Quantcast
  • mysza79 odsłony: 108845

    Jak wygląda udrażnianie jajowodów?

    Hejka! W grudniu miałam robioną laparoskopię jajników, podczas której wyszło, że mój jeden jajowód jest nie do końca drożny. Jest na tyle drożny, że komórka jajowa przejdzie, ale i tak czeka mnie udrażnianie. I właśnie idę do szpitala w najbliższy poniedziałek. mam prośbę do wszystkich z Was, które miały udrażnianie jajowodów o wszelkie wskazówki i informacje. Jak to wygląda, na co zwrócić uwagę, jak to przechodziłyście, jak się po tym czułyście itd. Z góry dziękuję za odpowiedzi.

    Odpowiedzi (27)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-09-02, 21:16:05
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
malamimi 2013-09-02 o godz. 21:16
0

Cześć dziewczyny, czy wiecie coś na temat tej nowej metody małoinwazyjnego udrażniania jajowodów co robią w Lublinie. Znalazłam opis na ich stronie

http://radiologia-zabiegowa.pl/index.php?s=rad_zab_18#article

Czy któraś z was miała to robione ?

Odpowiedz
dariuska:) 2013-09-02 o godz. 21:13
0

dziobeczek11 nie poddam się na pewno :)

Odpowiedz
dariuska:) 2013-09-02 o godz. 21:10
0

no w sumie święta prawda tylko żadna z nas sobie tego nie wybiera, każdy by chciał mieć dzidzie bez problemów... i pomyśleć że niektóre szm...ty wyrzucają dzieci przez okno

Odpowiedz
mysza79 2013-09-02 o godz. 21:09
0

dariuska:) napisał(a):
to znaczy że robiliście te badania dwa razy?????? ale dlaczego??

pierwszy raz robilismy tutaj, gdzie mieszkamy i było to w maju, a potem jak pojechaliśmy do kliniki w Poznaniu, do lekarz stwierdził, że te wyniki są błędne, bo takich wartości on nigdy nie widział (i miał rację) i kazał powtórzyc już w tej klinice w Poznaniu.
dariuska:) napisał(a):
kurde fajnie że jest się do kogo zwrócić bo przynajmniej człowiek wie że nie jest z tym sam...

widzę, że trafiłaś już na wątek: powakacyjny odlot z bocianami... tam jesteśmy MY, staraczki po przejściach ;) dziewczyny maja na prawdę przeogromną wiedzę na ten temat... więc dobrze (i niedobrze), że jesteś tam z nami ;) dobrze, bo zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego, poradzić itd, a niedobrze, bo najlepiej by było, jakby w ogóle nie było takiego wątku, tylko odrazu wszystkie trafiały na ciężarówki...

Odpowiedz
dziobeczek11 2013-09-02 o godz. 21:08
0

hej dariuska! nie martw się-nie jesteś sama ze swoimi problemami..... mój mąż też jest po tym badaniu ale robił je ok.2 miesiące temu i z tego całego zamieszania z moim zabiegiem po prostu już nie pamietam ile zapłacił. ale my byliśmy bez skierowania w klinice GAMETA na Puławskiej w W-wie i zapłaciliśmy więcej niż mysza....trzymaj się i przede wszystkim się nie poddawaj!

Odpowiedz
Reklama
dariuska:) 2013-09-02 o godz. 21:06
0

mysza79
my prywatnie płaciliśmy jakieś 40 zł, natomiast ze skierowaniem ze państwowej placówki i zrobienie w tej placówce nic nas nie kosztowało

to znaczy że robiliście te badania dwa razy?????? ale dlaczego??

Odpowiedz
dariuska:) 2013-09-02 o godz. 21:02
0

mysza79 wielkie dzięki, kurde fajnie że jest się do kogo zwrócić bo przynajmniej człowiek wie że nie jest z tym sam... oczywiście nikomu tego nie życzę. a jak piszecie ze sobą to wygląda jak byście były rodziną...

Odpowiedz
mysza79 2013-09-02 o godz. 21:01
0

dariuska:) napisał(a):
ja jestem na samym początku badań i mam większość przed sobą...

a może więcej nie będziesz miała ;) nie sugeruj się nami... jedne mają więcej badań, inne mniej...
dariuska:) napisał(a):
później się pewnie wezmą za mnie

to akurat zależy od wyników męża, bo jeżeli jego wyniki będą słabe, to wezmą się za niego, choć u mężczyzn nie ma praktycznie żadnego pola do popisu jeżeli chodzi o poprawienie ich wyników :-(
dariuska:) napisał(a):
ile kosztuje to badanie nasienia ze skierowaniem

my prywatnie płaciliśmy jakieś 40 zł, natomiast ze skierowaniem ze państwowej placówki i zrobienie w tej placówce nic nas nie kosztowało

Odpowiedz
dariuska:) 2013-09-02 o godz. 20:59
0

hmmm... chyba nikt tu już nie zagląda :(

Odpowiedz
dariuska:) 2013-09-02 o godz. 20:56
0

rany jak ja to czytam to zaczynam się dopiero obawiać ja jestem na samym początku badań i mam większość przed sobą... ale się nie poddam. Dopiero na 11 grudnia mój mężuś ma badanie nasienia a później się pewnie wezmą za mnie. Napiszecie mi ile kosztuje to badanie nasienia ze skierowaniem? Bo nie ma to jak facet dzwoni do kliniki się umówić nawet o to nie zapytał hihi

Odpowiedz
Reklama
mysza79 2013-09-02 o godz. 20:52
0

dziobeczek11 napisał(a):
wśród moich znajomych,którzy też to przeszli niestety nikomu się nie udało....

ale pamiętaj, że niedrożność jajowodow, to tylko jedna z wielu przyczyn niepłodności, i nie wiadomo dlaczego u Twoich znajomych wystepuje ten problem. U Ciebie może być zupełnie inaczej, i byc może już w pierwszym cyklu po udrożnianiu zafasolkujesz, czego Ci życzę.

Odpowiedz
dziobeczek11 2013-09-02 o godz. 20:50
0

Dzięki mysza za odpowiedz. Ja też poroniłam w lipcu zeszłego roku i po tym mieliśmy 3 miesiące przerwy by oczywiście mój organizm doszedł do siebie ale już w listopadzie zaczeliśmy się z mężem starać o małego bobaska. Minął rok a tu dalej nic.... mam obawy czy po tym zabiegu zajdę w ciążę bo wśród moich znajomych,którzy też to przeszli niestety nikomu się nie udało....

Odpowiedz
mysza79 2013-09-02 o godz. 20:49
0

dziobeczek11 ja nie zaszłam po udrożnianiu jajowodu w ciążę, ale z tego co wyczytałam w necie, to bardzo dużo kobiet zafasolkowało po tym. Zresztą jak leżałam w szpitalu po poronieniu, to ze mną na sali leżała kobieta w 5 m-cu ciąży, która właśnie zaszła po udrożnieniu jajowodów. Ja zabieg ten będę miała powtarzany w grudniu albo w styczniu. Ale tym razem nie będę miała robionych tzw. wlewek, tylko badanie czy są drożne właśnie przez HSG. Boję się trochę tego zabiegu, bo wiem, że gdy są zrosty to jest on bolesny. Mam tylko nadzieję, że nie będzie bardziej bolesny od tych całych "wlewek", które miałam w styczniu tego roku...

Odpowiedz
dziobeczek11 2013-09-02 o godz. 20:48
0

Hej Dziewczyny! Super,że opisujecie przebieg tego zabiegu ponieważ sama będę go miała niedługo i bardzo mnie ciekawiły opinie tych,które już to przeszły....Jednak ciekawi mnie pewna rzecz- mianowicie, czy któraś z was zaszła potem w ciążę? BARDZO proszę o odpowiedź.

Odpowiedz
Doris 23 2013-09-02 o godz. 20:46
0

Hej dziewczyny.Miałam torbiel na lewym jajniku i usunięto mi go razem z jajnikiem,jajowodem i przydatkami.Jak byłam młodsza rozlał mi się wyrostek,mam dużą bliznę na brzuchu i zrosty w środku i pewnie dlatego mogę mieć problemy z zajściem w ciążę.Chciałabym się dowiedzieć gdzie robi się badania na drożność jajowodów i jak to wygląda dokładnie.Bardzo proszę o odpowiedź.

Odpowiedz
cyberkwiat 2013-09-02 o godz. 20:44
0

Witam. Czy jest ktoś na forum, kto robił badanie na drożność jajowodów lub komuś udało się je udrożnić w Krakowie? Czeka mnie badanie drożności i jestem bardzo ciekawa gdzie robiłyście takie badania i czy udało sie je udrożnić.

Odpowiedz
mysza79 2013-07-06 o godz. 02:53
0

gosiaczek-1 napisał(a):u ciebie widocznie było zatkane gdzieś głębiej w jajowodzie ze nie szło tego odetkać podczas laparoskopi dlatego pewnie te wlewki .
miałam lekko niedrożny przy ujściu brzusznym. Lekarz stwierdził, że komórka jajowa przeszłaby przez niego bez problemu, ale dobrze by było, jakbysmy go udrożnili. A nie robił tego podczas laparoskopii, ponieważ, jak stwierdził, każde dotykanie jajowodu powoduje, że powstaje ryzyko jego skręcania sie i uszkodzenia.

Odpowiedz
gosiaczek-1 2013-07-04 o godz. 05:14
0

nie wiem bo mi lekarz nie promonował rzadnych wlewek mimo ze hsg wykazało jeden jajowód niedrożny . kazał mi brać leki i próbować na najednym jajowodzie a gdy to nie pomogło to miełam robioną laparoskopie która wykazała że jednak jajowody mam drożne . nie wiem bo jakby się okazało że jednak jest zatkany to lekarz miał zamiar go jakoś odetkać podczas tego zabiegu. u ciebie widocznie było zatkane gdzieś głębiej w jajowodzie ze nie szło tego odetkać podczas laparoskopi dlatego pewnie te wlewki .

Odpowiedz
mysza79 2013-07-04 o godz. 00:54
0

Hejka dziewczyny! Juz wam opowiadam jak to wyglądało u mnie. Z tego co widzę, to wiele kobiet myli badanie drozności jajowodów z samym udrożnianiem. Wlewanie kontrastu i robienie zdjęć rtg jest przy badaniu drozności. Dopiero potem gdy okaże sie na zdjęciach, że którys z jajowodów, albo oba sa niedrożne, robi sie tzw. wlewki, czyli wlewanie antybiotyku w jajowody w celu udroznienia i zlikwidowania ewentualnego stanu zapalnego. ja nie mialam wlewanego kontrastu, bo badanie drozności zrobił mi gin podczas laparoskopii jajników w grudniu. No i wyszło, że mam troche niedrożny prawy jajowód. Nie wiem jak w innych szpitalach, ale u mnie jest tak, że tych całych "wlewek" jest 5. Czyli trzeba leżec w szpitalu przez min. 5 dni. cały zabieg trwał u mnie może 10 minut od momenty wyjścia do powrotu na salę do łózka. Ja miałam 4 zabiegi, bo 5 był juz niepotrzebny. za każdym razem robił mi inny gin, i za każdym razem mialam inne odczucia. Ale tylko 1 dnia bolało mnie po zabiegu. Ból był jak podczas @, taki "falujący". Minął po jakis 3o minutach. Nie byl mocny, bo nie brałam nic przeciwbólowego. przed zabiegiem dostawałam jakis narkotyczny zastrzyk, który z dnia na dzień działał co raz mnie, bo organizm sie do niego przyzwyczajał. Sam zabieg bolał tylko odrobine. Plamiłam trochę ale poza tym to wszystko bylo super.

Odpowiedz
gosiaczek-1 2013-07-03 o godz. 18:05
0

jeśli chodzi o hsg to znieczulenie to był jakis rodzaj głupiego jasia byłam przytomna ale wszystko bylo mi obojętne i nic nie bolało podali mi to dożylnie .ja lerzałam na stole więc nie widziałam co dokładnie mi robili ale wprowadzili do macicy jakiś cewnik przez który wlali ten kontrast pod ciśnieniem i to właśnie mogło rozerwac jakieś drobne zrosty potem zrobili kilka zdjęć rendgenowskich które dały obraz macicy i pokazały czy kontraszt przeleciał przez jajowody

Odpowiedz
haniutekb 2013-07-03 o godz. 00:10
0

no dobra a znieczulenie na udrażnianie było? Ponoć to bardzo boli, i jak w ogóle wyglada ten zabieg, od dołu ?

Odpowiedz
gosiaczek-1 2013-07-02 o godz. 19:11
0

cześc dziewczyny ja juz miałam robione hsg w marcu w zeszłym roku i też za darmo ale znieczulenie normalnie dostałam i nic nie bolało .wykazało że mam niedrożny lewy jajowód . teraz miałam robioną laparoskopie która miała na celu udrożnić ten jajowód i okazało się że wcale nie miałam go zatkanego.lekarz powiedział mi że miałam drobne zrosty do otrzewnej a tak po za tym to wszystko w porządku . kiedy zapytałam lekarza dlaczego tamto badanie tak wykazało powiedział ze mogłam mieć skurcz jajowodu i kontrast nie przeszedł .wniosek z tego taki że to badania nie jest w100% wiarygodne ma ono przedstawić obraz narządów i wrazie drobnych zrostów udrożnić

Odpowiedz
haniutekb 2013-06-17 o godz. 21:01
0

Mysza, miałaś ponoć udrażnianie, więc prosze napisz jak to wygląda i czy ten zabieg jest bolesny, czy miałaś znieczulenie? Mnie to czeka, tak wstepnie powidział mi lekarz.

Odpowiedz
mysza79 2013-06-05 o godz. 02:22
0

Dziewczyny, jestem już po udrażnianiu jajowodu. W razie jakichkolwiek pytań, piszcie, a ja w miarę swoich możliwości postaram się coś podpowiedzieć - opowiedzieć...

Odpowiedz
andzia123 2013-05-31 o godz. 17:35
0

nie mam pojecia niestety

Odpowiedz
mysza79 2013-05-31 o godz. 06:05
0

andzia123, dzięki za odpowiedź. własnie wszędzie czytałam o HSG, a ja na wypisie ze szpitala po laparoskopii mam napisane, że mam się zglosić po @ w celu wykonania zabiegu HDT czy HTD (nie pamiętam kolejności T i D). Czy wiesz może co oznacza ten "mój" Skrót?

Odpowiedz
andzia123 2013-05-30 o godz. 05:26
0

ja miałam hsg, ale bardziej, zeby ocenic kształt macicy niż udroznic jajaowody, ale proces jest ten sam
ja miałam w szpitalu, za darmo, wiec bez znieczulenia,przez kilka sekund bolało ja diabli, ale przezyłam. wprowadza sie płyn przez pochwę, potem zdjęcie rtg, wszystko w pozycji ginekologicznej oczywiscie. w niektórych szpitalach odrazu do domu, ja na drugi dzien.
ja lekko plamiłam, brzuch pobolewał jak przy @.

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie