak cały czas jego wiersze są tak bardzo "jego własne".
Miło Tomaszu że zgadzasz się z Lobo :)
Jeszcze bardziej miło że w 100%.
Opowiedz mi teraz o swojej wrażliwości, co skłoniło Cie do długiego życia w roli czytaczo-podglądacza?
Wrażliwość?
Kompleksy?
Chęć poznania potencjalnych wrogów (bo przecież nie przyjaciół)
Odpowiedz mi prosze, bo brak odpwiedzi strasznie burzy mój forumowy mikrokosmos :)

Odpowiedz
Tomasz_Lis 2009-06-03 o godz. 07:03
0

Lobo napisał(a):Tomaszu, z gracją Lisa odbiegasz od tematu. lol
Zrozum że społeczenstwo technokratyczne i konsumpcyjne nie sprzyja rozwojowi duchowemu. Zawsze trzeba coś poświęcic - myśle, ze każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu sprzedaje kawałek swojej duszy. Własne poglądy, gusta, czesto nasze najgłebsze priorytety spadają na drugi plan w imie "przetrwania". Nie mam oczywiscie prawa wypowiadac sie za ogoł, to co pisze jest jednak poparte doświadczeniem. Czesto trzeba byc twardym i bezwzglednym żeby osiagnąć cel, albo przynajmniej nie zostać skrzywdzonym. Nie ma miejsca na wrażliwosc w wyścigu szczurow.
Mysle jednak, ze zawsze mozna pokierowac swoim zyciem w taki sposob, aby stworzyć sobie prywatny przyjazny "mikrokosmos". Jesli robi się to co naprawde się lubi (a można, przynajmniej znalezc sobie najbardziej pokrewną dziedzine) i otacza wartościowymi i waznymi dla nas ludzmi, to można byc szczęśliwym wszedzie.
Życie jest okrutne, ale takie po prostu jest. Dopóki nie zaakceptujemy rzeczywistości nigdy nie bedziemy szczesliwi.
Nie uwierzysz w to co napiszę - ale - ZGADZAM SIĘ Z TOBA W 100 proc.

Tylko małe zastrzeżenie - ten mikrokosmos można budować również w warunkach globalizacji - myślę, że np. ogromna popularność Adama Zagajewskiego na swiecie nie byłaby możliwa bez transferu informacji, a jednak cały czas jego wiersze są tak bardzo "jego własne".

Odpowiedz
Tomasz_Lis 2009-06-03 o godz. 06:59
0

Ale Melbo - picie można uskuteczniać w długim okresie - i funkcjonować jako tako, a heroina to jest destrukcja - chyba, że autor wątku tez dodałby taka opcję?

Odpowiedz
Gość 2009-06-03 o godz. 06:56
0

Tomaszu, z gracją Lisa odbiegasz od tematu. lol
Zrozum że społeczenstwo technokratyczne i konsumpcyjne nie sprzyja rozwojowi duchowemu. Zawsze trzeba coś poświęcic - myśle, ze każdy z nas w mniejszym lub większym stopniu sprzedaje kawałek swojej duszy. Własne poglądy, gusta, czesto nasze najgłebsze priorytety spadają na drugi plan w imie "przetrwania". Nie mam oczywiscie prawa wypowiadac sie za ogoł, to co pisze jest jednak poparte doświadczeniem. Czesto trzeba byc twardym i bezwzglednym żeby osiagnąć cel, albo przynajmniej nie zostać skrzywdzonym. Nie ma miejsca na wrażliwosc w wyścigu szczurow.
Mysle jednak, ze zawsze mozna pokierowac swoim zyciem w taki sposob, aby stworzyć sobie prywatny przyjazny "mikrokosmos". Jesli robi się to co naprawde się lubi (a można, przynajmniej znalezc sobie najbardziej pokrewną dziedzine) i otacza wartościowymi i waznymi dla nas ludzmi, to można byc szczęśliwym wszedzie.
Życie jest okrutne, ale takie po prostu jest. Dopóki nie zaakceptujemy rzeczywistości nigdy nie bedziemy szczesliwi.

Odpowiedz
panna_van_gogh 2009-06-03 o godz. 06:52
0

Lobo napisał(a):magdage napisał(a)::shock: :o :o
nadzcynnosc tarczycy czy warkoczyki za scisle?

Odpowiedz
Tomasz_Lis 2009-06-03 o godz. 06:47
0

Melba napisał(a):Lepsza jest heroina.
Melba - czy mogłabyś umiejscowic swoją wypowiedź w obszarze dyskusji ? lol

Odpowiedz
Tomasz_Lis 2009-06-03 o godz. 06:39
0

Lobo napisał(a):Miałem na myśli autentyczne "człowieczeństwo", a nie autentyczną "męskość"...zapewne wiesz jakie cele wytycza jednostkom globalizacja, liberalizm gospodarczy, czy kapitalistyczny wolny rynek (znamiona XX/XXI wieku)...czy są to także Twoje cele? jeśli tak to nie jesteś wrażliwy...jeśli nie są a mimo tego realizujesz je to znaczy, że nie jesteś autentyczny...a gdy nie chcesz ich realizować, bo się z nimi nie utożsamiasz to system Cię niszczy...zrobiłeś w życiu choć raz coś wbrew sobie, aby spełniając oczekiwania otoczenia uzyskać akceptację dla własnej osoby? to jest właśnie brak "autentyzmu"...
Gwoli scisłości - kapitalistyczny wolny rynek to raczej XIX wiek. Teraz mamy wiek koncernów. (a tak naprawdę w skali makro to zawsze jest fikcja - ale moze nie wchodźmy w ekonomiczne klimaty bo się zacznę popisywać :) )

No dobrze - ale jeśli twierdzisz, że globalizacja wyklucza wrażliwość to co powiesz o antyglobalistycznych serwisach www? Nie ulega wątpliwości, ze nie byłoby tego ruchu bez internetu.

A propos kapitalizmu - to muszę jednak wtręt zrobić - w czystej postaci mamy do czynienia w pracodawcą, który jest wrażliwy na los pracownika. Sam pracowałem w fimie (ok 30 osób) gdzie pracodawca-właściciel był uosobieniem "człowieka dobrej roboty" - który dzielił i rządził ale w sposób (uwaga - słowo retro) : sprawiedliwy.

Odpowiedz
Gość 2009-06-03 o godz. 06:31
0

Miałem na myśli autentyczne "człowieczeństwo", a nie autentyczną "męskość"...zapewne wiesz jakie cele wytycza jednostkom globalizacja, liberalizm gospodarczy, czy kapitalistyczny wolny rynek (znamiona XX/XXI wieku)...czy są to także Twoje cele? jeśli tak to nie jesteś wrażliwy...jeśli nie są a mimo tego realizujesz je to znaczy, że nie jesteś autentyczny...a gdy nie chcesz ich realizować, bo się z nimi nie utożsamiasz to system Cię niszczy...zrobiłeś w życiu choć raz coś wbrew sobie, aby spełniając oczekiwania otoczenia uzyskać akceptację dla własnej osoby? to jest właśnie brak "autentyzmu"...

Odpowiedz
Tomasz_Lis 2009-06-03 o godz. 06:26
0

Lobo napisał(a):Tomasz_Lis napisał(a):Lobo napisał(a):...Pan Bóg zebrał wokół siebie wszystkich mężczyzn proszących o wrażliwość i rzekł: "Będziecie albo gejami, albo alkoholikami jeśli chcecie zachować własną autentyczność"...
Ja mój autentyzm czerpię zdecydowanie z drugiego źródła... lol
Zawiodłeś mnie,ten post jest prowokacją i świadomie użyłem pewnego przejaskrawienia...lecz może mi podpowiesz, w którym miejscu wykreowałem świat bez kobiet? chciałem Wam tylko uzmysłowić, że bardzo wielu wrażliwych mężczyzn przytłoczonych rzeczywistością technokratycznego społeczeństwa konsumpcyjnego sięga po alkohol w zaciszu czterech ścian, aby utrzymać równowagę wewnętrzną; inni z kolei zakładają maski codziennej egzystencji zgodnie z oczekiwaniami otoczenia i tym samym zaprzedają własną autentyczność; jeszcze inni rodzą się "gejami" i homoseksualizm jest w tym przypadku symbolem wrażliwego i autentycznego BYCIA...a czasami dzielimy życie między "maski" i "picie", bo nie jesteśmy "gejami"...
To co napisałes powyżej mozna potraktować jako tezę (raczej nie do obrony w takiej postaci), która jest znakomitym punktem wyjścia do dalszych rozważań.

Ja bym dodał jako warunek sine qua non - społeczeństwo sfeminizowane, bo sam konsumpcjonizm nie był obcy żadnej dotychczasowej cywilizacji (w mniejszym czy większym stopniu) i nie determinuje postaw męskich w oderwaniu od feminizmu.

Odpowiedz
żorza 2009-06-03 o godz. 06:25
0

nadzcynnosc tarczycy czy warkoczyki za scisle?
lol

Odpowiedz
Gość 2009-06-03 o godz. 06:21
0

Tomasz_Lis napisał(a):Lobo napisał(a):...Pan Bóg zebrał wokół siebie wszystkich mężczyzn proszących o wrażliwość i rzekł: "Będziecie albo gejami, albo alkoholikami jeśli chcecie zachować własną autentyczność"...
Ja mój autentyzm czerpię zdecydowanie z drugiego źródła... lol
Zawiodłeś mnie,ten post jest prowokacją i świadomie użyłem pewnego przejaskrawienia...lecz może mi podpowiesz, w którym miejscu wykreowałem świat bez kobiet? chciałem Wam tylko uzmysłowić, że bardzo wielu wrażliwych mężczyzn przytłoczonych rzeczywistością technokratycznego społeczeństwa konsumpcyjnego sięga po alkohol w zaciszu czterech ścian, aby utrzymać równowagę wewnętrzną; inni z kolei zakładają maski codziennej egzystencji zgodnie z oczekiwaniami otoczenia i tym samym zaprzedają własną autentyczność; jeszcze inni rodzą się "gejami" i homoseksualizm jest w tym przypadku symbolem wrażliwego i autentycznego BYCIA...a czasami dzielimy życie między "maski" i "picie", bo nie jesteśmy "gejami"...

Odpowiedz
Gość 2009-06-03 o godz. 06:19
0

magdage napisał(a)::shock: :o :o
nadczynność tarczycy czy warkoczyki za ścisłe?

Odpowiedz
Tomasz_Lis 2009-06-03 o godz. 06:18
0

Lobo napisał(a):...Pan Bóg zebrał wokół siebie wszystkich mężczyzn proszących o wrażliwość i rzekł: "Będziecie albo gejami, albo alkoholikami jeśli chcecie zachować własną autentyczność"...
Ja mój autentyzm czerpię zdecydowanie z drugiego źródła... lol

Odpowiedz
magdage 2009-06-03 o godz. 06:16
0

:o :o :o

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie