Pytania

Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze
Gość 2013-05-21 o godz. 06:50 0

moja koleżanka jak miała kurzajki to lekarz jej przepisał jakis płyk którym musiała je smarować, ale minusem tego płynu było to że miejsca nim pokryte były czarne :(

idź najlepiej do dermatologa

Odpowiedz
Karola0885 2013-05-21 o godz. 07:57 0

Też miałam ten problem i moge Ci polecić: :)
-płyn BRODACID (czy jakoś tak) na kurzajce tworzy sie biała skorupka więc nie wygląda źle
- wypalanie i zamrażanie ale to były wizyty po znajomości w szpitalu u dermatologa

Odradzam zabieg (nie wiem jak się nazywa) ale jest to wydłubywanie przez dermatologa kurzajki taką mini łyżeczką. Boli strasznie a po jakimś czasie zrobiło się to badziewie w tym samym miejscu :(

Odpowiedz
Gość 2013-05-21 o godz. 07:58 0

Juz zaczelam smarowac jakims preparatem tj."DUOFILM" to cos w podobie do "BRODACITU"!
DOLLY - Twojej Kolezance zniknely te paskudztwa po tym co stosowala? ( w jakim czasie?)Jak tak to bylabym Ci bardzo wdzieczna jakbys sie zorietowala co to bylo:) zalamana :(
Jestem wdzieczna za wszystkie formy pomocy...

Odpowiedz
Gość 2013-05-21 o godz. 08:09 0

spytałam się jej i powiedziała że ten płyn jest do kitu :)
ale powiedziała żebyś spróbowała granulek homopeatycznych pod język na kurzajki, są bez recepty w każdej aptece

Odpowiedz
Gość 2013-05-21 o godz. 08:19 0

Dziekuje DOLLY z calego serduszka. Oby to cos pomoglo

Odpowiedz
Gość 2013-05-21 o godz. 08:32 0

sheeba napisał(a):Dziekuje DOLLY z calego serduszka. Oby to cos pomoglo
powiedziała że właśnei te granulki jej pomogły i to bardzo szybko :) mam nadzieje ze tobie też szybciutko pomogą
Pozdrawiam

Odpowiedz
Gość 2013-05-22 o godz. 06:40 0

Nie wiem, czy to sila woli, ale po 2 razach uzycia tego plynu, zdarlam to sobie pumeksem ( cholernie bolalo) ale juz tego praktycznie nie ma:) Na wszelki wypadek kupie sobie te granulki- zaraz ide do apteki. :D

Odpowiedz
Gość 2013-05-22 o godz. 09:34 0

Jest taka roślina "jaskółcze ziele" jej sok jest w kolerze żółto - pomarańczowym i bardzo ładnie goi kurzajki. Wiem, że w aptece też można dostać preparaty z tego ziela, a brodacid jest mało skuteczny i zostawia dołki w łapce.

Odpowiedz
Gość 2013-05-22 o godz. 09:38 0

Jeszcze jedno uważaj przy każdych zabiegach na kurzajce, bo możesz ją sobie przenieść w inne miejsce za pomocą krewki z kurzajki, a ponadto jak usuniesz - dla jenych to rdzeń dla innych korzeń to kurzajka zniknie i już nie odrośnie o ile będziesz uważała na tą krewkę.
:P27

Odpowiedz
Gość 2013-05-22 o godz. 13:03 0

Ostatnio w TV leci reklama preparatu na kurzajki i ponoc dziala bardzo dobrze probowal to ktos ?? Ponoc w tydzien usuwa kurzajki...

Odpowiedz
Gość 2013-05-22 o godz. 13:08 0

Kilka lat temu mialam to paskudztwo na rekach - nic nie pomagalo.. Az ktorego dnia wydlubalam sobie "kurzajke matke" lol Tzn ta ktora byla pierwsza - zniknely wszystkie i do tej pory ani sladu i mam nadzieje ze juz mnie to nie spotka. Ale podobno latwo sie tym zarazic (ja sie zarazilam od kolezanki z klasy Unikalam jej do konca szkoly )

Odpowiedz
Gość 2013-05-23 o godz. 13:29 0

A skąd mam wiedzieć, która to "MATKA"? one pojawiły się tak jakoś równocześnie i nie wiem co najgorsze skąd i w jakich okolicznościach:(

Odpowiedz
Gość 2013-05-25 o godz. 10:09 0

sheeba napisał(a):A skąd mam wiedzieć, która to "MATKA"? one pojawiły się tak jakoś równocześnie i nie wiem co najgorsze skąd i w jakich okolicznościach:(
To nie wiem :( Ja przez dlugi czas mialam tylko jedna, stad wiedzialam ktora to

Odpowiedz
panna_nikt 2013-06-20 o godz. 05:24 0

Ja maiałam kiedyś kurzjakę na stopie i usunełam ją domowym sposobem. Najpierw przez dobę moczy się w occie skorki cytryny takie male kawałaczki. I na noc daje się tą skórkę na kurzajkę i owija jakimś bandażem, żeby nie spadła. Pawtarza się zabieg codziennie, a raczej co noc:). W ten spób kurzajka wysycha i odpada. Nie pamietam po jakim czasie, ale nie dłuzej niz po miesiącu nie bylo śladu.

Odpowiedz
Gość 2013-06-30 o godz. 12:09 0

sheeba napisał(a):Mega problem:( W sumie nie na paznokciach, ale na paluszkach! Co stosowac i jak, aby szybko zeszlo? Pomocy. RATUJCIE MNIE :( Czy któras z Was miala je? -KURZAJKI-
miałam też kiedyś kurzajki i dobrym sposobem jest porządne wymoczenie rąk ale naprawdę długo w jak najcieplejszej wodzie i później wydrapanie głównej kurzajki tej pierwszej (największej) tylko jak będziesz chciała wydłubać ją (wyrwać) musisz to zrobić razem z takim czarnym pręcikiem który znajduje się w środku kurzajki bo jeżeli ją zostawisz to kurzajka odrośnie. Jak usuniesz tą główną to reszta sama zniknie.

Odpowiedz
Aguś 2013-08-13 o godz. 08:29 0

Kurzajki to potocznie zwane brodawki pospolite. Pod warstą hiperkeratotycznej powierzchni znajduja sie korzenie. Dlatego po uszkodzeniu krwawią.Są one bolesne.
Jest to wirusowa choroba skóry(mozna sie zarazic).
Jesli domowe metody zawioda to czesto dobre efekty dae zamrazanie płynnym azotem.

Odpowiedz
kompia 2013-08-22 o godz. 11:19 0

polecam Brodacid (chociaz wasze opinie sa odmienne), poza tym jak dziewczyny pisaly ziele jaskółcze=glistnik lekarski, jak nie to krwioterapia(zamrazanie cieklym azotem) lub elektrolize...nie polecam wydlubywania, wyskubywania czy zdrapywania

Odpowiedz
Aguś 2013-08-22 o godz. 14:49 0

Kompia chyba miałas na mysli krioterapie...hihi lol

Odpowiedz
enya83 2013-08-22 o godz. 15:20 0

a ja szczerze polecam WARTNER kurzajka odpada po ok tygodniu (tylko na poczatku troszke boli ale nie jest to bol nie do wytrzymania :) )

Odpowiedz
kompia 2013-08-23 o godz. 00:07 0

Agus upssss hihihi

Odpowiedz
Gość 2013-09-19 o godz. 13:34 0

Nie miałam nigdy kurzajek,ale mam problem z klientką która je ma...dokładnie 2 sztuki. Polecałam jej wizytę u derma. ale na nic. Postanowiła je leczyć na własną rękę. Rezultat oczywiście taki,że nie jest sumienna i słowem :olała. Mój problem natomiast polega na tym,że nie znoszę używania rękawiczek,ale w tym przypadku jest to konieczne! Naturalnie,żeby nie stracić klientki mówię jej,że robię to przy każdej klientce,bo tak jest ostrożniej ze względu na wszystko...
Poradźcie dziewczyny...w jaki sposób mogłabym jej jeszcze to przetłumaczyć? może któraś miała podobny problem i wiedziała jak delikatnie zachęcić jednak klientkę do leczenia. Dodam,że za każdym razem poruszam z nią ten temat np. mówię..."ojej jednak nie zeszła" itd... :)

Odpowiedz
Aguś 2013-09-19 o godz. 13:56 0

Musisz jej wytłumaczyc ze to wirus i dotykajac jej rak mozesz sie nimi zarazic tak samo jakbyts całowała chłopaka z opryszczka na ustach. Ona nieswiadomie moze zarazac inne osoby.
U nas w szkole kiedys jak jeszce sudiowałam to ktos niedokładnie umył miseczke i tak sie rozniosły kurzajki ze prawie wszystkie dzowczyny miałay w grupie. Jednej zacezły sie robic nawet na caluskich nogach.

Odpowiedz
Gość 2013-09-19 o godz. 14:16 0

Ojej....ale na nogach ?? czy na stopach....bo te zwyczajne to raczej na dłoniach i stopach, na całym ciele to chyba te płaskie...
Było nie było paskudztwo fee :D

Odpowiedz
Aguś 2013-09-20 o godz. 01:41 0

Wszystkie miałaysmy na dłoniach a ona była cała obrzucona ...nie wiem jak stopy ale miała je na kolanach i na nogach normalnie.

Odpowiedz
MDream 2013-10-19 o godz. 08:14 0

heh mialam problem z tym paskudstwem przez całe liceum !!! Byla jedna tępiona przeze mnie przez blisko 4 lata. Przyznam szczerze, że ja wydłubywalam bo takie dostałam instrukcje od znajomych. Raz poszlam do kosmetyczki , która chciała mi to wypalać ale popierwszym dotyku rozgrzanej igły ucieklam .... pomogło troche jaskołcze ziele a najskuteczniej kwas salicylowy , który dostałam od dermatolog. Mialam ją na kciuku wielkości ziarnka grochu - prawie cały czas leciala z niej krew a teraz już po 7 latach nawet nie wiem na której ręce byla tak fajnie sie zagoila.

Odpowiedz
Gość 2013-10-22 o godz. 12:35 0

ja miałam problemy z kurzajkami. Poszłam PRYWATNIE do dermatologa co miał pełno dyplomów na ścianach, zapisał mi jakas maść na zamówienie i pomogło. Straciłam tylko 30zł za wizyte i chyba 10 za masc, ale co do ceny masci to nie pamiętam

Odpowiedz
Gość 2013-10-25 o godz. 15:11 0

Moja koleżanka miała kurzajkę na stopie / od spodu/ jak poszla do dermatologa to ta zapisala jej maśc cynkowa bo bała sie robić z nią czegokolwiek, dziewczyna wybrała sie w końcu do prywatnego chirurga, 15 min , on wypalił laserem i było po sprawie, teraz nawet blizny nie ma , kompletnie nic

[ Dodano: Czw Gru 30, 2004 10:32 pm ]
A i nie polecam wydłubywania bo bardzo bardzo czesto kurzajka ma długie "korzenie" i one zostaja głeboko, po czym kurzajka odrasta

Odpowiedz
Termitka 2013-11-11 o godz. 09:26 0

Ja miałam wielki problem z brodawkami zakaźnymi (tak nazwała to pani dermatolog), a wyglądało to prawie jak kurzajka, więc sądze że było to coś tego typu. Polecam preparat podobny do BRODACIT (tylko kurde nie pamiętam jak się nazywał, coś na V napewno:)) Z tym, że kuracja musi trwać ok 2 msc bo pierwszy raz smarowałam krócej i sie odnowiły:( Ale po tych 2 msc wszystkie zniknęły i co najważniejsze nie wracają! Po posmarowaniu (2-3 razy dziennie) tworzy sie biała błonka, którą trzeba zdejmować przed każdym następnym smarowaniem (po jakimś czasie razem z nią schodzą kolejne warstwy tego paskudztwa). Problemem jest to, że preparaty tego typu bardzo szybko gestnieją i trzeba uważać aby jak najkrócej był niezakręcony.
Pani doktor proponowałami mi także wymrażania, ale uprzedziła, że boli i później tworzą sie pęcherze, które przez ok. tydzień trzeba utrzymać aby wszystko sie pod nimi zagoiło, więc najlepiwej po takim zabiegu mieć tydzień wolnego i nie robić prawie nic.

Odpowiedz
Baja 2013-11-11 o godz. 09:27 0

Dziewczyny, jeżeli macie problemy z kurzajkami/brodawkami, nigdy nie decydujcie się na zabieg "wydłubywania" łyżeczką, nazywa się to łyżeczkowanie, mój tata miał to robione kilka dni temu.

Dorosły, twardy mężczyzna ledwo co wytrzymał, taki to ból, co dopiero mowić o kobietkach! Dziewczyny, nawet o tym nie myślcie! ;)

To tak apropo, chciałam tylko podzielić się wrażeniami ;)

Odpowiedz
iwiopole 2013-11-11 o godz. 09:30 0

ja mialam wydlubywane lyzeczka ,fakt boli jak chol......ale szybko sie zagojilo,bol wytrzymalam,bo kobieta robila to baaardzo szybko,i w tym miejscu nie pojawila sie wiecej moja kurzajka.moim skromnym zdaniem warto sie poswiecic i przezyc ten bol bo szybko potem zapominasz ze mialas cos w tym miejscu

Odpowiedz
Gość 2013-11-11 o godz. 09:32 0

Ja rozpoczęłam ten temat na forum i teraz z pełną satysfaksją mogę go zakończyć:)) oczywiście mam na myśli zakończoną terapię z dobrym skutkiem! Nie nawiedzają mnie już te paskudztwa, wszystkie polikwidowane!

Wiele opini było na temat różnych preparatów, ale ważna jest przede wszystkim sumienna codzienna harówka przy tym schorzeniu:( Przez ponad pół roku walczyłam z nimiu! zaczęło się od jednej na palcu, później się rozsiały, bo nieumiejętnie się z nimi obchodziłam i to było straszne jak tak przybywały!

Ale w końcu się zawzięłam i dzień w dzień moczyłam je w gorącej wodzie, scierałam pumeksem do krwi, wycierałam ostrożnie chusteczką ( którą później wyrzucałam do kosza) i nakładałam DUOFILM, czyli pochodny brodacitu! bolało ja cholera, aż miałam tzw. mrówki na całej stopie, ale powiedziałam sobie, że muszę i już!

NIE CHCĘ ZAPESZAĆ ale od tamtej pory nie ma ani jednej na szczęście:)))

ps. tylko po tak długim ścieraniu pumeksem teraz przy każdej kąpieli w ciepłej wodzie pojawiają mi się odciski tzn. taka biała mięciutka skórka jak ktoś za długo siedzi w wannie, ale wcieram krem nawilżający i mam nadzieję, że tego też się pozbęde!

Mam nadzieję, że Wy też sobie poradzicie z tym problemem, bo z własnych doświadczeń wiem co to znaczy mieć kurzajkę/ki

powodzenia:)

Odpowiedz
Gość 2013-11-11 o godz. 09:34 0

Kiedy byłam dzieckiem tez chyba ze dwa razy mi kurzajka na dłoni wyskoczyła. Stosowało sie wtedy pałeczki lapisowe. Oczywiście trzeba smarowac regularnie i robią się czarne (to zdaje sie związek srebra jest) ale po jakims czasie odpadaja i zadnych sladów nie ma. Zdzieranie na siłe to chyba nie jest dobry sposób brrrry.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie