Quantcast
  • tulip odsłony: 50369

    A'propos szpitala na Karowej

    Dziewczyny, w piątek moja koleżanka urodziła w szpitalu na Karowej śliczną dziewuszkę... Ale zanim została mamą przeżyła tam prawdziwy horror.
    Miała problemy z utrzymaniem ciąży. Parę ostatnich miesięcy leżąła, żeby nie stracić dziecka. Musiała brać jakieś koszmarnie drogie leki sprowadzane z zagranicy... Nie musżę mówić, że to doprowadziło młode małżeństwo do kryzysu finansowego...
    Nie opłacili porodu rodzinnego, ani żadnych innych wygód na Karowej i .... w związku z tym młoda przerażona, delikatna fizycznie i psychicznie kobieta zostałą pozostawiona tam sama sobie. Męża jakaś niemiła pielęgniarka poinformowała, że jak sobie życzy to może czekać w poczkalni, do żony wejść nie może (w pirwszej fazie porodu?)
    Koleżanka zaczęła rodzić o 1.00 w nocy. O 10.00 rano nadal leżała pozostawiona sama sobie. Mąż po uzyskaniu jakimś cudem informacji, że nadal nie ma na świecie jego dziecka, zrobił gigantyczną awanturę, po której nareszcie ktoś się nią zajął...
    Urodziła koło 13.30
    DWANAŚCIE GODZIN
    Wniosek: jak nie zapłacisz - nie pojedziesz
    Oburzające, a przecież wszystkie płacimy na ubezpieczenie zdrowotne i to nie małe pieniądze...

    Odpowiedzi (18)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-12, 18:06:35
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
M_J 2013-11-12 o godz. 18:06
0

A ja bardzo dobrze wspominam poród na Karowej. Nie mam pojęcia dlaczego jest tak dużo złych opinii o tym szpitalu. Przyjechałam z zanikiem tętna. Po wstępnym badaniu bez szemrania przewieźli mnie na porodówkę. Lekarze i położne na porodówce, wszyscy byli mili, konkretni, znali się na rzeczy. Co chwila przychodziła studentka, pytała czy wszystko w porządku. Na spadek tętna dziecka reagowali bardzo szybko. Po drugim spadku dostałam do podpisania świadomą zgodę na cięcie cesarskie. Na szczęście w ostateczności nie było ono potrzebne. W ostatniej fazie dowodziła jedna położna a reszta jej słuchała. Nie było mowy o opłacie za poród rodzinny. Mój mąż wyszedł tylko w momencie podawania mi znieczulenia. A poza tym cały czas był ze mną.
Na oddziale położniczym wylądowałam w sali trzyosobowej bez łazienki. I to jest jedyny minus tego szpitala. Opieka była bardzo dobra, pokazali jak pielęgnować, karmić, gdy zgłosiłam problem, przyszła do mnie konsultantka laktacyjna. Gdy nie radziłam sobie z ubieraniem, bez problemów pani położna pokazała mi jak to robić. Personel na tym oddziale też zrobił na mnie dobre wrażenie, Gdy była taka potrzeba z dużą cierpliwością położne wyjaśniały wszelkie wątpliwości. Nie wypisali mnie jak najszybciej do domu. Nawet sami zapytali czy bardzo chcę już wyjść, czy zostałabym jeszcze jedną dobę w celu obserwacji żółtaczki u dziecka. Dali mi wybór. Tyle się naczytałam negatywnych opinii o tym szpitalu, że bałam się tam rodzić. Nie wiem, może akurat miałam takie szczęście, że trafiłam na dobre humory personelu, ale wątpię w to, bo przecież w szpitalu leżałam 4 dni. A może po prostu osoby zadowolone nie piszą opinii. Moja jest jak najbardziej pozytywna. Tylko trzeba się nastawić że nie jest to hotel 5-gwiazdkowy, a szpital w którym jest kilka położnych na ok. 40 pacjentek.
Gdy będę miała drugi raz rodzić też zdecyduję się na poród właśnie w tej placówce.

Odpowiedz
Danetka 2009-02-08 o godz. 07:02
0

Dzieki Kej za wypowiedz w tej kwestii, ale z tego co słyszę to wszystkie większośc dziewczyn gdzie by nie rodziły skarży się na opieke po porodzie a właściwie na jej brak.

Odpowiedz
Kej 2009-02-04 o godz. 23:44
0

opinia mojego gina oraz lekarzy z którymi sie spotkałam podczas ciąży, a poza tym bylam tam i widziała, czysto wyremontowane, spokojnie i cichutko.Rozmawiałam z przełożoną położnych, bardzo sympatyczna babeczka, wszysko nam opowiedziała, pokazała. No i nie maiałam team wrażenia że to fabryka produkujaca dzieci. Podczas mojej wizyty był tylko jeden poród. a ze statystyk wiem że odbywa sie tam ok.5 porodów na dobę a nie 12 czy 14.

Niestety Danetko na Inflanckiej wcale nie jest tak rózowo. Ja rodzilam w lipcu i na sali ogolnej (tzn. nie oplaconej) rodzilo na raz 4 kobiety. Lezalam tam pod ktg czekajac na salke do porodu rodzinnego i pomimo ze skurcze byly jeszcze bardzo male trzeslam sie ze strachu slyszac krzyki kobiety rodzacej obok. Ale faktycznie w salce rodzinnej czysciutko, spokojnie, atmosfera jak w domu. Bardzo podobalo mi sie tez to ze po porodzie (urodzilam o 00:01) polozna pozwolila zostac mojemu mezowi razem z nami w tej salce do rana bez zadnych dodatkowych oplat.

Odpowiedz
Kej 2009-02-04 o godz. 23:33
0

Z tego co polecaja lekarze z którymi rozmawiałam to Inflancka, Solec, szpital Orłowicza.

Ja na Inflanckiej rodzilam 14 godzin i byl to poród oplacony. Nie polecam tego szpitala z powodu marnej opieki po porodzie, bo jak dla mnie sam porod byl ok (to znaczy nie obeszlo sie bez znieczulenia zewnatrzoponowego ale poza tym w porzadku). Maz wspieral mnie fantastycznie i tak po tych ciezkich 14 godzinach na swiecie pojawil sie nasz skarb :P .
Ale musze tu dodac ze wczesniej chodzilismy do szkoly rodzenia i tam wykladajace polozne mowily ze pierwsza faza porodu (szczegolenie podczas porodu 1 dziecka) moze trwac nawet do 16 godzin natomiast druga nie powinna przekroczyc dwu godzin i jest to zupelnie normalne, jak widac na mojej osobie pieniadze nie maja znaczenia porod trwa tyle ile musi trwac. Oczywiscie dziecko caly czas bylo monitowane wiec gdyby cos to na pewno moglismy liczyc na szybka interwencje lekarska.

Odpowiedz
Gość 2009-01-28 o godz. 03:09
0

Danetka :usciski: dzięki za info :)

Odpowiedz
Reklama
Danetka 2009-01-28 o godz. 03:09
0

opinia mojego gina oraz lekarzy z którymi sie spotkałam podczas ciąży, a poza tym bylam tam i widziała, czysto wyremontowane, spokojnie i cichutko.Rozmawiałam z przełożoną położnych, bardzo sympatyczna babeczka, wszysko nam opowiedziała, pokazała. No i nie maiałam team wrażenia że to fabryka produkujaca dzieci. Podczas mojej wizyty był tylko jeden poród. a ze statystyk wiem że odbywa sie tam ok.5 porodów na dobę a nie 12 czy 14.

Odpowiedz
Gość 2009-01-28 o godz. 01:55
0

a co Cię do tego szpitala przekonało? tak z ciekawości pytam :)

Odpowiedz
Danetka 2009-01-28 o godz. 01:39
0

MN Inflanckiej

Odpowiedz
Gość 2009-01-28 o godz. 00:22
0

Danetka, a Ty gdzie będziesz rodzić decydowałaś się już?

Odpowiedz
Danetka 2009-01-28 o godz. 00:19
0

Monia, zgadzam sie z Toba, ja też słyszałam duzo dobrych opinii o Żelaznej, ale własnie, ja mam termin na koniec kwietnia poczatek maja, wtedy jest najwięcej porodów, bo to sa wakacyjne pamiątki lol i nie chce sie stresowac tym że mnie nie przyjmą, bo nawet jak maja miejsca to nie zawsze przyjmuja bo trzymaja dla tych które maja opłacone położne, jeżeli nie chodzisz do ich szkoły rodzenia poród rodzinny kosztuje 800 zł (my chcemy mieć poród rodzinny), znieczulenie standardowo 500zł.
A co do odsyłania do innych szpitali to są takie 3 w W-wie Żelazna,Karowa i Kasprzaka.A co do opieki w tych szpitalach gdzie jest najwiecej porodów to nie uważam żeby mogła być super opieka jeżeli w ciągu doby odbiera sie ok.14 porodów, a sa na dyzurze 4 położne.Takie jest oczywiscie moje zdanie, a każdy ma prawo do swojej opinii i mam nadzieję że będziemy obydwie zadowolone ze swojego wyboru :)

Odpowiedz
Reklama
Gość 2009-01-28 o godz. 00:03
0

Ewasia, jest szpital z Warszawy:
ewasia napisał(a):
WARSZAWA, SP ZOZ Szpital Specjalistyczny św. Zofii, Żelazna 90

Cóż - każdy szpital ma swoich zwolenników i przeciwników. Jedni zwracają uwagę na inne sprawy, drudzy na inne, a o gustach nie sposób dyskutować...

Ja wybiorę Żelazną z kilku powodów:
- mam opinie kilku znajomych kobiet, które tam rodziły nie płacąc dodatkowo za opiekę, jedna tylko zdecydowała się na rodzinny - 500 zł - wszystkie są zadowolone z opieki w czasie porodu i po nim,
- szpital jest dobrze oceniany w rankingach, co znaczy, że kobiety które tam rodziły mają o nim dobrą opinię - patrz poprzedni punkt,
- odbiera się tam najwięcej porodów, a co za tym idzie, zarówno położne, jak i lekarze mają największe doświadczenie, jeśli chodzi o komplikacje,
- stamtąd jest mój lekarz prowadzący, ale to ma dla mnie najmniejsze znaczenie, bo i tak nie będzie go raczej przy porodzie (pracuje na patologii)

Dodam jeszcze, że nie zamierzam opłacać ani położnej, ani lekarza - zastanawiam się nad porodem rodzinnym, ale jeszcze nie zdecydowałam się na niego.

Co do odsyłania, bo brak jest miejsc na daną chwilę, to tak samo jest we wszystkich szpitalach - niby gdzie kobieta ma rodzić jak wszystkie łóżka są zajęte? na korytarzu?

Zaznaczam, że to jest mój wybór i moja prywatna opinia - nie zamierzam negować wyborów innych kobiet, na pewno mają swoje uzasadnienia.

Odpowiedz
Danetka 2009-01-27 o godz. 05:57
0

Z tego co polecaja lekarze z którymi rozmawiałam to Inflancka, Solec, szpital Orłowicza.

Odpowiedz
Gość 2009-01-27 o godz. 05:35
0

Fundacja rodzic po ludzku. Ale ile w tym jest prawdy
Z tego co widze nie ma zadnego szpitala w Warszawie.

"Najlepsze szpitale:

I Nagroda
PUCK (Pomorskie) Szpital Powiatowy im. F. Żaczka, 12 Marca 6
SOKÓŁKA (Podlaskie) SP ZOZ, Sikorskiego 40
SULECHÓW (Lubuskie) SP ZOZ, al. Niepodległości 15

II Nagroda
Bydgoszcz (Kujawsko-Pomorskie) Szpital Miejski im. E. Warmińskiego, Szpitalna 19
Katowice (Śląskie) Szpital im. L. Rydygiera, Markiefki 87
Trzebnica (Dolnośląskie) Szpital Powiatowy im. św. Jadwigi Śląskiej, Prusicka 55
Olsztyn (Warmińsko-Mazurskie) Szpital Miejski im. M. Kopernika, al. Niepodległości 44

III Nagroda
Kamień Pomorski (Zachodniopomorskie) Szpital Powiatowy, Szpitalna 10
Czeladz (Śląskie) SP ZOZ, Szpitalna 40
Września (Wielkopolskie) SP ZOZ, Słowackiego 2

Wyróżnienia
BISKUPIEC RESZELSKI (warmińsko-mazurskie), Szpital Powiatowy im J. Mikulina, Armii Krajowej 8
CIECHANÓW (mazowieckie), Wojewódzki Szpital Zespolony, Powstańców Wielkopolskich
CZĘSTOCHOWA (śląskie), Szpital Miejski im. dr. Wł. Biegańskiego, Mickiewicza 112
KNURÓW (śląskie), SP ZOZ Szpital Miejski, Niepodleglości 8
LĘDZINY (śląskie), Izba porodowa, Hołdunowska 70
LUBLIN (lubelskie), SP Szpital Kliniczny nr 4, Klinika Położnictwa i Perinatologii, Jaczewskiego 8
MIASTKO (pomorskie), SP ZOZ im. W. Oczki, Wybickiego 30
MIĘDZYRZECZ WIELKOPOLSKI (lubuskie), SP ZOZ, Konstytucji 3 Maja 35
MORˇsG (warmińsko-mazurskie), Szpital Powiatowy, Dąbrowskiego 16
PŁOCK (mazowieckie), Szpital św. Trójcy, Kościuszki 28
PYSKOWICE (śląskie), SP ZOZ, Szpitalna 1
ŚREM (wielkopolskie), ZOZ im. R. Czerwiakowskiego, Chełmońskiego 1
ŚWIDNIK (lubelskie), Szpital Miejski, al. Lotników Polskich
WARSZAWA, SP ZOZ Szpital Specjalistyczny św. Zofii , Żelazna 90
WOŁOMIN (mazowieckie), SP ZOZ, Gdyńska 1/
ZAMOŚĆ (lubelskie), SP ZOZ, Peowiaków 1

Pełne informacje na temat wyników akcji, wraz z opisami poszczególnych szpitali są dostępne w Portalu Gazety Wyborczej pod adresem http://www2.gazeta.pl/kobieta/0,24864.html"

I jeszcze link
http://www.rodzicpoludzku.pl/

---------------
to bedzie nasz dzieen 15.04.2004

Odpowiedz
Gość 2009-01-27 o godz. 05:08
0

:o :o :o
Jakie są alternatywy

Odpowiedz
Kasia_S 2009-01-27 o godz. 04:33
0

A jakie to są szpitale???

Odpowiedz
Danetka 2009-01-26 o godz. 07:45
0

Anx, po prostu trzeba wybrać taki szpital w którym nie jest ważna zasobność portfela rodzącej, tylko ważne jest jej dobre samopoczucie.

Odpowiedz
Gość 2009-01-26 o godz. 00:14
0

Danetka napisał(a): Moja bratowa zostawiła na Karowej ponad 2000 i tez nie była zadowolona
:o :o :o :o
To ja chyba zdecyduję się na dziecko dopiero po wygraniu 6 w Lotka
SZOK!

Odpowiedz
Danetka 2009-01-26 o godz. 00:04
0

Niestey w niektórych szpitalach tek jest, a słyną z tego Karowa i Żelazna. Mnie juz przestrzegło przed tymi szpitalami trzech lekarzy i położna, więc coś w tym jest. Moja bratowa zostawiła na Karowej ponad 2000 i tez nie była zadowolona

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie