Quantcast
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Gość 2013-09-01 o godz. 00:24
0

kasienkaaa, tru masz rację - gdyby wszyscy ludzie byli w rzeźni i zobaczyli na własne oczy jak morduje się świnie, kaczki, krowy itd. to około 70% z nich zostałoby wegetarianami.
I tylko tu masz rację, głupie to jest dopiero to, że ktoś wcina mięso i nie zastanawia się co je (a może jeść zmielonego dajmy na to jamnika). Wegetarianizm wynika ze świadomości. Chcesz jeść mięso - smacznego. Ale nie potępiaj tych co go nie jedzą i nie śmiej się z powodów dla których wegetarianie mięsa nie tkną.
Marti i Gosiunia - pięknie to ujęłyście :D

Odpowiedz
kasienkaaa 2013-09-01 o godz. 00:22
0

gosiunia gdyby mi ktoś chciał dać kawał najlepszego mięsa na świecie,ale pod warunkiem że sama zabije zwierze,to bym tego nie zrobiła,za żadną cene nawet jakbym była niewiadomo jak głodna.

gdyby każdy chcial sie zastanawiac nad tym skąd sie co wzieło,to nikt by mięsa nie ruszył i wszyscy bylibyśmy wegetarianami :)

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-09-01 o godz. 00:20
0

kasienkaaa, sory ale ja wiecej szacunku mam dla rzeźnika (bo przynjamniej jest konsekwentny w tym co robi) niz dla osoby ktora je mieso ale nie chce myslec skad sie wzielo i sama by nigdy nie zabila zwierzaka- na moje oko- hipokryzja
albo jesz i sie z tym godzisz ze zabijasz albo nie

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-09-01 o godz. 00:19
0

Moj chłopak miał przede mną dziewczyne wegetarianke i mówil ze zawsze waliło jej z ust jakąs sałatką warzywną chociaz myła zęby po jedzeniu
Jak ktoś niemyje zebow to tak jest. nie doczytałaś

Odpowiedz
the_evil 2013-09-01 o godz. 00:11
0

po pierwsze ze mieso jest dobre
Mieso nie dla wszystkich jest smaczne, mi niesmakuje. A już na pewno nie tknę wendlin bo czuję jakbym jadła smierdzacego trupa.
po drugie że ma dużo substancji odzywczych ktorych czasem nie ma w innym jedzeniu
Fausz! W miesie nie ma nic takiego czego by się nie dało zastąpic czymś innym. No chyba ze tłuszcz ale to jest raczej ta nieporzadana jego czesc.
jego niejedzenie zawsze powoduje jakieś niedobory a pozniej nawet choroby
Nie ma takiej choroby która powoduje niedobór miesa. Za to sa choroby spowodowane niedoborem jarzym. Np. sławetny szkorbut czyli choroba dawnych marynarzy. Spowodowany głownie niedoborem witaminy C.
ale np ja patrząc na jakąs wedline nawet nie zastanawiam sie z czego jest zrobiona tylko po prostu jem
A ja zawsze jednak się zastanawiam co jem. jakos mi nie w smak jeść marchewke i kilka deko pestycydów.
ostatnio wkółko otaczają mnie wegetarianki,a jak jeszcze na dodatek ćwiczą joge to juz masakra
Dziwne nastawienie. Wegetarianizm jest dla zdrowego organizmy i z preferencji zywienuiowych, a joga jest bardzo dobrym czynnikiem normująco regulujaca odpręzająco relaksacyjnym
Mam kolezanke która nie zje niczego,co dotykało przez chwile mięsa,tzn leżało kolo niego to jest lekki przesadyzm i raczej fanaberia na pokaz.
Moj chłopak miał przede mną dziewczyne wegetarianke i mówil ze zawsze waliło jej z ust jakąs sałatką warzywną
Jak ktoś niemyje zebow to tak jest. A ja uż wole by waliło komuś z buzi sałatką niz trupim miesem. Mieso ma znacznie gorszy zapach niz sałatka zwłaszcza w fazie rozkładu w zołądku czy na niemytych ząbkach.
Ale żeby żadnego mięsa nie jeśc,bo np szkoda wam indyka z którego ktoś zrobił polędwice to już jest głupie
Ni lubie bezsensownegoi zabijania zwierzat.
A jak bys zareagowała jakby po Krasniku chodził chińczyk i łapał i zabijał pieski, kotki itp.? Napewno nie było by ci to obojetne no a pies to takie samo zwierze jak indyk.

Odpowiedz
Reklama
gosiunia2004 2013-09-01 o godz. 00:07
0

oj kasienkaaa chyba nie masz wystarczajacej wiedzy w tym temacie
(chodzi mi o te niedobory ito)
zaraz cie pewnie ktos objedzie
ale co do tej mody(joga+wegetarianizm) to sie zgadzam

Odpowiedz
kasienkaaa 2013-09-01 o godz. 00:04
0

dla mnie to troche głupota
po pierwsze ze mieso jest dobre
po drugie że ma dużo substancji odzywczych ktorych czasem nie ma w innym jedzeniu i jego niejedzenie zawsze powoduje jakieś niedobory a pozniej nawet choroby
ja rozumiem ze komus moze jest szkoda tych zwierzątek
ale np ja patrząc na jakąs wedline nawet nie zastanawiam sie z czego jest zrobiona tylko po prostu jem
ale np.psa bym nie zjadła nigdy w zyciu,chyba ze bym nie wiedziała co jem

ostatnio wkółko otaczają mnie wegetarianki,a jak jeszcze na dodatek ćwiczą joge to juz masakra. to juz bardziej jest takie pod modę

Mam kolezanke która nie zje niczego,co dotykało przez chwile mięsa,tzn leżało kolo niego
Moj chłopak miał przede mną dziewczyne wegetarianke i mówil ze zawsze waliło jej z ust jakąs sałatką warzywną lol lol chociaz myła zęby po jedzeniu

Ja rozumiem jesli ktos ma jakąs diete to moze nie jeść miesa
albo jeśli mu nie smakuje jakieś mieso,jak ja np nienawidze wątróbki
Ale żeby żadnego mięsa nie jeśc,bo np szkoda wam indyka z którego ktoś zrobił polędwice
to już jest głupie

Odpowiedz
Gość 2013-09-01 o godz. 00:00
0

Mam lat 15, wege jestem od lat 3. Dlaczego? Głównie ze względów etycznych- zwierzaki.

Odpowiedz
Lilu 2013-08-31 o godz. 23:57
0

Wiolawpn napisał(a):Lilu według mnie to w twoim wieku to raczej bunt i moda a co z twoaj dieta bo raczej szczypiorek i buraczki nie wystarcza a co jesz na ten obiadzik?
od urodzenia tak sie zywie i raczej jak bylam malusim bobaskiem nie wiedzialam co to moda i bunt :). Pije specjalne mleko tam jest wszystko to co jest mi potrzebne Diete ustala mi pani dietetyk wiec raczej mam zapewnione to co trzeba :)

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-08-31 o godz. 23:54
0

Wiolawpn napisał(a):Lilu według mnie to w twoim wieku to raczej bunt i moda a co z twoaj dieta bo raczej szczypiorek i buraczki nie wystarcza a co jesz na ten obiadzik?
z tego co wiem Lliu po prostu musi miec taka diete- chyba z cos pokrecilam

Odpowiedz
Reklama
Wiolawpn 2013-08-31 o godz. 23:52
0

Lilu według mnie to w twoim wieku to raczej bunt i moda a co z twoaj dieta bo raczej szczypiorek i buraczki nie wystarcza a co jesz na ten obiadzik?

Odpowiedz
Lilu 2013-08-31 o godz. 23:39
0

ja jestem tym kims co w ogole nie je jajek mleka itp itd wszystko co od zwierzat same warzywka i owoce lol

Odpowiedz
Gość 2013-08-31 o godz. 23:36
0

Prawda jest traka ze organizm ludzki wogóle niepotrzebuje miesa by zyć wszelkie potrzeby organizmu mogą w 100% zapewnić rośliny. Podpisuję się pod tym obiema rękami. Niestety wiele osób nie wie o tym, o czym mówi the_evil, i gdy słyszą o tym, że jestem wegetarianką mówią: 'No! Wariatka, w anemię wpadniesz, musisz jeść mięso!'. Dajcie spokój, takie zacofanie w XXI wieku?? :|

Nie każdy może być wege, są ludzie, którzy po prostu kochają mięso i nie chcą (a może i nie potrafią) z niego rezygnować. Do takich należy mój tata. Ja też lubię mięso ale nie do tego stopnia, żebym nie potrafiła z niego zrezygnować :) To musi być świadomy wybór bo jeśli ktoś wręcz kocha mięso to przejście na wegetarianizm będzie dla takiej osoby katorgą, a przecież nie o to chodzi.

Odpowiedz
the_evil 2013-08-31 o godz. 23:33
0

Możliwe, że czegoś mi wtedy brakuje i mój organizm się poprostu tego dopomina.
To nie to poprostu lubisz mieso i sobie o nim przypominasz.

Moja siostra "Sucharek" przy urodzeniu miała skazę białkowa i nie było jej podawane zadne białko odzwierzece (no czasami mleko i nabiał kozi). Już jest całkiem zdrowa ale miesa nadal nie jada bo poprostu jej niesmakuje a organizm wcale jego niepotrezbuje by prawidłowo funkcjonowac.
Moja starsza siostra (inna juz) jest wegetarianka (nie od urodzenia) i ma synka i w czasie ciąży ani razu jej organizm sie niedopomniał (a w czasie ciązy organizmy sie bardzo a to bardzo dopominają o niektre produkty) o mieso tak wiec to ze organizm się dopomina to czysta bzdura. To dopominanie jest poprostu czestym tłumaczeniem tego ze się osób jedzacych mieso.
Prawda jest traka ze organizm ludzki wogóle niepotrzebuje miesa by zyć wszelkie potrzeby organizmu mogą w 100% zapewnić rośliny.

Ja niestety nie jestem wegetarianką (jestem semiwegetraianką) bo spozywam ryby i od czasu do czasu preparaty drobiopochodne. No cóż takie mam ułozone jadłospisy przez dietetologa i musze się tego trzymać. Ale sądze ze jak bym się tak batrdzo uparła to ułożyłby mi tez i taki całkiem bezmięsny (problem jednak jest z mojej strony bo ja niepotrafie zrezygnowac z rybek).

Odpowiedz
Gość 2013-08-31 o godz. 23:31
0

Ja nie mogłabym być wegetarianką, bo lubię mięsko. Czasem mam takie okresy, że potrafię nie jeść mięsa przez kilka miesięcy, ale czasem tak mnie nachodzi, że nie umiem sobie odmówić Możliwe, że czegoś mi wtedy brakuje i mój organizm się poprostu tego dopomina.

Odpowiedz
Gość 2013-08-31 o godz. 23:29
0

Ja jestem wegetarianka od 15 lat czyli mniej wiecej od 4 roku zycia....i jest mi z tym dobrze,jestem zdrowa...

Odpowiedz
Gość 2013-08-31 o godz. 23:26
0

Czy ja dla Ciebie jestem sarkastyczna?? Tak, bo podałam Ci linki do stron o wegetarianizmie, żebyś mogła sięgnąć informacji z innych źródeł, a nie z mojego, które uważasz za niewiarygodne. Bo wyraziłam moje zdanie i zwróciłam uwagę na rzecz, o której ludzie nie mają pojęcia. Dlatego jestem sarkastyczna i zarozumiała :) I nie znasz pojęcia wegetarianizmu co wyszło tu: A co do wypowiedzi Niewinnej to nie zgadzam sie z twoim zdaniem na temat pojecia slowa wegetarianizmu bo to jakiego pedzla uzywam.....futra itd...to raczej obroncy praw zwierzat a nie wegetarianie.Co do filmu do ktorego link dalas to faktycznie jest okropnie brutalny,futer,skor nie lubie ale buty,torebkiczy rekawiczki nosze skorzane,ale to znowu obroncy praw zwierzat a nie wegetarianie. Nie wiedziałaś o tym, że wegetarianizm rozpatruje się zawsze w dwóch aspektach, przepraszam Cię bardzo, że zwróciłam na to Twoją uwagę.
I kto tu jest kłótliwy i drażliwy?

Odpowiedz
Wiolawpn 2013-08-31 o godz. 23:23
0

Niewinna nie chce sie z toba klocic,jestes zbyt zarozumiala.Swoj sarkazm pozostaw dla innych bo dobrze znam pojecie wegetarianizmu i wiem skad sie wywodzi.Ciekaw czy ty wegetarianka z wyboru jestes taka w 100% wegetarianka?Ciekawe jakiego pedzla uzywasz,zapewne z sztucznego wlosia.Jeszcze jedno jesz sery,cebule,czosnek?Nie zapomnij przeszukac netu zanim mi odpiszesz.A tak wogle to zapomnialam ze tobie nie wolno zwrocic uwagi ani sprzeciwu bo jestes bardzo drazliwa i klotliwa osoba co juz wyszlo w innych postach.

Odpowiedz
Gość 2013-08-31 o godz. 23:20
0

Wiolawpn, teraz to mnie rozbawiłaś :) Ja świadomie przeszłam na wegetarianizm, a zanim nań przeszłam przeczytałam o nim sporo i dużo o nim wiem i uwierz mi, że wiem co piszę. I Ty się ze mną nie zgadzasz? To, że wegetarianie nie noszą skóry itd, to nie moje zdanie, to filozofia wegetarianizmu :)
Więc powtórzę się: wegetarianizm to nie tylko dieta. Wegetarianizm ściśle wiąże się z obroną praw zwierząt, to filozofia, która głownie polega na walczeniu o prawa zwierząt i o uszanowanie ich praw. Zaden szanujący się, prawdziwy wegetarianin nie założy skóry ani futra, ale ty chyba nawet nie wiesz skąd wegetarianizm się wziął i co ma na celu Ty pewnie myślisz, że wegetarianie po prostu nie jedzą mięsa, tak? Bo masz w rodzinie trzy wegetarianki,dwie moje szwagierki nie jedza miesa od ok 20 lat i corka jednej z nich od urodzenia,tu macie link co nalezy jesc bedac wegetarianka I co, one noszą futra i skórę, używają kosmetyków testowanych na zwierzętach i nazywają się wegetariankami?? To Ci powiem, że wegetariankami nie są, po prostu nie jedzą mięsa :| .
A jeśli nadal w to wątpisz to nawyższa pora by uświadomić się w tej dziedzinie i w końcu dowiedzieć się czym naprawdę jest wegetarianizm:
http://www.vege.pl/ - odnośnie wegetarianizmu, czym on jest, na czym polega, jakie ma cele itd.
http://www.wegetarianie.pl/index.php?module=htmlp&func=display&pid=5 - jak wyżej
http://vege.spinacz.pl/str.php?dz=42 - coś o butach, co kłóci się z Twoim widzeniem wegetarianizmu
http://vege.spinacz.pl/str.php?dz=64 - coś o kosmetykach
http://www.wegetarianie.pl/index.php?module=htmlp&func=display&pid=9 - kolejna rzecz o tym, jakich kosmetyków używają wegetarianie

resztę znajdź sobie sama, wystarczy w np. google wpisać: wegetarianie, wegetarianizm. I zanim napiszesz, że skóry to nie noszą obrońcy praw zwierząt a nie wegetarianie to najpierw zdobądź na ten temat minimum wiedzy. Można być obrońcą praw zwierząt a nie być wegetarianinem, odwrotnie się nie da.

Odpowiedz
Gość 2013-08-31 o godz. 23:18
0

generalnie nie lubię mięska, na widok wędlin mam odruch wymiotny, ale raz w tygodniu nie moge sobie odmówić chrupiącej piersi z kurczaczka robionej przrez moją mamę

Odpowiedz
Wiolawpn 2013-08-31 o godz. 23:15
0

Sama nie jestem wegetarianka ale mam w rodzinie trzy wegetarianki,dwie moje szwagierki nie jedza miesa od ok 20 lat i corka jednej z nich od urodzenia,tu macie link co nalezy jesc bedac wegetarianka http://www.iskcon.net/poland/wegetarianizm/uwagi.html
Odpowiednia dieta to podstawa,bardzo smakuja mi potrawy wegetarianskie.
A co do wypowiedzi Niewinnej to nie zgadzam sie z twoim zdaniem na temat pojecia slowa wegetarianizmu bo to jakiego pedzla uzywam.....futra itd...to raczej obroncy praw zwierzat a nie wegetarianie.Co do filmu do ktorego link dalas to faktycznie jest okropnie brutalny,futer,skor nie lubie ale buty,torebkiczy rekawiczki nosze skorzane,ale to znowu obroncy praw zwierzat a nie wegetarianie.

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-08-31 o godz. 23:14
0

ja juz raz ogladałam film z obdzierania zwięrzątek z futere
i już mnie wyleczyło z ogladania takcih scenek

Odpowiedz
Gość 2013-08-31 o godz. 23:11
0

Mięsa nie jem od 9 czerwca 2005 roku, czyli kilka misięcy. Wcześniej miałam mięsowstręt ( urodziłam się z tym), który utrzymywał się u mnie do 8 - 9 roku życia. Polega na tym, że człowiek ma odruch wymiotny na smak a często i zapach mięsa a powodem tego odruchu jest niezdolność żołądka do produkcji enzymów trawiennych rozkładających mięso. Są ludzie, którzy zawsze po wypiciu mleka mają, że się tak wyrażę sraczkę bo ich żołądek nie produkuje kazeiny - czyli enzymu potrzebnego do trawienia mleka :)
Jak czytam, że wegetarianizm to moda albo głupota to mnie drze. :P1
Wegetarianizm to nie tylko odmawianie sobie mięsa, ale to cała filozofia życia polegająca na uszanowaniu życia zwierząt, ich praw do wolności i normalnego życia.
W wielu krajach szanuje się prawa człowieka i walczy o nie, dlaczego więc mamy traktować gorzej zwierzęta?
Wegetarianizm:
- to używanie kosmetyków nie testowanych na zwierzętach czy też kosmetyków nie zawierających produktów z uboju zwirząt - np. kolagenu.
- to także używanie przez stylistkę paznokci pędzla wykonanego nie z włosia kuny ale stuprocentowego syntetyka. wiedziałyście o tym?
- to rezygnacja z futra z norek, kurtki zamszowej na rzecz sztuczności i futer uzyskiwanych syntetycznie
- to rezygnacja z butów, torebek i pasków ze skóry
- to rezygnacja z mięsa a co za tym idzie: zupy na mięsie, mięs w różnych postaciach i o czym niewiele osób wie - również z jogurtów, które są robione na bazie żelatyny, czyli produktu uzyskiwanego z kości zwierzęcych.

Wegetarianie są różni, tak samo jak różne są rodzaje diet i wegetarianizmu.
Ja chcę żyć tak, żeby nie przyczynić się do cierpienia i śmierci żadnego zwierzęcia, często śmierci bezsensownej i niepotrzebnej. Nie chcę, żeby z mojego powodu między innymi trzymano zwierzęta w klatakach, w bezruchu w laboratorium testując na nich krem, tonik czy balsam do ciała. Nie chcę przyczyniać się do eksportu/importu koni, które są traktowane w okrutny sposób i często katowane przez swoich opraców giną w czasie transportu. Nie chcę by dla moich dennych zachcianek konały pozostawione na lodzie, postrzelone przez kiepskich kłusowników młode foki.
Nie jem mięsa i produktów pochodzących z uboju zwierząt, ale nie odmawiam sobie mleka, jaj i serów (bo np. krowa podczas dojenia nie cierpi, nie sprawia jej to bólu).
Czasami jest tak, że człowiek jest wegetarianinem żeby zrobić na złość rodzicom albo przechodzi okres buntu. Że nie wynika ta filozofia z jego przemyśleń, z tego, że ma on wewnętrzną potrzebę szanowania każdego życia. Tyle, że może do tej potrzeby dojrzeć a przechodząc na wegetarianizm nikomu krzywdy nie robi.

Wychowałam się bez mięsa, przez pierwsze 9 lat mojego życia go nie jadłam bo go nie trawiłam. Teraz nie jem, bo nie chcę. I żyję a co najważniejsze - jestem zdrowa.
A jeśli ktoś mi mówi, że jestem głupia i mi odbiło (często się z tym spotykam, ludzie myślą, że spożywanie mięsa to taki nałog jak np. palenie papierosów) to wiem, że mam do czynienia z kimś, kto nigdy nie sięgnie swoim umysłem dalej, poza normy ogólnie przyjęte, kto jest niezdolny do współczucia, miłości do świata i zwierząt i przede wszystkim do szanowania życia.
Ja nie neguję tych co jedzą mięso, sama je jadłam. Nie nakłaniam do wegetarianizmu. Ale traktowanie mnie jak przygłupa z powodu moich poglądów wynika z ignorancji tak naprawdę.
Wiecie co przekonało mnie do wegetarianizmu? To (ostrzegam! Film przedstawia proces wytwórczy futer - coś dla miłośników prawdziwych futerek ):

http://www.strasbourgcurieux.com/fourrure/

Pozdrawiam serdecznie wszystkich wegetarian :P3
Sama świata nie naprawię - z Wami - tak! :)

Odpowiedz
gosiunia 2013-08-31 o godz. 23:10
0

oj można można hihi już nie takie przypadki się zdażały hehe niegrzeczne zabawy tż kończą się "źle" dla niektórych

a tak a propo tematu - przez pewien okres ok pół roku nie jadłam mięśa ani grama nawet ukochanego kurczaka (piersiątko) Rodzina to zaakceptowała i nie było problemu i Babcia przez przypadk w zupie dała mi kawełek mięska drobiowego dosłownie milimetry - niestety jak zjadłam to zwróciłam - tak organizm zaragował na mięcho :(

teraz nie wyobrażam sobie życia bez cycka. jem pratkycznie tylko drobiowe mięcho nic tłustego mi przz gardło nie przejdzie :D

pozdrawiam :)

Odpowiedz
Gość 2013-08-31 o godz. 23:09
0

Dzieffczynka, oka niech bedzie ale w kazdym razie nie czuje sie wegetarianka ponmiewaz uwielbiam schabowe

[a dzisiaj na widok surowego miesa w sklepie myslalam ze zwymiotuje..a tym bardziej ze nie bylo mi za dobrze z rana [mama,zartujac zaptala o ciaze ale jak mozna byc w ciazy bedac dziewica?? :o]]

Odpowiedz
Gość 2013-08-31 o godz. 23:02
0

Dzieffczynka, to nic ale pochodzenie zwierzece a wegetarianizm zakazuje wszelkie rzeczy pochodzenia zwierzecego!

Odpowiedz
chwilka 2013-08-31 o godz. 23:01
0

Hej !!!!

U nas w domu mamy wegetarianizm moja siostra i szwagier . Dla mnie obojętnie , co wcinam , ale nie tłusto staram się zdrowo odżywiać . Wegetarianizm to jeszcze nic groznego . Ale moja siostra zna ludzi którzy są WEGANAMI .To jest dpoiero jazda. Ale jedzonko takich ludzi jak wegetarianie maja całkiem smaczne oprócz szparagów , szpinaku i kotletów z selera lol

Odpowiedz
Keighty 2013-08-31 o godz. 22:58
0

Jesli chodzi o wegetarianizm... To dziwne, chociaz coraz wiecj ludzi przechodzi na taki tryb jedzenia, a nadal nie ma zbyt wielu miejsc by mogli sie na miescie pozywic... Albo moja kolezanka, byla na weselu i nikt nie zadbal by mogla cokowliek zjesc... MOgla tylko pic soki, wode..wszedzoe bylo miesko po prostu. Oprocz jednej salatki, ktora jej akurat nie smakowala :P

A ja jestem miesozerca :D

Odpowiedz
Dzieffczynka 2013-08-31 o godz. 22:57
0

jak jesz ser i nabiał to możesz byc wegetarianką
wegan................ jakoś nie jedzą nawet produktów od zwierząt

Odpowiedz
Gość 2013-08-31 o godz. 22:55
0

ja nie uwazam sie a wegetarianke,poniewaz pije mleko,jem sery i schabowe :P to tyle pochodzenia miesnego:P:P a niektorzy mowia ze jak nie jem miesa na codzien to jestem wegetarianka..kolejna grupa ludzio ktorzy mowia a nie wiedza...

Odpowiedz
Gość 2013-08-30 o godz. 18:33
0

Mi to poprostu na widok mięsa niedobrze i dlatego nie jem. Opróczryb, które uwielbiam

Odpowiedz
Gość 2013-08-30 o godz. 17:56
0

Jak ktoś nie je mięsa, bo po prostu nie lubi, nie smakuje mu, albo źle wpływa na jego organizm, to w porządku.
Ale dużo jest takich ludzi (szczególnie wśród młodzieży), którzy nie jedzą mięsa, bo jest taka moda... Więc oni też ze wszystkich sił się powstrzymują - to jest dla mnie głupota.
Ja nigdy za mięsem nie przepadałam. Jak miałam ochotę to zjadłam, a jak nie to i cały miesiąc mogłam go nie jeść - zresztą mama nigdy mnie do jedzenia nie zmuszała więc miałam z tym spokój lol
Ale czasem najdzie mnie straszna ochota np. na gyrosa i choćby piorun na piorunie stał, to muszę sobie go zamówić lol

Odpowiedz
Gość 2013-08-30 o godz. 17:50
0

mieso jem tylko 1-2 razy w tygodniu, jakos ostatnio na widok miesa jest mi niedobrze

Odpowiedz
Aga :))) 2013-08-30 o godz. 17:16
0

wiecie co, ja codziennie jakies miesko jem
kiedys chcialam sprobowac nie jesc w ogole miesa
ale jakos mi to nie wyszlo
ze sniadankiem i kolacja nie mialam problemu
ale gorzej z obiadkami bo zawsze jakies miesko
sie znalazlo na talerzu hi hi

Odpowiedz
Gość 2013-08-29 o godz. 22:40
0

ja nie jem zadnych wedlin, dla mnie sa paskudne :P80

Odpowiedz
the_evil 2013-08-29 o godz. 21:22
0

Serena napisał(a):ja nie jem mięsa
Nie jest to dobrym pomysłem u kogos kto jeszcze rośnie i sie rozwija.
Było by to zdrowe pod warunkiem semi-wegetariamizmu lub takim trybie zywieniowym od dziecka, jednak kiedy wczesniej sie jadło i w okresie dojrzewania sie rezygnuje z miesa nie jest to zdrowe niestety.
A dochodzi jeszcze to że osoby rezygnujące z miesa bardzo czesto nie zastepują je odpowiednikami warzywnymi. Nie można rzucic mięsa nie zastępujac jego odpowiednikami warzywnymi a to niestety czesto jest popełniane.

Odpowiedz
Gość 2013-08-29 o godz. 21:17
0

ja nie jem mięsa

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-04-22 o godz. 16:32
0

kurcze na forum o pazurkach i wlosach jeszcze z antropologii sie podszkole

Odpowiedz
Albertyna 2013-04-22 o godz. 15:54
0

bez mięsa da sie żyć, bez niego sie nie umiera, i to nie prawda,że człowiek powinien jeść jak pierwotny człowiek, każdy kto je mięso zawsze tak mówi.


Mała poprawka.
Dla człowieka pierwotnego mięso było rarytasem baaardzo rzadko spożywanym. Mięsko zaczęliśmy jeść później- wraz z rozwojem intelektualnym i umiejętnością rozpalania ognia i przetrzymywania żywności. Świeże mięso źle przechowywane szybko się psuło i było nie jadalne. :P19

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-04-21 o godz. 21:18
0

gdyby ludzie w kazdej sytuacji reagowali tak jak kaze im instynkt lub tak jak zareagowalby czlowiek pierwotny to nie wiem co to by sie dzialo

Odpowiedz
Baja 2013-04-21 o godz. 21:12
0

Ja powoli ograniczam sobie mięsko, i mam zamiar zostać wegetarianką.
Głownie z powodu wrażliwości na to, co dzieje się w rzeźniach, jak to powiedziąła Albertynka.
Jakoś mam satysfakcję, gdy nie zjem mięsa. Długi czas mam tak, że jak przełykam mięso, mówię sobie w myslach "boże, przecież to zwierzę żyło, a go jem" i mam obraz zabijanych zwierzaczków przed oczami, więc myslę, że każdy powinien to zrozumieć.

Poprostu bez mięsa da sie żyć, bez niego sie nie umiera, i to nie prawda,że człowiek powinien jeść jak pierwotny człowiek, każdy kto je mięso zawsze tak mówi.

pozdrawiam

Odpowiedz
Albertyna 2013-04-20 o godz. 18:35
0

Od 11 lat, nie jem mięsa.
Nigdy nie lubiłam jego smaku i za czasów komuny, gdy moja mama dawała mi wystaną w sklepie wędlinkę, ja sie pytałam, czy nie mogłabym z serkiem...
Fajnie mi z tym, bo nie mam kaca moralnego gdy widze taka fajna krówke na pastwisku, bądź ślicznego żółciutkiego kurczaczka.
Uważam jednak, że nie wolno nikogo przymuszać do rezygnacji z jedzenia mięsa, bądź namawiać do tego (mój misio je mięso). To kwestia wyboru, a także chyba organizmu. Ja nie jem i mam wszystko w normie, a są tacy co od razu mają wilczy apetyt i czują się osłabieni- nie najadają się warzywami. Jeżeli ktoś ma się do wegetarianizmu zmuszać, To niech nawet tego nie próbuje. To jest wybór, który powinien wyniknąć naturalnie, inaczej można niezłych szkód narobić sobie w organiźmie.
A co do pytania o to dlaczego ludzie przestają jeść mięsko, to wydaje mi się, że niektórzy z przekory (bunt nastolatków), mody, powodów zdrowotnych, bądź wrażliwości na to co dzieje się ze zwierzętami w rzeźniach...

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-03-31 o godz. 23:33
0

bez wzgledu na to czy decydujemy sie jesc mieso czy nie to wedlug mnie najwazniesze jest zeby trzymac sie swoich zasad a nie zmieniac swoje upodobania i opinie w zaleznosci od sytuacji

Odpowiedz
Ewsik 2013-03-31 o godz. 23:21
0

W 100 % zgadzam się z Agnieszką, o tych konikach, kotkach i pieskach co napisała....
Te tradycyjne mięska jem, bo lubie te wszystkie kurczaczki, kaczki, indyczki, świńki itd. Bez mięsa ani rusz, a najbardziej smakuje mi akurat w piątki... lol

Odpowiedz
_Agnieszka_ 2013-03-31 o godz. 23:01
0

Ja chyba od zawsze miałam styczność z mięsem i chyba nikt tak naprawde w mojej rodzince nie jest takim na serio wegetarianinem. Jeden nie je np. wołowiny ze względu na chorobę wściekłych krów, inny dziczyzny bo mu nie smakuje ale jakoś zawsze jakieś mięsne danie pojawia się na stole... czasami chciałabym ale to nie jest taka prosta sprawa. Moja koleżanka jest wegetarianką i aby nią tak na serio zostać, musiała się dowiedzieć co musi jeść i czym musi zastępywać ważne mikroelementy i związki najczęsciej znajdujące się w mięsie. Każdy ma prawo wyboru co ma się znaleźć na jego talerzu...
Jestem już przyzwyczajona do jedzenia świnek i krówek ale nie mogłabym przełknąć koniny. Jakiś czas jeździłam konno i mam jakiś sentyment do tych zwierząt - są piękne, mądre, wspaniałe.
Mam znajomego, który wozi transportem konie z polskiej firmy do Włoch (wiadomo po co) i jak sam stwierdził, jest mu ich naprawdę szkoda. Często gdy konie są wypuszczane z transportu nie zdąży wyjechać z fabryki i już widzi je pokrojone na hakach Ale cóż... nic na to nie poradzimy. W krajach Dalekiego Wschodu jedzą koty i psy, w Indiach w życiu nie zjedzą krowy... co kraj to obyczaj.

Ja bym swojego psiaka w życiu nie posłała na patelnię, choćbym miała paść z głodu.

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-03-31 o godz. 22:17
0

w sumie tez czasmi sie nad tym zastanawiam
ale czasami wydaje mi sie ze lepsze to niz na przyklad mowienie ze w zyciu nie skrzywdzi sie zwierzatka osobiscie i zajadanie sie miesem jesli ktos mowi ze gdyby sam musial to mieso "uzyskac" to w zyciu by go nie jadl to w pewnym sensie jest to hipokryzja
chociaz mi nie przeszkadza ze ktos je mieso i nigdy nie namawiam na zmiane "diety" to indywidualna sprawa kazdej osoby

Odpowiedz
Gość 2013-03-31 o godz. 17:05
0

Gosinia takie cos to jak najbardziej rozumiem- ktos nie lubi mieska albo nie moze jesc to go nie je. Ja np za zadne skarby swiata nie zjem miesa gotowanego w zupie- bez sensu nie? Na wywarze czy na parze zjem a z zupy juz nie. Ale zastanawiam sie co mialo wplyw na decycje tych osob ktore cale zycie jadly mieso, lubily je az tu nagle klops :) zostaja wegetarianami/

Odpowiedz
gosiunia2004 2013-03-31 o godz. 16:52
0

ja wlasnie nie jem miesa od urodzenia majac kilkanascie lat probowalam miesa i przez to mialam straszne problemy z zoladkiem po wizycie u lekarza dowiedzialam sie ze moge w ogole nie miec enzymow trawiacych mieso wiec wiecej juz go nie jadlam no i druga rzecz ze mieso po prostu mi nie smakuje

Odpowiedz
Gość 2013-03-31 o godz. 16:46
0

Ja tam nie jestem jakims grubaskiem ale nie obeszlabym sie bez np kurczaczka czy mieska z grilla :D Lubie miesko i nie widze powodu zeby go nie palaszowac. Tak w sumie to nie rozumiem dlaczego ludzie decyduja sie zostac wegetarianami. Moze ktoras z dziewczyn mi to wytlumaczy ? :P

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie