Quantcast
  • Gość odsłony: 39302

    Długie paznokcie w szkole - jak przekonać nauczycielkę?

    Uczeszczam do LO. Od zawsze nosilam dlugie paznokcie. Niestety moja nauczycielka wf-u nia potrafi tego zaakceptowac. Uwazam ze przemawia przez nia zazdrosc. Kazala mi skrocic paznokcie, bo jak stwierdzila- zrobie komus krzywde... Jeszcze to sie nie stalo i pewnie nie stanie, a paznokci nie zetne. Przyjemna rzecza sa kolezanki ktore dopytuja sie jak wykonalam wzorek itp. lol

    Odpowiedzi (203)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-11-01, 23:55:05
    Kategoria: Paznokcie
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Chłopak 2013-11-01 o godz. 23:55
0

Tak czytam Wasze opinie i musze wyrazić swoją, któras w was pisała ze jak by uczyła w-f to też nie pozwalała by zapuszczac długich uczennicom, a co mają powiedzieć np. nauczyciele muzyki, moze oni powinni wymagać aby uczniowie przychodzili w jakiś smokingach na zajęcia :D . Druga sprawa, wydaje mi się ze pielęgniarka w szkole jest od chorób a nie paznokcie aby dawała jakieś zmywacze. Co do w-f , ogląam czasmi lekkoatletykę w TV i wiele kobiet ma baaaardzo długie paznokcie i jakoś żadna komisja nie ukarała żadnej z nich za posiadanie długich, więc nie rozumiem dlaczego w szkole niby ktoś miałby ukrać ucznia za posiadanie długich paznokci. Z tego co się orientuję to regulamin szkoły nie zabrania posiadania długi ch pazurków, pozatym mineły czasy fartuszków, tarcz szkolnych naszywanych na fartuszek i butów "juniorków" - pamiętacie jeszcze te czasu- hehe. Ja miałem inny problem i to w szkole średniej - jedna pani nauczyciel ne była zadowolona że mam dłuższe włosy heheh. Jezeli nie naruszamy regulaminu szkoły, wypełniamy obowiazki ucznia, nauczyciel nie moze przyczepić się do naszego wyglądu, ale jak zechce udupić to i tak udupi, dlatego dziewczyny proponuję aby zapoznać się dokładnie z regulaminem szkoły, jezeli nauczyciel będzie miała jakiś problem co do waszego wyglądu będziecie mały argument w rękua jak to nie pomozę to do kuratorum- tylko pytanie komu chciało by się tyle bawić- hehe chyba prosciej jest ściać pazurki niż chodzić od drzwi do drzwi i mówić swoją rację aaaaaaaaaah ale się rozpisałem

Mam bzika na punkcie dłuugich pazurków u kobiet

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:53
0

hehe no tak ale ona malowala je tylko lakierem bo w zdobieniach itp to sie w ogole nie orientuje. jak juz to kupuje takie gotowe naklejki i tyle ;] a malowala na lekcjach bo zawsze sie tlumaczyla ze nie zdazyla w domu :P no i my musielismy znosic smrod lakieru w calej sali :P

bussssska

Odpowiedz
Atkax 2013-11-01 o godz. 23:52
0

ja nie próbowałam malować paznokci na lekcjach i chyba raczej nie będę wole to zrobić sobie na spokojnie w domu przynajmiej będzie ładie i bez nerwów że nauczyciel mnie złapie i będe miała nieprzyjemności :P

Odpowiedz
KAMi_ns 2013-11-01 o godz. 23:50
0

ja uwazam ze to glupota malowac paznokcie na lekcjach
przez ta adrenaline niee da sie ladnie tego zrobic :P
a o zodbieniach juz niee mowie :P

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:49
0

hehe co do malowania paznokci na lekcjach to moja przyjaciolka uwielbiala ''uprawiac ten sport'' :D ekstremalny zreszta :) bo zawsze adrenalina jej podskakiwala kiedy nauczyciel badz nauczycielka mowili ''czy wy tez czujecie ten zapach lakieru??'' ale ogolnie baaaaaardzo milo wspominam liceum i chetnie bym tam wrocila...

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-11-01 o godz. 23:47
0

U nas to szczerze nie wiem jak jest. Mam 14 lat, paznokci w ogóle, bo jakoś zapuścić nie mogę. Jako zajęcie biore w domu tipsy, przyklejam do wykałaczki i jadę wzorki :) U nas ogólnie chyba nie ma żadnych takich zasad w gimanzjum. Może dlatego, że pochodze z małego maisteczka i tutaj ludzie poprostu nie chcą być aż tak przebojowi. Spódnice krótkie noszą, kolczyki w róznych częściach ciała - normalka. Planuje troszke zapuścić paznokcie, ale to sprawa jeszcze do przemyślenia :P Pozdro papa :*

Odpowiedz
the_evil 2013-11-01 o godz. 23:47
0

Kobita jest troche starsza, pelnoletnia i ma wieksze prawa.
Z tym wycinaniem do skórek to ja nie popieram bo ani to ładne ani to zdrowe ale z długimi tez nie powinny uczennice chodzic. Ja u takich nastoletnicj kobietek toleruję co najwyzej 2, a przed wakacjami w czerwcu 3 mm wiecej nie.
Jednak szkołoa to szkoła a nie rewia mody. I tu nie chodzi bardziej o ta rewie co o to by komus nie zrobić krzywdy, bo jednak po szkole sie biega gania lata na przerwach i mozna i sobie i innym krzywde zrobić, to samo się tyczy WF-u bedzie sie chciało odbić piłkę odegnie się pazurek do tyłu i fontanna krwi gotowa, no albo machniesz w powietrzu ręka kolezanka sie nadzieje i blizna na buzi do końca zycia po zadrapaniu.
Taz ze wiec nauczyciele tez mają swoej racje.

A ja nadal twierdze ze jestem stara konserwatywną baba bo jak miałam zastępstwo w szkole to takim dwum 17 kazałam skrócić pazury, zmyć lakierzysko a jak nie to niech chodza na wszystkich lekcjach z plasterkowymi kukłami zebym ja przypadkiem tego nie zobaczyła. Dwa dni chodziły z kukłami a na 3 skróciły. Ha ale miałam satysfakcje.

Odpowiedz
KAMi_ns 2013-11-01 o godz. 23:45
0

Agausia, sory ale ona jest "troszke" starsza od ciebie... :|

Odpowiedz
Atkax 2013-11-01 o godz. 23:44
0

ja chodze do LO i tak na dobrą sprawę to czepiają się tylko odkrytych brzuchów, zbyt długich wiszących kolczyków.. a tak to w sumie makijaż można mieć paznokieti też.. ale oczywiście mało rzucające się w oczy...

Chociaż pamiętam jak kiedyś na impreze przykleilam sobie tipsy.. wzorek na nie robiłam 2,5 h i szkoda mi było ich odklejać to poszłam z nimi do szkoły... starałam się jak mogłam żeby je jakoś schować.. ale jak jakiś nauczyciel bądź nauczycielka zobaczyła to już miałam gwarantowaną rozmowe.. jak robiłam ile robiłam czy mi się chciało ;) to później przestałam je chować..

Ale jak mam swoje pazurki to mam jakiś delikatny wzorek :)

Odpowiedz
Agausia 2013-11-01 o godz. 23:43
0

the_evil, wkoncu gadasz normalnie! A ta babka w ogóle dziwna bo sama zawsze długie nosi! a na nas sie wyżywa!

Odpowiedz
Reklama
Dzieffczynka 2013-11-01 o godz. 23:41
0

swoją drogą to czu one są długie czy krótkie to rzecz względna dla jednego nie wiem 5 mm jest krótkie a dla innego długie

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:40
0

To była naprawde lekka przesada!!!!!
Ja pod koniec roku (szkolnego) zaczełam zapuszczać pazurki i chodziłam w nich do szkoły i baby nic nie miały, tylko kiedyś babka coś mówiła o tym że nie wolno mieć dlugich pazurków ale ja to olałam :D

Odpowiedz
the_evil 2013-11-01 o godz. 23:39
0

A to juz lekki przesadyzm. Pazurków nigdy nie powinno sie obcinac równo ze skórkami by nie powodowac powiększania suię opuszka w stosunku do pazurków, powinno się zostawić choc 0,5 milimetra wolnego brzegu. Nie rozumiem tej kobity, znacznie przesadziła to co pazurki powinny być wycięte do zera? a moze wcale nie powinny ich dzieci posiadac?

Odpowiedz
Agausia 2013-11-01 o godz. 23:38
0

Dobra ale mi sie babka dopiepszała jak miałam 1mm za opuszke! Specjalnie znieżyłam na matmie!

Odpowiedz
the_evil 2013-11-01 o godz. 23:38
0

Hmm jak by zaklejone plasterm pazury nie mogły kogos uszkodzić.
Ja jestem wredna i złośliwa stara klnserwatywna baba jak chodzisz do szkoły to pazury maja byc krótkie tak by nie zrobić ani sobie ani innym krzywdy.

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-11-01 o godz. 23:36
0

wiem że póxna reakcja,ale ciekaa jestem jakie "inteligentne" dzieci z tej szkoły wyjdą
pewnie same "geniusze" :|
i jeszcze się z tego powodu cieszą :|

Odpowiedz
Agausia 2013-11-01 o godz. 23:35
0

U mnie tylko babka od W-Fu sie dopiepszała ale jak miałyśmy zaklejone plasterkami to nic nie mówiła.

Odpowiedz
gosiunia 2013-11-01 o godz. 23:33
0

Lilu dosłownie to samo co Ty

Odpowiedz
Agoosia 2013-11-01 o godz. 23:32
0

Ja pamiętam piłowanie pod ławką, ale na religii i w pełnej konsporacji... :|

Odpowiedz
Lilu 2013-11-01 o godz. 23:30
0

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:29
0

U nas sysko można, tipsy, jaskrawe kolory. Ostatnio na biologi zamiast lekcji wymieniamy się lakierami i malujemy sobie paznokcie. Pełny luzik:p

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:27
0

Naszczescie szkołe mam za soba i moge znowu zapuszczac paznokietki.A Do szkoly kazda z nas mogła miec jakie chce paznokietki nikt sie nie czepial ale dla samej siebei to nei wygodne jak sie gra w siatke.Bo bardzo boli jak sie urwie paznokietek.POZDRAWIAM!!! :)

[ Dodano: 2005-04-28, 18:47 ]
Naszczescie szkołe mam za soba i moge znowu zapuszczac paznokietki.A Do szkoly kazda z nas mogła miec jakie chce paznokietki nikt sie nie czepial ale dla samej siebei to nei wygodne jak sie gra w siatke.Bo bardzo boli jak sie urwie paznokietek.POZDRAWIAM!!! :)

Odpowiedz
Agoosia 2013-11-01 o godz. 23:26
0

Wiele z Was się już wypowiedziało :) Może nie powiem nic nowego (nie czytałam całego wątku, bo mi się nie chciało :P )
U mnie w szkole swego czasu (LO) powstał 'kodex' którego kazdy mial obowiazek przestrzegać. Punkty znalazły się takie:
- nie wolno dziewczynom ubrać spódnicy (chyba, że za kolano, albo tak aby odsłaniała SAMO kolano)
- nie wolno swym ubraniem okazywać przynajeżności do ŻADNEJ subkultury (odpadały długie włosy u faceta, chyba że z garniturem, dredy, szerokie spodnie, glany "buty rysujące powierzchnię podłogi", koszulki z NAZWAMI ZESPOŁÓW!!!!!!!!!!)
- makijaż, kolorowe paznokcie zostawiamy na wieczór.

O ile co do gołych pępków i strongów na plecach mogę się zgodzić a nawet rozumiem, o tyle zakaz koszulek z jakimkolwiek nadrukiem kolorowym (tak też było, ale się wycofali) jest dla mnie idiotyczny. Oczywiście nikt z facetów włosów nie ściął a chłopak z dredami wybrał zmianę szkoły z własnej inicjatywy, po tym, jak uslyszał, że na konferencji będą "omawiać" jego przypadek. Przebierali w lazienkach spodnie na "krój klasyczny"

Natomiast nasza wychowawczyni stwierdziła, że pozwala nam na dowolność w wyglądzie i ubiorze, w granicach dobrego smaku i zasad HIGIENY! I muszę przyznać, że broniła nas zawsze, gdy ktoś się przyczepił. A my, potraktowani jak ludzie dorośli i odpowiedzialni, zachowywaliśmy we wszystkim umiar :)
KONIEC :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:24
0

W moim LO nauczyciele nie zwracają uwagi na długie paznokcie.. a może tylko udają z wyjątkiem nauczycielki od wf. Ktoregoś razu jej odbiło i kazała sobie pokazywać dłonie. Wówczas mój dorobek na pazkokciach nie był zbyt duży to wszytsko było ok ale pamiętam jak nakrzyczała na moją kumpelę, która stała obok mnie. Na szczęście nauczycielka juz nie robi takich scen.

POZDRAWIAM!

Odpowiedz
Asia178 2013-11-01 o godz. 23:23
0

echhh...ja pamietam ze jakies 2-3 miesiace temu obcielam paznokcie i jakos na drugi dzien po tym jak je skrocilam pisalam sprawdzian z chemii. tak spokojnie sobie pisze i akurat moj profesor stal nade mna i nagle do mnie powedzial cos takiego: "Pani Joanno, sadze, ze powinna pani zapuscic paznokcie...". wtedy cala zrobilam sie czerwona bo troche mnie moj nauczyciel zaskoczyl...

Odpowiedz
madz_ia 2013-11-01 o godz. 23:22
0

u mnie w szkole to długie paznokcie mozna mieć , ale trzeba je chować, bo nauczycielki sie tak dziwnie patrzą, pewnie zazdroszaczą :D

[ Dodano: 2005-03-28, 18:25 ]
u mnie w szkole to długie paznokcie mozna mieć , ale trzeba je chować, bo nauczycielki sie tak dziwnie patrzą, pewnie zazdroszczą :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:21
0

No i to jest nauczycielka

Odpowiedz
iza_bela 2013-11-01 o godz. 23:20
0

Ja mogę się wypowiedzieć na ten temat z drugiej strony, czyli z pozycji nauczycielki. Uczę akurat w gimnazjum, więc może jest to troszkę inna sytuacja niż w liceum, ale generalnie różnice są niewielkie. Nie mam nic przeciwko pomalowanym paznokciom, ale wszystko z umiarem. Uważam, że krzykliwe kolory nie są odpowiednie do miejsca i sytuacji, a 15 latka wygląda na codzień z takimi malunkami cokolwiek dziwnie. Jednak nie robię z tego większego problemu, jeśli dziewczyna przesadza, rozmawiam z nią sam na sam, ale jest to raczej na zasadzie delikatnej sugestii niż ziania nienawiścią. W końcu każdy ma prawo wyglądać jak chce, ale warto wysłuchać też opinii starszych. Zresztą ja sama lubię różne cuda na paznokciach, ale staram się pokazać uczennicom moim przykładem, że nie wszystko wszędzie pasuje. Na codzień mam delikatniejsze malunki, na wyjątkowe okazje mam coś bardziej odważnego, z wielbicielkami "obrazków" na pazurkach możemy sobie wtedy troszkę poplotkować:) Ale kwestia bezpieczeństwa na wf-ie to rzeczywiście inna sprawa. Pozdrawiam!

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:19
0

no ja jeszcze nie zlamalam pazokci ale nigdy nie wiadomo co sie wydarzy.....

Odpowiedz
mysza1000 2013-11-01 o godz. 23:18
0

cmoksia uwazaj na te pazurki mam nauczycielke od wf-u ktora ma tipsy i nigdy nie miala z tym problemu ostatnio na lekcji gralismy w siatkowke i pilka tak nieszczesliwie poleciala ze niedosc ze zlama panokcia to jeszcze podrapala sobie twarz nie wygladalo to ciekawie ale z tego co piszesz to az tak dlugich paznokci nie masz bo jamam 1 cmswoich naturalnych(wydaje mi sie ze gorzej narazone na zlamanie chociaz nigdy tipsow nie mialam)i nie mam jeszcze problemow na wf-ie :)

Odpowiedz
cmoksia 2013-11-01 o godz. 23:16
0

u mnie ostatnio koleżanki się bały na w-fie, bo mam w tej chwili jakieś 0,5cm poza opuszkiem i wszystkie patrzyły z przerazeniem jak gralam w siatkowke i co nadzwyczajne, cokolwiek bym z ta pilka nie robila to i tak sie nic nie złamie i nikogo jeszcze nie podrapałam. Jedyna osoba ktora jest w stanie polamac mi paznokcie jest moj brat - wlasnie mi drugiego złamał...
a moja wychowawczyni, wiedząc że mam tipsy zaczęła mi z tej racji dogryzać

Odpowiedz
mysza1000 2013-11-01 o godz. 23:15
0

wlasnie najwazniejsze jest nie zadreczac sie jakimis glupotkami nikt nie jest doskonaly i trzeba akceptowac siebie wpelni :D a mi paznokcie kazali w szkole malowac na jasne kolory ale ja i tak robi swoje hihihi

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:14
0

a ja wstajac wczoraj rano, rozkoszowalem sie promieniami slonca padajacymi na moja twarz i pomyslalem sobie: "Jaki piekny dzien, mimo ze jestem sam" :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:13
0

Lilu napisał(a): jestem jakaś inna potrafie siedzieć przed lustrem i wypominac sobie jaka to ja jestem brzydka czasami strasznie mnie to dołuje
a ja siadam przed lustrem uśmiecham sie do siebie i mówię "jaka jestem śliczna"
musisz przyzwyczaic się do swojego wyglądu bo każdy jest jaki jest i wierz albo nie, ale ja też siadałam przed lustrem i jęczałam, że jestem brzydka i to wcale nie tak dawno

Odpowiedz
Lilu 2013-11-01 o godz. 23:11
0

paznokci wychowawczyni mi nigdy nie wypominala a z narcyzem nie mam nic wspólnego wogóle jestem jakaś inna potrafie siedzieć przed lustrem i wypominac sobie jaka to ja jestem brzydka czasami strasznie mnie to dołuje

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:09
0

boze rozmumiem podstawowke ale zeby w liceum sie czepiac za paznokcie.......

Odpowiedz
pppalka 2013-11-01 o godz. 23:08
0

w mojej szkole panuje teraz szał na tipsy i bajeranckie wzorki, oj co druga teraz tak ma

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:07
0

u mnie w LO akurat nie zwracaja uwagi na paznokcie a to liceum ma dobra opinie

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:06
0

jak masz cos do powiedzenia na ten temat, to zacznij go stworz :)
a temat paznokci... ostatnio powiedzialem kolezance, ktora zawsze chwale, ze tym razem nie spodobaly mi sie jej wzroki na pazurkach. przyznala mi sie, ze jej takze nie :)

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:05
0

no wlasnie. moze zrobcie nowy temat o narcyzmie

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-11-01 o godz. 23:04
0

narcyzkiem bylam a teraz po prostu znam swoja wartosc (hi hi)
mi sie generalnie wydaje
ze zeby moc tworzyc normalny zdrowy zwiazek trzeba druga osobe cenic tak samo jak siebie (myslac ze nie jestesmy kogos warci nic mądrgo nie stworzymy)
i trzeba tak samo umiec dawac jak i brac
a w ogole to wrocmy do zagonionego milion stron temu tematu hi hi

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:03
0

spox ;)
PS. Bylas narcyzem? :) czym to sie objawialo?

[ Dodano: 2005-01-20, 21:43 ]
o! dopisalas :)

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-11-01 o godz. 23:02
0

Ser_Cheese napisał(a):ej, ale to jest moja wypowiedz! cytuj dokladniej gosia :)
sory szefie
zaznaczylam twoja a nie wiem czemu tak sie glupio zrobilo
taaaaaaaaaaarrrrrrrrrraaaaaaaaaaaaammmmmmmmmmmmm naprawione hi hi

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 23:00
0

ej, ale to jest moja wypowiedz! cytuj dokladniej gosia :)

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-11-01 o godz. 22:58
0

Serena napisał:
a co jest złego w byciu narcyzem? ja tam nic złego nie widze...
Ser Cheese:
ja takze nie widze nic zlego do czasu az spotkasz osobe, na ktorej Ci bedzie zalezec, wtedy narcyz zniknie... z uwielbienia siebie przejdziesz do wielbienia tej osoby
wlasnie to chcialam napisac jak zobaczylam wypowiedz sereny
ze mna tak bylo

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:57
0

czlowiek kocha samego siebie do czasu az pozna drugiego czlowieka, na ktorym bedzie mu zalezalo

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:57
0

mi to tam od dziecka rodzina mówiła: "jaka ty jesteś śliczna", "jak urośniesz to pewne modelką będziesz"
chyba kazdemu tak kochane ciocie mowily, a ja tam wcale tak o sobie niesadze. wrecz przeciwnie

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:56
0

Serena napisał(a):a co jest złego w byciu narcyzem? ja tam nic złego nie widze...ja takze nie widze nic zlego ;) do czasu az spotkasz osobe, na ktorej Ci bedzie zalezec, wtedy narcyz zniknie... z uwielbienia siebie przejdziesz do wielbienia tej osoby ;)
PS. Nie wiedzialem, ze masz na imie Natalia :) Ale nie bede wspominal Natalusi... po co :|

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:55
0

mi to tam od dziecka rodzina mówiła: "jaka ty jesteś śliczna Natalka", "jak urośniesz to pewne modelką będziesz"
nadal mi mówią tylko modelką nie będę bo jestem za niska
a co jest złego w byciu narcyzem? ja tam nic złego nie widze...

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:54
0

ja sie tego nauczylem, nikt mi tak nie mowil

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:52
0

o właśnie :D

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:50
0

nalezy znac swoja wartosc, miec szacunek do samego siebie

Odpowiedz
Asia178 2013-11-01 o godz. 22:49
0

to tylko pogratulowac stwierdzenia :P

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:48
0

ja po prostu jestem narcyzem

Odpowiedz
Asia178 2013-11-01 o godz. 22:48
0

nigdzie tego nie napisalas ale wnioskuje to po twoich wypowiedziach

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:47
0

bosh gdzie ja napisałam, że jestem najważniejsza na świecie?!

Odpowiedz
Asia178 2013-11-01 o godz. 22:46
0

ehhhhhh serena poza tym chyba jestes troszke za mloda na makijaz...
tu sie zgodze z ser cheese (chyba dobrze napisalam) ktory ma racje ze naturalnosc jest najwaznejsza. ja natomast tez sie maluje ale dostosowuje swoj makijaz do pory dnia i okazji. tak wiec nie twierdz ze to ty jestes najwazniejsza na swiecie bo tak nie jest.

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:45
0

jak we wszystkim, ale raczej drozszy produkt/bardziej znany = wyzsza jakosc, mniej znany/tanszy produkt = wieksza szansa na bubel. coz, porzadne firmy nie moga sobie pozwolic na strate wiarygodnosci na rynku

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:44
0

raczej jest tak, że drozsze kosmetyki są lepsze, ale są też wyjątki od reguły

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:44
0

nie bede sie sprzeczal, ale kiedys uslyszalem jak jedna pani powiedziala w telewizji (kilka lat temu): nie stac mnie na tanie rzeczy. i wzialem sobie ta uwage do serca
jasne, ze i dobre firmy robia chale, ale zawsze jest wieksza pewnosc, a najlepiej to miec sprawdzony produkt ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:42
0

"firma=jakosc".
niezawsze to co znane ma taka jakosc jaka powinno

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:41
0

nie twierdze, ze makijaz to cos zlego, w koncu sam takze lubie dbac o siebie i rozumiem potrzeby dziewczyn
na impreze, spoko, na codzien... taka mloda cera, po co ma sie niszczyc? dla kogo? przeciez mi sie podoba taka jaka jest (ehh... ta teoretyczna/fikcyjna sytuacja, brr).
inna sprawa, ze mlode dziewczyny najczesciej nie maja kasy na drozsze kosmetyki, a ja jestem zwolennikiem "firma=jakosc".

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:40
0

no ważne. mnie nie słuchaj bo jestem strasznym leniem ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:38
0

Shrek wlasnie popelnil plagiat :)
chcialo mi sie to przepisac, bo uwazam to za wazne

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:38
0

wow chciało ci się to wszystko przepisywać?! nie no ja cie normalnie zaczynam podziwiać ;)
a mi się przypomniał shrek ;-p piekność za dnia a w nocy... lepiej nie mówić ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:37
0

(...)
Przygnebieni wjechali na bagna otaczajace zaczarowany zamek Gromera. Konie grzezly w podmoklej ziemi, zwolnili wiec jeszcze bardziej swa niespieszna wedrowke ku klesce.
Wtem zdumieni ujrzeli w oddali pieknie odziana dame, dosiadajaca pysznego wierzchowca. Szaty kobiety lsnily od klejnotow, lecz gdy ryczerze, zblizywszy sie, ujrzeli jej twarz, odwrocili glowy ze wstretem. Zaden z nich nie widzial jeszcze tak szpetnej niewiasty. Jej oblicze mialo barwe czerwono-sina. Spomiedzy obwislych warg wystawaly duze, zolte zeby. Zakrzywiony nos poznaczony byl sladami ospy, a zaropiale oczy patrzyly kazde w inna strone.
(...)
- Zaczekaj - powstrzymal ja Gawain. - Jestem siostrzencem krola. Czy zdradzisz nam odpowiedz, jesli zgodze sie zostac twoim mezem?
- Z radoscia, panie - sklonila sie niezgrabnie nieznajoma.
(...)
Uprzedzeni o szczesliwym powrocie wladcy i rychlym ozenku jego siostrzenca mieszkancy zamku z niecierpliwoscia wygladali ich przybycia. Gdy ujrzano rycerzy wiodacych strojnie odziana dame, ze wszystkich stron rozlegly sie wiwaty i radosne okrzyki. Zamilkly jednak, gdy zgromadzeni dostrzegli twarz oblubienicy. Zapanowala smiertelna cisza, lecz Gawain nawet nie drgnal. Jechal z podniesiona glowa, otoczony milczacym tlumem.
Nastepnego dnia odbyly sie huczne zaslubiny. W czasie uczty panna mloda lapczywie rzucala sie na podawane potrawy, bez umiaru pila wino rozlewajac wokol siebie szlachetny trunek, smiala sie skrzekliwie i w najmniej odpowiednich momentach wtracala nieprzystojne uwagi. Rycerze spogladali na Gawaina ze wspolczuciem i litowali sie nad nim.
Nadszedl wieczor. Nowo poslubieni malzonkowie udali sie do komnaty sypialnej. Biesiadnicy odprowadzali ich smutnym wzrokiem. Co tez czeka dzielnego mlodzienca? Czyz rzeczywiscie cale zycie bedzie musial spedzic z ta okropna niewiasta?
Gawain przepuscil zone przodem i zamknawszy za soba ciezkie drzwi zblizyl sie do niej. Nastawila twarz do pocalunku wydymajac opuchniete usta. Mlody rycerz zamknal oczy, pochylil sie i zlozyl na jej wargach malzenski pocalunek. Zaraz jednak jeknal i ze wstretem ukryl twarz w dloniach. Gdy ponownie podniosl wzrok ujrzal ze zdumieniem, ze na miejscu szpetnej zony stoi piekna, smukla dziewczyna, wyciagajac ku niemu ramiona.
- Mezu moj - odezwala sie slodko. - Moj ukochany. Przezwyciezywszy odraze zdjales czar zlej Morgany, ktora zaklela mnie w tej szkaradnej postaci. Niestety nadal dniem lub noca musze pozostawac odrazajaca jak dawniej. Do ciebie nalezy wybor: czy wolisz, zeby caly dwor ogladal mnie piekna, bys mogl szczycic sie uroda swej zony, czy tez pragniesz, bym jak teraz cudna czekala na ciebie, kiedy bedziesz wracal zmeczony do domu, abys tylko ty wiedzial, jaka jestem naprawde i sam sie tym radowal...
Gawain pochylil glowe.
- Nie mnie wybierac, pani - rzekl. - Pomysl, czy chcesz, aby wszystkie damy i rycerze spogladali na ciebie z odraza, czy ja mam odwracac sie od ciebie wieczorem, kiedy powrocisz do szkaradnej postaci. Los twoj jest i juz dosc okrutny. Sama najlepiej wiesz, jak mu ulzyc. Pragnalbym tylko, bys byla szczesliwa - i spojrzal na nia zachwycony.
- Najdrozszy - szepnela dziewczyna. - Tym szlachetnym postanowieniem zdjales ze mnie caly czar. Teraz bede piekna we dnie i w nocy, bys mogl byc dumny i zadowolony ze swojej malzonki.
jest to fragment przepisany "recznie" (nie wklejony) przeze mnie z ksiazki Anny Sojki "Rycerze Krola Artura"

nie wiem dlaczego go tu zacytowalem, ale poczulem taka potrzebe.

PS. Fragment zaznaczony na niebiesko jest glowna czescia, ktora chcialem Wam przedstawic, reszte przepisalem dla ogolnego rozezniania w kontekscie opowiesci.

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:36
0

a ja lubię się malować i maluje się TYLKO dla siebie
aha MALUJĘ a nie "tapetuje"
zgadzam sie z Serena, ja tez uwielbiam makijaz, ale tylko delikatny na codzien. natomiast gdy wychodze na impreze to wtedy wyzywam sie na kosmetykach na maksa, uwielbiam gdy moj makijaz jest wtedy widoczny, zwlaszcza makijaz oczu.

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:34
0

nie wszyscy myślą tak jak ty
niektórym podobają się plastikowe lalki i dziewczyny myślą, że nie będą miały szans jeśli nie będą wymalowane
a ja lubię się malować :D i maluje się TYLKO dla siebie :D
aha MALUJĘ a nie "tapetuje" ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:33
0

rozumiem, ze moja argumentacja Ci sie podoba i ja przyjmujesz :)
wlasnie szukam pewnej opowiesci (w ksiazce), jak znajde to przepisze i zamieszcze tutaj :)
hmm... napewno lekki makijaz to dobra sprawa, ale kiedy? to jest pytanie, na ktore jeszcze nie znam odpowiedzi. znam wartosc dobrych kosmetykow, perfum, itp
ale dla mlodej dziewczyny wystarczy jej naturalne piekno :) jeszcze cale zycie przed nia aby uzywac makijazu

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:31
0

wow żeby wszyscy byli tacy jak ty to świat byłby piękny ;) zero kosmetyków, sama natura ;) wiesz jest też mała różnica między makijażem a tapetą ;) mozna się delikatnie wymalować (nawet byś nie wiedział, że ta osoba ma makijaż)

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:30
0

spojrz na to z tej strony...
bardzo ladna dziewczyna, ale przykladowo ma jakies pieprzyki na szyi, albo odbarwiona po lekkim poparzniu skore. nie, to glupi przyklad. ale kwintesencja tego co chce powiedziec jest, iz dla mnie idealna dziewczyna to taka, ktora jest ladna (oczywiscie mowimy tylko o wygladzie), ale ma swoje wady, ktore sprawiaja, iz jest "rzeczywista" oraz pokazuja, iz nie wstydzi sie samej siebie i nie tuszuje niedoskonalosci, poniewaz... one nie sa niedoskonalosciami! to po prostu czesc jej urody, tak to sobie wyobrazam. uwielbiam calowac nosek, ocierac twarz o twarz, widziec te male wloski na skorze oraz male gwiazdeczki sniegu na policzku. uwielbiam wrecz spogladac z bliska w oczy. analizuje kazdy szczegol. a makijaz... pozbawia tych szczegolow, sprawia iz widze jedna tapete. a to nie jest to co chce widziec.
chce widziec swoja wybranke rano, kiedy jeszcze nie przytoguje sie na swiat zewnetrzny, kiedy ma nie poukladane wlosy, zalepione oczka, suche wargi, odgnieciona skore od poduszki. niedoswiadczylem tego jeszcze, wiec moze tylko fantazuje, moze rzeczywiscie to nie jest takie wspaniale jak sobie wyobrazam. ale widziec taki obraz, to znaczy, ze ona mi ufa i ze nie wstydzi sie przede mna, nie ma nic do ukrycia. wystarczy jeden usmiech, aby rozpromienic caly pokoj, nawet zaslon nie trzeba odslaniac...
tak sobie wyobrazam naturalnosc, byc moze to tylko marzenia...

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:29
0

hmmmm............ może arcydzieło lubi się upiększać bo uważa, że może być piękniejsze

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:28
0

moja definicja naturalnosci... szczerze powiedziawszy nigdy sie nad tym nie zazstanawialem, po prostu to sie czuje ;)
uwazam, iz jesli dziewczyna jest ladna z natury, to wystarczy, ze jest zadbana i jej piekno bedzie widac. a jesli dziewczyna (ta ladna i ta mniej) robi sobie makijaz w wieku >20 lat (moze przesadzam, nie znam sie) to juz mnie to troche razi - nie chodzi o to, ze nie wyglada wtedy ladniej, ale... po co? traci wtedy wlasnie na naturalnosci,a w jej miejsce wchodzi sztucznosc. bo czymze jest makijaz, jesli nie upiekszeniem? moja point'a niech bedzie... "a po co poprawiac arcydzielo?"

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:27
0

odpowiedz na moje pytanie!! (co uważasz pod stwierdzeniem "naturalne")

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:26
0

_cZaRnA_ napisał(a):Ni chcialam tu być złośliwa, i myślę, że nie odczujesz tu żadnej złośliwości. Chodzi o to, że naturalność też jest piękna.popieram! :D zreszta, caly post mi sie spodobal

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:25
0

a co uważasz pod stwierdzeniem "naturalne"? jeśli mogę wiedzieć

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:24
0

mysza1000 napisał(a):grunt ze ja sie sobie podobam a na powodzenie tez nie moge narzekac wiec nie wiem czy kazdemu chlopakowi zalezy na naturalosci :)az nie moglem sie powstrzymac od napisania :) mi sie podobaja naturalne! :D ale nie mylic naturalnej z szara mysza ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:22
0

Czarna nie odczułam złośliwości :D

[ Dodano: 2005-01-16, 15:38 ]
mysza1000 dokładnie, ja też maluje sie dla siebie a nie dla kogoś

Odpowiedz
mysza1000 2013-11-01 o godz. 22:21
0

ja maluje sie zawsze do szkoly rowniez i panokcie i oczy czesto mialam przez to problemow troszke ale ja sie tym nie przejmuje taka jestem i dla kogos sie nie bede zmieniac jak im sie cos nie podoba to niech sie nie patrza lol grunt ze ja sie sobie podobam a na powodzenie tez nie moge narzekac wiec nie wiem czy kazdemu chlopakowi zalezy na naturalosci :)

Odpowiedz
_cZaRnA_ 2013-11-01 o godz. 22:20
0

Ehhh Serena moja bratannica jest rok starsza od Ciebie. I powiem tak. Też ubiera się do szkoły elegancko i modnie, ale zarazem schludnie. Też jak każda nastolatka lubi ładnie wyglądać i zawsze jak do mnie zagląda to prosi bym ją umalowała albo zrobiła jej ładny wzorek na paznokciach. Ale do szkoły nigdy jeszcze nie poszła mając na twarzy makijaż i pomalowane paznokcie. Ma paznokcie czyste, równo obcięte i zawsze zadbane, a jak juz kiedys pomaluje to tylko bezbarwnym lakierem i to jedną warstwę, żeby sie tak bardzo nie błyszczało. Powiem jeszcze tyle, bardzo się podoba chłopcom i każdy uważa, że jest ładna pomimo, że nie maluje pazurków i twarzy. Ja staram się byc tolerancyjna i nie zamierzam w żadnym wypadku mówić Ci Sereno jak masz sie ubierać i malować i jak masz zdobić pazurki do szkoły i czy wogóle to masz robić, bo to nie jest moja sprawa tylko właśnie Twoja. Z Twojego opisu wynikającego, że to ridzice decydują o Tobie a nie szkoła, wynika, że masz rodziców bardzo tolerancyjnych. I to dobrze. Ale powiem tak. Moi rodzice też są tolerancyjni i mama nigdy mi nic nie zakazywała. Oczywiście nie oznacza to, że farbowałam szybko włosy i nosilam nie wiem jak super pomalowane paznokcie bo tak nie było. Jakoś do szkoły jak już zawsze malowałam pazurki na bezbarwny kolor, bo zauważyłam sama, że koleżanki, ktore chodziły wymalowane były gorzej traktowane przez nauczycieli. Tzn. wyglądało to tak, że uczennica wymalowana (niezależnie czy pazurki czy twarz) miała mniejsze szanse na zdobycie danej oceny niż inna skromna. Tak chyba jest wszędzie, że nauczyciele nie lubią tzw. "modniś", ale to przeciez chyba dobrze. Pamiętam jak w podstawówce przyszłam do szkoły w butach na obcasach ( nie były wielkie, ale małe też nie) i pamiętam , jak nauczycielka powiedziala mi:- Kasiu ciekawe co Ty później będziesz nosić skoro już w tym wieku udajesz starszą. To spowodowało, że się zmieniłam Nie przyszłam już wogóle w tych butach do szkoły. Chodziłam wszędzie ale nie do szkoły. Inna sprawa też jest z uczniem wzorowym. Nauczyciel bardziej przymyka oko na takie rzeczy (ale też nie oznacza to, że uczennica wzorowa mogła byc nie wiem jak wymalowana - tylko bardzo delikatnie jak juz - chociaż niepotrzebnie). Sereno droga, powiem na koniec. Nie trzeba mieć ładnie pomalowanych paznokci, by pomyslano, że masz piękne dłonie. Jesteś na tym forum i pewnie parę razy spotkałaś się z tym, że same profesjonalistki przyznały, że wystarczy mieć krótkie, równo obcięte paznokcie, żeby dłon wyglądała na zadbaną. Zresztą najlepszym przykładem są same gwiazdy filmu. Zwróc sobie uwagę jak będziesz przeglądać gazety, że sławne aktorki nie mają wcale takich ozdobionych i strasznie długich pazurków, wręcz przeciwnie. Strasznie się rozpisałam, ale myślę, że to do Ciebie dotrze. Ni chcialam tu być złośliwa, i myślę, że nie odczujesz tu żadnej złośliwości. Chodzi o to, że naturalność też jest piękna.

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:18
0

nigdy nie wiadmomo ale ktos moze sie niechcacy potknac i komus niezle przejechac

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 22:17
0

racja

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-11-01 o godz. 19:11
0

Serena,
ja jeszcze na szczescie pamietam jak bylam w twoim wieku
i generalnie tez mialam wywalone w to co mysla o mnie obcy ludzie (w sumie teraz tez sie zbytnio nie przejmuje)
wedlug mnie
wystarczy dbac o najblizszych i nikomu nie robic krzywdy swoim zachowaniem

Odpowiedz
Asia178 2013-11-01 o godz. 14:57
0

dostala porzadna nauczke

Odpowiedz
chwilka 2013-11-01 o godz. 14:17
0

Witanko !!!!!

Ja pamiętam jak ja chodziłam do szkoły i był zakaz noszenia długich paznokci i ich malowaniu a to raptem było 8 lat temu . Jedna koleżanka się zbuntowała bo ona nie mogła miec krótkich tak stwierdziła że obgryza . Nauczycielka po 6 miesięcznej walki dała sobie spokój , ale potem sprawa sama sie rozwiązała . Na wf jak grała w piłkę boleśnie pękł i obcieła je a potem miała zwolnienie z wf do końca szkoły chba na te paznokcie

Odpowiedz
Asia178 2013-11-01 o godz. 13:40
0

tak, najlepiej nie zwracac uwagi na bezpieczenstwo innych. to sie nazywa "altruizm" :|

Odpowiedz
Gość 2013-11-01 o godz. 07:52
0

NAM W LICEUM TEZ TAK BABKA POWTARZALA ZE ZROBIMY SOBIE KRZYWDE ALE I TAK NIE ZWRACALYSMY NA NIA UWAGI. POTEM JAK GRALYSMY W KOSZ DZIEWCZYNA Z NASZEJ KLASY PODRAPALA NIECHCACAY OCZYWISCIE DZIEWCZYNE Z INNEJ KLASY I TAK BYLO Z TYMI DLUGIMI PAZNOKCIAMI
NAJLEPIEJ NIE CHODZIC NA WF I PROBLEM Z GLOWY :P

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 22:16
0

hmmmmm.............
1. wiem, że z nauczycielem nie wygram to było takie moje gadanie bo przecież pomarzyc można
2. chodze ubrana skromnie
3. moje paznokcie nie są wcale jakies super długie i mu nie chodzi o ich długość
4. nie uważam się za pępek świata
5. chłopacy z tego co wiem nie uważają mnie za łatwą
6. godze się z rzeczami które mi nie odpowiedają (po pewnym czasie)
7. myśle o tym co dziewczyny tu piszą
8. skracam paznokcie jak mi się większość złamie, a pomalowane będe mieć
9. nigdy mu nie pyskuje
10. nie udaję, że zjadłam wszystkie rozumy
11. nie zwalam na niego
odpowiedzi macie w kolekności swoich postów więc nie będzie problemu
ps. trzymajcie kciuki bo jutro mam z nim lekcje ;)

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 22:14
0

:)

Odpowiedz
chwilka 2013-10-31 o godz. 20:52
0

Witanko !!!

Serena ja nie powiedziałam konretnie o Tobie z tym ubiorem to było ogólnie i ja ci radzę jedno przestań udawać , że pozjadałaś wszystkie rozumy z powodu jakiś durnych paznokci jak chcesz to sobie oskarrzyj tego nauczyciela . Ale to nie o bedzie wywalony ze szkoły tylko Ty jako buntownicza dziewczyna która stwarza problemy z powodu głupich paznokci więc nie zwalaj na niego tylko spójrz jak wygladało kiedyś zycie uczennicy w twoim wieku a teraz

Odpowiedz
Gość 2013-10-31 o godz. 14:00
0

serena to przynajmniej skroc te paznokcie i sprobuj ich nie malowac, zacznij sie ubierac stosowniej o szkola to nie rewia mody jezeli ten nauczyciel nadal bedzie ci zwracal uwage przemysl swoje zachowanie moze mu odpyskujesz itp. :P

Odpowiedz
Asia178 2013-10-31 o godz. 13:03
0

hmmmm...nie chcialabym byc zlosliwa ale serena czy ty przypadkiem w tym momencie nie zachowujesz sie jak dziecko ktoremu mamusia nie kupila lalki?? w zyciu musisz pogodzic sie z pewnymi normami i zakazami i naprawde proba ich zmiany nic ci nie da. ewentualnie mozesz tylko pogorszyc sprawe. przemysl sobie to co tutaj dziewczyny mowa ci na forum

Odpowiedz
Esia 2013-10-30 o godz. 23:59
0

Prawda jest taka że z nauczycielem nie wygrasz :D
Miałam w podstawówce taką nauczycielkę - piekielnie dużo wymagała, czepiała się prawie wszystkiego, chyba niewielu było uczniów których lubiła - baliśmy się jej jak cholera, a że matma była codziennie więc same wiecie....
Teraz po skończeniu szkoły dziękuje jej za to, bo:
1) Gdy poszłam do liceum miałam materiał dwóch pierwszych klas w małym paluszku (póżniej zdawałam matme na maturze - na 4)
2) W liceum nie byłam jedną z tych panienek uważanych za 'łatwe' (szczególnie przez chłopców) bo chodziły wypicowane i skąpo ubrane, a niestety było tak że nawet jak dziewczyna 'łatwa' nie była, a ubierała się jak na pokaz mody niestety taką opinie miała
3) Dzięki temu że chodziłam ubrana skromnie (aczkolwiek modnie), byłam miła, nawet w stosunku do tych którzy mnie nie lubili byłam kulturalna, byłam lubiana przez nauczycieli, a to naprawde pomaga np. na maturze, jak zdajesz u kogoś z kim całe lata 'darłaś koty' jest dużo trudniej niż u osoby u której masz dobrą bądź neutralną opinię.

Odpowiedz
cmoksia 2013-10-30 o godz. 22:36
0

spokojnie dziewczyno, też żyje w buncie, ale bez przesady... nie trzeba od razu wszystkim wmawiać/pokazywać, że są w porównaniu z tobą zerem
a szkoła też ma nas wychowywać, nie tylko uczyć regułek itd, ale i kulturalnego zachowania itp, bo to w niej spędza się pół dnia pięć razy w tygodniu, te właśnie pół dnia rodzice dbają o twoje wychowanie wysyłając cie do szkoły... są dzieciaki, które rodziców widzą godzine albo dwie dziennie i to zmęczonych po pracy itd i niby kto ma je wychować? no mi się wydaje, że jednak szkoła

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 20:41
0

chwilka- od wychowania są rodzice a nie szkoła i sorry ale nie jestem ubrana ani wymalowana jak spod latarni
freya- no comment bitch

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 17:14
0

w koncu to niby wiek buntu :o

Odpowiedz
Gość 2013-10-29 o godz. 21:11
0

Dobrze jej powiediałaś

Odpowiedz
chwilka 2013-10-29 o godz. 20:13
0

Dobry Wieczór !!!!

Jejku serena ty smęcisz obrażąniem nauczyciela , szkoła nie jest wybiegiem mody jak i wciuchach , dodatkach . Ostanio słyszałam ze dziewczyny się buntują bo dyrektor czepia się do wszystkiego np :
- zakaz malowania paznokci,
- zakaz noszenia wyzywających ciuchów ,
- zakaz noszenia kolczyków i innej bizuterii .
I można wymieniać wiele rzeczy , ale czy to złe . Moim zdaniem Nie . Popytać sie można naszych rodziców jakie były metody wychowawcze a popatrz na tą epoka to jak DZIEŃ i NOC. Czyja to wina ? Odpowiedz jest krótka uczniów . Mają dostęp do wszystkiego . do alkocholu , narkotyków , papierosów . Bez urazy SERENA , ale sie uważąsz za pępek świata i że jak masz już te kilka lat więcej to uważasz że kazdy nauczyciel powinien kłaniac sie w pas i co za głupokowaty uśmiech na twarzy stawiać piątki a za paznokcie długie i polowanie pogratulować ci odwagi i poklepać po ramieniu za twój bunt i obraza jednostki społecznej . Pomyśl tak: gdybyś Ty była nauczycielką to czy by Ci odpowiadało jak nastolatka wchodzi do klasy umalowana jak ta spod latarni i tak ubrana , rzuje gumę i puszcza dla checy balony to jak byś sie czuja.
Nauczyciel ma obowiązek wychowywać Cię jak szanować inne osoby jak rodziców . Napewno by ci było głupio i bys sobie uświadomiła ze po diabła Tobie mama wpajała ci szacunek do szkoły , nauczycieli, i innych ludzi skoro taka uczennica wyglada nie jakby była w szkole tylko na balu dla prostytutek lub jakbyś wyszła z więzienia i muślała normami tamtych kobiet . Taka jest prawda nie potrafisz uszanować osób którzy próbuję Cię nauczyć choćby kilku rzeczy bo sie buntujesz . Ale jaki masz cel w tym chyba frajda komuś pokazania , ża ty jest panią tego świata i się maja kłaniac i sie czepiać . To , że Ty nie lubisz nauczyciela bo sie czepia to jest twój problem , ale twój zasrany obowiązek jest sie uczyć zdobywać wiedze a nie siedzieć przed lustrem i patrzeć jak wygląda twoja twarzy po nałożeniu kolejnej warstwy pudru . Jak już tak bardzo chcesz pokazać swoją "' mądrość"' innym dziewczynom czy chłopaków to poczekaj na wakacje czy koniec szkoły a nie w trakcie bo tym nie zbierasz punktów ani u dorosłych , ani u rówieśników tylko takimi pogladami to się poniżasz , a chyba Ci oto nie chodzi .

Odpowiedz
Gość 2013-10-29 o godz. 18:38
0

chwilka wydaje mi sie ze te paznokcie ktore dolaczylas raczej nie sa krociotkie i lekko pomalowane :D

Odpowiedz
Gość 2013-10-29 o godz. 12:25
0

wiem

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie