Quantcast
  • Gość odsłony: 1623

    Jak wam wychodziły paznokcie tuż po kursie?

    Witam wszystkich jestem z Wami od 3 godzin czytam wasze posty i zaczynam się wachać (w przyszlym tygodniu mam szkolenie z ACTIV) czy dam sobie radę choć w tej chwili wydaje mi się że niema nic przyjemniejszego niż praca z paznokciami to czytam i czytam i nasuwa mi się jedno pytanie czy jest ktoś (któraś ) z Was która po kursie (szkoleniu) już tylko szla do przodu i nie bala się zapraszać klijentek żeby robić im paznocie żelowe wszystko bądz prawie wszystko wychodzilo jak ta lala..Proszę o sugestie i wrażenia tych pierwszych dni.Pozdrawiam

    Odpowiedzi (10)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-09-12, 19:39:57
    Kategoria: Paznokcie
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-09-12 o godz. 19:39
0

Ja po zrobieniu kursu czulam sie pewniej jak robilam pazurki niz przed bo wkoncu mam ten certyfikat i cos potrafie.Ale jak szukalam pracy przy przedluzaniu kazano mi przyniesc towar i pokazac jak wykonuje ta usluge to rowniez jak dziewczyna rece mi sie trzesly niesamowicie,niepotrafilam zrobic kulki z akrylu .Wtedy wylaczylam sie z calego swiata myslalm tylko o" spokoju i o tym ze rece mi sie nie trzesa"i spokojnie paznokcie wyszly.NAPEWNO SOBIE PORADZISZ-TRZYMAM KCIUKI.

Odpowiedz
Gość 2013-09-10 o godz. 03:12
0

no to witaj w klubie ja też jeszcze jestem zielona mam nadzieję że do przyszlej soboty (kurs)ale podloże teoretyczne już mam bo namiętnie czytam forum (niekture posty parę razy) zadaję idiotyczne pytania ale co tam każda kiedyś zaczynala a dziś to nawet mamie przykleilam sztuczne paznokcie wszystko git ful serwis i za dwie godziny tel. że jedne odpadl ale się nie zalamuję jutro poprawię i tak dalej i tak dalej

Odpowiedz
Gość 2013-09-10 o godz. 02:03
0

Ja też po wejściu na Forum i czytaniu tych wszystkich tematów mam wielki mętlik w głowie.... :( nie wiem czy sobie dam radę z tym wszystkim. Też wybieram się na szkolenie....Chciałabym na początek kupić jakiś zestawik startowy i uczyć się na rodzinie i kumpelach, ale nie wiem jaką metodę wybrać: akrylową czy żelową...Która jest łatwiejsza???...............

Zapraszam na moje GG...1823488

Odpowiedz
ewcia65 2013-09-08 o godz. 15:16
0

Ja jak pierwszy raz robilam po kursie byla to synowa mojej znajomej i rece mi sie tak strasznie trzesly ze ona mnie uspakajala . Ze strachu sama do siebie caly czas mowilam,a ona tylko sluchala i sie smiala ze mnie. lol Moze pazurki nie wyszly najlepiej takie jak powinny byc ,ale dziewczyna wiedziala i nie dala po sobie poznac swojego niezadowolenia. Nastepny raz byl o wiele lepszy i spokojniejszy Nie martw sie male bledy kazda do dzisiaj jakies popelnia tylko sie nie chca przyznac. Glowa do gory :P

Odpowiedz
Albertyna 2013-09-08 o godz. 15:13
0

Poradzisz sobie, ale " nie od razu Kraków zbudowano", ja mam zasadę, że jak uczę się czegoś nowego to pierwsze klientki są za darmo, lub za pół ceny - rodzina i znajmi, a potem fruu . :P5 .......do klientek!
Oczywiście, że będą się zdarzać babki co to uważają, że pozjadały wszystkie roumy i lepiej od Ciebie znają się na stylizacji paznokci, ale po to przechodzisz kolejne szkolenia, aby się nimi nie przejmować i znać swoją wartość!
A co do postów, nie przerażaj się, tu raczej dziewczyny piszą, gdy mają awarię, lub czegoś nie wiedzą, a nikt nie pisze jakie jest grono zadowolonych klientek, bo to się rozumie samo przez się.
Będzie dobrze!
Powodzenia!

Odpowiedz
Reklama
Gość 2013-09-08 o godz. 13:49
0

BARDZO CI DZIEKUJE mam nadzieję że tak będzie i pewnie się odezwę jak było

Odpowiedz
endzi 2013-09-08 o godz. 12:58
0

Jesli wczesniej nie mialas doczynienia z robieniem pazurkow, to czytajac posty wydaje Ci sie to bardzo trudne. Moim zdaniem po kursie wszystko wyda Ci sie prostsze. Rozwieja sie czarne chmury i zobaczysz ze wcale to nie jest takie trudne. ja jako pierwsze klientki zaprosilam moje psiapsiolki ktore zgodzily sie na czas prob i bledow. Wszystko poszlo dobrze, zadna nie byla niezadolwona bo wiedziala ze sa "krolikami doswiadczalnymi". :D Pozdrawiam, glowa do gory wszystko bedzie OK!!! 6

Odpowiedz
Gość 2013-09-08 o godz. 11:19
0

Dziękuję za odpowiedzi więc jeszcze jedno pytanie czy zdarzyło wam się że ktoś był bardzo niezadowolony z waszych prac ?? I ile trzeba czasu zeby wszelkie obawy że coś mogę zrobić żle znikają.?

Odpowiedz
Gość 2013-09-08 o godz. 02:33
0

na poczatku zawsze jest jakas obawa..ale z czasem jak pocwiczysz wszystko bedzie dobrze i sprawialo ci to bedzie duzo satysfakcji.wazne jest zeby sie nie poddawac i cwiczyc,cwiczyc i jeszcze raz cwiczyc....powodzenia :)

Odpowiedz
Gość 2013-09-08 o godz. 02:12
0

KochanA ja to byłam taka wystraszona ale mi przeszlo .Kwestia czasu , wprawy i obycia z klientem .Jak sie boisz radze powoli ale skutecznie, zacznij malymi kroczkami jak sie troche oswoisz to do przodu!!!!!!!!!

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie