Quantcast
  • poziomka odsłony: 33408

    Czym dokładnie jest bakteria streptococcus agalactiae (paciorkowiec)?

    Dziewczynki pomóżcietrzeba mieć do szpitala wynik posiewu z pochwy i odbytu na te właśnie bakterieno i miałam niedawno ten posiew i wyszło mi że mam bakterie w pochwiedostałam globulki i antybiotyk, mam stosować przez tydzień i potem znowu do lekarzapani doktor powiedziała że jakbym teraz zaczęła rodzić żebym koniecznie o tym powiedziała w szpitaludzisiaj sobie poczytałam w necie na temat tego paciorkowca i sie przeraziłam:(podobno ciężko sie tego pozbyć, nawet jak sie uda to nie wiadomo czy zaraz nie wrócipodczas porodu trzeba podać 4 godziny przed odejściem wód jakis antybiotyk żeby ochronić dziecko przed zarażeniemi wogóle sie naczytałam (cholera wie po co) co sie może stać dziecku jak sie zarazi..były też jakieś "pozytywne" rzeczy typu że te bakterie często sie zdarzają, opisy dziewczyn że wszystko sie dobrze skończyło itp. ale i tak to co wyczytałam wcześniej skutecznie mnie zdołowało:|boje sie że nie zdąże tego wyleczyć przed porodem albo że wylecze a to i tak wróci i nawet nie będę wiedziałaboje sie ze coś sie stanie dzieckuchciałam Was zapytać czy którejś też to może wyszlo z posiewumam nadzieje że te wszystkie straszne informacje które można przeczytać w necie są przesadzone i niepotrzebnie sie aż tak zamartwiam

    Odpowiedzi (22)
    Ostatnia odpowiedź: 2013-08-25, 02:36:01
Odpowiedz na pytanie
Zamknij Dodaj odpowiedź
babinka 2013-08-25 o godz. 02:36
0

mi gin tłumaczył, że jeszcze niedawno to badanie było nieobowiązkowe i aż do teraz wielu lekarzy go nie wykonuje. U mnie problem polega na tym, że dzidzia jest już od jakiegoś czasu w kanale, mogę urodzić praktycznie w każdej chwili, a antybiotyk biorę dopiero od wczoraj. Lekarz mi powiedział że to powszechne cholerstwo i na pewno wszystko będzie dobrze, i że nie ma żadnych problemów z wyleczeniem tego. Ale dziewczyny na forum piszą inaczej i nie wiem czy jest tak jak powiedział gin, czy po prostu chciał mnie uspokoić

Odpowiedz
poziomka 2013-08-25 o godz. 02:34
0

babinka napisał(a):ja też mam te cholerstwo :x bardzo się zdziwiłam wynikami badania bo nigdy nie miałam najmniejszych kłopotów z tymi sprawami. Podobno jest to wznik oslabienia organizmu pod koniec ciazy. Dostalam doustny antzbiotyk. Mam nadzieje ze dzidzia bedzie zdrowa i zdolam sie troche przeleczyzc przed porodem
ja sie wszystkich dokoła wypytywałam i rzeczywiscie to cholerstwo jest bardzo popularne

ale u nas sie na szczęście dobrze skonczyło :)
dostałam antybiotyk ale po ok 20 minutach urodziłam wiec pewnie i tak nie zadziałał a córcia sie nie zaraziła
moze fakt ze nie przebywała długo w kanale rodnym miał duzy wpływ i córcia poprostu nie zdążyła złapać bakterii

w każdym razie ja sie strasznie bałam, teraz wydaje mi sie ze nie trzeba bylo tak panikować :)

Odpowiedz
babinka 2013-08-25 o godz. 02:30
0

ja też mam te cholerstwo :x bardzo się zdziwiłam wynikami badania bo nigdy nie miałam najmniejszych kłopotów z tymi sprawami. Podobno jest to wznik oslabienia organizmu pod koniec ciazy. Dostalam doustny antzbiotyk. Mam nadzieje ze dzidzia bedzie zdrowa i zdolam sie troche przeleczyzc przed porodem

Odpowiedz
ReRe 2013-08-25 o godz. 02:29
0

Moja siostra jest w 4 miesiącu ciąży i mówię jej żeby zrobiła posiew spytała o to Dr a on na to że nie trzeba ten sam tekst co do mnie w klb żaden lekarz nie zleca tego badania masakra :o

Odpowiedz
Pepper 2013-08-11 o godz. 17:35
0

Antybiotyk dostałam, ale poród szedł tak szybko, że chyba nie zdążył dobrze zadziałać. Dostałam go na 1,5h przed urodzeniem się Zuzki.
Na razie kupiłam zwykłą nianię, monitor jest za drogi jak dla mnie, ale obiecali mi w szpitalu że pożyczą na kilka tygodni.

Odpowiedz
Reklama
poziomka 2013-08-10 o godz. 10:00
0

Pepper a nie dostałaś podczas porodu antybiotyku osłonowo?
i potem podobno profilaktycznie podają, może i u Zuzi dałoby sie tego uniknąć gdyby lekarze inaczej zareagowali
wogóle to chciałam Ci napisać że czytałam o ostatnim wydarzeniu i bardzo mi przykro, wyobrażam sobie co mogłaś czuć ale jednoczesnie podziwiam że zachowałaś zimną krew i uratowałaś Zuzinke, gdyby nie Twoja reakcja mogłoby być kiepsko :|
najważniejsze że wszystko sie dobrze skończyło
zdecydowalaś sie kupić monitor oddechu?

Justalka, mam taką nadzieje że to będzie jakiś dodatkowy argument żeby mnie przyjeli
chociaż licze na to że jak w poniedziałek bede miała kolejny posiew to już wyjdzie ok
ale chyba tak czy inaczej podadzą mi antybiotyk prawda?

Odpowiedz
justalka 2013-08-10 o godz. 08:01
0

poziomka napisał(a):Reniuś pewnie że napiszę
mam nadzieje że dostane sie na Żelazną a tak swoją drogą to jeśli ten antybiotyk najlepiej podać podczas porodu 4 godziny przed, tylko już sama nie wiem czy przed odejściem wód czy przed urodzeniem dziecka, to mogą mnie odesłać do innego szpitala? skoro powinnam dostać w miare szybko antybiotyk to nie powinni sie tak ze mną "bawić" w jeżdżenie w poszukiwaniu wolnego miejsca
poziomka nie ma tego złego...ja mysle ze jak trafisz na zelazną to Cie w takim wypadku nie będą mogli odesłać trzymam kciuki

Odpowiedz
Pepper 2013-08-09 o godz. 21:51
0

Ja to chyba za bardzo nie pocieszę... miałam bakterie w pochwie, dostałam globulki, pan doktor uznał że cc nie trzeba , no i moja córeczka urodziła się z zapaleniem płuc. Więc moja historia otucha dla nikogo raczej nie jest i nie będzie (niestety) :|

Odpowiedz
poziomka 2013-08-09 o godz. 13:58
0

Monia, chyba nie jest, nie wiem
bede w poniedziałek u lekarza to sie dokładniej wypytam o wszystko..

Odpowiedz
Monia1983nrw 2013-08-09 o godz. 12:53
0

a nie jest to wskazanie do cesarki?
Nie znam sie na tym,ale moze jak bylaby cesarka to dziecko nie mialoby sie prawa zarazic... sama nie wiem...

antybiotyk podac przed odejsciem wod...u mnie to by sie tak nie dalo,bo wody odeszly chwile przed tym zanim urodzilam...i chyba watpie w to ,zeby lekarze wiedzieli kiedy odejda wody...u mnie by nie zdarzyli z antybiotykiem...

Tak czy siak mocnoooooo trzymam za was kciuki,napewno wszystko bedzie dobrze

Odpowiedz
Reklama
poziomka 2013-08-09 o godz. 08:25
0

Reniuś pewnie że napiszę
mam nadzieje że dostane sie na Żelazną a tak swoją drogą to jeśli ten antybiotyk najlepiej podać podczas porodu 4 godziny przed, tylko już sama nie wiem czy przed odejściem wód czy przed urodzeniem dziecka, to mogą mnie odesłać do innego szpitala? skoro powinnam dostać w miare szybko antybiotyk to nie powinni sie tak ze mną "bawić" w jeżdżenie w poszukiwaniu wolnego miejsca

Odpowiedz
Pisklak 2013-08-09 o godz. 06:14
0

ja rodziłam w 2005 roku i też nie miałam robionego posiewu, ale po porodzie okazało się że mała złapała ode mnie jakąś bakterię, podejrzewam ze to mogło być to samo. ja dostawałam augmentin, Ola jakiś antybiotyk, potrzymali nas kilka dni dłużej w szpitalu i od tej pory jest zdrowa jak ryba, nie licząc jakichś drobnych przeziębień.

tak więc poziomka, nie zamartwiaj się, na pewno wszystko będzie dobrze, lepiej wcześniej wiedzieć takie rzeczy, przynajmniej lekarze wiedzą czego się spodziewac i jak zareagować.

głowa do góry!

Odpowiedz
Gość 2013-08-09 o godz. 05:28
0

Ja tylko zaczęłam czytać ten wątek, ale były tam różne wpisy - i te złe (ku przestrodze) i te dobre (dla otuchy). Myślę, że tak jak w każdym innym przypadku, nadmiar wiedzy nie zaszkodzi.
Napisz już po, jak było i czy udało Ci się dostać na Żelazną.

Odpowiedz
poziomka 2013-08-08 o godz. 19:35
0

dziękuje dziewczynki za słowa otuchy
ja słyszalam że ten posiew jest obowiązkowy ale widać że jednak nie wszędzie
ciesze sie że moja ginka mi go zrobiła sama z siebie bo tak to pewnie bym sie nie upomniala bo bym nawet nie wiedziała o tym badaniu

w sumie to dziś gadałam z koleżanką, mówiła żebym sie nie martwiła bo też miała tą bakterie i wszystko było ok :) druga koleżanka z kolei nie miała posiewu a okazało sie że miała tą bakterie i synek sie zaraził przy porodzie ale dostawali przez kilka dni antybiotyk i też sie wszystko dobrze skończyło :)
więc chyba te czarne scenariusze to raczej rzadziej niż częściej występują, przynajmniej mam taką nadzieje i już sie troche mniej martwie

Reniuś ten wątek do którego wkleiłaś linka to własnie mnie tak przeraził bo to było pierwsze na co trafiłam w necie :(

Odpowiedz
ReRe 2013-08-08 o godz. 16:13
0

Ja też nie miałam posiewu prosiłam gin a ta mówila ze nie trzeba:( teraz moja siostra jest w ciąży karzę jej wymusić na ginie to badanie chodzi prywatnie w sumie też hodziłam prywatnie i baba mnie zbywała

Odpowiedz
Nelly 2013-08-08 o godz. 15:35
0

Ja rodzilam w 2005 roku i tez nie byl wymagany poziew. Natomiast mialam jakas infekcje ( albo grypa albo jakas bakteryjna infekcja gardla) Elizie po urodzeniu zrobili badania CRP miala podwyzszone ale brala 5 dni antybiotyk i wszystko bylo w porzadku.
Nie martw sie na zapas

Odpowiedz
Monia1983nrw 2013-08-08 o godz. 11:03
0

Ja rodzilam we wrzesni u2005 roku w Pl i nie potrzebowalam tych badan,nawet nie wiedzialam ,ze wogole takie sa :o

poziomka, mam nadzieje,ze wszystko bedzie dobrze,trzymam mocno za was kciuki

Odpowiedz
Gość 2013-08-08 o godz. 08:15
0

Ja rodziłam na Żelaznej 2 razy i robiłam to badanie, na szczęście wszystko było ok. Będąc w 2-giej ciąży moja lekarz (nie z Żelaznej) powiedziała, ze to badanie już nie jest juz na liście obowiązkowych.... :o Ja zrobiłam, bo w tym szpitalu wymagają. Moja bratowa rodziła w tym roku - była pod opieką ordynator szpitala w Żyrardowie i też potwierdziła tę tezę. Jednak i ona wykonała to badanie.
Leżalam na sali z dziewczyną, która miała tą bakterię. Podali jej antybiotyk i dziecku również. Wszystko było ok, więc chyba nie powinnaś się martwić. Lepiej wiedzieć i uprzedzić przed porodem, niż pójść w "ciemno". Wtedy konsekwencje byłby o wiele poważniejsze.

Sporo różnych rzeczy jest w tym wątku: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57306527&v=2&s=0
Głowa do góry, wszytko powinno być dobrze. Ja z Zelaznej jestem baaardzo zadowolona :D . Opieka jest super, na izbie przyjęć wezmą od Ciebie wszystkie badania, więc będą wiedzieli jak reagować.

Odpowiedz
justalka 2013-08-08 o godz. 07:06
0

poziomka Kasia b ma racje nie zamartwiaj sie na zapas. Napewno to szybko wyleczysz, pomyśl do porodu troche zostało i napewno zdążysz wyleczyć. Bądz tylko dobrych myśli

Odpowiedz
Kasiab 2013-08-07 o godz. 20:19
0

napewno wszystko będzie dobrze

Odpowiedz
poziomka 2013-08-07 o godz. 19:33
0

Kasiab dzięki za odpowiedź
cieżko sie nie przejmować ale pocieszyłaś mnie

Odpowiedz
Kasiab 2013-08-07 o godz. 19:23
0

poziomka przede wszystkim nie zamartwiaj się
ja miałam tą samą bakterię
moja gin powiedziała, że należy się jej pozbyć, bo zdaża się że powoduje ona wrodzone zapalenie płuc u maleństwa
u mnie było tak, że w posiewie który był robiony w 36 tyg chyba, bo już nie pamiętam dokładnie wyszło właśnie to paskudztwo i moja gin powiedziała, że zdaża się to dość często
dostałam antybiotyk (augmentin) doustnie i globulki (do zrobienia w aptece) też z tym antybiotykiem, kuracja miała trwać tydzień, gin powiedziała, że gdybym zaczęła rodzić przed zakończeniem antybiotykoterapii to żebym poinformowała o wynikach posiewu w szpitalu i wtedy dostane antybiotyk w czasie porodu
urodziłam po terminie, stosowałam tylko augmentin doustnie, bo te globulki były okropne i strasznie mnie piekło, jak zaczął się poród to w szpitalu nie omieszkałam wspomnieć o wynikach posiewu ( wykonanie posiewu jest obowiązkowe pod koniec ciąży więc lekarz i tak by się dowiedział lol )
w trakcie porodu dostałam chyba dwie dawki antybiotyku i po porodzie po kilku godzinach następną, ach i wody odeszły mi znacznie wcześniej w domu
moja córka urodziła się zdrowa jak rybka
moja koleżanka też miała tą bakterię i też urodziła zdrowe dziecko
mam nadzieję, że trochę Cię uspokoiłam
regeneruj siły i czekaj z radością na maleństwo 8)

P.S. ja rodziłam na Starynkiewicza i byłam baaaaaaaaaaardzo zadowolona, polecam z całą odpowiedzialnością, piszę to bo kiedyś czytałam na innym wątku że zastanawiasz się też nad tym szpitalem lol

Odpowiedz
Odpowiedz na pytanie