Quantcast
  • karolinka7947 odsłony: 14114

    Jak podejść do ciąży po poronieniu?

    Witam!Misiac temu przezylam koszmar, stracilam swoje malenstwo tak bardzo wyczekiwane i upragnione. Teraz coraz czesciej lapie sie na tym ze chcialabym znow sprobowac i nosic pod swoim serduszkiem najwiekszy cud swiata, nowe zycie. Nie wiem tylko co robic jak juz sie uda. Czy prosic lekarza o jakies szcze golne leki, czy sama czegos szczegolnie pilnowac. Prosze o pomoc. dreczy mnie tak wiele pytan.

    Odpowiedzi (36)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-10-14, 08:53:10
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
Ptysiok 2013-10-14 o godz. 08:53
0

ania j, a ureaplasma , mycoplasma, gardenella i inne bydlątka???

Ja własnie teraz będe to wszystko robic, no i powtarzam chlamydie.....testy bedę miała podwójnie robione...

Odpowiedz
ania j 2013-10-14 o godz. 08:51
0

W piatek dostalam wyniki wysztkie ujemne-czyli jestem calkowicie zdrowa.Czyli jestem pechowa.

Robialam na przeciw ciała antykardiolipinowe klasy : IgG i IgM oraz przciw ciala antyjadrowe ANA.Pierwsze swiadcza o zakrzepicy w lozysku a drugie wywoluja stany zapalne w lozysku.

Odpowiedz
Ptysiok 2013-10-14 o godz. 08:47
0

ania j, jakie badanka robiłaś??

Odpowiedz
ania j 2013-10-14 o godz. 08:46
0

Ptysiok napisał(a):Ja jestem na etapie robienia badanja czekam na wyniki.

Odpowiedz
Ptysiok 2013-10-14 o godz. 08:43
0

Ja jestem na etapie robienia badan....myśle, że za 3 miesiące bedzie juz po wszystkim....

Odpowiedz
Reklama
ania j 2013-10-14 o godz. 08:41
0

gosh, nie trac czasu i jesli cie stac to porb badania.....ja zrobilam je dopiero za drugim poronieniem choc gin mowil ze az tak pilne nie sa ,ale ja chce miec spokoj.

Odpowiedz
gosh 2013-10-14 o godz. 08:39
0

Witam, jestem drugi dzien po pronieniu 6tc ciezko jest pryzwyczaic sie do mysli, ze dziecka jednak nie bedzie:( W sierpniu pobralismy sie a we wrzesniu pojechalismy na podroz poslubna z ktorej przywiezlismy cudowny, nieplanowany prezent.Cieszylismy sie ale nasza radosc nie trwala dlugo w piatek zauwazylam plamienie a w niedziele bylo po wszystkim! Nigdy nie zapomne tego dnia jak lekarz powiedzial:" dziecko jest tylko nie ma pulsu" Pod koniec pazdziernika udajemy sie do Polski na badania i kontrol u mojego lekarza(mieszkamy w Angli) Ciezko jest mi patrzec na kolezanke ktora wlasnie urodzila synka ale wierze, ze i my bedziemy sie kiedys cieszyc maluszkem :) pozdrawiam serdecznie

Odpowiedz
karolinka7947 2013-10-14 o godz. 08:37
0

ania j, wiara pomaga, ale ja juz czasami nie mam sily myslec pozytywnie.mam nadzije ze obu nam sie w koncu ulozy.teraz dla mnie najwazniejsze jest silnie stanac na nogach.

Odpowiedz
renata1977 2013-10-14 o godz. 08:32
0

czasami bywa tak ze musimy oddac swoje szczescie komus innemu. ale grunt to sie nie zalamywac. moja przyjaciolka zaszla prawdopodobnie zaraz jak ja poronilam a rowny miesiac pozniej juz o tym wiedziala. za to ich malzenstwo to nie jest za fajne ciagle sie kloca i nie moga dogadac i wymyslili ze jak beda miec dziecko to bedzie to dla nich terapia i wtedy wszystko sie ulozy. wiec ja sobie wymyslilam ze jesli ma to im pomoc i moj aniolek trafil do nich to bede bardzo szczesliwa. choc troszke to boli. na wiele spraw nie mamy wplywu. ale widocznie tak musi byc

Odpowiedz
ania j 2013-10-14 o godz. 08:16
0

karolinka7947 napisał(a):w tym samym czasie zaszlam w ciaze z kolezanka z pracy. razem robilysmy test, razem bylysmy u lekarza, milaysmy bardzo zblizone terminy ( ona 2 dni pozniej), razem poszlysmy na zwolnienie. a teraz po tym wszystkim nie potrafie z nia rozmawiac, nie potrafie na nia patrzec, unikam jej jak tylko moge. wiem ze ja tym krzywdze, ale gdy na nia patrze krzywdze siebie. patrze na nia i wyobraam sobie siebie sama. ja zaszlam w pierwsza ciaze po 4 latach bezowocnych prob i staran w wymarzona ciaze .nie dlugo dowiedzialam ze nie tylko ja w rodzinie spodziewam sie dziecka.Moj brat z zona tez mieli miec dziecko.Ona miala termin na 5 wrzesien a ja na 16 wrzesien.Poronilam 3 lutego, ona dalej byla w ciazy notabene z ktorej za bardzo sie cieszyla.Moja rozpacz nie trwala krotko bo 13 czerwca w dzien ojca okazlo sie ze jestem znow w ciazy.Dnia 11 lipca okazlo sie ze ciaza obumarla.Zostalam skierowana na zabieg ,ktory wykonano 27 lipca - 2 dni po moich urodzinach....Moja bratowa nie dlugo urodzi,a ja mam .... pustke.na szczescie zostala mi gleboka wiara ze nie dlugo i mnie BÓG obdaruje i odda moje aniołki.I mi ta wiara pomaga,bo chyba bym zwariowala.

Odpowiedz
Reklama
karolinka7947 2013-09-21 o godz. 02:13
0

Fairy21 Kochana. wiem jak to boli, rozumiem Cie calkowicie, ale musisz dac czas sobie i mezowi. On tez cierpi. Oboje musicie wyrzucic z siebie ten zal. troche to potrwa pewnei znim dojdziecie do siebie. potrzebujecie czasu i zjaecia. aj aju ztydzien po bylam w pracy. i to bardzo pomoglo mi stanac na nogach. kazdy z tym bolem radzio sobie inaczej. ale nie zalamuj sie. napewno wszystko jeszcze sie ulozy.

Trzymam kciuki!

Odpowiedz
fairy21 2013-09-19 o godz. 17:05
0

droga Karolinko!!!!

Tydzień temu straciłam swoje upragnione maleństwo. Alexander, bo tak nazywałam moja przyszłą dzidzie zmarł mając 7 tygodni, najgorsze było dla mnie to, że dzień wcześniej widziałam na badaniu usg jak bije tętno w płodzie... nigdy nie zapomne jak ogromna była moja radość... ale 24 godziny później na kolejnym usg nie było już nic...

Zaczęło się od drobnych plamień, pojechałam odrazu do szpitala, tam mnie zatrzymali na 3 dni, 3 bezsensu dni, bo nic ze mna nie zrobili, nie dali mi tabletek na podtrzymanie, nie zbadali mnie porzadnie, jedyne co robiłam to leżałam na łóżku i czekałam, aż krew która ze mnie leciała przestanie. Wychodząc ze szpitala usłyszałam tylko, że to normalne, że nie mam się przejmować i że mam dużo odpoczywać cogorsza nie powiedział mi tego lekaż tylko dziewczyna z którą leżałam na sali. Po jednym dniu pobytu w domu zaczełam jeszcze mocniej krwawić i mieć skurcze brzucha. Natychmiast udałam się do szpitala tym razem już innego, tam się mną zajeli, dali mi tabletki i położyli pod baczną opieką lekarzy, niestety było już za późno.... i to o jeden dzień.

Ciężko mi z tym wszystkim bo nie mam potrzebnego mi wsparcia.... mój męszczyzna mi nie pomaga, nie wie co czuje...

Całuję Karolina

Odpowiedz
karolinka7947 2013-09-06 o godz. 04:42
0

niby tak tylko czemu jak juz ten raz sie zdarzyl po tych 3 latach czekania musialo stac sie tak jak sie stalo? nikt nie potrafi mi odpowiedziec na to pytanie, a ja uwazam ze nic bez przyczyny sie nie dzieje. czasami boje sie ze nastepnym razem stanie ie to samo. i co wtedy? czemu tera nie robia tych wszystkich badan? przeciez to bylo by dla nas lepsze, pozniej mniej rozczarowan. czy moge takich badan zarzadac od mojego learza?

Odpowiedz
NUKA 2013-09-04 o godz. 13:05
0

karolinka7947, spojrz na to z tej strony - raz sie udalo wiec wszystko jest z Toba ok...mozesz zajsc w ciaze i musi sie udac kolejnym razem, trzeba tylko cierpliwie poczekac...

Odpowiedz
karolinka7947 2013-09-04 o godz. 09:03
0

Moze i tak, ale zal jest. nakjbardziej boli to ze cud sie stal a potem ktos mi to szczescie zabral. Zyje nadzieje ze jeszcze kiedys sie uda!

Odpowiedz
kasiagio 2013-09-03 o godz. 16:38
0

Nie miej żalu do życia jestem pewna że zajdziesz w ciąże donosisz ją i będziesz wspaniałą mamą zobaczysz Wiem że teraz jeszcze wcześnie o tym wszystkim mówić ale czas leczy rany :)

Odpowiedz
karolinka7947 2013-09-03 o godz. 14:57
0

kasiagio tutaj napewno moge zaprzeczyc. nigdy nie pomyslalam czemu mi a nie je. wrecz przeciwnie. nawet sama do niej napisalam smsa jak sie czuje i wogole jak tylko sie dowiedzialam bo balam sie ze i ja moze to spotkac. na szczescie nie. ale patrzac na nia mam zal do zycia ze mi sie to przytrafilo. ja juz siebie wina nie obarczam, ale nie potrafie pogodzic sie z ta mysla ze wlasnie to mnie spotkalo i nie zycze nikomu by przez to przechodzil.

Odpowiedz
kasiagio 2013-09-03 o godz. 09:24
0

Musisz przede wszystkim przestać myśleć o stracie dziecka jak o jakiejś karze za coś myśl po prostu że tak musiało być i że może dzidziuś był chory albo po prostu nie nadeszła jego pora . Nie rozumiem dlaczego nie rozmawiasz i unikasz tej koleżanki powinnaś cieszyć się jej szczęściem będzie ci na pewno lżej zobaczysz nie możesz myśleć bo na pewno pomyślałaś dlaczego akurat mnie a nie jaj to się wydarzyło niestety taki jest życie zobaczysz jestem o tym przekonana że zajdziesz w ciąże i wszystko będzie dobrze nie wolno się poddawać walczcie o nowe życie oby dwoje z mężem POWODZENIA życzę

Odpowiedz
karolinka7947 2013-09-02 o godz. 11:18
0

mam problem
problem z M
od momentu kiedy zaczal mi sie nowy cykl i troche pozytywniej patrzalam na wiele spraw on zaczal byc smutny przygnebiony. pytalam sie o co chodzi i wkoncu po kilku dniach sie przyznal ze to dlatego zenie ma juz sily, ze go to wszystko przerasta i znow wraja te wszystkie pytania. powiedzialam ze przeciez moze pytac, ze ja postaram sie mu na nie odpowiedziec, a on na to ze i tak nikt mu nie odpowie na najwazniejsze,czy mogl cos zrobic zeby to sie nie stalo. zaczal znow sie obwiniac. nie wiem jak mu mam pomoc. moze dlatego ze znow jest jakas szansa?ale pon twierdzi ze nie ze bardzo pragnie zostac tata. co mam zrobic? jak mu pomoc?
i jeszcze jedno. w tym samym czasie zaszlam w ciaze z kolezanka z pracy. razem robilysmy test, razem bylysmy u lekarza, milaysmy bardzo zblizone terminy ( ona 2 dni pozniej), razem poszlysmy na zwolnienie. a teraz po tym wszystkim nie potrafie z nia rozmawiac, nie potrafie na nia patrzec, unikam jej jak tylko moge. wiem ze ja tym krzywdze, ale gdy na nia patrze krzywdze siebie. patrze na nia i wyobraam sobie siebie sama. zastanawiam sie poaniej jak ja bym wygladala jak bym sie czula i te wszystkie inne rzeczy. musze jakos to zmienic. macie moze jakis pomysl?

Odpowiedz
xenarthra 2013-09-01 o godz. 10:57
0

karolinka7947, tego sie trzymaj wlasnie kochana bede trzymac mocno kciuki, zeby sie wam udalo

Odpowiedz
NUKA 2013-08-31 o godz. 15:21
0

karolinka7947, zycze powodzenia i trzymam kciuki :)

Odpowiedz
karolinka7947 2013-08-31 o godz. 11:58
0

Dziekuję bardzo za wszystkie slowa.
Mam ogromna nadziej ze sie uda, ze juz w swieta bede mogla powiedziec ze mialam zostac mama w 2009 i nia zostane. bede to sobie powtarzac codziennie rano!

Odpowiedz
xenarthra 2013-08-31 o godz. 08:10
0

karolinka7947, zobaczysz , ze i ty niedlugo bedziesz kogos pocieszac , ze swiat sie po stracie dzidziusia nie konczy, ze sie udaje kolejny raz i wtedy juz wszystko jest dobrze. ja wierze, ze wam sie uda i wy w to wierzcie

Odpowiedz
Katherina 2013-08-30 o godz. 06:39
0

karolinka niedlugo cie zobaczymy na ,,magicznych 2 kreseczkach" lol lol lol tego Ci życze z calego serducha

Odpowiedz
karolinka7947 2013-08-30 o godz. 04:19
0

zycze powodzenia. Teraz to juz z gorki.
mam nadzieje ze mi tez sie uda. bardzo bym chciala. oby moja historia skonczyla sie tak smao jak twoja.

Odpowiedz
xenarthra 2013-08-29 o godz. 10:33
0

karolinka7947, za pierwszym razemudalo sie po dwuch cyklach staran, a po poronieniu odczekalismy miesiac, bo tyle wystarczylo by moj organizm po lyzeczkowaniu doszedl do siebie no i bylo jak w zegarku w nim wszystko i owu i okres przyszdl dokladnie wtedy kiedy mial, i kolejny cykl zaczelismy sie starac o dzidzie, udalo sie odrazu, choc ciaza byla zagrozona z poczatku, wszystko poszlo dobrze pozniej. dostalam zwolnienie, bylam monitorowana na usg, ale akurat ja nie dostalam zadnych tabsow na podtrzymanie, nie bylo takiej potrzeby u mnie no i niedlugo juz koniec ciazy

Odpowiedz
MoniC_86 2013-08-29 o godz. 04:37
0

po pierwsze bardzo wspolczuje wszytskim kobieta ktore przezyly ten koszmar..mi sie osobiscie nie przydarzylo poronienie tylko bylam obecna przy tej tragedii gdy mojej siostrze sie to stalo..co do tematu z pewnoscia lekarz uwzgledni Twoje poprzednie wydarzenia i zdecyduje co bedziesz musiala poczac..czy cala ciaze przejsc lezac a moze da Ci leki na podczymanie..pozdrawiam Was kobietki

Odpowiedz
karolinka7947 2013-08-28 o godz. 13:07
0

xenarthra
piszesz ze tobie tez ise cykl uregulowal. Z tego co zaobserwowalam to widze ze jestes w ciazy. A moglabym wiedziec jak dlugo sie o ta dzidzie staralas?
Pozdrawiam!

Odpowiedz
xenarthra 2013-08-28 o godz. 10:14
0

karolinka7947, moj cykl po poronieniu tez byl regularny i normalny. zawsze mialam pokickane calkowicie, a te po poronieniu byly regilarne. trzymam kciuki, zeby ci sie szybciutko udalo zajsc w ciaze nic tak nie pomaga jak dzidzius na takie przezycie i jesli masz ochote to zapraszam na watek starankowy zawsze razniej, a jest tam pare nas , ktore tez stracily dzidziusie i teraz znow sie staraja to jest tutaj


http://forum.styl.fm/s3/viewtopic.php?p=698464&sid=19f2788c8158f40d5d8b2c66e846da0c#698464

Odpowiedz
karolinka7947 2013-08-26 o godz. 13:46
0

xenartha,
ja bardzo pragnę dziecka. Po prostu chcialabym wiedziec czy ta kolejna ciąża będzie różnic się od tej poprzedniej. Mam nadzieje, że uda mi się zajśc w ciąże jak najszybciej. Właśnie zaczęłam nowy cykl. I nie iwem czy to dobrze ale zauważyłam pewne różnice pomiędzy tymi cyklami z przed straty. Tamte były dużo dłuższe i skąpsze. Ten zaczął się równo po miesiącu i jest bardziej chyba normalny. Miejmy nadzieje że to dobry znak.

Odpowiedz
xenarthra 2013-08-26 o godz. 08:10
0

karolinka7947, ja tez stracilam dzidziusia pare miesiecy temu. bylo to najgorsze co moglo sie przytrafic. bylam zalamana strasznie po tym, ale ja chcialam jak najszybciej starac sie o kolejnego dzidziusia, bo wiedzialam, ze w moim przypadku zajscie w ciaze bedzie najlepszym lekarstwem. tak bardzo pragnelam dzidziusia. i w kolejnym cylku po lyzeczkowaniu zaszlam w ciaze. niedlugo bedzie juz koniec i dzidzia bedzie z nami.
powiem ci, ze nie zaluje ze zaczelam od razu znow sie starac, tym bardziej, ze wiedzialam, ze to nie jest tak hop siup zajsc w ciaze. i stwierdzilismy, ze nie ma na co czekac. ale podkreslam tutaj , ze jesli nie czujesz sie gotowa psychicznie to poczekaj.
ja nie myslalam o tym czy kolejna ciaze tez strace, bo w tym wypadku balabym sie strasznie znow to przezyc i nie zaczelabym sie starac chyba nigdy. wierzylam, ze tym razem sie uda!
powiem ci to co powiedzial mi moj lekarz, zeby sie nie poddawac!!!

Odpowiedz
karolinka7947 2013-08-25 o godz. 05:46
0

częśc z was pisze by poczekac, częśc ze zalezy to od tego jak sie czuje. Fizycznie czuje sie dobrze nic mi nie dolega i wogole lekarz powiedzial ze wszystko swietnie sie zagoilo. psychicznie nadal czuje sie fatalnie. ale tak czuc będe sie juz zawsze. strach o kolejna ciąze też będzie i zawsze tak samo duży. A ja poprostu bardzo pragnę tulic do siebie maleństwo. Boję się również ze i tak zbyt szybko mi się nie uda. Na tą ciążę czekałam aż 2 i pół roku, więc nie zakładam że tym razem będzie inaczej. Chociaż w głbi serca mam nadzieje ze tym razem inaczej będzie.
Pozdrawiam

Odpowiedz
NUKA 2013-08-24 o godz. 16:30
0

karolinka7947, bardzo Ci wspolczuje bo przeszlam przez to samo :-( to czy juz sie starac zalezy od tego czy nie ma zadnych ku temu przeciwskazan oraz od tego czy Ty jestes na to gotowa...my zaczelismy wtedy od kolejnego cyklu z nowa wiara w to za znow bede nosic maluszka w brzuszku...a jesli chodzi o to czy lekarz przepisze Ci jakies leki zalezy tylko od tego cyz beda ku temu jakies przeslanki. Jesli uzna ze ciaza moze byc zagrozona na pewno cos zaleci

Odpowiedz
czarnaaj 2013-08-23 o godz. 12:35
0

zaprASZAMY CIE NA WATEK

http://forum.styl.fm/s3/viewtopic.php?p=696161#696161

TAM SOBIE O TAKOWYXCH SPRAWACH TEZ DYSKUTUJEMY :D

Odpowiedz
Isza 2013-08-23 o godz. 11:03
0

karolinka7947, bardzo mi przykro. Też uważam, że z kolejna próbą lepiej troszkę odczekać.
karolinka7947 napisał(a):Czy prosic lekarza o jakies szcze golne leki, czy sama czegos szczegolnie pilnowac.
Myślę, że lekarz na pewno weźmie pod uwagę Twoja stratę dziecka. Nie wiem za bardzo czy są jakieś leki na donoszenie ciąży, pamiętam tylko, że mi lekarz przepisała dodatkowo jakieś tabletki bo miałam ciążę zagrożoną.
Trzymaj się ciepło i życzę Ci by Twoje pragnienie się spełniło.
Pozdrawiam

Odpowiedz
Katherina 2013-08-23 o godz. 10:27
0

Karolinka szczerze wspólczuje bo wiem co znaczy ten ból.
Poczekaj z tym probowaniem jakiś czas bo to on jest w takich przypadkach najlepszym lekarstwem. Nie pozwól aby myśl o dzidziusiu spędzała Ci sen z powiek, nie martw się na zapas wszystko jeszcze przed Tobą. Także teraz wrzuć na luz, myśl o samych przyjemnych rzeczach i nie stresuj sie niepotrzebnie. Głowa do góry :D

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie