Quantcast
  • Iga_z odsłony: 3553

    Rozwód z powodu innego- zawsze z orzekaniem o winie?

    Witajcie.mam pytanie , może któras z was była lub jest w podobnej sytuacji i moze mi pomóc.chodzi mi o to jak to jest w praktyce a nie tylko teoretycznie.jak wyglada kwestia rozwodu gdy kobieta ma drugiego faceta i planuje z nim życie? pozew o rozwód jest wtedy z winy obu stron. ale jak to wyglada w praktyce?, jak przechodzi sie wtedy sprawę ? czy to że kobieta ma drugiego będzie miało konsekwencje prawne? co może zrobic sąd? nie wiem czy dobrze określiłam to o co mi chodzi....chyba najbardziej chodzi mi o prawne konsekwencje .pomózcie proszę.pozdrawiam[ Dodano: Wto 26 Maj, 2009 08:22 ]czy w takiej sytuacji sąd może odebrać dzieci matce przez to że ma drugiego? chyba nie, prawda?czy wtedy sprawa będzie ciagła sie długo?

    Odpowiedzi (4)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-05-17, 22:32:56
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
NUKA 2013-05-17 o godz. 22:32
0

Iga_z, nie wiem co Ci doradzic...separacje Wam raczej odpada bo takie przeczekanie z nadzieja na odratowanie zwiazku, taka przerwa...a widze ze Ty raczej jestes zdecydowana na odejscie do meza...moze sprobuj porozmawiac z mezem ze zlozysz bez orzekania o winie zeby nie wywlekac brudow na swiatlo dziennie i nie obrzucac sie blotem w sadzie...bo wtedy powolywani byliby swiadkowie i na prawde nikomu takiej sprawy nie zycze...przed moja rozprawa taka wlasnie sprawa byla...klocili sie na sali sadowej, sedzia ich musiala uspokajac...az na korytaru bylo slychac dokladnie o czym mowili...powiedz mezowi ze w ten sposob bedziecie miec szybko z glowy...

Odpowiedz
Iga_z 2013-05-17 o godz. 21:53
0

no to jak nie rozwód to może na początek separacje wybrac? ja już nie wiem co mam robic! byłam u radcy prawnego. i co z tego? nie powiedziałam o drugim. a radca pyta mnie jaki rozwód chcę tzn bez orzekania , czy że mąż winny. przeciez wiem że moja wina tez w tym jest , a to że istnieje ktoś i że z nim chce ułozyc sobie zycie - to jest moja największa wina . a moze po prostu wyprowadzić się , zamieszkać z tym drugim i miec w nosie rozwód ! a jak mąż złozy pozew to przyznac sie w sądzie - czy wtedy sprawa bedzie krótsza? nie bedzie sie wlokła latami?

Odpowiedz
NUKA 2013-05-17 o godz. 21:24
0

Iga_z napisał(a):czy wtedy sprawa będzie ciagła sie długo?
oj wtedy kochana wyciagane sa wszystkie brudy...niestety...mowi sie o wszystkim a sprawa taka wyglada bardzo nieprzyjemnie...to istna woja na sali sadowej...i moze to trwac dlugo

Odpowiedz
NUKA 2013-05-17 o godz. 21:22
0

Iga_z, wszystko zalezy od drugiej strony tzn od meza..jesli dogadacie sie zeby nie robic z tego wojny to mozna zlozyc pozew o rozwod bez orzekania o winie..wtedy idzie to o wiele latwiej i szybciej, wiem to z wlasnego doswiadczenia, bo kiedy ja sie rozwodzilam wlasnie taki pozew skladalam i sprawa zakonczyla sie na pierwszej rozprawie, bylismy zgodni co do tego ze nie chcemy byc razem..jesli jednak maz wiedzac o nowym partnerze bedzie chcial obarczyc Cie wina to moze to zrobic nawet jesli zlozysz pozew bez orzekania o winie, on moze sie z takim pozwem nie zgodzic i zlozyc o winie...pytasz o konsekwencje...jesli sad uzna Cie za winna rozpadu malzenstwa moze Cie obarczyc wszysktimi kosztami procesu (przy rozowdzie bez orzekania o winie sad zwykle zwraca czesc kosztow a reszte dzieli na pol miedzy strony), maz moze zarzadac od Ciebie alimentow jesli po rozwodzie znajdzie sie w kiepskiej sytuacji finansowej itp...inaczej mowiac maz bedzie ta strona "pokrzywdzona"...

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie