Quantcast
  • Pasja77 odsłony: 1992

    Czas na nowej żonki opis

    Nasz ślub odbył się 20-09-03.
    O siódnej rano wstalismy by pognać do kościoła na drugą spowiedz, bo dzień wczesniej zupełnie o niej zapomnieliśmy. Szybciutko załatwiliśmy tę sprawę, bo mało grzeszków hihihi.
    Potem skoczyliśmy do sklepu by kupić wędlinę do sałatki (wymyśliłam, że zrobię jeszcze na wesele sałatki bo może za mało jedzenia będzie). Zabrałam się za robienie sałatki. W tym czasie mój Rafcio podjechał do pracy by wydrukować jeszcze jedną brakującą wizytówkę na stół weselny. Potem ja pognałam do fryzjera, tam przesiedziałam dwie i pół godz i wyglądałam już pięknie mówiąc nieskromnie:-), aż panie z salonu zrobiły mojej fryzury do katalogu. I jeszcze ku mojemu zaskoczeniu dostałam od nich bukiecik kwiatków w prezencie ślubnym, miły gest i jak cieszy! Mój Rafcio w tym czasie wysprzątał całe mieszkanko (szczerze mówiąc miał sporo pracy, bo ostatnimi czasy nie mieliśmy wolnej chwili na porządki).
    Potem mój Rafał podjechał samochodem pod salon, bo nie chciałam paradować osiedlem w welonie na głowie.
    Wzięłam szybką kąpiel. Nie macie pojęcia jak ciężko się kompać w welonie. Tzn welon wypuściłam za wannę. Potem zaczęłam dokańczać sałatkę hihihi sałatkę też ciężko sierobi kiedy welon jest na głowie. No ale byłam dzielna i udało mi się cięzkie dzielo dokończenia sałatki. Mój R pojechał w tym czasie do fryzjera i oddać samochód moim rodzicom. A ja czekałam na makijarzystkę i wiecie co mimo, że spóźniła się prawie 1,5 godz ja nadal miałam świetny humor. Makijażystka wreszcie przyszła, umalowała mnie bardzo sprawnie i ładnie. W tym czasie przyjechał mój Rafał i kamerzysta, a zaraz po nich świadkowie. Okazało sieże R był u dwóch fryzjerów i każdy z nich miał dużo klientów i nie mógł go przyjąć. R stwierdził, że zmoczy głowę i będzie ko( ma kręcone włosy) na to ja że kategorycznie sięnie zgadzam i że zaraz do obetnę. Ja w welonie na głowie zaczęłam strzyc mojego R maszynką . hihi fajny widok musiał być .
    Potem ruszyliśmy szybko na zdjęcia w plenerze. Zdjęcia robiliśmy szalone. Na moście gdańskim przy tramwaju, na torach, na schodach, kilka przzy cytadeli przy murze, przy znaku drogowym. Mieliśmy rewelacyjne humory, szalone pomysły, aż nasz pani fotograf powiedziałą że jeszcze takiej szalonej parze zdjęć nie robiła. Oczywiście sukienka pobrudziła mi się, ale jak pojechaliśmy do moich rodziców na błogosławieństwo to prawie wszystko wyczyściłam.
    Po błogosławieństwie pojechaliśmy do kościoła. R miał jeszcze przed ślubem pójść zapłacić trębaczowi za granie podczas mszy, ale zanim poszedł to wyszedł już po nas ksiądz, a my staliśmy przy ogrodzeniu kościoła i ksiądz wyszedł z kościoła aż żeby nas szukać. Jak zobaczyliśmy to to biegiem go księdza. A on mówi zaczynamy? my na to nie , a on boicie się, my nie, no to chodźcie, a my że nie bo do organisty musimy jeszcze i tak staliśmy ze dwie minutki i dyskutowaliśmy z ksiedzem, komiczna sytuacja, no ale wreszcie poszliśmy za ksiedzem uśmiechnięci pewnym krokiem. Msza była piękna, kazanie również, niektórzy goście płakali aż ze wzruszenia, a my byliśmy cały czas radośni trzymając się cały czas sa ręce. Na przysiedzie patrzyliśmy tylko na siebie i nikogo dookoła nie widzieliśmy. Mówiliśmy pewnie i głośno a ja zamiast powtórzyć za ksiedzem Rafale powiedziałam Rafałku no i potem ksiadz pocichu powiedział że zabrzmiało to jakbym ślub brała z nieletnim ihhi. Była komunia, po niej ksiądz podał nam kielich z winem, a w nim pływał opłatek. Ja starałam wziąść łyka wina nie połykając tego opłatka z kielicha i gdy odstawiałam kielich od ust ten opłatek chlap mi na końcik ust . Myślałam że z Rafałem pękniemy ze śmiechu bo ja szybko opłatek z ust wciągnęłam do buzi. Rafał myślał że to mi opłatek wypadł z ust wiec mu zaczełam ze śmiechem tlłumaczyć że ten opłatk był w winie, że swój to ja już połknęłam. Nawet ksiądz się śmiał z nas tzn ze mnie. Ogólnie ceremonia była bardzo wesoła, muzyka też, grali barokowe wesołe melodie. Wszystko wyszło uroczo. Po mszy były życzenia. Prosiliśmy gści by nie przyniosili kwiatów tylko słodycze, które przekarzemy dzieciom z domu dziecka i wiecie co mamy dla nnich ogromne ilości słodyczy!. Tak się cieszę!!!
    Potem pojechaliśmy na weselę gdzie wszyscy goście tańczyli do białego rana, jedzenia i alkoholu sporoi zostało i wszystkim bardzo się podobało.
    Tego dnia naprawdę sięnie denerwowaliśmy i już sama nie wiem czy to z powoidu stresu nie czuliśmy nerw czy po prostu ich nie było:-)).
    Zdjęcia wyszły super wkleję później jak będę miała dostęp do skanera wiec jeśli ktoś potrzebuje namiary na fotografa to słuze pomocą i zespół też spisał siena medel. Goście zachwyceni. Ps fotografka to pani z naszego zespołu
    ps przepraszam z a tak długi opis, ale nie umiałam tego krócej opisać
    Pozdrawiam Pasja77

    Odpowiedzi (19)
    Ostatnia odpowiedź: 2009-05-16, 20:28:13
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Karjala 2009-05-16 o godz. 20:28
0

Pasja!
Z taka pasja dzialaj prze cale zycie!

Najlepsze zyczenia! :D

Odpowiedz
Gość 2009-05-16 o godz. 20:28
0

Pasja wszystkiego co najlepsze!

Odpowiedz
beti2 2009-05-16 o godz. 20:23
0

??? to w dniu slubu jest jeszcze czas na robienie sałatki ??? ja cały czas widzę siebie w myslach w dniu slubu w ciągłym biegu życze Wam słonka w serduszkach i bajkowego życia razem :P

Odpowiedz
kapelusik 2009-05-16 o godz. 05:27
0

No to się ubawiłam!
Gratuluję wyczynów i życzę WSZYSTKIEGO NAJ NAJ NAJ...

Odpowiedz
Gość 2009-05-16 o godz. 03:22
0

Renatko, gratuluje. Bardzo sie ciesze ze wszystko sie udalo, czekam z niecierpliwoscia na zdiecia.

Odpowiedz
Reklama
Lianka 2009-05-16 o godz. 03:22
0

NIECH NAM ZYJE MLODA PARA
STO LAT W ZDROWIU, POMYSLNOSCI
SZCZESCIE NIECH WAS NIE OPUSZCZA
DNI PRZEPELNIA MOC MILOSCI


Pasjo witaj w gronie szczesliwych mezatek :)

Jestem pelna podziwu dla karkolomnego wyczynu jakim dla mnie bylaby kapiel w welonie :) Opis super :) A z tym winem w kosciele to sie ciesz, ze Ci ksiadz ust nie otarl jak mojej kolezance, ktora po wypiciu wina z kielich zostala dokladnie wyszorowana przez ksiedza :) Wygladalo to komicznie a do tego pol makijazu jej starl staruszek.

Odpowiedz
Pasja77 2009-05-16 o godz. 01:05
0

Kochane dziekuję za wszystkie życzonka, zdjęcia postaram się jaknajszybciej zeskanować, ale myślę że to najnajszybciej nastąpi pewnie po weekendzie.
buziaki
Pasja77

Odpowiedz
Gość 2009-05-16 o godz. 00:57
0

Pasja
duza buzka na nowa droge zycia i czekamy na zdjecia :)

Odpowiedz
Gość 2009-05-16 o godz. 00:36
0

Pasja, super opis, oby każda panna młoda była taka na luzie jak Ty w tym dniu.

Od tej chwili już razem pójdziecie w świat, jako maż i żona.
Obdarzajcie się słodką Miłością.
Bądźcie opiekunem drugiej osoby w każdej chwili.
Co dzień wspierajcie się, pomagajcie sobie we wszelakich trudnościach jakie spotkają Was na drodze,
Waszej drodze małżeńskiej.
Pamiętajcie, że nie jesteście sami, bo jest zawsze ktoś kto Was kocha, ktoś z kim związaliście swoje losy na zawsze.
W dzień czy w nocy, zawsze obok siebie,
w chorobie czy w zdrowiu…razem, jesteście jednością.
Bóg zdecydował o tym, że będziecie już na wieki razem.
Czyńcie coś dobrego dla swej połówki, obdażajcie się śmiechem wzajemnym zaufaniem. Kochajcie się z całych sił.
Zwariujcie dla siebie.
Bądźcie razem na zawsze, a gdy przyjdzie czas i pora powitajcie w swoim domku małą istotkę
i obdarzcie ją pięknem Waszej miłości.


Odpowiedz
satylka 2009-05-16 o godz. 00:27
0

Pasja super opis i wspaniale przygody - jestem pod wrażeniem - musiałas świetnie wygladać w wannie z welonem lub przy sałatce, a juz jak przeczytałam o "panna młoda fryzjerką młodego " to smiałam się na całego. Wszystkiego dobrego, duzo szczęścia i miłości oraz zeby wasze całe wspólne zycie było takie niecodzienne i piekne jak ten jedyny w zyciu dzień. :)

Odpowiedz
Reklama
Venna 2009-05-16 o godz. 00:27
0

Pasja... Najlepszego i takich zwariowanych przygód przez całe życie :D

Odpowiedz
Gość 2009-05-15 o godz. 23:37
0

Wszelkiego szczęścia!!!!!
super opis!! nie wiedziałam, że tyle rzeczy można zrobić przez cały dzień.
fajniusio!!!

Odpowiedz
meggiess 2009-05-15 o godz. 23:35
0

PASJA tak to bywa z tym winkiem :)
Na moim slubie (nie jadłam prawie cały dzień) jak sobie winka spróbowałam to tak mnie rzuciło że potem to już się tylko smiałam :)
Zycze Wam dużo, dużo szczęścia :)

Odpowiedz
Gość 2009-05-15 o godz. 23:34
0

Pasja - a może tak przepisik na Twoją pyszną sałatkę w dziale Pychotki? :)

Odpowiedz
Gość 2009-05-15 o godz. 23:32
0

Pasja ciekawa jestem tych zdjęć zwłaszcza na moście Gdańskim i przy znaku drogowym hihi:lol: lol lol lol
WSZYTSKIEGO NAJLEPSZEGO DLA NOWEJ ŻONKI!!!

Odpowiedz
Pasja77 2009-05-15 o godz. 23:15
0

dziewczynki, bardzo dziękuję za życzenia.
Sałątka wszystkim smakowała, a zrobiłąm jej tyle że pół wojska miogłabym nakarmić do syta. Połowę mojej sałatki zostało nawet nie wystawionej na stół ihhihi

Odpowiedz
Gość 2009-05-15 o godz. 23:03
0

Dołączam się do najlepszych życzeń :)
A jak tam sałatka, udała się? ;)

Odpowiedz
Gość 2009-05-15 o godz. 22:54
0

Pasja,

dawka śmiechu i super humoru. Gratuluję!!! Wyczyn nieziemski - kąpiel w welonie, robienie sałatki w welonie, strzyżenie przyszłego męża w welonie - czy ktoś pobije naszą Pasję w czynnościach poza ślubnych z welonem na głowie? :brawo:
Ciekawa jestem Waszych zdjęć, bo z opisu wynika, że będą bardzo nietypowe i oryginalne.

Szczęścia, radości i miłości na każdy wspólny dzień :D

Odpowiedz
Gość 2009-05-15 o godz. 22:52
0

Świetny opis, wyobrażam sobie panne młodą obcinającą w dniu ślubu narzeczonego :o Moja mama by chyba zawału dostała :o :o :o Cieszę się że wszystko się udało i mieliście taki luzik w tym Dniu lol

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie