Pytania

Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Najnowsze / Najstarsze
Ardabil 2013-05-25 o godz. 16:42 0

po pierwsze trzeba myć zęby za każdym razem po jedzeniu, po drugie podobno po kazdym rozkręcaniu tak boli, ze odechciewa się jeść.
Moja koleżanka doświadczona w tej kwestii mówiła że w związku z tym aparat dla niej był niezłą dietą odchudzającą.

Odpowiedz
Majaa 2013-05-25 o godz. 19:19 0

Jak byłam młodsz miałam taki aparat ściągany i zakładany. Okropieństwo. Zakładałam go tylko na noc i trochę w dzień jak siedziałam w domu. Może i są efekty jego noszenia, może i cofnęła mi się górna szczęka. Za to w dolnej mam takie przerwy....... lol
Generalnie uważam, że chyba bez sensu jest się drutowanie w tym wieku. U małych dzieci to może i przynosi efekty.

A jeszcze przed zrobieniem aparatu proponowali mi usunięcie dwóch 4 ale mama się nie zgodziła. To było w Łodzi. Bo w Poznaniu gdzie się ortodontowałam już nic mi nie chciano usuwać.

Hym to było parę lat temu. Pewnie teraz ortodoncja poszła naprzód.

Odpowiedz
Gość 2013-05-25 o godz. 20:59 0

Olaro!
Czytam Wasze forum juz od miesiąca ale jakoś nie miałam odwagi by się odezwać. Teraz nadarza się okazja - sama nosiłam aparat. Dwa albo trzy lata,na górę i dół, a do tej pory (czyli jakieś dwa lata po zdjęciu) mam dolne zęby podklejone drutem.
Nie taki diabeł straszny...ja bardzo lubiłam swój aparat. Owszem po podkręceniu boli ale bez przesady..da się wytrzymać. Jeśli chodzi o rzekomą niemożność jedzenia,to ..no cóż ja przytyłam 6 kilo! Czyli jeść zdecydowanie można! W okresie "po podkręceniu" je się głównie serki,jogurty,zupy,kaszki. I tyle. Oduczyłam się jedzenia jabłek w całości - do tej pory sobie kroję... W nawyk mi weszło mycie zębów po każdym posiłku...
Chodziłam do świetnej pani ortodontki, chodzi do niej moja siostra,koleżanki..Jeśli chcesz to jej namiary prześlę na priva.

Odpowiedz
Gość 2013-05-25 o godz. 22:37 0

Moja siostra miala aparat staly. Ja NIC A NIC nie bolalo po zadnym podkreceniu. Jadla tez wszystko, nawet zolty ser w kawalku. Problem pozniej byl tylko z doczyszczeniem zebow :)

Inna osoba ktora znam z aparatem to moja kolezanka . Zeby zalozyc aparat (w wieku 23 lat) i zeby korygowanie zgryzu przynioslo rezultaty musiala usunac cztery osemki siedzace jeszcze w dziaslach, oraz dwie gorne czworeczki. Mimo to nie zaluje i ma teraz sliczne rowne zabki, a wczesniej wygladala jak chomik.

Wracaja do mojej siostry. Wazne jest by po zdjeciu drutow nosisc aparaty wkladane na noc, lub podkleic zeby drucikiem. MOja siostra zaniedbala to i 2-letnie noszenie drutow poszlo na marne. Zeby wygladaja lepiej niz przed, ale pokrzywily sie po zdjeciu aparatu.

Odpowiedz
Gość 2013-05-26 o godz. 08:23 0

Ja nie w sprawie aparatu tylko nowej forumki-chciałabym serdecznie powitać Dorito i zaprosic do wspólnych rozmówek, opowiedz nam coś o sobie. (Mam pytanie co z wątkiem powitalnym nadal witamy forumki gdzie popadnie)

Odpowiedz
elek 2013-05-26 o godz. 10:32 0

moja starsza siostra nosi aparat ortodontyczny a ma 32 lata :)
fakt, że jej zęby dłużej się przesuwały i równały ze względu na wiek, musiała usnąć wszystkie ósemki i chyba 2 czwórki... wyleczyć wszystkie zęby.. chodzi prywatnie do ortodonty na Nowy Zjazd..
myślę, że ja bym założyła go po ciąży bo "polęcą" Ci zęby bo jednak ciąża osłabia zęby... moja siostra założyła sobie aparat po urodzeniu dziecka...

Odpowiedz
Gość 2013-05-26 o godz. 11:51 0

Moje Szczescie nosi aparat, a jade absolutnie wszystko. Nie zmienil zadnych nawykow zywieniowych :o Nic mu sie nie odkleja itp. Z tym bolem po podkreceniu takze da sie wytrzymac. Najgorsze bylo wyrywanie zebow (wszystkie czworki) :(

Odpowiedz
Gość 2013-05-26 o godz. 20:38 0

czesc Dorito :) fajnie, ze sie ujawnilas

namiary poprosze na priv, bardzo chetnie :)

a u mnie trzeba usunac szostki gorne, i tak sa martwe ;)
a co do wieku to uwazam, ze nigdy nie jest za pozno.... :)
ja mam straszliwa wade zgryzu, wiec jakby abstrahujac od krzywych zebow, aparat jest uzasadniony. bo mi zeby zaczna sypac

a co do ciazy to jestem zdziwiona.
Mi 2 ortodontow powiedzialo, ze jak najbardziej nie ma przeciwskazac do bycia w ciazy w trakcie noszenia aparatu, ba, a nawet to lepiej, bo organizm sie regeneruje i lepsze sa wyniki :o

mnie na pewno bedzie bolalo, bo mam niski prog bolu :(
i jako wielki lasuch na pewno znajde sposob zeby cos wszamac ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-26 o godz. 22:39 0

I ja nosiłam aparat. :D Nie odczuwałam strasznie tych wszystkich nieprzyjemności. Owszem, pobolewało od czasu do czasu, ale do tego można się przyzwyczaić. I też jadłam na co miałam ochotę. No prawie :)A poza tym super było zmieniać kolorki gumeczek :) A to niebieskie, a to czerwone...zawsze dopasowane do koloru bluzeczki ;)

Ale niestety miałam takiego pecha, że trafiłam do złego lekarza Przed założeniem aparatu należy zrobić zdjęcie panoramiczne zębów, żeby sprawdzić jak to wygląda od środka i czy są ewentualne przeciwskazania. Moja pani doktor nie zauważyła wielkiej, ogromnej torbieli nad dwoma zębami :o Założyła aparat, a po zdjęciu - koszmar Przez te dwa lata torbiel się strasznie rozrosła. Oczywiście miałam wykonywany zabieg resekcji, czyli usunięcia tej torbieli ale musieli mi uciąć strasznie dużą częśc korzeni i było ryzyko że po prostu jedząc marchewkę moje dwa przednie ząbki zostały by w niej :o :o :o Przez pól roku nie jadłam niczego twardego, nie gryzłam...Byłam kilka dni temu na kotroli i wygląda na to, że ząbki się odbudowały na szczęście :D Ale jeszcze przez pół roku muszę uważać...a może nawet przez całe życie.

Także dziewczynki, uważajcie na lekarzy i wybierajcie sprawdzonych.

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 00:00 0

strasznie to przykre

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 10:21 0

Wczoraj robiłam odcisk i we wtorek odbieram aparacik lol
Będzie to taki na noc, w Białymstoku kosztuje to 550zł + każda wizyta 20zł, trzeba później oczywiście przychodzić na kontrolę co 2 miesiące ale paniapowiedziała że efekty będą, owszem, ale znaczące to dopiero po 2 latach...
Jak miałam 6 lat to mleczaki nie chciały mi wypaść na dole a już rosły stałe i mama zaprowadziła mnie do lekarza, pani mleczaki usunęła i wszystko było dobrze, a z ząbkami na górze to powiedziała przyjść drugim razem to ponoszę trochę aparacik i będzie ok. Niestety, przy następnej wizycie była inna pani doktor ( niej ją jama zawali ) i powiedziała mojej mamie że dziecko będzie się męczyć i że to mała wada i że prawie nie będzie widać. I mama zrezygnowała. :x Gdybym wtedy zaczęła nosić aparat to od 15 ponad lat bym miała prościutkie ząbki i to za darmo, a tak pani doktor mi pięknie poradziła... Muszę to napisać: pani doktor, ty piździsko jedne!

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 11:54 0

dziewczyny
a mialyscie te normalne, metalowe aparaty, czy te biale?

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 12:47 0

ja miałam metalowy. Podobno białe są droższe.

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 12:53 0

Dorito
i mimo, ze lepiej wygladaja to sa gorsze :)

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 13:06 0

Ja też miałam metalowy:) Bardzo się do niego przyzwyczaiłam i po zdjęciu było mi jakoś tak nieswojo :)

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 20:55 0

to ja wprost zapytam , ile kosztuje stały aparat?
w poniedziałek idę do szpitala usunąć dwie ostatnie ósemki a potem zabieram się za prostowanie zębów.

Odpowiedz
Gość 2013-05-27 o godz. 22:05 0

z tego co ja wiem cena jednego luku metalowego waha sie miedzy
1500-1800 PLN
do tego zdjecia RTG okolo 120 pln na poczatku i potem wizyty i tak w nieskonczonosc :(

Odpowiedz
Gość 2013-05-28 o godz. 07:28 0

:o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o :o

Odpowiedz
Gość 2013-05-28 o godz. 12:41 0

Ceny rzecz jasna warszawskie ;) We Wroclawiu najdrozsze chyba aparaty to 1300 za jeden luk (marna pociecha) ;) Plus co miesiac wizyty - 50 pln, jesli nic nie jest wymieniane, i wiecej - jesli cos trzeba zrobic.
A na koniec - dentysta, zeby zaleczyl prochnice, ktorej podobno trudno uniknac przy aparacie.

Odpowiedz
Gość 2013-05-28 o godz. 13:46 0

Ja muszę powiedzieć, że niestety ząbki ucierpiały na moim aparacie Ale może mam takie słabe ząbki...w każdym razie tylne ząbki, na które były założone pierścienie nie wyglądały najlepiej.

Faktem jest że koszt aparatu i wizyty to jeszcze nie koniec wydatków. Dochodzi do tego jeszcze m.in. zakup wkładki czyli aparatu ruchomego który zakła się na noc już po zdjęciu stałego. Nie mówiąc o tym że zdjęcie aparatu też kosztuje.

Odpowiedz
Gość 2013-05-28 o godz. 14:42 0

milcia- jak to ucieprialy zabka? :o
prochnica?

Odpowiedz
Gość 2013-05-28 o godz. 15:02 0

niestety :(

Odpowiedz
Gość 2013-05-28 o godz. 16:51 0

a moje ząbki nie ucierpiały! przed założeniem aparatu wyleczyłam wszystkie, zabezpieczyłam przed próchnicą (lakierowanie? lakowanie?...).poza tym aparat nauczył mnie regularnego szczotkowania po każdym posiłku. dopiero teraz, 2 lub 3 lata po zdjęciu aparatu próchnica mnie dopadła... :chlip:

Odpowiedz
Gość 2013-05-28 o godz. 22:32 0

Dorito, ja też miałam przeprowadzane te wszystkie zabezpieczające zabiegi przed założeniem...i też myłam ząbki po każdym posiłku, nawet częściej...to chyba zależy od zębów po prostu

I tak w końcu wyląduję ze sztuczną szczęką, więc nie wiem po co te wszystkie akcje upiększające ;)

Odpowiedz
Gość 2013-05-29 o godz. 02:14 0

:D :D :D Ja też miałam aparat. Nic mi się nie popsuło, noszę aparat na noc i mam drucik przyklejony :D Nadal lubię mieć szczoteczkę i paste przy sobie i dziwie się, ze ludzie nie myją zębów po każdym posiłku, przecież szczoteczka zajmuje tak malo miejsca! Jestem bardzo zadowolona i nie wiem, czemu tyle lat zwlekałam z tą decyzją. Każdemu, kto może sobie finansowo pozwolić- polecam. Nic tak nie przeszkadza w kontaktach z ludźmi jak kompleksy na punkcie uśmiechu.
A teraz tylko :D :D :D

Odpowiedz
paulinka* 2013-05-31 o godz. 23:43 0

W grudniu minie rok jak zdjełam aparat-stały założony na 2 lata metalowy. Myłam ząbki po każdymposiłku więc też powinno być pięknie.

Ząbki owszem wyprostowane w nocy ściskane aparacikiem zdejmowanym, ale niestety zaczynają sie psuć.Okazało się że aparat podczas przesuwania zębów odsłonił mi szyjki zębów.

Czy zrobiłabym to drugi raz-owszem tak prostych zębów nigdy nie miałam. Ale o skótkach się dowiem za parę lat jak będę musiała wybulić ful kasy na leczenie ich....

Odpowiedz
Gość 2013-06-02 o godz. 23:55 0

Ja również noszę stały aparacik ortodontyczny, nawet idę w nim do ślubu lol ,zęby myję regularnie, co jakiś czas czyszczę też u dentysty, noszę go już od 1,5 roku.
Jeśli chodzi oból, to bolały mnie tylko zęby na początku noszenia, miałam tak wrażliwe wszystkie zęby, że nie mogłam ugryźć naet chleba, jadłam same serki i jogurty.
Potem zęby bolały mnie tylko przy wymianie łuku( drucik).
Jeśli chodzi o cenę, to ja płaciłam w Szczecinie 1300 za jeden aparat, mam aparat na górze i na dole więc razem płaciłam 2600. Co miesiąc chodzę na kontrolę i płacę za to 50 zł., przez pierwszy rok miałam 4 razy wymieniany łuk( za każdy łuk płaciłam 150zł.).
Tak prawdę powiedziawszy jestem zadowolona, że mam ten aparat, zmiany w zgryzie sa kolosalne, jak to powiedziała dentystka, mam już prawie książkowy zgryz.
PROBLEMEM JEST DLA MNIE FAKT, ŻE JAK JADAM W MIEJSCACH PUBLICZNYCH MUSZĘ UKRADKIEM GRZEBAĆ W ZĘBACH, BEZ WYKAŁACZKI SIE NIE OBĘDZIE.

Odpowiedz
Gość 2013-06-03 o godz. 04:32 0

alguna napisał(a):PROBLEMEM JEST DLA MNIE FAKT, ŻE JAK JADAM W MIEJSCACH PUBLICZNYCH MUSZĘ UKRADKIEM GRZEBAĆ W ZĘBACH, BEZ WYKAŁACZKI SIE NIE OBĘDZIE.
:o Czy w miejscach w których jadasz nie ma toalety?

Odpowiedz
Gość 2013-06-03 o godz. 09:53 0

dziewczyny dziekuje Wam
nikt mi jakos nigdy nie powiedzial, ze aparat powoduje uszkodzenie zebow.

hmmm, wyscie zakldaly aparat bo mialyscie krzywe zeby czy wade zgryzu?
bo ja mam i to i to.
jesli nie zaloze aparatu to i tak niedlugo mi siada zeby (=trza bedzie wylozyc duzo kasy na leczenie) z powodu wady zgryzu :(

ale jak wyloze kase na aparat a potem i tak sie popsuja
eeeeeeeeeeeeeehhhh

Odpowiedz
Gość 2013-06-03 o godz. 11:35 0

ja miałam i to i to! i to tak powazne,że miałam do wyboru: idealny zgryz ale kosztem usunięcia 3 zdrowych zębów(+ osemek jak juz urosna) albo zgryz nieco odbiegający od ideału ale za to wszystkie zęby i usuwanie tylko ósemek,gdy zaczęły rosnąc.wybrałam druga opcję. widziałaś mnie na spotkaniu i chyba zgryzem nie straszę... lol

Odpowiedz
paulinka* 2013-06-03 o godz. 17:30 0

Miałam mało widoczną wadę zgryzu. Natomiast problemem była 2 górna schowana z tyłu a 3 do przodu wysunięta-wygladałam jak
"wampirek mały" lol lol lol lol

Odpowiedz
Gość 2013-06-03 o godz. 18:40 0

olaro napisał(a):dziewczyny dziekuje Wam
nikt mi jakos nigdy nie powiedzial, ze aparat powoduje uszkodzenie zebow.
ale jak wyloze kase na aparat a potem i tak sie popsuja
eeeeeeeeeeeeeehhhh

Wydaje mi się, ze o tym musisz porozmawiać z dentystą i ortodontą.
Wiesz ja znam osoby, które wcale nie stosowały się do zakazów (absolutny zakaz słodyczy, mycie PO KAŻDYM najmniejszym posiłku) i nic im się nie popsuło.
To na pewno zależy od podatności zębów na psucie i od tego czy fachowo złożono aparat...

Odpowiedz
paulinka* 2013-06-03 o godz. 19:37 0

Bardzo mozliwe ż emasz rację Regelinda, tylko gdzie dostaniesz w dzisiejszych czasach dobrą radę od ortodonty jeśli oni z tego" czeszą kasę "

Ale zawsze trzeba próbować- kto pyta nie błądzi-.

Odpowiedz
Gość 2013-06-03 o godz. 21:15 0

Wiesz, moze to jest prawda, ze "czesza kase", ale nie mozna zakładac ze wszyscy sa nieuczciwi Ja bylam zdziwiona, bo byłam najpierw na jednej konsultacji, potem na drugiej w niezależnych od siebie gabinetach i panie wcale nie widzialy potrzeby zakładania aparatu :o Miałam przerwę miedzy jedynkami i obie zaproponowaly mi poszerzenie zebów za pomoca jakiejs masy, a to przeciez jednorazowy zabieg i kosztuje tyle co droga plomba. Wcale mnie nie namawialy na aparat, a ja sama sie uparłam.

Odpowiedz
paulinka* 2013-06-03 o godz. 21:26 0

To rzeczywiście trafiłas na wspaniałe i uczciwe panie....aby więcej ludzi takich było.

Odpowiedz
Gość 2013-06-03 o godz. 21:44 0

Ja tez chcialam miec aparat, bo mam lekko wystajace zeby. I pani powiedziala, ze nie ma najmniejszej potrzeby. Nawet takiego ruchomego mi nie dala ;) Tylko jak kogos uczciwego znalezc...

Ola, moj G. mial wszystkie mozliwe wady, jak stwierdzila ortodontka ;) Po roku noszenia roznica jest kolosalna, a jeszcze 2 lata przed nim... zakladaj, poki masz pieniadze :D

Odpowiedz
paulinka* 2013-06-03 o godz. 22:33 0

A dlaczego na jeszcze 2 lata?

Odpowiedz
Gość 2013-06-04 o godz. 00:43 0

No wlasnie z powodu baaardzo wielu wad - niestety. A po tych 2 latach oczywiscie jeszcze aparat ruchomy :(

Odpowiedz
Gość 2013-06-04 o godz. 11:36 0

pieniedzy jak nie bylo tak nie ma:(
slubne sie jakos rozeszly
nic to :)
bede informowac na biezaco ;)

Odpowiedz
Gość 2013-06-10 o godz. 19:08 0

Ja nosiłam przez 2 lata. Miałam aparat stały - zamki tzw. przezroczyste, tzn. prawie niewidoczne. Jak chciałam być niezauważalna - zakładałam przezroczyste gumki (trzeba wtedy uważać na kawę bo szybko robią się żółte). Jak chciałam poszaleć to wybierałam gumki różowe, niebieskie, zielone (uwaga na ciemny niebieski - ząbki na zdjęciach wyglądają jak spróchniałe... :) ). Ja robiłam u dr Fudaleja - polecam. Ceny najniższe - przynajmniej były wtedy, kiedy robiłam sondaż. Wizyty umawiane są na konkretne godziny - przeważnie nie trzeba czekać - wchodzi się od razu na umówioną godzinę. Cena łuków (jednego, ceramicznego) ok. 1800 (nie wiem dokładnie jak to teraz z tymi cenami ale wtedy było coś koło tego za aparat ceramiczny - przezroczysty). Teraz nie wiem. Wizyty - chyba 100 czy 150 miesięcznie. Zęby mi się nie popsuły - nie wiem skąd takie informacje. Może ktoś nie dbał należycie - fakt, przy aparacie nawet po 1 cukierku powinno się myć zęby. Poza tym trzeba uważać na ortodontów, którzy chętnie usuwają zęby - nie każdy musi ale zdarza się, że nie ma jak rozsunąć zębów i wtedy usuwa się ostatnie (1 czy 2). Mojej koleżance na Nowym Zjeździe usunęli aż 4 (uwaga: płaciła za 3 bo czwarty ząb to już hurt i w gratisie :o ). Lepiej popytać w kilku miejscach. Tutaj link do strony: http://www.orto.waw.pl/, gdzie m. in. opisane są wizyty - co, jak, kiedy.

Odpowiedz
Gość 2013-06-10 o godz. 21:28 0

dzieki justynka
bylam na zytniej na konsultacji ale nie u tego doktora tylko u takiej innej pani , co z nim przejmuje
mi niesttey 2 ortodontki nakazaly usuniecie gornuch 6
ale sa one martwe i tak :(
teraz widze, ze moja klinika na osiedlu ma tez ortodoncje
pojde i zobaze
bede was onformowac na biezaco

Odpowiedz
Gość 2013-06-11 o godz. 12:41 0

Ja miałam to szczęście, że nie musiałam usuwać. U mnie występowała wada zgryzu - prawie niewidoczna ale bardzo uciążliwa - ścierały mi się górne zęby. Teraz jest super - lekarz wyciągnął mi ząbki - są trochę dłuższe, ładnie je na dole zaokrąglił. Ale pierwsze miesiące wspominam średnio. Schudłam chyba z 5 kilo - kaszki bobovit i inne gerbery - to było całe moje jedzenie :)

Odpowiedz
Dar_ma 2013-06-17 o godz. 19:45 0

Ja nosilam aparacik przez rok. Nie mialam zadnej powaznej wady zgryzu, mozna powiedziec ze takie moje widzimisie, tzn. nie podobala mi sie przerwa miedzy jedynkami. Cale zycie tak chodzilam i nagle mi odbilo. Meczylo mnie to potwornie,az zdecydowalam sie na wizyte. A teraz sa piekne, jeden przy drugim.
Rok zlecial baaardzo szybko, wiem ze niektorzy nosza o wiele dluzej, ja dla efektu wytrzymalabym napewno i wiecej. Na szczescie nie trzeba bylo usuwac zabkow, ufff. Aparat byl z przezroczytymi zamkami, wrazenie ok ale ciagle mi sie cos z nim dzialo. Najczesciej pekaly ligaturki, czyli gumeczki przytrzymujace zamki, wiec z tego powodu bylo to uciazliwe, bo i wizyty bylo o wiele czestsze.
Poki co mam juz to za soba i napewno dalabym zalozyc raz jeszcze. Dla mnie nie bylo to uciazliwe. Dodatkowa korzysc to nawyk czestszego mycia zabkow co wyszlo mi tylko na zdrowie.
Odrebna kwestia to dobrze trafic, czyli na wlasciwego ortodonte. Ja watpie do dzis w uczciwosc pani ktora sie mna zajela w klinice....
Podsumowujac - szczerze polecam

Odpowiedz
Gość 2013-08-23 o godz. 17:18 0

Ja nosiłam aparat 3 lata.
Poszłam do ortodonty ponieważ wystawały mi do przodu jedynki ale tak trochę. Paru ortodontów pukało się w głowę że aparat nie jest potrzebny, jedna natomiast stwierdziła że jest on konieczny bo mi zęby wypadną.
Powiedziała że to tylko na 2 lata, i że w moim wieku nie wolno zakładać stałego ( :axe: ) Wyrwałam więc cztery ósemki ( UWAGA! Polecam do wyrwania chirurga szczękowego, chyba że ktoś ma naprawdę dobrego dentystę) No i zaczęłam nosić ten gupi aparat. Owszem po podkręceniu bolało jak sto pięćdziesiąt. Ale byłam twarda! Bełkotałam przy tym okropnie i mało kto mnie rozumiał. Skrupulatnie chodziłam do ortodontki, która robiła przez minutę swoje i KASOWAłA, zero informacji co do przebiegu procesu leczenia, dalszych planów, tego co zamierza zrobić. Po moich pytaniach obrażała się na mnie że śmiem ją o coś pytać i że i tak nie zrozumiem odpowiedzi. Tak przez 3 lata, potem nie wytrzymałam ( no łba jej nie urwałam :awantura: ) ale na moje zapytanie jak to długo jeszcze potrwa. Parsknęła śmiechem i stwierdziła że JESZCZE .
Na następną wizytę nie poszłam. A mój dentysta stwierdził że trzeba poreperować szyjki bo je aparat odsłonił.

Odpowiedz
Gość 2013-08-29 o godz. 17:02 0

zagadzam się z Tymi które twierdzą, że należy uważać na dentystów którzy bardzo chętnie biorą się za wyrywanie ząbków. Często jest to wogule nie potrzebne.

Dziękuję mojej Mamie która zabrała mnie do ortodonty kiedy byłam mała. Dzięki temu mogę się teraz chwalić ładnym uśmiechem(a przynajmniej prostymi ząbkami)

Odpowiedz
Gość 2013-08-29 o godz. 21:15 0

Elmirka
ale mi sie zeby pokrzywily dopiero na studiach :(

Odpowiedz
Gość 2013-08-29 o godz. 21:39 0

No wlasnie. Bylam wczoraj u dentysty i powiedziala mi pani, ze musze wyrwac osemki, bo mi sie zaczely wykrzywiac zeby! Brr.... tak wiec za 2 tygodnie ide do chirurga na wielkie rwanie ;) A i to nie wiadomo, czy sobie nie fundne aparatu - a co ;)

Odpowiedz
Gość 2013-08-29 o godz. 23:19 0

a ja mam właśnie piękną szparę między zębami, bo moje ortodontki chyba uważają, że proste jedynki, ale ze szparą są ładniejsze, niż troszeńkę skrzywione i bez szpary Nie mogę patrzeć w lustro! Pocieszcie mnie, że to mi zsuną i że na razie prostują, a potem znowu moje jedynki będą razem, ale proste!

mam beznadziejnego Męża, który mnie zaszantażował i to przez niego mam aparat ;)

Odpowiedz
Gość 2013-08-29 o godz. 23:51 0

a gdzie chodzisz do ortodonty? Na pewno bedzie dobrze :)

Odpowiedz
Gość 2013-08-30 o godz. 03:29 0

Madeleine napisał(a):No wlasnie. Bylam wczoraj u dentysty i powiedziala mi pani, ze musze wyrwac osemki, bo mi sie zaczely wykrzywiac zeby! Brr.... tak wiec za 2 tygodnie ide do chirurga na wielkie rwanie ;) A i to nie wiadomo, czy sobie nie fundne aparatu - a co ;)
W takim razie zwracam honor. Mi jeszcze osemki nie wyrosły. I jakoś nie widzę zeby miały zamiar.

Odpowiedz
Gość 2013-09-04 o godz. 00:09 0

ja też nosiłam aparat, srebrny przez jakies 2-3 lata. szybko minęło nie było wcale tak źle a na pewno opłacało się
oczywiście 4 do wyrwania, ale teraz nic nie widać żeby brakowało któregokolwiek zęba

przy podkręcaniu trochę "syczałam" ale dosłownie po kilku dniach wszystko wracało do normy, niesamowite było to że zęby "chodziły" jak chciały, przynajmniej w moim rozumowaniu, raz rozchodziły się jedynki, poźniej następne aż wszystko znalazło się na swoim miejscu lol
oczywiście higiena jak najbardziej wymagana bo szczerze mówiąc nie załadnie wyglądają resztki jedzenia za takimi drutami

najlepsze było to, że ja i mój chłopak mieliśmy aparaty na zębach w tym samym czasie, znajomi pytali się czy nie iskrzymy przy pocałunkach hehe 8)

Odpowiedz
Gość 2013-09-07 o godz. 13:22 0

Zmora napisał(a)::
mam beznadziejnego Męża, który mnie zaszantażował i to przez niego mam aparat ;)

ja bym raczej powiedizała kochającego i dbającego o Ciebie.

Odpowiedz
Gość 2013-09-07 o godz. 23:56 0

Elmirka napisał(a):ja bym raczej powiedizała kochającego i dbającego o Ciebie.
Przekażę Mu :)

Odpowiedz
Gość 2013-09-15 o godz. 23:37 0

Ja mam proste zabki, tylko jedynka troszke zachodzi na druga.
Jak kazda baba pomyslalam, ze warto byc jeszcze piekniejsza lol
Moj ukochany stwierdzil, ze oszalalam.
Okazalo sie, ze aby wyrownac jedynki musze usunac dwie gorne czworki i ....dwie dolne czworki !!!!
Pani chyba wyczytala zw moich oczach przerazenie, bo nie mam aparatu
:D

Odpowiedz
Gość 2013-09-18 o godz. 03:59 0

Ja nosilam aparat przez jakies 2 lata-ale nie ten staly tylko tak "na noc". Niewiele mi to dalo :( ale zawsze cos.Nie zdecydowalabym sie na zalozenie aparatu na stale, wtedy tez bronilam sie rekami i nogami.
Dzis moje krzywe zabki moj Ukochany uwaza za moj atut i bardzo je kocha.
Nie znaczy to ze strasze w jakis sposob ;)

Odpowiedz
asieczek 2013-09-18 o godz. 12:23 0

JA NOSZĘ APARAT OD CZERWCA (CZYLI PONAD PÓŁ ROKU). ZAKŁADAŁAM W LUBLINIE. KOSZT TO 1100. KAŻDA WIZYTA TO 50 ZŁ A GDY JEST WYMIANA ŁUKU TO 150. JESTEM BARDZO ZADOWOLONA BO EFEKTY BYŁY WIDOCZNE JUŻ PO 2 MIESIĄCACH. APARAT MAM TYLKO NA DOLNYCH ZĘBACH BO GÓRNE MAM IDEALNIE UŁOŻONE. DO ŚLUBU IDĘ Z APARACIKIEM (ZRESZTĄ PRAWIE GO NIE WIDAĆ).

Odpowiedz
Hadassa 2013-09-18 o godz. 18:06 0

Ja też nosiłam aparcik. Był moim spełnionym marzeniem, bo zawsze miałam ogromny kompleks na punkcie swoich zębów. Dwójki były mocno wsunięte do tyłu a jedynki stykały się do wewnątrz. Dzis nie wyobrażam sobie siebie bez wyprostowanych zębów.
Usunełam dwie szóstki u góry i dwie na dole, chociaż aparat nosiłam tylko na górnej szczęce.
Eh...co to były za czasy! nosiłam go ponad 2 lata, i juz pod koniec miałam go serdecznie dość. Jadłam wszystko, nawet obgryzałam kości z kurczaka. ;) Jedynie w jabłka wgryzałam sie specyficznie, bo dolną szczęką - zostało mi to jeszcze do dziś.
Podobnie jak inne dziewczyny, szalałam ze szczoteczką do zębów. Weszlo mi to w nawyk, ze po każdym posiłku myłam ząbki. Doprowadziłam je do takiego stanu, ze gdy niedługo po zdjeciu aparatu udałam sie do dentysty na "kontrolę jakości", stomatolog nie mogła wyjść z podziwu nad poziomem higieny moich ząbków. ;) Dziś, bo zdjęłam go jakieś 4 lata temu jest juz ciut gorzej... :) Ale nadal minimum 3x dziennie myje zęby.
Wszystkim, którzy moga sobie na to finansowo pozwolić polecam wyprostowanie zębów. Warto!!! Komfort psychczny murowany :)
Acha jedynym minusem noszenia aparatu są odsłoniete szyjki zębów. Ale moja kochana stomatolog panuje nad tym problemem.
No i do dziś noszę wsuwany silikonik na noc, ktory rozciąga mi ząbki i nie pozwala żeby pokrzywiły się z powrotem. Smieje sie ze tak będzie juz do konca zycia... :)
Jednakowoż - BYLO WARTO!

Odpowiedz
Gość 2013-09-20 o godz. 19:36 0

Ja właśnie noszę aparat ale taki na noc. Na pewno któraś za Was też taki miała, czy poprawa była duża? Tzn czy byłyście zadowolone z efektu po tym, jak przestałyście go nosic? Bo ja chcę już... chcę efektów... :chlip:

Odpowiedz
asieczek 2013-09-20 o godz. 19:50 0

Ja nosiłam w liceum i niestety nie przyniosło efektów bo juz trochę za późno było i teraz noszę zdejmowany. Ale w tym czasie moja koleżanka nosiła i była zadowolona. Inna koleżanka też nosiła i tak samo jak ja nosi aparacik stały (już niedługo sciąga). Ale to tez zależy jakie jest skrzywienie zębów, jaka wada

Odpowiedz
Gość 2013-10-16 o godz. 10:11 0

dziewczyny
wczoraj mi wyrwali zeba, aparat zakaldam za 2 tygoodnie

Odpowiedz
Gość 2013-10-27 o godz. 11:27 0

juz mam zalozone gumki....
zblila sie czas...

Odpowiedz
Gość 2013-10-27 o godz. 23:17 0

I jak sie czujesz? :)

Odpowiedz
Gość 2013-10-28 o godz. 09:40 0

boli mnie piatka tak bardzo, ze nie moge dotknac, czy to od tych gumek

Odpowiedz
Gość 2013-10-28 o godz. 14:15 0

tak, od gumek, zeby sie lekko przesuwaja, tzn robie sie miedzy nimi nieco wieksza przerwa.

Odpowiedz
Gość 2013-10-28 o godz. 14:57 0

dzieki Marcia

Odpowiedz
Gość 2013-10-28 o godz. 14:57 0

Ola :usciski:

Odpowiedz
Gość 2013-10-28 o godz. 14:58 0

co to za gumki?

Odpowiedz
Gość 2013-10-28 o godz. 15:15 0

biedna Ola - widzę, że zaczynasz drogę przez mękę
życzę jak najszybszych i bezbolesnych efektów
no i kolorowego uśmiechu w gumkach

Odpowiedz
Gość 2013-10-28 o godz. 15:18 0

K2 napisał(a):co to za gumki?
K2
nic wspolnego z nikotyna , przyrzekam 8) 8) 8) 8) 8) 8)

to takie gumy co je mam miedzy zebami 5,6 i 6,7 po kazdej stronie, co maja ulatwic zakladanie aparatu

Odpowiedz
Gość 2013-10-28 o godz. 15:24 0

biduleczka jestes.. gumki brzmi straszliwie :|

Odpowiedz
Gość 2013-10-29 o godz. 00:48 0

Gumki to tylko gumki, pozniej przyjdzie metalowa obrecz :)
Moja siostre bolaly tylko wlasnie gumki, pozniej ZERO bolu przez caly okres leczenia.
Olaro, gratulacje!!

gdybm miala wiecej krzywywch zebow, nie tylko dwa nieznacznie krzywe, to bym tez zalozyla apart bez mrugniecia okiem.

Odpowiedz
Gość 2013-10-29 o godz. 09:18 0

Marcia napisał(a):Moja siostre bolaly tylko wlasnie gumki, pozniej ZERO bolu przez caly okres leczenia.
Olaro, gratulacje!!

.
o jezu jezu, zeby tak bylo ze mna lol

Odpowiedz
Dar_ma 2013-10-29 o godz. 15:03 0

JAk juz sie doczekasz pierwszych efektow to zapomnisz o tych "detalach" :)
Mnie od tych gumek nie bolalo, ale niestety to zrobienie miejsca metalowym pierscieniom ma taki skutek ze te przerwy juz tak mi zostaly, no moze nie az tak duzo (oczywiscie sa niewidoczne bo sa gleboko w mordce :) )

Odpowiedz
Gość 2013-10-30 o godz. 10:11 0

co prawda na trojce nie chcial sie pierscien przyczepic ale mam niebeiskie gumki.
nic nie boli bo mam delikatny drut :P
ale fajnie :)
ciagle ejszcze nic nie nagryzlam, moze dlatego mi fajnie :P

Odpowiedz
Gość 2013-11-04 o godz. 22:38 0

A mnie już niedługo ściągają może po świętach, wkońcu..... już mnie ten aparat denerwuję, mam małe zęby i bardzo go widać, poza tym idzie wiosna i w końcu chcę zmiany!!!!! lol :D

Odpowiedz
akane 2013-11-05 o godz. 01:33 0

moja siostra nosila aparat metalowy, taki ktorego sie nie zdejmuje, poniewaz dentysta przez pomylke wyrwal jej nie te zeby co trzeba, zrobily sie przerwy, ktore trzeba bylo zlikwidowac. aparat byl dobry, niezbyt go bylo widac,ale dokrecanie bolalo, a do tego utrudnial nieco jedzenie. potem musiala zakladac aparat na noc. wtedy w ogole nie dalo sie z nia porozmawiac, nie mozna jej bylo zrozumiec, kiedy miala go na zebach:-).

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 15:10 0

Ja po ściągnięciu będę musiała nosić "płytki retencyjne" które potrzebne są by zęby przyzwyczaiły sie do tego że nie masz aparatu, mój mąż takie nosi ale to nie jest aż takie uciążliwe, tylko rzeczywiście jeśli chodzi o komunikowanie się, to ;) lol jest troszeczkę śmiesznie bo strasznie sepleni.

Odpowiedz
klementynka 2013-11-05 o godz. 15:11 0

zdecydowałam się na aparacik..mam nadzieje, że nie bedzie problemów. Moje ząbki rosną w systemie "co drugi wystąp" więc nie trzeba nic wyrywać. mam okropne szpary między zębami i zaczęły mnie one drażnić...W tygodniu ide do ortodonty i mam nadzieję, że coś postanowimy :)
pozdr.
klementynka

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 15:13 0

Ja 6. maja ściągam w końcu to żelastwo z moich zębów, nareszcie lol lol lol

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 15:14 0

Jaki jest koszt takiego aparatu?? Chodzi mi tylko o gore.Dzikuje za odpowiedz.

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 15:15 0

aparat to moje nieziszczone marzenie. Bardzo chcę mieć proste zęby, i zawsze o tym marzyłam, nie uśmiecham się bo się wstydze a o kompleksach na ten temat to nie wspomnę. Teraz gdy mnie w zasadzie na to stać, to mój mąż jest całkowicie temu przeciwny. Twierdzi że nie potrzebuję tego, ale ja wiem co innego. Jakimi argumentami go przekonać?

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 15:17 0

ehhhh ja tez wlasnie mam kompleksy z tego powodu:(( Męzowi powiedz ,że z prostymi ,pieknymi ząbkami będziesz czuła sie komfortowo i z Twojej buzi nie zniknie nigdy uśmiech.
Ps. Wiecie cos moze o kosztach aparaciku??

Odpowiedz
Gufeer 2013-11-05 o godz. 15:18 0

O aparacie wiem wszystko bo sama go nosilam
Mialam zakladany ok 3 lat temu ale obecnie ceny sa podobne

Mialam srebrne luki za kazdy z nich placilam 1100 Cena bialego aparatu wtedy to 1500. Nosi sie go od roku do 2 w moim przypadku bylo to jednak 2.5 roku. Co miesiac sa wizyty kontrolne Ja placilam 100 zl ale znam takich co placili jedynie 50 zl zalezy od ortodonty.
Po zdjeciu aparatu stalego dostalam retejnery (nie wiem jak sie to pisze) sa to zwykle aparaty zdjemowane zapalacilam za nie (na gore i na dol) 600zl
Wizyty kontrolne kosztuja 50 zl poczatkowo byly co miesiac a teraz np co 3-4 miesiace Wizyty to ok 1.5 roku. Tyle nalezy nosic aparat zdejmowy(poczatkowo 24h na dobe pozniej juz tylko na noc) Aaa jeszcze zapomnialam dodac ze mam od tylu podklejone zeby drutem i na gorze i na dole od trojki do trojki
Do kosztow trzeba jeszcze doliczyc ewentualne wyrywanie zebow i zdjecia rentgenowskie

Odpowiedz
Evek 2013-11-05 o godz. 15:20 0

justyśka napisał(a):nie uśmiecham się bo się wstydze a o kompleksach na ten temat to nie wspomnę.
Justyśka jak ja Cię doskonale rozumiem, też się kiedyś nie uśmiechałam, a teraz rozdziawiam paszczę i pokazuję ząbki non stop ;) Co prawda nosiłam aparat aż 3 lata (ale ja naprawdę miałam fatalny zgryz), ale nie żałuję :)
Argumenty, które podała Marianka powinny chyba przekonać Twojego męża :) Całować się można ;) , na pewno go nie uszkodzisz ;)

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 15:21 0

Evek napisał(a):Argumenty, które podała Marianka powinny chyba przekonać Twojego męża :) Całować się można ;) , na pewno go nie uszkodzisz ;)
I to musi mu wystarczyć, u mnie z pewnością noszenie aparatu musiałoby trwać ponad trzy lata jak nie dłużej, mam strasznie krzywe zęby no i wiek już nie ten. Nawet nie wiem czy w wieku 29 lat mozna jeszcze aparat zakładać. A poza tym moja praca wymaga ciągłego kontaktu z klientem , czy to nie będzie mało estetyczne?

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 15:22 0

u mnie minęły już chyba 2 lata odkąd zdjęłam aparat. Mimo że moje zęby wiele przeszły, i były w dosyć złym stanie po zdjęciu aparatu (mimo nawet przesadnego dbania o higienę itd. taki urok moich zębów )....ale i tak się cieszę że go miałam :D Teraz czuję się bardziej komfortowo, a po lekkim wybieleniu stały się jeszcze ładniejsze Można powiedzieć że mimo mojej wrodzonej nieśmiałości jestem bardziej pewna siebie w kontaktach międzyludzkich ;)

justyśka napisał(a):to musi mu wystarczyć, u mnie z pewnością noszenie aparatu musiałoby trwać ponad trzy lata jak nie dłużej, mam strasznie krzywe zęby no i wiek już nie ten. Nawet nie wiem czy w wieku 29 lat mozna jeszcze aparat zakładać. A poza tym moja praca wymaga ciągłego kontaktu z klientem , czy to nie będzie mało estetyczne?
justyśka, z tego co wiem aparat można nosić w każdym wieku :D Twój mąż twierdzi że nie potrzebujesz nosić aparatu bo zapewne jesteś dla niego najpiękniejsza i nie potrzebujesz poprawiać swojej urody :D Ale jeśli powiesz mu że to stanowi dla Ciebie jakiś problem, czujesz się mało komfortowo, wstydzisz się itd.- na pewno to zrozumie. Dobre samopoczucie jest bardzo ważne dla naszego zdrowia psychicznego.
Jeśli zaś chodzi o pracę, to wydaje mi się że noszenie aparatu stanowi dzisiaj pewnego rodzaju modę dbania o własne zdrowie, tym bardziej że na każdym kroku spotyka się osoby noszące aparat i nie jest to zaden ewenement :D

Odpowiedz
Evek 2013-11-05 o godz. 15:23 0

Justyśka aparat można nosić w każdym wieku. A teraz są takie fajne porcelanowe zamki, estetyczne, dobrane do koloru szkliwa, więc nie ma problemu (ja jeszcze nosiłam metalowy). Poza tym jak napisała milcia, noszenie aparatu tylko świadczy o dbałości o ząbki i już chyba nikogo nie dziwi. Więc do dzieła :)

Odpowiedz
magdaF. 2013-11-05 o godz. 15:25 0

Ja noszę już rok. zdejmuję w maju 2006 r.
każdemu polecam . Dyskomdort zwiazany z noszeniem jest do wytrzymania a efekty (u mnie) widać było już po kilku miesiacach...

Odpowiedz
monia76_waw 2013-11-05 o godz. 15:27 0

Ja też miałam.
Justyśka ja zdjęłam w wieku 29 lat :P
Nosiłam 2 lata górę i dół. Koszt całej imprezy to ok.7000tys.
A moja ortodontka I-sza klasa.
Także w Wa-wie mogę polecić :P
No i polecam. Komfort o wiele większy no i mój narzeczony też tweirdził, że mi nie potrzebny ech

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 15:29 0

Dziś oświadczyłam mężowi że zakładam aparat, ale on potaktował to jako fajny żart i skomentował w sposób o którym lepiej nie mówić. Jestem piekna i taka mam pozostać. Hi hi hi, a ja z uporem maniaka będę mu przypominać że chcę mieć piękne ząbki.

EVEK- podaj mi na priv namiary na swojego ortodontę

Odpowiedz
monia76_waw 2013-11-05 o godz. 15:30 0

Justyśka
:supz:

Tak trzymać, bardzo dobra decyzja.
Napewno nie pozałujesz.

:brawo: :brawo: :brawo:

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 15:32 0

monia76_waw napisał(a):Tak trzymać, bardzo dobra decyzja.
Napewno nie pozałujesz.

Też tak myślę A mąż też w końcu się przekona że to dobra decyzja :D

Odpowiedz
patunieczka 2013-11-05 o godz. 15:33 0

A mnie właśnie mąż namówił (wtedy jeszcze chłopak :) ). Twierdził, że w okresie gdy sam nosił aparat w liceum, laski leciały na niego tak, jak nigdy potem ;). Troszkę sie stresowałam, ale raz kozie smierć. Założyłam na pół roku przed żlubem i po początkowych wybrzydzaniach rodziny i znajomych (najgorzej bulwersowała się pani, która u mnie sprząta - iść do ślubu z czymś takim na zębach!!!) okazało się że jest oki. W rezultacie nie zdecydowałam się nawet na retusz zdjęć ślubnych, tam gdzie się rozdziawiłam w szerokim uśmiechu.
Zeby było śmieszniej, to pod podniebieniem noszę takie śmieszne coś, co ma rozpychać ząbki na zewnątrz (zamiast ich wyrywania) przez co seplenie z deczka i nie potrafię wymawiać niektórych głosek, szczególnie w zdenerwowaniu, stąd w kosciele było słychać "myłoszcz, wiernoszcz y uczczywoszcz" :D. Luzik. Przynajmniej było oryginalnie.
Malżon wciąż wspiera, twierdząc, że wyglądam jak rasowa nastolatka z aparaciekiem. Może i tak, ale czekam, kiedy się to skończy - wolę mieć proste zęby bez aparatu niż z.

Odpowiedz
m&ms 2013-11-05 o godz. 15:34 0

ja tez MUSZE zalozyc, moze ktoras z Was ma doswiadczenie w USA???
monika

Odpowiedz
Agnieszka Kruk 2013-11-05 o godz. 15:35 0

Ja też się przymierzam do aparatu na zęby. Byłam już na pierwszej wizycie i muszę zrobić rtg.
Moja młodsza o 10 lat siostra nosi aparat i niedługo kończy leczenie. Trochę ją bolało, ale było warto. Teraz będzie mnie wspierać psychicznie. Polecam ten gabinet:
http://www.stomatolog.biz.pl/

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 15:36 0

Aga, więc bedziemy się wspierać. Ja nadal cisne mężulka o aparat ale on jest nieugięty

Odpowiedz
focia 2013-11-05 o godz. 15:37 0

A ja nie mogę aparatu :( MAm lekko zkrzywione jedynki - takie zawiaski :) Niestety, zęby sa bardzo ciasno ułożone, żadnych przerw i po wyrwaniu 4 lub 6 nie zeszłyby mi się z powrotem :( Tak więc dentystka odradziła mi - zwłaszcza że nie mam wady zgryzu. Zaproponowałam mi lekkie starcie wystających krawędzi jedynek o nałożenie ewentualnie licówek jak "nie będziesz wiedziala co zrobić z nadmiarem pieniędzy" :D

Odpowiedz
Agnieszka Kruk 2013-11-05 o godz. 15:38 0

justyśka napisał(a):Aga, więc bedziemy się wspierać. Ja nadal cisne mężulka o aparat ale on jest nieugięty
Justyśka!
Szczególnie wtedy gdy nie będzie można zjeść nic co trzeba pogryżć i zostanie nam papka jarzynowa, lub zupka czy drobny makaron z sosem - tak jak jadła moja siostra.

Odpowiedz
Gość 2013-11-05 o godz. 15:40 0

olaro napisał(a):co prawda na trojce nie chcial sie pierscien przyczepic ale mam niebeiskie gumki.
nic nie boli bo mam delikatny drut :P
ale fajnie :)
ciagle ejszcze nic nie nagryzlam, moze dlatego mi fajnie :P

ooo napisalam to 19marca 2004, a tu minelo juz prawie 1,5 roku i za 3,4 miesiace mam miec zdejmowany aparat :)

polecam wszystkim, ktorzy sa pewni ze chca nosic aparat :)
jedyne co mi NAPRADWE przeszkadzalo w aparacie to ze nie czuje sie do konca atrakcyjnie jak jem w towarzystwie bo czesc jedzenia zostaje miedzy drutami i slabo to wyglada :) oczywiscie do czaus pojscia i umycia zebow :)
bol jest do zniesienia :)
jem wszystko :) nawet orzechy /twarde rzeczy kroje/
w przeciagu tego czasu chyba bylo 2 czy dni, kiedy naprawde nie moglam nagryzac i zylam na jogurtach.
tez mam taki luk, co patunieczka, drut w ksztalcie omegi na podniebieniu ale akurat mi sie udalo i nie seplenie :)
i mialam nawet ostatnio robione plombie w zebie i dalo rade (bo ja slyszalam wczesniej ze nie mozna jak sie ma aparat)
i dobra rada: miec ortodonte blisko domu, bo jak lezalam z noga w gipsie i obudzilam sie z drutem wystajacym z buzi to blogoslawilam ze on tak blisko :)

Odpowiedz
patunieczka 2013-11-05 o godz. 15:41 0

Właśnie przedwczoraj zdjęłam ten łuk spod podniebienia (expander się to nazywa ponoć). Na początku mnie tak cudnie gilgało w podniebienie a teraz z upojeniem spożywam wszelkie włókniste potrawy (fasolka, melon), które wcześniej mi się wokół niego plątały.
Co do jedzenia twardych rzeczy, to a jakże, właśnie wtrząchnęłam dwie kolby kukurydzy, tak na żywca, zgyzane ząbkami, bez żadnych problemów. :D
A na samym początku noszenia aparatu odkryłam z ulgą, że można jeść czekoladę - pogryźć nie mogłam, bo bolało, ale siedząc na zajęciach trzymałam tabliczkę pod ławką i co chwila wkładałam kawałek do ust i tam się rozpuszczało :D Także nie można się nastawiać na zbyt radykalną dietę ;)
W czwartek będę miała zakładany łuk na dolną szczenę - bedzie trauma. Parę dni delikatnego brania wszystkiego na ząb... Ale już zamówiłam sobie pasztet domowej roboty u ciotki - nie ma tego złego...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie